Nagrywanie Wielokanałowe, Cz. 1 – Interfejsy

W naszym domowym studiu zazwyczaj nagrywamy jeden, czasem dwa ślady jednocześnie – czy będzie to wokal, czy jakiś instrument. I w zasadzie nie ma w tym nic w tym dziwnego, bo w większości przypadków takie właśnie mamy potrzeby. Szczególnie, jeśli pracujemy sami nad swoim materiałem – to jakby jest zrozumiałe. Czasem zdarzą się sytuacje, gdy będziemy chcieli skorzystać z dwóch mikrofonów i dwóch wejść w naszych interfejsach (czy mikserach) jednocześnie, na przykład rejestrując gitarę akustyczną w stereo albo jakiś klawisz wpięty w oba wejścia liniowe. Ale generalnie w tym miejscu kończy się nasze użycie interfejsu w trybie „wielokanałowym”. Z tego właśnie powodu na rynku interfejsów do domowego nagrywania przeważa zdecydowanie wariant dwukanałowy.

Ale co w przypadku, gdy potrzebujemy nagrać więcej ścieżek jednocześnie? Co mamy począć, gdy do nagrania jest prawdziwa perkusja na kilka mikrofonów? Co, jeśli mamy w swoim studiu czwórkę muzyków, którzy chcą coś nagrać na tzw. „setkę” (czyli wszyscy na raz)? Co jeśli chcemy, aby sygnał każdego instrumentu czy głosu nagrywał się na oddzielną ścieżkę w naszym programie? Jaki sprzęt będzie nam do tego potrzebny? Czy mikser jest w tej sytuacji konieczny? Czy możemy łączyć ze sobą dwa interfejsy dwukanałowe, żeby móc używać 4 wejść? Jak to ugryźć i gdzie zacząć?

W tym oraz dwóch kolejnych wpisach postaram się Wam odpowiedzieć na tego typu pytania w możliwie najprostszy sposób.

Zacznijmy od ustalenia czym tak naprawdę jest nagrywanie wielokanałowe

Z definicji niby jasno wynika, że wszystko, co nie jest nagrywaniem na jeden kanał, jest nagrywaniem wielokanałowym – jasna sprawa. Ale tak naprawdę tego terminu używa się zwykle w przypadku, gdy mowa o nagrywaniu czegoś na 8 (a nawet więcej) kanałów. I takie znaczenie terminu „nagrywanie wielokanałowe” przyjmijmy na potrzeby tego i dwóch kolejnych artykułów, co byśmy rozmawiali o tym samym… I wierzcie mi – w studiu często nagrywa się o wiele więcej niż osiem śladów jednocześnie. Jeśli chcecie wiedzieć, jakie są obecnie dostępne opcje – czytajcie dalej.

Druga ważna rzecz, to rozróżnienie sytuacji, gdy rzeczywiście mamy te 8 czy więcej źródeł sygnału, ale wbrew pozorom nie dysponujemy takim sprzętem, który pozwoli nam każdemu z tych sygnałów przydzielić osobnego śladu w DAW (choć na pierwszy rzut oka mogłoby się tak wydawać…). Tu właśnie najczęściej spotykamy się z nagminnym niezrozumieniem całej koncepcji nagrywania wielokanałowego, ale o tym opowiem dokładniej w następnym artykule.

Przykładowa sesja…

Załóżmy, że mamy nagrać perkusję ośmioma mikrofonami (czyli np. po jednym mikrofonie na: stopę, werbel, hi-hat, tom 1, tom 2 i floor tom oraz dwa na overheady). Oczywiście konfiguracji może być więcej i rozplanować mikrofony możemy inaczej, ale nie to jest dzisiaj istotne. Liczy się to, że mamy 8 mikrofonów, z których sygnał należy jakoś dostarczyć do komputera, a ślady mają być zarejestrowane niezależnie od siebie, każdy element perkusji na własnej ścieżce.

Oto, jakie mamy możliwości w świecie interfejsów:

1. Interfejs wielokanałowy

Czyli taki, który ma 8 wejść mikrofonowych (czyt. 8 przedwzmacniaczy). To najprostsze i najwygodniejsze rozwiązanie. Mikrofony zbierające sygnał z poszczególnych elementów zestawu perkusyjnego łączymy bezpośrednio z preampami interfejsu i w zasadzie możemy nagrywać. Na rynku znajdziemy sporo takich pudełek, typu Presonus Firestudio Project czy M-Audio Fast Track Ultra 8R.

Zauważycie na pewno, że za komfort nagrywania 8 (lub więcej) śladów na oddzielne ścieżki trzeba co nieco zapłacić. A to dopiero początek możliwych wydatków. Poza tym, wymieniłem dwa relatywnie tanie przykłady…

2. Interfejsy z mniejszą ilością wejść – np. 2 mikrofonowe, a pozostałe – liniowe/instrumentalne

Za przykład niech nam posłużą RME Fireface UC (tylko USB) lub UCX (USB lub FW). Pozwolą nam one wprawdzie na rejestrację analogowo 8 śladów w DAW (2x mic + 2x instr + 4x line), ale po pierwsze – brakuje w nich przedwzmacniaczy do wzmocnienia sygnału z 4 mikrofonów, a po drugie – mają zamiast dwóch kolejnych wejść mikrofonowych – dwa instrumentalne. W takiej sytuacji moglibyśmy na przykład dokupić 4 pojedyncze, zewnętrzne preampy (droższa opcja) lub jakąś większą jednostkę z kilkoma preampami (wyjdzie taniej, ale zazwyczaj robią je w wariancie 8 sztuk). Musielibyśmy połączyć wyjścia z tych zewnętrznych przedwzmacniaczy z dostępnymi wejściami liniowymi interfejsu i moglibyśmy nagrywać 8 niezależnych śladów (6 z mikrofonów plus 2 z instrumentów – w przypadku tego interfejsu). Koszty wtedy jednak znacznie wzrosną, ale jesteśmy do ich poniesienia w takiej sytuacji zmuszeni, bo samym wejściem liniowym sygnału z mikrofonu nie nagramy!

Tutaj jeszcze warto uważać na jedną rzecz – oznaczenia!

Czasem znajdziecie w interfejsach powiedzmy dwa wejścia mikrofonowe oznaczone 1 i 2 oraz np. cztery wejścia liniowe oznaczone 1, 2, 3 i 4. Pytanie brzmi, ile możemy w takiej sytuacji nagrać niezależnych śladów – 4 czy 6? Otóż tylko cztery, bo wejścia 1 i 2 są w tym momencie dzielone między mikrofonowe a liniowe. Oznacza to, że możemy skorzystać albo z obu mikrofonowych, albo z obu liniowych, albo z jednego liniowego, a drugiego mikrofonowego. Zawsze będą to tylko 2 z nich, nigdy wszystkie 4 jednocześnie. Żeby można było nagrać 6 śladów, wejścia musiałyby być oznaczone 1 i 2 oraz 3, 4, 5, 6. To taka mała rzecz niby, ale czasem może nam umknąć…

Drugi aspekt ściśle związany z oznaczeniami, to te mówiące o łącznej ilości śladów, jakie możemy zarejestrować. Producenci zawsze podają maksymalną ilość wlotów – analogowych i cyfrowych. Dlatego, jeśli widzicie, że jakiś interfejs jest np. 32-in, to nie oznacza to, że bez inwestycji w dodatkowy sprzęt będziecie mogli prosto z marszu nagrać te 32 ślady. To zawsze będzie kombinacja wszystkich wejść, ale do ich wykorzystania należy dysponować jeszcze innymi elementami. Dla przykładu, taki M-Audio ProFire 2626 daje nam: 8x preamp + 2x ADAT (czyli dodatkowe 16 wejść) + 2 kanały SPDiF-em, w sumie 26, ale żeby móc to wykorzystać, potrzebujemy trochę dodatkowych pudełek i o tym poniżej…

3. Interfejsy z wejściami cyfrowymi

Zapewne nie raz zauważyliście, że niektóre interfejsy mają oprócz kilku wejść analogowych (mikrofonowych/liniowych/instrumentalnych), dodatkowe wejścia cyfrowe (np. 2 kanały dla SPDiF) lub/i port optyczny dla sygnału podawanego przez ADAT. Ten protokół jest w stanie obsłużyć aż 8 dodatkowych wejść, co przy interfejsie typu Focusrite 18i20 lub MOTU 8pre USB da nam w sumie możliwość nagrania 16 źródeł – 8 z wbudowanych preampów interfejsu i pozostałe 8 przez jeden port ADAT. Nawet wspomniany wcześniej Fireface UC posiada taki jeden port, co dodatkowo zwiększa jego możliwości o 8 kolejnych śladów (ale pamiętajmy, że ma mniej własnych przedwzmacniaczy).

A jak skorzystać z tych wejść optycznych? Otóż, musimy posiadać takie magiczne pudełko (niektórzy mówią na to konwerter), które ma 8 przedwzmacniaczy i wyjście ADAT – przykładem może być obiekt widniejący na obrazku w dzisiejszym artykule, czyli Presonus DigiMAX D8 albo M-Audio Octane czy totalnie budżetowy Behringer ADA8000. I to do takiego konwertera wepniemy kable mikrofonowe, a jego wyjście ADAT połączymy jednym kablem optycznym z wejściem ADAT interfejsu. Tym sposobem rozszerzymy możliwości naszych nagrań o dodatkowe 8  śladów.

Jeśli interesuje nas rejestracja jeszcze większej ilości śladów jednocześnie, to w sukurs przychodzą większe i lepiej wyposażone interfejsy, jak na przykład RME Fireface 800 (4x pre + 2x ADAT) czy kolosy typu Focusrite Liquid Saffire 56 albo MOTU 896mk3 Hybrid, które mają po 2 porty ADAT (czyli dodatkowe 16 kanałów do swoich 8 preampów, między innymi…). I tymi jednostkami można w zasadzie tą grupę interfejsów zamknąć.

4. Kilka interfejsów na raz

Zasadniczo nie powinno się tego robić, bo i tak nasz system operacyjny nie rozpozna dwóch różnych interfejsów. A może inaczej – moglibyśmy co najwyżej sprawić, aby tylko jeden z nich kontrolował dźwięk w naszej maszynie, ale nigdy oba na raz. Inaczej wprowadzamy nic więcej, jak chaos w obsługę dźwięku w komputerze. Zasadniczo, bo jak się okazuje – nie wszystko stracone… Na szczęście mądre głowy i na to znalazły rozwiązanie i tutaj możemy się spotkać z dwiema możliwościami obejścia tych ograniczeń.

Pierwsza z nich to połączenie ze sobą dwóch, trzech czy nawet czterech identycznych interfejsów (lub różnych modeli tego samego producenta), ale to wszystko pod warunkiem, że tenże producent udostępnił specjalny sterownik do obsługi takowej funkcji (nazywa się go zwykle czymś w stylu Multi-Device Driver czy pochodne).

Niestety, większość producentów sprzętu nie zawraca sobie tym głowy (jednym z wyjątków jest np. firma MOTU). Dzieje się tak prawdopodobnie dlatego, że skoro w ofercie firmy i tak są wielokanałowe interfejsy (ośmio- czy więcej), to zainteresowany sobie wymieni interfejs dwukanałowy na większy, zamiast kombinować, prawda?  I w sumie trudno się temu dziwić… Business is business 🙂 Jeśli jednak producent zrobi ukłon w naszą stronę i podejmie takie kroki (tzn. stworzy sterownik do obsługi kilku interfejsów na raz), to nasz komputer, system i stacja robocza rozpoznają takie dwa czy trzy interfejsy i pozwolą z każdego z nich nagrywać osobne źródła. Musimy jednak pamiętać, aby ich zegary były zsynchronizowane.

Ale co w sytuacji, gdy mamy dwa interfejsy, z których każdy pochodzi z innej stajni?

Na to też znalazło się rozwiązanie… Chodzi o stworzenie czegoś w rodzaju jednego, głównego, wirtualnego interfejsu nazywanego Aggregate Device, (Urządzenie Zespolone) i przesyłaniu do niego (wirtualnymi połączeniami) sygnału z wejść naszych różnych interfejsów. To urządzenie staje się teraz centrum dowodzenia naszym audio i to je ustawiamy w panelu sterowania komputera i stacji roboczej, jako kartę obsługującą dźwięk, a prawdziwymi połączeniami zarządzamy z poziomu interfejsu graficznego naszego wirtualnego interfejsu.

Najśmieszniejsze jest to, że jako element obsługi dźwięku możemy ustawić w zasadzie każdy interfejs, każdej firmy, a nawet jak nam zabraknie wejść – możemy dodać liniowe z karty zintegrowanej. Oczywiście jakość tak zarejestrowanego sygnału będzie mocno odstawała od reszty, ale opcja jest.

Werdykt

Od siebie powiem tyle, że jeśli chodzi o używanie wielu wejść, to jestem jednak tradycjonalistą i wolę prostsze i pewniejsze rozwiązania. Jeśli potrzebuję więcej niż ośmiu wejść, to wolę zainwestować czy nawet pożyczyć jedno większe pudło lub dodać konwerter ADAT, niż kombinować z wirtualnymi kablami i ciągle mieć cykora, że coś w trakcie nagrań pójdzie nie tak. Dlatego już bardzo dawno temu zainwestowałem w interfejs ośmiokanałowy z ADAT-em, żeby móc w razie czego dodać tylko konwerter i nagrać więcej niż 8 śladów. Póki co, przydało się raz, ale poszło sprawnie. Ze stworzeniem i prawidłowym działaniem “agregata” miałem na PC same “przygody”, na Macu poszło sprawniej z pomocą Soundflower-a, ale ze stabilnością podczas nagrań nie było do końca tak, jak bym sobie tego życzył… Choć istnieje też spore prawdopodobieństwo, że ja po prostu za głupi na to jestem 😉

Podsumowanie

I tak wygląda sprawa jeśli chodzi o interfejsy. W sytuacji, gdy mamy w planach rejestrację wielokanałową, z całego serca polecam wariant pierwszy i trzeci, bo są one najpewniejsze i zazwyczaj wymagają mniejszych nakładów finansowych (w zależności od naszych wyborów, rzecz jasna).

W dwóch nadchodzących artykułach przyjrzyjmy się drugiej grupie sprzętu, czyli mikserom i zobaczmy, jak tam wygląda sytuacja, co trzeba sobie wbić do głowy oraz czego należy się wystrzegać, żeby nie wdepnąć na minę. Porozmawiamy również o tym wielkim niezrozumieniu koncepcji nagrywania wielokanałowego z użyciem mikserów, które bezustannie przewija się w temacie nagrywania.

Tymczasem!

Zostawić komentarz ?

25 Komentarze.

  1. Jeśli chodzi o mnie to na codzień zbieram sygnał na RME 800, jak mnie najdzie fantazja to zapinam SSL XLogic Alpha Chanel, a do poszerzenia używam właśnie wspomnianego DigiMax D8 i właściwie wystarcza ale w odwodzie jak by coś brakło mam starego Mackie D8B z którego jeszcze nie korzystałem.

    • No i pięknie! Jak zajdzie potrzeba, to masz jakieś wyjście i o to w sumie chodzi. Kombinacji jest naprawdę sporo, ale najważniejsze, żeby wiedzieć “co i po co” 🙂

  2. Dzięki za artykuł, właśnie szukam preampa do mojego RME Babyface. Kupiłem kiedyś to bo małe, można ze sobą w podróż zabrać no i RME, miało gwarantować jakość i brzmienie. Wg. mnie jest ok. Chcę teraz rozszerzyć o kolejne 8 wejść, i rozważam:
    1.Focusrite Octopre MK II ( myślałem też o dynamic, ale droższe i nie wiem czy tamte kompresory sprzętowe warte tej ceny)
    2.Presonus Digimax D8
    3.Behringer ADA 8200 ( nowy na midasach)

    Myślałem też o innym rozwiązaniu. Babyface jest na USB, chciałem kupić interfejs firewire np. M-audio profire 2626 i jako slave połączyć z Babyface jako master przez ADAT. Czy takie coś byłoby możliwe? Słyszałem, że tak, ale pod warunkiem, że interfejs może pracować jako standalone. Czy tak jest, bo nie mam doświadczenia. Jakie inne interfejsy mogłyby tak pracować z Babyface? Może Motu np. 896 MK3 hybrid, Focusrity scarlet 18i20, Safire, Takie rozwiązanie byłoby bardziej uniwersalne. Mógłbym używać interfejsu na USB lub firewire, zależnie od potrzeb lub razem połączonych poprzez ADAT. Tak, czy inaczej, to zależy mi na jakiś Preampach podłączonych do Babyface przez ADAT, które miałyby porównywalną jakość brzmienia z RME.

    • Profire 2626 może pracować jako standalone z portami ADAT, więc mógłbyś tak zrobić. W przypadku każdego z takich interfejsów musisz sobie w instrukcji sprawdzić, czy mogą pracować w takim trybie.

  3. A czy ktoś używa Zoom R16 – Chcę nagrać 2 mikrofony i 6 sygnałów liniowych, Jest dość tani ale nie chcę się wpakować w “badziewo”.

  4. Ciekawy artykuł, a najbardziej podoba mi się:
    “…Choć istnieje też spore prawdopodobieństwo, że ja po prostu za głupi na to jestem ;)…” 😳

  5. arturmuzykant

    Bardzo dobry artykuł i czekam na artykuł w drugą stronę czyli było… in… to może będzie…out….

    • Póki co rozmawiamy o NAGRYWANIU wielokanałowym, więc tylko strona “in” jest tu omawiana, ale nie wykluczam, że może coś o tej drugiej również skrobnę.

  6. Witam wszystkich Zakamarkowiczów 🙂 (mój pierwszy post).
    Interfejsy Presonusa Firestudio też można łączyć ze sobą bez problemu w celi zwiększeniu wejść/wyjść :).
    Miał ktoś może do czynienia z Tascamem US-1800? Czy da się uruchomić te 16 kanałów jednocześnie (przy założeniu, że nie interesują mnie efekty z DAW w czasie rzeczywistym)? Cena zachęcająca jak na takie możliwości, jednak zastanawiam się, czy port USB pozwala na bezstresową prace wielościeżkową.

  7. Fajna sprawa z artykułami na blogu, tylko szkoda że mam możliwość 5 min dziennie przeglądnąć w pracy, ponieważ w domu za nic w świecie nie wczyta strony – próbowałem dostosować się do zaleceń z faq (5 min 😛 dziennie).
    Ale pozostają jeszcze do oglądnięcia 2 kursy.
    Sorki za offtop ale … czas goni :/

    • Ja naprawdę próbowałem wszystkiego, co mi tylko do głowy przyszło w tej kwestii, a nadal kilku osobom strona się jeszcze nie wczytuje 🙁 Nie wiem już, co w tej kwestii począć…

  8. Witam szanownego moderatora oraz publikę. Chciałbym się Was doradzić co powinienem dodatkowo zakupić posiadając interface esi-Juli@ na Pci, będąc ukierunkowanym na stronę muzyki elektronicznej. Karta ma 2 we + 2 wy.(czyli nie mam za wiele opcji podpinania syntezatorków). Od niedawna pojawila sie mozliwosc korzystania z Rolanda mc 307 + analogowy syntezator Microkorg. Nie chce rezygnowac z wirtualnych maszyn i ogólnie obróbkowego softu. Jaką koncepcję byście mogli mi polecić? Mikser analogowy? cyfrowy? Inny interefejs? Dobrze byloby zostac przy Juli , gdyz za tak niewielkie pieniadze oferuje bardzdo dobre parametry i charakterystyki. Jak sie z tym ogarnąć? Pozdrawiam 😉

  9. miloszzyg95

    Czołem Igor !!
    Super artykuł i w związku z nim mam takie pytanie…
    Mam 3 koła, które chcę przeznaczyć na zakup interfejsa i odsłuchów, ale na razie ostro zmagam się z wybraniem właśnie interfejsa(planowałem na niego przenaczyć około tysiaka) i moją uwagę zwróciły dwa sprzęciory:
    -Akai Eie Pro
    -Focusrite Scarlett 18i8.
    I moje pytanie-czy warto dołożyć te ok 5 stówek i kupić tego Focusrite’a czy się nie pieprzyć i brać Akai’a.
    Z góry Dzięki wielkie za pomoc!!
    Pozdro :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

    • Popatrz na funkcjonalność obu tych interfejsów i zdecyduj, które elementy będą Ci bardziej przydatne, typu więcej wejść (Scarlett) czy powiedzmy punkty insertowe (AKAI), itd.

  10. miloszzyg95

    Igor, w najbliższej przyszłości nie zamierzam działać na zewnętrznych procesorach. Pod względem wejść obydwa są ok, choć w Focusrite przemawia do mnie ADAT i SPDIF i wydaje mi się on bardziej rozwojowy… A rozbijając na części pierwsze, który wedłyg Ciebie jest lepszy jakościowo, na którym ślad będzie brzmiał porządniej- Akai czy Scarlett ??

    • Ja myślę, że jeśli chodzi o jakość, to żadnej różnicy nie zauważysz 😈 W dzisiejszych czasach na tego typu sprzęcie jakość jest porównywalna, jeśli nie taka sama. Skup się bardziej na funkcjonalności, tak jak Igor napisał wyżej 😎

    • Dokładnie tak. Jakość czy różnica w jakości nagranych śladów będzie znikoma, wręcz pomijalna. 90% brzmienia to Twoje umiejętności. Dlatego najistotniejsze to dobrać najlepsze dla siebie funkcje. Reszta będzie leżeć w Twoich rękach.

  11. Igor a powiedz mi czy interface universal audio apollo zda się do realizacji rozbudowanej perkusji ? Widzę że ilość wejść jest wystarczająca ale np nie wiem jak kwestia PADów. Bo na panelu nie widać. Obecnie mam np projectmix z 8 pre lecz wejścia są za czułe na perkusje i skręcone gainy na minimum nagrywają perke przesterowaną 😉

    • Jeśli mówisz o standardowym Universal Audio Apollo Firewire, to on ma wprawdzie dużo wejść, ale tylko 4 mikrofonowe, więc potrzebowałbyś zewnętrznych preampów, żeby w nich wzmacniać sygnał i wysyłać do wejść liniowych interfejsu.

  12. Czegoś jeszcze nie rozumiem. Jeśli mam interface np rme 400. A w nim z przodu 2 wejścia +48, 2 wejścia instrumentalne oraz 4 wejścia z tył oznaczone kolejno 5 6 7 8. To znaczy że mogę sobie podłączyć 2 pojeminiki i 6 dynamików czy tylko dwa dynamiki w przednie wejścia instrumentalne? 😉 Czasami mi ktoś mówi że nie wystarczy mi wejść np do realizacji perkusji podczas gdy na danym interface jest ich sporo i są oznaczane nie od 1 tylko kolejno po preampach np 3,4,5 itd. Mikrofony dynamiczne nie potrzebują +48 a gdzieś czytałem coś ala “dobre wzmocnienie na wejściach liniowych” i mi to namieszało już totalnie w głowie. Czy dynamiki realizujące konkretną robotę powinny być podłączone dużymi jackami w wejścia preampów ?

    • I jeszcze jedno pytanie czy przy realizacji perkusji zakładając ze overheady są dynamikami potrzebuje tylko dwa pojemniki zbierające room w stereo? Mówię o rozbudowanym zestawie. Czy jeśli zakupię rme 400 i adat to nie zdarzy mi się sytuacja że mi zabraknie wejść w jakimś przypadku ? W sesje wielokanałowe dopiero zaczynam się wtajemniczać, ale patrzę z myślą w przód. Studio rozmiarami da sobie ze wszystkim radę staram się aby też z kanałami było w miarę podobnie 😉

    • Niezależnie czy chcesz użyć dynamika czy pojemnika, musisz go wpiąć w wejście mikrofonowe z preampem. Wpinając go w linię nic nie zdziałasz – szczególnie, jeśli mowa o dynamiku, który potrzebuje sporo wzmocnienia. Mikrofony (niezależnie od typu) łączy się z wejściami mikrofonowymi i sygnał trzeba wzmacniać w preampie – nie ma siły. Jeśli więc masz przykładowo interfejs z ośmioma analogowymi wejściami, ale tylko dwa pierwsze z nich są mikrofonowe, a reszta liniowa, to nagrasz tym interfejsem sygnał tylko z dwóch mikrofonów. Do reszty potrzebowałbyś osobnych preampów i sygnał przez nie wzmocniony wysłałbyś wtedy na wejścia liniowe interfejsu.
      Alternatywnie, możesz zakupić 8-kanałowy preamp z wbudowanym konwerterem i wyjściami ADAT i wpiąć to w port ADAT w interfejsie – miałbyś wtedy w sumie 10 wlotów mikrofonowych.
      Prosta zasada – sygnał z każdego mikrofonu musi przejść przez preamp, a czy będzie to ten wbudowany w dwóch pierwszych wejściach interfejsu, czy zewnętrzna jednostka wzmacniająca i wysyłająca wzmocniony sygnał na wejście liniowe, czy też preampy z konwerterem ADAT łączące się z portem ADAT w interfejsie – nie ma znaczenia. Mikrofon najpierw musi być wpięty w przedwzmacniacz na wejściu mikrofonowym!

  13. Wszystko rozumiem. Po protu sądziłem że dynamiki nie potrzebują wzmocnienia 😉 Od zawsze realizowałem tylko wokal na pojemnikach to nie obcowałem z dynamikami i taka niepewność w tym temacie była 😉 dzięki za wyjaśnienie

    • Spoko 🙂 No niestety, dynamiki również potrzebują wzmocnienia i to o wiele więcej niż pojemniki, dlatego do nich warto mieć porządny preamp.

Zostaw komentarz