Formaty Wtyczek i Brzmienie Filtrów – Pytania Od Czytelników

Powracamy z kolejną dozą Waszych pytań i moich odpowiedzi…

Dziś postaram się jak najdokładniej odpowiedzieć na kilka nurtujących Was kwestii z zakresu różnych formatów dostępnych na rynku wtyczek i ich kompatybilności z poszczególnymi DAW-ami.

Porozmawiamy również krótko o dość spornej sprawie “brzmienia” filtrów górnoprzepustowych.

Czy mógłbyś napisać coś więcej o różnych formatach wtyczek używanych w popularnych DAW-ach? Rozważam przejście na Pro Tools, ale czytałem, że on nie obsługuje VST? Jestem trochę skołowany tym tematem i nie wiem czy będę mógł nadal korzystać z wtyczek, które obecnie posiadam (niektóre płatne). Michał

Kilka najpopularniejszych formatów wtyczek, z jakimi będziemy się spotykać to VST, VST3, AU, MAS, RTAS, AAX czy starszy i rzadziej już używany DirectX (DX) albo unikalny dla programu Reason format Rack Extension.

Każda stacja robocza DAW zazwyczaj obsługuje tylko jeden format plug-inów i najpopularniejszym jest bez wątpienia ten wynaleziony przez firmę SteinbergVirtual Studio Technology (VST) oraz nowszy VST3. W ten sposób zakodowane wtyczki znajdziemy w wielu DAW-ach, np. w Cubase, Ableton Live czy Studio One 2. Format VST obejmuje najwięcej wtyczek i może być z powodzeniem stosowany na systemach Windows, Mac OS czy Linux. Ale jak na złość –  akurat nie z Pro Toolsem…

DirectX został napisany oryginalnie przez firmę Microsoft i działa wyłącznie na platformie Windows. Swego czasu firma Cakewalk (ta od Sonara) rozwinęła go do DXi, czyli formatu wirtualnych instrumentów. DX spotkamy jeszcze w DAW-ach typu ACID Pro czy edytorach w stylu Sound Forge.

MAS (skrót od MOTU Audio System) został oryginalnie stworzony z myślą o programie Digital Performer na komputery Mac. Ale w chwili obecnej, stacja ta obsługuje z powodzeniem także format AU.

A format AU (Audio Units) został stworzony w 2001 r. przez firmę Apple i jak nietrudno się domyślić, jest używany wyłącznie na komputerach Mac, a plug-iny z tej grupy znajdziemy w takich programach, jak chociażby Logic czy GarageBand.

Inna sytuacja jest na przykład w Reasonie, który przez długi czas pozostawał zamknięty na zewnętrzne wtyczki i jego użytkownicy skazani byli na korzystanie wyłącznie z tych procesorów czy urządzeń (Reason Device), jakie firma Propellerhead umieściła w swoim flagowym produkcie. Miało to oczywiście swoje dobre i złe strony…

Sytuacja się jednak zmieniła i obecnie, dzięki współpracy producentów plug-inów i właścicieli Reasona, możemy korzystać z urządzeń, które nie tyle są typowymi plug-inami, co działają w na zasadzie samodzielnych rozszerzeń (Rack Extensions). Jednym z przykładów znanych producentów wtyczek, którzy postanowili poszerzyć swoją ofertę o R.E. jest chociażby firma McDSP.

Natomiast formaty RTAS, AAX (32 bit) i AAX (64 bit) są stworzone wyłącznie z myślą o użytkownikach Pro Tools. Należy tutaj również rozdzielić wtyczki natywne (te czerpiące moc obliczeniową z naszego komputera) od tych, które swoje działanie zawdzięczają zewnętrznym, dedykowanym kartom DSP (do systemów Pro Tools TDM/HD Core i Accel oraz nowszego HDX).

Format wtyczek, jaki będzie Cię obowiązywał używając PT, zależy od konkretnej wersji programu. I tak, dla systemów natywnych sprawa wygląda następująco:

  • Wcześniejsze wersje Pro Tools do 10-tej włącznie – korzystają z formatu RTAS i AS (AudioSuite – instalują się automatycznie z RTAS i służą do pracy w trybie offline)
  • Dodatkowo, w wersji 10 pojawiła się także obsługa 32-bitowych wtyczek w formacie AAX (jako przygotowanie na nadchodzący format AAX 64). Oba te warianty – RTAS i AAX 32 mogły być jednocześnie wykorzystywane w sesjach PT10
  • W wersji 11, która jest pierwszą 64-bitową odsłoną programu, zaimplementowano nowy format, czyli AAX 64 i począwszy od tej wersji jest to JEDYNY format plug-inów, z jakiego korzysta natywny Pro Tools. Wersja HDX ma dodatkowo obsługę formatu AAX 64 DSP, czyli obliczenia tych wtyczek mają miejsce na dedykowanych kartach i nie zużywają mocy komputera. I dla jasności – wersja HD Native, mimo iż posiada wszystkie funkcje samego programu HD, korzysta tylko z wtyczek natywnych – to taka hybryda między luksusem używania oprogramowania w wersji HD, a brakiem konieczności dokupowania dedykowanych kart DSP do obsługi plug-inów

A wracając do Twoich pytań…

Jeśli zakupiłeś plug-iny, których używałeś dotąd w formacie VST, to musisz sprawdzić na stronie producenta danej wtyczki, czy jest ona dostępna w innych formatach. Większość dostępnych dziś na rynku wtyczek jest produkowana w trzech, najpopularniejszych wersjach, czyli VST, AU i AAX – tak, żeby zaspokoić potrzeby każdego.

Jeśli rzeczywiście producent konkretnego plug-inu ma takie formaty dostępne, to przy założeniu, że przejdziesz na natywną wersję Pro Tools 11, pobierz wersję AAX 64 swojej wtyczki i ciesz się jej działaniem. Jeśli jednak nie ma takiego wariantu, to będziesz musiał skorzystać z konwerterów, które są produkowane przez inne firmy.

I tutaj możesz sprawdzić chociażby Blue Cat Audio Patchwork, który pozwoli Ci wewnątrz PT11 odpalić inne wtyczki (VST na PC i AU na Mac). Jest to dodatkowy wydatek (choć niewielki), ale pozwoli Ci on nadal korzystać z ulubionych plug-inów. Jedyny wymóg jest taki, że Twoje wtyczki muszą być 64-bitowe. Patchwork otwarty w PT11 nie będzie “widział” 32-bitowych wtyczek VST.

Jeszcze inna rzecz – kupując PT11, otrzymujesz w pakiecie również licencję na PT10, który zgodnie z tym, co napisałem wyżej, obsługuje format RTAS i AAX 32. I jeśli masz stare, 32-bitowe wtyczki VST, to do odpalenia ich wewnątrz PT10 możesz użyć konwertera od FXpansion, który się nazywa VST to RTAS Wrapper. Jest to oddzielny program, którym “zawiniesz” wtyczki VST na RTAS i po tym procesie w PT10 będziesz miał na liście specjalny folder, w którym znajdą się wszystkie plug-iny zamienione z VST na RTAS.

I to w zasadzie tyle. Może wygląda to na mocno zagmatwane, ale w rzeczywistości wcale takie nie jest. Na chwilę obecną pozostało już bardzo niewielu producentów, którzy nie zdążyli jeszcze wypuścić wersji AAX 64 wszystkich swoich wtyczek, ale jest to ciągle postępujący proces i wkrótce powinien się już zakończyć. Jakby nie było, Pro Tools jest bardzo popularnym DAW-em i każdemu twórcy wtyczek zależy na tym, aby ich produkty były kompatybilne z najnowszą wersją tego programu, dlatego już niedługo (mam nadzieję) wszystko powinno być “na miejscu”.

Czy filtry górnoprzepustowe HPF mają swoje własne brzmienie i czy istotne jest, którego filtra użyjemy na jakimś konkretnym śladzie? Możesz polecić jakiś dobry brzmieniowo filtr? Paweł

Ogólnie można przyjąć, że tak, filtry różnią się nieznacznie brzmieniem, choć często są to różnice niezauważalne. Ale co by być dokładniejszym – ciężko powiedzieć, że to sam filtr ma brzmienie… Istotną kwestią jest tutaj kształt i stopień odcięcia pasm.

Niektóre wtyczki, które z założenia mają mieć transparente filtry (czy całe moduły EQ) odcinają pasma liniowo – począwszy od miejsca, w którym ustawimy punkt odcięcia, aż do końca (a właściwie początku) spektrum. I w ten sposób działa większość domyślnych filtrów we wtyczkach, które dostajemy w naszym DAW.

Są jednak również plug-iny (zazwyczaj te emulujące jakiś analogowy hardware), które w punkcie odcięcia podbijają co nieco pasmo powyżej tego, które odcinamy. Dobrym przykładem takiej wtyczki jest Waves H-EQ. Wbudowano w nią filtry górnoprzepustowe o różnym charakterze, z różnymi krzywymi odcięcia (stopniem nachylenia filtra) oraz innymi kształtami wspomnianego podbicia – nazywanego również “resonance” (w przykładzie trzecim poniżej wyraźnie widoczne podbicie, tuż za punktem rozpoczynającym odcięcie).

Jak nietrudno się domyślić, możemy sobie zwykle regulować zarówno stopień nachylenia filtra, jak i kształt i ilość podbicia, co daje nam w zasadzie nieograniczone pole manewru w kształtowaniu “brzmienia filtra”. Poniżej kilka screenów obrazujących te różnice:

A jeśli chodzi o brzmienie – to zależy, jak mocno sobie ten charakter uwypuklimy (jak duży damy rezonans, jak stromo odetniemy dół). Bo możemy przecież pójść w ekstremum i dać tak duże podbicie, że bez problemu usłyszymy różnicę przed i po czy powiedzmy zmienić nachylenie odcięcia z 6dB/oct powiedzmy na 48dB/oct i różnice będą spore.

Więc chyba najlepszą odpowiedzią na Twoje pytanie jest to, że to przede wszystkim zależy od tego, jak taki filtr ustawisz… Ale jest jeszcze jedna rzecz w Twoim pytaniu, którą czuję się w obowiązku wyjaśnić. Otóż, czasem jest tak, że jak użyjemy w sumie w miksie wielu filtrów, szczególnie z mocnymi odcięciami, to po jakimś czasie (po którymś śladzie z kolei) zaczniemy odczuwać coś w rodzaju nieładnego “dzwonienia” w średnich pasmach – mimo, że filtry górnoprzepustowe mają przecież tylko za zadanie odcinać dół.

Szczerze powiedziawszy, nie wiem, skąd się bierze taka sytuacja, ale sam jej kilka razy doświadczyłem korzystając z pokładowego korektora w Pro Tools, który poza tą jedną wadą jest generalnie bardzo przyzwoitą wtyczką. Dlatego przy gęstszych projektach raczej unikam jej stosowania w roli HPF-a.

I tutaj możemy przejść do Twojego drugiego pytania, które dotyczyło “dobrego brzmieniowo filtra”. Mniemam, że chodzi Ci właśnie o taki “przezroczysty” wariant, który nie odciska żadnego piętna na sygnale pozostałym po odcięciu najniższych pasm. Jeśli tak, to proponuję Ci sprawdzić bx_cleensweep od Plugin Alliance, który jest darmowy i bardzo transparentny.

Drugi plug-in wart przetestowania to Elysia Niveau Filter, który też w założeniu jest “czysty” i zostawia ślad nietkniętym (poza odcięciem najniższych pasm). I również nie trzeba za niego płacić!

Jeśli jednak przez dobry brzmieniowo filtr rozumiesz taki, który nadaje jakiegoś charakteru czy koloru, to sprawdź wspomnianą wyżej wtyczkę H-EQ od Waves, FabFilter ProQ2 albo pakiet McDSP Filterbank. One wszystkie dadzą Ci sporą paletę brzmieniową.

Podsumowanie

Mam nadzieję, że teraz te dwie kwestie wydają się jaśniejsze i autorzy pytań (oraz inni czytelnicy) będą się poruszać w tym temacie nieco pewniej. A w kolejnym wpisie przyjrzymy się trzeciej serii Waszych pytań.

Zostawić komentarz ?

11 Komentarze.

  1. Ja dodam od siebie, że Reaper wspiera takie typy pluginów jak VST, VSTi, DX, DXi i AU, oferuje przy tym własny język skryptowy przy użyciu którego tworzyć możemy własne rozszerzenia. Obsługuje także większość najpopularniejszych formatów audio (i nie tylko), takich jak CDA, DAT, FLAC, MID, SYX, KAR, MP2, MP3, OGG, MOGG, RX2, REX, RCY, AVI, MPG, MPEG, WMV, MKV, LCF, MOV, QT, M4V, MP4, WAV, W64, BWF, AIF, AIFF oraz WV. Gotowy projekt zapisać możemy do postaci plików WAV, AIFF, CUE/BIN, DDP, FLAC, MP3, OGG i innych.

  2. Fajny artykuł. Gdzieś w sieci widziałem porównanie EQ Pro Tools i jakiegoś innego którego nie pamiętam i tam było chyba to co czym piszesz, ale i wogóle jakościowo różnił się znacznie. Zaskoczyło mnie to ogromnie. Nie wiem czy nie był to UAD jakiś z karty DSP. Jak znajdę to podrzucę.

  3. Filtry wpływają też na fazę sygnału, co wychodzi w miksie. Stąd różne konstrukcje filtrów o niby tych samych parametrach.

  4. Może ktoś zechce sprawdzić sobie górną granicę słuchu? 👿
    http://gamquistu.com/games/hearing

  5. grzesbart

    Chciałbym tylko dodać, że Wtyczki VST na Windows i OS X pomimo tego samego formatu, są zupełnie inaczej skompilowane. Nie można sobie po prostu skopiować takiej wtyczki z jednego systemu do drugiego. To nie zadziała. Co za tym idzie, szczególnie w przypadkach starszych wtyczek, mogą zajść drobne różnice w brzmieniu, dlatego warto przed systemową migracją projektu zrobić sobie mimo wszystko rendery ścieżek z nałożonymi efektami jako backup. Dobrym przykładem był swego czasu Waves EQ10. W Ableton Live pod WinXP miał mniejszy rezonans niż pod OSX. Do tego nie zawsze ustawienia wtyczek VST jednego systemu otwierają się na drugim (iZotope Trash 1). Gdy potrzebuję dokładnie odtworzyć ścieżki starszych projektów (z przed czasów przesiadki na OSX), często odpalam projekt na wirtualnej maszynie z WinXP.

  6. Ja zauważyłem, że pokładowy eq w Reaperze czasami podbija poziom głośności, nawet jeżeli niczego wewnątrz nie tkniemy. Mam projekt ze szczytami na poziomie -0.2 db, zapinam na jakimś śladzie eq, nic w nim nie zmieniam, patrzę a już suma wali na czerwono o jakieś dziesiąte części decybela. Wyłączam eq – wraca do normy. Włączam – znowu to samo. Nie mam pojęcia z czego to się bierze, może to kwestia lekkiego opóźnienia sygnału tak że niektóre fale się na siebie nakładają, nie wiem.

  7. Mike Sosnowsky

    Jeżeli pracuję na macu w reaperze, to mam do wyboru przy tych samych wtyczkach format AU i VST, szukałem informacji na temat różnicy, ale wszędzie mówią co innego. Czy jest jakaś różnica pomiędzy używaniem jednego a drugiego? Np. w użyciu procesora lub pamięci RAM?
    Pozdrawiam

    • Mówią różnie, bo różni ludzie mają różne odczucia, szczególnie jak każdy korzysta z różnych konfiguracji (DAW, interfejs, system operacyjny, etc). Zasadniczo nie powinno być różnicy w zużyciu mocy, ale VST jest chyba bezpieczniejszym wyborem, bo AU to nic innego jak VST “zawinięty” na format AU (czyli dodane dodatkowe linijki kodu).

Zostaw komentarz