Co To Jest “Pan Law” i Jaki Ma Wpływ Na Miks?

Zapewne na którymś etapie pracy spotkaliście się z terminem „Pan Law” (lub „Pan Rule”). Jest to nic innego, jak zasada opisująca stosunek poziomu sygnału względem pozycji w panoramie i według niej operują zarówno miksery analogowe (zewnętrzne), jak i cyfrowe – zewnętrzne i te wirtualne w naszych stacji roboczych.

Mówiąc najprostszym językiem – reguła ta opisuje, jak ma zmieniać się poziom sygnału mono, gdy panoramujemy go od lewej, przez środek i do prawej strony miksu stereo. I choć na pierwszy rzut oka może się to wydawać jakimś banałem lub czymś, na co nie zwracamy na co dzień uwagi, w istocie jest to bardzo ważny proces, który może mieć niemały wpływ na brzmienie naszych miksów.

Dlaczego tak się dzieje?

Sytuacja ta ma miejsce dlatego, że istnieje zasadnicza różnica w głośności sygnału spanoramowanego w którąś ze stron, a tego znajdującego się na samym środku miksu. A reguła Pan Law mówi, że w celu zachowania sygnału na poziomie, który postrzegamy, jako stały, głośność musi być stopniowo zmniejszana, im sygnał zostaje panoramowany bliżej środka miksu i zwiększana, gdy się od tego środka oddalamy. Nie byłoby w tym nic skomplikowanego, gdyby nie fakt, że niestety nie istnieje jakaś jedna, uniwersalna wartość, według której operowałyby wszystkie miksery i stacje robocze. I tu zaczynają się schody…

Jak działa Pan Law?

Najpierw nakreślę trochę temat panoramowania, żebyście mogli lepiej zrozumieć, o czym my tu w ogóle rozprawiamy, bo domyślam się, że niektórzy czują się w tym miejscu lekko zagubieni.

Otóż, gdy jakiś sygnał mono ustawimy w panoramie na maks w lewo (lub w prawo), będzie się on wydobywał wyłącznie z jednego głośnika, a jego poziom będzie określany na podstawie suwaka odpowiedzialnego za głośność. Jasna sprawa. Ale gdy ten sam sygnał ustawimy teraz w samym środku panoramy, będzie on odgrywany przez oba głośniki jednocześnie, czyli stanie się dwa razy głośniejszy (dźwięk na środku panoramy to suma kanału lewego i prawego).

Pan Law w praktyce

Wielką niewygodą byłaby konieczność weryfikowania poziomu sygnału za każdym razem, kiedy chcielibyśmy zmienić ustawienie panoramy dla jakiegokolwiek śladu, prawda? Z tego względu zaimplementowano w mikserach wszelkiej maści automatyczną kompensację za tą zmianę – tak, aby użytkownik nie odczuwał, że sygnał staje się głośniejszy, gdy jest po środku panoramy lub cichszy, gdy jest spanoramowany skrajnie. Dodatkowo, dla wszelkich ustawień panoramy pomiędzy wartościami skrajnymi i centrum, również zastosowano proporcjonalną kompensacje poziomu, dzięki czemu bez względu na to, gdzie ustawimy sygnał w obrazie stereo, jego poziom będzie odczuwalny, jako stały.

Problemem jest tutaj sama wartość, o jaką należy te różnice kompensować, aby zachować stałość poziomu. Niektóre miksery i stacje robocze automatycznie obniżają poziom o 3dB dla każdego kanału, gdy sygnał jest po środku, tym samym sprawiając, że tylko połowa energii akustycznej emanuje z każdego głośnika i nie odczuwamy w zasadzie zmiany.

Z kolei, gdy miks stereo zostanie zrzucony do mono w domenie analogowej (np. w odbiorniku radiowym mono lub starym typie telewizorów czy innych urządzeń), wszystkie instrumenty i wokale spanoramowane oryginalnie po środku, stają się dwa razy głośniejsze! I to staje się wyraźnym problemem. Dlatego postanowiono zaimplementować opisywaną tu regułę w każdym urządzeniu (cyfrowym i analogowym), bo obniżenie poziomu dźwięków ustawionych w miksie po środku panoramy o 6dB (2x3dB – dla każdego kanału) nie zmieni balansu miksu przy odtwarzaniu go w mono. Podczas miksowania w stereo, wszystko, co mamy scentralizowane w panoramie może wydawać się deczko za cicho, ale bardzo ważne jest, aby miks prezentował się równie dobrze w mono, więc trzeba było to jakoś wypośrodkować.

1.5dB? 3dB? 4.5dB? 6dB?

Niektóre DAW-y pozwalają nam wybrać z kilku wartości Pan Law, bo tak naprawdę nie istnieje jakaś jedna najlepsza opcja – polecam wypróbować kilka różnych ustawień w swojej stacji roboczej i sprawdzić, czy dzięki tym zmianom Wasze miksy nie będą się przypadkiem lepiej przekładać na inne systemy odsłuchowe (szczególnie te w mono).

Trudniej było jednak zastosować te reguły w konsolach analogowych, dlatego niektórzy producenci, doszli na drodze consensusu do wniosku, że optymalnie będzie obniżać poziom sygnału spanoramowanego do środka o 4.5dB. I podobnie, jak w przypadku sprzętu cyfrowego (o czym dotąd nie wspomniałem), ta kompensacja jest procesem liniowym, tzn. odbywa się na zasadzie krzywej poziomu, dzięki czemu zmiany głośności są aplikowane stopniowo – im dalej od środka tym krok po kroku zmniejsza się poziom sygnału aż do momentu, gdy osiągnie skraj panoramy i jego poziom spadnie o ustaloną przez Pan Law wartość.

Pan Law a Poziomy Nagrania

Każdy, kto miał kiedykolwiek styczność z pracą na stole mikserskim, zetknąć się powinien z pewną regułą przy ustalaniu poziomów do nagrań. Podczas tego procesu zaleca się skrajne ustawianie panoramy (raz w lewo, raz w prawo) na każdym kanale w sekcji sygnału wchodzącego – tak, aby poziom sygnału wędrującego później z konsoli do DAW miał możliwie najkorzystniejszy stosunek względem szumu (bo pokrętło od panoramy ustawione skrajnie dawało nam te kilka dodatkowych decybeli). Ma to również związek z matrycami krosującymi sygnał w mikserze i samym trybem pracy (Matrix lub Direct Out, miksery typu Split lub InLine, etc.), ale nie będziemy się na tym etapie w to zagłębiać.

Ale to, co dzieje się z panoramą i poziomami wewnątrz miksera czy w środku DAW, to jeszcze nie wszystko…

Jakość naszego środowiska odsłuchowego ma również wpływ na ustalenie „idealnej” wartości Pan Law w stacjach roboczych – zakładając, że miksujemy na monitorach, bo w słuchawkach to w ogóle bywa z tym „rzeźnia” 🙂 Pozwolę sobie na małą anegdotę:

Pamiętam, że swego czasu (kiedy jeszcze miałem naprawdę mgliste pojęcie o tych sprawach, czyt. nie wiedziałem NIC), jak sobie panoramowałem sygnał powoli od środka do lewej mając na uszach słuchawki, to zauważyłem, że przez większość czasu – powiedzmy od zera do jakichś 97,63% skali pokrętła Pan, sygnał wydawał się być na w miarę podobnym poziomie, ale w momencie, jak wskoczył już na 100% (powiedzmy w lewy kanał), to nagle odczuwałem wyraźne zwiększenie się jego głośności. Nie pamiętam dokładnie, jaki to był program (chyba jakiś stary Cubase) i w którejś z antycznych wersji (coś jak VST czy SX) oraz jakie miałem na uszach słuchawki (pewnie typu „Professional”), ale wiem jedno – byłem generalnie zdziwiony.

W tamtym czasie mój „odsłuch główny” stanowiła wieża Panasonic, ale mimo jej dalekiego od ideału balansu pasmowego (tzw. „uśmiech dyskoteki”) problem ten nie występował. Sygnał wydawał się bardzo wyrównany niezależnie od tego, gdzie go ustawiłem w panoramie. Ten problem z panoramowaniem na słuchawkach występuje dlatego, że w momencie, w którym wskoczymy z sygnałem na 100L, nie słyszymy absolutnie nic prawym uchem, co stanowi zasadniczą różnicę w odsłuchu na monitorach, gdzie ten sam sygnał z lewego głośnika, dociera również do prawego ucha, tyle, że z lekkim opóźnieniem.

Ale wróćmy do wpływu akustyki na prawa panoramowania…

Jeśli odtworzymy dźwięk mono w pomieszczeniu bez jakiejkolwiek adaptacji, usłyszymy mieszankę sygnału bezpośredniego z obu głośników razem z odbiciami od wszystkich powierzchni z pokoju, tak? Oba głośniki odtwarzają ten sam dźwięk, więc poziomu jest spójny i o 6dB większy, niż gdyby grał tylko jeden głośnik, tak? Ale odbicia są najpewniej bardzo nieregularne, postrzępione, inne w różnych pasmach. Ogólnie patrząc – asymetryczne i nieokiełznane. To powoduje, że sygnał sumujący się w powietrzu z tymi nieregularnymi odbiciami może mieć totalnie niespójny poziom (jedne częstotliwości są mocno podbijane, inne podcinane, jeszcze innych może być w ogóle nie słychać albo być ich ogromna przewaga czy dominacja). Im odbicia są silniejsze i im balans pasmowy niezaadaptowanego pomieszczenia jest bardziej rozchełstany, tym trudniej zapanować nad balansem czegokolwiek, a my tu tylko o panoramie i balansie rozmawiamy. Można sobie szybko wyobrazić, jak wielkich to może nastręczać problemów.

Czego jeszcze może nas nauczyć Pan Law?

Gdybyśmy poszli dalej i na chwilę zatrzymali się przy kontrowersyjnej kwestii różnic w brzmieniu stacji roboczych, to moglibyśmy dojść do wniosku, że mogą one wynikać między innymi z faktu istnienia tego prawa i zastosowanych wartości redukcji poziomów podczas panoramowania. Z tego powodu, gdybyśmy zaimportowali ślady sesji do dwóch różnych DAW-ów, które używają innych od siebie ustawień Pan Law, ale zachowali te same ustawienia poziomów i panoramy, to miksy by na pewno brzmiały trochę inaczej…

Podsumowanie i domowe zadanie

Rzućcie okiem na ustawienia Pan Law w swojej stacji roboczej (znajdziecie je prawdopodobnie w ustawieniach czy innych preferencjach) i o ile macie możliwość – zmieńcie je sobie na jakąś chwilę, pokręćcie panoramą jakiegoś śladu mono, obserwujcie różnice, zmieńcie na jeszcze inne ustawienie, znów słuchajcie różnic, a najlepiej – spróbujcie wykonać w jednej z tych „nowych” konfiguracji cały miks i koniecznie sprawdźcie go później w mono. Może się okazać, że natraficie na takie, które będzie Wam lepiej odpowiadało, bo miks będzie brzmiał na lepiej zbalansowany zarówno w mono, jak i stereo.

Zostawić komentarz ?

15 Komentarze.

  1. nie wiem czy tak miało być ale cały wpis ,zamiast początku jak to zwykle bywało, wyświetla się na głównej stronie

  2. Nie lepiej ustawić Pan Low na 0 i ręcznie ustawić poziom głośności?
    Wiem; może to być czasochłonne ale za to mamy większą kontrolę nad tym co się dzieję.

    • Koniec końców zawsze najlepiej polegać na słuchu:D. Wtedy się człowiek nie zgubi.

      Szczerze to pojęcia nie miałem jak pan działa(pewni czułem, że coś w ten deseń)ale faktycznie często jak robiłem zmiany w panoramie śladu to ustawiałem też automatykę poziomu.

      Tak więc dzięki Igor za ten artykuł bo świadomość działania rządzi ! 😀 Równie jak “uśmiech dyskoteki” 😀

    • Jędrzej, dla mnie (jak i zapewne dla wielu innych) byłoby to wielką niewygodą, gdyby było trzeba weryfikować głośność po każdym ruchu “pan-potem” 🙂

  3. Dzieki Igor. Swietny artykul. Pozdrawiam

  4. A ja się zastanawiałem co jest, że po zrobieniu głónej roboty w miksie i na koniec panoramowaniu poziomy brały w łeb. Uczyć się, uczyć się i uczyć się… żeby zacytować tego gościa o ruskiej pornografii. Nie wiecie o czym mówię? Ruska pornografia to Lenin bez czapki.

  5. Ostatnio zgrywalem ślady, każdy track osobno do późniejszego miksu w innym studio. Po zgraniu dobrze wysterowanych ścieżek w MONO wszystkie były przesterowane.. Dopiero ustawienie pan law na -3dB załatwiło sprawę..

  6. 👿 @spstudio to rób OMF i będzie dobrze 😉

  7. Siema Igor 🙂
    Mógłbyś rozwinąć myśl dotyczącą pracy na stole mikserskim(ustalanie poziomów, raz w lewo, raz w prawo)?

    Pracuję w studio na Reaperze, jest tam również Cubase. Człowiek który postawil to studio(używa Cubase) skonfigurowal wyjścia z programu w busy stereo. Np. Stopę wysyła na stereo bus 1, werbel rownież. W programie ustawia stopę na lewo maxymalnie a werbel na prawo i oto w stole te instrumenty pojawiają się na stereo bus 1: stopa na kanale pierwszym a werbel na drugim. Czy to jest powiązane z pan law i tym powiększaniem odstępów od szumów? Stół MCI jakby co 🙂
    Dzięki, pozdrawiam

    • Jak najbardziej. Każdy sensowny stół ma matrycę krosującą sygnał i zazwyczaj odbywa się to szynami stereo. Jeśli więc nagrywając ślady (w mono, rzecz jasna) dasz panoramę skrajnie (na stole podczas nagrywaia, a w DAW podczas odtwarzania), to wykorzystasz maksymalnie dostępny stosunek sygnału do szumu.

  8. Świetny opis! Gratuluję! 🙂 Spotkałem się już kiedyś z PAN LAW, ale chciałem się tylko upewnić w jednej kwestii. Załóżmy, że w nagraniu wykorzystuję sygnały: stereofoniczny utwór i mikrofon lektora (oczywiście mono), które zarejestrowane są z poziomem około 0 dB. Zakładam, że Pan Law jest ustawiony na -3dB, więc mikrofon podany na sumę stereo będzie obniżony o te 3 dB na każdym kanale. Do tego momentu wszystko jest zgodne z teorią i praktyką. Teraz jednak powstaje pytanie – aby subiektywny poziom głośności był taki sam dla utworu i lektora, powinienem skompensować te 3 dB, podnosząc tłumik mikrofonu? Na stole tor z utworem miałby suwak na 0 dB, a z mikrofonem na +3dB? To czysto teoretyczne rozważanie, bo kompresja/dynamika tych nagrań może być taka, że ich głośności będą różne nawet przy tych samych poziomach maksymalnego natężenia dźwięku. Pomijam też oczywisty fakt, że ucho jest najważniejsze 😉 Bardziej chodzi o to, czy miksując w stole sygnały stereo i mono, te drugie w ogólnym przypadku muszą być podnoszone o 3 dB… Pozdrawiam Autora i wszystkich stałych forumowiczów!

    • Nie ma zasady mówiącej o tym, że musisz koniecznie coś podnosić czy obniżać ze względu na to, czy zostało zarejestrowane w mono czy stereo. Używasz słuchu po to, by ocenić czy jest dobrze i ustawiasz takie poziomy, aby brzmiało jak należy – to jedyna droga postępowania.

    • W takim wypadku słuch jest oczywiście najważniejszy. Moje rozważanie było czysto teoretyczne. Po dłuższym zastanowieniu dochodzę do wniosku, że taki monofoniczny kanał po włączeniu do sumy stereo z pan law ustawionym powiedzmy na 3 dB, będzie dokładnie o tyle cichszy niż źródło stereofoniczne w postaci w pełni skorelowanego sygnału (podwójne mono) i na tym samym poziomie głośności w stosunku do stereo, gdzie kanały są w antyfazie. Mam na myśli sygnały referencyjne typu 1 kHz. W typowym przypadku mono będzie cichsze o jakąś pośrednią wartość (1-2 dB). Przy takich rozważaniach oczywiście dodatkową komplikacją jest pojęcie głośności i natężenia dźwięku, wraz z różnymi sposobami ich pomiaru. Dziękuję za odpowiedź i zgadzam się, że bez ucha ani rusz 😉

Zostaw komentarz