Jakie Kupić Monitory Do Domowego Studia?

Zgodnie z niedawną zapowiedzią dzisiaj na warsztat weźmiemy arcyważną kwestię związaną z odsłuchem, czyli porozmawiamy o tym, jakie kupić monitory (głośniki) do naszego domowego studia. Ostatnio przerobiliśmy temat słuchawek, głównie jako monitoringu dodatkowego czy pomocniczego, a teraz nadszedł czas zabrać się za jeden z najważniejszych elementów wyposażenia naszych pracowni.

I tylko dziś (do północy czasu polskiego) macie prawo mnie besztać za nieporuszenie tego tematu wcześniej. Możemy nawet iść na solo za garaże. Biorę wszystko na klatę.

Zanim przedstawię Wam kilka swoich propozycji w różnych przedziałach cenowych, zobaczmy jakie kryteria klasyfikacji przyjąłem, żebyśmy dobrze się rozumieli.

Założyłem, że przyglądać się będziemy głośnikom o 5-calowym (lub większym) wooferze, bo wszystko poniżej będzie jednak znacznie utrudniało ocenę dolnego pasma, choć zawsze można się tu posiłkować słuchawkami. 6 cali będzie rozwiązaniem optymalnym do większości domowych pracowni, a 8 cali zwykle jest trochę przegięciem – chyba, że ktoś dysponuje pomieszczeniem nieco większym niż typowe studio w sypialni.

Dodatkowo, przyjrzymy się tylko monitorom aktywnym – z tej prostej przyczyny, że konstrukcje pasywne wymagają dodatkowego wydatku w postaci wzmacniacza do ich napędzenia, a kwestia jego dopasowania i sparowania z konkretnymi modelami to cały ocean opcji i rozważania na długie, jesienne wieczory. Konstrukcje aktywne, z racji już wbudowanych i dobranych wzmacniaczy – eliminują całkowicie ten problem.

Jako ostatnią wytyczną założyłem, że będziemy rozmawiać o konstrukcjach, które w zasadzie nie wymagają jeszcze jednego wydatku, czyli osobnego głośnika niskotonowego (subwoofera) – no, może z jednym wyjątkiem…

Jak zapewne wiecie dostępnych modeli monitorów są “tysiące, a nawet setki”… Dlatego postawiłem przede wszystkim na renomę i publikowane opinie oraz własne (choć nie jakieś bardzo imponujące w tej kwestii) i swoich znajomych doświadczenie. Miejcie również na uwadze, że co jedno ucho lubi, drugie może nie trawić, bo każdy inaczej słyszy i co innego i w inny sposób lubi słyszeć.

A w kwestii monitorów opinie są chyba bardziej podzielone niż w każdej innej. Dlatego nie bierzcie moich wyborów za sztywne wytyczne i raczej traktujcie je jako punkt startowy, bo może w swoich poszukiwaniach natraficie na zupełnie inne wnioski albo inne modele monitorów, których na tej liście nie ma, a które powalą Was na kolana precyzją swojego brzmienia.

I. Rozwiązania najbardziej budżetowe

Złota myśl, która przyświecać powinna każdemu młodemu adeptowi miksowania i nagrywania brzmi tak, że znacznie lepiej używać nie do końca dopracowanych i nie reprezentujących całego zakresu częstotliwości monitorów studyjnych i ewentualnie sprawdzać dół na słuchawkach, niż korzystać z kolumn w wieży stereo czy innego, typowo konsumenckiego rodzaju odsłuchu, które z neutralnością brzmienia mają tyle wspólnego co politycy ze zdrowym rozsądkiem i dobrem obywateli.

Przynajmniej jeśli chodzi o budowanie miksu, bo finalnego odsłuchu i ewentualnych korekt (poza sensownym zestawem) i tak warto dokonać na kilku różnych (w tym dalekich od ideału) systemach, jak słuchawki-pchełki, głośniki samochodowe, telewizor czy inne kino domowe lub radio z jednym głośnikiem stojące na parapecie.

I z tych najbardziej podstawowych, wprowadzających nas w świat monitorów modeli, wybrałem następujące:

  • M-Audio BX5 D2 -120 EUR/szt.
  • ESI aktiv 05 – 130 EUR/szt.
  • Presonus Eris E5 – 135 EUR/szt.
  • KRK RP5 Rokit G3 – 140 EUR/szt.
  • Fostex PM05.d – 145 EUR/szt.
  • Mackie MR6 MK 3 – 150 EUR/szt.
  • Behringer B2030A Truth – 150 EUR/szt.

I już słyszę w głowie to odwieczne pytania – “A które z nich będą najlepsze”? Oraz – “A dlaczego nie ma na liście takiego, a takiego modelu”? Po kolei więc. Żadne nie będą najlepsze, bo w kwestii monitorów nie ma tych najlepszych, wszystkie brzmią odrobinę inaczej, żadne nie brzmią perfekcyjnie, każdy ucho lubi nieco inne brzmienie. Radzę sobie jak najszybciej wdrożyć to do głowy. W jednych będzie nieco więcej dołu, w drugich bardziej wyeksponowany środek, a w jeszcze innych zbyt natarczywa góra. Jeśli macie dylemat między kilkoma modelami, to polecam wybrać się do jakiegoś sklepu na testy i przekonać się na własne uszy.

A jak wspomniałem we wstępie – modeli jest cała masa i niesposób wymienić każdy, który trzyma przyzwoity poziom. Poza tym, z wieloma modelami po prostu nie miałem nigdy styczności, nie znam opinii na ich temat, etc. Jak mówiłem – w artykule podane są tylko moje luźne propozycje.

II. Średnia półka

Tutaj umieściłem kilka przykładowych modeli, na których możemy już zacząć bardziej sensowne miksowanie. Nie będą to przykłady monitorów idealnych (bo takich nie ma), ale jest to pułap, na którym będziemy mogli się już czuć w miarę pewnie. A co najważniejsze, translacja (przekładanie się tego, co słyszymy w naszych głośnikach na inne systemy) będzie dostatecznie dobra. W tej kategorii wyróżniłbym:

  • Tannoy Reveal 502 – 170 EUR/szt.
  • Yamaha HS 7 – 200 EUR/szt.
  • Behringer B3031A Truth – 215 EUR/szt.
  • Focal Alpha 50 – 260 EUR/szt.
  • KRK VXT4 – 275 EUR/szt. To jest ten jeden przypadek, w którym rozważyłbym dodanie do zestawu subwoofera, co niestety znacznie zwiększy koszty, ale seria VXT gra naprawdę rewelacyjnie – stąd pozycja na liście, mimo tylko 4-calowego woofera. Alternatywnie, zamiast suba – można użyć dobrych słuchawek do oceny niskich pasm.
  • Focal Alpha 65 – 315 EUR/szt.
  • EVE Audio SC205 – 400 EUR/szt.

III. Wyższa półka

To, według mnie, jest już wystarczająco dobry pułap, aby móc powiedzieć, że pracujemy w komfortowych warunkach i mamy pełną świadomość tego, że to, co słyszymy, jest rzeczywiście tym, co nam gra z dysku. Bez nadmiernego koloryzowania, bez przekłamywania pasm, bez nierównego lub co gorsza, nieistniejącego basu, etc.

Różnice jak zawsze delikatne będą, ale to tak jak ze wszystkim. Na który z modeli się nie zdecydujemy, potrzeba będzie trochę czasu, aby nasze uszy “nastroić”, nauczyć się swoich nowych głośników, a te minimalne niuanse między poszczególnymi modelami zepchnąć na plan dalszy. Moimi faworytami w tej kategorii są:

  • Mackie HR624 MK2 – 450 EUR/szt.
  • Adam A7X – 550 EUR/szt.
  • Focal CMS50 – 580 EUR/szt.
  • Eve Audio SC 207 – 600 EUR/szt.
  • APS Aeon – 715 EUR/szt.
  • Focal CMS65 – 770 EUR/szt.
  • Mackie HR824 MK2 – 750 EUR/szt.

I to tyle, jeśli chodzi o kilka sprawdzonych i znanych modeli, z różnych półek cenowych. To oczywiście tylko kropla w morzu opcji na rynku, ale przynajmniej daje Wam jakiś punkt zaczepienia i start do własnych eksploracji. Bo zaprawdę powiadam, nie ma nic lepszego niż wypróbowanie kilku modeli na własną rękę i zdecydowanie, który z nich najbardziej nam pasuje.

Celowo nie zabrnąłem na najwyższe pułapy cenowe, bo tam cyferki potrafią poszybować nawet do kilkunastu tysięcy złotych i to będą już raczej rozwiązania dla zawodowców w dużych studiach, a nie dla domowych amatorów. Jeśli ktoś jednak miałby ochotę kiedyś na tę stronę przejść, to polecam zainteresować się monitorami chociażby od takich firm jak: Quested, Sveda Audio, PMC, Munro (Sonic Egg), Genelec, Sonics (model Anima), Event (model Opal) i wiele innych…

Podsumowanie

Pamiętajcie, że monitory nie mają grać “ładnie”, mają grać dokładnie, czyli jak najmniej zabarwiać sygnał, nie przekłamywać, niczego sztucznie nie podbijać i nie upiększać. Dlatego wizyta w dobrze zaopatrzonym sklepie to dobry krok na start. Aczkolwiek jeśli chcielibyśmy mieć w ogóle stuprocentową pewność co do trafności swojego wyboru, to najlepszą opcją byłoby przetestowanie kilku różnych sztuk we własnym pomieszczeniu.

Może brzmi to jak mission impossible, ale są nawet na naszym polskim rynku dystrybutorzy, którzy godzą się na wysłanie sprzętu do potencjalnego kupca na testy, więc przy odrobinie dobrej woli – jest to wykonalne i Tom Cruise wcale nie musi nam przychodzić z pomocą. Z resztą, temu panu to w ogóle juz podziękujemy 🙂

A z zupełnie innej strony – nie katujcie się też takimi detalami, że jedne monitory mają o 1 czy 2 dB bardziej wyeksponowane jakieś pasmo czy schodzą w dół o 2Hz niżej niż konkurencja albo mają delikatnie bardziej “szklistą” (cokolwiek to znaczy) górę niż inny model. Do tego wszystkiego i tak z czasem przywykniecie, nauczycie się brać na to poprawkę i nie będzie to stanowiło absolutnie żadnej bariery. A już na pewno nie będziecie mogli obarczać winą za złe miksy swojego sprzętu. On z reguły i tak jest ostatni na liście winowajców.

Prawdziwie optymalną sytuację będziemy mieć wtedy, gdy doskonale opanujemy i poznamy brzmienie swojego zestawu w swoim konkretnym pomieszczeniu, które, jeśli odpowiednio zaadaptowane, stworzy z naszymi głośnikami jedną całość, bo nawet “najlepsze”, najdroższe i najbardziej liniowo grające monitory nie zrewolucjonizują naszego odsłuchu, jeśli akustycznie mamy w swoim pokoju mega-chaos…

Zostawić komentarz ?

32 Komentarze.

  1. Mało czasu na besztanie… cwaniaczek :mrgreen:

  2. Mam te Behringery B3031A. Długo sie wachałem nad nimi bo Behringer miał swego czasu problemy z jakością ale odsłuch w sklepie ostatecznie utwierdził mnie w przekonaniu ze nie ma niczego lepszego w tej cenie (do 1800 zł). Monitory mam juz drugi rok i miksy które na nich robię dają rady 😉

    • Akurat seria monitorów Truth to jedna z niewielu rzeczy z tej stajni, która sobie przyzwoicie radzi.

  3. generatorgamma

    Ja z mojej strony polecam bardzo JBL LSR 305. Grają bardzo dobrze i wyraźnie.

  4. Ja osobiście używam Alesis M1 Active 320 USB nie wiem czy mieszczą się nawet w najniższej kategorii odsłuchów, ale do moich celów wystarcza. Wydaje mi się, że dużą zaletą Behringer B2030A Truth jest otwór bassreflex z przodu, co korzystnie wpływa przy biurku ustawionym pod ścianą? Igor prosze o opinię na tą tezę:)

    • Pod samą ścianą to się w ogóle nie powinno biurka stawiać, niezależnie od umieszczenia bass-reflexu w monitorach 🙂

  5. A czy ktoś używał może Genelec M030/040 lub Samson Resolv SE6 ? Zależy mi na dokładnej opinii.

    Fajny artykuł. Pomocny dla zagubionych 🙂

  6. Mam Adamy A7.Ładna góra,może środek mógłby być troszkę lepszy ale ciągle nie mogę wyjść z podziwu dla 7 calowego woofera jak ładnie potrafi reprodukować dolne pasma mimo póki co, nie zaadaptowanego pomieszczenia.Subwoofer IMO nie potrzebny.
    Co do A7X niektórzy twierdzą,że mają zbyt podbity dół w okolicach 150 Hz ale rzekomo można to wyregulować akustyką pomieszczenia i pokrętłami z tyłu głośników.Dlatego wziąłem A7.Bardzo polecam te monitory,niezależnie czy A7 czy A7X.

  7. Ach, z każdym postem o odsłuchu przekonujecie mnie że monitory to jedyny słuszny odsłuch z jakiego powinienem korzystać… Chyba tego nie uniknę.
    Ogłoszenie: Sprzedam biurko narożne xD

  8. wybaczcie ze pisze tutaj, ale nie wiem gdzie indziej. chcialem podziekowac autorowi tego wspanialego bloga za pomoc i cierpliwosc jaka sie wykazal w rozwiazaniu kilku moich problemow. od kilku dni zmagalem sie z pro toolsem ktory nie chcial wspolpracowac i po wymianie chyba z dziesieciu maili w koncu udalo sie dojsc co mialem skopane. nawet forum avid nie bylo w stanie pomoc a IGOR przejal paleczke i kolejny juz raz uratowal mi skore. jestes wielki i nalezy ci sie pomnik mistrzu!!!

  9. Ja posiadam M-Audio BX-6 Carbon, ale jestem z nich średnio zadowolony. Wydaje mi się, że coś w nich buczy – w środku na konkretnych częstotliwościach.

  10. Dobry, krotki artykol dajacy orientacje co z czym. Super.
    Wezcie sobie do serca wazna rzecz, ktora napisal Igor: TRZEBA monitorow posluchac przed kupnem. Wiem, ze to cholernie trudne czasami, bo przeciez trzeba znalezc dobry sklep, ktory ma podlaczone, gotowe do odsluchu monitory, ktore nas interesuja. Znalezc w sumie nie problem, ale czasami mamy daleko do wiekszego miasta, w ktorym taki sklep jest.
    Ja mam to szczescie, ze mieszkam doslownie 5 minut od jednego z najewiekszych sklepow muzycznych w Anglii. Zapewne domyslacie sie, ze ten sklep to jak moj drugi dom hahaha 🙂

    Wracajac do monitorow. Dawno temu mialem M-Audio BX5 2 – polecam kazdemu. Tanie i poprawnie, naturalnie graja. O dziwo maja ladny dol, nie koloryzuja brzmienia. Plaska charakterystyka.

    Osobiscie w swoim studio mam:
    Adam A7X – brzmia wysmienicie, jak na moje potrzeby miksowania metalu, rocka, punka rewelacja.
    KRK Rokit III 8 (wielkie jak cholera i graja przyzwoicie) Bardzo podbijaja srodek, co jest mi na reke – moge uzyskac idealne brzmienie przesterowanych gitar – slychac to pasmo idealnie.

    Pozdrawiam.

  11. ukasz1985

    Dzień dobry, czy ktoś testował Genelec 8010? Mam małe pomieszczenie w którym pracuję (3,7m na 1,6m) i chciałbym zakupić odsłuchy studyjne. Potrzebuję do pracy z instrumentami wirtualnymi (do przygotowywania wersji demo utworów kameralnych i symfonicznych) oraz Max (live electronic, przygotowanie warstwy elektronicznej w utworach elektroakustycznych).

    Pozdrawiam

  12. Witam. Mam taki pomysł ATC scm11 i końcówka Dynacord PAA 880. Głośniki 6′ bardzo klarowne a wzmacniacz duży, przewyższający mocą ale przy 50% mocy idealnie napędza woofery ATC… Czy ktoś może miał możliwość testowania czegoś podobnego…

  13. Hej. Gdzie nie zajrzę wszyscy mówią by uczyć się swoich monitorów, słuchawek i pomieszczenia. Jest to dla mnie mgliste określenie. Jak się ich uczyć? Macie jakieś wskazówki? Mogę odpalić jakiś generator częstotliwości i przemiatać pasmo od 20 do 20k Hz, ale chyba nie o to chodzi… Podpowiedzcie jak Wy to robicie.

    • Chodzi o osłuchanie się z nimi, przyzwyczajenie się do tego jak grają. Najlepiej słuchać na nich jak najwięcej muzyki, głównie tej, którą dobrze znasz i wyławiać niuanse typu mało/dużo basu, czytelność środka pasma, “ostrość” wysokich częstotliwości, etc. A później całą zgromadzoną wiedzę należy przełożyć na swoje miksy. Po jakimś czasie osłuchania będziesz wiedział jak coś powinno brzmieć na danych monitorach, żeby było “dobrze”. Ot, cała filozofia 🙂

  14. Marcin Wojtaszczyk

    Tak mnie naszło – niby powinno się mieć “kilka par monitorów i słuchawek”, żeby mieć pewność, że miks na różnych sprzętach dobrze zabrzmi, ale robimy to chyba tylko dla siebie i kilku innych maniaków, bo na “konsumenckim” sprzęcie jak ktoś słucha, to i “konsumenckie” ma ucho i gust 🙂 Mój kuzyn nie widzi różnicy w brzmieniu między dobrymi monitorami i “wieżą Hi-Fi” za powiedzmy 300PLN, dlatego ma “wieżę” :)Ot takie luźne przemyślenie, nie żeby od razu burzę mózgów wywoływać 🙂

    • Wydaje mi się że to trochę na zasadzie – nikt nie usłyszy że miks jest dobry, ale usłyszy że jest zły 🙂 Podobnie twierdzę z basem w nagraniu – przeciętny słuchacz nie będzie analizował jak tam bas chodzi, podoba mu się, albo nie, ale jakby basu nie było to od razu by słyszał że coś jest nie tak – takie moje zdanie 🙂

  15. Witam,
    Posiadam Krk Gp5. Ustawiłem je na półkach przymocowanych do ściany. Mam wrażenie, że pomimo zamocowanych na spodzie monitorów izolatorów, półeczki dodają coś od siebie. Wynika, że trzeba bardziej je odizolować od podłoża. I tu moje pytanie.
    Używacie dedykowanych padów? I jak to się przekłada na poprawę odsłuchu? A może metoda gospodarcza? Podręczniki anatomii z liceum zdziałają cuda? 🙂

    • Zależy na jak wysokim poziomie jest treść w tych podręcznikach… 😉
      A tak serio, to takie iso-pady całkiem nieźle niwelują wibracje.

  16. Piotrek B

    Genelec ma też tańsze modele np 8010A , słuchałeś je, czy można zaufać samej marce? To są malutkie monitorki, ale podobnież lepsze małe niż większe jak się nie ma dobrego pomieszczenia no i w zestawieniu też były KRK VXT4 które również są malutkie.

    • Nie wiem czy małe są lepsze, bo przede wszystkim dołu w nich nie uświadczysz.

    • Piotrek B

      Tak, ale nie wiem właśnie jak to będzie w domowym studio które nie jest dostosowane akustycznie – a nad basem wiadomo najtrudniej zapanować – nie biorę się sam za adaptację bo nie chcę robić pseudo adaptacji bo się na tym nie znam. Poza tym prawidłowe rozmieszczenie jest na wzór trójkąta, a ja pracuję po prostu przy biurku komputerowym i słyszałem że nad małymi monitorkami lepiej zapanować w takich warunkach niż nad większymi, z których bas będzie się odbijał i wprowadzał w błąd. I piszę to właśnie bo jest to dla mnie cały czas otwarta kwestia i właśnie próbuję się dowiedzieć kogoś bardziej rozgarniętego niż zasłyszane ploteczki 😉

    • Dla jasności – półśrodkami się nie uratujesz. Bez adaptacji możesz zapomnieć o sensownym odsłuchu, który nie będzie Cię okłamywał. To, że weźmiesz małe monitorki, nie oznacza, że problem z basem zniknie. Zniknie bas. Nie będziesz wiedział czy jest go za dużo, czy za mało. Fakt, może i lepiej nad takimi maluszkami zapanujesz (choć większe również można np. przyciszyć), ale nie mając możliwości usłyszenia niskich pasm, będziesz działał po omacku. No, chyba że się porządnymi słuchawkami wspomożesz – ale to taki średni zamiennik, szczerze mówiąc. Poza tym, nie tylko dół spektrum, ale i góra oraz (a może przede wszystkim) środek sprawiają kłopoty w niezaadaptowanym pokoju.

  17. Piotrek B

    Chyba nie jest tak źle z moim pokojem bo mam dużo materiałów na ścianach itd, tzn nie jest najgorzej 🙂 Mogę dokupić dwa panele akustyczne z wełny mineralnej i powinno być ok.

    Przez ostatnie dni miałem kupić sobie monitory studyjne bo cały czas odsłuchiwałem na głośnikach które teoretycznie nie są monitorami i tu pewnie nie jedna osoba by z miejsca powiedziała że monitory to podstawa, ale własnie chciałbym o tym coś więcej napisać skoro mamy temat monitorów.
    Otóż mam sprzęt audiofilski który kiedyś kosztował kilka tysięcy $ – żeby było zabawniej dostałem ten sprzęt za darmo od facet obcego z internetu który stwierdził że nie powinienem słuchać pewnego pianisty na słabym sprzęcie – ale ta ciekawa historia niech będzie tłem.
    Otóż są to głośniki B&W DM602 3S i wzmacniacz Rotel i zawsze miałem tą niepewność że nie mam monitorów z napisem “Studio Monitors” do czasu aż poczytałem o nich więcej i przykładowo dziś czytałem wpis faceta który wstawił swoje Mackie( 700 euro sztuka) do salonu po tym jak usłyszał moje głośniki. Wielu ludzie opisuje je że są dokładniejsze od monitorów a jedynie tym się różnią że ich brzmienie zamiast kartonowe, jest przyjemne, jedwabne – co nie oznacza że są przebarwione – tylko ich konstrukcja jest tak stworzona. Podobnież głośników B&W używają także w Abbey Road. Jedno wiem na pewno, to co stworzę na nich brzmi tak samo na nich jak i różnych słuchawkach, głośnikach samochodowych itd. one dają dźwięk realistyczny, ale taki jaki oczekuje konsument i nie są takie że wszystko na nich dobrze brzmi, jeżeli właśnie nagranie jest złe, one nagle przestają grać swoją euforią i przestają wydobywać z siebie te swoje coś. Ciekawe nie? Dlatego w sprzęcie HiFi sa wyjątki … przecież Yamaha ns10 to też są pierwotnie głośniki Hifi !

  18. Witam wszystkich!!!
    Wlasnie NOWY;)
    Igor jest mistrzem!!! To by byla dopiero kniga z taka wiedza , hmmmm
    I odrazu pytanie:)))
    A Jaki to byl ROTEL tak dobrze sparowany z B&W dm602???
    Dzieki

  19. Witam
    Ma ktoś doświadczenie z monitorami Samson resolv rxa5?

Zostaw komentarz