Jaki Wybrać Program DAW, Cz. 8 – CEP, Audition, Audacity, Sound Forge, Wavelab

cep, aa cs6, audacity, soundforge, wavelabDziś już przedostatnia odsłona cyklu o tym, jaki wybrać DAW do studia. Mam nadzieję, że materiały dostępne do tej pory były w jakimś stopniu przydatne i choć trochę pomogły Wam w zorientowaniu się na rynku i ewentualnym podjęciu decyzji, co do zakupu, zmiany swojego programu czy też pozostaniu przy swoim 🙂

Jak widać, opcji jest sporo, a i tak kilku stacji roboczych nawet nie tknęliśmy, bo nikt z ponad dwustu ankietowanych nie okazał się takowych użytkownikiem. Mimo to, uważam, że jako-taki obraz tego, z czym mamy tutaj do czynienia, się wyłania i rozumiecie, dlaczego warto poświęcić trochę czasu na zbadanie możliwości.

W tym artykule przyjrzymy się ostatnim pięciu programom, które trafiły na listę i zgodnie z przyjętym we wstępie rozróżnieniem, mówimy o nich Edytory Audio. Osobiście, część z nich wolę nazywać „ubogimi” lub „kulawymi”  DAW-ami, bo jednak jakieś tam podstawowe funkcje stacji roboczych mogą spełniać, ale jednocześnie trudno o nich mówić, jak o prawdziwych edytorach dźwięku. I do tej podgrupy zaliczyłem: Cool Edit Pro, Adobe Audition i Audacity. W moim odczuciu, właściwy Edytor Audio to budzący szacunek monster zaprzęgnięty do profesjonalnej pracy z plikiem audio i tutaj liczą się właściwie tylko dwa programy: SoundForge i Wavelab. Uważam, że stawianie obok siebie chociażby Audacity i Wavelaba jest wielce niestosowne, ale to tylko moja opinia, możecie się nie zgadzać. Nie mam z tym problemu. Ale czytajmy dalej…

GRUPA III – Ubogie DAW-y i

Edytory Audio

COOL EDIT PRO 8.5.1

(program w 2003 roku został przemianowany na Adobe Audition, jednak nadal jest relatywnie często używany)

CoolEdit

Powodem, dla którego umieściłem CEP w tej kategorii, jest fakt, że oprócz oczywistego braku wsparcia dla plików filmowych, nie jest to narzędzie przyjazne dla kompozytorów. Korzystają z niego najczęściej ludzie, którzy chcą zarejestrować kilka ścieżek audio, poddać je prostej obróbce i wyeksportować. Nie znajdziemy tu zaplecza w postaci rozbudowanych instrumentów wirtualnych, czy szeregu możliwości wysyłania sygnałów. Z tej prostej przyczyny sięga po niego zwykle sporo osób, które chcą tylko nagrać jedną czy parę ścieżek wokalu do gotowego podkładu. Wśród nich będą przeważać raperzy, którym zwykle taka stacja wystarcza, bo nie zajmują się skomplikowanym miksem czy zaawansowanym komponowaniem ścieżek dźwiękowych, a miks zwykle powierzają innym ludziom, którzy mają więcej możliwości w bardziej rozbudowanym DAW-ie. Zobaczmy, co mówili o programie jego użytkownicy.

Zalety:

    • małe wymagania sprzętowe
    • niewielkie obciążenie CPU
    • nie trzeba mieć dużej wiedzy, aby od razu nagrywać i przycinać
    • banalnie prosty
    • intuicyjny
    • mały plik instalacyjny
    • możliwość korzystania z wtyczek VST
    • czytelny
    • nieprzejaskrawiony interface
    • logiczny dostęp do dość dobrze rozmieszczonych w programie opcji
    • ilość presetów odpowiednia dla początkującego użytkownika
    • dość szybko można się odnaleźć w tym programie

Wady:

    • efekty strasznie zniekształcają brzmienie
    • sygnał łatwo się przesterowuje
    • podczas dogrywania kolejnych śladów program potrafi się zawiesić
    • bywa niestabilny i czasem się wyłącza
    • jest po angielsku
    • nieprofesjonalny

ADOBE AUDITION CS6 – Cena: 349 dolarów

adobe-audition-cs6

To dość specyficzny program. Zaraz po tym, jak stał się „nowym” Cool Edit Pro, firma Adobe dość mocno inwestowała w jego rozwój. W wersji 3 doszło nawet do tego, że można o nim było mówić, jak o całkiem niezłym DAW. Niestety polityka i cele firmy zeszły na nieco inny tor i program ten zaczął zmierzać bardziej w stronę edytora dźwiękowego niż stacji do tworzenia muzyki. Gwoździem do trumny było zniesienie w wersji CS5.5 wsparcia dla wirtualnych instrumentów (popularnie zwanych VSTi) oraz komponowania i obsługi za pomocą MIDI. Z tego też powodu wystąpiły pewne niejasności w pierwszym podziale, jaki zaproponowałem pisząc wstęp do tych artykułów – odpowiedzi osób, które używają wersji 3 są po prostu sprzeczne z tym, do czego jest zdolna (a raczej niezdolna) najnowsza wersja.

Zalety:

    • przejrzyste, łatwe i jasne menu
    • w sam raz dla początkującego
    • stabilność
    • idealny dla tych, którzy znają już Cool Edit Pro
    • wygodny edytor ścieżek (okienkowa edycja waveform)
    • świetny do niewielkich sesji
    • niezła cena
    • małe wymagania sprzętowe
    • obsługa wtyczek VST (tylko efektów) i DirectX
    • czytanie sesji z Cool Edit Pro i starszych wersji Adobe
    • duży zasób wbudowanych wtyczek
    • mało skomplikowany
    • obecność funkcji “freeze” (zamrażanie ścieżek)
    • poszerzanie ścieżek w pionie jak i poziomie pokrętłem myszki
    • znakomicie działająca funkcja snapping
    • możliwość dodania efektu dla każdego clipu z osobna
    • znakomita dla raperów opcja ”automatic speech alignment” – pozwala ona wyrównać względem siebie dwie tak same nagrane ścieżki, eliminując drobne niedociągnięcia przy rejestrowaniu tej drugiej
    • mega prosta i przyjazna funkcja “stretch” (skracanie/rozciąganie długości klipów)

Wady:

    • problem z niektórymi wtyczkami
    • słabo rozbudowana część standardowych plug-inów
    • brak siatki
    • domyślnie mała ilość ścieżek
    • duże zużycie CPU podczas korzystania z VST w porównaniu do innych DAW-ów
    • bywa niestabilny
    • brak wersji 64-bitowej
    • za wysoka cena jak na jego ograniczone możliwości
    • brak możliwości usuwania ścieżek z dysku z poziomu programu
    • słaba kompatybilność z instrumentami VST
    • brak obsługi MIDI
    • brak obsługi Rewire
    • brak polskiego menu
    • jego najnowsza wersja (CS6) nie jest tak intuicyjna jak poprzednia i nie obsługuje prawidłowo sesji z wersji 3
    • brak możliwości odsłuchu efektów w czasie rzeczywistym
    • nieciekawe efekty na pokładzie

I tutaj dodatkowe info od jednego z czytelników, otóż:

Adobe udostępniło cała masę starego oprogramowania za darmo, w tym Audition 3, który wielu uważa za lepszy niż nowe 5.5 i 6.0. Warunkiem pobrania tego programu jest rejestracja, w celu uzyskania Adobe ID. Po założeniu konta/zalogowaniu, Audition 3 można pobrać STĄD:

A TUTAJ spis dostępnych programów (szału nie ma, ale… legalnie można mieć PS2)

Czytelnikowi Świraz mówimy chórem – „Dziękujemy!”

Proszę tylko zauważyć, że mimo iż programy te są dostępe do pobrania, aktywowane mogą być jedynie wtedy, jeśli posiadamy wykupioną wcześniej licencję.

AUDACITY 2.0.3 –  Cena: null

audacity-windows

Ten program znalazł się w tej grupie, ponieważ tak jak CEP i Audition ma pewne niedociągnięcia i braki – w sensie pełnoprawnego DAW. Ani w nim nie popracujemy z plikiem video, ani nie damy rady napisać w nim muzyki czy nie skorzystamy z wirtualnych instrumentów i o ile zrozumiałem z opisu – nie znajdziemy w nim wsparcia dla MIDI. Natomiast względnie nadaje się do obróbki pojedynczych śladów audio i prostych miksów, ale „fajerwerków i wodotrysków” szukać w nim na próżno 🙂

Można by się spierać, że powinien znaleźć się w ostatniej podgrupie, czyli edytorach audio, o których za chwilę, ale z racji tego, że jest jakąś namiastką wielościeżkowego programu do pracy ze śladami audio i często jest używany do produkcji demówek czy tym podobnych, postanowiłem, że może dotrzymać towarzystwa Cool Edit Pro/Audition w tej grupie. A w ankiecie wymieniano następujące spostrzeżenia i doświadczenia:

Zalety:

    • darmowy
    • dużo opcji edycji nagrania, dzięki czemu można osiągnąć efekty “amatorskiego studia”
    • polski interfejs
    • możliwość szybkiego montażu
    • precyzyjna praca na pliku (odszumianie, usuwanie błędów, kontrola dynamiki, sklejanie, wyciszanie oddechów)
    • prosty i czytelny interfejs
    • nieograniczona liczba ścieżek
    • zapis we wszystkich możliwych formatach
    • brak zawieszania się programu
    • bezpieczeństwo w przypadku popełnienia błędu (możliwość przywrócenia poprzedniej wersji)
    • łatwy dostęp do biblioteki plików
    • spore (jak na darmówkę) możliwości
    • proste i czytelne okno podglądu ścieżki
    • możliwość szybkiego tworzenia karaoke z pełnych utworów (izolowanie głosu od muzyki)
    • czytelnie umieszczone narzędzia do edycji pliku i w miarę szeroki ich zakres
    • częste uaktualnianie programu przez twórców

Wady:

    • zacina się
    • nie działa konwertowanie pliku do mp3 (Nieprawda! Należy pobrać darmową bibliotekę lame_enc.dll i wskazać ją podczas eksportowania naszej ścieżki – przyp. Dawid)
    • brak możliwości edycji “na żywo” (praca wyłącznie na zatrzymanym pliku)
    • brak możliwości podciągania dźwięku “po nutce”
    • wykazuje milisekundową latencję na Windows 7

Teraz spójrzmy na dwie ostatnie propozycje, które zostały wspomniane w kwestionariuszu.

Jak już wspomniałem na wstępie tego cyklu, są to dość specyficzne programy, bo głównie skupiają się na jednej czy dwóch ścieżkach audio. I wcale nie dlatego, że są niedostatecznie pod tym względem rozbudowane, ale dlatego, że takie właśnie jest ich przeznaczenie. Można je traktować bardziej jak mikroskop dla biologa czy jak skalpel dla chirurga. Pozwalają nam one na bardzo precyzyjne wniknięcie w struktury sygnału audio i poddanie go skrupulatnej obróbce.

Ale nie tylko, bo Sound Forge ma na przykład taką przewagę, że możemy do niego zaimportować plik video… Nie zrobimy tego w Wavelabie, który znacznie częściej będzie wykorzystywany do masteringu gotowych już miksów – czyli od precyzyjnych przycięć i operacji edycyjnych bezpośrednio na plikach, przez bardzo wygodną obróbkę wtyczkami, na ostatecznej kolejności, montażu i kształcie albumu skończywszy. Nie znajdziemy tu typowego dla DAW wirtualnego miksera, czy wirtualnych instrumentów, bo te rzeczy są tutaj zbyteczne. Te dwa programy raczej żyją własnym życiem i narzekanie na to, że nie da się w nich normalnie miksować jest tak nie na miejscu, jak skarżenie się na to, że iPad nie umie za nas podłogi pozamiatać…

SONY SOUND FORGE PRO 10 – Cena: 300 euro

sound forge

Zalety:

    • bardzo intuicyjny
    • szybki montaż
    • działa na każdym sprzęcie

Wady:

    • służy tylko do prostych produkcji
    • nie da się go rozbudować tak jak np. Pro Toolsa
    • jest już dość starym (nienowoczesnym) programem

STEINBERG WAVELAB 7.2 – Cena: 609 euro

wavelab

Zalety:

    • precyzja montażu
    • wiele przydatnych funkcji
    • intuicyjność obsługi
    • logiczny interfejs
    • możliwość pominięcia wszystkich efektów na sumie jednym przyciskiem
    • możliwość aplikowania wszystkich potrzebnych kodów przy eksporcie zmasterowanej płyty

Wady:

    • wysoka cena
    • niejasne tworzenie więcej niż jednej ścieżki
    • brak polskiej wersji językowej
    • brak typowego miksera
    • bardzo “naćkane” ikonkami menu
    • trudny w obsłudze

Opinia

Jeśli chodzi o dzisiejszy zestaw programów, to miałem bardzo dużą przyjemność z używania Wavelaba, gdy uczono mnie podstaw masteringu w DAW. Program chodził wybitnie lekko, swobodnie, płynnie i niezawodnie. Uważam, że jest jednym z lepszych (choć nie jedynym) do tego typu zadań. Jest stosunkowo prosty w obsłudze, przejrzysty i posiada kilka bardzo przydatnych funkcji – mój faworyt to pominięcie (bypass) wszystkich wtyczek na sumie jednym kliknięciem (co podczas masteringu jest wręcz kluczowe – przynajmniej dla mnie).

Druga z gwiazd dzisiejszego wieczoru, którą miałem raczej wątpliwą przyjemność poznać, to Audacity, który kiedyś po prostu uratował mi zadek 🙂 Lat temu kilka zostałem poproszony o zmontowanie kilku ścieżek w trybie hiper-przyspieszonym i tylko to było pod ręką, więc głównie dzięki jego banalnej obsłudze wybrnąłem z opresji. Ale nie oszukujmy się, do zbyt poważnych to ten program nie należy… Cool Edit Pro czy Audition nigdy mnie do siebie nie przekonały i to się raczej nie zmieni. Poza tym, nie widziałbym powodu, żeby kiedykolwiek przesiadać się na program, który nie ma funkcji, których potrzebuję na co dzień w stacji roboczej.

Ale znów – to tylko moje odczucia. Ktoś może właśnie poszukiwać prostoty i łatwego dotarcia do celu, bo akurat zajmuje się zwykle mniej skomplikowanymi procesami w swojej muzycznej pracowni. To dowodzi, że nawet dla takich programów znajdzie się (i znajduje się) miejsce w domowym studiu nagrań.

Podsumowanie

I tutaj kończy się nasz przegląd stacji roboczych. Myślę, że dał on Wam jakiś wstępny obraz tego, w czym możemy wybierać. Szkoda tylko, że w zabawie nie wzięło udziału więcej osób, bo mielibyśmy szanse poznać te i wszystkie inne programy trochę głębiej. Mimo to, uważam, że i tak spisaliście się świetnie, a resztę tajemnic poszczególnych DAW-ów będą musieli odkryć już sami zainteresowani. W tym miejscu chciałbym wszystkim uczestnikom konkursu, którzy podjęli trud i wypełnili ankietę, jeszcze raz serdecznie podziękować za ich wkład!

W ostatnim odcinku tego cyklu zamkniemy temat finalnymi wnioskami, a także podrzucę Wam trochę linków do dodatkowych informacji o różnych DAW-ach i zapoznamy się z wynikami podobnych ankiet o DAW-ach, jakie udało mi się znaleźć w sieci.

Zostawić komentarz ?

23 Komentarze.

  1. jan robak

    Jak dla mnie Adobe Audition dostał zbyt mało plusów, jest świetnym programem DAW, niedawno starałem się przerzucić na coś innego, testując wszelakie tego typu programy, niestety żaden z nich nie pozwolił na tak przyjemną edycję i mix jak w AA, Do plusów trzeba by dodać przynajmniej opcje “freez” (pre-render track), poszerzanie ścieżek w pionie jak i poziomie pokrętłem myszki (w żadnym innym programie nie spotkałem się z tą opcją w pionie), znakomicie działająca funkcja snapping (z opcją wyłączenia), możliwość dodania efektu dla każdego clipu z osobna, znakomita dla raperów opcja “”automatic speech alignment” – pozwala ona wyrównać względem siebie dwie tak same nagrane ścieżki, eliminując drobne niedociągnięcia przy rejestrowaniu tej drugiej, funkcja stretch mega prosta i przyjazna niczym skracanie długości clipów, a na koniec doskonała edycja osobnych ścieżek w trybie “waveform”. Mógłbym jeszcze długo wymieniać ale nie wszystko pamiętam, ale każdy kto korzysta z tego programu (a jest nas naprawde wiele) przyzna mi rację. Minusy to oczywiście nieciekawe efekty na pokładzie, lepiej korzystać z własnych, oraz brak obsługi vsti, ale nie jest to daw do komponowania tylko mixowania muzyki więc dla wielu nie jest to problemem. Się rozpisałem ale cóż… 😉

    • Jedyny plus AA to ta “okienkowa edycja waveform” (oczywiście z tego co Ty napisałeś). Opcję Freeze aktualnie prawie każdy DAW posiada, tak samo jak poszerzanie ścieżek w pionie i poziomie scrollem jak i wspomniany snapping. AA nie jest jakimś cudownym wynalazłem w dzisiejszych czasach.

    • rufinmusic

      “poszerzanie ścieżek w pionie jak i poziomie pokrętłem myszki (w żadnym innym programie nie spotkałem się z tą opcją w pionie)” – jest w REAPER, “funkcja stretch mega prosta i przyjazna niczym skracanie długości clipów” – Time-stretching, również obecny w REAPER 😈

    • @jan robak – plusów było mało, bo i mało osób się o nim wypowiedziało. Twoje spostrzeżenia dodałem.

  2. Wracając do kwestii Audacity możliwa jest konwersja do formatu mp3. Należy jedynie pobrać darmową bibliotekę lame_enc.dll i wskazać ją podczas eksportowania naszej ścieżki.

    Pozdrawiam

  3. wersja 6 WaveLab jest genialna jak dla mnie i chetnie go używam do masteringu koncowego nagrań. wczesniejsze wersje też były OK. innych ne używam.

  4. Dla mnie CEP do dzisiaj jest numerem jeden na etapie postprodukcji. Mastering robię tylko i wyłącznie w tym programie, choć oczywiście potrzeba do tego trochę wtyczek – np. Izotop Ozone.

  5. CEP-że ktokolwiek to używa; brak VST, VSTi, MIDI, miksera i wiele wiele innych
    AA-lepiej od CEPa, ale 350E, gdzie kombajn taki jak Sonar kosztuje 500E, czy Reaper za 60$ to śmiech na sali. stabilny i małe wymagania sprzętowe? śmiech x2. podczas jednej sesji potrafi się wysypać sto tysięcy razy.
    Audacity-używam tylko na salce prób do prostych nagrań i do tego jest idealny, by później wyeksportować i zadziałać jak należy
    SF-nie używałem
    Wavelab-nie używałem

  6. kitametal

    Witam i popieram jana robaka :)Tez uzywam adobe audition 3.0 i do nagran i obrobki jest naprawde dobry.Probowalem sie przesiasc na cos innego ale zawsze czegos brakuje w innych dawach.Teraz probuje rozgrysc Reapera ale i tak wspomagam sie Audition wiec kazdy pracuje na tym co mu wystarcza i tyle w temacie .Pozdrawiam

    • rufinmusic

      W REAPER nie ma co rozgryzać, ściągasz sobie polską, bardzo przejrzyście i zrozumiale napisaną instrukcje, czytasz i się uczysz. Jak lepiej poznasz, to na bank zostawisz AA 😉
      Polska wersja instrukcji: http://www.reaper.fm/userguide.php

    • Zgodzę się z ‘rufinmusic’. Instrukcja w łapki (szczególnie, że jest po polsku) i działaj.

  7. Z tym Adobe Audition (i CS2)za darmo to bym tak nie wyskakiwał. Legalnie można mieć… jeśli się wcześniej miało. Adobe udostępniło pliki do pobrania, ponieważ wyłączyli z powodu jakiejś awarii serwer aktywacji dla tych wersji programów. Jest to tylko i wyłącznie ukłon w stronę legalnych posiadaczy licencjonowanego oprogramowania, którzy nie mogli by go już reinstalować bez serwera aktywacji.

    • Dokładnie, licencja to nie to samo co fizyczne posiadanie programu na dysku pobranego nawet z oficjalnej strony. Legalnie można używać te programy tylko jeżeli posiada się tą starszą wersję, klucz czy nawet dowód zakupu. Po prostu nie ma zabezpieczeń.

    • Dodałem adnotację. Dzięki Panowie 🙂

  8. Witam. Znalazłem błąd – w zaletach programu Audacity widnieje “brak zawieszania się programu”, a w wadach “zacina się” 🙂 Mnie się nie wieszał, więc sądzę, że prawda leży po stronie zalet.

    I mam pytanie, czy istnieje Adobe Audition 3 w wersji 64-bitowej?

    • To nie jest błąd, tylko rozstrzał odpowiedzi i doświadczeń różnych ludzi. To, że Tobie się nie wieszał, nie oznacza, że inni nie mieli tego problemu 🙂 O ile wiem, w czasach AA3 żadne DAW nie było jeszcze 64-bitowe.

  9. MajkelUrban

    AA Cs6 posiada wersje 64-bit 😀

    • Nie znalazłem takiej informacji. AA, jak każde DAW będzie działał na systemie operacyjnym 32- i 64-bitowym, ale nie jest aplikacją 64-bitową.

  10. Adobe Audition (do wersji bodaj 3.0) aka Cool Edit ma kilka fajnych “naukowych” rzeczy, niedostepnych w innych aplikacjach; niestety stół miksersji to raczej porażka i ma kilka błędów, owocujących “sianiem” przy eksporcie. Z kolei Wavelab jest fajny do wersji 6.x i wcale nie jest trudny; jest jednym z łatwiejszych i punkty należą się też za stabilność i szybkość działania.

    • Zgadzam się jak najbardziej co do Wavelaba – świetny soft do konkretnego celu.

  11. Jeśli mam być szczery, to od około pół roku przestałem używać Adobe Audition w wersji 3.0, która była intyicyjna, przyjemna. Czlowiek jednak chciał czegoś lepszego o większych możliwościach edycyjnych. Do samego zgrywania kilku ścieżek nadaje się on jak najbardziej, jednak dla mnie brak np ReWire stał się uciążliwy. Po przesiadce na Reapera, która była na początku skokiem na głęboką wodę w stosunku do Audition, uważam że niemogłem zrobić lepiej. Inne możliwości i przede wszystkim konieczność zapoznania się z bardziej zaawansowanymi technikami sprawiła, że polecam zostawienie Audition każdemu, kto chciałby się rozwijać. Wiadomo, to umiejętności się liczą, ale Reaper za 60 dolców + manual po polsku, to naprawdę dobry start w nieco bardziej profesjonalną zabawę w nagrywanie, komponowanie i edycję. pozdrawiam

Zostaw komentarz