Jaki Kupić Interfejs Audio, Cz. 3

Kontynuujemy wątek zaopatrywania się w odpowiedni interfejs audio. W tej odsłonie artykułu przedstawię Wam kilka wariantów, które według mnie warto obecnie rozważyć decydując się na zakup nowego interfejsu audio z nieco większą liczbą przedwzmacniaczy mikrofonowych niż to było omówione poprzednio.

Rozważymy dziś dwa duże przypadki – jeden to sytuacja, gdy chcemy nagrać coś więcej niż 2 ślady jednocześnie, a drugi dotyczył będzie nagrywania na wiele kanałów (8 i więcej).

Zapraszam więc na ostatnią odsłonę artykułów z cyklu “Jaki kupić interfejs audio”. Myślę, że temat powinien już być po tej lekturze wyczerpany. A na samym dole dorzucę jeszcze linki do wszystkich artykułów dotyczących tego tematu, jakie dotąd napisałem – gdyby ktoś chciał sobie powtórzyć i zebrać w jedną całość wiedzę w tym temacie.

GRUPA II – interfejsy kilkukanałowe

Zanim omówimy modele o wielu wejściach mikrofonowych, przejdźmy szybko przez taki powiedzmy “łącznik” między małymi (czy mini-) interfejsami, a 8-kanałowymi (i więcej z rozszerzeniami) ‘potworami’, którymi bez problemu zarejestrujemy cały zespół. Zdecydowałem się zrobić taką osobną grupę, bo wiem, że są przypadki, kiedy chcemy nagrać tylko kilka śladów – jakieś trio lub kwartet, a może gitarę akustyczną w stereo jednocześnie z wokalem czy jeszcze jakąś inną kombinację kilku mikrofonów.

Nie do końca warto się wtedy ładować w spory interfejs, a dwukanałowy to jednak trochę za mało. I stąd taka mała grupka interfejsów “przejściowych”, zwykle z czterema preampami.

Z niższej półki

AKAI EIE Pro ($249)

Behringer FCA1616 ($249)

M-Audio M-Track Quad ($249)

Te 3 interfejsy mają te same możliwości jeśli chodzi o ilość nagrywanych jednocześnie śladów, natomiast FCA1616 zdecydowanie biję resztę na głowę pod względem dodatkowej funkcjonalności – filtrów, padów (tłumików), gadżetów i innych lampeczek. Za to EIE Pro i M-Track Quad dysponują kilkoma portami USB przedłużając tym samym możliwości wpięcia dodatkowych urządzeń do naszego komputera…

Z wyższej półki

Focusrite Saffire Pro 26 ($349)

MBox 3 Pro ($849) – w cenę wliczona jest również licencja na oprogramowanie Pro Tools 10/11/12 (warta $599)

Dwa naprawdę w porządku interfejsy. Oba wprawdzie korzystają z połączenia Firewire (coraz częściej wypieranego), ale jeśli mamy adapter z FW na Thunderbolt (i gniazdo TB w komputerze), to nic straconego. Sam korzystam z takiej przejściówki do połączenia swojego interfejsu (Digi 003+ Rack) z komputerem i ani razu nie doświadczyłem z tego powodu problemów.

Pułap z kosmosu…

Apogee Quartet ($1395)

Universal Audio Apollo Firewire ($1999)

Ceny dla wielu trochę nieziemskie, szczególnie jak na interfejs, który sam w sobie jest w stanie nagrać tylko 4 źródła mikrofonowe w jednym czasie. Natomiast znając renomę i pozycję takich tuzów jak Apogee czy UA na rynku sprzętu muzycznego, trudno byłoby się spodziewać po tych modelach, aby nie śmigały i nie brzmiały jak milion dolarów. Oni zawsze celują wysoko…

GRUPA III – interfejsy 8-kanałowe

Żeby była jasność, mówiąc o interfejsie 8-kanałowym, mam na myśli przypadki, gdzie możemy te 8 kanałów nagrać jednocześnie bez posiłkowania się dodatkowymi preampami. W tym artykule przyjąłem zasadę, że rozgraniczenie na kanały tyczy się ilości dostępnych wejść mikrofonowych z przedwzmacniaczami. Dodatkowe wloty (jak analogowe wejścia liniowe, cyfrowe ADAT czy S/PDiF, MIDI – nie są brane pod uwagę, choć na pewno stanowią miły dodatek i tak często potrzebną możliwość rozszerzenia ilości dostępnych wejść).

Miejcie jednak na względzie, że większość interfejsów wielokanałowych (a i spora część tych mniejszych, czasem nawet dwukanałowych), ma na pokładzie jakieś dodatkowe porty, dlatego zawsze dokładnie przeczytajcie opisy na stronach producentów, gdzie jest dokładnie opisane, jakie gniazda są w danym modelu dostępne i ile w sumie (biorąc pod uwagę dodatkowe porty i urządzenia) można jednocześnie zarejestrować śladów.

Budżetowo

Behringer U-Phoria UMC1820 ($199)

Żaden interfejs nie może się równać cenowo z tym modelem pod względem ilości dostępnych kanałów. Jeśli więc mocno nas przyciśnie, to jest to jedyna słuszna droga 😉

Ze średniej półki

Presonus Firestudio Project ($399)

Focusrite Scarlett 18i20 ($449)

Focusrite Saffire Pro 40 ($449)

Roland Octa-Capture ($499)

Te kilka modeli (i zapewne parę innych) dają nam po 8 przyzwoitych preampów, więc jeśli dobrze rozporządzimy mikrofonami, to uda nam się zarejestrować nawet cały zespół. Żeby mieć pełną garść możliwości (np. perkusja na osobne kanały plus inne instrumenty i wokal) trzeba będzie rozszerzyć paletę możliwości – albo dokupując drugi, identyczny interfejs (o ile producent taki wariant wspiera), albo zewnętrze preampy z konwerterami i łączyć z interfejsem przez ADAT.

Z wysokiej półki

Focusrite Clarett 8Pre ($899)

MOTU 896mk3 Hybrid ($995)

Focusrite Clarett 8Pre X ($1169) – to samo, co Clarett 8Pre, ale tutaj każdy z 8 kanałów posiada osobny HPF, zasilanie +48v i przełącznik biegunowości sygnału.

MOTU 8M ($1495)

Każdy z tych modeli pozwoli nam nagrać bardzo dobrze brzmiące osiem śladów w jednym czasie bez pomocy zewnętrznych urządzeń (preampów, konwerterów, etc). A możliwości rozszerzenia ilości wlotów dodatkowymi klockami sprawiają, że możemy mieć za relatywnie niewielki pieniądz (w stosunku do dużego studia) możliwość nagrywania naprawdę wielu śladów jednocześnie – 16, 24 czy nawet więcej…


I tak to generalnie widzę. Jest to oczywiście tylko kilka propozycji, które powinny naprowadzić Was na konkretne tory. Modeli dostępnych na rynku jest rzecz jasna o wiele więcej, ale po rozeznaniu się w ich możliwościach, powinniście mieć znacznie łatwiejsze zadanie w wyborze Waszego docelowego sprzętu.

Pamiętajcie, że główną kwestią jest dostosowanie danego interfejsu do Waszych potrzeb (ile potrzebujemy wejść, jakiego rodzaju, jakie interfejs ma na pokładzie gniazda, ile wyjść słuchawkowych, etc). Jeśli już to określimy, warto popatrzeć na to, jakim dysponujemy budżetem i na co możemy sobie pozwolić.

Moim osobistym zdaniem, warto jest celować nieco powyżej swoich obecnych oczekiwań, bo nie wiadomo, jak za jakiś czas nasze wymagania się zmienią (a prawdopodobnie się zmienią) – wtedy, w dłuższej perspektywie, zaoszczędzimy po prostu więcej pieniędzy kupując wcześniej coś większego. Na chwilę obecną rynek interfejsów interpretuję w ten właśnie sposób.

Na koniec jeszcze jedna uwaga…

Jak się zapewne domyślacie, nie miałem każdego z tych modeli w rękach, nie miałem możliwości go dłużej testować, nie robiłem analiz porównawczych i nie mam z takich eksperymentów pochowanych tajnych notatek.

Z czym za to mam doświadczenie (i to spore), to z użytkownikami przeróżnych modeli różnych marek interfejsów oraz ich “problemami”. Jedna rzecz, która wydaje się dla wielu z nich wspólna (wspólna dla właścicieli, nie dla interfejsów) jest taka, że często za jakieś niepowodzenia czy rzekomo słaby poziom stabilności danego sprzętu – z góry i z automatu obwiniają oni nowo nabyty interfejs.

Jasne, że może się czasem zdarzyć wadliwy egzemplarz (raz na kilkaset sztuk), ale usterka fabryczna w interfejsie to jest raczej OSTATNIA rzecz, jaką należy rozważyć zanim zacznie się krzyczeć na dystrybutora, sprzedawcę czy dział supportu samego producenta.

Bo prawda w zdecydowanej większości przypadków jest taka, że to nie interfejs powoduje problemy, tylko albo niefrasobliwość samego użytkownika, albo niekompatybilne elementy w komputerze. I to trzeba zbadać krok po kroku. Ileż razy czytałem rzeczy w stylu – “u kolegi chodzi, a u mnie nie, coś z tym interfejsem jest nie tak”. Serio? Z interfejsem?

Często rozwiązania tych problemów mamy w zasięgu ręki (jak odłączenie WiFi, czy instalacja nowszych sterowników albo inne błahostki, jak to, w jakim języku obsługujemy system operacyjny czy w końcu same ustawienia w Panelu Sterowania bądź setup audio w naszej stacji roboczej).

Koniec jeszcze jednej uwagi i podsumowanie

Pamiętajcie, że najważniejsze to rozumieć co i z czym się je oraz co do czego służy. Ciągle trenować nagrania i nie poddawać się jak nam słabiej wychodzi. A już przede wszystkim – nie zwalać winy na sprzęt. Bo gwarantuję Wam, że na każdym z tych interfejsów, które dziś wymieniłem, da się zarejestrować co najmniej przyzwoite ślady, a na niektórych wręcz wzorowe. A to, jak blisko będziecie maksymalnych możliwości danego modelu, zależy już tylko od Waszych zdolności.

Inne artykuły o interfejsach audio, które polecam przeczytać:

Na dziś to wszystko. Dobranoc i szerokiej drogi!

Zostawić komentarz ?

37 Komentarze.

  1. Świetne informacje !
    Interface można również klasyfikować poprzez zostosowane łącze
    USB>FireWire>Thunderbolt>Ethernet

  2. Witam:) Ja już od chyba od 10-ciu lat używam Rolanda Sonic Cell i jeszcze mnie nie zawiódł:)

  3. warto dodać, że FCA1616 ma 4 preampy Midasa, złącze FW i USB, więc można podłączyć wszędzie, a w razie potrzeby wejście i wyjście ADAT 🙂 można powiedzieć, że nie jest to niższa półka, tylko trochę wyższa, coś między niską, a średnią 🙂

  4. Mowa jest tutaj o zewnętrznych interfejsach, a brak jakiegokolwiek słowa o tych na PCI(e). Jestem troszkę do tyłu, jeśli chodzi o interfejsy, ale najciekawsze, które używałem (z tych bardzo budżetowych) to E-MU 0404 (wciąż jej używam że względu na S/PDIF) i ESI Juli@

    • ESI Julia, E-MU 0404 PCI i kilka innych tego typu kart nie ma na wyposażeniu wejść mikrofonowych, dlatego ich nie uwzględniałem w tym zestawieniu.

  5. Ja polecam Roland Octa-Capture, czyli rozszerzona wersja Quad-Capture z poprzedniego artykułu. Świetnie się sprawdza zarówno w graniu na żywo (do, powiedzmy, standardowego, 4-osobowego składu), jak i w nagraniach domowo-studyjnych. Wbudowane efekty, kompresor oraz fajna i bardzo rozleniwiająca 😉 opcja auto-sense, która w mgnieniu oka pozwala nam na ustawienie odpowiednich poziomów na wejściu.
    Można także łączyć z drugim egzemplarzem, otrzymując aż 16 preampów.
    Nie, Roland mi nie płaci 😉

    • Niewątpliwie jest to model warty rozważenia. W sumie dziwię się, że nie umieściłem go na liście, więc tak też czynię 🙂

  6. Witam! A jak wpisują się w zestawienie interfejsy Steinberga? Wymyśliłem sobie UR44, jest dla mnie ciut za duży, więc może nie okaże się za mały. No i cena ok 400$ (1100 złotych) nie wydaje się jakoś przesadnie przesadzona. Tyle, że zielony jestem w temacie i sam sobie nie ufam. 🙄

    • Jak najbardziej się nada.

    • Dzięki Igor. Kupiłem UR44 i jak do tej pory jestem bardzo zadowolony. 6xIN (4 przedwzmacniacze) + 4xOUT (2×2) + wewnętrzny DSP + FX Bus (RevX) pozwalają nawet na zastosowanie go jako “biednego”, ale jednak miksera cyfrowego. Do kościoła mi wystarczy. Taki bonus, którego się nie spodziewałem nawet. Z brzmienia i niskiego poziomu szumów też jestem bardzo zadowolony.

    • No to tylko się cieszyć!

  7. czy gniazdo midi w interfejsie audio dla podłączenia klawiatury jest lepszym rozwiązaniem niż bezpośrednie podłączenie klawiatury do komputera przez port usb? podobno przy bezpośrednim podlączeniu klawiatury do komputera jest spora latencja, a jak jest gdy mamy gniazdy usb-midi w interfejsie? 😎

    • Oba połączenia nadają się w tym samym stopniu, a latencja jest tak minimalna, że wręcz pomijalna. Ważniejsze, byś miał ustawienia w DAW odpowiednio dobrane, a które połączenie wybierzesz to naprawdę nie ma znaczenia.

    • Igor, Nie do końca zgodzę się z tobą. Zależy od konfiguracji komputera. O ile na moim stacjonarnym komputerze z czterordzeniowym procesorem i 4GB Ram DDR 3 latencja przez połączenie klawiatury za pomocą USB Jest nieodczuwalna, to na laptopie z dwurdzeniówką jest nieznośna i znacznie lepszym rozwiązaniem w tym przypadku jest połączenie klawiatury do interfejsu przez MIDI

    • Masz rację. Pominąłem kwestię samego komputera. U mnie jest bez różnicy, więc założyłem, że moc kompa na to nie wpływa.

  8. Latencję można także regulować ilością sampli w buforze.

    • To jest jakby oczywista oczywistość, ale tu jest mowa o różnicy w połączeniu MIDI a USB.

  9. Chodzi mi o to, że niezależnie od wybranego portu, za latencję odpowiada głównie bufor.

    • Ależ nikt tego nie kwestionuje. Kolega po prostu pyta o różnice między dwoma połączeniami. Mniemam, że w obu przypadkach ma odpowiednio nisko ustawiony bufor.

    • Bufor dotyczy połączeń transferu danych audio, a nie MIDI, to zupełnie 2 różne sprawy. Dyskusja toczy się w różnicy latencji przy połączeniu urządzenia MIDI do USB w komputerze, albo do portu MIDI w interfejsie audio. IMHO duży wpływ na latencję w tym przypadku mają sterowniki. Moja niemal zabawkowa Yamaha PSR 423 podłączona przez USB do zaśmieconego kompa spod śmietnika (serio!) ma niemal zerową latencję. Oczywiście, jak komp “przymuli” i system się przytnie, to już nic nie pomoże, ale to inna sprawa.

    • Janusz, nie wiem jak w innych DAW, ale w PT zwiększenie bufora jak najbardziej powiększa latencję odsłuchu w przypadku grania na klawiaturze MIDI.

    • To samo w Reaperze. Pisaliśmy chyba w tym samym momencie, Igorze 😉

    • No tak, racja, w każdym DAWie, bo komenda MIDI po dotarciu do DAWa i zamianie na “dźwięk”, już w postaci “dźwięku” musi przejść przez bufor interfejsu. Jednak nie zmienia to istoty dyskusji. I jak się okazuje każdy ma trochę racji, tylko nie dokładnie o tym samym mówimy. Za pomyłkę przepraszam. 🙂

    • Więc wyjaśnijmy, grając z klawiatury MIDI i tak w końcu pojawia się dźwięk na głośnikach/słuchawkach, więc tak czy inaczej, zmiany bufora mają tu znaczenie. A zupełnie inną kwestią jest typ połączenia klawiatury (MIDI vs USB), bo tu najwyraźniej moc kompa ma kluczowe znaczenie (trzeba by tylko zapytać kolegi ‘januszmyslisz’ czy na obu komputerach jakie porównywał miał dokładnie te same ustawienia sesji, bufora i wszystkiego innego, a jedyną różnicą była tutaj moc obu kompów).

    • Wydaje mi się, że moc komputera ma kluczowe znaczenie dla tego, jak niską ilość sampli w buforze będzie mógł znieść, zanim pojawią się zniekształcenia i trzaski w audio.
      Jeżeli chodzi o typ połączenia, mogłoby mieć to znaczenie, ze względu na to, że podłączając się pod USB, sygnał MIDI musi zostać jeszcze przesłany osobnym pakietem danych do DAW, niejako zwiększając ilość operacji, które muszą zostać wykonane.

    • Dobrze Ci się wydaje, ale nadal – nie o tym mowa… Trzaski i nie wyrabiający komputer przy niskim buforze swoją drogą. Pytanie jest nadal czy typ połączenia ma znaczenie przy różnej mocy komputerach. Zrobiłem więc mały research co do tej kwestii i najwyraźniej jest dokładnie tak, jak mówisz w drugiej części wypowiedzi – MIDI przez USB będzie odrobinę wolniejsze (o jakieś 2-5ms), bo rzeczywiście przesyłane jest osobnym pakietem danych (oraz musi przesłać dwa razy więcej informacji) i mimo, że samo w sobie USB-USB jest 15000 razy szybsze w przesyle niż MIDI-USB, to jednak drobna różnica na korzyść MIDI występuje. Natomiast jest to tak minimalne, że niemal niezauważalne i chyba tylko w starszych i słabszych kompach może być odczuwana jakakolwiek różnica w takich połączeniach.

    • Czyli zagadka rozwiązana 🙂

    • Tak mi się wydaje.

  10. To bardzo dziwne, bo kiedy zwiększam ilość sampli (do miksu na przykład), to pojawia się latencja przy próbie nagrania mojej klawiatury MIDI. Z tego wnioskuję, że bufor nie odpowiada tylko za audio ale w ogóle za sygnał wchodzący do karty.

    • No właśnie dlatego, że dźwięk z DAWa na zewnątrz wydostaje się przechodząc przez bufor. Nie wydaje mi się, żeby opóźnienie dotyczyło komend MIDI.

    • Dokładnie tak. Bufor działa przecież najpierw na wejściu, a potem na wyjściu.

  11. Bartek3033

    Hej. Szkoda że nie uwzględniłeś bardzo ciekawej opcji, a wręcz rzekłbym że najciekawszej jeżeli chcemy nagrywać 16 lub 32 ślady. Wiem że to z pogranicza livu :P, ale mimo wszystko. Mianowicie mowa o mikserach z seri X32. Najmniejsza wersję z faderami, czyli producera, można kupić za ok 6500zł. Co w zamian dostajemy? W pełni funkcjonalny cyfrowy mikser z 16 preampami. na pokładzie w zestawie kartę X-USB która pozwala na ruch 32 śladów w obie strony przy 24bitach/48khz. Dużo? Owszem, ale to jeszcze nie wszystko. Stół możemy spiąć jako potężny kontroler midi z enkoderami i ruchomymi faderami kontrolujący naszego dawa.

    Jest też tańsza opcja pod nazwą Behringer Xair.

    z tego co wiem, soundcrafty i inne małe stoły też wprowadziły podobną funkcjonalność, jednak piszę o behringerze, ponieważ na nim już zdażyłem pracować, ponadto stosunek ceny do możliwości ma największy. Pozdrawiam

    • Ja nie wspomniałem, to Ty wspomniałeś 🙂 Wszystkiego przecież nie wymienię.
      Jest to nieco inna kategoria, ale z powodzeniem można stosować jako interfejs.

  12. miloszzyg95

    A widzieliście już ten interfejs:

    https://www.kmraudio.com/antelope-audio-goliath.php

    ?? :)))

    Jak dla mnie – świat i cena nie jest chyba jakaś kosmiczna jak za taki sprzęt.

    Pozdr.

  13. Witam. Mam pytanie. CZy ktoś używa/ł interfejsu usb jako daca do słuchania muzyki (flac itp)? Jeśli tak, to jak się ma jakość dźwięku do prawdziwych daców? Interesowałby mnie mnie przedział cenowy 800 – 1000 PLN. Byle miał wejście HiZ. Dzięki.

    • Witam. Mam pytanie.
      MOTU UltraLite-mk3 Hybrid jak ten interfejs pracuje na PC Z CUBASE 7.Dzięki za informacje.

Zostaw komentarz