Jak Produkować Lepsze Utwory, Cz. 24

Dzisiaj czas na kolejne porcje wskazówek z zakresu korzystania z pogłosów. Zgodnie z tym, co napisałem w poprzednim artykule, będziemy się dziś przyglądać różnym typom wtyczek reverbowych i ich najczęstszemu zastosowaniu. Do każdego opisu przygotowałem krótką próbkę audio, a na warsztat wziąłem bębny (a konkretniej werbel) – żeby było ciekawiej.

Bez zbędnego biadolenia przechodzimy do rzeczy!

115. Algorytm Plate

Wszędzie tam, gdzie będziemy potrzebować ładnego, jasnego i klarownego pogłosu, warto wypróbować ten właśnie typ. Pogłos płytowy (ang. plate reverb) w formie wtyczkowej jest symulacją klasycznej konstrukcji opartej na sporych rozmiarach metalowej płycie, która po wysłaniu do niej sygnału rezonowała w dość charakterystyczny sposób i nadawała swego rodzaju „połysku” traktowanym przez nią śladom.

Sporą zaletą takiego algorytmu jest fakt, że właściwie nie pojawia się charakterystyczne dla kilku innych typów pogłosu dudnienie w dole pasma. Zgodnie z tym, co pisałem, poniżej bębny z sygnałem werbla wysłanego na pogłos typu Plate (najpierw 4 takty surowe, potem z pogłosem i tak 2 razy – tak samo będzie już w każdej próbce w tym artykule):

      97-.mp3

 

116. Algorytm Hall

Ten najlepiej sprawdzi się zwykle wtedy, gdy szukamy czegoś ogromnego, potężnego i monumentalnego. Jest on bardzo zbliżony charakterem do reverbów z grupy Church, bo nie raz będzie sprawiał wrażenie pochodzenia z jakieś sporej świątyni. Ma z reguły dość długi czas wybrzmiewania, sporo rezonansów i odbić, ale to one głównie nadają mu jego unikalny charakter.

Polecam sprawdzić na wszelkiej maści wokalach w utworach dance’owych i trance’owych – nawet, jeśli użyty w sporych ilościach (w jakichś breakach czy innych zwolnieniach). Ale to nie wszystko – domiksowany w bardzo niewielkim stopniu do symulacji mniejszego pomieszczenia w kawałkach o bardziej naturalnym charakterze (pop czy rock) może również zdziałać cuda dodając odrobiny przyjemnego wybrzmiewania i ambientu.

W skrócie – w minimalnych ilościach dodaje smaku, a w sporych działa jak „epicki” efekt. A jak prezentuje się na naszym werblu? Utrzymujemy ten sam schemat – 4 takty na sucho, 4 takty z pogłosem i powtórka… Najpierw z krótkim czasem:

      98-.mp3

 

A teraz ze zdecydowanie przesadzoną ilością, co czasem ma trochę sensu w gęstszym miksie

      99-.mp3

 

117. Algorytm Room

To najczęściej stosowany rodzaju reverbu, który charakteryzuje się sporą dozą realizmu i spełnia zadanie lekkiego uprzestrzennienia (jest takie słowo…? Bo sam Word na czerwono podkreślił, ale zignoruję…) danego śladu. Wszędzie tam, gdzie szukamy jakiegoś odzwierciedlenia prawdziwego pomieszczenia albo chcemy nadać szczypty charakteru do surowych sampli – symulacja „pokoju” powinna spełnić swoje zadanie wyśmienicie.

Uzyskujemy dzięki niemu bardziej realistyczne wibracje niż chociażby w pogłosie płytowym, ale musimy się za to liczyć z większym prawdopodobieństwem wystąpienia nieładnych dudnień w dole pasma – tak samo, jak w prawdziwym (szczególnie małym) pomieszczeniu. Można je oczywiście odfiltrować na powrocie efektu, ale też nie przesadzając, bo odbieramy w ten sposób jakąś część tej naturalności, o którą walczymy.

I przykład z naszymi bębnami (najpierw tylko werbel wysłany do pomieszczenia):

      100-.mp3

 

A teraz cały zestaw perkusyjny:

      101-.mp3

 

Zauważcie, że często mówi się o tym, aby np. stopy perkusji nie wysyłać do pogłosu, bo ta ma za dużo niskich pasm i tylko będzie dudnić. I jest w tym dużo prawdy, ale w przypadku pogłosu symulującego prawdziwe pomieszczenie taki zabieg może wręcz pomóc skleić cały zestaw perkusyjny i pomóc mu zabrzmieć jak jeden instrument.

118. Pogłos Sprężynowy (Spring Reverb)

Ten typ pogłosu jest oparty na konstrukcjach stosowanych w piecach gitarowych, ale działa na podobnej zasadzie, co Plate. Tyle, że zamiast metalowej płyty, w tym reverbie w ruch wprawiana jest metalowa sprężyna, co daje sygnałowi przez nią puszczonemu bardzo charakterystyczny, wibrujący dźwięk.

Co ciekawe, użycie takiego typu pogłosu nie ogranicza się oczywiście tylko do ścieżek gitarowych, bo możemy go zastosować na każdym innym śladzie, któremu zechcemy nadać dodatkowego koloru ze sporą dozą wibracji w środku i góry pasma. I żeby było ciekawiej, nawet do takiego sprężynowca wyślemy nasz werbelek (znów – 4 takty suche, 4 z pogłosem):

      102-.mp3

 

119. Pogłos Splotowy (Convolution Reverb)

Jeżeli interesuje nas ultra-realizm, to możemy pokusić się o skorzystanie z zupełnie innej technologii, czyli pogłosu splotowego. Ona w wielkim skrócie polega na tym, że rzeczony sygnał jest zabarwiany impulsem pobranym z prawdziwego pomieszczenia, więc naturalność jest tutaj główną zaletą i przesłanką w korzystaniu zeń.

Wystarczy nam jakikolwiek plug-in czytający odpowiedzi impulsowe (których multum znajdziemy w sieci za darmo) albo możemy zaopatrzyć się w jakiś komercyjny pakiet typu Altiverb, który przychodzi z mnóstwem gotowych do użycia impulsów i przepuszczać przez nie nasze wypielęgnowane ślady.

Zwykle jednak minusem takiego rozwiązania jest ograniczona możliwość manipulacji parametrami, bo jesteśmy ograniczeni do takich, jakie zostały ustawione podczas pobierania impulsu.

Ale z reguły, jak producent plug-inu podchodzi do sprawy poważnie, wychwytywanych jest sporo różnych próbek przy różnych ustawieniach mikrofonów w pomieszczeniach, więc zwykle, jak jedna próbka nam nie pasuje, to zamiast próbować na siłę zwiększyć czas wygasania, lepiej sięgnąć po plik, który był zebrany z większej odległości – od razu się nam naturalniej zmieni charakter brzmienia.

I ponownie nasz nieszczęsny werbel z zestawu perkusyjnego powędrował do kolejnego pogłosu – skorzystałem tutaj z impulsu schwytanego w Hanzehof Concert Hall, który pochodzi z avidowskiego pogłosu Space (ponownie 4 takty suche i 4 przetworzone):

      103-.mp3

 


I tyle w kwestii typów pogłosów. W kolejnym artykule spojrzymy na jeszcze kilka innych zastosowań pogłosów i warto będzie wtedy nieco ruszyć wyobraźnię… 🙂 Na chwilę obecną to wszystko!

Zostawić komentarz ?

10 Komentarze.

  1. Ad 117. Jeśli nie wiesz czy jest takie słowo, bo Word podkreśla na czerwono – dodaj do słownika i już będzie takie słowo… 😆

  2. Ad. 119
    Bardzo często używam darmowego SIR do wykonywania splotów. Mam swoje ulubione impulsy sal koncertowych, ale też (odbiegając od tematu artykułu) impulsy brzmień wzmacniaczy i paczek gitarowych co często też używam do podbarwiania nagranych partii. Programik darmowy.

    • Impulsy to rzeczywiście dobra rzecz – nie tylko do pogłosów.

  3. kubiakowski

    Igorze,

    zawsze marzyłem o tym, żeby w jednym miejscu mieć zebrane tak różne rodzaje reverbu i posłuchać różnic. Nawet jak zrobiłem kurs realizacji dźwięku (zresztą dzięki Twojemu wywiadowi z Maurizzio i u niego), to się nie udało tak tego zebrać. Wielkie dzięki.

  4. Po bitach to jest następna dziedzina nad którą muszę popracować,więc z zainteresowaniem przeczytam następne odsłony.

  5. Alan_Z.W.Z

    Igor znalazłem ciekawostkę niby. Kiedyś mowiles że nie uzywasz allegro do sprzedaży kursów. Dziś znalazłem ofertę i nie wiem czy zmieniła zdanie co do tego portalu czy ktoś sprzedaje Twoje dzieło oto dowód ; http://allegro.pl/kurs-zakamarki-audio-miksowanie-w-daw-hip-hop-cz1-i5442785138.html#

  6. Alan_Z.W.Z

    Jest tam napisane że za Twoja zgodą ale tylko napisane. A co do praw autorskich … Po prostu jestem bardzo cięty na takie rzeczy czy chodzi o moja czy kogo kolwiek twórczość . Nie chce tym nikogo urazić bo może się myle . pozdrawiam serdecznie !

    • Z Allegro nie korzystam, a kolega rzeczywiście kurs odsprzedał za moją zgodą, więc wszystko jest na miejscu i w porządku. Dzięki za czujność!

Zostaw komentarz