Pogłos w Reżyserce – Wpis Gościnny

Minęło już trochę czasu odkąd mieliśmy na blogu wpis gościnny… Dziś w zakamarkowych progach pojawi się artykuł traktujący o długości pogłosu w reżyserce. Autorem niniejszego materiału jest Hubert Jastrzębski, prowadzący firmę Falcon Acoustics, w której zajmuje się pomiarami, projektowaniem oraz wykonawstwem w zakresie szeroko pojętej akustyki architektonicznej.

Autor jest również założycielem strony Akustycznie.pl, gdzie porusza różne pojęcia z zakresu adaptacji oraz izolacji akustycznej. Polecam tam zajrzeć i zaznajomić się z zamieszczonymi materiałami, a Hubertowi dziękuję za napisanie i możliwość udostępnienia tego tekstu tutaj.


Pogłos w reżyserce to hałas szkodliwy dla miksu…

Reżyserki są bardzo specyficznymi pomieszczeniami, które nie powinny w istotny sposób zniekształcać dźwięku generowanego przez głośniki. Dużo mówi się o tym, żeby nie „przegłuszyć” reżyserki, a zarazem uniknąć zakolorowania dźwięku. Jak to pogodzić? W końcu im bardziej wytłumimy pomieszczenie, tym jego brzmienie będzie bardziej neutralne dla głośnika… A co, gdyby zrobić komorę bezechową dla dźwięku, ale nie dla inżyniera miksu?

Zapewne jesteś w stanie oszacować, w jakim zakresie występują nierówności w charakterystyce częstotliwościowej monitora badanego w komorze bezechowej. Zazwyczaj w paśmie przenoszenia, w osi głośnika, jest to ok +/- 3dB. Zastanówmy się, co ma większy wpływ na odpowiedź częstotliwościową. Brzmienie monitora, czy akustyka pomieszczenia?

Wpływ akustyki na odpowiedź częstotliwościową

Przyjrzyjmy się dokładnie poniższemu wykresowi. Jest  to pomiar zestawu trójdrożnego, który ma płaską odpowiedź częstotliwościową w osi głośnika, jednak ma duże nierówności, dla kąta większego od 30o, wynikające z rezonansu konstrukcji. W całym paśmie widać wyraźnie, że nierównomierności w charakterystyce kierunkowej mają bardzo istotny wpływ na odpowiedź częstotliwościową pierwszych odbić. Tam, gdzie jest „dołek” na odpowiedzi częstotliwościowej w komorze bezechowej, tam jest „dołek” na odpowiedzi w badanym pomieszczeniu. Dla częstotliwości poniżej 500 Hz widać, że przez wpływ pomieszczenia odpowiedź częstotliwościowa uległa znacznemu wzmocnieniu.

Rys.1 Porównanie odpowiedzi częstotliwościowych zestawu trójdrożnego w komorze bezechowej i w pomieszczeniu testowym

No dobra, ale dlaczego tak właściwie charakterystyka pozaosiowa wpływa na sumaryczną odpowiedź częstotliwościową? Przecież głośnik nie gra w naszym kierunku… i skąd się bierze to wzmocnienie odpowiedzi dla niskich częstotliwości? Odpowiedź jest prosta… przez akustykę pomieszczenia. Głośniki grające poza swoją osią promieniują energię bezpośrednio w ściany lub elementy wyposażenia studia.

Pomimo tego, że słuchacz ustawiony jest na osi głośnika, dźwięk odbity (wygenerowany przez głośnik pod kątem) wraca do jego ucha. Niskie częstotliwości są podbite przez zbyt długi czas zaniku dźwięku w tym zakresie. Co ciekawe, pomieszczenie, w którym przeprowadzono badania, charakteryzuje się dość krótkim czasem pogłosu, rzędu 0,3s. powyżej 300 Hz. Pogłos osiąga swoje maksimum w 40 Hz i wynosi on 0.8s. Nie wygląda to na typowy czas pogłosu domowej, lub nawet komercyjnej reżyserki? 😉

Do jakiego poziomu należy skrócić czas pogłosu?

Poniższy wykres prezentuje zmierzony czas pogłosu sześciu warszawskich reżyserek, które wykorzystywane są do celów komercyjnych. Czarna, gruba linia oznacza wartość średnią zmierzonych czasów pogłosu. Jak widać, pomimo bardzo istotnych różnic w budowie tych pomieszczeń, czasy pogłosu są do siebie dość zbliżone. Średni czas zaniku dźwięku dla tych wszystkich pomieszczeń wynosi 0.15s.

Czy to nie będzie za krótko?

Rys. 2 Wykresy czasu pogłosu zmierzone w warszawskich reżyserkach działających komercyjnie

Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, ale interesujące wskazówki dają nam badania m.in. Tapio Lokkiego na temat preferowanych warunków akustycznych przez reżyserów dźwięku. Wnioskiem z tych pomiarów jest to, że dla wszystkich gatunków muzycznych, najczęściej wybierane były reżyserki o czasie pogłosu leżącym w zakresie 0.13-0.2 s. Reżyserki, które posiadały czas pogłosu dłuższy niż ok. 0.3 s, nie cieszyły się dobrą opinią w przypadku żadnego z gatunków muzycznych. Ponadto dla każdego utworu stosunkowo często była wybierana reżyserka, której średni czas pogłosu wynosił ok.0.18 s, zaś czas dla 125 Hz wynosił mniej niż 0.1 s.

Kolejnym zaobserwowanym zjawiskiem jest to, że część realizatorów słuchała również materiału muzycznego ze splotem odpowiedzi impulsowej swojego studia nagraniowego. Wszyscy (poza jednym) bez wahania rozpoznali swoje pomieszczenie. Świadczy to o tym, że akustyka w reżyserce mimo wszystko nigdy nie jest transparentna i posiada w pewnym stopniu swój indywidualny charakter.

Wszystko wskazuje na to, że miksowanie w reżyserkach, których czas pogłosu zbliżony jest do warunków domowych nie sprawdza się w praktyce. Zdecydowanie lepsze efekty można uzyskać dzięki zastosowaniu pomieszczenia o bardzo krótkim czasie pogłosu i braku pierwszych odbić. Należy jednak przy tym pamiętać o zachowaniu naturalnych warunków akustycznych dla człowieka.

Nie należy zatem bać się mocnego wytłumienia pomieszczenia. Trzeba mieć jedynie uwagę na to, żeby zachować kilka odbijających płaszczyzn, które przy odpowiednim ukształtowaniu nie spowodują odbić dźwięku od głośników. Taki sposób konstrukcji pomieszczeń opisuje koncepcja Non-environment, która jest wykorzystywana na całym świecie, a więcej na jej temat piszę w tym artykule.


Hubertowi serdecznie dziękuję za poświęcony czas i ciekawą analizę, a wszystkich Was zapraszam do zapoznania się ze stroną naszego autora!

  1. Bogo Szachraj

    Dzięki za wpis, dzięki któremu poznałem nowego, ciekawego bloga.

Zostaw komentarz