Jak Wykonać Adaptację Akustyczną w Domowym Studiu Nagrań, Cz. 2

Dzisiaj druga odsłona serii o tym, jak prawidłowo wykonać adaptację akustyczną w swoim pomieszczeniu. Nadal trzymamy się tezy, że nie trzeba wydawać na to fortuny, bo z odrobiną dobrej woli, rzeczowego podejścia i wspierania się sprawdzonymi metodami, możemy doprowadzić naszą pracownię do względnego porządku akustycznego.

Ostatnio zapoznaliśmy się z kilkoma prostymi krokami do polepszenia naszej sytuacji, a także zaprezentowałem Wam 2 najbardziej istotne elementy adaptacji niezbędne do osiągania dobrych wyników. W dzisiejszym wpisie porozmawiamy o trzecim składniku w tej układance, a także omówimy kwestię wydzielenia w pomieszczeniu specjalnego kącika do nagrań.

3. Dodatkowe absorbery lub/i dyfuzory

Jako ostatni element adaptacji proponuję rozważyć umieszczenie jeszcze kilku dodatkowych absorberów (paneli szerokopasmowych) lub dyfuzorów – wybór w zależności od tego, jak „żywe” po pierwszych dwóch etapach jest jeszcze nasze pomieszczenie. Zasada jest dość prosta – jeśli po wstępnej adaptacji pomieszczenie brzmi bardzo matowo i raczej ciemno – sięgamy po dyfuzory. Jeżeli jednak brzmi ono nadal bardzo jasno i żywo – dokładamy panele. A umieszczamy je, najprościej mówiąc, w innych, mniej strategicznych miejscach.

W zasadzie każdy, większy obszar „gołej”, nieprzykrytej niczym powierzchni może nam psuć akustykę w całym pomieszczeniu. W szczególności, jeśli są to równoległe ściany. Zasada ma to zastosowanie również w relacji sufit-podłoga. Jeżeli w całym pomieszczeniu mamy na podłodze parkiet, beton, panele, deski czy inne „amelinium”, a sufit nie posiada żadnych elementów adaptacji oprócz tych w miejscu pierwszych odbić, to wtedy trzeba zająć się (częściowo, nie w 100%) jedną z tych powierzchni. Najprostsze rozwiązanie, to jakiś gruby dywan lub inna narzuta na podłodze, ale skuteczniejsze może być zastosowanie cieńszych paneli z wełny (jeśli pomieszczenie jest bardzo jasne) albo dyfuzorów na suficie (jeśli pomieszczenie zaczyna brzmieć zbyt matowo).

Trzeba pamiętać również o tym, że adaptacja jest procesem wieloetapowym i należałoby po każdym z nich robić pomiary, żeby wiedzieć, w którą stronę podążyć dalej. Dość popularnym rozwiązaniem w reżyserkach większych studiów jest zastosowanie sporego dyfuzora na tylnej ścianie. I nie wynika to z tego, że „tak trzeba”, tylko że ktoś, kto zajmował się tym konkretnym pomieszczeniem, najwyraźniej doszedł na którymś etapie pracy do wniosku, że brzmienie zaczyna już trochę za dużo tracić w górze pasma i zastosowanie kolejnych paneli, mimo iż opanuje odbicia, to nie przywróci tych jakże potrzebnych wysokich częstotliwości.

W takich właśnie sytuacjach można zastosować dyfuzor, który również odbicia opanuje. Tyle, że zamiast pochłaniać, jak robi to wełna, rozbija dźwięk na mniejsze porcje i rozprasza jego energię sprawiając, że ten nie dociera już do naszej głowy ze zbyt dużą siłą, ale zasadniczo nie zmienia aż tak balansu pasmowego, więc te wysokie częstotliwości nadal do nas w jakimś stopniu powrócą, tylko w sposób opanowany.

Podobnie, jak pozostałe elementy, dyfuzory można wykonać samemu, ale jest to trochę bardziej skomplikowane niż budowa panelu z wełny, ponieważ wiąże się ze sporą precyzją wykonania, obliczeniami, poświęconym czasem, etc. Nie, żebym odradzał metody Zrób To Sam (wątek z forum Gearslutz opisujący budowę dyfuzora typu Skyline), ale z niektórymi rodzajami dyfuzorów trzeba się naprawdę sporo narobić. Alternatywnie można zaopatrzyć się w jakieś rozwiązania komercyjne, jak chociażby takie:

Dyfuzor 1, Dyfuzor 2, Dyfuzor 3

Często spotykam się z opiniami, że jako dyfuzory, świetnie sprawdzają się półki z książkami czy płytami CD. I choć nie jest to stricte naukowe i „profesjonalne” podejście, to w niektórych przypadkach, nasza sytuacja może się bardzo delikatnie poprawić. Ale miejcie na uwadze, że jest to bardziej kwestia przypadku niż powszechnie polecane rozwiązanie. Elementy na półce musiałyby być bardzo nieregularnie ustawione, mieć różne wymiary i głębokość osadzenia względem półki. A nikt przy zdrowych zmysłach raczej by się w tego typu obliczenia nie zagłębiał, bo to droga donikąd. Dyfuzory z prawdziwego zdarzenia mają konkretne kształty wynikające z gamy obliczeń i raczej nie ma tu mowy o przypadkowości. Jeśli jednak w danej chwili nie możemy sobie na takowe pozwolić i w grę wchodzi tylko kawałek półki z lekturami i prenumeratą jakiegoś sprośnego czasopisma, to można się pokusić o taki element, aczkolwiek nie ma się co spodziewać po tym jakiejś brzmieniowej rewolucji.

Teraz przejdźmy do drugiego, niezwykle ważnego tematu tych rozważań, czyli stworzenia miejsca we własnym studiu, które byłoby przyzwoicie przygotowane do rejestracji głosu czy prostych instrumentów.

Kącik do nagrywania

Przedstawię Wam kilka rozwiązań, które sprawdzają się całkiem nieźle i naprawdę zostawiają te zbyt popularne kabiny wokalne w tyle. Zanim to zrobię, chcę żebyście rozumieli, dlaczego ich tak bardzo nie polecam.

Nieraz pisałem o tym, że małe, klaustrofobiczne i wyłożone piankami kabiny, to straszne zło i morderca dobrze brzmiących nagrań – co tylko potwierdziły komentarze pod poprzednią częścią tego artykułu – polecam rzucić okiem. Jakie by nie były powody budowania takiego mikroskopijnego ustrojstwa, rezultaty będą zawsze zostawiały spory niedosyt. A to masa rezonansów wewnątrz, a to „puszkowe”, klaustrofobiczne, „przebasowione” brzmienie, a to dyskomfort wokalisty, brak wentylacji i tym podobne. Zwolennicy stawiania takich małych „budek” często argumentują, że kabina pozwala na dobrą separację i izolację od hałasu czy (o dziwo) – komfort nagrywającego, bo czuje się on swobodniej bez patrzących na niego oczu innych ludzi i do tego jest w tym element profesjonalizmu („w prawdziwym studiu się tak robi”), no i oczywiście widzi w środku te magiczne pianki…

Niestety wszystkie te stwierdzenia odbiegają od prawdy i są wyłącznie wynikiem szerzenia dezinformacji przez amatorów „domowych nagrywek”, bo żadne szanujące się profesjonalne studio nie nagrywa wokali w klaustrofobicznych kabinach. Jeśli już mają do tego wydzielone pomieszczenie, to jest ono znacznie większych rozmiarów (zwykle wielkości całego naszego pokoju), a pianek tam raczej nie uświadczymy. Zgodzę się z tym, że odseparowanie się od reszty pomieszczenia wpływa na zmniejszenie hałasów docierających do mikrofonu, ale przy odpowiednim wydzieleniu przestrzeni do nagrywania, poziom brudów będzie tak minimalny, że wręcz nieistotny, a komfort wokalisty będzie zachowany, bo oczy gapiów go nie sięgną. Znacznie istotniejszą rzeczą będzie tu naturalniejsze, „otwarte” brzmienie, bez „puszki”, denerwujących dudnień i tym podobnych efektów ubocznych nagrywania w małym i zamkniętym pomieszczeniu. Dodatkowo, naszemu wokaliście nigdy nie zabraknie świeżego powietrza, co jest mega-istotne!

Kilka metod wydzielania odpowiedniego kącika do nagrywania wewnątrz naszej reżyserki, czyli jak zrobić tzw. „dwa w jednym”:

1. Przedzielenie pomieszczenia solidną konstrukcją

W komentarzach do jednego z artykułów, kolega Weste podał namiary na pewne rozwiązanie, które okazało się u niego całkiem skuteczne i należą mu się za to, jak to mówi młoda hip-hopowa brać – „propsy”. Wszystkie elementy, o których napisałem powyżej, zostały odhaczone – o to właśnie chodzi. Koniecznie rzućcie okiem na TEN KOMENTARZ i spójrzcie na efekt końcowy, który pozwoliłem sobie tu zamieścić:

Takie rozwiązanie, choć wymagało ingerencji budowlanej, to tylko jedna z metod efektywnego wydzielenia kącika do nagrań, która zapewne sprawdzi się nie tylko do nagrań samego wokalu. Popatrzmy, jak jeszcze możemy do tego tematu podejść.

2. Parawan akustyczny

Inny sposób, o którym chciałem napomknąć, a który nie wymaga aż tak daleko idących kroków, to budowa czegoś w rodzaju parawanu z paneli akustycznych. Polega to na tym, że przede wszystkim nie budujemy betonowych ścian przegradzających nasz pokój, a zamiast tego (wraz z wstępną adaptacją całego pomieszczenia) rozstawiamy sporych rozmiarów dwa lub trzy panele z wełny (na kółkach lub innych wspornikach) i zasłaniamy nimi nagrywającą osobę niejako z trzech stron. W tym celu, należy ustawić tą konstrukcję możliwie najdalej od miejsca, gdzie stoi cały sprzęt (minimalizacja hałasu) i odgrodzić naszego wokalistę tymi panelami. Dobrze by też było, aby za jego plecami znajdował się jakiś sensowny element adaptacji (np. wiszący na tylnej ścianie absorber, pułapka basowa czy dyfuzor), a w ostateczności możemy tam rozstawić statyw mikrofonowy lub dwa z przerzuconym przezeń grubymi kocami, kotarami czy nawet kołdrami, a nawet może się tam znajdować otwarta szafa pełna ubrań – bardzo ważne, żeby były to ciuchy markowe – te ponoć lepiej chłoną 🙂

Źródło: http://gikacoustics.com/product/gik-acoustics-screen-panel/

Źródło: http://gikacoustics.com/product/gik-acoustics-screen-panel/

Taki parawan pozwoli zminimalizować odbicia trafiające do mikrofonu. Dwie ogromne zalety takiego rozwiązania, to brak tego „ściśniętego”, zduszonego brzmienia oraz możliwość zastosowania tych ruchomych paneli na dalszych etapach pracy (np. strategiczne ich rozstawienie podczas miksowania. Tym sposobem wygrywamy na obu frontach – naturalniej brzmiące nagranie i dodatkowe elementy adaptacji.

3. Kącik z panelami na ścianach + ekran akustyczny

Ekrany akustyczne w stylu sE Reflection Filter to ostatnimi czasy bardzo popularna metoda poprawienia nagrań w domowych warunkach. Jak najbardziej popieram ich stosowanie, ale coś, o czym rzadko się mówi (rozumiem, że chodzi po prostu o marketing i zwiększanie wyników sprzedaży) to fakt, że tego typu ekrany działają o wiele skuteczniej, gdy posiadamy już w pomieszczeniu jakąś adaptację.

Źródło: http://www.soundonsound.com/sos/jun11/articles/studio-sos-0611.htm

Źródło: http://www.soundonsound.com/sos/jun11/articles/studio-sos-0611.htm

Prawdą jest, że minimalizują one docierające z pomieszczenia do mikrofonu odbicia, ale niestety z odcięciem wszystkich odbić sobie po prostu nie poradzą – na to nie ma siły. Takowe należy zaatakować u źródła, bo to, że zasłonimy się parawanem czy panelami, nie ma na pojawianie się odbić wpływu, prawda? One w pomieszczeniu są tak czy inaczej. Dlatego ustawienie takiego ekranu z dala od stanowiska pracy i w otoczeniu wiszących na ścianie (i suficie) elementów adaptacji znacznie poprawi efektywność takiej konstrukcji.

4. Nagrywanie w reżyserce

Jeżeli dysponujemy nieźle zaadaptowanym pomieszczeniem, jako całość, powiedzmy w charakterze reżyserki, to nawet nagrywanie na „otwartej przestrzeni” w takim pokoju jest niegłupim pomysłem. Surprise, surprise – nie jeden wokal w zawodowych studiach został tak zrealizowany i są ku temu dość ważne przesłanki – ułatwiony kontakt realizatora z wokalistą, zupełnie inny komfort (zamiast bycia samemu gdzież na odludziu i co gorsza w kabinie), inna atmosfera, etc. Te wszystkie elementy potrafią przyćmić to, że gdzieś tam lekko słychać szum wiatraka z komputera, skrzypiącą podłogę czy inne „brudy”.

Mało tego, czasem wokaliści śpiewają bez słuchawek! Jako odsłuch mają po prostu odpalone monitory w reżyserce (rozsądne poziomy, korzystanie z charakterystyki kierunkowej podczas ustawiania mikrofonu, etc). Zawsze można też sięgnąć w takiej sytuacji po Reflection Filter. Nie raz podkreślałem, że wykonanie i emocje w głosie wokalisty to podstawa dobrego wokalu, ale nie chcę za bardzo schodzić z tematu. Uzupełnię tylko tę metodę o to, że jeśli przeszkadza nam szum dysków czy wiatraków, zawsze można na czas nagrania przysłonić komputer jakimś grubszym elementem czy nawet poduchą z kanapy.

Wystarczy ruszyć głową i nie myśleć zbyt obsesyjnie o pełnej izolacji, bo to nie ona decyduje o wokalu jak dynamit 🙂 Jeśli nasz wokalista czuje się bardziej komfortowo stojąc w tym samym (otwartym) pomieszczeniu, co my, a jest ono kompleksowo zaadaptowane, to brak wyizolowanego pomieszczenia żadną miarą nie stanowi przeszkody!

Podsumowanie

I tak generalnie wygląda adaptacja w skrócie. Znajomość kilku zasad i tych trzech podstawowych elementów, które powinny się znaleźć w naszym studio, powinna Wam dać niezłe rozeznanie w temacie oraz szansę na uniknięcie popularnych błędów. Mało tego, ja wiem, że każde pomieszczenie jest inne i trzeba je traktować indywidualnie, ale rzeczy opisane dziś są moim zdaniem świetnym drogowskazem i punktem wyjścia do tegoż właśnie indywidualnego podejścia w każdym pomieszczeniu. Brzmi przewrotnie? Może, ale tak właśnie się postępuje. Się mierzy, się instaluje, się znów mierzy, się decyduje, się znów instaluje i się znów mierzy. Taka jest procedura.

Jeśli jednak nie chcecie spędzać za dużo czasu na pomiarach i nie chcecie wydawać fortuny na super-precyzyjną adaptację (co i tak nie gwarantuje 100% satysfakcji, bo nawet najlepsze studia nagrań nie mają idealnej akustyki), to zastosujcie te trzy (lub nawet pierwsze dwa) elementy i będziecie już na świetnej pozycji. Jeśli chcecie zrobić to nieco precyzyjniej, to przygotujcie się na wykonanie pomiarów (które naprawdę nie są trudne) i wyciągnijcie z nich wnioski, a co za tym idzie – świadomie podejmujcie dalsze decyzje, bo naszym zadaniem jest optymalne przystosowanie NASZEGO pomieszczenia, a nie domyślne wyklejenie go piankami, bo ktoś tak miał u siebie. Widziałem na Jutubje… 🙂

Zakończenie

Jako ciekawostkę i zachętę, podrzucam Wam również namiar do prac, jakie wykonał kolejny czytelnik bloga, który wziął sobie do serca sensowne rady i nie dał się omamić mafii piankowej 🙂 W linkowanym komentarzu znajduje się link do materiałów z przebiegiem prac – gorąco polecam się zapoznać. Tymczasem zamykamy na jakiś czas temat akustyki domowego studia, bo chyba sporo już zostało o tym powiedziane i po przestudiowaniu wszystkich artykułów Z TEJ KATEGORII powinniście nie mieć już większych wątpliwości. Poza tym, w planach są teraz do poruszenia kolejne palące kwestie 🙂

Zostawić komentarz ?

38 Komentarze.

    • Dobra beka 🙂 Te dwa ostatnie znałem. Trzy pierwsze hipnotyzują 😉

  1. Inżyniorowie dzwięku są najbardziej niedocenionymi “muzykami” w całym łańcuchu muzyki 😀

  2. No to i ja muszę sie dorzucić kiedyś do kolekcji zdjęć , na 100%! 🙂

  3. doktorsamuel

    [img]http://e-fotek.pl/images/71234003084565505504.jpg[/img]
    [youtube]http://www.youtube.com/watch?v=oais9RD86Uo[/youtube]kiedyś Igor wrzucał tu mój filmik ale teraz pokazuję całość bo w filmiku brakowało szczegółów dotyczących nóg do tego ustrojstwa http://music-producer.pl/viewtopic.php?f=152&t=60 tu całość

  4. Imperator

    Parawan akustyczny to fajna rzecz, zrobiłem takie 4 i sobie chwalę. Według mnie już samo ich ustawienie w strategicznych miejscach podczas nagrywania daje kolosalną różnicę, tak samo nagrywanie wokalu. Już się boję co będzie jak zrobię pełną adaptację skoro cztery panele tyle dają. Tylko jak najlepiej wykorzystać je do nagrania lektora? Czy mogę ustawić je w formie kwadratu żeby być odizolowanym od otoczenia i wejść do środka? Teoretycznie nie powinno chyba być żadnych problemów jeśli chodzi o rezonanse, czy odbicia no bo wełna pochłania, ale jak jest w praktyce? Jest może jakiś lepszy sposób ich ustawienia jeśli celujemy w naprawdę suche brzmienie?

    • W wypadku nagrywania lektora rzeczywiście optymalnie byłoby się jak najbardziej odizolować od otoczenia, więc obstawienie miejsca do nagrania z każdej strony ma sens. Dodatkowo na podłogę możesz rzucić grubszy dywan i ewentualnie od góry się czymś grubym osłonić lub zainstalować panek na suficie.

  5. Myśle nad stworzeniem dyfozora skyline, są programy na obliczenia takiego cacka?, wiem ze to bedzie ciezkie bardzo, ale taki dyfuzor robi tez dobre wrazenie wizualne 🙂

    • Wystarczy wpisać w Google:
      “skyline diffuser calculator”
      🙂

    • Mam, mam. ze strony mh-audio.nl mozna pobrac cały program, fajny ale lepiej działa na stronie kalkulator skyline. Zastanawia mnie czy materiał ma jakies znaczenie? Naprzyklad jakby wykonac ze styropianu? Jeśli chodzi o ustawienie biurka z odsluchami, musi byc koniecznie srodek pomieszczenia? jeśli na scianie 5m ustawie od jednej w odleglosci 2m a nie 2,5, oczywiscie sciany obstawione panelami. W takich przypadkach panorama bardzo sie wali?

    • Generalnie poleca się coś twardszego niż styropian, bo na więcej pasm zadziała. Co do symetrii to lepiej żeby była jak najlepsza. Nawet kilkanaście centymetrów może Ci nieźle obraz stereo skazić. Świat się nie zawali,ale idealnie nie będzie.

  6. Może mi ktoś powiedzieć gdzie jest podana lub jak obliczyć wysokość takiego ustroju
    http://www.mh-audio.nl/diffusor2.asp#calcul ?

  7. Igor, trafiłem na Twoją stronę przypadkiem, ale od razu dodałem ją do “ulubionych”. To co robisz zasługuje na najwyższy szacunek.
    A nawiązując do powyższego artykułu, polecam produkty firmy Vicoustic (zaznaczam, że nie jest to reklama firmy, tylko rada poparta autopsją).
    http://www.vicoustic.com/VN/Musicbroadcast/default.asp
    Produkty tej firmy nie są tanie, ale jeśli ktoś nie ma umiejętności i możliwości stworzenia własnych absorberów, dyfuzorów itp., może kupić coś z ich oferty.
    Na stronie jest również analizator pomieszczenia z sugestiami jaki produkt wybrać dla najlepszej adaptacji.

    • Dzieki za dobre slowo 🙂 Co do Vicoustic, to rzeczywiscie kilka produktow zasluguje na uwage.
      Pozdrawiam

  8. Czyli bass trap i obsorber szeroko pasmowy to to samo tylko gdzie indziej ustawione?? bass trap w narożnikach a absorber po bokach i na suficie.

    • Nie. Bass-trap w formie panelu jest grubszy (np. 15cm), odsunięty od ściany i z cienką płytą z tyłu. Ale są jeszcze inne bass-trapy, jak np. rezonatory.

  9. Mam pewien problem, moze to drobiazg, no ale mam wątpliwości…

    Robie panele akustyczne z wełny, wiadomo deska jako rama, wełnę dałem w folie żeby nie pyliła, jako materiał obiciowy zamierzam dać tkanina PCV, to jest materiał jak na plecaki, torby na przykład. Materiał bardzo twardy, sztuczny. Zastanawia mnie czy nie będzie mi za bardzo odbijał “góry”? Dodajmy ze pod spodem jeszcze folia na wełnie.
    Na własne ucho każdy moze sprawdzić ten materiał, powiedzieć słowo frontowo do materaca a słowo w taki materiał, ja słysze wyraźnie odbitą góre, nie wiem czy to nie stanie sie pozniej problemem.
    Dzięki!
    Link do materiału który bede kupował. Zdecydowalem sie na niego bo jest wytrzymały,tani i dobrze wygląda.

    http://allegro.pl/tkanina-pvc-meble-ogrodowe-altany-parasole-i3258405096.html

    • Zawsze możesz po zainstalowaniu absorberów dodać kilka dyfuzorów, które opanują (bo rozproszą) wysokie częstotliwości bez przetłumienia pomieszczenia.

    • A wy jakie materiały najczęściej używacie? Myślałem tez o mikrofazie.

      Ale szczerze to raczej drastycznych zmian miec nie bede… chybaa.. ;D Kurde nie wiem juz sam, zastanawiam sie dluzej nad materiałem niz cala resztą 🙂

    • Ja mam u siebie trzy panele zrobione własnoręcznie oraz kilkanaście różnych paneli Vicoustic. Te, które zrobiłem osobiście, obiłem najtańszym materiałem kupionym w sklepie z tkaninami.

  10. Witam Igorze!
    Od jakiegoś czasu zajmuje się wygłuszaniem a konkretniej separacją pokoju w którym będę nagrywał utwory. Pokój ten znajduje się w bloku a ja będę nagrywał w większości syntezatory i automaty perkusyjne.Główne założenie tego miejsca to separacja akustyczna ( nie chcę robić hałasu sąsiadom) oraz możliwość wygodnego miksowania materiału.Pokój jest mały 2x5m wys 2,4m. 100% powierzchni pokryłem 10cm wełną akustyczną.Czyli zrobiłem panele którymi wyłożona jest podłoga, wszystkie ściany i sufit. Okna są odsłonięte i znajdują sie z tyłu monitorów.Podłoga jest przykryta płytą osb. Natomiast reszta powierzchni paneli to prostokątne 10 centymetrowe bloki wełny akustycznej Rockwoll obite TYLKO materiałem. Kończę już montować sufit i zastanawiam się jak zniwelować nadmierne pochłanianie dźwięku.W środku jest niesamowicie głucho.Myślę nad tym aby zamontować gdzieś panele które odbiją trochę dźwięku, aby odzyskać nieco naturalnego odbicia przynajmniej w miejscu odsłuchu.Czy mógłbyś mi coś doradzić?

    Pozdrawiam
    Michał

    • Masz dwie drogi – zmniejszyć ilość wełny (nie pokrywa się nią całej powierzchni) albo zamontować trochę dyfuzorów (np. w miejscach pierwszych odbić, na suficie, na ścianie tylnej). Gdzie i ile – musi zdecydować Twoje ucho i pomiary.

  11. 10 centymetrów to grubość wełny.

  12. Leaky Boat

    No więc tak…
    Zacznę od tego że przez cały czas kiedy piłowałem te dechy, targalem na 4 piętro paczki wełny mineralnej, kaszlałem przez pół dnia bo się jej trochę nawdychalem, ryzykowałem utratę palców operując śmiercionośnymi narzędziami takimi jak wyrzynarka, wiertarka czy tacker zastanawiałem się: Czy na prawdę do jasnej cholery warto?
    Jeśli chodzi o “prace ręczne” to do tej pory doświadczenie zdobywałem w zgoła innych dyscyplinach niż stolarka czy tapicerstwo (musisz obić materialem wełnę na ramach)…
    Wczoraj skończyłem. I powiem Wam wszystkim tak: Na prawdę do jasnej cholery warto!

    Droga do stworzenia mojego domowego studia była dość długa, dość wyboista i na prawdę męcząca ale jak usiadłem wreszcie i odpalilem sobie Drive My Car, The Beatles (dodajmy że po 15 minutach zastanawiania się jaki kawalek jest tego godzien…! 😀 😀 :D) żeby sprawdzić co też najlepszego zrobiłem to na prawdę odebrało mi świadomość. Podjarka jest olbrzymia kiedy stwierdzasz że Twoje (bardzo budżetowe – Reaveal 501) Tannoyki które po usłyszeniu Geneleców kolegi z PRAWDZIWEGO studia miałeś ochotę rytualnie spalić pod blokiem i wyświęcić pokój żeby podobne zło już nigdy nie przestąpiło Twojego progu grają tak przestrzenie i dokładnie że zaraz chyba z tego wszystkiego “klikniesz lajka na fejsie Tanoja”. Raptem okazuje się że cowbel stoi lekko po prawej i trochę krzywo gra a Paul McCartney nie obciął paznokci a gra palcami… Więc trochę mu te basy skrzypią. Że Ringo Starr drapał się w pauzach po głowie… Czy po czymś innym. W każdym razie rosły na tym włosy…. 🙂
    Daruję Wam opis ekstazy jakiej doznalem przy następnym “referencyjnym” utworze ktorym był Elephant; Tame Impala. Dość że, donoszę że zaadaptowałem sobie zwykły, mały pokój w bloku i zdecydowanie wysiłek jaki podjąłem się opłacił.

    A teraz garść konkretów.
    Użyłem wełny Rockwool Wentirock. Zamieszczam poniżej linki z danymi na temat tej wełny. Ma praktycznie te same właściwości i cenę co PT-80 a zdecydowanie (w każdym razie w Warszawie) łatwiej dostępna.

    http://www.bog.pl/piotrek/Wentirock%20100mm.jpg

    oraz zestawienie parametrów akustycznych całej oferty Rockwoola
    http://www.bog.pl/piotrek/tabela_1.jpg

    Od razu rozwieję wątpliwości. Nie jestem dealerem tej firmy. Po prostu poprosilem bardzo miłą panią z firmy gdzie kupowalem (tu podam sklep: WKT w Warszawie) i mi takie dane przysłała. Mam nadzieję że komuś się przyda.

    Żeby jednak nie było zbyt różowo przyznam się że popełniłem jeden podstawowy błąd… Najpierw powiesiłem absorbery a dziś dopiero zmierzę. A już usłyszałem grając sinusoidalną falą na syntezatorze że jest wilk… :/ Tak więc mam jeszcze trochę do zrobiena. Ale i tak jestem zadowolony i chcialem się pochwalić.

    A tu:

    https://www.facebook.com/photo.php?v=510546039027557

    jest domowym sposobem zrobiona panorama 360 🙂 Sfilmowane telefonem, udźwiękowienie: skrzypiący fotel…

    • E tam… Albo ściemniasz, albo jesteś endorserem tej wełny. Wystarczyłoby cały pokój piankami wylepić i byłoby taniej i skuteczniej. No dobra, żartowałem 🙂
      Pogratulować samozaparcia i przede wszystkim wyników. Fajnie jest w końcu słyszeć jak należy, prawda?

  13. Leaky Boat

    Piankami????!!!!!????? Człowieku!
    Pianki są dla amatorów!!!
    Prawdzimy zawodowiec używa tylko wytłoczek po jajkach naklejonych na styropian ;D

  14. Witam. Czy materiał typu tafta gładka do okrycia wełny ma sens? Czy powinno być coś bardziej miękkiego ? A co do drewna użytego do konstrukcji są jakieś preferencje?

    • Tafta jak najbardziej się nadaje. Co do drewna, to nie ma to większego znaczenia. Jeśli chcesz budować panel, to po prostu upewnij się, że masz solidne deski, żeby zniosły ciężar wełny. Na brzmienie to drewno wpływu mieć nie będzie…

  15. HenryChinasky

    Witam,

    mam wrażenie, że przeczytałem już cały internet w kwestii akustycznej adaptacji domowego studia nagrań (artykuły z zakamarków po kilka razy), lecz nigdy nie natknąłem się na opis adaptacji pokoju o niestandardowych wymiarach (pamiętam wpis o braku uniwersalnego programu z takim algorytmem), a taki dotyczy mnie. Zamierzam nagrywać wokal, w dalszej przyszłości instrumenty typu gitara, bas, dęte i decyduje się na klasyk – panele z wełny.
    Pokój który zamierzam zaadaptować jest nietypowych rozmiarów (kawalerka) i sporo tu klamotów (naturalnych “dyfuzorów”).

    Moje pytanie to – gdzie ustawić absorbery i mikrofon?

    Oto diagram, na którym łatwo i szybko można (chociażby w paincie) zaproponować ustawienie:
    https://dl.dropboxusercontent.com/u/42440004/Studio/Room%20blendet.jpg

    Na podstawie mojej ubogiej wiedzy wydaje mi się że takie ustawienie będzie rozsądne (zachowanie symetrii, mikrofon stosunkowo daleko od ścian 2-2,5m, sofa jako ogromny absorber, skupienie się maxymalnie na miejscach pierwszych odbić):
    https://dl.dropboxusercontent.com/u/42440004/Studio/Room%20adapt%20option%20c.jpg
    W rogu na przeciwko mikrofonu u szczytu sklepienia ścian z sufitem zamierzam ustawić dodatkowy (nie ukazany na diagramie) absorber, ustawić go horyzontalnie i pod kątem (skierowany równolegle do mikrofonu). Liczę iż kąty ścian za plecami sprzyjają rozniesieniu się dźwięku nierównomiernie.

    Chciałbym, aby łóżko zostało tam gdzie jest natomiast resztę mógłbym dopasować.

    1. Czy takie ustawienie to dobra droga czy obieram złą drogę?
    2. Czy powinienem ustawić dodatkowe absorbery we wnęce nad łóżkiem (tam jest największe echo), lub gdziekolwiek indziej.
    3. Czy bass trapy są potrzebne do nagrywania wokali?
    4. Rozważam zastąpienie dwóch absorberów (na ścianach w miejscu pierwszych odbić – najkrótsza droga do ścian) dyfuzorami DIY ale czy to ma sens skoro moje pomieszczenie i tak ma relatywnie sporo przestrzeni, naturalnych dyfuzorów i nie powinien mu grozić głuchy efekt?

    Dziękuję z góry, pozdrawiam, podziwiam.

    Henry

    • Witaj.
      1. To, co proponujesz ma w sumie najwięcej sensu. Nie wiem tylko jakich rozmiarów planujesz te absorbery i czy aż tyle ich będzie potrzebnych, ale “na oko” spokojnie wystarczy. Natomiast tylko zastosowanie tej adaptacji będzie Ci w stanie powiedzieć, czy się sprawdziło, czy nie. W teorii powinno działać sprawnie, stronę praktyczną da się ocenić dopiero po.
      2. Jeśli czujesz (słyszysz), że stamtąd się najwięcej odbija (albo, co gorsza pojawia się echo trzepoczące), to jak najbardziej się tą wnęką zajmij.
      3. Nie
      4. Prawdopodobnie nie będzie takiej potrzeby, ale jak pisałem wcześniej – dopiero po wstawieniu absorberów będziesz w stanie ocenić czy jest zbyt “głucho” i trzeba by zwrócić nieco życia do pomieszczenia, czy nie.
      Osobiście, co bym jeszcze rozważył, to zbudowanie ruchomych, wysokich paneli z wełny (po dwa absorbery na jedną konstrukcję) – zrobiłbym ich 2 (może 3), po czym ustawiłbym je za mikrofonem – coś w tym stylu:
      https://db.tt/hVSg425R
      To powinno dać Ci skontrolowane odbicia bez przetłumienia. Mniemam, że będziesz tam tylko nagrywał wokal, bez miksowania?

  16. HenryChinasky

    Dzięki wielkie za odpowiedź!

    1. Tak też mi się wydawało, że nawaliłem za dużo paneli na ściany w skrajnych dalszych punktach, ale nie będąc pewien co z miejscami bliżej majka, skupiałem się na miejscach bliżej pierwszych odbić. Tuning – zamienię dwa skrajnie dalekie panele na dwa mobilne za plecy.
    Rozmiary absorberów planuje 60cm x 120-140cm. Tak aby zostawić ok 30-40cm między każdym absorberem, a sofą, sufitem, i sąsiadującymi absorberami.

    2. Zdecydowanie nazwałbym to echo trzepoczącym. Najlepiej słychać to po klaśnięciu nad łóżkiem. Dźwięk trzęsie się tam dobre 2 sekundy. Jeśli pierwszy plan ustawienia nie da zadowalających rezultatów to już rozważam trzy opcje zniwelowania echa we wnęce:

    2.1. Zaatakować dźwięk u źródła – dodatkowe stojące absorbery blisko mikrofonu od strony wnęki.
    https://dl.dropboxusercontent.com/u/42440004/Studio/Room%20adapt%20option%20e.jpg

    2.2. Absorbery nad łóżkiem w rogach (pod kątem niczym bass trapy) i jednym na ścianie. Jeżeli ‘praca w samej wnęce’ to powinienem się skupić głównie na rogach przy suficie prawda? Słyszę iż, echo ‘biega’ właśnie tam.
    https://dl.dropboxusercontent.com/u/42440004/Studio/Room%20adapt%20option%20d.jpg

    2.3. Zamontowanie karnisza lub haków i zarzucanie 2-3 koców, tak aby ‘odciąć’ wnękę – ta opcja zbliży pokój do symetrii. Ewentualnie mógłbym tam postawić 2-3 absorbery (1,5m na stoliku 0,5m = 2m), ale nie sięgną szczytu pokoju, a domniemam że to prześwit na górze rodzi problem.
    https://dl.dropboxusercontent.com/u/42440004/Studio/Room%20adapt%20option%20f.jpg

    Igorze, która opcja wydaje się najskuteczniejsza?

    4. Nie zamierzam tu robić miksu, ewentualnie proste czynności kompozycyjne.

    • 1. I pewnie też nie zaszkodziłoby, gdybyś za mikrofonem zastosował jakiś ekran akustyczny – może być kupny w rodzaju Reflexion Filter albo samoróbka z paneli z wełny.
      2. Zdecydowanie opcja 2.2. Alternatywnie można się posiłkować (zamiast absorberami) ustrojami chłonąco-odbijającymi, jak chociażby Wood Equalizer, bo one sobie z echem trzepoczącym dobrze radzą.

  17. Panie i Panowie, pomocy!
    w końcu dorobiłem się “swojego pokoju”. Co prawda nie wielki, no i niestety o niezbyt regularnym kształcie, no ale jest.
    Postanowiłem wreszcie zadbać o jakąś – podstawową przynajmniej – adaptację akustyczną. Przez prawie tydzień po pracy miałem w domu stolarnio-tapicernie, budowałem panele z wełny, żona mnie prawie zostawiła 🙂
    Wyłożyłem panelami swój pokój. Szczerze mówiąc akustyka pokoju diametralnie się zmieniła. Niestety nie jestem na tyle dobry, aby na ucho osądzić czy ta zmiana jest na lepsze czy na gorsze. Postanowiłem sprawdzić to za pomocą Room Eq Wizard. Zrobiłem pomiar najpierw pustego pokoju. Następnie donosiłem po jednym panelu i za każdym razem robiłem nowy pomiar. Następnie wziąłem i porównałem wyniki.
    I tu się zaczął cały problem. Albo źle robiłem pomiary, albo nie potrafię czytać wyników, ale na moje oko, na tych wykresach nie ma specjalnie wielkiej różnicy. Jest chaos, jakieś nitki, waterfall wykresy to też jakieś bazgroły.
    Dlatego chciałem Was prosić o pomoc. Najpierw profilaktycznie chciałbym zapytać o jakieś porady, pomysły, jak rozmieścić te panele w moim pokoju. Jeszcze ich nie zamocowałem na ścianach na stałę, więc mogę coś zmodyfikować.
    Poniżej zamieszczam linki do zdjęć z planem mojego pokoju, oraz kilka takich jakby schematów/wizualizacji 3D. Mam nadzieję, że jest to czytelne. Na tych planach widać jak ja rozmieściłem swoje panele. Niestety nie mam zbyt wiele przestrzeni, dlatego zastosowałem tylko 2 półapki basowe, jedna w koncie, a druga gruba (130mm) na ścianie. Reszta to panele o grubości 50-60mm. Rozmiar każdego panela to 1000x610mm, oprócz tych na suficie i pomiędzy głośnikami, te panele są odrobinę mniejsze. No i 2 z tych wszystkich paneli będą przenośne, gdyż na stałę nie zamontuje panela na drzwiach i w oknie. Dlatego, może lepszym pomysłem byłoby te 2 przenośnie wykorzystać jako jakąś kurtyno/kabinę (coś a’la sE electronic reflection filter?)
    https://drive.google.com/file/d/0ByOzXLfhhq3ZQUpjeDNRR3lEUm8/view?usp=sharing
    https://drive.google.com/file/d/0ByOzXLfhhq3ZVk0wcU9aejMwNmc/view?usp=sharing
    https://drive.google.com/file/d/0ByOzXLfhhq3ZbDRha2F0SlB6YWs/view?usp=sharing
    https://drive.google.com/file/d/0ByOzXLfhhq3Zb2dCY2VueU5KYUk/view?usp=sharing
    https://drive.google.com/file/d/0ByOzXLfhhq3ZVUZadDRzdDJNbnc/view?usp=sharing

    Proszę weźcie pod uwagę, że zależy mi szczególnie na dokonywaniu w miarę przyzwoitych nagrań wokalu, ewentualnie gitary akustycznej. Mixować też oczywiście będę, ale niestety głównie na słuchawkach (kupno monitorów dopiero przede mną). Natomiast mam róznież jakieś tam znajomości i możliwości by zmiksować materiał w lepszych warunkach. W domu chciałbym mieć przede wszystkim możliwość szybkiej rejestracji swojego łorkflołu i dobrego performensu, które w moim przypadku są wyjątkowo ulotne. Dlatego może też doradzicie w jakim miejscu najlepiej ustawić mikrofon (wiem, że zależy od wielu czynników, ale ja w moim pokoju i tak nie mam zbyt wielkiego pola do popisu z ustawianiem mikrofonu).

    No i druga sprawa to pomoc w interpretacji wyników, tzn. tych wykresów w Room Eq Wizard. Też załączam screenshoty.
    Pusty pokój: https://drive.google.com/file/d/0ByOzXLfhhq3ZYlVQdkdSZUR2cUE/view?usp=sharing
    https://drive.google.com/file/d/0ByOzXLfhhq3ZZTJUQjAwMG02dkE/view?usp=sharing
    https://drive.google.com/file/d/0ByOzXLfhhq3ZNUl5SVQ0NFF0dEk/view?usp=sharing

    A tu już ze wszystkimi panelami: https://drive.google.com/file/d/0ByOzXLfhhq3ZdTJYZzdmQU9WREE/view?usp=sharing
    https://drive.google.com/file/d/0ByOzXLfhhq3ZclJ2aW9oLWFYUlk/view?usp=sharing
    https://drive.google.com/file/d/0ByOzXLfhhq3ZQWZLMTdYZGZSajQ/view?usp=sharing

    Czy myślicie, że coś się da z tym moim pokojem zrobić sensownego? Z góry bardzo, bardzo, bardzo dziękuję za wszelaką pomoc.
    Pozdrawiam.

Zostaw komentarz