Tworzenie Utworów Metodą IMM, Cz. 8

Zakończyliśmy już omawiać największą porcję zagadnienia związanego z tworzeniem utworów metodą IMM, czyli zasad, reguł, wytycznych wskazówek i motywów dotyczących gry 20 w 12.

Mimo, iż ten wariant jest najpopularniejszy wśród miłośników takiego sposobu pisania (i nagrywania) piosenek, to istnieje jeszcze trochę więcej gier i muzycznych zabaw związanych z metodą tworzenia za pomocą IMM.

Dzisiaj pokażę Wam parę sposobów na to, jak zamiast rywalizacji z drugim uczestnikiem zabawy, przekuć nasze talenty we współpracę oraz opiszę pokrótce zupełnie inne warianty gier.

Zacznijmy od sytuacji, gdy w grze uczestniczą dwie osoby.

Tutaj tylko zaznaczę, że optymalnie byłoby wtedy, jakby wszyscy brali udział w danych zabawach tego samego dnia, ale niektóre z podanych niżej pomysłów dadzą się również zrealizować w sytuacji, gdy wspólnego terminu nie dało się ustalić. Wystarczy dobra wola i trochę kreatywności…

1. Wymiana fragmentami

To najpopularniejsza i przynosząca najwięcej emocji gra przewidziana dla dwóch współpracujących osób. Polega ona na tym, aby przed sesją ustalić z drugim uczestnikiem, że każdy “zacznie” kilka piosenek, a w połowie sesji wymienimy się swoim dotychczasowym dorobkiem i my będziemy kończyć zaczęte utwory kolegi, a on nasze. Tutaj trzeba jednak wyjaśnić, co znaczy “zacząć” piosenkę… Ja na to lubię patrzeć na dwa sposoby – jeden to powiedzmy wstęp i pierwsza zwrotka (czyli powiedzmy pierwsza minuta muzyki), a drugie podejście – to ukończenie przynajmniej jednej sekcji (powiedzmy refrenu) i to wszystko – niech on/ona się martwi o zwrotki, wstępy, przejścia, etc.

Można się oczywiście też bardziej rozdrabniać i za “zaczętą” piosenkę uznać tylko jakąś melodię, riff, progresję akordów czy cokolwiek innego (nawet sam tytuł, albo tylko opis brzmienia) – jak tam sobie na początku ustalicie.

Chodzi o to, aby dać drugiej osobie “coś”, na podstawie czego będzie można zacząć obudowywać wizję kolegi swoimi pomysłami. W kwestii dokańczania, rzecz jasna, niczego nie konsultujcie, żeby podtrzymać element niepewności, ciekawości i kreatywności. Dajecie koledze powiedzmy 10-15 “zaczątków” (czymkolwiek by one nie były) i czekajcie do końca sesji na to, co on wymyśli. W tym samym kończcie pomysły jakie otrzymaliście od niego i na koniec dnia wymieńcie się ostatecznymi rezultatami.

Niezależnie od tego, czy nasze przekazane “zaczątki” będą mocno rozbudowane, czy mocno okrojone, zawsze starajcie się, aby dodawać od siebie jakieś znaczące, istotne elementy, które wpłyną na finalne brzmienie.

To naprawdę niesamowite, jak bardzo otwierające umysł może być to, co ktoś inny zrobił z naszym wstępnym pomysłem…

2. Jeden Start, Dwa Zakończenia

Do tego wariantu potrzebne nam będą 3 osoby (lub więcej, jeśli chcemy mieć jeszcze więcej zakończeń i dysponujemy większą ilością czasu). Gra polega generalnie na tym samym co poprzedni wariant, z tym, że po prostu usłyszymy dwie zupełnie inne koncepcje na uzupełnienie/dokończenie naszych “zaczątków”.

W skrócie – każdy z naszej trójki rozpoczyna kilka piosenek i ma na to ok. 30% ustalonego czasu sesji i przekazuje je pozostałym dwóm uczestnikom. Tutaj nie jesteśmy już oczywiście uwiązani dwunastogodzinnym przesiadywaniem w studiu, ale miejcie na względzie, że im więcej osób będzie brało udział w tej grze, tym trzeba będzie czas odpowiednio inaczej podzielić.

Po tej wymianie, pozostałą część sesji każdy przeznacza na dokończenie piosenek otrzymanych od pozostałych. Na koniec dnia wszyscy wymieniamy się dokonaniami i każdy z nas usłyszy po dwa różne zakończenia/uzupełnienia swoich wstępnych pomysłów. Nie ukrywam, że brzmi to bardzo zachęcająco!

3. Jeden Start, Wiele Zakończeń

Identyczny wariant, co powyżej, ale udział bierze cała loża. Każdy robi po jednej, maks dwóch początkach piosenek (zależy jeszcze ilu jest członków) i każdy z uczestników je dokańcza niezależnie. Dobrą wskazówką tu jest to, aby te “zaczątki” były dość minimalne (powiedzmy sama melodia, riff czy jakaś ciekawa pętla) – dzięki temu będziemy mieli szersze i w zasadzie nieograniczone pole manewru na rozwinięcie danych piosenek.

4. Sesja Pod Wpływem (wariant 2.)

Trochę inny motyw niż opisany w poprzednim artykule, ale nadal polegający na inspirowaniu się twórczością kogoś innego. Główna różnica polega na tym, że jest to wariant dla członków loży (bądź większej ilości osób, które znają swoje style tworzenia), bo to właśnie ci inni członkowie będą nam służyli jako źródło inspiracji. Jeśli znamy się już jakiś czas i wiemy w jakim klimacie tworzą zwykle nasi współzawodnicy, to każdy z nas wybiera sobie jakąś “ofiarę” i próbuje napisać jak najwięcej piosenek utrzymanych w atmosferze tworzenia tejże osoby, czyli niejako kopiując styl innego członka loży.

Można to również zmodyfikować do takiej postaci, że tworzymy po jednej piosence w stylu każdego z członków – jak zawsze szczegóły możemy sobie ustalić według potrzeb, umowy czy kompromisu.

5. “Opisówka”

Wariant gry dostępny w zasadzie dla dwóch, trzech czy więcej osób. Polega on pokrótce na tym, że dajemy drugiej osobie (bądź osobom) krótki, ale specyficzny opis tego, jaki utwór (czy utwory), chcemy, aby ona napisała. Przekazujemy wskazówki typu tempo, tonację, podział (metrum), ogólny klimat, instrumentarium, puls, przekaz (czy nawet cały tekst), cokolwiek innego i oczekujemy, co z tego wyjdzie.

Jednocześnie odbieramy tego samego typu wytyczne od innej osoby (czy osób) i staramy się tylko na podstawie słownego opisu stworzyć jakiś utwór. Wiadomo, że zrobi się bardzo ciekawie, jak w tej grze będzie uczestniczyło więcej osób, bo mimo tego samego opisu wysłanego każdej osobie, rezultaty będą na pewno bardzo różne.

6. Sesja łączona

To już jest totalny “odpał” i będzie miał zastosowanie jedynie w specyficznych przypadkach. Musimy znaleźć znajomego (lub kogoś obcego zainteresowanego szukaniem inspiracji), kto zajmuje się innym niż muzyka rodzajem sztuki i zapytać czy będzie zainteresowany projektem, który mu za chwilę opiszemy. Autorzy książki, do której się w większości tych wpisów odnoszę sugerują rysownika, malarza, ilustratora czy innego grafika.

Umawiamy się na wspólną sesję (najlepiej w tym samym czasie) i zabawa ma polegać na na tym, że prosimy taką osobę o stworzenie kilku obrazków czy rysunków, a my w tym czasie tworzymy kilka piosenek. W połowie sesji wymieniamy się swoimi dokonaniami – dajemy muzykę za obrazki. Drugą część sesji spędzamy na pisaniu kolejnych piosenek na podstawie wizualnych wskazówek jakie otrzymaliśmy od naszego artysty, a ten tworzy kolejne dzieła inspirując się otrzymanymi piosenkami.

Brzmi to może trochę abstrakcyjnie, ale mimo to (a może właśnie dlatego) zachęcam Was (i siebie samego również), aby kiedyś z tego skorzystać.


W kolejnej odsłonie tej sagi podzielę się z Wami kolejną garścią opierających się o metodę IMM specjalnych gier, w jakie możemy się bez kompleksów zatopić, mieć z tego kupę frajdy i sporo użytecznego materiału muzycznego.

A jeśli przychodzą Wam na myśl jakieś własne koncepcje na gry, to nie krępujcie się ich przytaczać. Tutaj w zasadzie każdy pomysł może być dobry!

  1. Cześć wszystkim! Jestem ciekaw czy ktoś na podstawie sagi o IMM stworzył już jakieś dzieła i może sie nimi pochwalić pozostałym czytelnikom? 😛 ja jak tylko wykończę mój pokój muzyczny to spróbuje swoich sił w grze IMM 🙂

  2. Alan_Z.W.Z

    Witam, jak zawsze 😉 Igor dlaczego wpisy “jak zostać lepszym realizatorem…” zaczyna się od 6dnia? Cóż się stało, że poprzednie 5 zniknęło?

    Wiem, że dawno były te wpisy, ale poto jest archiwum aby sobie poprzypominac co nieco.

    Pozdrowionka

    • Nie bardzo rozumiem o czym mówisz. Wszystkie wpisy z tej serii są widoczne.

  3. Alan_Z.W.Z

    To dziwne, u mnie seria zaczyna się od dnia 6-go. Myślałem że to wina przeglądarki bądź PC, ale na smartfonie i tablecie ten sam problem.

    • To rzeczywiście coś dziwnego. Ja sprawdziłem z kilku różnych miejsc (różne IP), na kilku różnych urządzeniach i wszystkie wpisy są widoczne. Ciekawe czy tylko u Ciebie tak jest, czy inni też mają ten problem…

  4. Alan_Z.W.Z

    Nie mam pojęcia czym to może być spowodowane, trochę dziwne, bo jak wpisuje w Google np. Jak zostać lepszym inżynierem zakamarki audio dzień 1″ to wyskakuje wpis, ale tylko w wyszukiwarce, a nie w archiwum zakamarków.

Zostaw komentarz