Jakie Darmowe DAW Wybrać Na Początek?

Wprawdzie przerabialiśmy już jakiś czas temu kwestię wyboru bądź zmiany swojego DAW w dość obszernym opracowaniu, którego byliście największą częścią (początek cyklu TUTAJ), ale dziś postanowiłem przyjrzeć się tej sprawie pod innym kątem.

Stacje robocze potrafią kosztować spore pieniądze, być naszpikowane tysiącami różnych funkcji, posiadać wyspecjalizowane narzędzia i generalnie… przytłaczać stopniem rozbudowania i możliwości. I choć dla większości realizatorów z jakimś już stażem zorientowanie się w “nowym programie” nie będzie stanowiło większego problemu, tak dla kogoś, kto stawia dopiero pierwsze kroki w tym świecie, kwestia wyboru programu, który niewątpliwie potrafi na starcie zdrowo onieśmielić – jest sprawą nieco bardziej skomplikowaną.

Mało tego, w grę także wchodzą koszty, jakie musimy ponieść decydując się na zakup konkretnego oprogramowania.

Z tego względu w niniejszym artykule podrzucę Wam, szczególnie właśnie początkującym muzykom i realizatorom, kilka propozycji DARMOWYCH rozwiązań, które mogą się świetnie sprawdzić w rozpoczynającej się przygodzie z nagrywaniem czy miksowaniem.

Zacznę od tego, że nie jest prawdą, iż z pomocą darmowych narzędzi nie da się wyprodukować porządnie brzmiącej muzyki. Czy mowa o stacji roboczej, czy o wtyczkach, których jest w sieci dostępnych sporo – bardzo często możemy sobie nimi poradzić i nie mieć przy tym kompleksów, że nie używamy tych płatnych, najpopularniejszych “kombajnów” do tworzenia muzyki czy najdroższych pluginów ze świecącymi interfejsami graficznymi.

Jakie zatem mamy opcje?

I. Strony internetowe

Nie od dziś wiadomo, że istnieją platformy, które dają nam możliwość rejestrowania swoich pomysłów “przez sieć”. Nagrywane przez nas pliki są przechowywane w chmurze (na serwerach danej firmy), mamy wbudowane proste narzędzia do dzielenia się swoimi utworami w mediach społecznościowych i nie musimy sobie zawracać głowy pobieraniem i instalowaniem programu czy nabywaniem nań licencji.

I choć są to spore “plusy dodatnie”, w rzeczywistości ciężko jest mi uznać takie rozwiązanie za sensowne. A przynajmniej na dłuższą metę. Nie zaszkodzi bowiem trochę się pobawić tego typu aplikacjami (i może nawet coś ciekawego na nich stworzyć), ale niestety widzę tu sporo “plusów ujemnych”…

Od niestabilnego połączenia internetowego (którego przerwanie może nas pozbawić zapisania partii życia, którą nam się udało zagrać), przez nie do końca jasny model biznesowy tych “darmowych” stron (niektóre z nich każą sobie np. płacić za odblokowanie jakichś funkcji), aż po prawa autorskie (niby jako twórcy jesteśmy właścicielami tego, co stworzyliśmy, ale jak pokazało już nie raz życie, chociażby w przypadku Snapchata czy Facebooka – te zasady potrafią się zmienić).

Werdykt

Biorąc zatem pod uwagę wady i zalety tego typu rozwiązania – docelowo raczej szukałbym gdzieś indziej, choć nie chcę Was oczywiście zniechęcać do spróbowania (dla czystej zabawy) takich opcji. Zainteresowanym polecam rzucić okiem chociażby na Audiotool czy UJAM.

II. Darmowe (choć nieco okrojone) DAW

Moim zdaniem, taki wariant ma sporą przewagę nad poprzednim już na samym starcie, bo usuwa nam z drogi największy potencjalny problem – poleganie na połączeniu internetowym, a w zamian oferuje znacznie więcej funkcji (choć nadal nie tyle, ile pełne wersje danego programu). Dlatego śmiem twierdzić, że nie bardzo jest tutaj nad czym długo dumać i warto od razu rzucić się w wir pracy w normalnej stacji roboczej, zapomnieć o konieczności używania Internetu i po prostu nie oglądać się za siebie.

Fakt, że z uwagi na większą funkcjonalność i możliwości, będzie nas czekało trochę nauki (jak z każdym programem), ale jak opanujemy dobrze podstawy, to do reszty też z czasem dojdziemy i powinno obyć się bez ofiar, krwi i flaków na ścianie.

Jakie mamy tutaj opcje?

Poniżej podrzucam Wam kilka najpopularniejszych wariantów darmowych stacji roboczych, jakie udało mi się wyszukać i jestem przekonany, że każdy początkujący, który nie chce wydawać grosza na program, znajdzie tutaj coś dla siebie. Mało tego, nie będzie musiał odwiedzać podejrzanych stron, z których pobierze scrackowaną werjsę nie wiadomo czego, tylko w zgodzie z własnym sumieniem skorzysta z licencji Freeware. Same plusy.

A oto lista (kolejność przypadkowa, bez żadnej hierarchii):

Presonus Studio One 3 Prime – mój główny typ, niemalże pełna profeska, ale z małymi ograniczeniami. Moim zdaniem, nie ma obecnie lepszej, darmowej opcji. Dodatkowo, zawsze możemy zrobić upgrade do pełnej wersji, jeśli uznamy, że zaczyna nam brakować jakiejś funkcjonalności.

Avid Pro Tools First – nie mój główny typ, szczególnie dla użytkowników Windows. Nie, żeby PT nie działał na Pececie, ale akurat ta odsłona programu twórcom wyszła średnio, bo nie jeden użytkownik (a setki) narzekał na jego niestabilność czy wręcz problemy z samym uruchomieniem, mimo przestrzegania instrukcji. Na Macu działa raczej bez zarzutu.

Cockos Reaper – to jest ewenement, bo zasadniczo program jest płatny ($60 lub $225, w zależności od licencji), ale po 60 dniach korzystania z wersji demo nadal możemy w nim pracować, będąc proszonym o zakup pełnej licencji przy uruchomieniu. Co w przypadku tego programu akurat jakimś kosmicznym wydatkiem nie jest, no ale jak ktoś nie ma ochoty, to trudno. Tak czy inaczej, mamy tu do dyspozycji pełnoprawne DAW – za nic lub za symboliczną wręcz kwotę jak na ten rynek.

Audacity – istnieje już od wielu lat i często spotkamy go u wielu amatorów nagrywania, aczkolwiek mnie nigdy nie przekonał, choć byłem kilka razy zmuszony coś w nim grzebać. Warto więc wiedzieć, że taka opcja jest, ale raczej nie wchodziłbym z nim w bliższe i dłuższe relacje. No i najważniejsze przecież – wygląda paskudnie 🙂

Garageband – darmowy, przychodzący z każdym komputerem Mac program, na którym możemy naprawdę sporo podziałać. I choć istnieje tylko dla użytkowników Apple’a, jeśli ktoś akurat takowym jest, ma niezłe narzędzie pod ręką bez dodatkowego wysiłku czy kosztów.

Tracktion – chwali się go za dobry “flow pracy” – tak w kwestii edytowania, jak i miksowania.

MU.Lab – nie jest chyba najbardziej popularną “darmówką” do robienia muzyki, dlatego sam go z ciekawości zainstalowałem i powiem szczerze, że bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Może na pierwszy rzut oka wygląda podejrzanie skromnie, ale ma całe mnóstwo “ukrytych” funkcji (pod prawym przyciskiem myszy), że powinien zaspokoić potrzeby nawet bardziej wymagającego muzyka.

Zynewave Podium Free – darmowy wariant bardzo porządnego DAW z kilkoma ograniczeniami, ale za to bardzo przejrzysty i intuicyjny. Znam takich, którzy nie potrafią się z nim rozstać…

Traverso – bardzo mocno intuicyjny program, którego uczymy się w sporym stopniu na bieżąco (choć poczytać instrukcję wcześniej byłoby wskazane). Nie jest to może nasze “typowe DAW”, ale na pewno warto nań rzucić okiem.

Ta lista mogłaby być oczywiście dłuższa, chociażby o Ardour Demo, Soundtrap, Rosegarden, LMMS czy inne, ale uznałem, że są one zbyt mocno naszpikowane różnego typu ograniczeniami, dostępnością na konkretne systemy operacyjne, swoimi możliwościami czy koniecznością posiadania nieco większej wiedzy w programowaniu. Z tego względu czułbym średnio komfortowo polecając te warianty, bo nie sądzę, żeby dobrym pomysłem dla kogoś początkującego byłoby zmaganie się chociażby z brakiem wbudowanych efektów, niecodziennymi interfejsami graficznymi czy całą topologią – po co komu strome schody od samego startu…?

III. Darmowe DAW przy zakupie interfejsu audio/mikrofonu USB

Generalnie rzecz biorąc, jest to chyba najsensowniejsza opcja – tak technicznie, jak i finansowo, bo przecież interfejs (lub mikrofon USB – jak kto woli) tak czy inaczej zakupić musimy, żeby w ogóle zacząć nagrywać, a w tym przypadku, dostaniemy nie tylko sam sprzęt, ale i rozbudowane DAW (choć jeszcze nie w 100% pełne), które niejednokrotnie przewyższy możliwościami niektóre z poprzednich wariantów.

Niewiele firm oferuje takie rozwiązania, ale z tych, o których obecnie wiem, warto rozważyć przede wszystkim Studio One Artist (oczko wyżej niż wersja Prime, choć jeszcze nie to samo co Professional) – dostaniemy ją przy zakupie dowolnego interfejsu firmy Presonus z rodziny AudioBox.

Drugi wariant to Cubase LE, swego czasu dodawany do interfejsów Focusrite Scarlett, ale  obecnie zastąpiony Pro Tools First i Ableton Live Lite.

Wprawdzie popatrzyłem, poszukałem i poczytałem, ale innych wariantów nie znalazłem (choć zawsze mi się wydawało, że jest tego troszkę więcej). Niemniej jednak wydaje mi się, że opcja z interfejsem Presonusa i programem Studio One Artist jest z ekonomicznego punktu widzenia najprzystępniejszą.

Podsumowanie

Tak mniej więcej przedstawia się kwestia darmowego oprogramowania dla początkujących (i nie tylko). Miejcie również na względzie, że rynek w tej kwestii jest dość dynamiczny i co jakiś czas wypływa na świat kolejna perełka pod tytułem Free DAW, więc warto to od czasu do czasu sprawdzać.

Poza tym, jestem bardziej niż pewny, że na każdym z przedstawionych programów (czy kolejnych, jakie powstaną) da się bez kłopotu zrobić sensowną muzykę, bo pamiętajcie, że to nie w DAW jest siła, tylko w muzyce i w jej wykonawcach… W Was!

Zostawić komentarz ?

16 Komentarze.

  1. Celowo zrezygnowalem z platnych daw.
    Obecnie LMMS i Podium + darmowe vst ktorych jest cala kopalnia. 😀

  2. papermonster

    Tak sobie myślę, że obecnie używanie darmowych DAW-ów jest dość bezsensowne – przy tej ilości obniżek, przecen na Audiodeluxe i pokrewnych można wyrwać takiego Sonara Artisa za 50 USD a to dziś tylko 200 zł. Studio One Prime nie pozwala na użycie zewnętrznych VST więc nie są to takie “niewielkie” ograniczenia. Oczywiście jeżeli ktoś z wyboru używa darmowego softu to chylę czoła, bo to na pewno trudniejsze. Ale ekonomicznie to nie te czasy. Popatrzcie jakie przeceny robi Waves. Dziś Vitamin za 29 USD (w praktyce 22.90) Dużo się zmieniło.

    • To wiadomo. Niemniej jednak nie każdy początkujący ma wystarczające fundusze na pełne DAW, tym bardziej po zakupie innych, potrzebnych narzędzi.

  3. Do bardzo dobrych interfejsów Steinberg dodawany jest Cubase AI, który pomimo swoich ograniczeń, również pozwala wiele zdziałać:)

  4. Ja bym jednak Cockos Reaper nie dodawał do działu darmowe… Proszonym o zakup jest się przy każdym uruchomieniu, nie czasam… Wiem, bo przerabiałem 😆 Teraz mam już licencję 🙄

  5. Ciekawym DAW’em również prawie darmowym (1$ miesięcznie) jest DAW o nazwie Ardour – który głównie kiedyś przeznaczony był dla systemów Unixowych (Linux), a od jakiegoś czasu równiez jest dla Windows.

  6. Krystian Różycki

    Z ciekawszych i darmowych DAW-ów można polecić jeszcze KRISTAL Audio Engine – http://www.kreatives.org/ Prosty w wyglądzie, ale ma całkiem sporo możliwości.

  7. przemzycinski

    Kochane ludzie 🙂
    Ardour!
    Za dolara masz dostęp do obecnej wersji i updatów, za kolejnego do kolejnej.

  8. Ostatnio obadalem Tracktion T5 Free.
    Ma zdecydowanie wiecej mozliwosci niz Podium i LMMS wiec zostaje na stale.
    Obecnie jest dostepna rowniez nowsza wersja T6,takze za darmo
    Przy pobraniu wersji T5 Free trzeba bylo zarejestrowac na stronie producenta,a przy nowszej Znalezione na:
    https://kontroleryzm.pl/tracktion-t6-free/

  9. Nie orientuje się ktoś czy od
    Tracktion T5 Free czy Ardour za dolara
    będzie lepsze np. Samplitude Pro X lub 11 Silver? Chyba to pierwsze jest nowsze.

    Oba te softy są za free, wystarczy rejestracja.

  10. Pojawiło się ostatnio nowe odwieczne pytanie – Auria czy Cubasis? Jakby Pan miał okazję testować, to proszę o opinię.

  11. Witam. Nie chcę by brzmiało to jak reklama, niemniej mam jeszcze jedną propozycję. Jest to Music Maker. Jest wersja darmowa, dość okrojona, ale warto się chyba z nią zapoznać. A wydając parę złotych na upgrade, uzyskuje się dodatkowo trzy programy za darmoszkę i całkiem sporo sampli. Także kilka opcji rozbudowy programu jest wtedy do wyboru za darmo. Bawię się tym obecnie i nieźle to chodzi. Dwa z tych dodatkowych programów, to takie małe studio, z całkiem sporą ilością narzędzi do masteringu.

  12. Korg gadget le, syntezatory, raczej na urządzenia przenośne, i macki, nie jest to darmowe ale też nie drogie, projekty można wyesportować do abletona

Zostaw komentarz