Kable, Faza, Nagrywanie Basu i Inne… – Pytania Od Czytelników

Zgodnie z tym, co kiedyś, w zamierzchłych czasach ogłosiłem – co jakiś czas będą się pojawiały na blogu artykuły zawierające pytania czytelników wzięte z kwestionariusza kontaktowego i moje do nich odpowiedzi.

Dziś przyszedł czas na kolejny zestaw takowych.

Do tego artykułu wybrałem kilka w miarę uniwersalnych problemów, na które może napotkać każdy z nas na jakimś etapie pracy i postanowiłem się nimi z Wami podzielić.

Jeżeli macie ochotę czymś te odpowiedzi uzupełnić, to się nie krępujcie. Jestem pewny, że autorzy pytań (i inni zainteresowani) chętnie na dodatkowych podpowiedziach skorzystają.

Przechodzimy do rzeczy…

Pytanie 1

Czy lepiej jako ścieżkę basu nagrać gitarę i zmienić o 12 półtonów w dół czy skorzystać z instrumentów wirtualnych? Osobiście wolałbym pierwszy sposób, bo jest szybki i łatwy. Ale czy jakość takiej ścieżki jest zadowalająca? Mateusz

Odpowiedź

To zależy od kilku rzeczy…

Możesz spróbować pierwszym sposobem, ale wynik będzie w dużym stopniu zależał od tego, jak dobrze to zagrasz, jak dobry masz instrument i jak dobrego algorytmu do przetransponowania aż o całą oktawę użyjesz. Taki sposób zazwyczaj będzie jednak nasycony pewną dozą zniekształceń. Pół biedy, jeśli planujesz taki bas umieścić gdzieś w tle, trochę schowany, ale jeśli masz zamiar dać go mocno i wyraźnie oraz blisko frontu miksu, to tej drogi nie polecam.

Drugi sposób też ma plusy i minusy. Jeśli masz niezły instrument wirtualny, jak np. Spectrasonics Trilian i umiesz dobrze posługiwać się zarówno nim, jak i klawiaturą MIDI, to można stworzyć naprawdę przekonującą partię. Dodatkowo, wiesz, że takie nagranie będzie brzmieniowo z górnej półki, ale będzie się trzeba przyłożyć do wykonania i wzięcia pod uwagę różnych artykulacji, żeby w miarę wiernie odwzorować grę na prawdziwym basie. No chyba, że realizm Cię nie interesuje, to wtedy to zmartwienie odpada 🙂

Ja Ci proponuję jeszcze trzeci sposób, moim zdaniem najlepszy. Pożycz od kogoś prawdziwą gitarę basową i nagraj za jej pomocą tą partię – wtedy na pewno będzie brzmiało jak normalny bas i nie będziesz musiał nic kombinować 🙂

Pytanie 2

Interesuję się montażem filmów i mam pytanie czy domowym sposobem byłaby opcja usunięcia całkowicie wszystkich efektów ze ścieżki dźwiękowej w stereofonicznym pliku wav i pozostawienia tylko samego lektora? Maciej

Odpowiedź:

Wyodrębnienie samego wokalu ze zmiksowanej ścieżki jest niewykonalne. Chyba, że posiadałbyś dokładnie taki sam miks danej ścieżki, ale z samymi efektami i instrumentami – bez wokalu. Wtedy mógłbyś je dwa ze sobą zestawić i na jednym odwrócić biegunowość. Pozostałaby wtedy tylko różnica między nimi, czyli czysty wokal. W każdej innej sytuacji jest to niemożliwe.

Pytanie 3

Jakie kable najlepiej zakupić do domowego studia, tak by nie tracić na jakości ale również nie wydawać nie potrzebnie pieniędzy łudząc się że kabel za 500zł znacznie poprawi jakość nagrania? Czy długość kabla może osłabiać lub zniekształcać sygnał? Chciałbym zakupić kable o długości 10m. Patryk

Odpowiedź:

Kable kup przyzwoite, a nie jakieś najtańsze no-name’y ze słabymi wtykami. Sommer, Klotz, Proel, Monster – to wszystko uznane i cenione marki. Nie tylko ze względu na dobre ekranowanie, ale i stabilne wtyki. Licz się z wydatkiem min. 100zł za dobry kabel. Przy 10 metrach nie masz się o co obawiać. Dobry symetryczny kabel nie traci właściwie nic na mocy sygnału nawet na długościach sięgających 100 metrów.

Pytanie 4

Ja oraz trzech moich przyjaciół tworzymy kwartet. Śpiewamy raczej acapella albo śpiew, piano oraz jakies dęte typu flet, klarnet czy saksofon. Chcielibyśmy to zarejestrować.:-) I teraz nie proszę o żadne gotowe opcje, bo już się dowiedziałem, że takich nie ma 🙂 Ale może spotkałeś się z takimi sytuacjami? Czy są jakieś porady dotyczące eq, kompresji? Na co bym mógł zwrócić uwagę? Tomasz

Odpowiedź:

Słusznie zgadujesz, że sprawdzonych patentów nie ma i nie będzie. Musisz po prostu tak pracować dostępnymi narzędziami, żeby każdy ze śladów był wyraźnie słyszalny. A czy będzie to kwartet acapella, perkusja z basem czy trójkąt i cymbały, to ma mniejsze znaczenie 🙂 Słuchasz, jak brzmią poszczególne ślady, obierasz cel i starasz się go osiągnąć. To jest jedyny patent.

Przecież nie da się zgadnąć jak zabrzmią ślady po nagraniu i powiedzieć czegoś w stylu “Podetnij 3dB na 318Hz na głosie Michała, a podbij 668Hz o 2,5dB na wiolonczeli i skompresuj 7dB” 🙂 Wszystko na słuch i w kontekście innych śladów. Tak to działa… Nagrywasz najlepiej jak dasz radę, obrabiasz tak, aby wydobyć z tego najlepsze. Taka jest cała filozofia. Prosta, a zarazem wymagająca trzeźwego i świadomego podejścia.

Pytanie 5

W czym można wykręcić pianino by chodziło tak jak tutaj – http://grupastrych.pl/wp-content/uploads/2013/08/Dziewczyna-którą-masz-aranż.mp3? Kiedyś pracowałem na Cubase i miałem Nexusa, tam chyba szło ustawić takie ustawienie po tonacjach. Obecnie pracuje na Logicu 9 i trochę na X, niestety nie mam Nexusa. Na czym można coś takiego ustawić? Chodzi mi o fragment od 17s i później od 30s jest zmiana i też ładnie to pracuje 🙂 Marcin

Odpowiedź:

Nie jestem w stanie Ci podać konkretnego instrumentu i barwy, bo musiałbym je wszystkie znać. A to jest niewykonalne… W każdym razie, ja wychodzę z założenia, że właściwie każdy dźwięk da się wykręcić, trzeba tylko trochę pokręcić 🙂 Ja się posiłkuję pianinami od XLN Audio (Addictive Keys) i Toontrack (EZKeys) i w zasadzie można na nich każde brzmienie ukręcić, tylko trzeba trochę pomanipulować. W tej próbce, co podałeś, słychać, że jest sporo dołu zabranego, dużo środka i góry podbitej, mocno spłaszczona dynamika i wyciągnięta na wierzch prezencja. Można to osiągnąć prostym korektorem i kompresorem. Wiadomo, że łatwiej byłoby na starcie w presetach podobne brzmienie znaleźć i trochę je później podrasować, bo mniej się nakręcisz, ale nawet wychodząc od pierwotnie innego brzmienia, można takie coś zrobić. Po prostu nie bój się eksperymentować.

Pytanie 6

Mielę miksowanie swoich kawałków co jakiś czas wracając do nich, gdy nabywam w między czasie (być może promilowego, ale zawsze) doświadczenia miksując inne twory nieswoje. Mój problem do tej pory polegał na braku dobrej referencji przez brak adaptacji akustycznej i co najistotniejsze – odsłuchu (który doprowadza mnie do furii przez brak możliwości ogarnięcia niskich częstotliwości), chociażby ze średniej półki. Tutaj więc kieruję pytanie, czy jest sens kupowania monitorów ze średniej półki w ciemno, tylko na podstawie recenzji z internetu? Nie chodzi mi o konkretne opinie typu: jeden powiedział, że fajne a drugi powiedział, że słabe. Bardziej na sposób średniej wielu opinii, renomie konkretnego modelu. Nie dysponuję dużymi funduszami (do około 1000zł max) stąd pytanie – czy jest sens w ogóle brać się za jakikolwiek wytwór z tej kategorii cenowej, czy nadal męczyć się na małych głośnikach do komputera i zbierać kolejne kilka miesięcy? Łukasz

Odpowiedź:

Odpowiednie monitory, to jedna rzecz, druga to porządna adaptacja, bo bez niej żaden model nie zagra jak trzeba. Jeśli więc nie masz żadnej adaptacji, to monitory Ci wiele nie pomogą, bo dźwięk będzie się nadal kołatał po pomieszczeniu bez realnego obrazu tego, co naprawdę się w utworze dzieje… Pomyśl więc najpierw o adaptacji, a potem o monitorach, bo inaczej to będzie mniej więcej taka sytuacja, jak byś kupił sobie samochód, ale nie wlał do niego paliwa – jedno bez drugiego istnieć po prostu nie może. Alternatywą są porządne słuchawki, ale i te wnoszą trochę problemów, więc tutaj musisz podjąć męską decyzję – inwestycja w adaptację i monitory albo zakup porządnych słuchawek i monitorowanie ze wszystkimi trudnościami, jakie ze sobą taki system niesie.

Pytanie 7

Miałem dzisiaj dziwną sytuację przy miksie, chciałem zgrać ślad werbla, na którym był zapięty Steven Slate Trigger. Po zgraniu sprawdziłem wykres fali i był odwrotny, czyli 180 stopni. Postanowiłem odwrócić fazę, chociaż zdziwiło mnie, że była odwrócona po zgraniu. Odwróciłem więc fazę i włączyłem solo werbel zgrany i ten, z którego zgrywałem. Okazało się, że nie słyszę werbla, czyli były w przeciwfazie do siebie, jednak wykres po zrenderowaniu w audio suite pokazywał, że jest zgodny fazowo z tym drugim. Wygląda na to, że powinienem chyba zostawić werbel bez odwracania fazy, bo wtedy, mimo że wykres pokazuje, że jest w przeciwfazie, to jest w fazie? Tomek

Odpowiedź:

Potwierdza się to, że nie zawsze to co widzisz na wykresach jest w rzeczywistości tym co słychać. Zawsze kieruj się przede wszystkim słuchem. Najłatwiej ocenić czy coś jest w przeciwfazie (lub w innym stopniu przesunięte), jak po dodaniu drugiego śladu odczuwasz znaczny spadek niskich pasm. Jeśli tak, znaczy, że jeden ze śladów jest w nieprawidłowej relacji z drugim, ale nie zawsze musi być to przeciwfaza, czasem może to być tylko przesunięcie rzędu kilku stopni. A jeśli po odtworzeniu obu i odwróceniu biegunowości na jednym z nich, masz ciszę, to znaczy, że są w przeciwfazie, niezależnie od tego, jak wyglądają na wykresie. Podsumowując – jeśli brzmi dobrze (nawet, jeśli na wykresie wygląda “źle”), to zostaw jak jest – liczy się to, jak brzmi! Taka jest kolejność działań 😉

Zakończenie

I tyle Q&A na dziś. Pamiętajcie, że zawsze chętnie odpowiem na każde pytanie, ale miejcie świadomość, że nie wiem wszystkiego, nie pozjadałem wszystkich rozumów i po prostu czasem muszę odpisać, że po prostu nie znam na dane pytanie odpowiedzi. Od samego początku istnienia Zakamarków przyjąłem strategię szczerych rozmów – nawet, jeśli będzie to oznaczało dla danego czytelnika odpowiedź niesatysfakcjonującą. Trudno, biorę to na klatę, zamiast udawać, że jestem wszechwiedzący. Tak jak Wy, ja też się ciągle uczę i nadal muszę pogłębiać swoją wiedzę, bo tej nigdy za mało, szczególnie w tej dziedzinie!

Do rychłego.

Zostawić komentarz ?

18 Komentarze.

  1. A ja mam jeszcze takie pytanie.
    Nagrywamy perke. NO to 8 majków przykładowo, stopka, 3 tomy, werbel gora, dół, i 2 OH.
    Moje pytanie jest takie,
    bo nie wykonalne jest ustawienie wszystkich mikrofonow w fazie.

    Jak wy ustawiacie?
    Ja ostatnio zrobilem tak ze stopka i werbel do grających w fazie 2 OH, a Tom po lewej do lewego OH tom po prawiej do prawego OH, niby gra, ale zawsze tam przesunięcia fazowe jakieś są.
    I ostatnie pytanie, bramkujecie np werbel?

    moje próby na bramkowaniu tomów albo werbla kończą się na tym ze w tle wychodzą mi jeszcze blachy które słyszalnie się podglasniają na czas przepuszczenia przez bramkę. Dlatego bramkuje tylko stopę.

    Niestety nagranie dobrej zywej perkusji to jest duze wyzwanie, wymaga sporo wiedzy i dobrego ucha!

    Chociaz moj perkusista gra słabo to nie zamienił bym go za komputerowe sample 🙂

    • Przesunięcie fazowe zawsze się pojawi – przecież mikrofony są w różnej odległości od źródła.

      Pojedyncze mikrofony masz po to, żeby móc nagłośnić konkretny element zestawu, a OH, żeby nadać mu kształt i np. umieścić w przestrzeni stereo (ale przecież bębny mogą być mono!). Najprościej będzie jak ustawisz mikrofony do stopy, werbla (jedno i drugie to beat), OH i hihat, a potem tomy, które przecież i tak będzie słychać na OH.

      Jeśli ustawisz overheady w technice stereofonicznej, to generalnie wszystko powinno się zgadzać i wtedy można bardziej iść w brzmienie.

      I dziwne, że wychodzą Ci blachy przy bramkowaniu… za daleko mikrofon od danego bębna?

  2. Adrian2610

    Przepraszam za spam. Czy ktoś może zna miejsce, gdzie można taniej kupić ILOK 2? Standardowa cena to 200 zł i trochę mnie odstrasza…

    • Taka jest cena i raczej tego nie przeskoczysz. Ale mozesz go dostac za darmo kupujac wybrane wtyczki od Stevena Slate’a. Wiem, ze to wiekszy wydatek, ale jesli planujesz nabyc ktorys z jego plug-inow, to za iLoka2 zaplacisz wtedy zero.

  3. skoro są pytania, to mam jedno, które ostatnio nie daje mi spać…
    zrobiliśmy ze znajomymi utwór; perkusja, bas, gitary, wokal. basista grał swój rytm takimi dźwiękami jak gitara (głównie trójkami szesnastkowymi), a gitara ósemkami. wszystko fajnie się zgrało, ale kiedy gra ze sobą bas z gitarą, to sprawia on wrażenie, że gra tak samo jak gitara i nie słychać tych trójek 🙁 wie ktoś może co mogę zrobić by było je słychać?

    • Wg mnie trzeba nieco odróżnić gitarę od basu pasmami. Np zdjąć trochę dołu z gitary i podbić w basie tak aby nie zakrywały się częstotliwościami. Można spróbować też trochę podbić wysokich w basie aby był bardziej wyraźny

    • Jak dla mnie, to już mam to za sobą, gitara ma tylko troszkę dołu, a resztę zajmuje bas, w środkowym paśmie przyciągłem gitarę by bas przesterowany się przebił, ale nic to nie daje, całość sprawia wrażenie jakby było grane tak samo.

  4. A możesz wrzucić ten kawałek tutaj?

  5. Witam,
    mam podpiete dwie kolumny Altus 110 do wzmacniacza a wzmacniacz mam podpiąć do interfejsu M Audio M Track USB. Czy odczuje róznice w jakości dzwięku jak kupie kabel zwykły za 15zł czy warto dać na kable Proela albo Adam Halls za 60 zł bettlenowe z miedzi OFC. Mowa o kablu 2RCa na 2Jack Mono

    • Różnicy w jakości dźwięku pewnie znaczącej nie będzie, ale warto przyinwestować w nieco lepszy kabel chociażby ze względu na trwałość. Ja tam najtańszym kablom po prostu nie ufam 🙂

    • Zależy gdzie się kupi, ja nie dałem nigdy więcej niż 20 zł za kabel i póki co wszystkie trzymają 😀 I wcale nie są firmy “chiński drucik”. Na szumy również nie narzekam, ale może to dlatego, że siedzę w muzyce elektronicznej i więcej tworzę na instrumentach wtyczkowych na klawiaturze midi, gdybym zaczął nagrywać dużo prawdziwych instrumentów to tak jak Igor powiedział, na pewno bym zainwestował w jakieś lepsze kable.

    • Ja tylko dodam od siebie że słyszenie różnic w jakości dźwięku pomiędzy kablami zostały przez fundację Jamesa Randiego zakwalifikowane do zjawisk paranormalnych.

      Jeżeli kabel nie posiada wad, nie przerywa, nie ma wadliwego ekranowania czy rozpadających się wtyków to dźwięk będzie dźwiękiem.

    • Jasna sprawa. Wiele voo-doo próbowano już nam wmówić… 🙂 Dla mnie kabel ma być sprawny i solidny – to jest podstawa jego wyboru w moim przypadku!

  6. Witam.
    A czy dlugość przewodów może być inna?
    Chodzi o sytuację, gdzie chcemy nagrać bębny i mamy do dyspozycji powiedzmy 8 przewodów 12 metrowych, ale musimy nagrać 4 ślady więcej i mamy jeszcze 4 przewody 8 metrowe.
    Czy będzie miało to jakieś znaczenie?

  7. Zainteresowałem się ostatnio tematem kabli gitarowych, a dokładnie obcinania górnych częstotliwości w obwodach RLC czyli w tym przypadku pickup (cewka), kabel (kondensator), rezystor (wejście wzmacniacza). Im dluższy kabel tym większa jego pojemność, a co za tym idzie większy filtr dolnoprzepustowy, przynajmniej w teorii. Czy w praktyce ma to znaczenie? W studiach niejednokrotnie gitarnik siedzi całe metry od wzmacniacza i nikt specjalnie nie robi problemu z tych dodatkowych kilkuset pF pojemności. Chyba że się mylę?

    Producenci kabli podają różne pojemności, czasami różnica sięga 10-15%.

    Zdrowy rozsądek mi podpowiada, że gdzies tu jest jakieś przekłamanie i takie zjawisko może i występuje ale nie przekłada się na brzmienie, przynajmniej nie w słyszalnym zakresie bo wówczas kolosalny wpływ na brzmienie by miał fakt czy użyjemy kabla 3 metrowego czy 6 metrowego.

    Gdzie w tym rozumowaniu jest błąd? Jeżeli możesz Igor to bardzo prosiłbym o podzielenie się wiedzą ponieważ ostatnio zetknąłem się z gitarnikami którzy zarzekają się że kable mają kolosalny wpływ na brzmienie właśnie z powodu obwodu RLC

    • Niektórzy gitarzyści nawet twierdzą, że kolor kabla ma wpływ na brzmienie, bo ktoś im za młodu jakichś audiofilskich bzdur nagadał… A tak serio – nie spotkałem się z sytuacją, żeby nieco dłuższy kabel w sposób słyszalny wpływał na brzmienie i pasmo przenoszenia. Ale jaka jest ku temu teoretyczna podstawa to Ci nie powiem, bo nie mam pojęcia.

    • Ja właśnie tak samo nigdy takiego wpływu nie usłyszałem, choć z obliczeń wynika że kabel gitarowy może mieć pojemność elektryczną porównywalną z pojemnością przystawki gitarowej, a w połączeniu z dużym oporem na wejściu instrumentalnym tworzy to filtr dolnoprzepustowy z poprzedzającym go pikiem w słyszalnym zakresie częstotliwości.

      Na takiej samej zasadzie działa regulacja barwy w gitarze – kondensator wpięty między cewką w przetworniku i rezystorem w potencjometrze. W przypadku kabli głośnikowych problem nie występuje już nawet teoretycznie bo oporności kolumny są na tyle małe że taki filtr nie ma żadnego wpływu – wbrew twierdzeniom audiofilskiej sekty – na dźwięk płynący z głośników.

      Będę musiał się wgryźć w to teoretycznie i jeżeli pozwolisz podzielę się spostrzeżeniami. Osobiście skłaniam się ku tezie, że grające kable należą do jednej bandy z Yeti, UFO i El Chupacabrą na czele.

      Sorki jeżeli narobiłem bałaganu tym komentarzem, jeżeli uznasz to za zbytni OT to śmiało kasuj 🙂

      PS. Tak z ciekawostek – wyczytałem ostatnio twierdzenie, że należy używać kabli głośnikowych tej samej długości, ponieważ jeżeli użyjemy jednego dłuższego kabla to… ten głośnik będzie grał z opóźnieniem ze względu na dłuższą drogę dla prądu 😀

Zostaw komentarz