Miesięczne archiwum: Lipiec 2013

Mikrofon Dynamiczny Do Nagrywania Wokalu, Cz. 1

Dziś chciałem podzielić się z Wami listą sześciu mikrofonów do nagrywania wokalu. Były już wprawdzie na blogu dwa wpisy o tym, jaki kupić mikrofon do tego celu (TUTAJ i TUTAJ), ale dziś spojrzymy na ten temat pod innym kątem.

Przedstawię bowiem w artykule kilka propozycji mikrofonów dynamicznych, które uważam za całkiem przyzwoite i które to mogą stanowić świetną alternatywę dla tak oklepanych już „pojemników”.

Żeby była sprawiedliwość i konsekwencja, to podobnie jak w przypadku tanich mikrofonów pojemnościowych, również w tym zestawieniu za cenowe okolice przyjąłem “rozsądne” 400zł.

Wydaje mi się, że można za taki pieniądz kupić niezłego dynamika, który sprawdzi się przy nagrywaniu wokali. Czytaj więcej »

Wzmacnianie i Uatrakcyjnianie Śladów Przesterem, Cz. 1

Zazwyczaj rozmawiamy na blogu o uzyskiwaniu jak najlepszego brzmienia nagrywanych śladów, dążeniu do optymalnego brzmienia u źródła, dbałości, klarowności i całej tej „najlepszej jakości” nagrania. I choć ciągle jest to bardzo istotne, to dziś poruszymy temat, który będzie opisywał kwestię pewnego rodzaju „podniszczenia” zarejestrowanych śladów.

Możecie się zastanawiać, po co w takim razie przykładać tak dużą wagę do jak najlepszego nagrania surowych ścieżek, skoro chcemy je później pogorszyć… Otóż, nie wszystkie ślady chcemy “niszczyć”, a poza tym – chcemy je „pogorszyć”, żeby w rezultacie je… polepszyć.

Co mam na myśli? Mówię o stosowaniu wszelkiego rodzaju metod na umiejętne przesterowanie niektórych śladów, co wbrew pozorom sprawi, że zabrzmią one atrakcyjniej, lepiej, wyraźniej, mocniej i po prostu z większym jajem.

Niektórzy pewnie nie zdają sobie z tego sprawy, ale częściej niż nam się wydaje, ścieżki są celowo przesterowywane, bo dzięki takim zabiegom uzyskujemy efekty, które w inny sposób byłoby ciężko osiągnąć. Nie żeby były to techniki konieczne i stosowane zawsze, bo tak nie jest, ale rozumienie oraz umiejętne ich użycie daje nam do rąk kolejne narzędzie, które jeśli zastosowane odpowiednio – uczyni z nas jeszcze lepszych realizatorów… Czytaj więcej »

Jak Przekładać Pomysły i Emocje Na Muzykę, Cz. 3

Nadszedł czas poznać ostatnie dwa kroki, które będą determinowały to, w jaki sposób potencjalni słuchacze odbierają nasze muzyczne dzieła.

W poprzednich wpisach poznaliśmy już kilka fundamentalnych zasad rządzących tym, jak poszczególne procesy wpływają na postrzeganie piosenek, a dziś dowiemy się, jak za pomocą dwóch nie mniej istotnych zabiegów przekładać nasze pomysły i emocje na muzykę.

Znowu postanowiłem ubarwić artykuł plikami audio, które mają jeszcze lepiej zobrazować to, o czym piszę. Dodatkowo postanowiłem dam Wać trochę pola do popisu w pewnej kwestii, ale o tym trochę później… Czytaj więcej »

Jak Przekładać Pomysły i Emocje Na Muzykę, Cz. 2

Zgodnie z obietnicą dziś zaprezentuję Wam kilka najważniejszych elementów determinujących to, w jaki sposób będzie odbierana nasza muzyka, czyli jaki ma ładunek emocjonalny i co ma do przekazania. Poznamy kilka środków do przenoszenia tych informacji posługując się różnymi przykładami audio.

Ten, poprzedni i kolejny artykuł powinny dać Wam solidną podstawę do zrozumienia tego, jak można przekładać swoje pomysły i emocje na muzykę.

W pierwszej części wpisu poznaliśmy trochę wstępnej teorii oraz przybliżyłem Wam istotę każdego utworu, czyli konieczność sprecyzowania sobie celu. Teraz przyszła pora na rozbicie elementów składowych naszego kawałka, a cały temat zakończmy w ostatniej odsłonie tego małego cyklu… Czytaj więcej »

Jak Przekładać Pomysły i Emocje Na Muzykę, Cz. 1

Jednym z największych osiągnięć muzyki jest to, że potrafi ona w dość nieuchwytny sposób przekazywać nam pewne odczucia. Może się to dziać zarówno podprogowo, jak i bezpośrednio, ale niezależnie od sposobu, każdy słuchacz jest w stanie powiedzieć, czy utwór wzbudził w nim radość, smutek, lęk, melancholię, naładował energią czy zepchnął do parteru.

Ponoć najgorsze są takie utwory, które nawet wyprodukowane niczym majstersztyki z niemieckiej fabryki – niczego emocjonalnie nie przenoszą. A takich jest też całe mnóstwo i nierzadko okupują one pierwsze miejsca list przebojów. Ale one mają zupełnie inny cel, a my nie o tym dzisiaj…

Każdy, kto kiedykolwiek próbował napisać piosenkę, wie doskonale o tym, że umiejętność przelania na nuty/papier/komputer swoich myśli i emocji za pomocą instrumentu czy własnego głosu może być nie lada sztuką. A żeby dodatkowo kontent liryczny „współpracował” z tym muzycznym, trzeba wiedzieć, na jakich płaszczyznach one się uzupełniają. I dokładnie o tym będą trzy kolejne wpisy. Pokażę Wam kilka „zasad” (choć może „dróg” byłoby odpowiedniejszym stwierdzeniem), które powinny uświadomić każdego muzyka w tym, jak przekładać swoje pomysły i emocje na muzykę. Czytaj więcej »