Istotne Zmiany w Polityce Avid

Sprawa, o której chcę dzisiaj napisać, dotyczy użytkowników Pro Tools.

Jak zapewne wiecie (lub nie), firma Avid wprowadza zupełnie inny model biznesowy dotyczący zakupu (upgrade’u, żeby być dokładnym) i uaktualniania ich flagowej aplikacji audio.

Wokół tej kwestii ciągle panuje wiele niedomówień i niejasności, a co najgorsze – rosnącej frustracji wśród użytkowników.

Co prawda Avid wydał w końcu jakiś w miarę jasny komunikat i opublikował dostępne opcje na swojej stronie, ale nadal, jak to ma w zwyczaju, nie odpowiedział na wiele ważnych pytań. Zacznijmy od początku…

Nowy model

Idąc śladami firmy Adobe, która już jakiś czas praktykuje taki system z Photoshopem na czele, Avid postanowił zmienić dotychczasowy sposób upgrade’u do wyższych wersji Pro Tools z tradycyjnego, w stylu “płacę raz, dostaję produkt” – na abonamentowy. W praktyce będzie to oznaczało tyle, że raz na rok będziemy musieli zapłacić firmie Avid (i to niemało) za możliwość otrzymywania uaktualnień oraz nowszych wersji programu.

I nie ma zmiłuj. Wkrótce jedynym sposobem na posiadanie aktualnej wersji programu będzie płacenie rocznego abonamentu ($199 za natywnego PT i $599 za PT HD). Tyle właśnie kosztuje ten ich nowy plan.

Co jeszcze wchodzi w skład tej subskrypcji?

Oprócz tego, że po wykupieniu rocznego planu będziemy mogli na bieżąco dokonywać uaktualnień Pro Tools oraz otrzymamy nową wersję programu, gdy tylko ta się pojawi (gdzie jesteś, PT 12?) – Avid “szczodrze” obdaruje nas dostępem do działu obsługi klienta (Customer Support). Wcześniej za dokonane u nich zakupy przysługiwał nam 1 (słownie: JEDEN) “ticket”, czyli zgłoszenie, które mogliśmy wysłać np. do ich działu technicznego. Teraz ten limit będzie zniesiony, a Avid obiecuje odpowiadać na każde zgłoszenie on-line w ciągu 24 godzin. W wersji Standard nawet jedna rozmowa telefoniczna z tech-supportem na miesiąc nam będzie przysługiwać, a w wersji Advanced (zwanej też ExpertPlus) – nieograniczona ilość rozmów i odpowiedź na każdy problem w ciągu 4 godzin.

Oprócz tego, będziemy mogli uczestniczyć w ich wizji przyszłości świata audio, czyli projekcie Avid Everywhere. Da nam to dostęp do rozwiązań typu:

  • współpraca z innymi muzykami / producentami / realizatorami dzięki bezpośredniemu dostępowi do “chmury” z poziomu Pro Tools (np. w celu wymiany plików przy pełnej integracji z DAW)
  • oraz czegoś w rodzaju “rynku”, też w chmurze, jak mniemam, gdzie będziemy mogli promować czy sprzedawać swoje produkcje

Kto i za ile może zrobić upgrade do PT 11?

Ten element układanki jest moim zdaniem największą wadą i największą zaletą całej tej transformacji. Albo inaczej – jednych może bardzo uszczęśliwić, a innych, delikatnie mówiąc, zdenerwować. Dlaczego tak? Otóż, wskoczyć na natywnego PT 11, za $199 rocznie mogą teraz wszyscy Ci, którzy posiadają:

  • Pro Tools M-Powered (wersje 6 do 8)
  • Pro Tools MP 9
  • Pro Tools LE (każda wersja oprócz tej ze starym Mboxem 1 i interfesjem 001)
  • Pro Tools Express (kupiony od Avid lub InMusic)
  • Pro Tools 9
  • Pro Tools 10

Widzicie pewną niesprawiedliwość? Co z użytkownikami, którzy już od dawna posiadają PT 11? Na jakie benefity za bycie lojalnym, wiernym klientem i kupowanie każdej kolejnej wersji na przestrzeni lat mogą liczyć? Spokojnie, o nas też nie zapomniano. Dostaniemy… wszystkie benefity Planu Standardowego.

“Zaraz, zaraz, Igor. Chcesz powiedzieć, że na przykład ktoś, kto od lat nie update’ował swojej wersji (powiedzmy PT LE 7.3.1), może zrobić przeskok o kilka dużych wersji do przodu i mieć najnowszą wersję programu za $199? Albo ktoś, kto ma darmową i okrojoną wersję Pro Tools Express, którą mu dali za nic do interfejsu – też?”

Tak, to właśnie chcę powiedzieć. I dla takiej osoby są to oczywiście świetne wieści, ja nie mam z tym problemu. Gdybym sam nadal używał jakiejś starszej wersji, to naprawdę bym się nie zastanawiał i od razu się na to pisał. Ale mnie boli druga strona tej sytuacji. Ja od bodajże pięciu dużych wersji wstecz płaciłem za każdy upgrade średnio po 200-300 dolarów, więc już grubo ponad 1000 zielonych im dałem za to, żeby być z PT na czasie. I oczekiwałbym w zamian jakiejś korzyści z tego tytułu, a nie informacji, że muszę wykupić abonament za program, za który już zapłaciłem, żeby móc otrzymywać dalsze aktualizacje.

I rozróżnijmy jeszcze jedną rzecz – aktualizacje (Update’y), to są głównie poprawki (typu 11.0.1, 11.0.2), które wypuszcza producent każdego softu i on z reguły nie kasuje za nie swoich użytkowników. Natomiast Upgrade’y (czyli skoki do wyższych wersji, np. z 8 na 9) i Crossgrade’y (czyli przejście z okrojonej wersji, jak Express na pełną PT11) zawsze były płatne i to jest zrozumiałe.

O klienta dbać należy, a szczególnie o takiego, co Wam regularnie i od lat napełnia koryto. Na przykład pierwszy rok abonamentu za darmo miałby tutaj sens. Ale wiem, że mogę tylko pomarzyć i zapomnieć.

Przy nowym Planie Avid raczej znikome są szanse, że płacąc abonament załapiemy się przed jego upływem na nową wersję, powiedzmy PT12 za darmo (choć oczywiście nie jest to wykluczone). Takie niby jest założenie, ale w praktyce i patrząc z perspektywy czasu, może być z tym krucho, bo Avid raczej nie wydaje nowych wersji programu co roku. Czasem są to okolice dwóch lat… Więc realistycznie rzecz biorąc, ta nowa wersja, być może, będzie nas kosztować nawet $398, czyli równowartość dwóch lat abonamentu. Masakra.

A kasowanie za możliwość ściągnięcia jakiejś poprawki uważam za nikczemne posunięcie. Tym bardziej, że Avid lubi zwlekać z usuwaniem usterek, na które skarżą się użytkownicy. Mam to interpretować w ten sposób – “Ok, usuniemy błędy, które popełniliśmy albo rzeczy, do których przyłożyliśmy mało uwagi, ale damy je tylko tym, którzy nam zapłacą…”? Sorry, to ja Wam za ten program już nie zapłaciłem??

Muszę wziąć głęboki oddech…

A jak sprawa wygląda w przypadku użytkowników chcących przejść na PT 11 HD?

Oni muszą wyłożyć ze swoich portfeli aż $599 i za to dostaną, oprócz nowej wersji programu (jeśli się pojawi w trakcie wykupionego abonamentu) i uaktualnień, rzecz jasna – Plan Zaawansowany (Avid Advanced Support). Ten różni się od standardowego tylko tym, że obejmuje nieograniczoną ilość rozmów telefonicznych do działu obsługi klienta i szybsze odpowiedzi na “tickety”. Wskoczyć na 11-stkę HD mogą wszyscy Ci, którzy posiadają:

  • Pro Tools 9 lub 10 z wykupionym Complete Production Toolkit (CPTK)
  • Pro Tools 9 HD
  • Pro Tools 10 HD

I podobnie jak w przypadku wersji natywnej, użytkownicy już posiadający wersję 11 HD (czyli wierni klienci), mogą za te “szejset hamerykańskich dolaruf” rocznie wykupić sobie Zaawansowany Plan i dzięki temu będą otrzymywać update’y do programu w trakcie jego trwania. No i będą mogli dzień i noc nękać telefonami technicznych z supportu Avid 🙂

Nie dziwię się więc lawinie hejtów, jaka popłynęła w stronę Avid po ogłoszeniu tych rewelacji. Wyłożenie sześciuset dolarów na rok za możliwość zadzwonienia sobie do supportu (z czego raczej rzadko kto będzie korzystał, chyba tylko po to, by ponarzekać) i otrzymywania uaktualnień, to spora przesada, moim zdaniem… Tym bardziej, że inwestycja w sam system HD jest nie lada wyrzeczeniem. I teraz taki pstryczek w nos od Avid? Nieładnie… Niewątpliwie Avid chce jak najszybciej schwytać wszystkich do swojego planu, co by mieć stały dochód ze zbieranego haraczu.

Terminy

Musimy pamiętać, że oferta crossgrade’ów (czyli przejścia na 11-stkę z wersji LE, MP9, M-Powered i Express) trwa tylko do końca tego roku!! Jeśli ktoś ten termin przegapi, to za taki crossgrade od nowego roku zapłaci PEŁNĄ cenę (czyli $899 – 6 stów za program i dwie za Plan). Normalnie coraz lepiej się dzieje…

Nie jest natomiast jasno powiedziane, co z użytkownikami PT9 i PT10, którzy nie zrobią upgrade’u do 31. grudnia 2014. Czy później też będą musieli zapłacić pełną cenę? Tak jakby nigdy wcześniej nie mieli Pro Toolsa? Oby nie…

“Promocja”

Jeszcze jedna informacja (chyba) warta podkreślenia jest taka, że wszystkim tym, którzy wykupią upgrade z rocznym planem przed końcem grudnia, abonament będzie przedłużony do marca 2016 roku, czyli kupując dziś, dostaniemy Plan na rok plus 3 dodatkowe miesiące. Iście kuszące… Zmienia postać rzeczy od razu…

Co jeśli abonament wygaśnie? Czy program przestanie działać po jego upływie?

Nie. Pro Tools będzie nadal działał jak przedtem. Po prostu utracimy dostęp do nowych wersji oraz uaktualnień – w tym tych, które mają za zadanie poprawiać błędy (co uważam za naprawdę żenującą zagrywkę ze strony firmy).

Natomiast kolejną niewiadomą jest to, co się stanie, gdy powiedzmy po roku nasz plan wygaśnie, my go nie przedłużymy, a potem, powiedzmy za 2 lata będziemy chcieli do niego wrócić.

  • Czy będziemy musieli wykupić cały pakiet od nowa (za $899)?
  • Czy może tylko zabulić za minione 2 lata niepłacenia abonamentu ($398)?
  • Czy tylko wykupić nowy abonament na cały nadchodzący rok ($199)?

Tego nikt nie wie, a sami przyznacie, że ceny wahają się tu dość mocno i Avid mógłby chociaż tutaj sprawę postawić jasno. Ale oni chyba jeszcze sami nie wiedzą, jak zamierzają w takiej sytuacji postąpić…

Moja opinia

Na pewno już wyczuliście z tonu mojej wypowiedzi, jakie mam zdanie na temat tej zmiany, dlatego nie będę się tu jakoś strasznie rozwodził odnosząc się do tego nowego modelu.

Osobiście nie odczuwam potrzeby korzystania z ich działu pomocy, bo przez te wszystkie lata, kiedy dostęp do nich był bardzo ograniczony, środowisko samo wzięło sprawy w swoje ręce i powstało kilka świetnych stron, gdzie zagubiony użytkownik mógł (i nadal może) bez problemu znaleźć pomoc. Owszem, jest forum duc.avid.com, ale nie oszukujmy się, pracownicy Avid nie są na nim zbyt częstymi gośćmi…

Avid mówi o tym wszystkim w ten sposób – kupujesz program, a my Ci dorzucamy do niego abonament ze wsparciem technicznym i dostępem do naszych wspaniałych funkcji współpracy w chmurze. Ja to widzę w ten sposób – będę musiał co roku bulić kilkaset dolarów za to, żeby mieć uaktualniony program, za który i tak już zapłaciłem. Pomijając już ten fakt, że od samego początku łożyłem niemałą kasę na każdy kolejny upgrade.

A ten ich plan jest dla mnie niewiele wart i wcale go nie chcę i nie potrzebuję. Nie zamierzam korzystać z ich chmury. Na moje potrzeby wystarczy pierwsz lepsze rozwiązanie w sieci (np. darmowy Dropbox, Copy, WeTransfer czy dziesiątki innych). Nie pracuję tak, by musieć przesyłać ogromne pliki w piękny i zintegrowany z PT sposób, nie interesuje mnie sprzedawanie własnej muzyki na wirtualnym targu.

Kolejna rzecz – jaka jest gwarancja, że w ciągu roku wyjdzie nowa wersja programu? Bo jeśli tak się nie stanie, to w sumie zapłacę Wam za nic… Same update’y z poprawkami to trochę za mało. Poza bodajże jednym wyjątkiem (chyba 7.3 do 7.4), one były zawsze darmowe. Teraz mamy płacić nawet za to, że Avid poprawi jakiegoś buga i wyda update w stylu 11.2.3.45c? Toż to paranoja jakaś…

Naprawdę nie miałbym problemu z tym całym planem, gdyby Avid gwarantował, że co roku będzie wychodziła nowa, duża wersja programu, którą w ramach płaconego abonamentu dostanę za darmo. Ale takiej gwarancji Avid nie daje, co po części oznacza, że kupujemy kota w worku. Kolejna rzecz, która mi się nie podoba, to nadal brak planu crossgrade’u z natywnego PT na PT HD. A wiele osób prosi o to od lat! Jest wprawdzie opcja dla posiadaczy CPTK, ale ja do nich nie należę, a kupić się już tego dawno nie da.

Więc gdybym zapragnął kiedykolwiek przeskoczyć na HD, byłbym potraktowany tak, jak bym nigdy wcześniej nie miał żadnej wersji PT i musiałbym zabulić pełną cenę za cały zestaw (soft + hardware). No, ale teraz bym przynajmniej genialny plan jeszcze do tego dostał…

I ostatnia rzecz, która jest następstwem tegoż mizernego abonamentu… Dla tych, którzy z reguły nie spieszą się z update’ami i upgrade’ami – nie będzie już zmiłuj. Wiem, że sporo osób siedzi jeszcze na starszych wersjach – 7, 8, 9, 10 i nawet im nie w głowie upgrade (choć teraz pewnie byłby najbardziej wskazany). Ale jeśli tego nie zrobią, od nowego roku trzeba będzie niejako kupić program od nowa po pełnej cenie (razem z Planem, rzecz jasna).

A już będąc płatnikiem abonamentu nie będzie możliwe “przeczekanie” dwóch czy trzech wersji. Co roku będziemy przedłużać plan, co pojawi się nowa wersja – będziemy mieć do niej dostęp. Oczywiście nie musimy jej instalować, ale pieniądze nam zabiorą. Więc jeśli ktoś dotychczas miał w zwyczaju zwlekanie z kupowaniem najnowszych wersji, bo na przykład kwestie finansowe były problemem, to po wskoczeniu na abonament niestety będzie zmuszony płacić co roku – niezależnie czy nowa wersja się pojawi, czy nie i czy dana osoba zechce ją instalować, czy nie. Jak dla mnie – zbyt mocna ingerencja w człowieka wolną wolę. No i to, o czym pisałem – nie wiemy, jakie będą następstwa przerwania planu i chęci powrotu po jakimś czasie.

Podsumowanie

Droga ekipo Avid,

Wasz nowy plan może nie jest do końca taki zły. Jeśli zapewnilibyście pojawianie się nowych wersji regularnie (jedna na rok abonamentu), zajęlibyście się problemami, na które narzekają od dawna rzesze użytkowników, nadgonili konkurencję w funkcjonalności i przede wszystkim, nie dali mi z liścia w twarz oferując absolutnie nic wymiernego za dwieście dolców rocznie i za bycie lojalnym klientem od blisko 8 lat – to wskoczyłbym na ten plan nawet dziś (choć jako użytkownik PT 11, jeszcze nie mogę, bo na stronie póki co są tylko opcje wykupienia upgrade’ów).

Ale za dużo razy przymykałem oko na Wasz “tumiwisizm”. Teraz, gdy nawet nie dajecie jasnych odpowiedzi na nurtujące mnie i innych pytania, moje przyszłe korzystanie z Waszego programu stoi pod wielkim znakiem zapytania. Na chwilę obecną nie zamierzam się pchać w ten genialny plan, nie przeszkadza mi obecna wersja programu, na pewno jeszcze mi na lata starczy. W międzyczasie testuję sobie inne programy, których twórcy mają znacznie przyjaźniejszą politykę i przede wszystkim – słuchają swoich klientów.

I nawet mam już jednego faworyta, ale nie kolego ‘rufinmusic’, nie mówię o Reaperze 😉

Problem tylko w tym, że tak samo jak nie cierpię Waszej zimnej polityki, tak bardzo lubię tego Waszego Pro Toolsa. I jak tu żyć…?

Zostawić komentarz ?

51 Komentarze.

  1. Miałem w najbliższym czasie zakupić pt 11/10, ale czytając info mam bardzo duże wątpliwości.
    Napewno już mam rozpoznanie w rynku, jaki daw jest porównywalny w szybkości obsługi itp. z pt ? Bez zbędnych bajerów.

    Oczywiście teoretycznie pt 11 może wystarczyć na dłuższy czas, ale co póżniej? płacić tyle pieniędzy za powrócenie do avid po przerwie kilkuletniej.Nie ma mowy !

    • Jeśli masz szansę upgrade’u, to za te 2 stówy zielonych jest to na pewno świetne rozwiązanie. Bo przecież po marcu 2016 wcale nie musisz kontynuować abonamentu i mieć kawał dobrego softu, który na pewno starczy na długo (a i może nawet PT12 w tym czasie się pojawi). A co się zdarzy po przerwaniu abonamentu i późniejszej chęci powrotu – na razie nie wiadomo. Avid popełnia duży błąd, że o tym nie mówi, bo czytając wiele opinii tych posiadających już 11-stkę najczęściej spotykam się mniej więcej z: “Nie wiem, wstrzymuję się, bo chcę wiedzieć, jak Avid będzie realizował powrót do abonamentu”. Na samym ProToolsExpert ponad połowa głosujących powiedziała, że nie będzie brnąć dalej niż 11, ale myślę, że właśnie z niewiedzy, co dalej, a nie z się obruszenia 🙂

  2. Miało być “napewno masz rozpoznanie w rynku…” :D:D

  3. …SONAR X3 RULEZ 🙂 zapłaciłem raz i mam wszystko czego potrzebuję i jeszcze dużo więcej plus bonusy 😀 Wiem że Pro tools to standard na świecie ale nigdy nie kumałem tej “sraczki” wokół niego 😀 bez urazy oczywiście bo to wszystko kwestia gustu choć z tego co dzisiaj czytam to nie tylko…pozdrawiam

    • Ja tam “sraczki” nie mam 🙂 Ten program mi naprawdę bardzo pasuje. Ich polityka mnie tylko zawsze męczyła.

  4. Piotrek R

    Zdradź czy jakiś nowszy soft, czy coś spoczywającego na rynku dłużej? 😀

    • Żadna tajemnica. Na chwilę obecną najbardziej po PT mi leży Studio One.

    • @Igor bierz Studio One Pro, nawet się nie zastanawiaj 😀 W razie czego służę pomocą przy przesiadce.

    • Dzięki, doceniam. Ja już go mam dobre kilka tygodni 🙂 Co nie znaczy, że bezwzględnie uciekam od PT. Po prostu chcę mieć alternatywę w razie, jakby Avid ogłosił jakieś kolejne rewelacje dla starych klientów.

  5. Rynek rynkiem. Ale są firmy, które jednak trochę lepiej traktują swoich klientów. Avid tutaj niestety zawsze był na szarym końcu. Co nie zmienia faktu, że sam soft jest bardzo dobry.

  6. Dla jasności, jeślil w danej chwili mam całe zero to moge zakupić pro toolsa 11 za 199$ na rok i 3miesiące w ofercie do końca grudnia a w styczniu taka zabawa będzie kosztować już 899$? Bardzo mnie zastanawia jak rozwiążą problem przerwania i wznowienia abonamentu.

  7. Nie doczytałem albo już za późno dla mnie. Musze posiadać jedną z wymienionych przez cb wersji zeby zrobić upgrade za 199$ tak? W mojej sytuacji mając zero tak czy siak musze zabulić?

    • To jest oferta upgrade’u lub crossgrade’u, czyli musisz posiadać jedną z wymienionych wersji, żeby przeskoczyć na obecnie najnowszą i dostać przez następne 15 miesięcy kolejną wersję, jeśli wyjdzie. Mając zero trzeba bulić pełną kwotę – to jest jakby oczywiste 🙂 Ale dopóki Avid nie wycofa tych wersji za $699 (czyli z początkiem roku), można jeszcze poszperać w necie i znaleźć licencję na 10/11 za znacznie mniej. Później będzie po ptakach.

  8. Już na to wpadłem, że moge dorwać jakąś starszą wersje i zrobić upgrade 😀 Dzięki za odp.
    W sumie dla tych co coś mają lub nie mają nic nawet okazja do końca roku. Ale tak jak piszesz stałym użytkownikom współczuje

    • Byłbym ostrożny mimo wszystko i najpierw przekopał całą stronę Avida. Bo wcale bym się nie zdziwił, gdyby okazało się, że do upgrade’u zaliczają się tylko te wersje, które były zarejestrowane przed tym, jak ogłosili swoje nikczemne plany – jakiś październik 2014 czy coś w tym stylu. Wszystko po to, żeby się zabezpieczyć przed takimi “kreatywnymi” praktykami ze strony rozgarniętych userów 🙂 Nie mówię, że tak musi być, ale kto wie, co oni jeszcze wymyślą…

  9. Haha no to by nie było fajne, dzięki za rady pokopie poszukam może się skusze na święta zamówić sobie prezent 😛

    • Miej tylko na względzie, żeby zarejestrować to przed końcem roku – wtedy przedłużą Ci abonament na 3 kolejne miesiące. Jeśli to w ogóle będzie miało jakieś znaczenie…

  10. Moją alternatywą miał być Sonar x3 Studio, ale okazało się że ma problemy z poprawnym funkcjonowaniem.Wywala allert cpu, oraz wskaźniki rdzeni “dziwnie” się zachowują – oczywiście w porównaniu z nieszczęsnym reaperem problem nie istnieje w tym drugim.

  11. Straszna i nieprzejrzysta ta ich polityka… 🙄
    Z Reaperem nie ma tego problemu, poza tym cena…
    “We offer two licenses, depending on how you use REAPER.
    $225: full commercial license.
    $60: discounted license.”

    • A ja podzielam zdanie rufinmusic i również polecam zainteresować się Reaperem. Program wdzięczny, przejrzysty, stabilny, niewiele waży. Niektórym może przeszkadzać brak wbudowanego edytora ale da się użyć zewnętrznego edytora, mało tego takie narzędzia można sobie samemu stworzyć i skonfigurować panel tak jak chcemy. Używałem Cubase bardzo długi czas (to był mój ulubiony DAW) ale w Reaperze najlepiej mi się pracuje, szybsza edycja wszystkiego, i nie wysypuje się tak jak kombajn Cubase.
      Potem stwierdziłem że nie będę piracił skoro nie zarabiam na muzyce, to tylko pasja, chciałem tworzyć muzykę na legalnym oprogramowaniu. Dlatego uważam, że jeśli ktoś zajmuje się muzyką jedynie hobbystycznie po co korzystać z drogich kombajnów (ciekawe ile kupiło a ile spiraciło ;)) skoro jest tańsza alternatywa a program się rozwija i co kilka miesięcy wychodzi aktualizacja. Wiem że są inne darmowe softy DAW ale który z nich udostępnia pełną instrukcję w języku polskim oraz spolszczenie? no właśnie nie ma;) Jest darmowy Studio One ale cóż po sofcie w którym nie można użyć wtyczek zewnętrznych jedynie pokładowe. Firma Cokos nie jest pazerna na kase, wersja demo jest w pełni funkcjonalna, producent nie blokuje żadnych funkcji, po trzydziestu dniach wyświetla się tylko komunikat że wypadałoby wykupić licencję 🙂
      Zapytacie czy wylupiłem? 😀 Tak wykupiłem bo podoba mi się ich polityka, skoro oni są uczciwi ja też chcę być. Podobnie z wtyczkami, nie korzystam z żadnej płatnej bo i po co skoro w darmowych można zrobić to samo albo niewiele gorzej.
      To nie reklama Reapera, chciałem zwrócić tylko uwagę na pewien fakt 😉

      Pozdrawiam

    • Piotrek R

      Langren Przeczytaj cały tekst uważnie i ostatnie zdanie tekstu. Bo z tego co wiem to Łukasz nie jest osobą która robi muzykę dla samej przyjemności ale też w ten sposób zarabia na życie. I wspominał że reaper go nie interesuje. Ale fakt cockos ma fajną politykę 😀

    • Dla jasności – niczego nie ujmuję Reaperowi, po prostu Studio One bardziej mi pasuje. Nic więcej.

    • Piotrek R nie kierowałem tego bezpośrednio do Łukasza tylko ogólnie napisałem. Łukasz wie sam co jest dla niego najlepsze, nawet nie śmiałbym mu nieczego proponować 😉 Twierdzę, że Reaper jest dobrym rozwiązaniem dla hobbystów,osób którzy dopiero zaczynają (instrukcja PL) ale przecież nie tylko. Pamiętajmy że Cocos ma wersję komercyjną programu.
      Jakby nie było każdy prędzej czy później odnajdzie swój DAW 😉

    • Dokładnie tak. A i Studio One ma chyba jakieś spolszczenie czy coś (mi nie jest ono koniecznie potrzebne, ale może, jak pisze Piotrek, dla kogoś będzie ono decydujące).

    • Ma spolszczenie, kiedy szukałem następcy Cubase moją uwagę przykuł Studio One bo był dostępny w wersji darmowej oraz miał spolszczony interfejs właśnie 😀 Czar jednak szybko prysł gdy dowiedziałem się, że nie da się użyć zewnętrznych wtyczek czyli też i instrumentów wirtualnych. Musiałem odinstalować i szukać dalej aż pewnego dnia natknąłem się na R… 😛

    • W przypadku niektórych “darmowych” wersji DAW istnieją ograniczenia, np. w kwestii doinstalowywania zewnętrznych plug-inów czy instrumentów (vide Pro Tools Express). To są zwykle okrojone wersje, które mają zachęcić do kupna tych pełnych.

    • Studio One jest w całosci spolszczony, łącznie z instrukcją!

  12. Zawsze się zastanawiam co na celu ma wprowadzanie takiego abonamentu za soft więcej niż zarabianie więcej $$$. Mam wrażenie, że w przypadku PT podoją trochę starych użytkowników, którzy już nie mają opcji na używanie czegoś innego. Nowi wybiorą cokolwiek innego z dzisiaj naprawdę dużej palety świetnego i co więcej tańszego softu.

  13. Moim pierwszym sekwencerem był Roland MC-50 spięty z Rolandem E-86, który służył mi jako klawiatura MIDI i moduł brzmień (to było jakieś 20 lat temu).
    Po kilku latach “zabawy” (wygenerowałem dziesiątki, może setki aranżacji na różne potrzeby…), przyszedł czas na ślub, pracę, dom, dzieci… Zająłem się polityką… (z jakimś tam sukcesem). Jednak gdzieś w środku ciągle pojawiała się tęsknota za tworzeniem, aranżowaniem, produkowaniem muzyki…
    Jakieś 3 lata temu zacząłem wchodzić w meandry ówczesnej produkcji; z sentymentem wspominałem swój MC-50, jednak gdy ściągnąłem wersję demo współczesnego “odpowiednika” mojego niegdyś ulubionego sekwencera… na nowo zacząłem żyć i kochać Świat 😛 !
    Byłem kompletnie zielony w tym jakie są rodzaje DAW, ich różnice, możliwości…Traf chciał, iż moim pierwszym programem był spolszczony Presonus Studio One… Ponieważ nie lubię czytać instrukcji, zacząłem się nim intuicyjnie “bawić” i wiecie co? Po tygodniu czy dwóch zacząłem robić “na ucho” niezłe kawałki… I choć teraz – po 3 latach, odbieram je jako żart… to jednak jedno się nie zmieniło – kocham ten program! Należę do osób, które lubią próbować różnych rzeczy, więc po drodze, na testach miałem inne – naprawdę świetne programy (jak choćby Cubase)… zawsze jednak Studio One jest nr 1.
    Nie oczekuję akceptacji…. Może to kwestia przyzwyczajenia, może kwestia intuicyjności…
    Nie reklamuję, nie jakoś specjalnie zachęcam… Jeden woli “to”, inny “tamto”…
    Brzmienie? Nie zauważyłem żadnej różnicy z innymi programami typu DAW… Jest jednak to coś… Program jest bardzo prosty i szybki, nie robi “przykrych niespodzianek”, jest dosyć często uaktualniany, ma wiele oryginalnych funkcji, masę tutoriali (niestety tylko po angielsku). Nie wiem, co musiałoby się wydarzyć, żeby miał się przesiąść na inny program…
    Niezdecydowanym szczerze polecam.
    Poświeciłem “trochę” czasu w ciągu tych 3 lat, aby program poznać dogłębnie (ma niesłychanie użyteczne funkcje 😛 )…
    Jakby co, chętnie służę pomocą…
    Ciepłe pozdrowienia…
    Pozdrawiam
    Piotrek

  14. Witamy zatem wśród użytkowników Studio One 🙂 program może nie tak prestiżowy, ale dający dużo możliwości, ukrytych skrótów i udogodnień. Może z czasem nawet jakiś wpis na ten temat?

  15. Piotrek R

    Praktycznie w każdym daw można zrobić to samo. Kwestia tego co komu leży i komu jest wygodniej. Sam używam reapera ale ma jeszcze swoje wady i wiele rzeczy jest w dziwnych miejscach. Nie ma ideału więc najlepiej żeby każdy sam decydował o swoim sofcie.

    • To jest jakby oczywiste 🙂

    • Piotrek R

      Dla mnie trzeba to powtarzać na każdej możliwej dyskusji o dawie bo kupa ludzi zaczyna od jakiegoś programu tylko dlatego że producent xx go używa 🙁

  16. Dla mnie w reaperze minusem jest monitorowanie śladów po faderze – w praktyce niestety trzeba podglądać ostatni plugin w insercie czy aby nie ma przesterowania….

    • Piotrek R

      Można monitorować ślady, bo jak się domyślam to chodzi ci o brak podziałki (ale w domyślnym ustawieniu). Masz zakładce z opcjami konfigurację motywów 😉

    • W reaperze wyświetla się poziom sygnału po tłumiku.Np w pt jest to sygnał przed tłumikiem, i dlatego widać ewentualne przeterowania po insercie.
      Niby gdzie jest w opcjach możliwość zmiany monitorowania sygnału przed tłumikiem?

    • W PT można sobie wybrać czy się chce poziom przed czy po tłumiku.

    • Chodzi mi o to że w reaperze nie można 🙁 ustawić przed tłumikiem

  17. Ciekawe… Wprawdzie faktycznie po wygaśnięciu abonamentu PT nadal działa, ale sam pomysł “abonamentu” akurat w tym przypadku mi się nie podoba. Nawet nie chodzi o kasę, tylko o stabilność sytuacji – kupuję, mam, chcę apgrejd, kupuję, mam. Teraz… Nie chcę, ale płacę, a jak będę chciał, to akurat się skończy czas i znów będę musiał zapłacić…

    • No to jest lipa i nie do końca jasna sytuacja… Stąd mnóstwo użytkowników się waha, bo nie wiadomo, co będzie dalej.

  18. Według mnie jest to chore podejście, dlatego kierujac sie wyborem DAW’u wybrałem Studio One bo wiem, że płace raz a wszystkie aktualizacje i nowinki mam za darmo (no chyba, że i Presonus w którymś momencie zmieni polityke). Nigdy nie byłem zwolennikiem tego typu posunięc ze strony firm a tutaj AVID jak widać gra bardzo ostro, ale i moim zdaniem nie fair wobec użytkowników.

  19. Właśnie mi zaczyna grozić sytuacja w której będę musiał napełnić komuś koryto!By to szlag!

  20. Co racja to racja! Zawsze jakaś korzyśc z tego do nich popłynie 😀

    W każdym razie.. ode mnie grosza nie dostaną! 😀

  21. Imperator

    Igor, a gdzie byś polecił kupić Crossgrade (interesuje mnie ten z Pro Toolsa MP 9)? Za granicą ceny wyglądają ciekawiej niż w Polsce tylko co z vatem i cłem? W obrębie UE cłem nie ma co się przejmować, ale jak to wygląda gdybym chciał kupić np. na Sweetwater.com? Czy może kupując software za granicą w wersji do pobrania cło jest pomijane? Aha, i jakie sklepy z oprogramowaniem/wtyczkami według Ciebie są godne uwagi?

    • Gdzie nie kupisz, cena jest ta sama – czy od Avida bezpośrednio, czy na Sweetwater. Zapłacisz za download $199, bez żadnego cła.

  22. kidnamed_chris

    Cześć Igor!(witam się gdyż dopiero teraz zdecydowałem się aktywnie uczestniczyć na stronie).

    Planowałem przesiadkę na PT od długiego czasu, i nie wiem czy do końca dobrze zrozumiałem na jakiej zasadzie to działa, czy mógłbyś udzielić mi odpowiedzi na kilka pytań?

    1) Czy wystarczy że zakupię do 31.12 najtańszy interface Avid, bądź kontroler Akai do którego dołączana jest wersja Express, wykupię abonament i de facto w cenie 1000 złotych mam PT11?

    2) Czy po crossgrade z wersji Express do 11, wymagane jest wciąż podpięcie urządzenia z którym dostaliśmy darmową wersję?

    3) Oraz najbardziej mnie nurtujące, gdyż nie do końca orientuję się jak wygląda to w przypadku licencji. A konkretniej, oczekuję od wielu miesięcy na nowego lapka podróżującego z za oceanu, sprawa się przeciąga w nieskończoność i wątpliwym jest że dotrze jeszcze w tym roku. I tu moje pytanie, czy jeżeli zakupię w tym momencie wersję Express, zainstaluję i zaktualizuję na moim obecnym pc do 11, tylko po to by oszczędzić 1500 złotych, to czy będę miał możliwość bezproblemowego zainstalowania zakupionej wcześniej 11’stki na nowym sprzęcie?

    Dzięki bardzo z góry za odpowiedź, oraz pozdrawiam!:)

    • Witam.
      1) Avid pisze u siebie, że musi być to zestaw zakupiony albo u nich, albo na InMusic (co chyba już jest niemożliwe). Natomiast nie piszą, co w przypadku zestawów interfejs+PT Express kupionych gdzie indziej teraz, w ostatniej chwili. Próbuję to obecnie wyjaśnić i uzyskać jakąś jasną odpowiedź. Jak będę wiedział – dam znać. Bo różnie może być z Avidem… Odpowiedź na TEN KOMENTARZ jeszcze sobie przeczytaj – zrozumiesz jak oni czasem lubią się bronić przed takimi “cwaniaczkami” 🙂
      2) Nie. Płacisz za upgrade licencji. Po jej otrzymaniu i zarejestrowaniu uzyskujesz dostęp do plików instalacyjnych pełnej wersji, a te nie wymagają podłączania dedykowanego urządzenia.
      3) Tak. Licencja na PT11 nie jest przechowywana na konkretnym komputerze, tylko na Iloku (drugiej generacji). Dlatego musisz sobie go dokupić osobno i po założeniu konta na iLok.com, podajesz swoje iLok ID na stronie Avida podczas rejestracji PT11 i oni Ci wysyłają licencję na Twoje konto ilokowe. Logujesz się (przez iLok License Managera), ściągasz tę licencję ze swojego konta na iLoka i możesz używać PT11 na dowolnym komputerze, do którego tego iLoka wepniesz.

  23. kidnamed_chris

    Dzięki wielkie za wyjaśnienie tych kwestii.

    Wygląda na to że jest to możliwe, licząc oczywiście na to że jest to autentycznie sprawdzone, załączam link do forum: goo.gl/DVCXV2

  24. A może coś o obsłudze Cubase?

Zostaw komentarz