Archiwum kategorii: studio - Strona 2

Jak Pozbyć Się Blokady w Tworzeniu, Cz. 3

W przedostatniej części serii o tym, jak pozbyć się blokady w tworzeniu przyjrzymy się jeszcze dwóm bardzo ważnym aspektom.

Ich zrozumienie i opanowanie pomoże Wam w sposób szybszy, prostszy i bardziej naturalny oraz, co najważniejsze, w zgodzie z własnym sumieniem docierać do celu.

Wiem, że sagi miały być trzy części, ale postanowiłem jeszcze dopisać kilka akapitów i w rezultacie zrobiło się prawie dwa razy więcej tekstu niż oryginalnie planowałem, czyli standard u mnie…

W kolejce czeka więc jeszcze część czwarta. Czytaj więcej »

Jak Pozbyć Się Blokady w Tworzeniu, Cz. 2

Dzisiaj przyszedł czas na kolejną garść porad z zakresu pozbywania się blokady w tworzeniu utworów.

Poprzednio omówiliśmy wstępnie najważniejszy z aspektów tego zagadnienia, czyli ustalenie prostych celów umożliwiających nam podejmowanie łatwych decyzji.

Bo właśnie w ten sposób, decydując krok po kroku, co zrobić dalej – zbliżymy się bardziej do momentu ukończenia piosenki.

W tym artykule jeszcze bliżej przyjrzymy się tym zagadnieniom i poznamy kilka kolejnych, wartych uwagi rzeczy. Czytaj więcej »

Jak Pozbyć Się Blokady w Tworzeniu, Cz. 1

Komponowanie muzyki czy pisanie słów do utworu czasem potrafi być trudne, sprawiać nam problemy i wprawiać w zakłopotanie. Nie każdy i nie zawsze umie usiąść i z marszu napisać piosenkę, choć i takie przypadki nam się czasem przydarzą.

Natomiast będą one w zdecydowanej mniejszości, bo jednak zbudowanie porządnego utworu z sensownym tekstem wymaga od nas wytężonej pracy i odpowiedniej ilości wolnego czasu.

Ale nader często napotykamy na sytuacje, kiedy po prostu czujemy, że utknęliśmy w martwym punkcie (zwykle na starcie), nie jesteśmy w stanie nic stworzyć, a jeśli już coś wyjdzie spod naszych palców – wydaje się to nam najgorszą kompozycją świata. Brzmi znajomo…?

W tym i dwóch kolejnych wpisach przyjrzymy się więc temu, jak pokonać te psychiczne bariery, które nie pozwalają nam z każdej sesji wyjść zwycięską ręką. Czytaj więcej »

ReVoice Pro 3 – Recenzja i Zniżka!

Niezbyt często recenzuję wtyczki, programy czy inny sprzęt związany z domowym nagrywaniem. Mam ku temu swoje powody, których możecie się domyślać, jeśli kojarzycie trochę artykuły, które piszę na bloga i ogólny przekaz tegoż zakamarkowego przybytku. Jeśli brzmi to nadal zbyt enigmatycznie, powiem wprost – to nie narzędzia decydują o tym, jak dobrą wykonamy pracę i jak dobrze zabrzmią nasze produkcje, ale to, jak się posługujemy tym, co mamy, co słyszymy i jakie podejmujemy na tej podstawie decyzje. To stwierdzenie, które powtarzam jak mantrę od lat…

Oczywiście, że sprzęt, programy i wtyczki są potrzebne, bo bez nich nie zrobilibyśmy nic, ale prawda jest taka, że lwią część pracy jesteśmy w stanie wykonać na podstawowych narzędziach, które już posiadamy, bez dodatkowych inwestycji. Czasem jednak trafiają się takie perełki, że po prostu nie sposób przejść koło nich obojętnie. I to nie dlatego, że obiecują nam cuda-wianki, piękno, bogactwo i światową sławę, tylko dlatego, że świetnie wykonują powierzone im zadania i robią to w mgnieniu oka, a rezultaty ich działania są po prostu fenomenalne. Czytaj więcej »

Darmowa Wtyczka i Sample oraz Pro Tools 12

Po raz kolejny firma Soundtoys postanowiła podarować nam darmowy plug-in. Nie jest to pierwszy raz, gdy przez pewien czas możemy sobie pobrać nieco okrojoną czy uproszczoną wersję danego modułu (stąd przydomek Little).

Zapewne wkrótce ukaże się on w nieco bardziej rozbudowanej formie, ale za to, jak nietrudno się domyślić, będzie już trzeba zapłacić. W każdym razie, jeszcze przez kilka dni (dokładnie do 1. kwietnia 2015) możemy skorzystać z tej specjalnej oferty i zaopatrzyć się w mniejszą wersję tego plug-inu – na przykład korzystając z TEGO SZNURKA. Trzeba oczywiście posiadać (bądź założyć) darmowe konto na Soundtoys.com. Wpisujemy nazwę użytkownika, swoje hasło i klikamy w ‘Redeem’. Czytaj więcej »

Co Naprawdę Się Liczy w Domowym Studio?

Dzisiejszy artykuł będzie małym podsumowaniem tego, o czym od kilku lat truję Wam umysły, a czego wielu początkujących nadal wiedzieć nie chce.

W czasach, gdy wszystko chcemy mieć podane na tacy, teraz, już i od razu, gdy nie mamy ochoty (i czasu) nauczyć się, przetworzyć i zrozumieć jakichś informacji, często szukamy drogi na skróty. Oczekujemy szybkich i prostych odpowiedzi na każde pytanie.

Niestety dziedzina realizacji dźwięku i produkcji muzycznej tak nie funkcjonuje i jeśli mamy ambicje nieco większe niż “wyprodukowanie” kolejnego z miliarda gniotów, jakie pałętają się po “youtubach”, “myspace’ach” i innych “reverbnation-ach”, to niestety musimy niektórym faktom stawić czoła… Czytaj więcej »

Wejściowy Tor Audio, Cz. 1

O sprzęcie rozmawialiśmy na blogu niejednokrotnie – zarówno w kontekście wyboru konkretnych modeli, jak i ich rzeczywistego wpływu na jakość naszych nagrań. Z moich artykułów poruszających te kwestie z reguły wynika jedna puenta – sprzęt jest na odległym miejscu w łańcuchu czynników, które mają największe znaczenie na uzyskiwane przez nas finalne brzmienie.

I tę myśl jak najbardziej podtrzymuję, bo na tym etapie chyba każdy odwiedzający Zakamarki się ze mną zgodzi. Jest przecież kwadryliard innych rzeczy, które muszą być na najwyższym poziomie, ZANIM w ogóle zaczniemy myśleć o tym, jakiego sprzętu nagraniowego (a konkretnie wejściowego toru audio) użyjemy i jaki (jeśli w ogóle) będzie to miało wpływ na nasze wyniki.

Aczkolwiek dziś przyjmiemy takie założenie, że wszystko inne (poza narzędziami do nagrań) jest w porządku i porozmawiamy o samym sprzęcie. Spytać możecie, dlaczego dopiero teraz (po niemal czterech latach prowadzenia bloga) zdecydowałem się na taki krok… Odpowiedź jest bardzo prosta – przez cały ten czas chciałem zaszczepić i ugruntować w Was jedną z najistotniejszych myśli dotyczących realizacji nagrań. Znacie już ją pewnie na pamięć, ale dla tych, którzy są tu nowi czy jeszcze nie do końca wtajemniczeni – wyjaśnię, o co chodzi. Czytaj więcej »

Szybka i Efektywna Praca w Studiu, Cz. 3

W dwóch ostatnich artykułach tej serii (Cz. 1 i Cz. 2) poruszyliśmy bardzo istotne kwestie związane z efektywną, wydajną i szybką pracą podczas nagrań i miksów. Wspomniałem, że jest jeszcze kilka sytuacji, w których będziemy wdrażać w życie zasadę ograniczania swoich wyborów do minimum.

Poniżej prezentuję Wam ostatnią odsłonę tego artykułu i liczę, że weźmiecie sobie podane przeze mnie porady do serca.

Wierzcie mi, że w perspektywie czasu, stosowanie się do nich zaowocuje większą wydajnością z naszej strony, a z czasem jeszcze lepszymi efektami końcowymi. Popatrzmy zatem na to, w jaki sposób i w jakich przypadkach omawiana zasada ma jeszcze rację bytu.

Ilość śladów w sesji

Kiedyś w ramach cyklu o tym, jak zostać lepszym realizatorem pisałem co nieco o stawianiu sobie ograniczeń i tam skupiłem się głównie na kwestii ilości śladów w sesji. Nie będę więc tego tutaj powtarzał, tylko odeślę Was do tamtego wpisu. A jak go już przeczytacie (lub go sobie przypomnicie), to zapoznajcie się z jedną myślą, która powinna nam przyświecać w trakcie pisania utworów i nagrywania śladów: Czytaj więcej »