Jak Ustawić Kompresor, Nowe Forum i inne – Pytania Od Czytelników

Dzisiaj przyszła pora omówić ostatnie w tym cyklu pytania od Was. W kilku poprzednich artykułach skupialiśmy się na “większych” sprawach, które zajmowały nieco więcej miejsca, dlatego dziś, dla odmiany, poruszę więcej, ale tych mniej rozległych kwestii, o które pytaliście.

Mam więc nadzieję, że uda mi się je dość krótko, ale i treściwie wyjaśnić.

Moja druga nadzieja jest taka, że wybaczycie mi dzisiejsze narzekanie, ale niestety raz na jakiś czas muszę się do czegoś przyczepić, bo nie byłbym Igorem i nie byłbym Polakiem 🙂 Miewam czasem gorsze dni i po prostu wtedy komuś się może oberwać.

Zgodnie jednak z resztkami mojej kultury i od początku bloga istniejącą tradycją, w takich przypadkach imion wymieniał nie będę…

Pierwsze z dzisiejszych pytań brzmi (mniej więcej):


“Jak ustawić eq/kompresor/pogłos na wokalu/gitarze/perkusji…?”

Tego typu pytań dostaję sporo i co jakiś czas, regularnie się jakaś zbłąkana owieczka o to dopytuje… Wpisać można w to pytanie oczywiście dowolny procesor i dowolny ślad, bo to się wszystko przenika. Choć nie ukrywam, że akurat wokal wspominany jest tu najczęściej. W rzeczywistości – nie ma jednak znaczenia, o jaki ślad czy instrument pytacie i jaką wtyczkę macie na myśli. Nie w tym tkwi problem!

Z takiego pytania bije bowiem smutna prawda, która raz, że obnaża sporą niewiedzę w temacie realizacji dźwięku (choć nie ma w tym nic złego, rzecz jasna). Dwa, że osoba pytająca zakłada, iż istnieje jakiś jeden sposób na ustawienie każdego procesora na każdym śladzie. Trzy – absolutnie nie tędy droga! Cztery – realizacja nie jest dziedziną matematyki z gotowymi wzorami na ustawienie wszystkiego na wszystkim.

Nie mam tu zamiaru się pastwić nad kimkolwiek, wyśmiewać czy obrażać. Wręcz przeciwnie – chcę pochwalić za dociekliwość, ale jednocześnie przestrzec przed złą drogą i nieprawidłowym tokiem myślenia. Każda wtyczka ma po to tyle gałek i pokręteł, aby dopasować jej ustawienia do konkretnego śladu, na którym chcemy dany procesor (i z danym skutkiem) zastosować. Nie ma jednego ustawienia “do perkusji”.

Nawet, jeśli mielibyśmy przykładowo na wokalu ustawić kompresor celem osiągnięcia agresywniejszego brzmienia, a potem zrobić kopię tego samego wokalu i wziąć ten sam kompresor celem tylko lekkiego wyrównania szczytów – ustawienia byłyby totalnie inne – chociażby głębi kompresji czy czasu zadziałania kompresora. A nadal ustawiamy kompresor na wokalu, prawda??

I właśnie takie pytanie w stylu, Jak ustawić “coś tam” na czymś tam”? – jest przede wszystkim przyznaniem się do tego, że nie ma się pojęcia, do czego służą i co oznaczają pokrętła w danej wtyczce albo totalnie brakuje nam rozeznania w tym, jak w danym gatunku muzycznym “powinien” brzmieć pogłos na wokalu czy limiter na całości czy cokolwiek innego.

I jak myślicie, jakie jest rozwiązanie? Szukać w Google odpowiedzi na tak zadane pytania? Proszę bardzo – natraficie na sto różnych odpowiedzi, a i tak żadna z nich Wam nic nie powie i niczego nie nauczy. Nie róbcie tak. Zamiast tego, nauczcie się, co oznaczają poszczególne pokrętła i nazwy parametrów w tej wtyczce (znów wrócimy do kompresora).

Dalej – zadajcie sobie pytania w stylu:

  • do czego w ogóle służy kompresor?
  • w jakim celu i dlaczego potrzebuję zastosować kompresor?
  • czy dany ślad potrzebuje kompresji?
  • ile kompresji potrzebuję?
  • czy w ogóle słyszę, jak działa kompresor?

I tak dalej…

Najpierw trzeba sobie zdać sprawę z tego, co kompresor robi (i dobrego, i złego) plus wszystko inne z listy powyżej. Potem, znając oczywiście znaczenie poszczególnych pokręteł, można zabrać się za realizowanie założonych celów, a na końcu za zweryfikowanie tego, czy udało nam się osiągnąć założony cel – bo te mogą być różne. Tą drogą proponuję podążać i w ten sposób się dokształcać. I nie chciałbym tu zabrzmieć jak kiepska reklama samego siebie, ale dokładnie takiego podejścia do obsługi kompresora (czy czegokolwiek innego) uczę na swoich kursach. Jeśli ktoś ma ochotę się bliżej zapoznać z tym, jak w prosty i bezbolesny sposób nauczyć się tych rzeczy, to zapraszam TUTAJ do rzucenia okiem na dostępne materiały video.

I TO WSZYSTKO NAPISANE POWŻYEJ TO PRAWDZIWA RECEPTA ORAZ ODPOWIEDŹ NA TO, JAK USTAWIĆ KOMPRESOR.

Możecie ją zastosować do każdego procesora na dowolnym śladzie. Nikt Wam bowiem nigdy nie powie, jakie cyferki wpisać w każde pole na dowolnym procesorze zapiętym na dowolnej ścieżce, bo jest to niewykonalne. Nikt nie jest jasnowidzem i nie wie, jakie macie ścieżki, jak nagrane, jak brzmiące, z jaką rozpiętością dynamiki i milionem innych czynników. I w każdej sytuacji ustawienia wtyczek trzeba będzie dostosowywać do konretnych śladów i celów, jakie chcemy osiągnąć.

Niniejszym więc oświadczam wszem i wobec, że przestaję odpisywać na takie pytania, bo jestem już mocno zmęczony ciągłym tego tłumaczeniem. Będę odsyłał do tego tekstu. Jeśli ktoś nawet nie zadał sobie trudu, żeby przejrzeć kilka wpisów na blogu czy nawet zajrzeć do F.A.Q. (gdzie sporo powtarzających się kwestii wyjaśniam, a o które nadal jestem pytany) i na dzień dobry w wiadomości mi pisze, że właśnie trafił na moją stronę i ma ogromnie męczące go pytanie w stylu ile trzeba ustawić dB przy Threshold w kompresorze na wokalu, to sorry… Aż normalnie dodałem i takie pytanie tam, żeby nie było.


“Czytam sporo o nagrywaniu wokalu i co jakiś czas przewija się temat wytłaczanek od jajek jako jednego ze sposobów radzenia sobie z akustyką/izolacją pomieszczenia. Wiem, że to raczej nie jest najskuteczniejsza metoda (nawet nie wiem czy skuteczna), ale chciałbym się dowiedzieć jak to naprawdę jest”. Tomasz

Tomku, nie jest to w ogóle sposób na radzenie sobie z adaptacją, bo ten cieniutki karton nie ma właściwie żadnych znaczących właściwości absorpcyjnych (jedynie bardzo wąsko rozprasza wycinek pasma). A już stawianie go w temacie izolacji jest w ogóle wielkim nieporozumieniem…

Nie wiem, czy zapoznałeś się z działem Adaptacja Akustyczna na blogu. Jeśli nie – przejrzyj te kilka wpisów, a na deser obejrzyj TEN FILMIK, do którego link podesłał mi kiedyś kolega Arek (za co raz jeszcze dziękuję). W filmie (prostą angielszczyzną) wytłumaczone jest, dlaczego zastosowanie tych brzydkich kartonowych paletek jajowych nie ma sensu, a nawet może naszej akustyce zaszkodzić.


Drogi Igorze, czy znasz może jakiś darmowy wirtualny instrument perkusyjny dla Pro Tools, który brzmi w miarę realistycznie, jak prawdziwe bębny? Mam wprawdzie Boom, ale on jest bardziej symulacją bit-maszyn i brzmi super sztucznie, a ja chciałbym czasem robić takie bardziej żywsze rytmy. Kamil

Nie dalej jak dziś dowiedziałem się o całkiem dobrze wyglądającym (i też przyzwoicie brzmiącym) produkcie firmy Manda Audio, który nazywa się MT Power Drum Kit 2 i w chwili obecnej można go pobrać zupełnie za darmo. Dostępny jest wprawdzie tylko jako VST/AU (zarówno Mac, jak i PC), ale jeśli posiadasz odpowiedni konwerter (o nich było w POPRZEDNIM WPISIE), to z powodzeniem będzie można go użyć w Pro Tools.

Kiedyś na blogu ktoś inny wspomniał też o SuperDrumFX, który możesz znaleźć TUTAJ. Osobiście nie miałem z nim styczności, ale z opisu wynika, że ma całkiem w porządku możliwości. Sprawdź koniecznie – jeśli jesteś na Windowsie i masz jakiś konwerter do formatów wtyczek.

Jeszcze jedna wtyczka, o której pamiętam to MDrummer Small. Do niej też będzie potrzeba konwertera, ale wygląda całkiem ciekawie, choć chyba niewiele ma wspólnego z symulacjami prawdziwych bębnów, do jakich mamy dostęp w rządzących na rynku, solidnych romplerach perkusyjnych.

Jeśli bardzo mocno Ci zależy na uzyskaniu naprawdę realnie brzmiących bębnów, to spróbuj z zestawem BFD Eco – czasem można go za niecałe 100zł wyłapać, a to już zupełnie inna, wyższa liga niż przykłady przytoczone powyżej.


A na koniec tej obecnej serii pytań i odpowiedzi mam jedno ważne ogłoszenie oraz kilka słów podziękowań, podsumowań i zrzędzenia zamykającego 🙂

Nowe Forum – Reverb.pl

Jakiś czas temu powstał nowy portal oraz forum pod nazwą Reverb.pl, który, jak nietrudno się domyślić – skupia wokół siebie pasjonatów produkcji muzyki. Polecam tam zajrzeć, założyć konto, poczytać, porozmawiać z innymi, powymieniać doświadczenia. Jak starczy mi życia, to sam też tam będę zaglądał i siał terror 🙂 Żart, rzecz jasna – panuje tam jak najbardziej przyjacielska atmosfera, więc zalecam w wolnej chwili sobie zajrzeć i jeszzcze bardziej to miejsce rozbujać!

Podziękowania

Jak zawsze, jestem Wam wdzięczny za te pytania, które nadsyłacie, bo nie dość, że dzięki nim wszyscy dostają możliwość głębszego wglądu w temat, to nadal utrzymujemy kontakt, co jest niezmiernie ważne, a czasem niektórzy (czyt. ja) mogą sobie ponarzekać – bez podawania imion, oczywiście. I tutaj może przejdę płynnie od razu do moich wyjaśnień i zrzędzenia.

Zakończenie

Ostatnio dostałem od Was wyjątkowo dużo pytań, jak nigdy. Nie wiem, skąd to się bierze, ale było tego o wiele więcej niż zazwyczaj. Dodatkowo, przez kilka minionych dni, miałem dość napięty harmonogram, więc ilość wiadomości, które leżały odłogiem już w ogóle była przytłaczająca. W pierwszy dzień po weekendzie, odpaliwszy pocztę, oczom mym ukazał się horror 🙂 Dokładnie 121 wiadomości…

Na szczęście nie wszystkie wymagają natychmiastowego odpisywania, niektóre są tylko informacją o czymś tam, inne o komentarzach, jeszcze inne spamem – wiadomo. Ale po wstępnej selekcji pozostało tych “rzeczowych-zakamarkowych” prawie 50, więc proszę o zrozumienie, jeśli ktoś czekał nieco dłużej na odpowiedź. Zazwyczaj staram się w ciągu doby każdemu odpisać, ale nie jest mnie siedemnastu, muszę też jeść i spać – poza innymi czynnościami życia codziennego.

I gorzkie słowo na zamknięcie…

Lubię Was, naprawdę. Lubię dla Was pisać, lubię Wam odpisywać, bez Was blog by nie miał sensu i na pewno już dawno by nie istniał. Ale proszę, wykażcie się odrobiną zrozumienia i spróbujcie chociaż (mówię tu oczywiście tylko o minimalnym odsetku ludzi) zdać sobie sprawę z tego, że ja absolutnie nie mam obowiązku Wam na jakiekolwiek pytania, komentarze, wiadomości czy inne rzeczy odpisywać. Ja mogę Wam odpisać i to robię, bo lubię robić to, co robię 🙂 Ale wybaczcie – nie możecie ode mnie żądać, nie możecie mnie bombardować ponaglaniem i w żaden inny sposób strofować, bo to odniesie odwrotny skutek i wtedy odpiszę Wam na szarym końcu – jeśli w ogóle to zrobię.

A im częściej spotykam się z takim podejściem ze strony niektórych, tym bardziej tracę do tego wszystkiego zapał. Nie zachowujcie się więc jak pijawki, które wysysają z innych krew i nawet nie podziękują za cenne krwinki, bo wtedy ucierpi na tym cały organizm i my wszyscy. I dla jasności – nie jestem tu po to, żeby kogoś wychowywać czy umoralniać – ja wiem, że ludzie są różni i nikomu do tego, jak ktoś inny się zachowuje. Wiedzcie tylko, że to, co widzicie w artykułach czy w komentarzach, to tylko wycinek mojej pracy z Wami. Prywatne wiadomości to zupełnie inne pole, gdzie co niektórym przydarzy się zapomnieć o dobrych manierach…

I jak mówię – na szczęście są to odosobnione przypadki, choć od czasu do czasu się pojawiają. Jednak zdecydowana, ogromna i miażdżąca niczym najagresywniejszy limiter – większość z Was trzyma wysoki poziom, niezależnie od tego, czy pisze publicznie w komentarzach czy prywatnie w wiadomościach. Tak trzymać!

Zostawić komentarz ?

13 Komentarze.

  1. Dużo czytać, jeszcze więcej słuchać i dużo pokory wszystkim pijawkom życzę:)

  2. kubiakowski

    Do wyliczanki w drugim akapicie odpowiedzi na pytanie “jak ustawić ….” dodałbym jeszcze: “pięć – nie prześledziliście w archiwum wpisów na tym blogu” 🙂
    Pamiętam, że jak znalazłem tego bloga to poświęciłem na to kilka ładnych godzin w pracy 🙂

    I duży szacunek za sformułowanie myśli w drugim akapicie “gorzkich żali”. Myślę, że każdy kogo to dotyczy nie powinien czuć się urażony i powinien zrozumieć przekaz.

    pzdr i dbaj o to aby nie dać się wyssać do cna, z pożytkiem dla nas wszystkich czytających ze zrozumieniem 🙂

  3. Se_Mixuje

    Jak ustawić kompresor? Pfff… banał 😀
    Znam bardzo tajemniczy trick, prawdopodobnie żaden realizator i inżynier go nie zna, więc po napisaniu tej wiedzy tajemnej prawdopodobnie będę miał illuminatów na chacie, więc jednocześnie się z wami pożegnam 😀

    Otóż bierzecie/kupujecie/kradniecie najdroższy kompresor jaki można dostać, kompresory darmowe to wytwór szatana, więc nie można i już… :mrgreen:
    Gdy molestujecie pokrętła kompresora i zastanawiacie się czy to ustawienie kompresora jest dobre dla danego śladu, to polecam aby przycisk bypass został waszym przyjacielem.
    Ustawiacie kompresor, a co najważniejsze ustawiacie kompresor, tak aby po wyłączeniu i włączeniu go z toru śladu poziom głośności pozostał taki sam. Kiedy wyłączyliście kompresor i zauważyliście, że waszemu śladu… eeee… śladowi czegoś brakuje, to prawdopodobnie ustawienie kompresora jest prawidłowe, a jeśli nie to prawdopodobnie kupiłeś zbyt tani kompresor… nie dziaduj 😀

    Przycisk bypass – on, heros. Jako jedyny pokazuje Ci prawdę (czyt. jakie zmiany wprowadza procesor do ścieżki)

    • Z bypassem sama prawda. Co do reszty to się uchachałem. Illuminaci już do Ciebie jadą 😉

  4. Igor nie zrażaj się przez te pijawki. Niestety to jest wpisane w tego typu profesję. Masz już sporą rzeszę czytelników i niestety jak w każdej większej grupie ludzi uwidacznia się coraz bardziej przykra natura niektórych osób.

    Ale że dalej są pytania o ten nieszczęsny kompresor? Serio? xD

    Chyba to mnie by bardziej wku**iało. Ludzkie lenistwo. Ma człowiek na wyciągnięcie ręki cały blog w którym ze sto razy chyba została ta kwestia poruszona wzdłuż i wszerz, a nie chce się takiemu delikwentowi trochę poszperać, poczytać. Najlepiej żeby mu podano na złotej tacy. I taki ktoś chce coś osiągnąć w realizacji/produkcji muzyki…

    Do tego typu ludzi mam złą wiadomość: jeśli nie chce Ci się użyć wyszukiwarki, zadać trochę trudu, by w ogóle cokolwiek przeczytać i przeanalizować, to w kwestii tworzenia muzyki możesz od razu dać sobie spokój ponieważ tworzenie dobrej muzyki wymaga włożenia dużo więcej wysiłku niż zwykłe czytanie ze zrozumieniem i szukanie informacji.

    Pozdrawiam i wytrwałości życzę! 🙂
    Filip

  5. Igor – robisz dobrą robotę.

    A z tymi pytaniami o szczegóły co ludzie miewają – może spróbuj zrobić od czasu do czasu ikonografikę? Takie algorytmiczne obrazki potrafią wiele znieść i udzielić wielu odpowiedzi i chyba są adekwatne właśnie do takich pytań.

    • Muszę tylko nad swoimi graficznymi umiejętnościami wcześniej popracować 😉

    • Niekoniecznie. Opcja 1: szkic ręczny a potem fotokomórka… i plakaty z autografem za 59.90 :-). Opcja 2: narzędzia mainstreamowe typu mikroszoft visio (opcja 2.5: jakieś dedykowane programy do ikonografik i algorytmów?). Opcja 3: zleć komuś. Jak by nie było – takie rozpiski są przydatne, bo zaoszczędzają myślenia i wałkowania tego samego za każdym razem.

    • Poddam to pod rozwagę.

  6. miloszzyg95

    Cześć !!

    Może to pytanie nie jest dokładnie na temat, ale w tym miejscu mi się nasówa. Powiedzmy jak chcę zapiąć ZEWNĘTRZNY kompresor poiedzmy na sumę miksu lub na któryąś ze ścieżek za pomocą interfejsu, to robię to za pomocą kanałów insertowych?? A jak nie mam w interfejsie gniazd insertowych, to znaczy, że nie zapnę zewnętrznego urządzenia powiedzmy na tą sumę miksu?? Dzięki za odpowiedź Pozdro :)))

Zostaw komentarz