Miesięczne archiwum: Marzec 2013

Programowanie Partii MIDI, Cz. 1 – Wprowadzenie

Zgodnie z zapowiedzią, kontynuujemy temat specyfiki brzmienia różnych instrumentów i związanych z tym artykulacji i dziś wyruszamy w podróż po meandrach programowania partii MIDI. To tutaj zaczyna się prawdziwa zabawa dla miłośników brzmień wirtualnych, którzy z różnych powodów nie mają dostępu do żywych partii i to głównie z myślą o nich pisany jest ten cykl.

Ale raz na jakiś czas chyba wszyscy sięgamy po jakiegoś typu sztuczne odpowiedniki prawdziwych instrumentów i jeśli chcemy, aby tak stworzone ślady były choć trochę przekonujące, powinniśmy zapoznać się z kilkoma ważnymi aspektami tworzenia takowych partii.

Dlatego teraz zostawimy temat pracy z żywymi instrumentami i przyjrzymy się temu, co możemy zrobić, aby dopomóc realizmowi naszych partii MIDI z wykorzystaniem dostępnych artykulacji w brzmieniach instrumentów wirtualnych. Najważniejsza będzie tu oczywiście wiedza z zakresu generowania dźwięku przez prawdziwe instrumenty i umiejętność przeniesienia jej na świat wirtualny, ale nie tylko… Czytaj więcej »

Wpływ Specyfiki Instrumentów Na Brzmienie Naszych Produkcji, Cz. 2

W dzisiejszym wpisie, który jest drugą częścią artykułu o specyfice brzmienia konkretnych instrumentów, dowiemy się jak zdobyta kilka dni temu wiedza może przydać się nam, realizatorom, kompozytorom i muzykom do codziennej pracy w naszym studiu.

Zasadniczo będziemy mówić o trzech głównych przypadkach, w których opisane w pierwszej części artykułu elementy będą dla nas wielką pomocą. Są to:

    • nagrywanie oraz
    • miksowanie konkretnych instrumentów (tych prawdziwych), a także
    • programowanie partii MIDI, którym zajmiemy się w kolejnym artykule, a które to partie mają często zapełnić lukę wywołaną brakiem żywych instrumentów w naszym arsenale.

Jak wspomniałem ostatnio – sytuacja, w której nie celujemy w realizm brzmienia, rządzi się swoimi własnymi prawami – czyli totalnym ich brakiem 🙂 Czytaj więcej »

Wpływ Specyfiki Instrumentów Na Brzmienie Naszych Produkcji, Cz. 1

Wielokrotnie podkreślałem na blogu, że jedną z najistotniejszych rzeczy w ostatecznym brzmieniu naszych produkcji i miksów nie jest to, jakich użyjemy wtyczek lub zewnętrznych procesorów do obróbki, do jakich sztuczek się uciekniemy czy na jakim sprzęcie nagramy nasz materiał.

Wiecie już doskonale o tym, że zawsze na szczycie tej listy znajdują się takie elementy, jak sama kompozycja, odpowiednie zaaranżowanie utworu, jego wykonanie przez muzyka, klasa instrumentu, który chcemy zarejestrować i technika gry. I tymi dwoma ostatnimi elementami z całej układanki zajmiemy się dzisiaj.

Niezależnie od tego, czy mówimy o prawdziwym, czy o wirtualnym instrumencie, jego specyfika (budowa, klasa, możliwe techniki grania) w bardzo dużym stopniu determinują to, jak ostatecznie zabrzmi taki ślad – i to nie tylko w solo, ale i w kontekście całego miksu. Dziś zajmiemy się prawdziwymi instrumentami, a w drugiej części artykułu porozmawiamy między innymi o partiach wirtualnych. Czytaj więcej »

Terminologia Audio i Słowotwórstwo…

Jestem zazwyczaj bardzo spokojnym i kulturalnym człowiekiem. Staram się nie unosić i nie denerwować rzeczami błahymi, małostkowymi i takimi, na które naprawdę nie warto zwracać uwagi. Tylko, że dzisiaj o nich nie napiszę…

Ten artykuł będzie o czymś znacznie ważniejszym niż to, jakie dokładnie obliczenia matematyczne są stosowane przy redukcji głębi bitowej czy też to, jakiego koloru mamy obicie naszych paneli akustycznych albo jakiego producenta korektor wtyczkowy jest najlepszy do wyciągnięcia prezencji na śladzie wokalu.

Dziś zajmiemy się nomenklaturą, nazewnictwem czy terminologią stosowaną w świecie audio. Nie będzie to jednak nudny, encyklopedyczny wpis w rodzaju słowniczka, ale coś z większym pazurkiem. Tematem przewodnim będą tu między innymi super-nieprecyzyjne, abstrakcyjne, a czasem wręcz idiotyczne określenia, jakie słyszymy w naszej pracy na co dzień… Czytaj więcej »

Jaki Wybrać Program DAW, Cz. 8 – CEP, Audition, Audacity, Sound Forge, Wavelab

cep, aa cs6, audacity, soundforge, wavelabDziś już przedostatnia odsłona cyklu o tym, jaki wybrać DAW do studia. Mam nadzieję, że materiały dostępne do tej pory były w jakimś stopniu przydatne i choć trochę pomogły Wam w zorientowaniu się na rynku i ewentualnym podjęciu decyzji, co do zakupu, zmiany swojego programu czy też pozostaniu przy swoim 🙂

Jak widać, opcji jest sporo, a i tak kilku stacji roboczych nawet nie tknęliśmy, bo nikt z ponad dwustu ankietowanych nie okazał się takowych użytkownikiem. Mimo to, uważam, że jako-taki obraz tego, z czym mamy tutaj do czynienia, się wyłania i rozumiecie, dlaczego warto poświęcić trochę czasu na zbadanie możliwości.

W tym artykule przyjrzymy się ostatnim pięciu programom, które trafiły na listę i zgodnie z przyjętym we wstępie rozróżnieniem, mówimy o nich Edytory Audio. Osobiście, część z nich wolę nazywać „ubogimi” lub „kulawymi”  DAW-ami, bo jednak jakieś tam podstawowe funkcje stacji roboczych mogą spełniać, ale jednocześnie trudno o nich mówić, jak o prawdziwych edytorach dźwięku. I do tej podgrupy zaliczyłem: Cool Edit Pro, Adobe Audition i Audacity. W moim odczuciu, właściwy Edytor Audio to budzący szacunek monster zaprzęgnięty do profesjonalnej pracy z plikiem audio i tutaj liczą się właściwie tylko dwa programy: SoundForge i Wavelab. Uważam, że stawianie obok siebie chociażby Audacity i Wavelaba jest wielce niestosowne, ale to tylko moja opinia, możecie się nie zgadzać. Nie mam z tym problemu. Ale czytajmy dalej… Czytaj więcej »