Jak Tworzysz Swoje Utwory? Głos Czytelników…

Ten wpis będzie o tyle inny i wyjątkowy, że to Wy, czytelnicy bloga będziecie głównie odpowiedzialni za jego wartość. Zawsze liczę się z Waszym zdaniem i nie przestanę doceniać tego, że razem ze mną przebywacie drogę do stania się lepszymi, bardziej świadomymi i zdolnymi muzykami oraz realizatorami, dlatego dzisiaj kieruję mikrofon w „drugą stronę”.

O czym będziemy rozmawiać?

Otóż, chciałbym się dowiedzieć, jak tworzycie swoje utwory, jakie macie metody pracy, z jakich korzystacie narzędzi i co kłębi się w Waszych twórczych głowach podczas pisania, nagrywania i miksowania swoich dzieł. Poniżej znajdziecie 20 dręczących mnie pytań na temat procesu powstawania kawałków. Dla ułatwienia, przy niektórych pytaniach podałem w nawiasach „naprowadzacze”, w razie gdyby ktoś nie do końca wiedział, z której strony dane pytanie podejść.

Na dole wpisu znajdą się również moje odpowiedzi, ale umieszczę je tam dopiero po zakończeniu zabawy, bo nie chcę niczego nikomu sugerować i byłoby bardzo miło, gdyby każdy poświęcił te kilka minut swojego cennego czasu i się szczerze wypowiedział. Jeśli podchwycicie bakcyla, to może nawet nagrodzę najciekawszą odpowiedź skromną nagrodą 🙂

Warunki zabawy są banalnie proste! Należy:

1.Polubić, krótko skomentować i udostępnić na swojej tablicy info o tym artykule na Facebooku.

Można to zrobić TUTAJ. (Jeśli ktoś nie posiada konta na FB, może dać plusika na Google+, Retweet na Twitterze, opublikować post na ulubionym forum lub w inny sposób podzielić się tym artykułem ze światem – dajcie tylko znać, żebym mógł to zweryfikować).

2.Odpowiedzieć w komentarzach na każde pytanie.

Nie musi być to esej – jedno sensowne zdanie wielokrotnie złożone naprawdę wystarczy 😀

Zabawa trwa do końca kwietnia.

Oto zestaw pieczołowicie wybranych pytań do dzisiejszego konkursu:

Pytanie 1 (kliknij, aby rozwinąć)

Od czego (jakiego instrumentu/partii/procesu) najczęściej zaczynasz tworzenie nowego utworu? (Np. od bębnów, od wokalu, od tekstu, od spisania pomysłu na kartce, zanucenia melodii, ciekawego brzmienia syntezatora, etc. Chodzi o moment, w którym stwierdzasz: „Robię z tego numer”). Napisz również, jakiego rodzaju muzykę tworzysz.

Pytanie 2

Częściej chwytasz za prawdziwy instrument czy programujesz partie wewnątrz DAW?

Pytanie 3

Na którym elemencie skupiasz się najbardziej (rytm, melodia, harmonia, brzmienie, słowa, przekaz, kompozycja…)?

Pytanie 4

Czy myślisz o tym, żeby pisany przez Ciebie kawałek odzwierciedlał odczuwane przez Ciebie emocje? Dlaczego? Jakimi sposobami to osiągasz? (Jeśli ktoś tego nie robi, to może spokojnie napisać ‘Nie’ 🙂 )

Pytanie 5

Jakich instrumentów (żywych bądź wirtualnych) najczęściej używasz?

Pytanie 6

Współpracujesz z innymi ludźmi podczas któregokolwiek z etapów produkcji (jeśli tak, to powiedz w skrócie, na czym ta współpraca polega). A może robisz wszystko sam?

Pytanie 7

Czy podczas produkowania utworu myślisz o tym, jak będzie on odebrany przez innych? Czy podejmujesz w związku z tym jakiejś konkretne kroki lub zabiegi?

Pytanie 8

Jak długo (średnio) zajmuje Ci napisanie, nagranie i zmiksowanie kawałka?

Pytanie 9

Nagrywasz kiedykolwiek ślady próbne („scratch” tracki) i słuchając ich myślisz, co dalej czy od razu rejestrujesz podejścia właściwe?

Pytanie 10

Czy zawsze używasz do nagrań metronomu?

Pytanie 11

Jak często i czy w ogóle robisz przerwy podczas pracy?

Pytanie 12

Skąd najczęściej czerpiesz inspiracje?

Pytanie 13

Czy potrafisz rozpoznać moment, w którym należałoby zakończyć dany etap? (Np. przestać pisać nowe partie, skończyć nagrywanie kolejnych podejść, zamknąć miks, etc.)

Pytanie 14

Czy poddajesz nagrane ślady edycji i jakiego rodzaju są to procesy (czyszczenie, wyrównywanie, strojenie wokali, etc.)?

Pytanie 15

Z ilu ścieżek (orientacyjnie) składają się Twoje utwory?

Pytanie 16

Ile robisz wersji miksów?

Pytanie 17

Czy i jak często eksperymentujesz z nowymi instrumentami, brzmieniami, wtyczkami, technikami, sprzętem?

Pytanie 18

Produkujesz (piszesz, nagrywasz, miksujesz) wyłącznie dla siebie (swojego zespołu lub znajomych) czy może zdarza Ci się pracować z klientami?

Pytanie 19

Czy zdarza Ci się dokonywać drastycznych zmian w późnych fazach produkcji? (Np. zmiana struktury utworu czy jego tempa dopiero podczas miksu.)

Pytanie 20

Czy uważasz, że któryś z elementów bądź etapów produkcji wyraźnie u Ciebie „kuleje”? Jeśli tak, to który i jak zamierzasz to zmienić?

A tu znajdziecie moje odpowiedzi...

1. Od czego (jakiego instrumentu/partii/procesu) najczęściej zaczynasz tworzenie nowego utworu

Zazwyczaj do głowy wpada mi jakaś melodia, riff, fraza czy rytm – o różnych porach dnia i w różnych miejscach. Szybko go zapisuję lub nagrywam w telefonie i potem rozbudowuję na spokojnie w DAW. Innymi czasy, potrafi mi się stworzyć wizja utworu w głowie, jak sobie sprawdzam brzmienia jakiegoś instrumentu wirtualnego.

2. Częściej chwytasz za prawdziwy instrument czy programujesz partie wewnątrz DAW?

Chyba pół na pół, ale szybciej mi chwycić gitarę niż odpalić Pro Toolsa. Nigdy nie wiesz, kiedy kopnie Cię natchnienie.

3. Na którym elemencie skupiasz się najbardziej (rytm, melodia, harmonia, brzmienie, słowa, przekaz, kompozycja…)?

Na ogólnej spójności wszystkich elementów, ale czasem mnie poniesie i ślęczę dwa dni nad partią perkusji…

4. Czy myślisz o tym, żeby pisany przez Ciebie kawałek odzwierciedlał odczuwane przez Ciebie emocje? Dlaczego? Jakimi sposobami to osiągasz?

Jak najbardziej. Staram się, aby elementy brzmienia, tempo czy kombinacje akordów szły w parze z tekstem i ogólnym przekazem. Trudno przekonać słuchacza do wesołego tekstu, gdy cała kompozycja leci po akordach molowych. Myślę, że ten aspekt jest najważniejszy.

5. Jakich instrumentów (żywych bądź wirtualnych) najczęściej używasz?

Z żywych – gitary elektryczne i akustyczne, bas, grzechotki, maracasy, tamburyny, ukulele, melodica, flet, wydające dźwięki zabawki i oczywiście wokale. Z wirtualnych – perkusja (najczęściej Addictive Drums, czasem Steven Slate, Abbey Road Drums, Superior Drummer, Boom), pianina (Addictive Keys, EZKeys, MiniGrand), pozostałe – Miroslav Philharmonik, Xpand, Vacuum, DB-33, Golden Ensembles 3, Instrumenty od IK Multimedia, Arturia Spark masa przedziwnych syntezatorów i kilka innych – zależy, co chcę robić…

6. Współpracujesz z innymi ludźmi podczas któregokolwiek z etapów produkcji (jeśli tak, to powiedz w skrócie, na czym ta współpraca polega). A może robisz wszystko sam?

Współpraca najczęściej polega na koprodukcji – pomagam pisać partie, aranżować utwory, czasem nagram jakieś fragmenty. Planuję też na jakiś czas porzucić romplery perkusyjne i skorzystać z pomocy żywego perkusisty (na odległość).

7. Czy podczas produkowania utworu myślisz o tym, jak będzie on odebrany przez innych? Czy podejmujesz w związku z tym jakiejś konkretne kroki lub zabiegi?

Staram się tego unikać (ale nie za wszelką cenę), bo to pozwala się trochę zrelaksować i wyjść ze sztywnych ram. Nie jest to proste, ale polecam spróbować.

8. Jak długo (średnio) zajmuje Ci napisanie, nagranie i zmiksowanie kawałka?

Od godziny do kilku lat. Zdarzyło mi się, że od momentu wzięcia do ręki ukulele do wyeksportowania gotowego miksu minęło niecałe 50 minut, ale mam też kawałki, które odpalam raz na kilka miesięcy i w nich grzebię 🙂 Jest, rzecz jasna, trochę takich pomiędzy tymi „wąskimi” ramami. Jeśli chodzi o poszczególne etapy, to z reguły staram się nagrać wszystkie ścieżki do jednego utworu w jeden dzień, kolejny przeznaczyć na jakieś poprawki i edycję, a następny na miks. Zrobię z dzień przerwy i nazajutrz miks jest zwykle gotowy. Bywa szybciej, bywa wolniej. Zależy od tego, co zjem na śniadanie.

9. Nagrywasz kiedykolwiek ślady próbne („scratch” tracki) i słuchając ich myślisz, co dalej czy od razu rejestrujesz podejścia właściwe?

Czasem mi się zdarza. Bywa też i tak, że scratch-tracki zostają w sesji, bo te właściwe, nagrane potem nie brzmią już tak dobrze…

10. Czy zawsze używasz do nagrań metronomu?

Raczej tak. Ewentualna edycja czy późniejsze synchronizowanie efektów w miksie (typu delay) jest mordęgą. Może to niepopularne, ale lubię mieć taki bat nad sobą, co mnie szybko do parteru sprowadza.

11. Jak często i czy w ogóle robisz przerwy podczas pracy?

Jak często tylko się da. Jak mnie coś wciągnie to potrafię siedzieć i 3 godziny bez mrugnięcia, ale zauważyłem, że średnio raz na godzinę warto rozprostować kości i przypomnieć sobie o istnieniu zewnętrznego świata.

12. Skąd najczęściej czerpiesz inspiracje?

Z otaczających dźwięków, ludzi, zdarzeń, ale i z muzyki innych (tak, „pożyczam”). Czasem coś zobaczysz, usłyszysz, zauważysz, o czymś pomyślisz i już wiesz, że trzeba coś z tym zrobić.

13. Czy potrafisz rozpoznać moment, w którym należałoby zakończyć dany etap?

Jestem zwolennikiem myślenia, że generalnie im mniej tym lepiej. Pomaga się to skupić na lepszym wykonaniu i nie zawala miksu. Z drugiej strony lubię mieć też trochę opcji, więc prawie zawsze w tej kwestii odbywa się wewnątrz mnie mała wojna. Z czasem jednak zauważyłem, że coraz częściej odpuszczam sobie kolejne ścieżki, sztuczki, zabiegi i poprawki, bo o wiele wcześniej jestem zadowolony z rezultatów.

14. Czy poddajesz nagrane ślady edycji i jakiego rodzaju są to procesy (czyszczenie, wyrównywanie, strojenie wokali, etc.)?

Robię zazwyczaj tyle, żeby w odczuwalnym stopniu poprawiło odczucia słuchacza, ale są pewne granice. Kiedyś na próbę zrobiłem mega-wyedytowany track. Spędziłem cały dzień na równaniu (oczywiście nie sztywnym do siatki) każdego śladu, względnym strojeniu wokalu i czyszczeniu każdego klipu. Rezultat był moim zdaniem niewspółmierny do wycieńczenia, jakiego doznałem, choć brzmiało naprawdę czysto. Teraz robię tylko tyle, aby naprawić ewentualne „boki” i nie zagłębiać się w każdy transjent.

15. Z ilu ścieżek (orientacyjnie) składają się Twoje utwory?

Generalnie staram się zamknąć w około 20-25 ścieżkach, ale zależy od kawałka. Bywały sesje po 50 czy 60 śladów, ale najciekawiej pracuje się z „karzełkami”, gdzie jest 8 czy 10 śladów i naprawdę nie potrzeba więcej.

16. Ile robisz wersji miksów?

Jeśli dla klienta, to tyle, aż będzie zadowolony. Jeśli dla siebie – to nigdy nie jestem zadowolony. Jak mi po trzecim czy czwartym nadal coś mocno nie trybi, to znaczy, że w samej kompozycji jest coś nie tak albo… czas iść na urlop.

17. Czy i jak często eksperymentujesz z nowymi instrumentami, brzmieniami, wtyczkami, technikami, sprzętem?

Staram się w każdym miksie zrobić coś nowego, jeśli się nadarza okazja, bo dobrze znać sporo różnych metod i mieć je w zanadrzu. Nowy instrument zawsze mnie inspiruje do zrobienia jakiegoś utworu, choćby był to plastikowy saksofon czy wersja demo jakiegoś syntezatora. Jestem rónież miłośnikiem uderzania we wszystko, co wydaje jakiś odgłos – meble w domu już mnie z pewnością nie lubią…

18. Produkujesz (piszesz, nagrywasz, miksujesz) wyłącznie dla siebie (swojego zespołu lub znajomych) czy może zdarza Ci się pracować z klientami?

Częściej pracuję dla kogoś, co jest świetnym doświadczeniem, ale wysysa to sporo czasu dla siebie, przez co moje wypociny wiecznie są przerzucane z kąta w kąt.

19. Czy zdarza Ci się dokonywać drastycznych zmian w późnych fazach produkcji?

Unikam jak ognia. Dlatego czasem warto nagrać scratch-tracki (nawet tylko kilka partii), żeby się zorientować, czy dana tonacja i tempo mają sens. Szkoda by było w połowie sesji podjąć decyzję o zmianie tempa, bo to generalnie oznacza nagrywanie od początku – chyba, że ktoś pracuje wyłącznie w MIDI. Ja zawsze nagrywam ślady audio i nie jestem fanem rozciągania czy kompresowania w czasie takiego materiału.

20. Czy uważasz, że któryś z elementów bądź etapów produkcji wyraźnie u Ciebie „kuleje”? Jeśli tak, to który i jak zamierzasz to zmienić?

Chciałbym kiedyś dojść do miejsca, w którym nagrane przeze mnie ślady będą brzmiały jak by były już po miksie. Dopiero wtedy stwierdzę, że się na tym wszystkim trochę znam 🙂

Podsumowanie

Miejcie na uwadze, że nie jest to jakiś test czy sprawdzian i nie ma tu złych odpowiedzi. Każdy ma inny styl i metody pracy, które sobie wypracował i są one dopasowane do naszej osoby, bo liczy się to, żeby były one przede wszystkim skuteczne. Jak mawia mój stary kumpel: „Możesz to nawet na patykach zagrać, byle ruszyło ludzi” 🙂

I to by było na tyle. Zachęcam do brania udziału w zabawie, im nas więcej, tym bardziej ciekawych rzeczy się dowiemy. Poza tym jest wielce prawdopodobne, że ktoś stanie się szczęśliwym posiadaczem małej nagrody 🙂 To jak, kto pierwszy się odważy?

Zostawić komentarz ?

50 Komentarze.

  1. Bardzo ciekawa inicjatywa. Sam się jakiś czas temu zastanawiałem nad tym, jak ludzie podchodzą do pewnych spraw. Zwłaszcza Ci bardziej doświadczeni. Później będę miał chwilę czasu to naskrobię odpowiedzi 🙂

    • To dość interesująca sprawa, bo pewnie ilu ludzi, tyle metod i patentów… Jestem bardzo ciekaw odpowiedzi, w tym oczywiście Twoich 🙂

    • 1. Od czego (jakiego instrumentu/partii/procesu) najczęściej zaczynasz tworzenie nowego utworu? (Np. od bębnów, od wokalu, od tekstu, od spisania pomysłu na kartce, zanucenia melodii, ciekawego brzmienia syntezatora, etc. Chodzi o moment, w którym stwierdzasz: „Robię z tego numer”). Napisz również, jakiego rodzaju muzykę tworzysz.

      – Nie mam wielkiego doświadczenia w kwestii tworzenia własnych kawałków. Wszystko zależy od tego co się dzieje aktualnie w moim życiu, czego aktualnie słucham, co czytałem etc. I tak czasami zaczynam od bębnów, czasem dłubię przy syntezatorze i jak spodoba mi się coś co zrobię ( celowo a i przez przypadek nie raz ) to staram się zbudować melodię i później cała reszta.

      2. Częściej chwytasz za prawdziwy instrument czy programujesz partie wewnątrz DAW?

      – Wcześniej tylko DAW, przy użyciu wszystkich instrumentów wirtualnych. Teraz coraz częściej sięgam po prawdziwe instrumenty i chciałbym w miarę możliwości nagrywać instrumenty na żywo. Nie tylko akustyczne, ale i jakoś syntezatory przyjemniej grają jak można się obejść bez ciągłego zerkania w ekran i klikania.

      3. Na którym elemencie skupiasz się najbardziej (rytm, melodia, harmonia, brzmienie, słowa, przekaz, kompozycja…)?

      – Staram się na wszystkim, chociaż nie jestem w tym dobry. Słowa póki co na kartkach są zapisane. Do tej pory same instrumentale nagrywałem ( sam dla siebie ). Przy nagrywaniu muzyki innym staram się pomagać i podpowiadam co można zmienić aby rytm/melodia etc były bardziej atrakcyjne. Niestety póki co w większości miałem okazję nagrywać młodocianych raperów, a nikomu nie ubliżając to ciągle robienie tego samego, bo podobno są jakieś sztywne reguły i pewnie dlatego te wszystkie albumu z podziemia brzmią identycznie.

      4. Czy myślisz o tym, żeby pisany przez Ciebie kawałek odzwierciedlał odczuwane przez Ciebie emocje? Dlaczego? Jakimi sposobami to osiągasz? (Jeśli ktoś tego nie robi, to może spokojnie napisać ‘Nie’ )

      – Tak. Nie wiem jakimi sposobami, zwyczajnie daje się ponieść emocjom i wyłączam strategiczne myślenie.

      5. Jakich instrumentów (żywych bądź wirtualnych) najczęściej używasz?

      – Żywe – gitary. Wirtualne – właściwie wszystko co aktualnie posiadam.

      6. Współpracujesz z innymi ludźmi podczas któregokolwiek z etapów produkcji (jeśli tak, to powiedz w skrócie, na czym ta współpraca polega). A może robisz wszystko sam?

      – Jeśli chodzi o własne próby tworzenia, to wszystko robię sam. Jeśli “realizuję” coś znajomemu czy obcej osobie to staram się nie wchodzić w drogę przy produkcji. Chyba że pojawiają się rzeczy które ewidentnie psują całość, a ja jestem w stanie to poprawić.

      7. Czy podczas produkowania utworu myślisz o tym, jak będzie on odebrany przez innych? Czy podejmujesz w związku z tym jakiejś konkretne kroki lub zabiegi?

      – Nie.

      8. Jak długo (średnio) zajmuje Ci napisanie, nagranie i zmiksowanie kawałka?

      – Ciężko powiedzieć. Do tej pory tworzyłem krótkie kawałki więc czasami wszystkie te elementy robię w 1 dzień, przy czym etap miksowania jest rozbity na wiele dni, bo z każdym kolejnym coraz mniej mi się podoba to co wcześniej poprawiałem itd. Błędne koło.

      9. Nagrywasz kiedykolwiek ślady próbne („scratch” tracki) i słuchając ich myślisz, co dalej czy od razu rejestrujesz podejścia właściwe?

      – Wcześniej nie. Ostatnio zacząłem w ten sposób działać. Najpierw szkic gitary, później do tego jakieś tam bębny bez wgłębiania się w szczegóły itd. Jak już coś zaczyna się zgrywać, nagrywam kolejne ujęcia, aż do momentu kiedy stwierdzę że lepiej nie nagram. Chociaż to i ta wszystko ultra początkująco-raczkujące jest 🙂

      10. Czy zawsze używasz do nagrań metronomu?

      – Wcześniej nie zwracałem na to uwagi. Teraz uczę się grać na gitarze i klawiszach z naciskiem na wiele rzeczy które wcześniej ignorowałem, w tym metronom.

      11. Jak często i czy w ogóle robisz przerwy podczas pracy?

      – Często. Nie potrafię wysiedzieć wielu godzin na krześle w swoim dość ciasnym pokoju ze sprzętem. Do tego taka przerwa to dobry moment na odciągnięcie umysłu od projektu i zajęcie się czymś innym, by później na świeżo wrócić do PT.

      12. Skąd najczęściej czerpiesz inspiracje?

      – Muzyka różnych artystów, filmy, książki, zasłyszane historie + autorytety.

      13. Czy potrafisz rozpoznać moment, w którym należałoby zakończyć dany etap? (Np. przestać pisać nowe partie, skończyć nagrywanie kolejnych podejść, zamknąć miks, etc.)

      – Teorytycznie tak. Ale w praktyce bywa różnie. Najpierw stwierdzam że coś jest skończone, a następnego dnia do czegoś wracam.

      14. Czy poddajesz nagrane ślady edycji i jakiego rodzaju są to procesy (czyszczenie, wyrównywanie, strojenie wokali, etc.)?

      – Czyszczenie, czasami wyrównanie. Nigdy nie używałem żadnych wtyczek do strojenia.

      15. Z ilu ścieżek (orientacyjnie) składają się Twoje utwory?

      – Kiedyś tyle ile się dało, jak najwięcej. Teraz staram się używać jak najmniejszej liczby ścieżek i brzmień instrumentów. Koniec końców i tak nie potrafię tego zmiksować tak aby wszystko było klarowne i czytelne.

      16. Ile robisz wersji miksów?

      – Najczęściej 2 + poprawki.

      17. Czy i jak często eksperymentujesz z nowymi instrumentami, brzmieniami, wtyczkami, technikami, sprzętem?

      – Dość często. Jeszczę trochę i dorobię się syntezatora z możliwością wpięcia sygnału z zewnątrz, więc puszczanie gitar przez vocoder i tego typu rzeczy mnie dopiero czekają i bardzo mnie to cieszy.

      18. Produkujesz (piszesz, nagrywasz, miksujesz) wyłącznie dla siebie (swojego zespołu lub znajomych) czy może zdarza Ci się pracować z klientami?

      – Dla siebie + czasami dla innych. Nagrywałem amatorsko kilka efektów dźwiękowych i muzyki do gier.

      19. Czy zdarza Ci się dokonywać drastycznych zmian w późnych fazach produkcji? (Np. zmiana struktury utworu czy jego tempa dopiero podczas miksu.)

      – Czasami tak.

      20. Czy uważasz, że któryś z elementów bądź etapów produkcji wyraźnie u Ciebie „kuleje”? Jeśli tak, to który i jak zamierzasz to zmienić?

      – Wszystkie 😛 Praktyka + zdobywanie wiedzy. Nie od razu Rzym zbudowano, a ja się tym zajmuję od niedawna, więc nie ma się czym przejmować I guess.

  2. Chyba pierwszy 🙂

    1. Najczęściej od bębnów, ale nierzadko najpierw wymyślam sobie akordy pianina, organów, potem ustalam tempo i jadę z resztą. Jeżeli cała kompozycja mi się podoba biorę się za tekst. Robię rap, a teraz wdrażam się w blues.

    2. Tylko wtyczki w DAW.

    3. Rytm, kompozycja, harmonia – jeśli chodzi o podkład. W kwestii tekstu, to najpierw musi pasować muzyki, później przekaz, a potem dodatki i upiększenia.

    4. Nigdy o tym nie myślę, bo to zawsze i tak ma związek z moim emocjami w danym momencie. Stąd też często kawałki mogą być niedopracowane, bo chce wszystko zrobić póki czuje to samo, co wtedy kiedy zacząłem.

    5. Electric Piano, gitary wszelkiej maści – wszystko wirtualne.

    6. Staram się robić jak najwięcej sam, ale nie wszystko umiem. Jeśli wiem, że moja gitara, czy trąbka z wtyczki i tak nie będzie mieć takiego powera, jak prawdziwa, a mam komu powierzyć taką misję to najwyżej sugeruję muzykowi ew. melodię, ale raczej zostawiam grającemu wolną rękę, żeby włożył do tego coś od siebie. Tak się miała sprawa przy współpracy z pewnym puzonistą, gdzie wysłałem mu zapytanie o współpracę i zaaranżowany utwór w mp3. Podobno przez kilka godzin słuchał tego kawałka, wszedł do studia i po kilku kolejnych godzinach wysłał mi mistrzowską sekcję dętą. Efekty już niedługo #arrakis 🙂

    7. Tylko jeśli chodzi o miks. Np. czy wokal będzie słyszalny. Treścią, ani kompozycją (problemami w stylu: “to ludziom się nie spodoba”) staram się nie zaprzątać głowy.

    8. Cały utwór z podkładem, tekstem, z dojazdami do studia, nagraniem i miksem pewnie 2 dni. Kwestia weny i możliwości, bo zdarzyło się w w 2 godziny, a może być i tydzień.

    9. Staram się zawsze od razu nagrywać ostateczną wersję wokalu. Czasem jednak wymaga on poprawy, albo nagrania od nowa o kilku przesłuchaniach. Inne instrumenty mnie nie dotyczą.

    10. Prawie wcale.

    11. Jak mi dobrze idzie, to tylko wychodzę po kawę, papierosy, do toalety dopóki się zmęczę.

    12. Jeśli w ogóle, to książki, filmy, przejażdżki rowerowe, muzyka, która kojarzy się z jakimiś wspomnieniami.

    13. Tak. Zazwyczaj kiedy wszystko psuje zamiast naprawiać, albo czuję jakąkolwiek presję.

    14. Redukcja szumów, trzasków, wyrównywanie. W beznadziejnych przypadkach strojenie.

    15. 30? Nie wiem, nie zwracam na to uwagi.

    16. Aż będzie dobrze. Bywa, że 3. Bywa, że po 15 nadal jest źle.

    17. Im częściej tym lepiej. Staram się, żeby każdy kawałek był inny od poprzedniego.

    18. Służę podkładami dla innych, nagrywam gościnne zwrotki. Raz napisałem tekst dla kapeli punkrockowej. Jednemu bitmejkerowi dogrywałem instrumenty. Znajomemu dogrywam chórki na całym albumie.

    19. Nie przypominam sobie, żeby coś takiego kiedykolwiek miało miejsce.

    20. Generalnie wyczucie wszystkiego od pogłosów, przez umiejscowienie instrumentów w miksie, po poziomy głośności. Staram się bardziej skupiać na detalach i planuję też zainwestować w końcu w sprzęt.

  3. Pytanie 1 (kliknij, aby rozwinąć)
    Od czego (jakiego instrumentu/partii/procesu) najczęściej zaczynasz tworzenie nowego utworu? (Np. od bębnów, od wokalu, od tekstu, od spisania pomysłu na kartce, zanucenia melodii, ciekawego brzmienia syntezatora, etc. Chodzi o moment, w którym stwierdzasz: „Robię z tego numer”). Napisz również, jakiego rodzaju muzykę tworzysz.

    Nie ma reguły, chociaż najczęściej zaczyna się od zabawy instrumentem – zazwyczaj gitary. Bawię się motywami, i łączę je ze sobą. Na wyczucie wybieram taki, który jest najbardziej śpiewalny, a więc nie będzie mi przeszkadzał podczas śpiewania i który ma jakąś rozpiętość w pasującej mi harmonii. Jestem wokalistą o ograniczonym raczej głosie, głos mi się pogarsza, a więc czasami przeżywam niemiłe rozczarowanie, że choć w myślach słyszę dane dźwięki to nie jestem w stanie ich z siebie wydobyć. A więc zazwyczaj zabawa instrumentem.

    Pytanie 2
    Częściej chwytasz za prawdziwy instrument czy programujesz partie wewnątrz DAW?

    Tylko prawdziwy instrument, ponieważ nie mam nawet pojęcia co to jest DAW 😉

    Pytanie 3
    Na którym elemencie skupiasz się najbardziej (rytm, melodia, harmonia, brzmienie, słowa, przekaz, kompozycja…)?

    To też nie jest jednoznaczne. Na wszystkim po trochu, w zależności od momentu trwającego procesu zamykania mojej pracy. W danej chwili może to być skupienie na określonym przejściu rytmicznym. Zasadniczo dwie rzeczy mnie interesują – melodia tego co śpiewam (ewentualnie gram), jakieś konkretne miejsce, na którym mi zależy , żeby był jakiś motyw grany. Pisząc tekst najpierw zbijam jakieś czasem niepoprawne zbitki słowne, werbalne, i z grubsza szkicuję sens. Potem dopiero, często po bardzo długim okresie, cyzeluję go już i szlifuję. A więc pewien związek zbitki melodii i tekstu jest dla mnie ważny. Oczywiście jeśli piszę piosenkę typu “No pasaran”, która to jest tekstem antypolitycznym, najważniejszy jest przekaz, a więc jednocześnie i tekst, i dobór takich a nie innych słów.

    Pytanie 4
    Czy myślisz o tym, żeby pisany przez Ciebie kawałek odzwierciedlał odczuwane przez Ciebie emocje? Dlaczego? Jakimi sposobami to osiągasz? (Jeśli ktoś tego nie robi, to może spokojnie napisać ‘Nie’ 🙂 )

    Zasadniczo nie posiadam takiej umiejętności. Te emocje bywają, pojawiają się, ale mają charakter spontaniczny. Jestem w stanie od czasu do czasu napisać tekst zupełnie “na chłodno”, na zadany temat. Ale też nie zawsze. Ja raczej po zarejestrowaniu, rzadziej po napisaniu, zastanawiam się robiąc swego rodzaju psychoanalizę, w jakim stanie psychicznym byłem pisząc ten kawałek.

    Pytanie 5
    Jakich instrumentów (żywych bądź wirtualnych) najczęściej używasz?

    Gitara, czasami klawisz, bas, bębny, patyki, torebka foliowa, wiadro po ogórkach. Wirtualne instrumenty kojarzą mi się z gotowymi bankami generatorów dźwięków takimi jak Fruti Loops czy Jezkola Buzz. Jeśli trafię od razu na pasujące mi brzmieni e (co nie musi mieć związku z tym, że jest to dobrze dobrane), wtedy jest ok, ale mój temperament nie pozwala mi zbyt długo grzebać w ustawieniach i suwakach. Jak nie ma to nie. Często na samym etapie ustawiania jakiegoś brzmienia rezygnuję z rejestracji pomysłu. Dlatego najprościej mi jest pracować na gitarze akustycznej, żeby zapisać pomysł wystarczy włączyć na czymś nagrywanie i po prostu to nagrać.

    Pytanie 6
    Współpracujesz z innymi ludźmi podczas któregokolwiek z etapów produkcji (jeśli tak, to powiedz w skrócie, na czym ta współpraca polega). A może robisz wszystko sam?

    Zasadniczo nie pracuję z innymi. Nawet jeśli zdarza się jakaś kolaboracja, to wolę zostawić to komuś i zobaczyć co z tym zrobił. Nie mam wiedzy praktycznej związanej z pracą studyjną ogólnie rozumianą. Ja tylko używam gitary, kartki i papieru. Chciałbym, żeby ktoś był taki pod ręką, kto rejestrowałby dla mnie i za mnie spontanicznie pojawiające się pomysły.

    Pytanie 7
    Czy podczas produkowania utworu myślisz o tym, jak będzie on odebrany przez innych? Czy podejmujesz w związku z tym jakiejś konkretne kroki lub zabiegi?

    Zasadniczo ustawiam wszystko pod siebie. Produkuję to tak jak jestem w stanie, i wiem, że robię to źle, bo mało komu chce się przebijać przez warstwę pierwszą a więc ładne brzmienie i szukać pomysłu.

    Pytanie 8
    Jak długo (średnio) zajmuje Ci napisanie, nagranie i zmiksowanie kawałka?

    Nie powiem, ponieważ mam wiele piosenek, których nigdy nie próbowałem nagrywać, albo próbowałem robić kilka podejść w dłuższych odstępach czasu. Ale powiedzmy, że dysponuję czasem, siadam – piszę kawałek, następnie postanawiam że go nagram, więc go nagrywam, odsłuchuję kilka, a nawet kilkadziesiąt razy, coś dogrywam, kasuję, nagrywam od nowa itp. Trwa to zasadniczo ponad jeden dzień, czasem dni kilka. Spowodowane to jest brakiem umiejętności, a także zapewne sprzętu do rejestracji.

    Pytanie 9
    Nagrywasz kiedykolwiek ślady próbne („scratch” tracki) i słuchając ich myślisz, co dalej czy od razu rejestrujesz podejścia właściwe?

    Zdarzało się. Tak nagrałem Hokkahey: http://youtu.be/fDTAhwIDQtA. Od gitary pseudorytmicznej. Następnie na jedno podejście dograłem gitarę brzdąkającą. Potem bas. Potem bębenki. Potem wokal. Każda partia oprócz wokalu na jeden raz. Wokal miał jakąś dogrywkę. “Gdzie oni są” nagrywany był raz testowo, a potem drugi raz z konkretnymi decyzjami co gdzie i jak. http://youtu.be/YyyJPFb4fqU Tutaj też jako pierwsza nagrywana była gitara rytmiczna w pierwszej partii, do drugiej przystąpiłem wklepując najpierw perkusję, potem gitary, bas i na końcu wokal.

    Pytanie 10
    Czy zawsze używasz do nagrań metronomu?

    Nie, nie zawsze. Wszystko zależy, od posiadanego sprzętu, czy mam zainstalowany i na jakim kompie jaki program. Z doświadczenia wiem, że na niektórych kompach program typu Audacity potrafi tak rozjechać tempo że równiej wychodzi nagrywając bez stukacza w uchu.

    Pytanie 11
    Jak często i czy w ogóle robisz przerwy podczas pracy?

    Często. Fajka, kawa. Czasami w przerwach na toaletę wracam sprintem do gerejtów, bo właśnie wpadłem na pomysł i nie zdążyłem nawet zapiąć do końca paska u spodni 😉

    Pytanie 12
    Skąd najczęściej czerpiesz inspiracje?

    Tak, ja wiem, że jest coś takiego jak inspiracja. Nie wiem, czym jest do końca. Wielu ludzi rozumie to jako wzorowanie się, a więc siedzi, słucha Metalliki czy innego Alice In Chains i wymyśla bliźniaczo podobne riffy jak na płycie i jeszcze zajarany cieszy się, że gra w jakimś stylu. Pomysły czasami przychodzą mi same, pojawiają się jak natręctwa. Czasami jest to nawet debilna zbitka słów, być może echo jakiegoś nie dokładnie wysłuchanego refrenu. Czasami jednak jest to zwykła rzemieślnicza praca oby krok do przodu, oby krok dalej.

    Pytanie 13
    Czy potrafisz rozpoznać moment, w którym należałoby zakończyć dany etap? (Np. przestać pisać nowe partie, skończyć nagrywanie kolejnych podejść, zamknąć miks, etc.)

    Obawiam się, że do tego etapu nigdy nie docieram nawet. Istnieją wyjątki, kiedy zdarza mi się pisać dużo za długie przeładowane pomysłami utwory. Ba, jeden z pierwszych moich piosenkobrzdąkań miał ponad 20 minut i spokojnie można było z tego wykroić z 4-5 osobnych kawałków. Ale uparłem się, że napiszę długą suitę, i w tamtym czasie chodziło mi też o to, żeby się przy niej nagrać. A więc posiadała m.in. partię grania melodii akordami (hokopoko co? 😀 ), albo prostych pojedynczych dźwięków do wybrzmienia. Ja ogólnie nie mam cierpliwości, więc zazwyczaj nagrywam pomysł na szybko, na byle jak, oby mieć to nagrane jakkolwiek.

    Pytanie 14
    Czy poddajesz nagrane ślady edycji i jakiego rodzaju są to procesy (czyszczenie, wyrównywanie, strojenie wokali, etc.)?

    Nic z tych rzeczy. Chociaż czasami, jak popełnię bardzo dużego boka, albo mocno gdzieś się nie wstrzelę w akcent i co przesłuchanie razi mnie to coraz bardziej, wtedy zdarza mi się coś tam podrasować, a więc przedłużyć dźwięk, czy tam go podgłośnić. Nie odszumiam, bo zauważyłem że nie umiem tego robić i dźwięk mocno pływa, szeleści, przypomina robota, itp. itd.

    Pytanie 15
    Z ilu ścieżek (orientacyjnie) składają się Twoje utwory?

    Różnie. 😀 Lubię dogrywać sobie wokale, więc conajmniej 3 ślady na wokal, często ze 2-6 na gitarę (bo np. gdzieś ma być z jakimś chorusem, więc daję to na inny ślad), jak dodaję bas czy perkusję, to dodatkowo ze 2. Plus czasem jakieś ciekawostki – jeśli nie wrzucę ich w istniejące ścieżki, wtedy kolejny ślad.

    Pytanie 16
    Ile robisz wersji miksów?

    Zasadniczo 2-3. Ale każdy następny to korekta a nie równoważna wersja.

    Pytanie 17
    Czy i jak często eksperymentujesz z nowymi instrumentami, brzmieniami, wtyczkami, technikami, sprzętem?

    Dawno nie eksperymentowałem. Kiedy eksperymentowałem to właśnie puszczałem jakieś keyboardy przez gitarowe fuzzy itp. Dawno i nieprawda już 😀

    Pytanie 18
    Produkujesz (piszesz, nagrywasz, miksujesz) wyłącznie dla siebie (swojego zespołu lub znajomych) czy może zdarza Ci się pracować z klientami?

    Raz pisałem tekst dla innej kapeli, nawet nie wiem czy go wykorzystali do czegokolwiek.

    Pytanie 19
    Czy zdarza Ci się dokonywać drastycznych zmian w późnych fazach produkcji? (Np. zmiana struktury utworu czy jego tempa dopiero podczas miksu.)

    Raczej nie. Chociaż ostatni pisany kawałek ewoluuował przez 3 tygodnie non stop, i powiedziałbym, że nadal nie został zakończony, pomimo kilku już jego wersji nagranych.

    Pytanie 20
    Czy uważasz, że któryś z elementów bądź etapów produkcji wyraźnie u Ciebie „kuleje”? Jeśli tak, to który i jak zamierzasz to zmienić?

    Każdy etap produkcji u mnie kuleje, nie zamierzam tego zmieniać, ponieważ raczej nie mam na to czasu ani werwy. Cieszę się, że istnieją ludzie, którzy mają o tym pojęcie, zawsze sobie obiecuję, że muszę nagrać przyzwoicie conajmniej 3 płyty, z czego jedna zasadniczo unplugged.

  4. rufinmusic

    A jak mam polubić, jak nie ma “lubię to” 🙄

    • Komentować też nie można. To opcje zarezerwowane dla znajomych z facebooka.

    • Czasem FB mnie przerasta, choć najczęściej drażni, szczególnie ze swoimi labiryntowymi ustawieniami 🙂 Zawsze możecie wysłać prośbę o dołączenie do znajomych i wtedy komentować, lubić i udostępniać 🙂

    • rufinmusic

      Tak też uczyniłem 😯

  5. 1. Zaczynam od melodii w głowie, potem od pomysłu zagranego na instrumencie.

    2. Partie rytmiczne (bas, bębny, sekwencje) programuję, resztę staram się nagrywać.

    3. Rytm.

    4. Raczej staram się oddać klimat związany ze specyfiką gatunku w jakim w danym momencie się poruszam.

    5. Najczęściej używam Yamaha S90ES, NordWave, Trilian, Superior Drummer, Addictive Drums, RealStrat, RealGuitar.

    6. Najczęściej wszystko robię sam. Czasem współpracuję z innymi osobami (żywy wokal, żywa gitara, komponowanie, aranżowanie).

    7. Nie myślę o tym – jeśli tworzę dla siebie a tak jest najczęściej.

    8. 3 – 5 godz. na skomponowanie i zaaranżowanie. Miks ok 2 godz.

    9. Nagrywam od razu właściwy ślad, ewentualnie poprawiam lub usuwam.

    10. Zawsze używam metronomu.

    11. Właściwie nie robię przerw, ale miks wykonuję zawsze następnego dnia.

    12. Najczęściej czerpię inspiracje z muzyki wykonawców których cenię lub takich którzy mnie czymś nowym zainteresują.

    13. Tak, ponadto jeśli nie uda mi się zamknąć etapu kompozycji i aranżowania w ciągu jednego dnia to zarzucam pomysł.

    14. Najczęściej korzystam z kwantyzacji na śladach midi.

    15. Kilkanaście ścieżek.

    16. Robię jedną wersję miksu.

    17. Rzadko eksperymentuję, zwykle dobieram presety które mi odpowiadają.

    18. Dla siebie, dla innych zdarza się sporadycznie.

    19. Nie.

    20. Zdecydowanie jest to miks ze wszystkimi aspektami… dlatego tu jestem

    Pozdrawiam.
    http://www.youtube.com/user/SyndromN

  6. rufinmusic

    1.
    Muszę mieć w głowie melodię, potem do melodii gitara, lub pianino. Potem reszta, perkusja, bass i pozostałe instrumenty. Na końcu wszelkie dodatki, “smaczki”. Szeroko pojęty rock.
    2.
    Żywa tylko gitara i wokal, ewentualnie przeszkadzajki, reszta programowana.
    3.
    Melodia, brzmienie, ale przede wszystkim klimat.
    4.
    Tak, emocje, klimat, są bardzo ważne, ale trudno opisać jak to osiągnąć, wszystkiego po trochu: brzmienie, tempo, tonacyjność, itd.
    5.
    Gitara, bas, perkusja, pianino, smyczki, instrumenty dęte.
    6.
    Współpracuję. Nagrywają dla mnie np.gitarę akustyczną (niestety nie posiadam),lub wokal tam gdzie ja nie dam rady, albo potrzebuję np. kobiecy głos :mrgreen: Tyle na razie, co będzie w przyszłości…jeszcze zobaczymy 😈
    7.
    Nie, nie zastanawiam się. Ma się podobać mi 😉
    8.
    To zależy, czy praca idzie sprawnie, wiadomo, są dni lepsze i gorsze;), czy mam akurat czas, jak bardzo kawałek jest skomplikowany. Średnio 2-10 dni, ale czasem poprawiam po kilku, lub kilkunastu dniach odpoczynku.
    9.
    Jeśli nagrywam gitarę, to staram się zagrać zawsze jak najlepiej, ale często jest tak, że jak gram “na sucho”, bez nagrywania, brzmi idealnie, włączam nagrywanie, zaczynam grać i… du.a 🙄 Chyba każdy się z tym zetknął. Jak to się zwie? “Syndrom czerwonej lampki”? :mrgreen:
    10.
    Nigdy nie używam metronomu, zawsze perkusji 😈
    11.
    Robię…jak muszę siusiu, albo zgłodnieję. No i na sen…;)A poważnie, robię wtedy jak czuję, że mi coś źle idzie, jestem rozkojarzony i wiem, że nic dobrego z tego nie będzie, albo po prostu jestem zmęczony…
    12.
    Nie wiem, czasem spodoba mi się jakieś brzmienie, rytm i próbuje osiągnąć coś podobnego 💡
    13.
    Chyba tak. Czasem słyszę, że “co za dużo, to nie zdrowo” i zaczynam czyścić miks…
    14.
    Tak, podstawowa edycja, tj. czyszczenie, zwłaszcza wokalu między frazami, wyrównywanie, poziomy i panorama na poszczególnych obiektach. Strojenie wokalu – nigdy, wolę zostawić odrobinę źle zaśpiewany, niż oszukiwać 🙄
    15.
    Średnio w okolicach 14-20, czasem ➡ więcej.
    16.
    Jedną, rzadziej dwie (do radia inna 🙄 )
    17.
    Tak. Jak mam potrzebę użycia jakiegoś konkretnego instrumentu. Do każdego nowego miksu wypróbowuję różne wtyczki i wybieram tą, która mi najbardziej w danej chwili pasuje, choć mam kilka “ulubionych” 🙄
    18.
    Dla siebie i innych, ale z klientami nie pracowałem 😐
    19.
    Raczej nie, choć kilka razy mi się coś takiego zdarzyło.
    20.
    Coś kuleje, ale jeszcze nie doszedłem co :mrgreen: Czasami wszystko wydaje mi się OK, a czasami coś mi nie pasuje, niby wszystko powinno być dobrze, ale to nie brzmi tak jakbym chciał…

    12.

  7. 1. Nie ukrywam, że nie jestem osobą, która od zera wymyśla koło. Najczęściej przy tworzeniu ulegam inspiracjom czerpanym z innych utworów. Oczywiście nie jest to bezmyślne kopiowanie z innych, ale jeśli usłyszę jakiś element utworu, który wywiera na mnie ogromne wrażenie, to staram się ten element umieścić w swojej własnej “twórczości”. Dlatego rzecz, od której zaczynam zależy od tego co mnie zainspiruje. Czasem są to bębny, czasem jest to ciekawa linia basu, czasem cały aranż utworu (wtedy robię jakąś własną kompozycję, ale w bardzo podobnej aranżacji), czasem pojedyncze brzmienia czy akordy itd. Jeśli jednak zdarza się, że robię coś zupełnie sam, zaczynam od melodii w głowie, układam do tego główne akordy klawisza czy innego wiodącego instrumentu, a potem to obudowuję bębnami i basem, a potem uzupełniam resztę.
    2. Nie mam w tej chwili możliwości używania instrumentów (zresztą kiepski ze mnie muzyk), więc korzystam wyłącznie z instrumentów wirtualnych.
    3. Obecnie zajmuję się głównie muzyką produkcyjną (podkłady do reklam, produkcji radiowych i tv itd.) zatem skupiam się głównie na rytmie i brzmieniu. Produkuję tzw. podkłady, które są tłem pod “coś” i nie mogą mieć zbyt wyraźnej, zagłuszającej melodii czy skomplikowanej konstrukcji. Liczy się głównie rytm, tempo, ogólny klimat kawałka.
    4. Z racji tego co napisałem powyżej, staram się bardziej aby kawałek pasował do konkretnego klimatu czy stylu np. disco, latino, french house, christmas itd. Osiągam to aranżacją i czasem melodią.
    5. Charakterystycznych dla danego gatunku, a że głównie obracam się w gatunkach french house, nu disco są to bębny, bass, gitary rytmiczne, pianko (na ogół rhode), czasem jakieś synthy.
    6. Wszystko robię sam.
    7. Oczywiście. Myślę, że nikt nie robi muzyki sam dla siebie. Dla siebie to mogę pogwizdać przy goleniu 🙂 Myśląc o odbiorze danego utworu skupiam się głównie na nieskazitelnej produkcji (żeby utwór brzmiał tzw. profesjonalnie) oraz na tym, żeby ktoś miał z niego pożytek. Jeśli producent reklamy szuka podkładu w stylu latino to po usłyszeniu mojego utworu od razu powinien dojść do wniosku: to jest to! to jest ten kawałek.
    8. Tu nie ma żadnych reguł. Czasem można zrobić coś fajnego w 1 dzień, a czasem praca nad utworem zajmuje tygodnie, a nawet miesiące, bo szkoda z niego zrezygnować, a wciąż nie spełnia moich oczekiwań.
    9. Nie nagrywam.
    10. j/w
    11. To wynika z tego o czym pisałem w pkt. 8. Jeśli nie idzie, to przerwy są konieczne. Czasem też z racji tego, że jestem kompletnym samoukiem, sporo czasu zajmuje mi rozwikłanie w jaki sposób ktoś uzyskał dany efekt, który chcę zastosować u siebie. Robię wtedy przerwy i zastanawiam się, kombinuję. Sporo przerw robię także w postprodukcji, bo kiedy słuch jest zmęczony wtedy wszystko nam się podoba, a na drugi dzień okazuje się, że zrobiliśmy przysłowiową kupę. Słuch musi odpocząć, należy nabrać dystansu i wrócić do masteringu lub nawet do miksu.
    12. Zewsząd. Z każdego rodzaju muzyki, z każdego miejsca, z każdego dźwięku, który do mnie dociera. Głównie są to jednak utwory innych producentów zajmujących się produkcją podobnych rzeczy.
    13. Myślę, że tak, bo jednak trochę utworów już skończyłem 🙂 U mnie sprawa wygląda nieco inaczej, gdyż nie produkuję tradycyjnych piosenek, a podkłady, ilustracje. Taki podkład musi być maksymalnie prosty, ale nie prostacki. To jest balansowanie pomiędzy prostotą, a dbaniem o to, żeby w utworze “coś cię działo”. Uzyskanie stanu poprzez aranżację, która nada właściwy klimat i jest charakterystyczna dla danego gatunku czy rodzaju muzyki, a jednocześnie nie będzie zbyt bogata czy “gęsta”.
    14. Nie nagrywam śladów.
    15. Z wielu, średnio na pewno powyżej 10, a czasem i więcej, jeśli dany instrument uzyskuję poprzez współgranie kilku pluginów.
    16. Miliony 🙂 Zapisuję kopię miksu na każdym etapie, żeby w razie „wtopy” mieć możliwość powrotu do wcześniejszej dobrej wersji. Jeśli chodzi o gotowe wersje, to na ogół kilka (głównie o różnych żądanych długościach oraz uboższych i bogatszych aranżacyjnie np. tzw background mixy bez głównych solowych partii, które nie zawsze mogą klientowi pasować).
    17. Bardzo często, gdyż cały czas muszę poprawiać swój warsztat, szukać nowych rozwiązań, ciekawych brzmień itd.
    18. Głównie z klientami, choć na razie nie mogę się pochwalić jakimiś spektakularnymi sukcesami. Jednak dzięki systematycznemu rozwojowi mam podstawy zakładać, że niebawem to się zmieni, bo jestem tuż przed ukończeniem dużego projektu, który może całkowicie zmienić mój status z producena domowego na profesjonalnego 🙂
    19. Zdarza się. Kilka razy zdarzyło mi się całkowicie przearnżować w zasadzie gotowy utwór, bo dochodziłem do wniosku, że dany motyw lepiej wykorzystać w zupełnie inny sposób i wręcz w innym gatunku. Zmiana tempa, aranżacji, został np. tylko układ akordów 🙂
    20. Do tej pory mimo stworzenia naprawdę dużej ilości utworów, wciąż wiele leży w szufladzie ze względu na nienajlepszą produkcję. Dopiero niedawno osiągnąłem zadowalające umiejętności z zakresu masteringu i postprodukcji. To był element, który do tej pory najbardziej kulał.

  8. 1) Różnie. Czasami pogrywam sobie spontanicznie na klawiszach, kombinuję z akordami – o! Świetna kompozycja, przerzucam to na DAW. Innym razem po prostu odpalam sobie DAW, wrzucam stopę, kreuję jakiś sensowny bass, lekki sidechain na początek i płyniemy. Tak, bas + stopa zazwyczaj idzie pierwsze, aczkolwiek często w międzyczasie jakoś wpada do umysłu ciekawa melodia i od razu wrzucam to na MIDI. Gatunek – szeroko pojęty EDM (od electro, poprzez house na d’n’b i dubstepie skończywszy).

    2) Lubię prawdziwe brzmienia ale z racji gatunku w którym tworze pozostaje właściwie tylko jedna sensowna opcja – DAW 😉

    3) Melodia i aranżacja. Według mnie dobrze skomponowana wiodąca partia utworu to ważniejsza kwestia niż idealny mix.

    4) Raczej każdy muzyk powinien tak robić. Najłatwiej oczywiście smutek przedstawiać skalą molową a radość durową. Do tego odpowiednia progresja akordów, dobranie odpowiedniego brzmienia i efekt praktycznie zawsze mnie zadowala.

    5) Z konieczności oczywiście samplery i syntezatory. Mimo wszystko nie gardzę dobrze nagraną ścieżką prawdziwego instrumentu – teraz zamierzam nagrywać muzykę elektroniczną mieszaną z gitarową, więc… 🙂

    6) Patrz punkt wyżej 🙂 Czasami były “próby” współpracy, ale zazwyczaj robiłem wszystko sam. Wiem jednak, że to się zmieni gdyż od około tygodnia stałem się członkiem pewnego zespołu i wiem, że współpraca polegać będzie na zasadzie “Oni partie, ja mix”.

    7) Tworząc współczesną muzykę taneczną, w dodatku w Polsce trzeba mieć to na uwadze. Każdy kto choć trochę zna się na takiej muzyce zapewne wie, które konkretnie elementy przyciągają i wypełniają parkiet ludźmi.

    8) Zależnie od wolnego czasu, weny, ilości partii i elementów. Codziennie po godzince – to średnio 3 tygodnie.

    9) Często tak robię, mieszam, kombinuję i przestawiam aby zobaczyć, która z takich “próbnych” ścieżek najlepiej komponuje się z resztą.

    10) Istnieje takie coś jak kwantyzacja, chociaż i tak wolę robić to ręcznie więc metronom jakoś mnie omijał 😉 W ostatnim czasie jednak się to zmieniło – mimo wszystko oszczędza nerwów.

    11) Czasami na papierosa, czasami na herbatę, ciastko. Ucho musi odpoczywać bo praca wyjdzie na syzyfową.

    12) Cytując klasyka: “Sedes mi mówi”. A tak na poważnie to z życiowych sytuacji, emocji i od najlepszych światowych producentów.

    13) Gdy lewa powieka zamyka się co 30 sekundę. Jak pracować, to do upadłego.

    14) Staram się minimalizować przypadkowość, ale zostawiam trochę brudu – nadaje to smaku i naturalności, lubię to.

    15) Naprawdę różnie 😉 Czasami biorę się za minimale, więc będzie ich mniej, czasem progressive więc troszkę więcej a nawet kilka razy zdarzyło się bawić w muzykę filmową gdzie pecet nie wyrabiał.

    16) Zazwyczaj 2-3.

    17) Praktycznie zawsze! Nie znoszę nudy – tak samo jak cała muzyka elektroniczna 😉

    18) Ostatnio dostałem zamówienie na małe jingielki. Ale raczej dla siebie. No i dla parkietów pełnych ludzi.

    19) Nie. Wolę przemyśleć wszystko na danym etapie i poważnie zastanowić się, co naprawdę chcę osiągnąć oraz w jaki sposób tego dokonać.

    20) Dalej jest to mix. Ale nie przejmuję się. W branży ciągle powtarzane jest zdanie: “Spieprzysz pierwszy, dziesiąty, pięćdziesiąty ale za setnym już będziesz wiedział, co i jak”. Po prostu robić dalej i wyciągać wnioski z poprzednich doświadczeń 😉

  9. 1. Czasami to się zacznie od wykręcenia jakiegoś ciekawego brzmienia syntezatora, czasami od znalezienia jakiejś ciekawej, wpadającej w ucho melodii. Tworzę Muzykę House i Hiphop.
    2. Częściej jednak sięgam za narzędzia w DAW, ponieważ mam większe pole do manewru niż jakbym miał robić posługując się instrumentami które mam pod ręką.
    3. Nigdy nie zwracałem mocniej uwagi na wymienione elementy. Po prostu staram się aby wszystko brzmiało jak najlepiej i nie było zbędnego bałaganu w miksie. Skupiam także dużą uwagę na to aby rytm nie “przeszkadzał” melodii prowadzącej.
    4. Staram się do tego celu po prostu odpowiednio komponować melodię np, jeśli jestem smutny, to staram się zrobić bardziej smutną melodię, a jeśli wesoły to robię skoczną wesołą itd.
    5. Pianina, syntezatory, gitary, perkusja.
    6. Czasami proszę kolegów z domu kultury żeby mi dograli ślady jakiś gitar, wokale itp.
    7. Jeżeli chciałbym żeby ludzie np. dobrze się bawili przy mojej muzyce to staram się żeby utwór był skoczny, wesoły i na odwrót.
    8. Czasami uda mi sie coś zrobić w dwa, trzy wieczory, a czasami miesiąc pracy to za mało.
    Najwięcej zajmuje aranżacja utworu oraz wykręcenie brzmień instrumentów. Miks – średnio po dwa, 3 wieczory. Jednak zawsze zostawiam sobie koło tygodnia przed opublikowaniem utworu na znalezienie jakiś pomyłek, błędów lub żeby dodać jakieś ścieżki.
    9. Zawsze robię próbne ścieżki. Potem po prostu je obrabiam i dodaje kolejne.
    10. Nie, czasami sobie tupie do rytmu :mrgreen:
    11. Tak. Czasami to robię sobie po prostu przerwę na pracę pomiędzy przerwami na odpoczynek 😉
    12. Z życia codziennego, z ćwiczeń, pracy, szkoły. Odkąd zacząłem chodzić na siłownię mam więcej pomysłów na nowe utwory. Czasami nie nadążam ich zapisywać.
    13. Kiedy uznam że dana część już jest według mnie idealna, przechodzę do następnej.
    14. Kiedy są to ślady MIDI to poddaje je drobnej kwantyzacji, jeśli ślady audio to najczęściej EQ i kompresja.
    15. około 10-15, z grupami max 20.
    16. Kilka, jednak nie różnią się zbytnio od siebie. Jednak najczęściej się okazuje że pierwsza wersja jest najlepsza.
    17. Prawie ciągle kombinuje z nowymi technikami i instrumentami.
    18. Zacznijmy od tego że nie mam jeszcze żadnych klientów 🙁 Ale najczęściej jednak dla siebie wykonuję wszystko, dla swojego zespołu tylko miksuje.
    19. Struktury utworu staram się nie dotykać w późniejszych fazach, najczęściej zmieniam tempo lub zmieniam poszczególne ścieżki instrumentów.
    20. Najczęściej mastering (uroki bycia “bedroom producer” 😀 )
    Jak to poprawić? hmm, może pójdę gdzieś do profesjonalnego studia i zobaczę jak osoby które bardziej się na tym znają masterują utwory.

  10. 1. Zwykle od wymyślenia/zanucenia głównej melodii i jej nagrania, potem dokładam resztę. Póki co mam 3 swoje instrumentalne utwory (czwarty w toku), ale zamierzam nagrywać też typowe “piosenki” 😉

    2. Programuję perkusję, resztę gram na instrumentach (czasem jeszcze trudniejsze fragmenty klawiszowe programuję).

    3. Harmonia i brzmienia.

    4. Nie.

    5. Gitara akustyczna, elektryczna, bas, klawiatura sterująca i brzmienia software’owe.

    6. Robię wszystko sam, choć miks i mastering wolałbym powierzyć komuś, kto się na tym zna i by mi to dobrze zrobił…

    7. Tak, myślę, choć w sumie uważam, że nie powinno się o tym myśleć.

    8. Pracując codziennie ok. tydzień.

    9. Zdarza się, że nagrywam ślady próbne.

    10. Póki co – zawsze, choć mam w głowie utwór na sam fortepian, gdzie metronomu nie użyję.

    11. Oczywiście robię przerwy, wiadomo że po wielu godzinach takiej pracy słuch się męczy. Lepiej zrobić przerwę kilka godzin i wtedy posłuchać, a usłyszy się dużo więcej.

    12. Z muzyki moich idoli.

    13. Przeważnie tak.

    14. Zdarzyło mi się stroić wokal, z innych rzeczy raczej nic, nie licząc oczywiście np. zmiany brzmienia/efektów na danej ścieżce.

    15. Około 10.

    16. Miks jeden, za to kilka wersji masteringu. Odsłuchuję je potem na drugi dzień na świeżo i wybieram jeden.

    17. Staram się eksperymentować, szukam nowych brzmień.

    18. Tylko dla własnych potrzeb.

    19. Raczej rzadko, choć zdarzyło się raz czy dwa.

    20. Chyba ogólnie całościowo… Robię wszystko jak umiem, a będę się starał, żeby było jak najlepiej 🙂

  11. 1. Gdy zaświta mi w głowię jakiś bardzo ogólny zarys (charakter) utworu to pierwsze co robię to zaczynam od perkusji. Z paczki sampli wybieram stopę, która najlepiej odzwierciedla moją wizję, następnie wyszukuję coś co posłuży mi za werbel – zazwyczaj jest to Clap, bo pasuje do klimatu gatunku. Kolejnym krokiem jest dodanie elementów zwanych ‘przeszkadzajkami’, a później dla ożywienia dodaję hi-haty. Tworzę w gatunku Deep House, Progressive House.
    2. Jedynym instrumentem jaki posiadam to klawiatura sterująca. Na niej tworzę melodię, którą później jeszcze ‘układam’ w DAW.
    3. Elementem, który ma dla mnie największe znaczenie jest melodia, bo to ona zostanie najbardziej zapamiętana. Często jednak bywa, że proces tworzenia tak mnie pochłonie, że zapominam o tym i skupiam się jedynie na bębnach i efekt tego jest taki, że dodaję kolejne poprawki i zaczyna się robić bałagan. Dlatego uważam, że zanim przystąpi się do kształtowania swojej wizji utworu, powinno się najpierw rozpisać poszczególne fragmenty, dać im chociaż początkowy charakter. Mam na myśli takie tworzenie ‘na żywo’.
    4. Często tak u mnie bywa, że zabierając się za utwór, tworzę go nastrojem i emocjami. Wiemy też, że ulegają one zmianie, przez co projektów ciagle przybywa. Jestem jednak zdania, że muzyka powinna odzwierciedlać emocje i uczucia autora, bo to ona później w słuchaczu wyzwala emocje, to muzyka tworzy nastrój.
    5. Klawiatura sterująca i ukochany mikrofon. Jeśli chodzi o instrumenty wirtualne to są nimi Sylenth1, TruePiano oraz FM8.
    6. Tworzę utwory samodzielnie, jedynie czasem konsultuję się z bratem.
    7. O tak, robię tak zawsze, często to już przechodzi granicę i mam wrażenie, że muzykę tworzę pod wymagania innych, a to nie powinno tak wyglądać.
    8. Często parę tygodni, bo zazwyczaj nie kończę kawałka, gdyż zaczynam kolejny 🙂
    9. Kiedyś, gdy zaświtał mi w głowię pomysł na melodię wokalu, to jęczałem sobie w tej melodii do mikrofonu, aby zachować ją i pod nią napisać tekst. Teraz już tak nie robię.
    10. Bardzo rzadko używam metronomu do pracy, chyba, że perkusyjne ‘przeszkadzajki’ chcę nagrać w sposób odręczny.
    11. To jest tak, że przez jakiś czas (30 minut do 2 godzin) pracuję nad utworem, a później zabieram się za co innego. Pod koniec dnia znowu odpalam DAW i dodaję nowe pomysły.
    12. Inspirację czerpię z otaczającego mnie świata, szkoda tylko, że nie mam warunków na tworzenie muzyki poza domem, na przykład w parku lub kawiarni.
    13. Taki moment następuje wtedy gdy czuję i wiem, że już więcej dodać niczego do danej partii nie chcę. Nie potrafię określić kiedy taka pora jest.
    14. Wiele nad nagranym wokalem nie robię w etapie edycji. Jedynie usuwam zbędne dźwięki pomiędzy fragmentami oraz przesuwam w czasie, gdy słyszę że wokal gra mi nie równo.
    15. Trudno mi powiedzieć z ilu się ścieżek moje utwory składają, bo zazwyczaj tego nie liczę. Głównie jest to bass, melodia (warstwy z wykorzystaniem rożnych presetów, instrumentów), perkusja, efekty i wokal. Czasem dodam jeszcze jakiś pad. Często, aby urozmaicić melodię dodaję do tła szybsze elementy, nie mające jakiejś skomplikowanej melodii, po to aby nie skupiały na sobie uwagi słuchacza.
    16. Zawszę robię tylko jedną ‘oficjalną’ wersję.
    17. Nie sprawdzam możliwości wtyczek. Staram się jak najmniejszą liczbą procesów osiągnąć pożądany efekt.
    18. Tworzę wyłącznie dla siebie i ludzi.
    19. Tak, często po jakimś czasie układania utworu, nagle uznam, że jakiś fragment nie pasuje lub potrzebuje zmian. Wtedy go modyfikuję, lecz staram się zasięgnąć opinii brata 🙂
    20. Tworzenie perkusji uważam, że dobrze mi idzie, ale gdy nadchodzi czas na ożywienie jej to ułożenie hi-hatów zawsze jest dla mnie problemem, ponieważ nie potrafię uzyskać takiego efektu jaki występuję w innych utworach (chodzi mi o dynamiczne, pełne energii hi-haty). Często też mam problemy z melodią, bo tworzę ją ‘na żywo’, co wygląda jakbym jej szukał na klawiaturze. Myślę, że powinienem zastanowić się nad nią i próbować ją odtworzyć później za pomocą instrumentu, tylko szkoda, że nie potrafię jeszcze zapisywać melodii nutami i określać wysokość danej nuty. Efekty u mnie też kuleją. Teraz skupiam się bardziej na wokalu i dbam, aby pozostałe elementy nie były skomplikowane, bo to wokal jest głównym elementem.

    Przepraszam za błędy, jeśli jakieś wystąpiły 🙂

  12. Tytułem wstępu informuję iż jestem amatorem i hobbystą.

    Pytanie 1
    Zazwyczaj dzieje się to na trzy sposoby. Albo bawię się gitarą i kombinuję aż coś wykombinuję,
    albo bawię się basem i szukam po gryfie, albo przeszukuję sample i presety perkusyjne i do tego bas lub gitara.
    Muzyka jaką tworzę to rock dość szeroko i dość mocno aż po metal.

    Pytanie 2
    Zdecydowanie prawdziwe instrumenty, głównie bas i gitary goszczą w moich kawałkach. Perkusja z powodów gdyż, ponieważ gra
    na niej jest mi obca tworzy się z programu EZ Drummer (najczęściej).

    Pytanie 3
    Melodia, harmonia i brzmienie – w tej kolejności.

    Pytanie 4
    Nie

    Pytanie 5
    Gitara elektryczna kopia Gibsona SG
    Gitara basowa Warwick Corvette $$
    Gitara basowa Squier Jazz
    Perkusja VST EZ Drummer

    Pytanie 6
    Niestety robię wszystko sam.

    Pytanie 7
    Nie myślę o tym kto będzie słuchał moich kawałków i jak będą odebrane.
    Nikt nie ma wpływu na to co produkuję. Jeśli cho dzi o to jak produkuję swoje kawałki
    To na to ma wpływ wszysko co może sprawić że będą lepsze.

    Pytanie 8
    Najkrócej udało mi się to w jedno popołudnie-wieczór, najdłużej – jeszcze nie skończyłem wielu,
    które zacząłem dawno temu. Poważnie – jeśli nie kończę w tydzień to zamykam temat na “kiedyś indziej”.

    Pytanie 9
    Wiecznie nagrywam ślady próbne, zapętlam i kombinuję do nich i tak w kółko. Często te ślady próbne
    stają sie właściwymi.

    Pytanie 10
    Często tak, albo programuję ścieżkę perkusji i ją traktuję jak metronom.

    Pytanie 11
    Jak siadam do pracy to udaję mi się popracować nie więcej ni ż 2-3 godziny na raz.

    Pytanie 12
    Z wszystkiego co słucham.

    Pytanie 13
    Nie zawsze. Czasem jak dobrze idzie to nagrywam, miksuję i skończone.
    Czasem nie.

    Pytanie 14
    Robie różnego rodzaju edycję. Łatwiej mi powiedzieć czego nie robię.
    Nie wyrównuję partii gitar i basu oraz nie stroję wokali.

    Pytanie 15
    Max 10 ściezek
    Bas – 2
    gitary do 4
    wokale 2-3
    Perkusja z VST – 1

    Pytanie 16
    Nie porównuję miksów. Ropbię jeden i jak coś mi nie pasuje przerabiam go i raczej
    nie zachowuję nasjczęsciej poprzedniej wersji.

    Pytanie 17
    Raczej używam stale tych samych instrumentów i korzystam z grupy ulubionych brzmień.
    Na eksperymenty ze sprzętem niestety nie stać mnie.

    Pytanie 18
    Produkuję tylko dla siebie i swojego zespołu.

    Pytanie 19
    Często zmieniam strukturę.

    Pytanie 20
    Najsłabiej radzę sobie z miksowaniem wokali.
    Niestety miksuje najczęście swoje wokale i chyba tu tkwi problem.
    Jak to zmienić ? Zmienić wokalistę.

  13. Trociniak

    1. Najczęściej zaczynam od wygibasów z nietypowym metrum na perkusji, ewentualnie od gitary, choć zdarzało mi się również zacząć niektóre motywy od basu. Tworzę w gatunku… czegoś na pograniczu rocka i metalu, trochę progresywnie, ale raczej krótkie utwory (do 4 minut).
    2.Programowałem tylko perkusję, ale tylko wtedy, gdy nie chcę mi się samemu jej nagrać.
    3. Generalnie skupiam się na rozbudowaniu utworów i unikaniu jakichkolwiek powtórzeń (pewnie dlatego robię cztery rocznie 😉 ).
    4. Zawsze skupiam się na przelewaniu swoich emocji w kompozycje, dlatego, tylko, gdy nie mam aktualnie dziewczyny wychodzi ogień, a nie jakieś słitaśne smuty 😀 .
    5. Nie będę wymieniał już marek, ale perkusja elektroniczna plus żywa blacharka, wszelkiego gatunku gitary oraz klawiaturka sterująca.
    6. Robię wszystko sam, dlatego wszystko brzmi, jak brzmi 😉 .
    7. Zawsze staram się tworzyć biorąc pod uwagę innych, dlatego staram się przewidywać pomysły, które będą później razić w uszy, zwłaszcza jeśli chodzi o wokale.
    8. Tworzę bardzo długo, nagrywam całość w kilka dni, miksuję dzień, góra dwa, bo staram się wszystko wyćwiczyć i nagrać na perfekt 😉 .
    9. Rejestruje raczej właściwe podejścia od razu.
    10. Zawsze nagrywam z metronomem.
    11. Gdy jestem podjarany jakimś pomysłem, to potrafię siedzieć nawet 6-7h i przerywam dopiero, gdy odsłuchiwanie nagrań zagłusza burczenie mojego brzucha. Raczej rzadko mam czas usiąść na godzinę, dwie więc jak już chcę coś stworzyć, to szukam całego wolnego dnia.
    12. Najczęściej inspiruje się płytami, które aktualnie słucham.
    13. Najważniejsze jest ustalenie granic. Nagrywam góra dwie gitary więc wiem, że więcej w danej partii być nie może… I tak dalej. Gorzej z podejściami, słuchając ich w kółko, już samemu się nie wie, czy jest dobrze, czy źle.
    14. Tylko czyszczenie i strojenie wokali.
    15. Około siedmiu, czasem mniej, ale raczej rzadko więcej.
    16. Bardzo dużo, czasem nawet dziesiątki 😐
    17. Rzadko eksperymentuje, staram się jak najszybciej znaleźć swoje brzmienie w danym instrumencie.
    18. Tworzę wyłącznie do szuflady 🙂 .
    19. Nigdy nie zmieniam struktury nagranych utworów.
    20. O ile jeszcze jakoś tam daje się słuchać moich wypocin, to wokale u mnie zawsze leżą. Nie potrafię ich podpiąć do muzyki i zawsze muzyka sobie, a wokal sobie leci tylko zsynchronizowane ze sobą.

  14. 1. Od znalezienia/stworzenia fajnego synthu lub sampla. (hip hop)
    2. Nie umiem na niczym grać więc tylko DAW
    3. Chyba melodia, ale drepcze jej po piętach brzmienie całości i bębnów ze zmiksowanym ze stopą basem.
    4. Emocje przede wszystkim, choć nie muszą to być moję własne. Ważne aby były mocno odczuwalne. Melodia jest dla mnie głównym nisicielem emocji.
    5. Sampel jest moim instrumentem, ale dogrywam często różne pady, leady, dzwonki, oczywiście bas i zamierzam korzystać z żywych gitar.
    6. Tworzę zazwyczaj sam, ale konsultuję na różnych etepach wyniki z paroma zaufanymi ludźmi.
    I tak jak wyżej – z żywym gitarzystą 🙂
    7. Jasne, a kroki jakie podejmuję to ciągła walka z monotonią, jak najlepsze miksowanie i dbałość oogólną dynamikę kawałka, żeby nie nudził.
    8. Szkic typu Melodia na syntezatorze lub z sampli, dograny bas i jakieś synthy parę godzin. Miks z wokalami z 3-4 dni po parę godzin dziennie.
    9. Zdarza się, ale w moim przypadku tylko przy wokalach.
    10. Nigdy, gdyż pracując na samplach, bębny układam w sekwencerze i one potem wybijają rytm podczas dogrywania jakiś drobnych partyjek.
    11. Chyba za często (facebook, mail itp.) ale tłumaczę to sobie koniecznością odświeżenie słuchu 😀 Często też przełączam się na pracę z kompletnie innym utworem, gdy czuję, że straciłem juz logiczną ocenę tego co słyszę.
    12. Inspirują mnie przede wszystkim inne utwory lub stworzony syntezator/znaleziony sampel
    13. Gdy coś spełnia moje oczekiwania i nie denerwuje mnie przez parę dni ciągłego odsłuchu na różnym sprzęcie, to uważam, że zakończone.
    Gorzej, gdy liczy się opinia innych osób, wtedy dopiero przy aprobacie wszystkich zaangażowanych uważam, że można zakończyć.
    14. Edytuję niemalże wszystko, ale najwięcej pracy z wokalami. Czyścić nie czyszczę, bo szkoda ścieżek, ale wyrównywania i compowanie jak najbardziej, strojenie przy rapowaniu się nie przydaje, ale w jakiejś śpiewanej partii bym sobie pozwolił jakby dodało uroku lub było niezbędne. Kontroluję też głośnośc wdechów i syczeń za pomocą automatyki głośności. Na pewno coś jeszcze się zdarza.
    15. Przeważnie z kilkunastu.
    16. W każdym momencie mam jedną wersję. Zazwyczaj miksy, które niepodobają mi się usuwam i nie płaczę nad nimi – no mercy!
    17. Czy i jak często eksperymentujesz z nowymi instrumentami, brzmieniami, wtyczkami, technikami, sprzętem?
    Coś tam eksperymentuję, ale niezbyt mocno. A jak mi się po czasie nie podoba, to wolę wrócić do sprawdzonych rozwiązań i te zmodyfikować w jakimś tam stopniu.
    18. “Produkuję” bity i miksuję w 90% dla zespołu i innych gdyż to właśnie zawsze chciałem robić. Ale po wszystkim słucham sobie samej muzyki i to jest wyłącznie dla mnie 🙂
    19. Potrafię zmienić całkowicie bębny lub brzmienie basu i nie uważam tego za drastyczną zmianę. Tempo w miksie zmieniałem parę razy, ale tylko jako efekt aranżacyjny. W zasadzie, to drastycznie zmienia się tylko brzmienie całości, w moim odczuciu, tylko na lepsze.
    20. Taa, wszystko kuleje, ale cały czas prowadzę rehabilitację!

  15. Mr. White

    1. Tworzę Hip-Hop i różne fuzje Hip-Hopu z innymi gatunkami muzycznymi.
    Zaczynam od odpalenia MPC i przeszukania mojej biblioteki brzmień w poszukiwaniu stopy i werbla (przeważnie są to dwie stopy i dwa werble). Potem zabieram się za wklepanie werbla (przeważnie 8 taktów) i do niego dobrywam stopę. Potem szukam pozostałych brzmień perkusyjnych i dogrywam je żeby urozmaicić moją pętlę.
    Następnym krokiem jest odpalenie Harmony Navigatora i znalezienie odpowiednich akordów i stworzenie progresji akordów.
    Potem Odpalam Pro Toolsa i zgrywam bębny z MPC. Po zgraniu odtwarzam zapętlone bębny, odpalam Yamahę DX7 i improwizuję wstukując akordy (nie mogę nazwać tego graniem bo nie potrafię grać na żadnym instrumencie). Jak już jestem zadowolony z brzmienia przechodzę do wymyślenia melodii.

    2. Wykorzystuję wyłącznie instrumenty wirtualne, ale staram się je wstukać na DX7, a nie myszką w edytorze midi.

    3. Najważniejszy jest dla mnie rytm, harmonia i melodia.

    4. Nie myślę o tym, po prostu daję się ponieść poszukując akordów, które razem zabrzmią fajnie. Emocje powstają podczas tworzenia progresji akordów i podążam już za nimi do końca procesu twórczego.

    5. Używam różnych instrumentów wirtualnych (najczęściej są to instrumenty z Pro Toolsa, Xpand jest moim ulubionym).

    6. Wszystkim przeważnie zajmuję się sam. Czasami żona podpowie mi jakiego brzmienia użyć, bądź co zmienić bo dałem się ponieść i stworzyłem coś czego nie da się słuchać;)

    7. Oczywiście zastanawiam się nad tym. Staram się wstukać takie nutki i tak zaaranżować utwór żeby nie zanudzić słuchaczy po pierwszych szesnastu taktach.

    8. Kiedyś jak używałem tylko sampli proces produkcji zajmował mi chyba od godziny do trzech godzin (w zależności od tego jak szybko natrafiłem na interesujący mnie sampel).
    Teraz kiedy staram się tworzyć własne progresje i melodię zajmuje mi to nawet tydzień czasu, bo nie wyrabiam się ze wszystkim jednego wieczoru. Jak mam dużo spraw na głowie mogę produkować jeden utwór nawet przez parę miesięcy (niestety właśnie teraz tak mam).
    Zmiksowanie utworu zajmuje mi do 3 wieczorów, jeżeli mam czas siedzieć trzy wieczory pod rząd.

    9. Przeważnie od razu nagrywam podejścia właściwe.

    10. Używam metronomu tylko do zagrania bębnów na MPC. Potem dogrywam wszystko bazując na bębnach.

    11. W procesie produkcji jak się wciągnę to zapominam o przerwach. Notamiast przy miksowaniu staram się pamiętać żeby co godzinę dać odpocząć uszom, niestety często o nich zapominam i robię przerwę tylko wtedy kiedy idę po jedzenie do kuchni, bądź idę tam gdzie król piechotą chodzi.

    12. Ispirację czerpię słuchając przeróżnej muzyki, jestem otwarty na każdy gatunek muzyczny.

    13. Najczęściej wiem kiedy zakończyć dany etap. Po prostu słyszę to, że na danym etapie osiągnąłem to co zamierzałem i mogę ruszyć dalej.

    14. Jeżeli coś w danym śladzie mi nie pasuje to nagrywam go na nowo, a jak nie mam już takiej możliwośći to zabieram się za edycję.

    15. Myślę że jest to około 25 ścieżek.

    16. Robię jeden miks, oczywiście zdarza się, że nie podoba mi się on i wtedy robię drugi od początku.

    17. Używam w każdej produkcji nowych brzmień, zawsze zaczynam od zera. Jak poznam jakąś nową technikę to też chętnie z niej korzystam.

    18. Produkuję, nagrywam i miksuję dla siebie, dla znajomych i dla całkowicie obcych ludzi z całego świata.

    19. Raczej staram się, aby nie dokonować takich drastycznych zmian, ale jeżeli jest ona potrzebna to nie zawacham się jej zrobić.

    20. Każdy element i etap w jakiś sposób u mnie kuleje. Żeby to zmienić oglądam sporo tutoriali, analizuję muzykę stworzoną przez ludzi których, twórczość mi się podoba, czytam artykuły na takich pomocnych stronach jak Zakamarki Audio.

    Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

  16. Pytanie 1 (kliknij, aby rozwinąć)
    Od czego (jakiego instrumentu/partii/procesu) najczęściej zaczynasz tworzenie nowego utworu? (Np. od bębnów, od wokalu, od tekstu, od spisania pomysłu na kartce, zanucenia melodii, ciekawego brzmienia syntezatora, etc. Chodzi o moment, w którym stwierdzasz: „Robię z tego numer”). Napisz również, jakiego rodzaju muzykę tworzysz.

    – Praktycznie zawsze zaczynam od tekstu, potem tworze podkład pod tekst, choć czasami jak mi się uda stworzyć coś “ciekawego” w DAW-ie to tworze coś do podkładu. Samo tworzenie “muzy” zazwyczaj zaczynam od bebnów, potem po kolei dodaje róźne melodie żeby pasowało klimatycznie do tekstu. Tworze Rap.

    Pytanie 2
    Częściej chwytasz za prawdziwy instrument czy programujesz partie wewnątrz DAW?

    – Tylko i wyłącznie DAW.

    Pytanie 3
    Na którym elemencie skupiasz się najbardziej (rytm, melodia, harmonia, brzmienie, słowa, przekaz, kompozycja…)?

    – Najbardziej na przekazie i słowach, potem raczej rytm i harmonia, samo brzmienie wystarczy żeby w miarę “pasowało” do tekstu, jestem dość początkujący i tworzenie mega barwnych podkładów średnio mi wychodzi 😛

    Pytanie 4
    Czy myślisz o tym, żeby pisany przez Ciebie kawałek odzwierciedlał odczuwane przez Ciebie emocje? Dlaczego? Jakimi sposobami to osiągasz? (Jeśli ktoś tego nie robi, to może spokojnie napisać ‘Nie’ 🙂 )

    – Jeśli pisze to tylko pod wpływem emocji, nigdy na “chłodno”. W swoich utworach próbuje przekazać swoje odczcucia, emocje, swoje postrzegania rzeczywistości. Dlaczego? Bo to jest w tym wszystkich dla mnie najważniejsze, przekazać jakąś wartość, nie lubie zwykłego “pierdu pierdu” 😛 Jak to osiągam? samo przychodzi 😉 zależy od mojego nastroju, a on jest uwarunkowany już wieloma rzeczami 😛

    Pytanie 5
    Jakich instrumentów (żywych bądź wirtualnych) najczęściej używasz?

    – Mhmm chyba nie mam takich, zależy tylko i wyłącznie od tego co chce stworzyć i jaki brzmienia jakich istrumentów będą pasować 😉 ale zawsze na chama próbuje wcisnąć skrzypce i pianino 😛

    Pytanie 6
    Współpracujesz z innymi ludźmi podczas któregokolwiek z etapów produkcji (jeśli tak, to powiedz w skrócie, na czym ta współpraca polega). A może robisz wszystko sam?

    – Zazwyczaj wszystko tworze sam, czasmi pokazuje znajomym swoją prace, często mają dość ciekawe uwagi jak mogę upiększyć to co tworze lub co ich “wkurza”

    Pytanie 7
    Czy podczas produkowania utworu myślisz o tym, jak będzie on odebrany przez innych? Czy podejmujesz w związku z tym jakiejś konkretne kroki lub zabiegi?

    – Nie, raczej tworze wszystko pod siebie, to ma mi się podobać 😉 a komu nie pasi niech spada 😛

    Pytanie 8
    Jak długo (średnio) zajmuje Ci napisanie, nagranie i zmiksowanie kawałka?

    – Różnie, kilka godzin to kilku dni 😛 co do pisania, zazwyczaj jak zaczne to odrazu kończe, nie lubie odkładać na potem. Nagrywanie to aż do skutku, aż uznam że wszystko “gra”. Miks zajmuje mi najwięcej czasu, jestem dość zielony w tym i troche musze się zawsze bawić żeby było w miarę cacy 😉

    Pytanie 9
    Nagrywasz kiedykolwiek ślady próbne („scratch” tracki) i słuchając ich myślisz, co dalej czy od razu rejestrujesz podejścia właściwe?

    – Nie, nie bawie się w takie rzeczy 😉 nagrywam swoje, a potem jeśli mi się coś nie podoba, to próbuje do skutku, lub gdy jest naprawdę źle, że całkowicie nie pasuje to zmienia na bieżąco

    Pytanie 10
    Czy zawsze używasz do nagrań metronomu?

    – kiedyś nie, teraz zaczynam na to zwracać uwagę

    Pytanie 11
    Jak często i czy w ogóle robisz przerwy podczas pracy?

    – Zależy jak leży 😛 czasami tak, czasami nie, jednak nawet gdy już mam całość gotową, to musi ona swoje odleżeć, potem po kilku dniach odsłuchuje czy wszystko jest tak jak być powinno.

    Pytanie 12
    Skąd najczęściej czerpiesz inspiracje?

    – Życie, życie i jeszcze raz życie 😉

    Pytanie 13
    Czy potrafisz rozpoznać moment, w którym należałoby zakończyć dany etap? (Np. przestać pisać nowe partie, skończyć nagrywanie kolejnych podejść, zamknąć miks, etc.)

    -Wciąż się tego ucze, ale jest już coraz lepiej 😉

    Pytanie 14
    Czy poddajesz nagrane ślady edycji i jakiego rodzaju są to procesy (czyszczenie, wyrównywanie, strojenie wokali, etc.)?

    – staram się nie, ale warunki są jakie są i czasami trzeba :/

    Pytanie 15
    Z ilu ścieżek (orientacyjnie) składają się Twoje utwory?

    – różnie, ale raczej tak gdzieś 4-10

    Pytanie 16
    Ile robisz wersji miksów?

    1 ? haha 😛 sztrasznie syzyfowa praca 😛 więc raczej próbuje zrobić raz żeby było cacy i starczy 😛

    Pytanie 17
    Czy i jak często eksperymentujesz z nowymi instrumentami, brzmieniami, wtyczkami, technikami, sprzętem?

    – Cały czas się bawie dźwiękami, zawsze może trafić się coś co mi się spodoba i potem to wykorzystam 😉

    Pytanie 18
    Produkujesz (piszesz, nagrywasz, miksujesz) wyłącznie dla siebie (swojego zespołu lub znajomych) czy może zdarza Ci się pracować z klientami?

    – Tylko dla siebie,

    Pytanie 19
    Czy zdarza Ci się dokonywać drastycznych zmian w późnych fazach produkcji? (Np. zmiana struktury utworu czy jego tempa dopiero podczas miksu.)

    – Staram się trzymać planu, ale nie zawsze wychodzi 😛 więc czasami się zdarza

    Pytanie 20
    Czy uważasz, że któryś z elementów bądź etapów produkcji wyraźnie u Ciebie „kuleje”? Jeśli tak, to który i jak zamierzasz to zmienić?

    – Miks i jeszcze raz miks, co zamierzam z tym zrobić? bawie się miksem, zbieram doświadczenie 😛 no i oczywiście odwiedzam taką strona jak Zakamarkiaudio i się ucze od innych 😛

  17. 1. Zaczynam od wymyślenia klimatu kawałka, potem układam szkic perkusji.
    Muzyka jaką tworzę to post hardcore/metalcore i wstępnie wymyślasz partię na gitarze, która poprowadzi utwór. Gram “z ręki” gdyż szybciej się nauczę, a np.Guitar Pro mnie irytuje.

    2. Chwytam gitarę elektryczną i bas

    3. W kolejności: kompozycja, rytm, melodia, harmonia, słowa, przekaz

    4. Czasem tak. Czasem jak mam gorszy humor, to staram się zrobić szybki, dynamiczny kawałek z odrobiną agresji. Głównie osiągam to poprzez tempo i rytmikę utworu-w muzyce którą tworzę bardziej stawia się na rytm.

    5. Gitara elektryczna, bas, symulator perkusyjny (np. EZdrummer)

    6. Współpracuję z bardziej doświadczonymi ludźmi, którzy powiedzą mi czy kompozycja trzyma się kupy, czy dobrze zagrałem i co ewentualnie mogę zmienić, by utwór był atrakcyjniejszy

    7. Tak. Zabiegi jakie stosuje to pominięcie jak największej ilości ewentualnych błędów wykonawczych i kompozycyjnych.

    8. Różnie. Czasem 2 dni, czasem tydzień i więcej-zależy to od złożoności utworu. Czasem jest tak, że np. partia wokalna wyjdzie mi od razu, a czasem muszę muszę ją długo ćwiczyć i dobrze zaplanować.

    9. Nagrywam ślady próbne na etapie preprodukcji.

    10. Tak, chyba, że jest w całym utworze partia perkusyjna, więc ona jest moim metronomem.

    11. Średnio co godzinę, półtorej na góra pół godziny, chyba, że mam dosyć, to kończę.

    12. Z innych utworów-nie jest to kopiowanie, ale potrafi utwór wywołać zachętę, że próbuję stworzyć coś swojego w podobnym klimacie. Również z filmów-jakiś fragment utwory, czy całokształt by napisać o tym utwór

    13. Tak

    14. Tak. Najczęściej oczyszczanie i ewentualnie wyrównywanie

    15. 15-18 (9 perkusja, 2 gitary, 1 bas, reszta wokale-zależy od złożoności)

    16. Różnie. Jeśli spodoba mi się pierwsza wersja, to zostaje, jak mam wątpliwości, to próbuję podejść inaczej.

    17. Jak poznam jedną metodę i ją opanuję, to ogarniam kolejną-lubię mieć porządek w głowie jak i sesji, więc staram się robić wszystko po kolei

    18. Pracuję dla siebie realizując swoje pomysły, dla zespołu oraz z klientami

    19. Podczas miksu czasem coś nie siedzi jak należy i jeśli to wina kompozycji, to ją zmieniam-nie jestem kompozytorem z górnej półki.

    20. Kompozycja i mastering. Staram się to poprawić z każdym nowym utworem próbując podejść do sprawy inaczej niż wcześniej.

  18. 1 zaczynam od nienaturalnie wykręconego syntha lub od przesterowanej stopy z tr-909 – brzmienie musi być jedyne w swoim rodzaju. Tworzę industrial hardcore, speedcore, rythmmic noise.

    2 wszystko w dawe – nie mam hardware’u.

    3 głównie na brzmieniu i melodii, kompozycja to element (ważny) na który nie zwracam zbytnio uwagi a i tak wychodzi dobrze.

    4 staram się przekazać maksimum mocy i energii. Zawsze.

    5 głównie Absynth 4 czasami inne VST.

    6 czasami pytam o opinie kolegow z branży, głownie podczas procesu mixowania całości.

    7 nie myślę wcale o tym. Utwór musi Mis ie podobać, jezeli spodoba sie innym to jeszcze lepiej.

    8 dwa, trzy tygodnie z małymi wyjątkami.

    9 często tak robię bo lubię skupić się na jednym śladzie, a chcę wiedzieć jak będzie brzmiał w całym utworze.

    10 odpowiem tak – zawsze gdy muszę zgrać coś z tempem.

    11 bardzo często – od kilkuminutowych po nawet tygodniowe.

    12 dźwięki maszyn, hal i fabryk, filmy, inne utwory.

    13 zdecydowanie nie – biegam po projekcie jak królik, tu coś dołożę, wezmę się za miks a to znowu się coś przypomni.

    14 mam fetysz nakładania bardziej lub mniej na każdy ślad efektu distortion

    15 statystycznie od 20 do 50 (dziwne pytanie).

    16 prawie zawsze jeden.

    17 każdy mój utwór to improwizacja i eksperyment.

    18 Dla siebie (dla rozrywki).

    19 zdarza się – na szczęście zawsze z dobrym rezultatem.

    20 mix mix po stokroć mix – czytam właśnie ten blog, książki, słucham opinii innych i sam staram się nie popełniać wcześniejszych błędów.

  19. 1. Nasze piosenki były komponowane na akustycznej gitarze, gdzie z założenia piosenka miała być oparta na czterech do sześciu konkretnych akordach np. emol, amol, hmol i D, odpowiednie kombinacje akordów tak by nie było skuchy, następnie do refrenu dokładka dwóch akordów np. G, H7. Grając w różnych alternatywach linia melodyczna sama przychodzi do głowy . Tak przygotowana piosenka ubierana jest w słowa i tytuł. Następnie zostaje nagrana przy pomocy kamery cała piosenka, ze szczególnym zwróceniem uwagi na gitarę. Mini filmik rozsyłam do członków zespołu by wyrazili swoje opinie. Po drobnych korektach piosenka zaczyna żyć. Każdy z muzyków (amatorów) opracowuje własne partie na swój instrument i spotykamy się w studio. Zawsze nagrywamy na setkę, powtarzając granie wiele razy by osiągnąć coś co się wszystkim spodoba. Tak przygotowany materiał w następnych dniach jest filtrowany i zostaje ostateczna wersja do miksu. Gramy utworki pop przynajmniej tak mi się wydaje.
    2. Odpowiedziałem powyżej
    3. Dla nas najważniejsza jest linia melodyczna, harmonia i rytm. Reszta pozostaje w słuchu realizatora i użycia odpowiednich wtyczek i miksu
    4. Emocje są najważniejsze, zawsze są obecne i odczuwalne w każdej nutce. Metoda jest jedna romantyczność z miłością podyktowana życiem.
    5. Wszystkie gitary i klawisze na żywo a perkusja opracowana w DAW
    6. Można powiedzieć, że po każdym etapie produkcji konsultuje się z członkami zespołu, wysyłając wielokrotnie próbki do nich i oczekuję krytyki. Zawsze mają coś do powiedzenie i sugerują rozwiązania a ja muszę temu sprostać i zapisać w DAW
    7. Oczywiście, że tak i to staram się dotrzeć do jak największej grupy słuchaczy
    8. Ja mam na to tydzień bo w każdą sobotę nagrywamy następny kawałek
    9. Jasne nie wyobrażam sobie innego podejścia
    10. Nie, zawsze przygotowuję ślad perkusji i po nią gramy
    11. Z tymi przerwami to mam ogromny problem, czas stoi w miejscu, gdy bawię się dźwiękiem
    12. Muzyka sama przychodzi przy akompaniamencie gitary
    13. Ja z tym nie mam problemu. Jak uważam, że zakończyłem i wysyłam kawałek do recenzji i znowu do poprawki i tak aż do skutku. Ale finał jest piękny
    14. Tak, czasami używam Melodyne singletrack – poprawiam drobne fałsze
    15. Ilość ścieżek mam ograniczoną na początku do sześciu, potem dokładam kilka i to różnie, ale nie przekroczyłem 20 śladów
    16. Najmniej z dziesięć
    17. W zasadzie przy każdej okazji szukam brzmienia , ale naszego.

    18. Produkuję (piszę, nagrywam, miksuję wyłącznie dla siebie i swojego zespołu
    19. Żadnych drastycznych zmian, bo życie mam jedno. Ale tak po cichu i tylko dla siebie to często a w zasadzie zawsze.
    20. Z tego co do tej pory zrobiłem jestem zadowolony, choć wiem, że dużo jest do poprawy np. w miksie

  20. 1. Zaczynam od frazy na basie, rzadziej na gitarze. Jak jest dobry groove na basie, to słuchając tego widzę już gitarę. Wychodzi z tego zwykle coś pod jazz-rock-funk, instrumentalnie.

    2. Prawdziwe.

    3. Groove, musi żreć. Kompozycja, pomysł na kawałek, przekaz, klimat.

    4. Emocje na pewno, ale to poza moją kontrolą. Podświadomość.

    5. Bas, gitara elektr., czasem pianino.

    6. W jednym kwartecie uczestniczę tylko jako gitarzysta, komponuję swoje partie gitar i robię miksy http://www.myspace.com/szastasal, a w drugim współpracuję z perkusistą jako `miazzga` https://soundcloud.com/miroslawski, wtedy ja ogarniam całą resztę.

    7. Jasne, mam świadomość (a przynajmniej mi się wydaje) co wywołuje jaki efekt u słuchacza, ale przede wszystkim nam się ma to podobać, czyli kapeli :).

    8. Oj, za długo, mam kilkadziesiąt rozgrzebanych, a wartych ukończenia kawałków, czasami nad jednym potrafię spędzić miesiące, poprawiając, dogrywając. Tu jest porażka.

    9. Próbne ślady tak, często.

    10. Zwykle gramy z metronomem w `miazzdze`. Szastasal nie używa metronomu w ogóle, rytm pływa, ale brzmi to naturalnie.

    11. Często, za często.

    12. Chciałbym napiać , że z otoczenia, przyrody .. i niepowtarzalnej, ale pewniejsze jest że z muzyki, którą słucham. Prawie każdego gatunku, klasyka/metal/jazz/elektronika, dużo jazzu.

    13. Wydaje mi się że potrafię, ale nic tego nie potwierdza 😉

    14. Równanie śladów, ale coraz mniej i rzadziej.

    15. 10-15 ścieżek.

    16. Jedną, dwie wersje.

    17. Zawsze eksperymentuję, nie lubię rutyny.

    18. Zwykle dla siebie, chociaż robiłem czasami zlecenia.

    19. Baa, jasne że tak.

    20. Kuleją, pewnie – sama gra (zawsze się trzeba doskonalić) i potem tempo miksu (za wolne).

  21. kamil777-87

    1. U mnie wygląda to różnie. Czasem robię melodię, kiedy indziej zaczynam od sekcji akordów albo np. od złożenia sampli perkusyjnych w całość. Podyktowane jest to w moim przypadku tym, że mam bardzo słaby sprzęt i nie ma mowy o jakimkolwiek skręcaniu całego numeru, po prostu robię jakieś sekcje, zgrywam do plików wav, potem znowu importuję do daw, dopiero później nakładam efekty do momentu w którym zużycie procesora mi na to pozwala. Później okazuje się, że i tak nie jestem w stanie wszystkiego upchnąć bo brakuje procka więc robię coś nowego i zaczynam od innej strony, żeby przećwiczyć coś innego. Czasem mam coś poukładane w głowie a czasem spontanicznie zaczynam aż wyjdzie coś ciekawego ale nigdy nic nie kończę. Rodzaj muzyki który mnie interesuje to house, trance czasem muzyka klasyczna.
    2. Najczęściej dogrywam poszczególne instrumenty na klawiaturze a potem to co wyszło poprawiam myszą bo na laptoku nie jestem w stanie zagrać tak, jakbym chciał. Prawdziwych instrumentów nie posiadam więc zostają wtyczki.
    3. Staram się nie skupiać na wszystkim na raz. Kiedy programuję midi to programuję midi, jak robię panoramę to skupiam się tylko na panoramie. Czasem zdarza się, że brakuje mi miejsca w mixie, wtedy nakładam eq na instrumenty, żeby zrobić miejsce na następne wtyczki a resztę zostawiam na koniec jak wszystko zaprogramuję.
    4. Często ale nie zawsze. Jeżeli w danym momencie jestem zły, używam agresywnych, mocnych brzmień, kiedy indziej wolę ułożyć coś delikatniejszego, spokojniejszego. Zauważyłem, że często zdarza mi się używać skali molowych kiedy mam kiepski humor.
    5. Bardzo lubię sylenth 1 jeżeli chodzi o trance i house. True Pianos też mi podpasowało, podobnie jak np. Edirol HQ Orchestral i wiele innych. Ogólnie wolę wtyczki imitujące prawdziwe instrumenty niż wykręcane dziwaczne brzmienia choć nie zawsze.
    6. Trudno współpracować nie mając odpowiedniego sprzętu, skoro i tak wiadomo, że nie będzie finish’u. Często podpytuje ludzi „co, jak i z czym się je” jeżeli chodzi o produkcję. (tu ukłony dla Igora za cierpliwość :] ).
    7. Nie, ponieważ nie robię całych utworów, to co składam traktuję raczej jako trening i robię to dla siebie dla przyjemności.
    8. Dopóki procesor mi na to pozwoli czyli średnio około dwóch czasem trzech dni zabawy. Potem projekt idzie w odstawkę.
    9. Wszystko programuję, nic nie nagrywam.
    10. Czasem metronom mi się przydaje w programowaniu ale najczęściej stopa służy mi za wyznacznik.
    11. Czasem wsiąkam na kilka godzin z przerwą na kawę a czasem po półgodzinie kończę zabawę.
    12. Słucham różnych wykonawców, podpatruję jak i co robią inni (internet kopalnią wiedzy), wszystko czego się nauczę staram się sobie przyswoić bo może mi się przydać ale raczej nie wzoruję się na nikim, raczej chodzi tu o naukę i zbieranie doświadczenia.
    13. Wg mnie nie ma takiego momentu. To że jakiś instrument pasuje mi dziś nie znaczy, że tak będzie jutro. Często następnego dnia albo coś utnę albo coś dodam w midi. Zdarza mi się też w ogole jakiś ślad wyrzucić bo nie pasuje do całości itp. Itd. Nie wspomnę już o dostosowaniu eq bo często poprawiam pasma w jakich dana ścieżka ma grać. Wczoraj gitara grała dobrze ale dzisiaj po dodaniu instrumentu X trzeba np. tu i tu uciąć.
    14. Staram się zawsze dopasować pliki wave żeby się wszystko zgrywało, dopasowuję głośność automatyką jeśli coś mi nie pasuje, następnie nakładam eq, potem ewentualnie kompresor a na samym końcu efekty. Często robię kanały wysyłkowe bo staram się jak najbardziej odciążyć mój „sprzęt”. Na koniec często daję kompresor z sidechain’em na poszczególne ścieżki bo lubię jak utwór nie przesadnie pompuje.
    15. Ze względu na braki sprzętowe jest do 4 – 5 ścieżek po zaprogramowaniu wyeksportowanych do wav żeby pozbyć się wtyczek.
    16. Jedną ale grzebię się z tym żeby po tysiącu poprawek było jak trzeba.
    17. Zazwyczaj jak znajdę coś czego nie znam to robię sobie jedno czy dwa midi i po prostu testuję jak się sprawdza to co mnie interesuje.
    18. Tylko i wyłącznie dla siebie.
    19. Bardzo często chociaż na drugi dzień albo znowu coś poprawię albo wrócę do tego co było na początku.
    20. Najtrudniej jest mi zdecydować co kiedy ma pojawić się w mixie, jak dany element ma wejść w mix za pomocą automatyki bądź efektów. Na tym tracę najwięcej czasu.

  22. 1. Myślę, że każdy z moich kawałków zaczyna rodzić się w mojej głowie, gdy nucę sobie coś pod nosem, stukam paluchami po biurku lub gdy poprostu gram na wiosełku 🙂 … W niektórych momentach dochodzę do wniosku, że właśnie tego szukałem gdzieś w głębii myśli i “Robię z tego numer” ;). Samą realizację takiego pomysłu rozpoczynam szybką nagrywką czegokolwiek co wymyśliłem, bym przypadkiem tego gdzieś nie zgubił.

    Gram i słucham muzyki, która w jakikolwiek sposób należy do gatunku rdzennych, czyli innymi słowy większości gatunków kończących się na “core”. Poza tym ( w skrócie ), metal i djent.

    2. Zdecydowanie częściej chwytam za prawdziwy instrument 😉

    3. Skupiam się najbardziej na Kompozycji. Kolejnymi rzeczami są harmonia i brzmienie, gdy kawałek zaczyna już nabierać kolorów… bądź czerni 😉

    4. Myślę, że powinien je odzwierciedlać i że chyba każdy muzyk tak robi ? 😉 ( przynajmniej tak mi się wydawało do dnia dzisiejszego ) … Ciężko jest mi odpowiedzieć dlaczego? Może dlatego, że czasami nie chcę przekazywać czegoś słowami i robię to za pomocą muzyki. Sposoby? Poprostu gram to co w danej chwili przychodzi mi na myśl i staram się to dopracować najprecyzyjniej jak tylko potrafię.

    5. Jeśli chodzi o żywe to Schecter Demon 7, Cort C4, CASIO CTK-1150, a z tych mniej żyjących to Superior Drummer 2.0 i Minimoog ( choć temu Panu dopiero zacząłem się przyglądać ).

    6. Przeważnie staram się robić wszystko sam, aczkolwiek nie ukrywam, że fajnie by było zrealizować projekt w którym brała by udział większość moich znajomych muzyków. Jeśli już współpracuję to polega to tylko na wymianie zdań na temat danej kompozycji.

    7. Hmm… Zawsze podczas produkcji ciekawi mnie to, jak utwór będzie odebrany przez innych, lecz na to by był odebrany przez wszystkich pozytywnie nie ma przepisu. Poprostu staram się robić tak, by utwór podobał się najpierw mnie, skoro jestem jego twórcą 🙂

    8. Wszystko zależy od tego jak bardzo jest złożony. Te mniej złożone potrafią zająć mi od tygodnia do dwóch ( niestety nie mam na tyle czasu, by dłubać przy tym całymi dniami ), a te bardziej złożone czasami nawet miesiąc.

    9. Zawszę nagrywam scratch tracki. Są bardzo dla mnie bardzo przydatne! Niekiedy nagrywam tak cały utwór aby usłyszeć go w całości i w fazie podejść właściwych jeszcze coś podkolorować i dopracować pod względem muzycznym.

    10. Oczywiście, że tak. Jak wiadomo bez metronomu ani rusz 😉 .. ale bywają wstawki, które nagrane od podstaw bez metronomu brzmią o niebo lepiej niż podczas gdy nagrywa się je z metronomem.

    11. Jestem palaczem, więc automatycznie wychodzę zapalić gdy mam na to ochotę. Podczas tych pięciu minut jestem w stanie troszkę pomyśleć o tym, nad czym pracuję. Czasami poprostu trzeba się z czymś przespać, więc zdarza się odstawić pracę na dzień lub dwa, a gdy do niej wracam wszystko jest jasne jak słońce 🙂

    12. Nie cierpię tego pytania ;)) Szczerze mówiąc jest tego za wiele, by to wymienić, ale oczywiscie są takie osoby i takie zespoły z których czerpie inspiracje. Zazwyczaj są to ludzie, którzy posiadają domowe studio, grają podobną muzykę i rejestrują ją tak jak ja, tylko w dużo lepszym wydaniu 😉

    13. Zdecydowanie tak. Jeśli słucham tego, co nagrałem, niczego mi w tym nie brakuje, dobrze mi się tego słucha, osiągnąłem wszystko co chciałem zrobić w tym kawałku, to poprostu przechodzę do miksu i masteringu.

    14. Nagrane ślady najczęsciej poddaję lekkiemu wyrównywaniu, a jeśli ślad był nagrywany mikrofonem a nie z linii to także go czyszczę.

    15. Myślę, że to tak samo zależy od złożenia numeru, ale przeważnie jest to liczba oscylująca gdzieś koło 20-25 ścieżek.

    16. Robię kilka wersji miksów, po to by później złapać tą która najbardziej mi odpowiwada gdy słucham ich po kolei. Wychodzę, z założenia, że miks jest jednym z najważniejszych elementów produkcji i dlatego wkładam w niego dużo czasu 😉

    17. Z każdym jednym nagraniem robię coś inaczej niż poprzednio. Testuje nowe wtyczki, porównując je do tych, których użyłem kiedyś, po czym wybieram tę, która najbardziej mi odpowiada. Jeśli chodzi o techniki, to sprawa wygląda podobnie. Próbuje zrobić coś na kilka sposobów i wybieram ten, w którym efekt jest najlepszy dla uszu.

    18. Zdarzyło się pracować ze znajomymi, których można nazwać małymi klientami ;), więc szczerze mogę powiedzieć, że nie robię tego tylko dla siebie .

    19. Nie zdarza się mi to, ponieważ jak juz wcześniej pisałem, wcześniej nagrywam scratch tracki i składam z nich cały kawałek, by tylko nie marnować swojego czasu. Jak wiadomo czas to pieniądz a życie jest jedno 😉

    20. Największy kłopot to omikrofonowanie bębnów, wzmacniaczy, oraz nagranie ich śladów tak, by wszystko było tak jak powinno. Drugą rzeczą która kuleje, jest kompresja.

  23. 1. Biorę gitarę do ręki, zaczynam se improwizować, jak coś sensownego wychodzi to nagrywam na telefon, albo zapamiętuję. Najlepsze riffy wychodzą od razu po wzięciu instrumentu do ręki.
    2. Prawdziwy, true instrument 😉
    3. Wszystkiego po trochu, oprócz słów. Nie jestem tekściarzem.
    4. Zdarza się, dlatego większość moich utworów jest durowa.
    5. Zywych: gitara wszelakiej maści. Wirtualych: Perkusja (EZDrummer), Bas VSTi (Jeszcze nie znalazłem godnego basu), czasami smyczki DSK.
    6. Robię wszystko sam, przynajmniej się staram. O ocenę i rady pytam kogoś innego.
    7. Nie przejmuję się kompletnie tym.
    8.Szczerze? Nie wiem, ale myślę że będzie to średnio miesiąc. Po tym czasie, utwór ma już swój kształt, ale bywa że większość z tego zostaje zmieniona (i to bardzo).
    9. Tak, nagrywam. Czasami nawet inspiruje to do napisania kolejnej partii.
    10. Do nagrań zawsze. Siatka w DAWie mocno ułatwia życie.
    11. Staram się robić przerwy, ale jak coś zaczyna brzmieć to ciężko takową sobie zorganizować. Utwory są nagrywane w długim czasie, jak czegoś nie zauważę pierwszego dnia, to następnego dnia pomyłki i niedociągnięcia są od razu widoczne.
    12. Ho hoo, z wszystkiego 😉 Najczęściej bywają to osoby z bliskiego otoczenia oraz zespoły które akurat w danej chwili brzmią świetnie.
    13. Nagrywanie kolejnych podejść kończy się nagraniem poprawnego podejścia, jeśli nie potrafię tego skończyć to biorę się za inną partię, utwór albo przerywam pracę. Utwór kończę wtedy kiedy nie przychodzi mi do głowy nic fajnego. Nie znoszę powtarzać fraz bezsensu np. 4 razy refren potem przerywnik i 8 razy refren. Utwór ma być konkretny. To że coś się powtarza oznacza że nic nowego już nie będzie i czas przeskoczyć do następnego utworu.
    14. Tak, usuwam szum, dodaję lekką korekcję. Jak słyszę że coś nie stroi. To trzeba to jeszcze raz nagrać z poprawą.
    15. Automat zżera może z 10 ścieżek więc standardowy projekt składa się z 17 ścieżek.
    16. Jedną dopracowaną. Robi ktoś więcej?
    17. Jak nowy instrument wpadnie w łapy to trzeba coś z tym pokombinować. Wtyczki szukam wtedy gdy na starej nie mogę osiągnąć tego czego chce.
    18. Robię to dla siebie, ale staram się ogarnąć teraz nowy projekt 😉
    19. Zdarza się, aczkolwiek tempa nie zmieniam. Ale zdarza się podmiana jakiegoś riffu na inny.
    20. Kuleje u mnie umiejętność nagrania satysfakcjonującej partii solowej, produkcja też sie ma nie najlepiej.
    Uff… Scrollowanie całej strony 40 razy męczy.

  24. 1. Od czego (jakiego instrumentu/partii/procesu) najczęściej zaczynasz tworzenie nowego utworu? (Np. od bębnów, od wokalu, od tekstu, od spisania pomysłu na kartce, zanucenia melodii, ciekawego brzmienia syntezatora, etc. Chodzi o moment, w którym stwierdzasz: „Robię z tego numer”). Napisz również, jakiego rodzaju muzykę tworzysz.

    Jeśli utwór posiada wokal to w pierwszej kolejności ustalam tempo, następnie biore syntezator i jade z linią basu, a potem skromna melodia i jeśli wiem, że to jest to i nuce to pod nosem przed snem to biore sie za całą reszte. Jeśli jest to sam instrumental to na początku odpalam pianino i tworze co mi na myśl przyjdzie. Potem z biegiem minut kombinuje aż wpadne na pomysł jak to zaaranżować. Tworze muzykę elektroniczną, głównie Trance.

    2. Częściej chwytasz za prawdziwy instrument czy programujesz partie wewnątrz DAW?

    Zdecydowanie w 100% partie wewnątrz DAW, choć używam do tego klawiatury sterującej 😀

    3. Na którym elemencie skupiasz się najbardziej (rytm, melodia, harmonia, brzmienie, słowa, przekaz, kompozycja…)?

    Największą uwagę skupiam na melodii, ona według mnie jest najistotniejsza, przynajmniej w muzyce Trance. Potem stawiam na brzmienie, a jeśli i jedno i drugie mam już dopracowane to zabieram sie za kompozycje.

    4. Czy myślisz o tym, żeby pisany przez Ciebie kawałek odzwierciedlał odczuwane przez Ciebie emocje? Dlaczego? Jakimi sposobami to osiągasz? (Jeśli ktoś tego nie robi, to może spokojnie napisać ‘Nie’ 🙂 )

    Z tym bywa różnie. Jeśli mam kiepski dzień to często bywa właśnie, ze staram sie to przekazać. Jednak w drugą stronę to nie działa bo jeśli siadam i wiem, ze mam wenę to o tym nie myślę tylko tworze to co według mnie najlepiej brzmi 😀

    5. Jakich instrumentów (żywych bądź wirtualnych) najczęściej używasz?

    Jeśli chodzi o syntezatory to niemal w 100% używam Sylenth1. Ewentualnie emulacje instrumentów z bibliotek do Kontakt PLayer’a.

    6. Współpracujesz z innymi ludźmi podczas któregokolwiek z etapów produkcji (jeśli tak, to powiedz w skrócie, na czym ta współpraca polega). A może robisz wszystko sam?

    Wszystko sam. Są tego plusy i minusy, ale więcej plusów 😀

    7. Czy podczas produkowania utworu myślisz o tym, jak będzie on odebrany przez innych? Czy podejmujesz w związku z tym jakiejś konkretne kroki lub zabiegi?

    Są takie sytuacje gdzie sie nad tym zastanawiam, próbuje coś zmieniać na siłę myśląc: “noo to to sie na pewno większej liczbie słuchaczy spodoba!”, ale suma sumarum dochodzę do wniosku, ze nie tedy droga i nie jest to klucz do sukcesu. To mi sie ma w pierwszej kolejności podobać to co tworze. Słuchacze sie sami znajdą 🙂

    8. Jak długo (średnio) zajmuje Ci napisanie, nagranie i zmiksowanie kawałka?

    Jeśli jest wena, pomysł i wszystko idzie sprawnie to tydzień, dwa i wszystko jest zmiksowane, następnie robie przerwę kilkudniową i odpalam miks wyłapując co jeszcze do poprawy.

    9. Nagrywasz kiedykolwiek ślady próbne („scratch” tracki) i słuchając ich myślisz, co dalej czy od razu rejestrujesz podejścia właściwe?

    Niestety, ale jeszcze nigdy nie rejestrowałem śladów (nie kasuj mi przez to konta na zakamarkach :D)

    10. Czy zawsze używasz do nagrań metronomu?

    Grajac na klawiaturze używam metronomu, aby lepiej wyczuć co chce osiągnąć.

    11. Jak często i czy w ogóle robisz przerwy podczas pracy?

    W ciągu dnia kilka razy, co 2-3 godziny. Biorąc tez pod uwagę, ze nie każdego dnia dosiadam DAW’a.

    12. Skąd najczęściej czerpiesz inspiracje?

    Ulubieni wykonawcy. Jednak ostatnimi czasy przesłuchuje mniej popularnych artystów, którzy prezentują wysoki poziom i mają odmienny styl.

    13. Czy potrafisz rozpoznać moment, w którym należałoby zakończyć dany etap? (Np. przestać pisać nowe partie, skończyć nagrywanie kolejnych podejść, zamknąć miks, etc.)

    Rozpoznać do końca nie rozpoznam, jednak po prostu czuje sie to w kościach, że to jest to i więcej nie potrzeba bo straci smak 😀

    14. Czy poddajesz nagrane ślady edycji i jakiego rodzaju są to procesy (czyszczenie, wyrównywanie, strojenie wokali, etc.)?

    Jak juz było pisane wyżej – nie nagrywam śladów 😀

    15. Z ilu ścieżek (orientacyjnie) składają się Twoje utwory?

    W tych bardziej rozbudowanych dochodzi do 50 jednak ja osobiście jestem pedantem pod względem muzycznym i wole mieć 5 oddzielnych śladów niż 5 śladów na jednej ścieżce, przez co miałbym być nieco ograniczony 😀

    16. Ile robisz wersji miksów?

    W każdym przypadku jedną wersje.

    17. Czy i jak często eksperymentujesz z nowymi instrumentami, brzmieniami, wtyczkami, technikami, sprzętem?

    Praktycznie przy każdym utworze. Zawsze najpierw wypróbuje kilkanaście barw nim wybiorę ta właściwą.

    18. Produkujesz (piszesz, nagrywasz, miksujesz) wyłącznie dla siebie (swojego zespołu lub znajomych) czy może zdarza Ci się pracować z klientami?

    Zdecydowanie dla siebie. Nie zdarzyło sie jak do tej pory pracować z klientami.

    19. Czy zdarza Ci się dokonywać drastycznych zmian w późnych fazach produkcji? (Np. zmiana struktury utworu czy jego tempa dopiero podczas miksu.)

    Dobre pytanie! Nie liczyłem, że takie tu spotkam 😀 W moim przypadku takie operacje są dość częste bo jest 1000 pomysłów na minute i czasem w jednej chwili rodzi sie pomysł na coś w odmiennym stylu i biore sie za przebudowe projektu.

    20. Czy uważasz, że któryś z elementów bądź etapów produkcji wyraźnie u Ciebie „kuleje”? Jeśli tak, to który i jak zamierzasz to zmienić?

    Myśle, ze największy problem mam z nadaniem utworowi odpowiedniego charakteru, tego który mam w głowie a nie potrafię go do końca przełożyć na projekt. A jak temu zaradzić.. szczerze nie mam pojęcia 😀 Metoda prób i bledów jest tutaj najskuteczniejsza!

  25. Ankieta dla portalu Zakamarki Audio

    1. Od czego (jakiego instrumentu/partii/procesu) najczęściej zaczynasz tworzenie nowego utworu? (Np. od bębnów, od wokalu, od tekstu, od spisania pomysłu na kartce, zanucenia melodii, ciekawego brzmienia syntezatora, etc. Chodzi o moment, w którym stwierdzasz: „Robię z tego numer”). Napisz również, jakiego rodzaju muzykę tworzysz.

    Ad. 1.1
    Jestem zdeklarowanym sonorystą, więc zawsze zaczynam od barwy. Najczęściej tworzę nowe barwy w którymś z syntezatorów i ta barwa staje się potem punktem wyjścia do pracy nad utworem.

    Ad. 1.2
    Tworzę współczesną, klasyczną (tzw. “poważną”) muzykę elektroniczną lub (w bardzo nielicznych przypadkach) – elektroakustyczną. Mam w dorobku dziesięć płyt autorskich: m. in. dwie symfonie elektroniczne, koncert na skrzypce i elektronikę, “Cztery Lamentacje”, “Minimalmusic”, “Pastisz w stylu eklektycznym”, “Sekstofoniczną muzykę do obrazów Uli Gawin” (3 płyty CD działające jednocześnie) i inne. A poza moimi płytami autorskimi – jeszcze trochę płyt które w różnym stopniu współtworzyłem z innymi muzykami.

    2. Częściej chwytasz za prawdziwy instrument czy programujesz partie wewnątrz DAW?

    Ad. 2
    Z wykształcenia jestem pianistą, ale w procesie kompozycji – zdecydowanie tworzę wszystko w DAW – konkretnie w Pro Toolsie.

    3. Na którym elemencie skupiasz się najbardziej (rytm, melodia, harmonia, brzmienie, słowa, przekaz, kompozycja…)?

    Ad. 3
    Jak już pisałem wcześniej – na barwie. Barwa jest dla mnie punktem wyjścia w myśleniu kompozytorskim. To ona jest mocą sprawczą dla formy, melodyki, harmonii, rytmu, kontrapunktów etc.

    4. Czy myślisz o tym, żeby pisany przez Ciebie kawałek odzwierciedlał odczuwane przez Ciebie emocje? Dlaczego? Jakimi sposobami to osiągasz? (Jeśli ktoś tego nie robi, to może spokojnie napisać ‘Nie’ )

    Ad. 4
    I tak i nie. U zarania utworu zdarza się, że wyraża on moje emocje. Ale potem – nie jest tak, że utwór ciągle wyraża moje emocje które przecież ulegają zmianom w czasie – w ten sposób byłbym bezwolnym narzędziem emocji, a nie kompozytorem świadomie kształtującym swe dzieło. W kolejnych etapach pracy nad utworem – to ja kształtuję go w taki sposób, aby generował u mnie określone emocje, a więc – w konsekwencji – emocje moich Słuchaczy (oczywiście przy całej świadomości, że emocje Słuchaczy mogą oczywiście być odmienne od moich – to jasne!).

    5. Jakich instrumentów (żywych bądź wirtualnych) najczęściej używasz?

    Ad. 5
    Jak już pisałem wyżej – z wykształcenia jestem pianistą (po części także organistą). A więc – gdy gram koncerty jako instrumentalista – to oczywiście na fortepianie lub organach piszczałkowych. Natomiast gdy komponuję – to zdecydowanie używam syntezatorów. Przez wiele lat tworzyłem za pomocą syntezatorów fizycznych współpracujących przez MIDI z Cubase w Atari ST (lub z kapitalnym programem zmieniającym grafikę na dane MIDI – Kandinski Music Painter) i miksowałem moje projekty w studiu. Natomiast gdy w 1997 roku kupiłem cyfrową konsoletę Yamaha 03D (nawiasem mówiąc, o ile wiem – mój egzemplarz tego miksera był bodaj drugim czy trzecim w Polsce) – stałem się niezależny od studiów nagraniowych i sam wszystko miksowałem w pełni korzystając z możliwości programowania automatyki miksu w konsolecie na trakach MIDI w Atari ST. To były czasy! 🙂 Najwięcej utworów napisałem wówczas korzystając m. in. z takich instrumentów jak Yamaha SY-22, TG-33, Roland JV-1080, Kawai K1R, Roland SH 2000, Yamah RX-5, a nawet na bardzo rzadko u nas spotykanym keyboardzie Casio CT-6500 (nie mylić z CT 650!) i jeszcze kilku innych.

    Na kursach kompozytorskich w Stuttgarcie w 1997 i w 1999 po raz pierwszy zetknąłem się W PRAKTYCE z instrumentami wirtualnymi – przede wszystkim z instrumentem Metasynth firmy Arboretum, ale także z oprogramowanie typu C-Sound. Efektem tego spotkania jest jeden utwór, ale ponieważ w tamtych czasach nie posiadałem jeszcze maca ani peceta u siebie w domu – więc było to tylko chwilowe, pierwsze spotkanie.

    W roku 2003 rozpocząłem pracę jako dźwiękowiec w studiu gdzie był Pro Tools i znów zetknąłem się z instrumentami wirtualnymi. Pierwszymi na jakie trafiłem – były NI PRO 52 oraz SubTractor w Reasonie. Ale nie zrobiłem na tych instrumentach nic znaczącego. W tym czasie bardzo intensywnie pracowałem jeszcze na sprzętowym Kurzweilu K-2000 VP. Moja przygoda z wirtualami zaczęła się na dobre dopiero w roku 2006 – miałem wtedy już własnego peceta z kartą M-Audio FW 1814 i Pro Toolsem M-Powered 7.1. I od tego czasu – moja przygoda z instrumentami wirtualnymi trwa nieprzerwanie aż do dziś!

    6. Współpracujesz z innymi ludźmi podczas któregokolwiek z etapów produkcji (jeśli tak, to powiedz w skrócie, na czym ta współpraca polega). A może robisz wszystko sam?

    Ad. 6
    Jako instrumetalista – improwizator – zdecydowanie tak i to bardzo intensywnie! Natomiast jako kompozytor – jestem samotnikiem. Wszystko robię w zaciszu mojej pracowni i dopiero gdy dany utwór jest gotowy (lub prawie gotowy) – pokazuję go przyjaciołom. Dawniej (przed rokiem 1997) współpracowałem z realizatorami dźwięku w studiach, ale od kiedy jestem pod względem nagraniowo – montażowo – miksowym samowystarczalny – wszystko robię sam od a do zet. Poczynając od programowania barw w syntezatorach przez kompozycję, montaż, miks, na masteringu kończąc.

    7. Czy podczas produkowania utworu myślisz o tym, jak będzie on odebrany przez innych? Czy podejmujesz w związku z tym jakiejś konkretne kroki lub zabiegi?

    Ad. 7
    Myślę w kategoriach tego, jak dany utwór wpłynie na emocje / myśli / stany / … moich Słuchaczy. Wiem, że to trochę zalatuje “inżynierią dusz”, ale cóż – tak mam. Pierwszym i najważniejszym wskaźnikiem jest dla mnie oczywiście to jakie stany / emocje / myśli / skojarzenia / kolory / …. generuje dany utwór we mnie samym. Natomiast gdy uznaję utwór za skończony – to już Słuchacze dzielą się potem ze mną (jeśli zechcą) swoimi wrażeniami. Ale nawet jeśli Słuchaczom coś się nie podoba – niczego nie zmieniam – chyba, że sam uznam, że jakiś drobny szczegół wymaga jeszcze zmiany czy korekty. Ale nawet jeśli takie korekty mają miejsce już po skończeniu pracy nad utworem – to zawsze są to już rzeczy minimalne – niuanse i subtelności…

    8. Jak długo (średnio) zajmuje Ci napisanie, nagranie i zmiksowanie kawałka?

    Ad. 8
    Nie ma średniego czasu – jest z tym bardzo różnie. Podam parę przykładów: nad “Sekstofoniczną Muzyką do obrazów Uli Gawin” pracowałem pół roku. Nad I Symfonią – dziesięć miesięcy. Nad II Symfonią – ponad dwa lata. Natomiast napisanie Koncertu Skrzypcowego (na skrzypce i elektronikę) zajęło mi raptem cztery miesiące (to absolutny rekord!). W tej chwili od ponad roku piszę moją III Symfonię. Czy skończę ją w tym roku? Zobaczymy… 🙂 Uwaga – żeby wszystko było jasne: moje Symfonie są w pełni elektroniczne!!! Nie piszę utworów na orkiestry.

    9. Nagrywasz kiedykolwiek ślady próbne („scratch” tracki) i słuchając ich myślisz, co dalej czy od razu rejestrujesz podejścia właściwe?

    Ad. 9
    Śladów próbnych – nigdy. Zawsze nagrywam od razu to co chcę. Natomiast zdarza się – owszem, że czasem coś po prostu nie wyjdzie jak trzeba i wtedy staram się to powtórzyć i dany pomysł nagrywam raz jeszcze we w miarę podobny sposób. Ale jeśli po maksymalnie dwóch, maksymalnie trzech próbach nie jestem zadowolony z efektu – szukam innych rozwiązań.

    10. Czy zawsze używasz do nagrań metronomu?

    Ad. 10
    Metronomu używam tylko przy ćwiczeniu (a i to nie zawsze). Natomiast przy nagraniach – NIGDY!!! Podkreślam – NIGDY!!! Metronom w czasie nagrań??? Nonsens…

    11. Jak często i czy w ogóle robisz przerwy podczas pracy?

    Ad. 11
    Tak, z tym, że to zależy od tego na jakim etapie pracy jestem w danej chwili. Gdy programuję barwy to przeważnie siedzę do skutku – czasem nawet kilka godzin non stop. Przy nagrywaniu / komponowaniu – mniej więcej raz na półtorej – dwie godziny. Przy montażu i miksie zdarza się, że już po 45 minutach robię sobie małą przerwę 🙂

    12. Skąd najczęściej czerpiesz inspiracje?

    Ad. 12
    Ba! To temat – rzeka. Musiałbym napisać elaborat, więc to chyba nie miejsce ani czas. Podam więc tylko parę słów-kluczy: kolory; gra świateł, witraże; różne dźwięki docierające do mnie z różnych miejsc: czasem zupełnie nieoczekiwane skojarzenia / reminiscencje / inklinacje / …. dźwiękowo – barwowo – sytuacyjne; minerały; drzewa; trawy; ogólnie – przyroda; architektura; krajobraz; życie no i – last but not least – ludzie.

    13. Czy potrafisz rozpoznać moment, w którym należałoby zakończyć dany etap? (Np. przestać pisać nowe partie, skończyć nagrywanie kolejnych podejść, zamknąć miks, etc.)

    Ad. 13
    Oczywiście! Bez tej umiejętności niczego bym nie zrobił – albo nigdy niczego bym nie ukończył, albo umarłbym z przepracowania 😉

    14. Czy poddajesz nagrane ślady edycji i jakiego rodzaju są to procesy (czyszczenie, wyrównywanie, strojenie wokali, etc.)?

    Ad. 14
    Żadne z podanych wyżej. Natomiast – cięcie, montaż, przepuszczanie przez wielorakie procesory / korektory w których bardzo często stosuję także skomplikowaną automatykę poszczególnych parametrów – jak najbardziej i to w dużych ilościach. Dla mnie studio (czy DAW) to po prostu instrument na którym gram! Myślę, że jak najbardziej na miejscu będzie nazwanie – w niektórych przypadkach – użycia szeregu urządzeń studyjnych (czy DAW-owych) jako kolejnych etapów syntezy dźwięku po prostu. Czerpię tu pełnymi garściami z przebogatej tradycji takich ośrodków jak choćby Studio Eksperymentalne Polskiego Radia, IRCAM itp gdzie tego typu traktowanie materiału dźwiękowego jest oczywistością od lat kilkudziesięciu lat! Wywodzę się właśnie z tej tradycji: to, co w Paryżu zaczęto robić już w latach czterdziestych XX wieku, potem w Kolonii, Tokio, Stanach i w SEPR w Warszawie w późnych latach pięćdziesiątych – jest dla mnie naturalnym środowiskiem działania i tworzenia.

    15. Z ilu ścieżek (orientacyjnie) składają się Twoje utwory?

    Ad. 15
    Rzadko przekraczam dwadzieścia stereofonicznych.

    16. Ile robisz wersji miksów?

    Ad. 16
    W mojej muzyce nie istnieje pojęcie “kolejna wersja miksu” ponieważ miks jest INTEGRALNĄ częścią kompozycji.

    17. Czy i jak często eksperymentujesz z nowymi instrumentami, brzmieniami, wtyczkami, technikami, sprzętem?

    Ad. 17
    Nieustannie!!!

    18. Produkujesz (piszesz, nagrywasz, miksujesz) wyłącznie dla siebie (swojego zespołu lub znajomych) czy może zdarza Ci się pracować z klientami?

    Ad. 18
    Zdarzają mi się zamówienia, ale niezbyt często.

    19. Czy zdarza Ci się dokonywać drastycznych zmian w późnych fazach produkcji? (Np. zmiana struktury utworu czy jego tempa dopiero podczas miksu.)

    Ad. 19
    Tak, choć bardzo rzadko. Ekstremalnym przypadkiem drastycznej zmiany jest wywalenie całej roboty do kosza 😉

    20. Czy uważasz, że któryś z elementów bądź etapów produkcji wyraźnie u Ciebie „kuleje”? Jeśli tak, to który i jak zamierzasz to zmienić?

    Ad. 20
    Jeśli chodzi o pracę z utworem / dźwiękiem – to nie ma takiej opcji. Jestem totalnym perfekcjonistą.
    Natomiast jest rzecz która u mnie ewidentnie kuleje i to mocno: MARKETING 😉 😉 😉

  26. WITAM WSZYSTKICH!
    Pytanie 1
    Od czego (jakiego instrumentu/partii/procesu) najczęściej zaczynasz tworzenie nowego utworu? (Np. od bębnów, od wokalu, od tekstu, od spisania pomysłu na kartce, zanucenia melodii, ciekawego brzmienia syntezatora, etc. Chodzi o moment, w którym stwierdzasz: „Robię z tego numer”). Napisz również, jakiego rodzaju muzykę tworzysz.

    Zazwyczaj jest to: zanucona melodia,która to kiedyś mi wpadła do głowy a ja ją przechwyciłem na dyktafon lub ciekawe brzmienia syntezatora. Ogólnie tworzę utwory z elementami muzyki: rockowej, elektronicznej, dubstepowej oraz muzyki filmowej.

    Pytanie 2
    Częściej chwytasz za prawdziwy instrument czy programujesz partie wewnątrz DAW?

    W zależności od utworu… ale większość jednak wskazuje na VST z DAW.

    Pytanie 3
    Na którym elemencie skupiasz się najbardziej (rytm, melodia, harmonia, brzmienie, słowa, przekaz, kompozycja…)?

    Staram się nad wszystkim zapanować w odpowiednim momencie.

    Pytanie 4
    Czy myślisz o tym, żeby pisany przez Ciebie kawałek odzwierciedlał odczuwane przez Ciebie emocje? Dlaczego? Jakimi sposobami to osiągasz? (Jeśli ktoś tego nie robi, to może spokojnie napisać ‘Nie’ )

    Emocje muszą być w każdym utworze przynajmniej odczuwalne przeze mnie. Osiągnąć to można przez: melodię, brzmienie, efekty itp.

    Pytanie 5
    Jakich instrumentów (żywych bądź wirtualnych) najczęściej używasz?

    Instrumenty żywe to: gitary, gitary basowe, perkusja… jakbym ją miał 😉

    Wirtualne: różnego rodzaju syntezatory, basy, instrumenty smyczkowe, perkusje, efekty dźwiękowe.

    Pytanie 6
    Współpracujesz z innymi ludźmi podczas któregokolwiek z etapów produkcji (jeśli tak, to powiedz w skrócie, na czym ta współpraca polega). A może robisz wszystko sam?

    Robię wszystko sam 🙂

    Pytanie 7
    Czy podczas produkowania utworu myślisz o tym, jak będzie on odebrany przez innych? Czy podejmujesz w związku z tym jakiejś konkretne kroki lub zabiegi?

    Myślę bardziej o sobie co w danym momencie chciałbym usłyszeć… a póżniej testuje utwór na ludziach 😉

    Pytanie 8
    Jak długo (średnio) zajmuje Ci napisanie, nagranie i zmiksowanie kawałka?

    Cały proces około miesiąca z tym,że nie pracuje codziennie. Czasem przez parę dni nic nie robię ze względu na brak czasu.

    Pytanie 9
    Nagrywasz kiedykolwiek ślady próbne („scratch” tracki) i słuchając ich myślisz, co dalej czy od razu rejestrujesz podejścia właściwe?

    Gdy zaczynam pracę to przeważnie nagrywam pomysły, które przeistaczają się w utwór. Więc po akceptacji, doszlifowaniu, ustawieniu brzmienia danej partii nagrywam na gotowo.

    Pytanie 10
    Czy zawsze używasz do nagrań metronomu?

    Jak nie zapomnę włączyć to tak 🙂

    Pytanie 11
    Jak często i czy w ogóle robisz przerwy podczas pracy?

    Czasem zasiadam na 2,3,4 godz. a czasem na dłużej z przerwą na zrobienie kawy i posiłku.

    Pytanie 12
    Skąd najczęściej czerpiesz inspiracje?

    Najczęściej z głowy ale również przy testowaniu nowych instrumentów vst lub brzmień.

    Pytanie 13
    Czy potrafisz rozpoznać moment, w którym należałoby zakończyć dany etap? (Np. przestać pisać nowe partie, skończyć nagrywanie kolejnych podejść, zamknąć miks, etc.)

    Tak, choć czasem jeszcze coś mi do głowy wpadnie i okazuje się,że jest to kropka nad i 🙂

    Pytanie 14
    Czy poddajesz nagrane ślady edycji i jakiego rodzaju są to procesy (czyszczenie, wyrównywanie, strojenie wokali, etc.)?

    Wszystko co może poprawić brzmienie danej partii, grupy lub miksu.

    Pytanie 15
    Z ilu ścieżek (orientacyjnie) składają się Twoje utwory?

    W zależności od rodzaju muzyki ale gdzieś średnio 50. Sama perkusja to ponad 10 ścieżek 🙂

    Pytanie 16
    Ile robisz wersji miksów?

    Zawsze jedną… ale wracam do niej i poprawiam z około 5 razy. Tzw. zabiegi kosmetyczne i głównie podciągam głośności poszczególnych partii.

    Pytanie 17
    Czy i jak często eksperymentujesz z nowymi instrumentami, brzmieniami, wtyczkami, technikami, sprzętem?

    Generalnie zawsze 🙂 Przy każdym utworze. Jest to dla mnie forma rozrywki i nauki 😉

    Pytanie 18
    Produkujesz (piszesz, nagrywasz, miksujesz) wyłącznie dla siebie (swojego zespołu lub znajomych) czy może zdarza Ci się pracować z klientami?

    Raz robiłem dla znajomego utwór pod jego zamówienie. Produkcja to moje hobby więc staram się unikać takich sytuacji by bardziej skupić się na swoim projekcie.

    Pytanie 19
    Czy zdarza Ci się dokonywać drastycznych zmian w późnych fazach produkcji? (Np. zmiana struktury utworu czy jego tempa dopiero podczas miksu.)

    Nie, wszystko mam przemyślane wcześniej 🙂

    Pytanie 20
    Czy uważasz, że któryś z elementów bądź etapów produkcji wyraźnie u Ciebie „kuleje”? Jeśli tak, to który i jak zamierzasz to zmienić?

    Generalnie cały czas coś zmieniam, odkrywam, polepszam, uczę się ale jestem zadowolony z efektów.
    POZDRAWIAM WSZYSTKICH TWÓRCÓW!!!

  27. 1. Zawsze jest to albo główna melodia lub partia bębnów. Tworzę drum & bass więc na ten drugi elemnt kładę szczególny nacisk, żeby pętla perkusyjna miała odpowiednią dynamike i nic jej nie zamulało. Mógłbym powiedzieć, że mam fetysz jeśli chodzi o brzmienie werbla, któremu zawsze poświęcam najwięcej czasu ;D

    2. Nietety nie posiadam żadnego intrumentu więc jestem skazany na programowanie partii w DAWie, chociaż nastawiam się na kupienie gitary akustycznej, a w dalszej przyszłości marzę o zakupie perkusji <3 😀

    3. Według mnie najważniejsza jest porywająca melodia i dynamiczna partia perkusyjna.

    4. Oczywiście ! : D Po to właśnie zacząłem w tym "siedzieć". Muzyka bez emocji to jak gitara bez strun :). W każdej melodii staram się, żeby energia sama z niej wypływała a nogi same pchały się do skakania pod sufit ; D

    5. Najczęściej są to Massive i Sylenth1.

    6. Jedyne co to staram się konsultować z każdym z kim dam radę na temat aranżacji.

    7. Tak jak już wyżej wspomniałem, staram się słuchać "głosu ludu" xd, ale i tak ostatecznie decyzje podejmuję według własnego sumienia: "bo o to MI chodziło" 😀

    8. Kiedyś jak było więcej czasu to nawet i od 3 do 5 dni. Teraz jak doszła praca, kobieta i niedługo studia to jeden kawałek może mi zająć z 3 miesiące..

    9. Jeszcze nie miałem okazji 🙂

    10. Jeśli w końcu zakupię jakiś instrument to na pewno 🙂

    11. Jak najdzie wena i warunki sprzyjają (dziewczyna nie siedzi za mną i nie pyta się kiedy skończę ^^) to mogę siedzieć kilka godzin bez przerwy bez zamknięcia oka – dosłownie! Teraz już szanse na taką sytuacje zmalały prawie, że do 0, ponieważ od niedawna dziewczyna mieszka już u mnie 🙂

    12. Z codzienności, z tego co mi w głowie zawsze szumi no i z kawałków moich ulubionych wykonawców, m.in. Sigma, Smooth, Noisia, Netsky, Pendulum, The Prodigy, Danny Byrd etc.

    13. Czasem jak za dużo nawale do projektu i robi się bałagan to aż się odechciewa cokolwiek dalej robić. Najczęściej takich projektów nie kończę bo już nie mam przyjemności, tylko same nerwy bo nie mogę się połapać we własnym tworze ; o.

    14. Nie miałem jeszcze okazji nagrywać żadnych śladów : ' )

    16. Jedna z ewentualnymi poprawkami po osłuchaniu się z nią.

    17. Staram się jak najczęściej podchodzić do syntezy brzemiń z innej strony, cały czas poznawać możliwości wirtualnych instrumentów, których najczęściej używam.

    18. Tylko i wyłącznie dla siebie 🙂 Jedynie sporadycznie kolega mnie poprosi o intro czy bit do hip-hopu 🙂

    19. Bardzo często dopiero podczas osłuchiwania się z kawałkiem zdaje sobie sprawę, że któryś element wymaga zmiany. Często drastycznej 😀

    20. Wszystko i jeszcze więcej 🙂 Cały czas się uczę i zawsze będę dążyć do tego, aby dorównać moim ulubieńcom, a potem ich przewyższyć ^^ Bo w życiu trzeba sobie stawiać wysokie poprzeczki 🙂

    Na koniec chciałem tylko podziękować za to wspaniałe kompendium wiedzy jakim są zakamarkiaudio! Igor, świetna robota! No i pozdrowienia dla wszystkich muzyków / producentów 🙂

  28. 1. Najczęściej gitara, potem z kartką praca przy tekscie.
    2. Prawdziwy instrument, DAW pomaga w aranżu , na nim też rejestruje dea poglądowe
    3. Na całości, w wyobrazeniach są emocje, barwy itp moc wyobraźni:)
    4.odpowiednie zaaranżowanie by szło w parze z emocjami to trudny ale chyba ten najciekawszy aspekt pracy z nowym utworem.
    5. Na dziś żywe to gitara , mikrofon i boss mpd-4 ( super sprawa ) z wirtualnych to FPC , organaut, tutaj jest różnie)
    6. Raczej sam, robie poglądowe dema a potem omawiamy to z reszta kapeli, w moim bardziej elektrycznym projekcie jak na razie sam ale wolałbym rozbić to jednak z kimś.
    7. Muzyka którą robie robie tak aby przede wszystkim mi sie podobała , poźniej rozsyłam po znajomych i słucham krytyki, bardzo ciekawe są te od ludzi którzy wogole nie słuchają gataunku jaki tworze.
    8. za długo, potrafie sie babrać wiele dni.
    9. pilotuje sie , programuje jakis rytm w odpowiednim trempie , potem aranżowe slady gitary i na koniec uzupełniam, czyli już w gre wchodzi właśnie mpd-4 , zamieniam slady gitar na własciwe.
    10. czasem sie wspomagam ale jesli jest taka sytuacja ze mam automat perkusyjny to nie potrzebuje metronomu, bywaja takie chwile że sie mimo wszystko wspomagam metronomem bo mi sie kawałek za bardzo “rozbujał” 🙂
    11. czasem zbyt długie a czasem jade wyczerpującym ciągiem – to problem z którym sie zmagam i w koncu osiagne własciwą proporcje.
    12. inspiracja to korzenie muzyczne na których sie wychowałem , oraz Ja sam
    13. to kolejny problem z którym sie zmagam, wypracowuje sobie już takie coś żeby nie przeć na siłe i bez sensu w ideał a czerpać z doświadczenia przy nastepnym pomyśle.
    14. odszumiam , korekcja parametryczna, dodaje pogłosy ,ocieplam różnie.
    15. jakaś średnia to ostatnio 12.
    16. robie do dwóch wersji miksów i wybieram lepszy i jade dalej.
    17. tak często jak moge ale ma to swoją złą strone bo mnie to pochłania czasem na wieki:)
    18. Dla swojego zespołu, raz miałem okazje nagrac komuś partie gitarową.
    19. zdarza sie mi dokonywanie zmian w utworze ,na etapie miksu wracam do etapu narania wtedy.
    20. Wciąż uczę się i każdy etap mnie fascynuje, od rejestracji, poprzez kreacje brzmienia instrumentu, miks itp.

  29. 1. Jak się nawinie. Czasem jest to fragment bitu perkusyjnego, najczęściej zaczyna się od sekwencji akordów albo fragmentu linii melodycznej. Później to obudowuję, rozwijam, robię aranżację. Często jest tak, że efekt końcowy właściwie nie ma nic wspólnego z pierwotnym zamysłem. Ostatnio zrobiłem piosenkę od tyłu, czyli dostałem tekst, rzadko mi się to zdarza ale efekty są nad wyraz interesujące, więc może jeszcze spróbuję tej metody.
    2. Zdecydowanie prawdziwy instrument – najczęściej gitarrę, czasem bas albo pianino. Nawet jeśli zaczynam pracę w kompie, to jest też symulacja pianina, albo jakiegoś Rodhesa.
    3. Najwięcej pracy poświęcam rytmowi i melodii, choć słowa i harmonia są także bardzo ważne. Muzyka/piosenka to przecież wypadkowa tych elemntów.
    4. Tak, dlatego staram się, by przynajmniej jeden instrument był zawsze pod ręką. Lubię dać się ponieść emocjom na początku etapu twórczego. Później to wszystko obrabiam.
    5. Patrz punkt 2. Jestem zdecydowanie gitarzystą, ale mam w domu spore instrumentarium, poza kilkoma gitarami, basem i pianinem, mam dwa syntezatory, małe wiaderko pluginów, perkusję elektroniczną, banjo, klarnet, flety i worek przeszkadzajek. Nie na wszystkim umiem grać, ale na wszystkim próbuję.
    6. Współpracuję z wyśmienitym gitarzystą i producentem, właścicielem studia, z którego czasem korzystam. Mam w zespole perkusistę i wokalistkę. Zazwyczaj robię sam w domu demo, jeśli utwór wzbudza zainteresowanie idę z nim do ludzi w celu nadania mu odpowiedniego kształtu i odpowiedniej jakości.
    7. Właściwie to absurdalne, ale jedyna rzecz na którą zwracam uwagę w kontekście odbioru, to kwestia długości piosenki. Choć raczej nie zdarza mi się utworów sztucznie skracać, czy wydłużać.
    8. Około pięciu dni od zamysłu do finału, choć tu nie ma reguły.
    9. Zawsze nagrywam zamysły, które w miarę rozwoju piosenki zastępuję partiami najwłaściwszymi, choć zdarza się, że te pierwsze są już „trafione”. Najrzadziej poprawiam solówki gitarowe 🙂
    10. Prawie zawsze, chyba, że zaczynam od partii perkusji.
    11. Muzyka to nie jest mój zawód, więc czas muszę dzielić, ale przerwy staram się robić po zakończeniu pewnego etapu i gdy mam pewność, że nie wypadnie mi z głowy idea, jeśli zrobię przerwę.
    12. Z własnego doświadczenia życiowego, rzadziej z obserwacji świata.
    13. Nie. Robią to za mnie moja żona i starsza córka 🙂
    14. Jeśli nie mam innej możliwości to tak.
    15. Maksymalnie 30. Nie jestem zwolennikiem dużej ilości śladów, bo jestem bałaganiarzem i bym się zgubił w innym przypadku. najwięcej śladów mają bębny i wszystkie partie wokalne.
    16. Oj – jedną, to jest moja pięta achillesowa, ale ja ciągle bardziej jestem muzykiem niż realizatorem.
    17. Staram się zawsze to robić, bo eksperymenty rozwijają.
    18. Pracuję dla siebie, choć miałem okres świadczenia usług dla zaprzyjaźnionym małych wytworni płytowych, kryzys je zamiata, więc usługi też się skończyły.
    19. Właściwie nie, jeśli utwór wymaga drastycznych interwencji, to znaczy, że go ratujemy, czyli jest słaby a słabe utwory nie przechodzą w ogóle do późniejszego etapu produkcji. Dwa razy zdarzyła mi się sytuacja, gdy nie trafiłem z tonacją dla wokalistki – nagraliśmy wówczas całość jeszcze raz.
    20. Patrz punkt 16. No cóż robię to ciągle i może kiedyś będzie lepiej. Wyciągam wnioski z błędów, uczę się na przykład od Ciebie, czy od ludzi w studiach, mających większe doświadczenie.

  30. 1. Najczęściej zaczynam od gitary lub klawiszy, na których próbuję ustalić melodię do gotowych już tekstów. Po ułożeniu “podwalin” do melodii – czasami są to pojedyncze dźwięki – w grę wchodzą inne instrumenty. Często instrument, który grał podstawową melodię zostaje zastąpiony innym(innymi).
    Muzyka jaką tworzę to alternatwa/jazz/blues

    2. Poza perkusją i smyczkami nagrywam na żywych instrumentach. Większa frajda!

    3.Najważniejszy jest tekst, jego melodia i brzmienie ektóregoś instrumentu, który wybija się z reszty instrumentalium.

    4. Poprzez brzmienie instrumentów a przede wszystkim tekst. Nie jestem zwolennikiem “czystych kompozycji”, lubię zawarty w nagraniach brud, który jest też oczywiście wynikiem moich braków w technice 😉 W związku z tym emocje są czynnikiem, który nadrabia zaległości od strony technicznej nagrania

    5.Wokal, akordeon, pianino, gitara elektryczna, akustyczna, basowa, wirtualne bębny.

    6.Wszystko sam, raz gościnnie wystąpili dwaj wokaliści. Wolałbym mieć kogoś kto mi to zmiksuje, ale nie mam.

    7.Często zdaję sobie sprawę, że nie zostanie on dobrze odebrany i najzwyczajniej w świecie nic sobie z tego nie robię.

    8.2 tygodnie – miesiąc, zależy od ilości instrumentów

    9.zazwyczaj mam kilka podejść próbnych, raczej działam bez pośpiechu

    10. w 95% tak!

    11.Siedzę zazwyczaj parę godzin w międzyczasie mam parę przerw. Różnie.

    12. Od bezdomnych i pijanych proroków z ulicy a także z życia mojego i najbliższych znajomych

    13.Ciężko oceniać samego siebie, jednak zazwyczaj odczuwam “spełnienie” utworu, które niestety po paru miesiącach przeradza się w przekonanie, że chciałbym zrobic to inaczej 🙂

    14.Tnę i usuwam niepotrzebne miejsca, dogrywam drugie partie i porównuje, próbuję różnych brzmień ścieżek i eksperymentuję z equalizerem

    15.średnio z 11

    16. Jedną.

    17. Właściwie cały czas.

    18. Większość dla siebie, okazyjnie prace zewnętrzne

    19.Tak, często usuwam cały projekt i zaczynam go od początku pod wpływem chwili

    20. Próbuję nawiązać współpracę z osobą, która zajmie się miksem i masteringiem a mi zostanie pisanie utworów i ich nagrywanie 🙂

  31. 1: Zwykle zaczynam od bębnów lub ciekawej melodii zrobionej w DAW. Czasami układam coś ciekawego, oryginalnego, a całą resztę tworzę następnego dnia, a nawet tydzień lub miesiąc później. Bywają dni, że nie tworzę nic, tylko same pętle perkusji, lub melodie, do wykorzystania później. Generalnie siadam i bez wcześniejszego dokładnego planu kombinuję aż wyjdzie coś niepowtarzalnego, a następnie to rozwijam. Używam Fl studio, tworzę rapowe bity, które z klasycznymi mają niewiele wspólnego. Na razie nie nagrywam wokalu z braku sprzętu, choć piszę teksty do swoich bitów.

    2: Oczywiście DAW.

    3: W muzyce najbardziej skupiam się na rytmie i “bujającej” melodii, w tekstach – na rymach, grze słów i tym podobnych elementach wspomagających wspomniane “bujanie”. Przekaz jest zaraz za tym, choć bywa, że stawiam go na równi, zależy od tematu, emocji etc..

    4: Zazwyczaj tak. Głównie po to, żeby oddziaływać na słuchacza, który odnajdując w muzyce część siebie bardziej się do niej przywiązał.

    5: Są to instrumenty wirtualne imitujące najczęściej saksofon, gitarę i pianino, wszelkiego rodzaju elektronicznie brzmiące maszyny oraz wirtualna perkusja. Wykorzystuję też bardzo krótkie sample, wycięte np. z partii wokalnych, które ułożone gęsto, jeden za drugim, w różnych tonacjach, dają efekt długo brzmiącego instrumentu, czy też robotycznego autotuna. Nie wiem czy to ostatnie można zaliczyć jako instrument.

    6: Zwykle robię wszystko sam, chyba, że liczymy też wykorzystane sample z cudzych utworów.

    7: Zależy mi na tym, aby utwór brzmiał ciekawie, inaczej niż większość i bardzo często eksperymentuję. Często skupiam się na swoich własnych odczuciach, a po dokończeniu dzieła pytam innych co o nim sądzą. Z uwagi na to, że wybieram osoby o różnych gustach muzycznych, odczucia przez nie opisywane również są różne, mimo to dbam, o „to coś”, tą magię która zatrzymuje ludzi na dłużej.
    8: Rzadko cokolwiek nagrywam, zdecydowaną większość tworzę w fl studio, więc tworzenie zajmuje mi ok. 2 dni.

    9: Jak wyżej.

    10: …

    11: Zaczynam pracę po południu, w międzyczasie przerwa na posiłek, a potem sen. Staram się skończyć od popołudnia do nocy następnego dnia. Do tego dochodzą przerwy na ocenienie brzmienia, tego co do tej pory zrobiłem itp. Nie jestem wstanie ocenić dokładnie ale myślę, że takie krótkie przerwy zachodzą co 40-90 minut.

    12: Dużo tego. Na pierwszym miejscu oczywiście muzyka, której słucham, czyli bardzo różna (rap, reggae, dubstep, jazz, muzyka etniczna, czasami metal, trance, d’n’b’, różnoraka alternatywa) Inspiruję się też odgłosami z życia codziennego, zdarzyło mi się, że do stworzenia bitu natchnęły mnie dźwięki ostrzegające przed zamknięciem drzwi w autobusie, czy “pikanie” sygnalizacji świetlnej.

    13: Wymienione etapy nie do końca mnie dotyczą, ale raczej potrafię się zorientować, kiedy ilość śladów jest wystarczająca i brzmią one tak jak powinny.

    14: …

    15: 6 – 12, chociaż bywa różnie

    16: wstępnie zapisuję jedną, później ewentualnie zmieniam, np. na życzenie osoby, która chce na moim bicie nagrać kawałek.

    17: Właściwie przez cały czas.

    18: Większość tworzę dla siebie, kilka zdarzyło mi się dla klientów.

    19: Zdarza mi się zmieniać tempo dla zabawy, żeby sprawdzić jak będzie brzmiało, czasami zapisuję także tą wersję, generalnie jednak, jako główną wersję traktuję tą pierwotną.

    20: Na pewno nagrywanie czegokolwiek – praktycznie brak odpowiedniego sprzętu i doświadczenia.

  32. 1. Gitara, klawisze. Kawałek melodii, ciekawie brzmiący układ akordów. Muzyka różna, coś na modłę rocka, ballady, białego blues’a.

    2. Prawdziwy, bo szybciej. Komputer potrzebuje czasu na rozruch, ale bywa, że bawię się programem.

    3. Melodia, brzmienie, rytm.

    4. Raczej coś obrazował.

    5. Jak w 1.

    6. Sam sobie sterem, żeglarzem.

    7. Nie, choć powinienem.

    8. Czasem zaledwie jeden dzień, a czasem i pół roku.

    9. Ślady próbne składające się z zestawu akordów, choć bywa, że pozostają one do finału.

    10.Jeśli metronom uznać za wybijanie taktu, to tak, z tym, że jego rolę spełnia podstawowy rytm bębna midi. Nawiasem mówiąc jego odpowiedniki w programach, jeśli chodzi o dźwięk, bywają irytujące.

    11.Zależy od wielu czynników. Czasem robię, czasem nie i potem żałuję bo coś bym poprawił, ale wtedy nadchodzi “nie chcic” lub po prostu w innym czasie nie wychodzi to tak jak za pierwszym razem.
    Innym razem utknę i przerwa trwa bardzo długo, aż do następnego pomysłu na rozwiązanie.

    12.Zapewne z zakamarków świadomości i pamięci. Tyle, że kto dziś wie czy coś kiedyś zasłyszał, czy jest to świeże. Tyle tego już nagrano.

    13.Nie robię to bezwiednie, ale czasem szukam długo co wlepić na koniec lub początek.

    14.Wyrównywanie, dobór brzmienia, czyszczenie, częściej filtrowanie i dobór wysokie, niskie, nie znam się na tym, zapewne jest to korekta częstotliwości.

    15.Zależne od pomysłu, od trzech do wielu, ale nie przekroczyłem jeszcze 10-ciu.

    16.Nie robię lub mało, góra trzy. Najczęściej jest to jeden, korygowany na bieżąco w programie.

    17.Często, w zależności od częstości ich pojawiania się.

    18.Tylko dla siebie. Taka forma zabawy, relaksu.

    19.Nie. Taki pomysł jest kasowany lub pozostaje na dysku jako pamiątka.

    20.Wszystko kuleje. Od grania po “retusz”, ale to tylko zabawa. Jak odkryją we mnie jakiś talent, to zrobią to za mnie. Sobie pozostawię pomysły i wstępną realizację. Tego będę bronił jak niepodległości. 😀

  33. 1. Staram się za każdym razem inaczej podchodzić do tego rzemiosła, ale

    najczęściej zdarza mi się zaczynać od sekcji perkusyjnej. Gdy już się

    ładnie wszystko klei i zaczynam kiwać głową w rytm bitu zaczynam plumkać

    sobie jakieś melodie czy akordy. Gdy stwierdzę, że ma to ręce i nogi to

    powiedzmy, że już mam w zamyśle go skończyć i zrobić z tego numer. Piszę

    szeroko rozumianą elektroniczną muzykę taneczną. (trance, house i

    pochodne)

    2. Programuję tylko w dawie, chociaż przydałoby się w końcu wyciągnąć

    skrzypce i zrobić jakiegoś jama, czuję, że miałoby to dobry wpływ na moją

    kreatywność, ale mam za dużego lenia, żeby sobie odświerzać granie.

    3. Ja chyba za bardzo się rozdrabniam na wszystkie te aspekty stąd często

    nie kończę swoich utworów. Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie

    wskazując tylko jeden z podanych.

    4. Pisząc utwory pod swoim aliasem staram się zawrzeć swoje emocje. Chyba

    najbardziej skuteczną metodą jest melodia i odpowiednie instrumentarium,

    aby stworzyć określoną atmosferę. Zauważam, że często dzieje się to u

    mnie nieświadomie i adekwatnie do nastroju w jakim jestem. Dlaczego? Żeby

    móc się czymś wyróżnić. Poza tym utwór moim zdaniem dużo na tym zyskuje.
    Często też piszę utwory dla innych podmiotów, wtedy postępuję wg.

    instrukcji i skupiam się raczej na technice itp.

    5. Głównie Lennar Digital Sylenth i Native Instruments Massive

    6. Często pracuję jako ghost producent, wtedy otrzymuję określone

    instrukcje co to brzmienia, stylu, tracki referencyjne itp. Ale

    generalnie w studio siedzę sam i produkuję na własną rękę. A jeśli

    miałbym jeszcze coś dodać, to często dzielę się z kolegami po fachu

    demami z prośbą o uwagi, to chyba wszystko.

    7. Najczęściej w trakcie produkcji myślę o tym jak zostanie odebrany

    przez menadżerów labelu, do którego chcę utwór wysłać, wtedy często

    osłuchuję się z ich katalogiem, zwracam uwagę na różne elementy utworów

    wydanych w tym labelu i staram się je “skopiować”, ale zawsze dodając do

    tego swój pierwiastek, dlatego napisałem w cudzysłowiu.

    8. Czasami uda mi się w 2-3 dni (zwłaszcza gdy deadline się zbliża), a

    czasami trochę ponad miesiąc. Ale jeśli chodzi o średnią, to będzie to

    jakieś 2,5 tygodnia, co również można uznać za dominantę, jeśli chodzi o

    mnie.

    9. Nie robię nic takiego.

    10. Nie nagrywam.

    11. Średnio co pół godziny po pięć minut. Jakoś tak mi się najlepiej

    pracuje.

    12. Z innych utworów.

    13. Mam z tym problem, najczęściej wszystkie etapy robię na raz, w

    sensie, że troszkę tu podłubię, troszkę tam. Przeważnie dłubię

    zdecydowanie za długo.

    14. Nie nagrywam śladów, wszystko mam w midi, ale to zracji tego, że

    wszystko u mnie odbywa się wirtualnie.

    15. Orientacyjnie to będzie około 30.

    16. Jedną i wio.

    17. Stosunkowo rzadko, chociaż zdarza się, że sobie eksperymentuję

    szukając nowych brzmień.

    18. Tak jak już wcześniej mówiłem, jedno i drugie.

    19. Niestety tak, często stawiam utwór na głowie, z różnymi skutkami.

    Zmieniam tempo, tonację itp.

    20. Najbardziej mnie drażni, że często przekombinowuję zamiast trzymać

    się zasady “keep it simple”.

  34. 1 – Zazwyczaj od bębnów ale nie jest to regułą. Jeśli chodzi o gatunki w których “siedzę”to Hip Hop mocno inspirowany Jazzem a także sam Jazz
    2 – Programuje partie wewnątrz DAW ale okazyjnie znajomi mi dogrywaja np. partię bassu do moich utworów żeby wrzucić do nich troszkę życia.
    3 – Staram się skupiać na każdym aspekcie bo czym jest utwór który ma bujający rytm ale klawiszowiec fałszuje do bólu?
    4 – Myślę ze osiągam to poprzez wybranie odpowiedniej tonacji
    5 – Ze sprzętu to Roland S 550 a z VSTi to: NI Massive, TAL Bassline oraz Cumulus Loomer
    6 – Tak. Wspołpracuję zarówno z wokalistami jak i z instrumentalistami. Zazwyczaj pomagają mi oni dokańczac moje dzieła
    7 – Bardzo wczesne wersje swoich utworów wysyłam swoim znajomym żeby okreslili jak to u nich brzmi itp.
    8 – zrobienie od A do Z kompletnego utworu wraz z mixem zajmuje mi 3 do 4 dni
    9 – Nagrywam wszystko co sie da tak żeby móc pozniej wybrać odpowiednie fragmenty
    10 – Tak. Bez niego ani rusz.
    11 – Kiedy czuje że mam zmęczony słuch to odstawiam utwór i wracam do niego na drugi dzień żeby mieć świeże spojrzenie na niego.
    12 – Z Polskich nagrań Jazzowych [Polecam serię Polish Jazz]
    13 – Tak
    14 – Jeżeli wymagają takiego zabiego to tak. Jeżeli brzmi to odrazu tak jak powinno to nie ruszam tego.
    15 – Max 18 + zazwyczaj 4 do 6 wysyłek
    16 – 2
    17 – Jak najczęsciej się da.
    18 – Póki co robię wszystko dla siebie.
    19 – Bardzo rzadko.
    20 – Kuleje umnie jeszcze miksowanie. Tzn umiem więcej niż niektorzy moi znajomi po fachu ale to się zmieni za niedługo. Planuję na wakacje zrobić kurs z realizacji.

  35. 1. Zaczynam od pocięcia sampla/zagrania motywu głównego utworu. Tworzę głównie samplowany rap, od czasu do czasu soulowo-jazzowe eksperymenty z instrumentalistami.

    2. Najczęściej programuje partie wewnątrz DAW.

    3. Zdecydowanie rytm i harmonia.

    4. W trakcie tworzenia nie myślę o tym, wracam do tego zagadnienia podczas aranżowania utworu, efekt staram się osiągnąć właśnie odpowiednim aranżem.

    5. Wszelkiego rodzaju emulacje brzmień basu oraz orkiestry.

    6. Staram się współpracować z instrumentalistami. Współpraca polega na tym, że albo dogrywają oni partie instrumentów do szkieletu który stworzyłem samodzielnie albo od podstaw komponujemy utwór.

    7. Przykładam wagę do jego odpowiedniego brzmienia.

    8. Zajmuje mi to do kilku dni.

    9. Rejestruję od razu podejścia właściwe.

    10. Używam go bardzo rzadko.

    11. Robię przerwę na przysłowiowego papierosa, w momencie gdy zakończę jakiś etap pracy nad utworem (na przykład zaprogramuję bębny, dogram bas itp)

    12. Inspirację czerpie podpatrując muzyków podczas pracy.

    13. Tak, rozpoznaję.

    14. Nagrane ślady czyszczę oraz w miarę potrzeby wyrównuję.

    15. Moje utwory zamykają się w przedziale od 10 do 30 ścieżek.

    16. Robię ich tyle, na ile jest zapotrzebowanie. Na przykład: robię miks wg. swojego gustu, potem staram się sprostać wymaganiom osoby z którą aktualnie współpracuję. Wychodzi z tego do 4 miksów.

    17. Staram się robić to w momencie gdy czuję brak chęci do prac nad utworami, wtedy sięgam po rozwiązania lub brzmienia które wcześniej wydawały mi się niezbyt przydatne w mojej pracy.

    18. Głównie jest to praca z klientami.

    19. Nie, nie stosuję takich zmian.

    20. Najbardziej kuleje umiejętność grania na jakichkolwiek instrumentach, staram się pracować nad tym samodzielnie, w miarę możliwości proszę kogoś o instruktaż 🙂

  36. Cześć. long time no see 🙂 wpadłem tylko odpowiedzieć na pytania i wracam do roboty. w wolnej chwili poczytam Wasze odpowiedzi. Pozdrawiam!

    1. Prawie zawsze inspiruje mnie ciekawe brzmienie, które natychmiast daje mi motyw do melodii czy jakiejś innej frazy rytmicznej/podkładowej, do której dochodzą mi w głowie kolejne instrumenty. schody zaczynają się jak mam w głowie dokładne brzmienie kolejnych brakujących instrumentów, ale takowego nie posiadam/muszę znaleźć/wykombinować. Dobór właściwego brzmienia praktycznie natychmiast inspiruje do dalszych posunięć. Ale jak jest niewłaściwe (choćby bardzo zbliżone brzmienie), to nie daje mi spokoju i z reguły kręcę dość długo (co często skutkuje ulotnieniem się pomysłu…). Częściowym rozwiązaniem jest olanie niedoskonałości i przejście dalej, ale to ten dreszczyk idealnego brzmienia inspiruje do dalszej pracy. Po kilku brzmieniach przeciętnych entuzjazm opada…
    Alternatywnie, zagram sobie kilka akordów, które jakoś zapętlą mi się potem w głowie, nie dają spokoju i po pewnym czasie zaczynają dochodzić w głowie partie akompaniujące + motyw przewodni.

    2. nagrywam z syntezatora, potem obrabiam (obecnie coś w stylu kwantyzacji iteracyjnej, chyba, że to podstawa rytmiczna to (niemal) idealna kwantyzacja), by był dobry timing.

    3. i 4. przekaz, skupienie się na przekazaniu jakichś emocji, atmosfery. jak? ciężkie pytanie – w wielkim uproszczeniu budując “napięcie” odpowiednim brzmieniem, aranżacją.

    5. nie ma absolutnie reguły. jednym z ulubionych przy produkcji utworu tanecznego jest np. Lately Bass, uwielbiam go (biorę go z Yamahy S80, choć bywają ciekawe inkarnacje wtyczkowe)

    6. niestety wszystko sam. chętnie bym z kimś zrobił coś, ale brakuje kogoś, kto ma podobne podejście do robienia muzyki jak ja (perfekcjonizm, na poważnie tj. dążąc do określonego celu, określonego przekazu, chcąc utwór skończyć, a nie dla zabawy, by było to cokolwiek, bez głębi i dla samego śmiechu)

    7. niestety tak. “niestety”, bo wg opinii niektórych z mądrzejszych ode mnie, jak zastanawiasz się, jak odbiorą Twoją muzykę inni i starasz się dopasować (może zbyt oryginalne brzmienie, zbyt oryginalny, odstający miks), to “jako artysta jesteś skończony”. 🙂 Z drugiej strony robienie “haczyków”, “smaczków” uważam akurat za zdrowy objaw.

    8. obecnie ~2tyg (bez sztywnych godzin pracy i niekoniecznie codziennie).

    9. obecnie tak, żeby jak najszybciej uchwycić szkic i nie stracić z głowy reszty pomysłów. Niestety często wkurzam się na te nieidealne tracki, odwracają moją uwagę i za dużo czasu na nie schodzi (czyt. pomysł ucieka).

    10. nigdy, nie potrafię z. może dlatego, że jestem “niespełnionym muzykiem” 😉

    11. nie ma reguły, po prostu jak w pewnym momencie spojrzę na zegarek i czuję znużenie czy chwilowy brak pomysłów. jak mnie zassie na kilka godzin, to zassie i nie robię sobie jakichś budzików co 45 minut by za wszelką cenę przerwę zrobić.

    12. z muzyki innych, po prostu. często wydaje mi się to podświadome. mieszam wszystko ze wszystkim (style, zagrania, brzmienia) i powstaje coś nowego. dobrym sposobem jest też wyjazd gdzieś na łono natury (to akurat scricte personalne upodobanie).

    13. po prostu jak czuję, że już nie wymyślę nic lepszego i że postęp się zatrzymał lub jest minimalny.

    14. ponieważ nagrywam wszystko po kablu lub z VSTi i potem to obrabiam w MIDI zanim zrzucę do audio, to nie mam chyba tych problemów. wokali nie stroję, bo jak już pracuję na wokalach, to w konkursach na remiks i tam są wokale już spoko.

    15. biorąc pod uwagę wszelkie wysyłki, oraz multing (inne ustawienia dla danego fragmentu instrumentu) to ~50-60.

    16. niestety tylko jedną.

    17. stwierdziłem, że najlepszym sposobem jest przy każdym nowym projekcie stestowanie jakiegoś nieznanego VSTi czy nieznanego efektu. Słowem przy każdym projekcie mam miejsce na trochę eksperymentów i niemal zawsze poznaję coś nowego.

    18. tylko dla siebie. nie jestem super znany, by móc pracować z najlepszymi z najlepszych, a do pracy z przeciętnymi muzykami nie mam cierpliwości.

    19. bo ja wiem, chyba nie. raczej mam konkretną wizję utworu od samego początku. ale np zmiana sekcji (np dorobienie bridge’a czy coś), to zdarza się.

    20. bardzo nie lubię zajmować się partią rytmiczną, tj. bębnami. często nie mam pomysłów i uciekam się do sprawdzonego sposobu zaprogramowania (np hihatów czy jakichś bongosów czy coś), którego użyłem w przeszłości. poza tym wolę zecydowanie zajmować się pozostałymi brzmieniami, poza “bębnowymi/perkusyjnymi”. Wielbiciele programowania parti bębnów/perkusji proszę o kontakt 🙂

  37. Witam,
    Ogólnie chciałbym poprosić Cie Igor o jedną rzecz, bo przydałby się wpis, gdzie wszyscy udostępniają efekt swojej pracy, w której wskazówki zaczerpnęli z tego forum.
    Nie doszukałem się takiego postu, więc piszę tutaj.
    Na pytania oczywiście odpowiem również, żeby nie było, że zmieniam temat tego postu, ale uznałem go za najbardziej adekwatny do takiego wpisu 😉

    http://www.youtube.com/watch?v=RJGMiyCOqGc

    Chciałbym udostępnić swoją produkcję, do której sam zrobiłem mix i master i chciałbym abyście to ocenili, co bym w przyszłości mógł wcześniej popełnionych błędów nie popełniać. 😉
    Wrzuciłem na yt, ale jest w hd, więc na jakości nie straciło.
    I tak ogólnie, to wrzucam, bo jak wiadomo, jeśli ktoś nie robi bezpośrednio przy muzyce, to jest mi w stanie powiedzieć, czy kawałek jest fajny lub nie, a chciałbym uzyskać informacje odnośnie brzmienia typowo.
    Kawałek ten realizowałem na bieżąco czytając posty na forum – ogólnie moim zdaniem jest to najlepsze forum tego typu w Polsce.
    Ogólnie podsyłam to celem konstruktywnej krytyki z waszej strony, co mógłbym podciągnąć, ściszyć, podgłośnić, przyciąć itp, itd.

    P.S. Igor dzięki wielkie za wszystkie posty i wskazówki i oczywiście ponawaiam prośbę o zrobienie postu gdzie inni użytkownicy będą zamieszczać swoje utwory albo nakierowanie mnie na taki jeśli istenieje.

Zostaw komentarz