Mikrofon Dynamiczny Do Nagrywania Wokalu, Cz. 1

Dziś chciałem podzielić się z Wami listą sześciu mikrofonów do nagrywania wokalu. Były już wprawdzie na blogu dwa wpisy o tym, jaki kupić mikrofon do tego celu (TUTAJ i TUTAJ), ale dziś spojrzymy na ten temat pod innym kątem.

Przedstawię bowiem w artykule kilka propozycji mikrofonów dynamicznych, które uważam za całkiem przyzwoite i które to mogą stanowić świetną alternatywę dla tak oklepanych już „pojemników”.

Żeby była sprawiedliwość i konsekwencja, to podobnie jak w przypadku tanich mikrofonów pojemnościowych, również w tym zestawieniu za cenowe okolice przyjąłem “rozsądne” 400zł.

Wydaje mi się, że można za taki pieniądz kupić niezłego dynamika, który sprawdzi się przy nagrywaniu wokali.

Dlaczego mikrofon dynamiczny do wokalu?

Co niektórzy mogą się zastanawiać, po co kupować taki rodzaj mikrofonu, skoro za podobne pieniądze można już mieć jakiś mikrofon pojemnościowy, który przecież jest „standardem” w nagraniach ludzkiego głosu. Zgadza się. Ale wszystko, starym zwyczajem, sprowadza się do jednej kwestii, czyli kontekstu lub jak kto woli – sytuacji.

Nie raz będzie tak, że dynamik po prostu lepiej się sprawdzi – czy to w konkretnym utworze, czy to na głosie konkretnej osoby. Nie zawsze bowiem jest tak, że użycie mikrofonu pojemnościowego gwarantuje najlepsze rezultaty. Co to, to nie… Zdziwilibyście się, ilu wokalistów używa dynamików – i to nie tylko na scenie (gdzie one akurat przodują), ale i w studiu nagrań. Mało tego, robią to z powodzeniem i ze świetnymi wynikami.

Mikrofon Pojemnościowy vs Dynamiczny

Mógłbym tu wymienić w punktach najważniejsze różnice (i nawet chciałem tak zrobić, bo uwielbiam te kolorowe ptaszki wstawiać), ale dałem sobie spokój, bo tak naprawdę liczy się w tym starciu tylko jedna rzecz… Uwierzcie mi, że żadna lista specyfikacji, parametrów, numerków i wykresów nie zastąpi tego, jak dany mikrofon w danej sytuacji ZABRZMI. To jest coś, czego przewidzieć się od patrzenia na wykresy po prostu nie da. Techniczne specyfikacje nie znaczą wiele, a danego mikrofonu nie poznamy, dopóki nie postawimy go przed konkretnym wokalistą.

Jasne, możemy oczywiście pobieżnie stwierdzić, że dynamik będzie prawdopodobnie brzmiał nieco ciemniej od pojemnika, czy nie wychwyci wszystkich detali, ale to są tylko dwa elementy, na których nie kończą się walory mikrofonu! Na plus dynamika zadziała chociażby to, że lepiej zniesie agresywne i głośne wokale (tu pojemnik szybciej zacznie przesterowywać) i nie wychwyci aż tylu niechcianych odbić z pomieszczenia.

Miejcie więc świadomość tego, że każdy rodzaj mikrofonu ma swoje miejsce w świecie nagrywania i nie skreśla się go tylko dlatego, że na liście specyfikacji figurują „słabsze osiągi” niż w przypadku chociażby pojemnika. Papierek to jedno – brzmienie to drugie…

Mając już tą kwestię wyjaśnioną, możemy przejść do dzisiejszych uczestników. Poniżej lista sześciu mikrofonów dynamicznych, które mogą się okazać niezłym rozwiązaniem do nagrań wokalu (kolejność przypadkowa):

Blue enCORE 100cena: ok. 350zł

Na pierwszy ogień idzie propozycja od cenionej firmy Blue (jestem wielkim fanem ich Bluebirda). Wyprodukowali całkiem przyzwoity mikrofon, który charakteryzuje się typowymi parametrami dla dynamików (np. to samo pasmo przenoszenia, co Shure SM58). Ale co mi się akurat bardzo podoba (może komuś innemu nie), to jego ciężar – naprawdę czuć, że się trzyma w rękach mikrofon 🙂

Sennheiser E840 – cena: kilka groszy powyżej 400zł

Linia mikrofonów dynamicznych Sennheisera jest jedną z popularniejszych na scenie. My tutaj mamy oczywiście do czynienia z jednym z niższych modeli, ale do dnia dzisiejszego nie zawiodłem się jakoś strasznie na produktach tego niemieckiego giganta. Wprawdzie tego konkretnego modelu w rękach nie miałem, ale zaryzykuję stwierdzenie, że jak cała reszta produktów tej firmy – E840 będzie trzymał poziom.

Akg D-5 – cena: 400zł

Kolejny niemiecki produkt, tym razem z charakterystyką superkardioidalną (co w wielkim skrócie oznacza lepsze odrzucanie dźwięku dobiegającego do mikrofonu z boku). Jest to niewątpliwie przydatna rzecz na koncertach, ale i w studiu może okazać się zbawieniem – chociażby w przypadku nagrywania zespołu na setkę, gdzie musimy być ostrożni z przesłuchami. Sam mikrofon ma na papierze naprawdę imponujące osiągi, ale nie wiadomo, jak zachowa się w zderzeniu z naszym głosem…

Audio Technica ATM510 – cena: 410zł

Producent jednego z lepszych tanich pojemników (AT2020) daje nam kilka wariantów dynamików, a ja postanowiłem wybrać właśnie ten, bo akurat z nim miałem styczność. Powiem krótko – gdybym nie wiedział, że to AT, to miałbym w niektórych sytuacjach problem z odróżnieniem go od Shure’a SM58. Dużym plusem zakupu tego wariantu jest również 15-stoletnia gwarancja na mikrofon!

Rode M1 – cena: ok. 280zł

To najbardziej „nieśmiały” model z dzisiejszego zestawienia. Dlaczego mówię, że nieśmiały? Raz, że to relatywnie nowy model (sprzęt w dzisiejszych czasach rzadko bywa bezużyteczny). Dwa, troszkę za mocno szumi, jak na mój gust, ale na scenę się spokojnie sprawdzi. Natomiast zdecydowanym plusem tego modelu jest bardzo szerokie pasmo przenoszenia i wbudowany mini pop-filtr.

Shure SM58 – cena: 440zł

Nie sposób było nie zamknąć tej listy legendarnym „szczurem” – nawet mimo tego, że jest nieco powyżej założonego budżetu. Jest to chyba najbardziej znany, rozpoznawany i używany mikrofon dynamiczny w całym dźwiękowym środowisku. Jeśli istnieje jakieś pozaziemskie życie, to bankowo stworki je tworzące komunikują się za pomocą tego właśnie mikrofonu (albo samą siłą umysłu lub czego oni tam sobie używają – teorii jest kilka…).

Co jest akurat ciekawe i nawet dowodzi moich słów na temat niespójności (czy niekonsekwencji) między papierem, a praktyką – ten mikrofon nie szczyci się jakimiś rewelacyjnymi osiągami (przenosi tylko do 15kHz), a mimo tego – jest jednym z najczęstszych (i sprawdzonych) modeli dynamików wybieranych do nagrywania wokalu. A żeby nie było za słodko – nie zawsze jest on wyborem najlepszym i nie na każdym głosie zadziała optymalnie, ale tego się już pewnie domyśliliście…

Podsumowanie

Miejcie na uwadze, że nie jest to jakaś pełna lista czy jakiś tam wyznacznik. To po prostu kilka propozycji wartych rozważenia. Czy któryś z tych mikrofonów jest znacznie lepszy od innych na liście? Możliwe, ale to będzie oczywiście zależało… Nieśmiertelny SM58 jest wyborem bezpiecznym, bo zazwyczaj sprawdza się bardzo dobrze, ale nie oznacza to, że w niektórych starciach nie polegnie. AKG D-5 uważam za całkiem dobry mikrofon, mimo że na moim głosie się w ogóle nie sprawdził. Ale słyszałem inne wokale nagrywane tym właśnie modelem i rezultaty były bardzo w porządku. Nawet ten tańszy Rode M1 jest niczego sobie.

Pamiętajcie, że w gotowym, zmiksowanym utworze i tak nikt się nie pozna na modelu mikrofonu, którego użyto do nagrań. Nie chodzi o to, żebym promował tu jakąś bylejakość nagrań i polecał słaby sprzęt (dzisiaj naprawdę mało który taki jest). Wręcz przeciwnie – chcę zaszczepić w Was myślenie, że mikrofon jest dobry dopiero wtedy, gdy go dobrze użyjemy w konkretnej sytuacji – dlatego często nie daję Wam definitywnych i surowych wskazówek dotyczących konkretnego sprzętu, bo sam zakup jeszcze niczego nie gwarantuje.

Jeśli wiemy, jak się danym narzędziem posłużyć, to nawet za pomocą tańszego (nasuwa się myśl – „słabszego”) M1 będziemy w stanie nagrać lepszy ślad, niż ktoś, kto ma do wyboru kilka wyższych modeli, ale zero pojęcia o nagrywaniu… Zawsze działajmy w myśl starej zasady – „Jeśli brzmi dobrze, to znaczy że jest dobrze”. Bo doskonale wiecie już o tym, że kupno „najlepszego” albo najdroższego mikrofonu absolutnie niczego nie gwarantuje!

A wszyscy zainteresowani modelami mikrofonów dynamicznych z nieco wyższej (i jeszcze wyższej półki) mogą sprawdzić takowe modele w TYM ARTYKULE.

Zakończenie

Jeśli ktoś z Was chciałby poznać tajniki mikrofonów, ich typy i zastosowania i inne niuanse, to polecam rzucić okiem na serię artykułów, które w temacie spłodziłem:

Mikrofony – Rodzaje i Zastosowanie

Mikrofony – Charakterystyka Kierunkowa

Mikrofony – Charakterystyka Częstotliwości i Pasmo Przenoszenia

Mikrofony – Specyfikacje, Akcesoria

Pytania na dziś – używacie dynamików do nagrań wokali? Jakieś macie spostrzeżenia? A może posiadacie jakieś ulubione (i sprawdzone) modele mikrofonów dynamicznych?
Zostawić komentarz ?

37 Komentarze.

  1. Jesteś fanem bluebirda? Heh miło słyszeć 😀 To mój main mic 🙂

  2. używam na codzień Senn’a e815, używałem trochę czasu e845 i szczerze mówiąc do wokalu są świetne i nawet bardziej mi pasują niż SM58 ze względu na naturalność i że w miksie nie wiele trzeba robić… nawet z delikatnym kobiecym głosem 🙂

    • dopełniając moją wypowiedź, bo z rana byłem zaspany.

      Sennheisery e8xx są dedykowane tylko do wokalu, gdyż nic innego sensownie nie udało mi się nagrać. wokal to jego żywioł. gram muzykę z wokalem typu scream i jeszcze nigdy nie udało mi się przesterować owych Senn’ków, a im ma się głos wyższy tym lepiej, ale do pewnej granicy. jeśli ma u mnie nagrywać wokalista i słyszę, że ma głos nie za wysoki, nie za niski, to na pierwszy ogień idzie Sennheiser e815s i w 90% już zostaje.

      używam również mało znany mikrofon Lampifier 711. ciekawa zabawka z wbudowaną bramką i kompresorem. pomijając bramkę, która wg mnie jest dość kiepska i irytująca, to samo brzmienie mikrofonu niczego sobie-szczególnie dobrze wypada jak ktoś ma niski głos, oraz przy nagraniu basu. gdyby dało się wyłączyć całkowicie bramkę, to mikrofon byłby świetny do nagrywania wszystkiego co “ciemno” brzmi. również owy mikrofon ma bardzo ładną górę, która nie kłuje w uszy, a wręcz cieszy (werbel wyszedł w brzmieniu bardzo ładnie)

    • Dzięki za to info. Nie znałem owego 711.

  3. Co sądzicie o mikrofonach Audix?
    Kiedyś,…..z jakieś 20 lat temu miałem styczność z jednym takim, nie pamiętam modelu, brzmiał niesamowicie. Miał to coś, Shure przy nim kiepsko się prezentował. Głos brzmiał lekko, naturalnie i miał pełnię. Jakie modele Audixa obecnie byłyby godne polecenia?

    • Ja na wokalu Audixów nigdy nie próbowałem, ale nie raz uratowały mi zadek przy nagrywaniu bębnów 🙂

  4. Witam, jestem od niedawna na tej stronie, ale coś czuję, że zostanę na długo 😉 Super artykuł, właśnie się zastanawiam nad kupnem dynamika i takich informacji potrzebowałem 🙂 Pozdrawiam.

    • Witam również! Pokręć się tu dłużej, na pewno sporo się dowiesz 🙂

  5. Racją jest też ze niekoniecznie zawsze musi być mikrofon wokalny, często widziałem zestawienie samego sm 57, albo w połączeniu z pojemnikiem (polecam!) 57 lub audix i5 w połączeniu z pojemnikiem dodaje naprawdę dynamiki do wokalu szczególnie jeśli nagrywamy jakąś mocną muze!Raz próbowałem takie ustawienie dać do rapu, ale nie bardzo mi się spodobało, tak więc trzeba kombinować im więcej tym lepiej! 🙂

    • Jak najbardziej! Ja często jako alternatywę nagrywam wokal SM57 (teoretycznie instrumentalny) i nie raz się w gęstych miksach rockowych sprawdza. A przestać eksperymentować to największy błąd 🙂

  6. Jak już jesteśmy w temacie dynamików, to chciałbym zwrócić uwagę na LD Systems D1057, który jest podróbą SM57, który to z kolei chyba niczym się nie różni od SM58 poza obudową. Oczywiście w przypadku tego mikrofonu konieczne jest zastosowania popfiltra (nie ma gąbki, która i tak niewiele daje), jeżeli mówimy o nagrywaniu wokalu. W każdym razie posiadam i jestem pod wrażeniem jakości. Może konkurować z 2-3 razy droższymi pojemnikami.

    • To też jest jakieś wyjście. Niejednokrotnie taka “podróbka” może się sprawdzić, tym bardziej jeśli jest brzmieniowo bliska oryginałowi.

  7. Witam wszystkich tutaj ! 🙂

    Obserwuję blog już dosyć długo(już pewnie z rok czasu) i postanowiłem coś w końcu napisać, tym bardziej, że temat dotyczy mikrofonów dynamicznych.

    Jako, że miałem i mam bardzo ograniczony budżet to kupiłem najpierw interfejs M-Audio fast track II, a następnie mikrofon, który jest wart uwaga 90 zł (Behringera). Oczywiście sprzet podłączyłem jak trzeba. I co się okazało ? Mikrofon był bardzo dobrej jakości(nie szumi w ogóle), tym bardziej, że nagrywam przy gołych ścianach, bez adaptacji(muszę tylko “wycinać” troszkę bas i niski środek podczas używania EQ, ale to chyba normalne przy braku adaptacji). Jedyny problem z tym mikrofonem był taki, że bardzo uwydatniał głoski wybuchowe (tak jak przy “pojemnikach”). Oczywiście uporałem się z tym problemem dając przed mikrofonem pop filtr.

    Nie wiem czy na forum takie “opowiastki” są akceptowalne, ale musiałem to napisać.

    • Fajnie, że w końcu zdecydowałeś się ujawnić 🙂 Tutaj wszystko jest dopuszczalne (acz w granicach kultury – rzezcz jasna), bo nikogo ani niczego nie faworyzujemy, tylko wypowiadamy się szczerze. Jeśli jesteś zadowolony ze swojego mikrofonu i rzeczywiście dobrze brzmi na Twoim głosie, to nie ma znaczenia, ile Cię kosztował, prawda? 🙂

  8. Kolejny raz wielkie dzięki Igorze za te artykuły

    Ja ze swojej strony polecić mogę Shure BETA 58A, wydaje mi się dużo bardziej klarowny od SM58, zgłoski bardziej czytelne niski środek mniej zamulający, wysoki klarowniejszy. Hertzów nie podam bo aż tak wyczulonego ucha nie mam, ale różnica jest dla mnie duża i gdybym miał wybierać czy na dłuższe użytkowanie nie dodać tych 200 zł to bez zastanowienia brał bym betę. Już ładnych parę lat mi służy i wciąż niezawodnie.
    Poprawcie mnie gdybym w czymś się mylił

    • Gdyby założony budżet był nieco większy, to też bym go pewnie faworyzował. Używałem i potwierdzam, że ma wiele plusów 🙂 Możliwe, że powstanie druga część artykułu z nieco droższymi dynamikami, bo jest kilka modeli, które zasługują na szczególną uwagę, acz niektóre z nich są kilkakrotnie droższe od tych wspomnianych w tym wpisie.

  9. Nie miałem z tym modelem styczności, choć firmę EV znam. Wybacz, że zawiodłem 🙂 Jak najbardziej preferuję dobieranie mikrofonu do konkretnego głosu – pisałem i mówiłem o tym nie raz. Poza tym wiesz, mikrofonów jest cała masa i cieżko zrobić takie zestawienie, żeby się nikt nie oburzył 😀

  10. Witam Igor
    Jestem tutaj codziennie i uważam że robisz fantastyczną robotę. Więc dla potomnych popraw proszę:

    “…i nie skreśla się go tylko DLATEGO,…”

    Jestem od wczoraj szczęśliwym posiadaczem MOTU 828 mk II 😛

    • Spacja poprawiona. Nie wiem, jak mi to umknęło… 🙂 Dzięki za regularne odwiedzanie i dobre słowo. Gratuluję zakupu!

  11. Mój dynamik to AKG E Motional 660S na scenę zupelnie starcza i jestem z niego bardzo zadowolony.Użyłem go do nagrania wokalu w DAW i… byłem bardzo niezadowolony.

  12. Wokale nagrywam też bratem SM 58, czyli SM 57. A jeśli nie będziemy uwzględniać kwestii cenowych, to ostatnio pracowałem na trzech wybitnych moim zdaniem dynamikach, mianowicie na SM 7 (który został głównym narzędziem do nagrania wokali na mojej płycie) i Sennheiserach MD 441 i 421.

    • Jeśli budżet nie grałby roli, to SM 7 jest jednym z najbardziej uniwersalnych dynamików do wokalu na rynku.

  13. A ja polecam Sontronicsa STC-80. Za około 350 zł mamy tu na pewno nie gorszy mikrofon od Bety 58a. Poważnie mnie zaskoczył w przeciwieństwie do Audixa om5 za którym strasznie nie przepadam. Polecam też Telefunkena m80 – mimo wysokiej ceny, warto.
    No i nie można zapominać o legendarnym wręcz EV RE20. 😉

  14. Tak mi się przypomniało…
    Jakiś czas temu testowałem sobie mikrofon JTS PDM57. Jest to kopia SM57 i za cenę 180zł mamy mikrofon w brzmieniu niemalże jak SMka, wystarczy jedynie górę i dół poprawić. Szczerze mówiąc jest to wg mnie bardziej opłacalny zakup niż SMka.

    • Jest to jakaś metoda. Choć niektórzy bardziej wolą na starcie mieć konkretne brzmienie od późniejszej konieczności czegoś naprawiania. Inna sprawa, że akurat ta różnica w brzmieniu JTS może być akurat na plus w jakiejś konkretnej sytuacji, więc może nic nie trzeba będzie wcale poprawiać 🙂 To całkiem rozsądny wybór jak na mikrofon dynamiczny, szczególnie do zbierania wzmacniaczy gitarowych czy werbla, a czasem i wokalu.

    • Wydaje mi się, że na werblu by zagrał bardzo fajnie, bo ma troszkę więcej góry i mniej dołu od SMki. Według mnie są to różnice rzędu góra 3-4dB, więc bez problemu korektorem się to poprawi. jak się użyję korektora w lini mikrofonu (czy to z miksera, czy osobny), to będzie na starcie “konkretne brzmienie”. Jedynie czego nie słyszałem (a to być może moja wada), to różnice w dynamice sygnału. Jak się zaopatrzę w niezbędne rzeczy, to napewno kupię JTSa.

      Porównywałem go też z Shurem PG57 i PG blado wypada-środek drażni uszy, góra bez polotu, dół dziwny (bliżej niezidentyfikowane zjawisko)

    • http://www.youtube.com/watch?v=k54Niugorbg tu masz porównanie kilku mikrofonów. jedyna różnica dla mnie, to pierwsze dźwięki są jakby zniekształcone na JTSie, a potem wszystko wraca do SMowiej normy. Słychać minimalne różnice.

      Z całego porównania najbardziej mi się podoba Audix, a CM2000 to jakiś niewypał 🙂

  15. Cześć! Strasznie się zajarałem tą stroną i od paru dni czytam sobie artykuły, ale ponieważ nie ejstem specem od mikrofonów chciałbym zadać pytanie.
    Nagrywam materiały m.in. z gier komputerowych i chciałbym zaopatrzyć się w jakiś sensowny mikrofon budżetowy, jednak nurtuje mnie jedna rzecz:
    – ponieważ podczas nagrania stukam w kalwisze a dźwięk ten chciałbym jak najbardziej wyeliminować chyba odpada mi pojemnościówka
    – czy zatem dynamik spełni moje wymagania?
    Pozdrawiam 🙂

    • Nie do końca rozumiem na czym polega to Twoje nagrywanie dźwięku z gier i w jaki sposób to robisz… Mikrofon ustawiasz przy głośniku i stukasz w klawiaturę rejestrując dźwięk z głośników mikrofonem? Jeśli tak, to zmiana mikrofonu nie sprawi, że odgłosy stukania znikną. Może przy dynamicznym będzie je odrobinę ciszej słychać, ale nadal tam będą. Proponuję Ci postawić głośnik z mikrofonem jak najdalej od klawiatury i najlepiej czymś je jeszcze zasłonić/zabudować, żeby odgłosy stukania nie miały szansy dotrzeć do mikrofonu.
      A tak na marginesie – nie dałoby się wejść w foldery zainstalowane z grą i plików audio stamtąd skopiować?

    • Źle chyba napisałem 🙂 Nie nagrywam dźwięku z samej gry. To jest rejestrowane przez komputer. Podczas gry po prostu na bieżąco komentuję to, co robię. Więc chciałbym mieć patrząc od monitora:
      monitor -> statyw z mikrofonem -> klawiaturę -> siebie
      I teraz chodzi o to, żeby mikrofon wyłapywał głównie to co mówię a nie stukające kalwisze. Więc mikrofon miałby tylko nagrywać mój komentarz. Pozdrawiam

    • 🙂 To teraz wszystko jasne – po prostu ekran nagrywasz, tak to się chyba fachowo nazywa 😉 Żeby zminimalizować odgłos nagrywającego się stukania w klawiaturę możesz:
      – użyć normalnego statywu mikrofonowego na podłogę i tak go wygiąć oraz zamocować na nim mikrofon, żeby był bardzo blisko Twoich ust i skierowany od dołu. Skorzystasz wtedy z dobrodziejstw charakterystyki kierunkowej. Takie małe, “stołowe” statywy są niestety średnio funkcjonalne.

      – zainwestować w mikrofon dla speakerów, taki na uchu montowany z “antenką” 🙂

      zmienić klawiaturę na bardziej miękką, czyli cichszą.

      Ogólnie mówiąc mniej czuły dynamik byłby wskazany.
      Dodatkowo możesz tez się wyuczyć nie klikania w klawisze w tym samym czasie, co mówisz – albo nawijasz, albo stukasz, ale nie jednocześnie. O ile oczywiście jest to w Twojej sytuacji wykonalne. Jak to opanujesz, to później w edytorze możesz powycinać czy wyciszyć te miejsca gdzie stukałeś w guziki. To jest w sumie najskuteczniejsze, ale i najbardziej czasochłonne.

    • To nieklikanie w klawisze jest niestety niemożliwe, ale z tego co rozumiem powinienem zaopatrzyć się w mikrofon dynamiczny + statyw podłogowy 🙂 Jako, że powyższe mikrofony są do wokalu to czy miałbyś może coś do nagrań pwoiedzmy “lektorskich”? Z tym, że niespecjalnie mogę przekroczyć 350 zeta :/ Dziękuję bardzo za pomoc 🙂 ( oczywiście Blue Encore wchodzi w grę )

    • Na tym pułapie finansowym to raczej niewielka różnica czy do wokalu, czy do lektorki. Za 350zł niestety ciężko znaleźć coś dedykowanego do męskiego narratora 🙂

    • Czyli jak na tę kasę to Blue encore najlepszy 🙂 Dziękuję serdecznie za pomoc i pzodrawiam 🙂

    • Nie ma sprawy. Nie wiem czy Encore najlepszy. Jak go nie przystawisz do ust i nie zaczniesz weń nawijać, to się nie dowiesz.

Zostaw komentarz