Jaki Kupić Mikrofon Do Nagrywania Wokalu, Cz. 2

Dzisiejszy artykuł jest niejako kontynuacją tego, który napisałem już jakiś czas temu i który znajdziecie klikając TUTAJ. Wielokrotnie pytaliście o mikrofony do wokalu z nieco wyższej półki, uznałem więc, że w końcu podzielę się z Wami kilkoma moimi typami w tej kategorii.

Granicą cenową, jaką przyjąłem na potrzeby tego wpisu, będą okolice 1000zł. Jak wiemy, ceny sprzętu dość często się wahają, więc ciężko o sztywne bariery, dlatego zawsze warto przeszukać oferty różnych sklepów zanim ostatecznie zdecydujemy się na konkretny zakup.

Zanim przejdę do przedstawienia tych kilku modeli moim zdaniem wartych rozważenia, pozwólcie tylko, że wyjaśnię 3 ważne sprawy, które powinny rozwiać trochę wątpliwości:

1. Opcje Do Wyboru…

Nie sposób przedstawić wszystkich dostępnych mikrofonów w tej kategorii, więc jeśli jakiś model się nie pojawił na liście to wcale nie oznacza, że jest do niczego albo że zapomniałem o nim napisać. Wybrałem 6 mikrofonów, jak na moje oko dość popularnych, z których każdy jest naprawdę przyzwoity i ma potencjał dać nam dobrze brzmiące ślady, co nie znaczy, że inne się nie nadają albo że te wymienione zawsze wykonają za nas świetną robotę (patrz kolejny punkt).

2. Oczekiwania…

Miejcie na uwadze, że zakup nowego mikrofonu nie oznacza rewolucji w brzmieniu Waszych produkcji (no chyba, że przesiadacie się z mikrofonu a’la plastikowy do Skype’a). Nadal obowiązuje stara zasada realizacji, że brzmienie to wypadkowa wielu czynników – przede wszystkim ludzkich (zdolności, doświadczenie, słuch itp.) Sprzęt jest o wiele niżej w tej hierarchii.

3. Dopasowanie…

Mówimy o mikrofonach do wokalu, więc koniecznie trzeba mieć na względzie rodzaj i barwę głosu, jaki planujemy nagrywać, dlatego nie można oczekiwać, że jeden model będzie zawsze i wszędzie każdemu pasował – to jest nieosiągalne. Nie istnieje jeden, najlepszy mikrofon (tym bardziej do każdego głosu), ale o tym już wiecie, prawda…?

Potraktujmy więc ten wpis bardziej jako wykaz kilku opcji, które warto rozważyć, a nie uniwersalne rozwiązanie naszych problemów brzmieniowych, bo te najprawdopodobniej tkwią… w nas samych. Moment, w którym zdamy sobie z tego sprawę i się do tego przyznamy przed samym sobą – będzie przełomowym! Co do tego nie ma wątpliwości.

Aby już nie przedłużać, poniżej prezentuję listę mikrofonów do wokalu, które można nabyć zazwyczaj mieszcząc się w tysiącu polskich złotych (ceny podaję za jednym z bardziej popularnych sklepów):

Rode NT1-A760zł (w zestawie z akcesoriami)

Ostatnimi czasy stał się bardzo popularnym mikrofonem, szczególnie wśród młodych raperów, dla których często stanowi on przepustkę do bardziej profesjonalnego świata nagrywania. Oprócz w miarę naturalnego brzmienia, charakteryzuje się powalająco niskim poziomem szumów własnych (ok. 5dB) i przyzwoitym poziomem maksymalnego ciśnienia akustycznego (137dB SPL). Brakuje mu wprawdzie filtra górno-przepustowego czy tłumika na wejściu, ale bynajmniej nie są to rzeczy go dyskwalifikujące. Mikrofon ten ma charakterystykę kardioidalną, rzecz jasna (szczegóły parametrów mikrofonów znajdziecie TUTAJ). Ktoś z lekko ograniczonym budżetem, ale większymi ambicjami niż syczące chińskie „budżetówki” (które zazwyczaj niemiłosiernie wybijają sybilanty), powinien być względnie zadowolony z tego australijskiego produktu.

sE Electronics 2200a II C958zł

Następca wcześniejszej edycji z nieco podrasowanym wyglądem i podobnym brzmieniem. Nie może poszczycić się tak niskim poziomem szumów własnych, co NT1-A (żaden z tej listy w sumie nie może), bo producent podaje, że jest to aż 17dB, ale przecież nie jest to jedyny wyznacznik. Na pokładzie 2200a II C (to ‘C’ odpowiada za charakterystykę kardioidalną) znajdziemy tłumik zdolny ograniczyć poziom o 10dB oraz filtr dolno-zaporowy, a maksimum ciśnienia, jakie zniesie ten model to 125dB SPL (135 z tłumikiem). Jak z każdym mikrofonem, warto posłuchać śladów nagranych za jego pomocą, a jeszcze lepiej samemu przetestować. Jeśli ktoś ma taką możliwość to gorąco polecam. Mikrofon na pewno nie każdemu wokaliście będzie pasował, ale ogólnie rzecz biorąc ma bardzo przyjemne brzmienie – mimo chińskiej produkcji.

Oktava MK-319982zł

To cacko jest wytworem „naszych braci ze wschodu”, którzy w produkty Oktava wkładają najwyraźniej sporo serca. Udało im się stworzyć mikrofon o charakterystyce kardioidalnej, którego szum własny nie przekracza 14dB, który znosi ciśnienie akustyczne na poziomie 122dB SPL (132 z tłumikiem), wyposażono go w filtr górno-przepustowy i przy tym sprawiono, że jest naprawdę bardzo czuły. Tu tylko słowo ostrzeżenia – ta czułość, jak przysłowiowy kij, ma dwa końce – pozwala nam na wychwycenie najmniejszych detali w nagraniu, ale jednocześnie wytłuści wszystkie niedociągnięcia (szczególnie akustyki pomieszczenia) – miejcie więc to na względzie.

Audio Technica AT 2050982zł

Jeden z wielu modeli tej firmy, która podbija rynek home-recordingu (ja na przykład jestem fanem ich słuchawek zamkniętych), ale nie tylko, wielu profesjonalistów także sięga po ich produkty, a w tym – mikrofony. Model AT2050 to dobrze wyposażony i niezły mikrofon, który jako jeden z dwóch w tym zestawieniu ma możliwość przełączania charakterystyki kierunkowej – mamy do wyboru kardioidę, ósemkę i dookolną (więcej o tym aspekcie znajdziecie TUTAJ). Te dwie ostatnie może nie będą kluczowe w nagrywaniu głównego wokalu, ale do wieloosobowych chórków przydadzą się jak znalazł. Ten model, podobnie jak sE 2200a II C, szumi na poziomie 17dB i jest wyposażony w tłumik (-10dB) oraz filtr (80 Hz i 12dB/oktawę), ale w odróżnieniu od reszty modeli – jest w stanie znieść horrendalne ciśnienie akustyczne zanim zacznie wyraźnie zniekształcać sygnał (blisko 150dB SPL). Warto zarzucić na nim oko i ucho…

AKG Perception 4201023zł

Produkt firmy, której nikomu w świecie nagrywania przedstawiać nie trzeba. Utarta i zasłużona pozycja na rynku sugerowałyby, że nie będziemy mieli do czynienia z jakimś bublem czy podróbką. Mimo, iż cała linia Perception jest skierowana głównie do domowych amatorów nagrywania, zdarzyło mi się widzieć ten mikrofon także w normalnych studiach. I nic dziwnego, bo model ten ma bardzo przyzwoitą specyfikację – szum na poziomie 16dB, maksymalne ciśnienie akustyczne na poziomie 135dB SPL (155 z tłumikiem), filtr i przełącznik do wyboru trzech charakterystyk kierunkowych (kardioida, ósemka, dookolna). Jego brzmienie jest w miarę zbalansowane, a góra generalnie wyważona, ale znów – zależy od barwy wokalu i warunków, w jakich przyjdzie mu pracować oraz, rzecz jasna, od rąk które będą nim operowały (czyli nas). Martwić może jedynie fakt, że zamontowany w nim filtr odcina 12dB na oktawę, ale bardzo wysoko, bo aż na 300Hz. Może to nie stanowić problemu w przypadku rejestrowania wokalistek, ale panowie z niższym czy głębszym głosem, raczej powinni zostawić ten włącznik w spokoju 🙂

Blue Bluebird1093zł

Wiecie o tym, a ja staram się Was ciągle uświadamiać, że to nie sprzęt decyduje o jakości naszych produkcji i nadal się tego trzymam (mam nadzieję, że Wy również). Z drugiej jednak strony, jeśli istnieje taka możliwość, to chciałbym Was jednocześnie zachęcać do patrzenia lekko w przyszłość, ale bez konieczności wydawania fortuny czy wpędzania się w tarapaty. Po co ten przydługi akapit? Otóż, ostatni mikrofon, jaki zdecydowałem się tu omówić, nie ma właściwie żadnych fajerwerków i bajerów, a jest z całej szóstki najdroższy. Nie posiada przełącznika charakterystyki (dostępna tylko kardioidalna), maksymalne ciśnienie, jakie znosi to 138dB SPL (co i tak jest niezłym wynikiem), ale nie znajdziemy tu ani filtra dolno-zaporowego, ani tłumika. Można powiedzieć, że właściwie nie mamy tutaj elementów, które dodawałyby mu funkcjonalności i elastyczności w różnych sytuacjach nagraniowych, ale ten mikrofon brzmi (jak na moje krzywe uszy) bardzo dobrze! I do tego jest bardzo cichy – szum własny na poziomie zaledwie 7dB.

Dlatego czasem warto się zastanowić, czy nie lepiej dołożyć troszkę więcej grosza i kupić sprzęt, który zadowalałby nas brzmieniowo „od pierwszego wejrzenia” i zostałby z nami na długie lata, zamiast kupić tylko lekko droższy mikrofon od budżetowego, żeby za rok znów rozważać podskok o kolejny stopień. Nie mówię, że tak trzeba, bo próbowanie wielu mikrofonów z różnych półek cenowych też jest dobrym doświadczeniem. Nie raz się bowiem przekonacie, że cena nie zawsze idzie w parze z oczekiwanymi wynikami. Chcę tylko powiedzieć, że czasem usłyszycie jakieś nagrania porównawcze i po pierwszych dźwiękach będziecie wiedzieć, że to jest „ten” mikrofon… Ten, którego szukacie, bo dokładnie takie brzmienie WAS interesuje. I w tym miejscu nieistotne jest, czy to był Neumann, MXL, Mojave czy jakiś T.Bone. Są sytuacje, w których po prostu wiemy, że dokładnie tego nam potrzeba i życzę Wam i sobie, żeby zdarzały się one jak najczęściej. Bo jak się znajdzie jakieś brzmienie, to od razu się o tym wie 🙂 Ja tak miałem z Niebieskim Ptakiem!

Podsumowanie

Mam nadzieję, że to zestawienie okaże się choć w jakimś stopniu przydatne i że pomoże komuś skołowanemu lub stojącemu na rozdrożu podjąć decyzję. W idealnym świecie powinniśmy najpierw przetestować kilka modeli, żeby na własnej skórze ocenić, które rozwiązanie najbardziej by nam pasowało. Jak wiemy, rzeczywistość nie jest taka kolorowa i czasem ciężko o takie możliwości, dlatego posiłkujemy się opiniami innych ludzi. Miejcie więc na uwadze, że są to bardzo, bardzo subiektywne odczucia i nie powinny one stanowić bezwzględnego punktu odniesienia. Wszyscy słyszymy inaczej i każdy ma zwykle inne preferencje!

Pamiętajcie też, że mikrofony to nie wszystko, co składa się na brzmienie. Oprócz „oczywistych oczywistości”, jak świetne wykonanie czy sam pomysł utworu i linii melodycznej, z rzeczy technicznych należy bardzo poważnie podejść do sprawy akustyki w naszym pomieszczeniu, bo ta, jeśli nieprawidłowa (lub w ogóle brakująca) może zrujnować nam każdy ślad, a szczególnie wtedy, gdy mowa o czułych mikrofonach pojemnościowych. Wszelkie niedociągnięcia będą siłą rzeczy wyciągnięte na wierzch i żaden mikrofon tego nie poprawi, bo to nie jest jego zadaniem.

W każdym razie, tak przedstawia się zapis moich propozycji co do mikrofonu mającego służyć wokalistom i mieszczącego się (prawie) w tysiącu złotych. Wydaje mi się, że przy pomocy każdego z wymienionych modeli możecie uzyskać bardzo dobre wyniki, a jeśli będzie Wam to przychodzić z wielkim trudem to znak, że trzeba się zatrzymać i zastanowić czy to na pewno mikrofon jest temu winny…

Pytanie do Was

Macie jakieś ulubione modele, które sprawdzają się w nagrywaniu wokali? A może chcecie się podzielić wrażeniami po zakupie mikrofonu z wyższej półki? Bardzo chętnie poczytam o Waszych odczuciach w tym temacie!

[Foto główne: SaulCairo.net]

Zostawić komentarz ?

128 Komentarze.

  1. rufinmusic

    jak zwykle ciekawy wpis 🙄

  2. miałem okazję słyszeć dynamika BLUE .. śpiewały do niego raz Pan a raz Pani. Efek był powalający. Nawet na FB od jakiegoś czasu śledzę tę markę bo warto o nich pamiętać przy wyborze mikrofonu.

    • Bo to solidna marka…

    • Mam Baby Bottle od bardzo dawna i faktycznie to sa naprawde mikrofony godne uwagi…

    • Siemion, a powiedz czy Baby Bottle nie jest do wokalu ‘za ciemny’ jak na Twoje ucho? Slyszalem kilka probek nim nagranych i ogolnie barwa mi odpowiadala i to bardzo, ale odczuwalem niewielkie braki w gorze pasma. A jak Twoje wrazenia w tym temacie?

  3. hah mam bluebirda i cenie go sobie na maxa. Szkoda że już go nie produkują (chyba). MIODZIO. Ale wiadomo nie do każdego wokalu.

    • Produkują, tyle że z jakąś modyfikacją, ale nie pamiętam w tej chwili jakiego rodzaju.

  4. Ja mam mikrofon z średniej półki przedział do 500 zł i sprawia się znakomicie…

  5. Poproszę podobny wpis na temat kart dźwiękowych. Może nie tyle opis poszczególnych modeli, ale ogólne informacje jaką kartę najlepiej kupić, dlaczego jedna karta kosztuje 1k a inna 10k zł, na jakie parametry zwrócić uwagę przy zakupie itd.

    • Maciek Spider

      Dołączam się do propozycji baumana, chociaż wiem na jakie parametry zwracać uwagę przy wyborze interfejsu to często słyszałem różne opinie, że jeden sprzęt brzmi “ciemniej” inny “twardo” a inny wręcz gra “płytko” nie wiem od czego to zależy więc gdybyś Igor zechciał trochę przybliżyć temat to bylibyśmy ci wdzięczni.

  6. Ja posiadam akg C414 XLII – swietnie zbiera wokal i gitary akustyczne, polecam. Ma 5 charekterystyk!

    • 414 to klasyk. Jeden z tych mikrofonów, które są bardzo dobre do różnych źródeł, nie tylko wokalu.

  7. ja pracuje z modelem Rode NT2000. Moze to troche inna polka cenowa, ale jest naprawde znakomity.

    • Niestety nie miałem okazji używać, ale kiedyś gdzieś przeczytałem, że sprzęt jest znakomity tylko w dobrych rękach 😉

    • Niestety nie miałem okazji go używać, ale kiedyś gdzieś przeczytałem, że sprzęt jest znakomity tylko w dobrych rękach 😉

  8. Ja jestem dumnym posiadaczem Rode T-1000 i jest zaskakująco dobry. Jego cena jest trochę wyższa niż NT1A ale i brzmienie moim zdaniem ciekawsze.
    Ale jego też już ciężko dostać 🙂

  9. Ja z racji że głównie skupiam się na produkcji kwestia mikrofonu to na obecną chwilę nie moja akcja,ale jeśli zdecyduję się kiedyś na współpracę wokalną z ludzmi to Z powyższych modeli to Oktava MK-319 to będzie mój typ.Czytałem o niej sporo dobrych rzeczy,ale też od innych ludzi słyszałem bardzo dobre opinie na ten temat,tylko jak wiadomo na pojemnościówkę to już trzeba postarać się trochę bardziej o akustykę żeby nie pościągała wszystkiego 😉 Jeżeli chodzi o dynamiki to klasyka oczywiście shure sm58,z tego co wiem to Sting na ym modelu nagrywał :)To moje typy mikrofonów które pewnie gdzieś tam w przyszłości zakupię 🙂

    • Jestem fanem 58 :D. Cena, wytrzymałość, prostota i zawsze coś ciekawego nim uchwycę :).

      Oktava jest krystaliczna i mega czuła :D.

  10. Mi udało się kupić dwa lata temu sE2200USB. Jest to to samo, co 2200A, ale wyposażono go w interfejs USB z odsłuchem w obudowie mikrofonu. Trafiłem na niego przypadkiem, był w podobnej cenie co standardowy 2200A, na którego polowałem. Spisuje się znakomicie i choć i tak idzie do preampu w studiu – zdarzyło mi się wykorzystać go kilka razy poza studiem, gdzie można go użyć z tabletem lub laptopem i jest pełna funkcjonalność i równie świetne brzmienie, a przy tym studyjnej jakości odsłuch. Mam kilka innych w studiu, także NT1A, ale ten – zwłaszcza w swojej półce cenowej – jest nieporównywalny i wykorzystuję go najczęściej. O ile wiem w Polsce ich obecnie nie ma, ale na eBayu można jeszcze je spotkać, choć – co ciekawe – o prawie połowę drożej niż cena kiedy nabyłem mojego.
    A, tak – posiada filtr dolnozaporowy, tłumik 10dB i ciekawy przełącznik dodatkowy, który dopasowuje tryb plug&play (przez USB) pod Maca i PC-ta. Ot, bajerek 😉

  11. MXL990 akualnie używam z sentymentu obok Neumann U87Ai, w połączeniu z SSL XLogic Alpha i RME800, obydwa mają swój urok MXL naprawdę fajnie można zastosować w różnych momentach do uzyskania pożądanego brzmienia. Może to dwie skrajności ale się nie wstydzę i nie chowam jak są goście 🙂 Pozdrawiam

  12. Zastanawia mnie, czemu zabrakło mikrofonu AKG C3000. Spotkałem go już w kilku miejscach, sam używam, świetnie się sprawdza nie tylko w studio, ale i na scenie (używam go do hi-hatu, zdażyło mi się też nagłaśniać/nagrywać nim chór).

    • Powody pojawienia/niepojawienia się konkretnych modeli są podane w artykule 🙂 Ja akurat wybrałem te, ktoś inny może preferować inne. Tu niczego nie zabrakło – zostawiłem Wam pole do wypowiedzenia się.

  13. Od krótkiego czasu korzystam z Blue Reactor (ok.2 tys zł) i muszę przyznać, że polecam tę firmę ponad wszystko z czystym sumieniem. Mikrofon ma świetne doły i dużo środka, a co chyba najważniejsze, brzmi bardzo, bardzo naturalnie. Moim skromnym zdaniem, można porównywac go z dużo droższymi profesjonalnymi mikrofonami i różnica już będzie naprawdę niewielka. Można śmiało powiedzieć, że ma on brzmienie podobne np. do neumanna U87 ai

  14. Przyznaję Robert AKG C3000 bardzo fajny mikrofonik nagrywałem na nim gitarę klasyczną na nylonie i naprawdę nie miałem zastrzeżeń 🙂

  15. A co sądzicie o AKG C4000b ?

  16. oczywiscie w stosunku do wokalu

  17. Używam SE 2200 A i jestem zadowolony. Fajnie brzmią damskie wokale. Miałem do czynienia z CAD Equitec 300-2 i bardzo mi się nie podobał. Drugim mikrofonem który fajnie gra jest Violet (troszkę droższy) niby płaski ale bardzo plastyczny i wiele można z nim zrobić.

  18. Mam pytanie, zajmuję się od niedawna produkcją i trochę rapuje , zastanawiam się nad mikrofonem do wokalu (mój głos chyba tenor) i saksofonu, bo chcę nim wzbogacić moje produkcje. Jest opcja zakupienia jakiegoś jednego mikrofonu,który by sobie z tym poradził ,czy muszę kupić 2 mikrofony? Przedział cenowy do 1500zł. Z góry dziękuję.

  19. Witam wszystkich! A ja polecam RODE NT2-A. Cenię sobie ten mikrofon przede wszystkim za jego “uniwersalność” jeśli można to tak określić. Posiada przełacznik 2 częstoliwości filtra dolnozaporowego, tłumik PAD, oraz przełacznik charakterystyki kardioidalnej, dookólnej o ósemkowej. Nie tylko wokal brzmi świetnie dzięki niemu, ale równie dobrze sprawdza się przy nagrywaniu gitar akustycznych i instrumentów perkusyjnych. Cena 1249 pln. Mysle że warto dołożyc 200 pln, bo jest to świetny mikrofon, który sprawdzi sie w każdym domowym studio. Pozdrawiam.

  20. Witam wszystkich.
    Ja używam obecnie Rode K-2 (lampowy) ale mam też jeszcze mój pierwszy pojemnik Behringera C-1. Miałem tez możliwość pracować z mxl990 i mxl9000.
    Z K-2 jest bardzo zadowolony (potrójna charakterystyka) można ciekawe efekty osiagnąć przy nagrywaniu wokalu zmienaiając charakterystyke ze 100% kardioidalnej lekko w strone dookólnej.
    To co lubie w tym mikrofonie to ten lekki smaczek jaki dodaje do wokalu. Ale tak jak pisał Igor “zakup nowego mikrofonu nie oznacza rewolucji w brzmieniu Waszych produkcji”
    Największą rewolucja był upgrade interface’u na m-audio profire 610. Wtedy miałem tylko C-1 ale róznica w jakości była kolosalna jak odsłuchałem pierwszy raz nagranego na nowym interfacie wokalu.
    Po zmianie mikrofonu juz takiego przeskoku nie było, wiec moze czasem zamiast zaczynać od upgradu mikrofonu warto rozważyć inne opcje.
    Sam teraz mam zagwostke czy jezeli miałbym jeszcze lepszej klasy interface to czy wydobyłbym wiecej ze swojego mikrofonu (K-2) niż moge w obecnej chwili

  21. Rode K2 wywarł na mnie duże wrażenie, bardzo przyjemnie mi się na nim pracowało

    • A jeśli miałbym kupować konkretną pojemnościówkę to byłaby to na 90% Oktava 🙂

  22. Igor myślę że zapomniałeś jeszcze o SEx1. Było trochę testów, ponoć miażdży najwiekszych faworytów do 1000zł.

    • Raz jeszcze podkresle, ze mozna by sporo modeli dopisac, bo wiele mikrofonow w tym przedziale cenowym jest po prostu dobrych. Poza tym, nie chcialem wypisywac w artykule 15 czy 20 przykladow, bo mijaloby sie to z celem. Jak dla mnie, X1 akurat niczym szczegolnym sie od reszty wymienionych tutaj nie wyroznia, a juz na pewno nie powiedzialbym, ze miazdzy konkurencje – jest po prostu kolejnym w porzadku mikrofonem 🙂

  23. Witam Wszystkich serdecznie 🙂
    Jak zwykle Igor stanąłeś na wysokości zadania – gratuluje 🙂

    Dodam trochę od siebie i swojego doświadczenia 🙂
    Jeżeli zajmujemy się muzyką sami dla siebie, to nie ma problemu z doborem mikrofonu. Gorzej, jeżeli w naszym studiu nagrywamy róznych wokalistów. Nie ma co bić piany, który mikrofon bierze górę nad którym, bo ja w swojej blisko 25 letniej pracy doświadczyłem wielu Artystów i Muzyków jak również muzykóF i wiem, ze jeden mikrofon to za mało 🙂 ba nawet 4 czy 5 moze okazać sie niewystarczającą ilością, a zdarza sie, ze na 10 wielkomembramowych pojemników i tak na koniec najlepszy efekt dał nam stary podczciwy SM58 a czasem SM57 😉
    Podobnie ma sie sprawa z monitorami odsłuchowymi, ale to nie ten temat wiec nie bede sie nad tym rozwodził 🙂
    Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życze owocnych produkcji na światowym poziomie 😉

  24. Cześć, ja do wokali wykorzystuję AKG 800 Perception Tube. Jeśli nagrywam większy chór to ustawiam dodatkowo jedną albo dwie pary AKG 214. Polecam

  25. Ja od 2 lat posiadam mikrofon Avantone Cu2. jest to mikrofon usb, cenie sobie go, jedyna jego wada jaka mi sie nasuwa na mysl, to fakt, ze duzo zbiera i nie da sie regulowac gainu, i przydalaby sie do niego kabina.
    Czy ktos z Was mial do czynienia z tym mikrofonem?

  26. Z “najlepszym” mikrofonem jest tak jak i ze wszystkim:
    “what’s your favorite kind of Phillips screwdriver.”
    Sometimes my favorite screwdriver is a hammer 😉

  27. Ja skuszony dobrą relacją ceny do jakości kupiłem Studio Projects B3. Dla mnie, początkującego w nagrywaniu wokali, świetny. Górę przy nagrywaniu wysokiego żeńskiego głosu trzeba mocno ciąć (jak pisano w recenzjach), czasem nwaet 5-6dB, no i używam go w mocno stłumionych pokojach, ale udaje mi się z niego wyciągnąć wszystko co sobie zaplanuję. Dużym plusem jest przełączana charakterystyka – używam go też do M/S lub duetów.

  28. A ja polecam austriacką markę lewitt. Pracuję na nich od dość dawna i jestem bardzo zadowolony.
    Moim zdaniem wypadają lepiej niż dobrze w porównaniu ceny do jakości.

    • Słyszałem o nich sporo dobrego, ale w rękach nie miałem. Poza tym, mają zawodowy wygląd 😀

  29. AarabMuzic

    własnie kupulem nowego bluebirda za 900zl

    • To tylko podwojnie pogratulowac – dobrego mikrofonu i niezlej ceny 🙂

  30. Krzysztof

    Mam MK-319. Myślałem o dokupieniu czegoś innego, lepszego, w tym o bluebird, ale to chyba ta sama półka jakościowa? Igor, a może jakieś zestawienie v3 1200 – 2000zł?

  31. Sontronics APOLLO, mikrofon wstęgowy wylatuje co prawda z poza zakresu do 1000 pln, ale jakbyś montował następną półkę cenową to warto o nim wspomnieć, pomimo że era mikrofonów wstęgowych zakończyła się z chwilą wejścia mikrofonów pojemnościowych. Niski poziom szumu daje mu bardzo dobrą dynamikę, a transjenty przelatują jak w mikrofonie pojemnościowym,
    ma ciepłą barwę i otwarty jest na różne propozycje 🙂 polecam
    Aaaaa jeszcze Shure SM58 produkowany od 1966r. do wokalu bardzo dobry na scenie i chyba jedyny po którego warto się schylić jak spadnie 🙂

    • Będę miał na względzie. Co do SM58 (i 57 też), to ich niezniszczalność daje im dużą przewagę sceniczną nad konkurencją 😉

  32. Witam !
    Zastanawiam się nad kupnem jakiegoś mikrofonu przedział cenowy 2000zł. Może lepiej kupić mikrofon w tych cenach co w artykule plus jakiś preamp 🙄 albo może jakiś mikrofon lampowy? chodzi mi o nagrywanie przeważnie muzyki hip-hopowej .

    • Akurat preamp bedzie mial najmniejszy wplyw na brzmienie Twoich nagran. Jesli dysponujesz przyzwoitym preampem w interfejsie, to nawet kupno preampa za ok. 2000 zl wniesie bardzo niewiele. A jesli chodzi o mikrofony, to z wielkomembranowcow pojemnosciowych mozesz rozwazyc AKG C214 czy lekko drozszego Neumanna TLM 102. Jakiejs rewelacyjnej lampy raczej nie dostaniesz za ten pieniadz, ale cos pokroju Avantone CV-12 czy Rode NTK moze nie byc wcale zlym pomyslem. Warto tez pomyslec nad porzadnym dynamikiem (np. Shure SM 7B), bo i te potrafia sie genialnie sprawdzic przy mocnych, hip-hopowych wokalach.

  33. Ja używam Audio Technica AT2020 i jak na moje skromne potrzeby, mikrofon sprawuje się wyśmienicie 🙂

  34. Zdecydowałem się, w przyszłym miesiącu zamawiam Blue BlueBird a do tego interfejs audio, Roland UA 55 Quad-Capture, co myślicie o tym zestawie ? może już ktoś z was korzysta i może coś powiedzieć? Sprzęt będzie służył do nagrywania wokali, myślę że do dobry wybór, pozdrawiam ciepło 🙂

  35. Zainteresowały mnie mikrofony firmy RODE. Najbardziej model NT2000. Znasz ten mikrofon, potrafisz coś o nim powiedzieć lub o innych mikrofonach tej marki np. NT2, NT1000, NT1?

    • Do czynienia miałem z NT1-A i K2. Ten pierwszy jest przyzwoity, jasny, klarowny, natomiast K2 jest bardziej tłusty, mocniejszy, ale i zbyt mocny do niektórych śladów. Pozostałych nie używałem, więc rzetelnie się wypowiedzieć nie mogę. Ogólnie mówiąc, RODE złych mikrofonów nie robi, a kwestia użyteczności zawsze będzie podyktowana konkretną sytuacją.

    • Co do K-2, ja właśnie szukałem tego tłustego brzmienia ze względu na charakterystykę mojego głosu.
      Patrzyłem jakiego sprzętu używają w studiach ludzie z podobnym głosem (chodziło mi tu o relację barwy głosu kiedy mówili normalnie gdzieś w radiu lub TV, a jak ich wokale brzmiały już nagrane) Wiadomo że dochodzi jeszcze cały etap postprodukcji, ale ze względu na brak możliwości przetestowania mic’a przed zakupem, sugerowałem się własnie takimi a nie innymi kryteriami.
      Zawsze byłaby możliwość zakupu 3 czy nawet 5 mikrofonów na raz i odesłania reszty po stestowaniu (thomann) ale trzeba tez mieć wtedy fundusz na taki zakup testowy.
      Czesem i tak odpale C-1 bo w pewnych sytacjach da mi efekt końcowy jakiego K-2 nie da (ale to juz po wymianie interface’u, na xenyxie z perspektywy czasu brzmiał conajmniej słabo)

    • PS. Wiem że można też pracować nad swoim głosem i jestem w stanie osiagnąć zupełne inne brzmienie sam z siebie, jednak jako ze przy takich zabiegach przepona juz nie pracuje tak samo, czasem wokal potrafi stac sie płaski, szorstki, drażniacy ucho. Wtedy ten “tłusz” z K-2 potrafi sprawić że nagranie bedzie łądnie upieczone i sie nie przypali 🙂

    • * miało być “tłuszcz”

  36. Ja i tak z czasem zamierzam stworzyć prywatną kolekcję mikrofonów…
    Niektórzy kupują Jordany za 1000zł i maja po 50 par, inni pompuja wszystko w auto, ktoś inny ma 5000 winyli… a ja sobie będe kupował kolejne mikrofony… 🙂

  37. Witam!
    Od dłuższego czasu mam przyjemność działać na mikrofonie MXL 990 (z tą przyjemnością to nie żartuje, przywiązałem się do tej “piszczałki” na górnych pasmach). Jednak postanowiłem, że najwyższy czas przesiąść się na coś “wyższego”. Przeczytałem wiele recenzji, porównań (m. in. twoje), jednak żadne w 100% nie odpowiedziało na moje pytanie. Wybrałem trzy mikrofony, o których usłyszałem najwięcej, przeczytałem najwięcej, i które mniej więcej mieszczą się w moim budżecie:
    1)Akg perception 220
    2)Rode NT1-A
    3)sE Electronics x1
    Któryś z w.w. miktofonów podepne pod interfejs fast track pro.
    Tutaj pojawia się moje pytanie – który z nich będzie najlepszy do nagrywania wokalów w rapie? Niestety, nie mam możliwości sprawdzenia jak brzmię na każdym z nich. Ale jestem posiadaczem dość wysokiego i piszczącego głosu, więc szukam mikrofonu, który nie będzie faworyzował góry (jakby dół trochę podkreślił, to bym się nie obraził).
    Dodatkowo chcę się wyposażyć w osłonę akustyczną, która zniweluje nieco pogłos (wiem, że to tymczasowe i prowizoryczne rozwiązanie, ale zawsze lepsze to niż gołe ściany. Za jakiś czas pomyślę nad bardziej “profesjonalną” adaptacją). Która z tych dwóch osłon będzie sprawdzać się lepiej?:
    1)Great Hon RF-1
    2)sE Electronics Project Studio Reflexion Filter
    Pozdrawiam 😉

    • Co do ekranów, to wybrałbym ten drugi. Jeśli chodzi o mikrofony, to nie da się zgadnąć, który będzie lepiej Ci pasował… To tak nie działa 🙂 Bez sprawdzenia się nie przekonasz.

    • Dzięki za odpowiedź. W takim razie inaczej, który z nich najbezpieczniej wziąć w “ciemno”? Ze sprawdzeniem każdego będzie bardzo ciężko, więc zostaje raczej tylko ta opcja.

    • Żadne porównanie nigdy w 100% nie odpowie na Twoje pytania i wątpliwości, szczególnie jeśli mowa o mikrofonach. A w ciemno to bym brał coś pokroju U-87 albo AKG 414, bo to sprawdzone i bardzo uniwersalne mikrofony (choć znów – stu procent populacji nimi nie zadowolisz). Jak masz mocno piszczący głos, to może warto pomyśleć o mikrofonie dynamicznym.

    • Dzięki za porady, Igorze. Będę dalej śledził twojego bloga, bo jest bardzo przydatny ;>

    • Taki ma być 🙂

  38. Leaky Boat

    Panie i Panowie. I Ty Wielki Administratorze :mrgreen:
    Nurtuje mnie następujące zagadnienie.
    Myślę nad wyborem mikrofonu pojemnościowego. Jeśli chodzi o brzmienie to skorzystałem z tego co umieszcza na swoich stronach pewien znany niemiecki sklep internetowy i po wielo-wielokrotnym przesłuchaniu piosenek “Ballad Male Dry” oraz “Soul Male Dry” doszedłem do wniosku że idealnie będzie kupić:
    Neumann U87
    Oktava MK 319
    bądź też Rode NT1000
    Z wiadomych względów pierwszy z tych modeli odpadł w przedbiegach. 🙂
    I mam taki problem że Octava ma filtry a Rode nie ma. Ale to czego nie ma Octava za to ma Rode to polski dystrybutor…
    Wygodniej więc będzie mi kupić w zaprzyjaźnionym sklepie Rode. Mam budżet około 1200 zł.
    I pytanie. Jak to jest z tym filtrem odcinającym niskie. W końcu mogę je odciąć własnoręcznie ekualizerem. A może ktoś zna inny model godny polecenia który zmieści się w budżecie?

    • Niskie zawsze możesz odciąć po nagraniu w DAW. Wygodniej zrobić to w czasie nagrania, ale z drugiej strony w DAW możesz sobie precyzyjniej ustawić punkt odcięcia, a nie polegać na tym, jak producent ustawił go w mikrofonie. Więc o brak tegoż odcięcia bym się jakoś mocno nie obawiał. Oktava jest bardzo czuła i dokładna, więc na pewno warto byłoby nagrywać z porządną adaptacją, inaczej wszystkie odbicia z pokoju znajdą się w nagraniu. Możesz też Bluebirda rozważyć, bo to kawał dobrego mikrofonu. A co do sprzedaży i dystrybucji, to akurat “ten niemiecki sklep” ma niezłe ceny i nie kasuje za przesyłkę powyżej 200 EUR 🙂

    • Leaky Boat

      Oczywiście “niemiecki sklep” jest w porzo i słowa złego nie powiem. Ale w tych samych (bądź bardzo zbliżonych) cenach mogę kupić – że tak powiem – analogowo. Więc tak wolę.
      …no dobrze. Bluebird.
      Myślałem o nim (ten design…! Moja dziewczyna przynajmniej w tym przypadku nie powiedziała by nic o wyrzuconych pieniądzach 😀 )
      Ale boję się tej jego górki…
      Ja wiem że i tak trzeba iść i sprawdzić ale niestety możliwości testowania są ograniczone. Na dobrą sprawę trzeba by zabrać pół sklepu do domu i zamknąć się z tym na miesiąc. Ale to jest przecież oczywista oczywistość. …i niewykonalne.
      Anyway. Nie wiem co oni z tymi nagraniami robili ale Bluebird w porównianiu z takim na przykład Rode NT 1000 czy tą Octavą jest bardziej syczący, na moje kulawe ucho. Dla porówniania U87 brzmi jak by go pod pierzyną trzymali podczas nagrania. <— Rym subtelny 🙂 A jaki mikrofon może być bardziej referencyjny niż U87? …że tak filozoficznie do sprawy podejdę. A najbardziej jak dla mnie podobnie do U87 jest właśnie próbka z Octavy. Oczywiście w zakresie cenowym… 🙂
      Do tego dochodzi jeszcze moja barwa głosu która "nie lubi" się z podbitą górką jak w Rode NT1 na przykład. No nie wiem… A masz może coś nagrane tym Bluebirdem i mógłbyś się podzielić?

    • Akurat tych nagrań bym za referencyjne tak do końca nie brał, szczególnie jeśli chodzi o mikrofony – bo tak jak mówisz – nie wiadomo, co i jak tam naprawdę gra. Aczkolwiek przyznam się, że kiedyś wybierając dwa tamburyna, gorączkowo słuchałem tych różnych próbek i po dotarciu paczki okazało się, że wiele od rzeczywistości nie odbiegały 🙂
      Jeśli Oktava jest na Twoje ucho najbliższa, to w nią celuj – najwyżej oddasz i weźmiesz coś innego. Tak na odległość, bez zbliżenia paszczy swojej do mikrofonu, nigdy nie się nie przekonasz i nie dowiesz. Nic Ci po moich próbkach, bo ja nagrywając swój głos ustawiłbym Bluebirda tak, żeby mi za bardzo tej góry nie eksponował (poza tym, mi jej ilość akurat nie przeszkadza, szczególnie na akustyku, który akurat jest dość ciemny i matowy). To wszystko jest kwestią kontekstu, a nie bycia “najlepszym” czy uniwersalnym mikrofonem. No, chyba, że masz fundusze na U87 🙂 Ale i on, szczerze mówiąc, też nie jest gwarantem sukcesu, bo niektórym po prostu nie pasuje do głosu i tyle…

  39. Witam, mam pytanie. Kompletuję sobie sprzęt do domowego studio. Będę nagrywał wokal (rap). Mam kartę Fast track pro i teraz rozglądam się powoli za mikrofonem. Powoli będę usprawniał pomieszczenie akustycznie, ale póki co będę nagrywał w tzw. “szafie”, czyli wygłuszonej skrzyni, do której będzie się wchodzić. Rozumiem, że w taki wypadku mikrofony bardziej czułe nie za bardzo się zdadzą? Który z tych mikrofonów najlepiej spisałby się w takich warunkach? Rode odpada, bo zależy mi na filtrze górnoprzepustowym.

    • Jesli potrzebujesz konkretnej funkcjonalnosci, to wykonaj ambitny i samodzielny krok i posprawdzaj, ktore mikrofony maja, a ktore nie maja takiego filtra. Druga rzecz, jak chcesz wejsc do szafy i tam nagrywac, to kazdy mikrofon bezlitosnie Ci obnazy niedoskonalosci nagrywania w takim srodowisku – buczenie, dudnienie, rezonanse oraz matowe, ciemne i niewyrazne brzmienie. Taki efekt najprawdopodobniej uzyskasz na kazdym mikrofonie, bo to srodowisko jest do poprawy… Wiec odpowiedz na Twoje pytanie brzmi – zaden sie najlepiej nie sprawdzi w takich warunkach.

    • W szafie, to się trzyma ubrania, ewentualnie inne ciuchy 😉 Kup taki na jaki Cię stać i rób tak, żeby to jakoś brzmiało 😉 Ja nagrywam na headset’owym mikrofonie i da się tego słuchać. Jak chcesz sprawdzić kliknij w mój nick 😉

  40. patrykbierz

    Igorze,
    czy możesz napisać coś odnośnie sybilantów Bluebirda ?

    • Mikrofon nie ma sybilantów, to głos je ma 🙂 Co do Bluebirda, to on ich jakoś agresywnie nie wyolbrzymia tak jak to robi większość tanich “chińczyków”. Są wyraźne, ale nie przesadnie.

    • patrykbierz

      “Mikrofon nie ma sybilantów, to głos je ma :)”
      Oj tam oj tam ;P
      Przynajmniej nie robie masteringu wokali ;D

    • 🙂

  41. A powiedzcie mi, gdzie ja mogę tego niebieskiego ptaszka dorwać? Na allegro go nawet nie ma, a i w polskich sklepach też nie widziałem. Jedynie na thommanie 😛

  42. Z polskich sklepów to np. tutaj :

    http://muzyczny.pl/128425_Blue-Microphones-Bluebird-mikrofon-pojemnosciowy.html

    A tutaj dostajesz jeszcze do niego gratis dynamika :

    http://www.zzounds.com/item–BALBLUEBIRD

    Prawdopodobnie o ten mikrofon Ci chodzi?

  43. Zastanawiałem się nad se2200a II i już zaczynałem proces zamawiania, ale wtedy przeczytałem ten artykół i pomyślałem, że zapytam:
    który z podanych tu mikrofonów bądź nie wymienionych na liście w przedziale cenowym do ok 1000zł będzie pasował do takich wymogów:
    – głównie do gitary akustycznej oraz śpiew (m i ż)
    – bliskie, intymne, nasycone i pełne brzmienie
    Np. Avantone CV-12 mnie pasuje, ale to nie ta cena. A se2200a II mimo, że brzmi fajnie, to nie do końca tak jak wyżej wymieniłem.
    Dziękuję za sugestie i pozdrawiam

    • Z tej listy to żaden. O ile do spełnienia pierwszego wymogu se2200a IIc bez problemu wystarczy, o tyle nasycenie uzyskasz raczej wyłącznie mikrofonem lampowym (ewentualnie preampem lampowym).

    • Dzięki za rozwianie wątpliwości. Na mój pierwszy “wielko-membranowy” mikrofon wybiorę w takim razie taką klasyczną konstrukcję i kupię tego se2200a II (miałeś kontakt z najnowszym Rode NT1?). Jak najszybciej będę też chciał zainwestować w reflexion filter sE (czy tylko konstrukcja PRO jest warta uwagi?), bo i przyda się do każdego przyszłego mikrofonu, i przybliży trochę brzmienie nagrania dzięki częściowemu wyeliminowaniu odbić w pokoju. Na lampowe cacka i nasycenie będę musiał trochę zaczekać;)
      Dzięki Igor!
      *artykUł

    • Konstrukcja sE RF Pro jest według mnie najlepszym z komercyjnych roziwązań, bo nie polega na piance… Nie jestem na bieżąco z NT1-A i nie słyszałem, żeby jakaś reedycja wyszła. A sE2200 będzie całkiem niezłym wyborem (o ile oczywiście podpasuje Ci do głosu).

  44. El-Maniaque

    Ja posiadam Blue Yeti i jestem bardzo zadowolony. Na razie wykorzystywałem go tylko do radia internetowego, ale teraz mam plany co do nagrania wokalu do moich produkcji muzycznych. Nie mam na razie żadnego interfejsu audio, posiadam kartę Soundblaster X FI i chciałbym skonfigurować mikrofon, żeby współpracował z Propellerhead Reason. Mam tylko kłopot jak to zrobić.

    • W Reasonie musisz go po prostu ustawic, jako urzadzenie obslugujace dzwiek (tak, jak zrobilbys z interfejsem). Wiecej szczegolow znajdziesz w niedawnej serii artykulow pt. Osla Laczka.

  45. El-Maniaque

    Czyli rozumiem, że nie mogę go używać z Soundblasterem tylko muszę go ustawić jako kartę dźwiękową do nagrywania i odtwarzania?

    Asio 4 all ten sterownik umożliwić powinien obsługę mikrofonu tylko do nagrywania a reszta z soundblastera tak słyszałem, ale latencja większa przy graniu na klawiaturze.

    • 1. Tak.
      2. Wepnij słuchawki do mikrofonu i odsłuchuj w ten sposób, będziesz miał mniejszą latencję. Soundblaster to bardziej karta multimedialna, a nie do produkcji muzyki.

  46. El-Maniaque

    Bardzo dziękuuję. Trafiłem na ten portal wczoraj i czuję, że zostanę 🙂
    Żałuję teraz, że nie kupiłem wersji Blue Yeti pro, który ma wyjście XLR.

    • No to obyś został jak najdłużej 🙂
      A nawiasem mówiąc – wyjście XLR przydałoby Ci się tylko wtedy, gdybyś miał interfejs/kartę/mikser z preampem, bo do samej karty Soundblaster i tak byś go w ten sposób nie podpiął. A używając portu USB, korzystasz z tego mikrofonu, jak z zestawu mikrofon + (mini)interfejs, więc w sumie nie ma czego żałować.

  47. El-Maniaque

    Pewnie będę musiał się uzbroić wjakiś interfejs tak czy owak jeśli dojdzie potrzeba nagrania partii mojej gitary basowej czy innego instrumentu. Wtedy pomyślę np o Ballance od propellerhead albo jakimś innym 🙂

  48. Witam!
    Chciałbym kupić swój pierwszy mikrofon pojemnościowy.
    Jestem wokalistą i zamierzam nim nagrywać wyłącznie wokale.
    Jeśli chodzi o typ mojego głosu, to jestem niskim, męskim głosem w okolicy bas-barytona, niskiego barytona.
    Na scenie używam dynamicznego Shure Beta 58A, a także miałem okazję “bawić” się z AKG C535, (nim nagrywałem ten utwór, próbka która może pomóc również określić jaki mikrofon polecacie dla mojego głosu http://youtu.be/7cUTNXSM8MA?t=45s).

    Zastanawiam się między Rode NT1-A ze względu na cenę, Rode NT2-A ze względu na (podobno) mięsiste brzmienie i Blue Bluebird ze względu na Twoją opinię. Który polecasz Łukaszu? Dodam, że producentem nie zamierzam zostawać, skupiam się głównie na wokalu, a tematyką produkcji muzycznej zajmuje się bardziej w wolnych chwilach. Stąd moja obawa, że wydam niepotrzebne pieniądze na mikrofon, którego potencjału i tak w pełni nie wykorzystam.
    Z drugiej strony, chcę zakupić taki mikrofon, który posłuży mi lata, do nagrywania zarówno coverów, jak i takich utworów demo.
    Budżet to właśnie okolice 1000 zł, z błędem statystycznym zarówno w górę jak i w dół.

    Miejsca, w których nagrywam to a) mieszkanie z gołymi ścianami, więc jedyne tłumienie to otwarcie szafy z ubraniami b) mieszkanie ze ścianami z tapetą, i też jedyne tłumienie to otwarcie szafy c) amatorsko wygłuszona salka prób, dywanami, styropianem itp

    • No i muzyka to rock/metal, więc są i partie śpiewane, krzyczane, czyste, chrypione jak i czasem również growlowane smaczki.

    • Ja bym się w takim razie poważniej zastanowił nad sensownym mikrofonem dynamicznym, powiedzmy Shure SM7B. Będzie odporniejszy na słabą akustykę, więcej zniesie, a brzmi też bardzo przyjemnie.

  49. typcio112

    Siemano, mam takie pytanie. Jaka jest różnica między mikrofonem Rode NT1-a a Rode NT1? Opłaca się dopłacać pieniądze do nowszej wersji NT1? W skrócie czy NT1 jest lepszy od swojego poprzednika i jeśli tak to lepszy w czym, lepszy o ile? Czy ta różnica jest słyszalna. Mikrofon ten ma być podpięty do interfejsu Focusrite Scarlett 2i2 (przy okazji co sądzicie o tym interfejsie, to rzeczywiście dobry sprzęt?) i wykorzystywany do nagrywania wokalu (rap).

    Miło by było gdybym znalazł tutaj odpowiedź.

    PS. Igor kozacka robota, na prawdę dużo mi twoja strona pomogła. 5

    • Niestety ze starym modelem NT1 nie miałem nigdy do czynienia i nie potrafię Ci powiedzieć jak on się sprawuje. Natomiast obecny NT1-A to niczego sobie model. Może nie do każdego głosu będzie pasował, bo ma nieco podkreśloną górę i w zderzeniu z “jasnym” źródłem potrafi zabrzmieć trochę natarczywie. Rozważyłbym alternatywnie NT2-A, bo ten ma nieco mniej agresywności w brzmieniu i kilka przydatnych funkcji na pokładzie (pad, filtr, zmienne charakterystyki kierunkowe).

  50. typcio112

    yy ;p Obecny NT1-a? Trochę się pogubiłem.

    Stara wersja nazywa się NT1-a (taka w kolorze gold)
    Nowa wersja nazywa się NT1 (kolor czarny)

    Z która wersją ty miałeś styczność?

    • Różnica pokoleń… 🙂 Kiedyś była wersja NT1 (jakieś 15 lat emu) i to z nią nie miałem styczności. A obecny, czarny NT1, to reedycja tamtego “dziadka”. Ponoć zaprojektowany od zera i totalnie inaczej, za to z BARDZO niskim szumem własnym. O brzmieniu wypowiedzieć się niestety nie mogę, bo go w rękach nie miałem.

    • typcio112

      aha rozumiem 😀 a co możesz powiedzieć o tym interfejsie Focusrite Scarlett 2i2, to dobry sprzęt do moich potrzeb, miałeś z nim do czynienia?

    • typcio112

      ok znalazłem już odpowiedź pod innym artykułem także nie musisz się powtarzać ;p sorka

      dzięki za pomoc i pozdrawiam 🙂

  51. Witam wszystkich gdyż to mój pierwszy post na forum.
    Co do mikrofonów “do wokalu”:
    – Na początek zakupiłem MXL770
    – potem przyszła pora na AKG Perception 200
    – ostatni nabytek: CAD M179

    MXL to był pierwszy mikrofon pojemnosciowy i od razu po kupnie wydawał się wspaniały piękny, najlepszy…. AKG kupiłem jako używanego, ale dopiero wtedy zrozumiałem nie zawsze pochlebne opinie o “za dużej górce” w MXL – AKG po prostu od razu dało wrażenie bardsziej “poważnego” mikrofonu.
    Niedawno zakupiłem CAD M179 i przeżyłem mój kolejny szok 😉 – za cenę 745zł mamy mikrofon z PŁYNNĄ ZMIANĄ charakterystyk kierunkowych, więc można sobie wybrać szerszą/węższą kardioidę, superkardioidę, ósemkę, albo tryb dookólny, do tego pad -20dB. jeśli chodzi o barwę – powiem wam, że przy pierwszych próbach w domu (gdyż jestem amatorem i nagrywam w pokoju 😉 ) – szczerzyłem się do tego mikrofonu z każdym słowem jakie słyszałem na sluchawkach w odsłuchu 🙂
    Pierwsze próby nagrywania stereo w trybie M-S (CAD jako ósemka “side”) AKG jako front (“mid”) – wypadły również zazwyczaj dobrze.

    Polecam więc – chociaż nie jest to jakis popularny model, wygląd też ma specyficzny (mi się podoba) – ale jedno co wiem… WARTO SZUKAĆ – czytać czytać szukać opinii po forach krajowych i zagranicznych.
    – MXLa kupiłem na szybko pod wpływem emocji, po czym dopiero później docyztałem że mogłem poczekać doczytać, że właściwie jest to mikrofon z dość małą kapsułą co w porównaniu robi różnicę, zwłaszcza przy niskich głosach męskich.

    ps. nie ma róży bez kolców – CAD pobiera sporo prądu z zasilania phantom – jednak nie miałem z tym problemów – ale fakt jest faktem.
    Pozdrawiam.

  52. A jaki mikrofon polecilbys Igorze w tym przedziale cenowym do wysokiego, mocnego męskiego wokalu a la Bruce Dickinson/Michael Kiske? Czy bluebird bylby odpowiedni?

    • Ciężko jest na sucho zgadywać. Dopóki nie postawisz wokalisty przed mikrofonem, to możesz sobie gdybać. Ja więc gdybam, że warto by było na początek sprawdzić jakiś sensowny mikrofon dynamiczny.

    • A jakieś konkretne modele dynamików godne polecenia? Nagrywam siebie dla celów własnych na shurze sm58, bo tylko nim dysponuję. Jednak wydaje mi się że trochę gubi “smaczków”. Dlatego chciałbym spróbować z jakimś pojemnościowym. Tu dla przykładu https://www.youtube.com/watch?v=2OJtIKO4uvQ moja kapela nagrała mnie na jakimś rode (modelu nie pamiętam) ale pokój był kompletnie niezaadaptowany, więc wyszło jak wyszło. Z resztą znajomy realizator stwierdził że ten mic nie za bardzo trafiony, po pasuje raczej do niższych rejestrów. Teraz jestem nieco bardziej “oczytany” w kwestiach adaptacji, zamierzam w nią również zainwestować, i szukam wskazówek co do zakupu mikrofonu (nie mam niestety możliwości przetestowania różnych modeli). Jeśli byłbyś w stanie coś konkretnego poradzić, będę wielce zobowiązany 🙂

    • Ze sprawdzonych modeli mogę doradzić Shure SM7B albo Electrovoice RE-20.

    • No i wpadłem… Kupiłem shure sm7b, zachęcony testami jakie sobie pooglądałem w internecie… I wszystko fajnie, ale coś cicho… Okazuje się że mój preamp (z lexicon lambda) ma tylko 44db, a w instrukcji zalecają 60db, a w internetach 65… Mądry Polak po szkodzie, dogrzebałem się do rankingu, do którego link zamieściłeś Igorze w artykule o mikrofonach w ogólności (z “reckordinghacks”) i tam polecają M-Audio Fast Track C400. Trochę zgłupiałem bo ma tylko 50 db. Więc już nie wiem co i jak. Mógłbyś doradzić jakieś rozwiązanie? (najlepiej takie, co by nie wymagało zmiany interfejsu i nie walnęło za bardzo po kieszeni). Czy w ogóle opcja podłączenia mikrofonu pod powermixer przed interfejsem byłaby dopuszczalna? Czy może sygnał byby zniekształcony (pytam jako laik zupełny? Z góry dziękuję!

    • Przede wszystkim zalecam zdrowy rozsądek i nie ufanie na ślepo wszystkiemu, co piszą w internetach. Test na RecordingHacks pokazał, że C400 najmniej szumiał z tych interfejsów, które akurat sprawdzali. Ale nie jest to jednoznaczne z tym, że do tego mikrofonu polecają ten interfejs. Toż to dwie osobne sprawy. Nauczmy się proszę czytać ze zrozumieniem i myślmy trochę samodzielnie 🙂
      Druga kwestia – w Internecie polecają do dynamików preampy z dużym gainem, bo im go więcej dostępnego, tym mniej szumów nam się nagra i mocniejszy będzie sygnał. Nikt nie powiedział, że mając 60dB nie nagrasz za pomocą SM7B przyzwoitego sygnału.
      Trzecia rzecz – KAŻDY mikrofon dynamiczny będzie cichszy od pojemnościowego z uwagi na różnice w konstrukcji i zasadzie działania. Dlatego zaleca się do tych mikrofonów porządne preampy.
      Czwarta rzecz – łączenia mikrofonu z powermixerem i wyjścia powermixera z wejściem interfejsu odradzam. To błąd w sztuce – raz, że nie łączy się dwóch preampów, a dwa – łącząc wyjście z potwora o nazwie powermixer z interfejsem ryzykujesz uszkodzenie sprzętu.
      Piąta rzecz – rozwiązanie bez inwestycji się nie obejdzie, bo niestety nie ma magicznego zaklęcia, które rzucone na mikrofon i preamp podważyłoby prawa fizyki i akustyki… 😉 Możesz albo zmienić interfejs na taki, który ma dużo gaina, albo zainwestować w Cloudlifter CL-1, który da Ci 20-25dB czystego wzmocnienia i wpinasz go między mikrofon a preamp w interfejsie. Wtedy w Lambdzie włączasz phantoma (tak, phantoma, mimo że masz mikrofon dynamiczny), bo to pozwoli zasilić CL-1. Jest to najlepsze na chwilę obecną znane mi rozwiązanie, ale i swoje kosztuje…

  53. Dynamik z cloudfiltrem sprawdza się znakomicie, dzięki za radę. Pojawia się jednak problem… Gdy podłączam do drugiego wejścia mikrofon pojemnościowy, pojawiają się po chwili (ok 10 sekund) jakieś takie zakłócenia, szumy. Wydaje mi się że powoduje je cloudfilter (gdy podłącę dwa mikrofony bez niego to jest ok). Czy może być tak że zasilanie fantomowe w moim Lexicon Lambda nie starcza na dwa urządzenia wymagające go? Czy szukać przyczyny gdzie indziej? Jakieś rozwiązania? Czy może muszę sobie odpuścić nagrywanie dwukanałowe gdy używam dynamika z cloudfiltrem?

    • Możliwe, że Lambda nie dostarcza odpowiedniej ilości napięcia do dwóch wejść jednocześnie.

  54. Ostatnio tak sobie zasiadłem na thomann’ie, wlazłem w kategorię micków pojemnościowych wielkomembranowych, ustawiłem sortowanie wg ceny, i nie pamiętajc żadnych artykułów ani nie wczytując się w specyfikację – po prostu zacząłem słuchać sobie próbek, tak w ciemno, pod kątem wokalu właśnie. Jak mi one brzmią i czy dużo kombinowania potem by było na wtyczkach (chodziło o to aby jak najmniej).

    Wynik. Okazuje się, że w przedziale cenowym do 2000zł wybrałbym góra 2 micki. Okazuje się, że 2 spośród tych, które opisujesz Igor. AKG (choć trochę anemiczny, ale podatny na zmiany i przyjemny w brzmieniu) i ten oktavy właśnie. I… nic więcej. Potem był dopiero mitek jakiś za dużo większe pieniądze.

    Mikrofon robi różnicę. Jeden powędrował do koszyka, a drugi czeka na któryś następny turnus. Starego behringera z przeszłości gdzieś pewnie oddam, byle szybko o nim zapomnieć.

    • Wypróbuj ten, całkiem przyjemnie brzmi i cena porządna:
      http://www.thomann.de/pl/samson_gtrack.htm

    • Chyba bym go po paru minutach oddał… :mrgreen:

      Może to i kwestia różnych zastosowań/potrzeb, ale mikrofon to ma być coś, po czym nie trzeba zamiatać, przynajmniej nie za dużo. Igor ma rację przyjmując takie kryteria w tych artykułach; mój eksperyment to potwierdził – był “w ciemno” i do artykułu w sumie wróciłem szukając informacji (cen) już po odsłuchu surowych próbków.

    • Nie wiem co Ci w nim nie pasuje i o jakim zamiataniu mówisz… 🙄

  55. musikhamburg

    Odświeżam temat sprzed paru lat, ale mam pytanko. Potrzebuje mikrofonu do nagran lektorskich. Moj problem to swiszczace sybilanty (taka już moja wymowa). Obecnie nagrywam jeszcze na swoim starym MLX990, ale szukam czegos bardziej odpowiedniego dla sredniego meskiego glosu (baryton) i bardziej opornego na nieszczesne sybilanty. Jesli chodzi o cene to nie chce wydawac wiecej niy 2 tys. Pozdrawiam!

    • W takim razie bym poważnie rozważył przesiadkę na sensownego dynamika, np. Shure SM7B. Miej tylko na względzie, że takie mikrofony potrzebują sporo wzmocnienia, więc jeśli nie dysponujesz wyższej klasy preampem, to możesz dokupić takie cudo i wtedy będziesz miał wzmocnienia z zapasem:
      https://simplysound.co/product/ss-1-microphone-preamp/

  56. siema gościu

    Dobry wieczór. Mam pewien kłopot. 2 lata temu zdecydowałem się na zakup pierwszego sprzętu do tworzenia muzyki (tylko w DAW). Pewien producent muzyczny polecił mi interfejs RME Multiface II, więc go kupiłem. Od pewnego czasu chciałbym także nagrywać swój wokal. I tutaj właśnie zaczyna się problem, bo nie wiem czy do tego interfejsu da się podłączyć mikrofon. Wydaje mi się, że nie. Czy jedynym rozwiązaniem jest kupienie mikrofonu na USB? Liczę na odpowiedź. Pozdrawiam. 😀

    • Ten interfejs nie posiada wejścia mikrofonowego, więc masz 3 opcje:
      1. Zmienić interfejs.
      2. Dokupić zewnętrzny przedwzmacniacz mikrofonowy i wpiąć go do wejścia liniowego w RME.
      3. Kupić mikrofon na USB (ale wtedy będziesz nagrywał z pominięciem tego interfejsu).

    • siema gościu

      Planowałem zakup mikrofonu raczej w cenie 300-400 zł. Wolałbym nie wydawać drugie tyle na preamp. Nie bardzo znam się na tych połączeniach sprzętu, ale czytałem o jakichś phantomach itp. Nie wiem za jakim preampem mógłbym się rozglądać i czy wgl. warto za takim do około 200 zł. Może coś polecisz Igorze? Druga sprawa – nie wiem, czy dźwięk nagrywany za pomocą mikrofonu na USB byłby słyszany w tym samym czasie na monitorach/słuchawkach podłączonych do Multiface.

    • Niespecjalnie polecam takie tanie preampy. Wprawdzie zrobią robotę w sensie, że wzmocnią sygnał, ale do ich brzmienia można mieć sporo zarzutów… A już szczególnie, jeśli będą to niskiej klasy preampy “lampowe” (które z lampą nie mają za wiele wspólnego), bo one bardzo mocno szumią, przede wszystkim.

      Dźwięk nagrywany mikrofonem USB nie będzie słyszany w tym samym czasie przez RME.
      DAW może mieć przypisany tylko JEDEN sterownik dźwięku w danym czasie, więc w tym przypadku będzie to mikrofon USB (bo takowy ma wbudowany swój mini-interfejs).
      Dwóch interfejsów jednocześnie nie da się używać w taki sposób, o jakim piszesz.

      Osobiście bym po prostu zmienił interfejs na taki, który ma wszystko czego potrzebujesz na pokładzie.

Zostaw komentarz