Archiwum kategorii: studio

Postanowienia Na Rok 2018

Z racji tego, że jest to pierwszy artykuł w nowym roku, wypadałoby się podzielić z Wami kilkoma postanowieniami, jakie postanowiłem sobie postanowić. Powód, dla którego piszę o tym dopiero teraz jest bardzo prosty – większość “noworocznych postanowień” z reguły upada w okolicach końcówki stycznia, czy będzie tu mowa o poważnych planach, czy o nowej diecie-cud – nie ma to większego znaczenia. Musiałem się najpierw przekonać o tym, czy te moje założenia przetrwają pierwszy, najtrudniejszy miesiąc, żeby w ogóle mieć prawo o tym pisać. A drugi, bardziej prozaiczny powód jest taki, że nieco mi się sen zimowy przedłużył i dopiero niedawno wybudziłem się z letargu…

Mam świadomość tego, że może nie będą to dla Was najbardziej wartościowe informacje na świecie, ale może któreś z nich będą inspiracją do ulepszenia własnego warsztatu – tak muzycznego, jak i realizatorskiego czy nawet osobowościowego. Nie mam bynajmniej zamiaru bawić się w jakieś motywacyjne przemowy, przedstawię Wam po prostu suche fakty i powiem co tam słychać po drugiej stronie kabla. Czytaj więcej »

Największe Wpadki w Studio, Cz. 2

Kontynuujemy wątek największych wpadek w studio…

Dziś podzielę się z Wami kolejną porcją nieco upokarzających wydarzeń, jakich byłem uczestnikiem bądź sprawcą podczas pracy z muzykami.

Z perspektywy czasu wydawać się one mogą śmieszne, ale wierzcie mi, że w tamtych chwilach do śmiechu mi wcale nie było.

Jeśli ktoś przegapił pierwszą część wpisu, to nadal ma okazję powytykać mnie palcami w komentarzach pod dzisiejszym artykułem.

Tymczasem listę wstydu nadszedł czas najwyższy uzupełnić…

5.

Tak jak ponoć elektryka prąd nie tyka, tak dla dźwiękowca sygnał audio powinien przyjacielem być, nie wrogiem. Pozwolę sobie jednak z tym polemizować… Czytaj więcej »

Największe Wpadki w Studio, Cz. 1

0481-facepalmPomyślałem, że pierwszy post w Nowym Roku warto by było utrzymać w dość luźnym charakterze, co by wszyscy zmęczeni, niedospani i cierpiący na syndrom nocy sylwestrowej czytelnicy nie musieli zbytnio wytężać spuchniętych od fajerwerków i szampana mózgów podczas czytania tego tekstu.

Choć tak sobie myślę, że już sama długość poprzedniego zdania będzie w stanie przyprawić co niektórych o jeszcze większe bóle pod smaganym huraganem dachem duszy.

No, ale spróbujmy…

Każdy z nas popełnia błędy. Czy to zawodowe, czy uczuciowe, czy na klasówie z fizy. Normalna rzecz to. A jak ktoś twierdzi, że jest nieomylny, to już na starcie nie ma co takiej osobie ufać, skoro zaczyna od błędnego stwierdzenia. My się oczywiście nie będziemy zajmować filozofią życia (na pewno nie dziś), ale przeniesiemy kwestię wpadek na grunt tych studyjnych.

Opiszę Wam kilka swoich błyskotliwych zagrań z ostatnich lat, które udało mi się przypomnieć, a w zamian oczekuję, że i Wy podzielicie się jakimiś swoimi anegdotami z pola bitwy. Listę wstydu niniejszym czas zacząć: Czytaj więcej »

Jak Rozwijać Swoje Umiejętności – Głos Czytelników

Postęp jest i zawsze być powinien nieodłącznym elementem naszych zmagań z produkcją muzyczną w domowym studiu. Bez niego stoimy w miejscu, nie rozwijamy się, a niektórzy nawet twierdzą, że jego brak jest oznaką cofania się. Wstecz, rzecz jasna.

Często jest tak, że z dnia na dzień jest nam bardzo trudno go zauważyć, bo raczej mało który element w naszej batalii z home-recordingiem rozwija się nagle – czy to nasze umiejętności nagrywania, miksowania, aranżacji lub wykonania czy jakiekolwiek inne.

To jest zdecydowanie długotrwały proces, którego rozwój możemy zauważyć wyłącznie z bardziej odległej perspektywy, ale u każdego zapewne wygląda ona nieco inaczej…

Z tego powodu chciałbym, abyście sięgnęli pamięcią kilka lat wstecz i w komentarzach pod tym wpisem podzielili się ze mną i z innymi czytelnikami historią swojego progresu w podbijaniu świata produkcji muzycznej (czy nawet po prostu opisali swoją historię – jak się zaczęło, gdzie jesteście teraz, jakie macie plany na przyszłość, etc).

Jestem niezmiernie ciekaw tego, na jakim etapie znajdujecie się obecnie, z czym mieliście kłopoty i jak sobie z nimi poradziliście oraz gdzie się widzicie za kilka lat.

Każdy, kto się uaktywni i uchyli rąbka tajemnicy opisując swój przypadek (miło by było, jak by zawarł w swej wypowiedzi kluczowe informacje o zauważonym postępie) będzie miał szansę otrzymania wybranego przez siebie kursu video z oferty Zakamarków Audio.

Do rozdania jest 7 sztuk dowolnych tutoriali, a zabawa trwa do opublikowania kolejnego artykułu (czyli mniej więcej tydzień).

Żeby Was zachęcić, poniżej opiszę pokrótce swoją przygodę z nagrywaniem muzyki w domu, bo w sumie chyba nigdy się z Wami takimi informacjami nie dzieliłem. Poza tym uważam, że jeśli proszę Was o odkrycie swoich kart, to najpierw muszę pokazać trochę własnych. Czytaj więcej »

Największe Problemy Domowego Studia – Głos Czytelników i Nagrody!

Kiedy zaczynamy przygodę z domowym studiem na głowę spada nam sporo problemów – czy to z wyborem pierwszego sprzętu, oprogramowania i innych narzędzi, czy to z opanowaniem pewnych terminów i zagadnień, czy też ze sposobami działania, teorią muzyki, działaniem poszczególnych procesorów, połączeniami, akustyką i całą masą innych spraw, o których mamy większe bądź mniejsze pojęcie.

Z czasem, gdy nasza wiedza i doświadczenie nabierają już jakiejś wartości, stajemy przed kolejnymi dylematami, decyzjami i trudnościami.

To właściwie niekończąca się podróż, podczas której stale się dokształcamy, nasz słuch się wyostrza, uczymy się wyłapywać wcześniej niezauważalne elementy, poznajemy nowe techniki, dowiadujemy się o nieznanych narzędziach i tak dalej…

Niestety dość często zdarza się, że znalezienie odpowiedzi na nurtujące nas pytania okazuje się trudniejsze niż by się wydawało, bo raz, że żyjemy w czasach ogromnego natłoku informacji i ciężko jest odpowiednio wszystkie atakujące nas dane przefiltrować, a dwa – nie każdą odpowiedź znajdziemy w instrukcji obsługi naszego urządzenia czy chociażby zadając pytanie na jakimś forum, gdzie rzesza użytkowników może nas poczęstować zupełnie niespójnymi, sprzecznymi wypowiedziami… Czytaj więcej »

Jaki Kupić Interfejs Audio, Cz. 3

Kontynuujemy wątek zaopatrywania się w odpowiedni interfejs audio. W tej odsłonie artykułu przedstawię Wam kilka wariantów, które według mnie warto obecnie rozważyć decydując się na zakup nowego interfejsu audio z nieco większą liczbą przedwzmacniaczy mikrofonowych niż to było omówione poprzednio.

Rozważymy dziś dwa duże przypadki – jeden to sytuacja, gdy chcemy nagrać coś więcej niż 2 ślady jednocześnie, a drugi dotyczył będzie nagrywania na wiele kanałów (8 i więcej).

Zapraszam więc na ostatnią odsłonę artykułów z cyklu “Jaki kupić interfejs audio”. Myślę, że temat powinien już być po tej lekturze wyczerpany. A na samym dole dorzucę jeszcze linki do wszystkich artykułów dotyczących tego tematu, jakie dotąd napisałem – gdyby ktoś chciał sobie powtórzyć i zebrać w jedną całość wiedzę w tym temacie. Czytaj więcej »

Jaki Kupić Interfejs Audio, Cz. 2

Jakiś czas temu rozprawialiśmy o tym, na jakiej podstawie podejmować decyzję o zakupie swojego interfejsu audio.

Od tamtego artykułu (z resztą – najczęściej komentowanego na blogu) minęło już sporo czasu i choć zasady podejmowania decyzji w tym względzie pozostają te same, to chciałem tym i kolejnym wpisem uzupełnić podane wcześniej informacje o konkretne modele interfejsów audio, na które, moim zdaniem, warto zwrócić uwagę.

Poza tym, jest to rynek dość dynamiczny i co rusz pojawiają się na nim nowe warianty, więc tym bardziej uznałem, że trzeba być w tej kwestii na czasie.

Mało tego, nasze potrzeby mogą być dość mocno zróżnicowane (np. co do ilości nagrywanych jednocześnie śladów czy rodzajów wejść), dlatego zdecydowałem się zrobić aktualne rozgraniczenie w odniesieniu do tego, czego możemy potrzebować i jakim budżetem będziemy dysponować. Czytaj więcej »

Jak Pozbyć Się Blokady w Tworzeniu, Cz. 4

W tej już naprawdę ostatniej części opowieści o tym, jak pozbyć się blokady w tworzeniu, porozmawiamy o najważniejszym punkcie całej tej opowieści.

Dodatkowo podzielę się paroma luźniejszymi sugestiami, które powinny uzupełnić tę sagę i dać Wam jeszcze więcej narzędzi do tego, aby proces twórczy był emocjonujący i dający zadowolenie, a nie sprawiał wrażenie niekończącej się katorgi…

VI. Wyrobienie nawyku pracy i brak rozkojarzenia

Jak już uporamy się z własnymi słabościami, zbudujemy wokół siebie pancerz odporności na smutnych, “internetowych krzykaczy”, zaufamy sobie i swojemu instynktowi oraz sprecyzujemy cele i nauczymy się sposobu podejmowania decyzji i konsekwentnego się ich trzymania, to możemy wtedy już wstępnie mówić o wyrobionym nawyku pracy. Jest on niejako zlepkiem wszystkiego, o czym do tej pory pisałem. Ale to oczywiście nie wszystko… Czytaj więcej »