Jaki Wybrać Program DAW, Cz. 6 – Podium, Ardour, Reason

podium, ardour, reason

W tym artykule przyjrzymy się trzem stacjom z drugiej grupy, które z różnych względów nie „załapały” się do pierwszej kategorii DAW-ów. Jeśli ktoś dopiero teraz zaczął zerkać na ten cykl wpisów, to proponuję zapoznać się z ustalonym podziałem, który przedstawiłem w pierwszej części tego cyklu – tak, żebyśmy wszyscy byli w tym samym miejscu. A dziś popatrzymy na następujące programy: Podium, Ardour i Reason.

Główna różnica między tymi, a dotychczas omówionymi programami, polega na tym, iż te opisane dziś nie mają możliwości podglądu plików video, więc jeśli ktoś w swoich pracach potrzebuje takiej funkcji, musi rozejrzeć się za opcjami wymienionymi w poprzednich wpisach.

GRUPA II – Zwykłe DAW-y

ZYNEWAVE PODIUM 3.1 – Cena: 50 dolarów

podium

Zalety:

    • pełna wersja jest bardzo tania, ale istnieje też wariant darmowy
    • rozbudowane skróty klawiszowe z możliwością ich edycji wedle własnych preferencji
    • wygodne okno aranżacyjne z możliwością zapisu tzw. “zoom snapshotów”
    • intuicyjna obsługa
    • nieograniczona ilość ścieżek
    • czytelny
    • łatwe dostosowywanie środowiska pracy (układ/kolorystyka)
    • możliwość katalogowania wtyczek według własnego uznania wewnątrz aplikacji (w folderach)

Wady:

    • brak standardowych plug-inów, choć można to uznać za plus – każdy może zaimportować sobie te wtyczki które naprawdę są mu niezbędne do pracy
    • ograniczenie obsługi do jednego wejścia i wyjścia MIDI (w wersji Free)
    • brak wersji na platformy OS X i Linux
    • brak time-strechingu
    • brak globalnych ustawień “MIDI Key Velocity”
    • problem z “interpretacją” niektórych wtyczek (wczytywanie instrumentu na listę efektów)
    • brak wbudowanego samplera
    • ilość wysyłek ograniczona do 4
    • brak opcji humanizacji w edytorze MIDI

ARDOUR – Cena: 0 Dukatów

ardour

Zalety:

    • darmowy
    • otwarty
    • dość intuicyjna obsługa
    • wygodny
    • zawiera wszystko, co niezbędne
    • polska wersja
    • pozwala zrobić w nim wszystko w prosty sposób
    • natywny format 32-bit floating point
    • nigdy nie trzeba będzie za niego płacić
    • można uczestniczyć w jego rozwoju
    • stabilny
    • biblioteka pluginów LV2 jest dosyć bogata
    • dobrze współpracuje z wtyczkami AU (jedyny warunek to wpłacenie dowolnej kwoty przy pobieraniu programu)
    • jeśli czegoś w nim nie ma, to posiadając zdolności programowania, można to sobie samemu stworzyć…

Wady:

    • brak wersji na Windowsa (choć stworzono jego windowsowki odpowiednik – “Harrison Mixbus“)
    • brak niektórych przydatnych funkcji np. obsługa midi (ale to jest już dostępne w wersji beta)
    • nie ma tak wielu fajnych wtyczek jak w płatnych DAW
    • czasem nie chce się dopasować do wymiarów wyświetlacza
    • niezbyt dopracowany design
    • nieintuicyjne eksportowanie ścieżek
    • kiepska obsługa VST

PROPELLERHEAD REASON 6.5 – Cena: 405 euro

reason

Zalety:

    • bardzo prosty w obsłudze
    • przyjazny
    • estetyczny i przejrzysty interfejs
    • możliwość łączenia instrumentów za pomocą wirtualnych kabli, co pomaga w zrozumieniu przepływu sygnału
    • realistycznie odwzorowuje ‘racki’
    • możliwość spięcia go z innym DAW-em za pomocą Rewire
    • w miarę przystępna cena
    • ergonomia
    • zamknięta architektura, co pozwala nie rozpraszać się ogromem zewnętrznych wtyczek
    • możliwość używania wtyczek VST w formacie RE (Rack Extension)
    • posiada rozbudowane syntezatory (np. świetny THOR)
    • przejrzysty sekwencer
    • szerokie możliwości kreowania brzmienia
    • zawiera wszystko, co potrzebne, aby zacząć produkcję własnej muzyki
    • obecność plątaniny kabli sprawia, że można się poczuć jak w studio
    • ogromny soundbank

Wady:

    • nie obsługuje bezpośrednio zewnętrznych wtyczek VST
    • brak nagrywania audio we wcześniejszych wersjach
    • skomplikowany dla nowicjusza
    • konieczność używania klucza USB lub połączenia internetowego do uruchomienia programu
    • tylny interfejs ‘racków’ trochę skomplikowany
    • brak możliwości pracy z obrazem video
    • zbyt kolorowy, “zabawkowy” interfejs programu
    • trzeba dużej wprawy, by poruszać się po nim płynnie
    • brak możliwości dokładnej i precyzyjnej edycji śladów
    • trochę wysoka cena
    • brak możliwości eksportu do mp3 (wersja 5)
    • jakość wyeksportowanych plików wydaje się być gorsza niż np. w Logicu

Opinia

Moim skromnym zadniem, z tej trójki na szczególną uwagę zasługuje produkt Propellerhead, chociażby ze względu na niecodzienny interfejs, wiszące kabelki i możliwość zrozumienia, jak płynie sygnał. Dodatkowo, brak bezpośredniego wsparcia dla VST jest dla jednych wadą, a dla drugich zaletą – więc jak na dłoni widać, że kwestie osobistych preferencji to najważniejszy czynnik determinujący nasz wybór. Miałem przyjemność pracy w Reasonie i choć raczej bym go nie przyjął, jako jedynej stacji roboczej dla siebie, to bardzo mi się w nim podoba zabawa z mikserem przypominającym mikser analogowy (oczywiście z lekkim przymrużeniem oka, ale kolejny plus za szansę zrozumienia przez nas przepływu sygnału) i super stabilność. Dodatkowym atutem na pewno jest protokół Rewire. Nie wypowiem się niestety na temat Ardoura i Podium, bo nie posiadam i nie używam, a na testy ich obecnie czasu brak, ale nie oznacza to wcale, że te dwa programy są przeszkodą w tworzeniu muzyki, prawda? Wszystko i tak się zawsze sprowadza do naszych rąk…

Podsumowanie

Jak nietrudno zauważyć, oprócz braku wsparcia dla plików video, niektóre z wymienionych dziś programów mają też inne ubytki, które będą je dyskwalifikowały w oczach niektórych użytkowników. I nie ma w tym w sumie nic dziwnego – Podium jest bardzo tani (choć ma i werjsę Free), Ardour w totalnie darmowy, a Reason trochę „inny”, specyficzny. Nie mnie oceniać, który z nich wypada korzystniej, bo to kwestia potrzeb i gustów – są zwolennicy jednych i przeciwnicy innych. To się nigdy nie zmieni…

Zostawić komentarz ?

41 Komentarze.

  1. Reason jest dla mnie bardzo fajnym choć “innym” DAWem, bo jako, iż nie można korzystać z zewnętrznych pluginów, to wykorzystuje się w 150% to co jest, a to co posiada Reason jest bardzo rozległe co praktycznie nie daje ograniczeń. No i te “wiszące kabelki” urzekają. Ja ten DAW uważam jako świetne narzędzie do komponowania “muzyki wirtualnej” MIDI, ale nie do pracy typowo realizatorskiej.

  2. Dodam jeszcze, że Ardour współpracuje z serwerem dźwięku Jack. Daje to prawie nieograniczone możliwości routingu sygnału w każdym możliwym kierunku (prawa część screenschota https://ardour.org/files/ardour-2.5.png). Wersja 3.0 (beta) jest bardzo stabilna i jedyne co można złego o niej powiedzieć to gorsza niż w wersji 2.6 grafika. Na szczęście w końcowym produkcie nie słychać grafiki. Szczerze polecam niskobudżetowcom. Za zero “Dukatów” dostaje się potężne narzędzie (system operacyjny też jest za darmo).

    • Tu pozwolę sobie dodać coś w sprawie serwera Jack. Kolega pisze, że ciężko z interface’m graficznym. W tym celu można użyć programu Patchage:
      http://olo.wdfiles.com/local–files/linuxmuzyka/patchage.png
      Na screenie widoczne, jak ten program obrazuje połączenia pomiędzy programami, a portami I/O. Oczywiście wszystko jest w pełni przez nas edytowalne, to my ustawiamy co ma do czego wchodzić, jak te połączenia mają przebiegać. Również to nam daje całkiem dobre pojęcie o przepływie sygnału w naszym systemie, nie wiem czy na podobnej zasadzie jak w Reason, ale myślę, że to dość podobny schemat. Z tego, co mi wiadomo, jest jeszcze kilka innych możliwości zwizualizowania serwera Jack, więc warto poszukać i pokombinować.
      Dodatkowo pozwolę sobie polecić cały system operacyjny, dedykowany do działalności artystycznej (audio, video, grafika), Ubuntu Studio: http://www.ubuntustudio.org
      Wszystko, czego potrzeba do rozpoczęcia pracy jest właściwie już gotowe i zainstalowane, wystarczy odpalić i nagrywać. Oczywiście całe to oprogramowanie jest darmowe, co dla wielu amatorów myślę jest ogromną zaletą.

    • Dzięki Panowie za te informacje 🙂 Mam nadzieję, że nie jednemu się bardzo przydadzą!

    • Chodziło mi raczej o nieco toporną grafikę Ardour (w wersji 3.0) ale to jest wynik przesiadki programistów z gtk(mm) na cairo. Sprawa jest świeża, więc może z czasem grafika będzie doszlifowana.
      Jeśli chodzi o serwer Jack to trzeba jeszcze dodać, że umożliwia on “zsynchronizowanie” ze sobą różnych innych programów (Hydrogen, Qtractor itd.) dzięki mechanizmowi “transport”. Można wtedy wcisnąć play w jednym programie a reszta wystartuje we właściwym miejscu utworu (cudo!).
      Skoro też o kompletnych dystrybucjach gawędzimy to i tu dorzucę swoje trzy grosze. Polecam AVLinux (http://www.bandshed.net/AVLinux.html). Jeśli chodzi o audio to bije na głowę konkurencję pod względem stabilności i dostępnego softu. W podstawowej konfiguracji, na dzień dobry jest tam teraz Ardour w wersji 2.6 i 3.0beta. …i kupę innych fajnych rzeczy.

    • Kwestia gustu i przyzwyczajeń niestety. Próbowałem podjąć zabawę z Ubuntu Studio, ale dla mnie to było jakieś “niestrawne” i mało intuicyjne.Nawiasem mówiąc dotyczy to w moim konkretnym przypadku całego Linuksa, do którego podchodziłem już kilkukrotnie i nigdy nie przekonał mnie do końca.

    • Ja od siebie dodam, że Ardour działa pod macosx, i na tym systemie dobrze współpracuje z wtyczkami AU (jedyny warunek to wpłacenie dowolnej kwoty przy pobieraniu programu).

  3. Jak na Polskie realia to Reason moim zdaniem tani nie jest( 405 euro to trochę dużo, ale w końcu w przyzwoite narzędzia trzeba trochę zainwestować).Mimo tego jak kolega Cielak napisał wyżej płacąc taką sumę dostaję arsenał dobrze brzmiących efektów i do tego 3 synthy o oryginalnym torze syntezy i potężnych możliwościach… niby nic więcej do szczęścia nie potrzeba… poza kiepskimi możliwościami pracy z śladami audio. To co mi najbardziej imponuje to routing. Można rzec że to taki “modularny świat” w którym dowolnie można wpłynąć na przepływ sygnału audio bądź cv. Kontrowersje może budzić wprowadzenie technologii Rack extensions. Moim zdaniem zamysł twórców był dobry ale co do realizacji to trochę destruktywnie to wpłynęło na stabilność programu. Wadą są też ceny tych rozszerzeń (te lepsze są trochę kosztowne), ale jak komuś za mało w sofcie to może sobie coś dołożyć. Co do interfejsu to trochę utrudnia on tempo pracy. Przy złożonych projektach przemieszczanie się po racku jest niczym przejście “starszego dorobku kościoła” przez pasy (z całym szacunkiem dla starszych) – mogłoby odbywać się szybciej. Da się jednak przymknąć oko na te wady i z całą pewnością mogę od siebie polecić ten program wszystkim którzy chcą tylko i wyłącznie aranżować w DAW i miksować bez nagrywania.

    • Słuszne uwagi! Dzięki.
      Co do ceny, to chyba kilka artykułów wcześniej ustaliliśmy, że co człowiek, to opinia 🙂 Tym bardziej, że jak ktoś planuje inwestować nawet w projektowe studio, to musi się liczyć z jakimiś wydatkami, a szczególnie na DAW. Dla jednego 400 euro to będzie kolosalna kwota (bo pracuje sam tylko w domu i nie ma zysków z muzyki), a dla kogoś innego to będzie tylko kropla w morzu, bo ma trochę bardziej rozbudowany system z sporą ilością outboardu, którego cena może przyprawiać o zawrót głowy, więc tak to proponuję interpretować 🙂

    • Dlatego co do ceny napisałem: “.. moim zdaniem..” 😀

  4. Reason mnie korcił właśnie ze względu na zamknięte środowisko… dostajemy to co daje producent i tyle 🙂 wtedy można wykazać się umiejętnościami, DAW który jest wyzwaniem 🙂
    Z innymi DAWami problem polega na tym, że obecnie na rynku jest X synthów, pluginów i niektórzy “zbieracze” zamiast mieć te pare swoich, które znają i ogarniają ściągają nie wiadomo ile… a i tak korzystają pewnie z sylentha i gotowych banków hah 🙂 sam odczuwam problem nadmiaru niekiedy synthów chociaż mam ich parę… ale cóż Reason kosztuje i ma swoje wady 🙂 gdybym zaczynał przygodę z produkcją to chętnie zacząłbym od Reasona 🙂
    Bawiłem się Zynewave i powiem, e sam design jest bardzo udany… wyglada to bardzo dobrze i gdyby wzieli się za niego odpowiedni ludzie i zrobili z nim parę rzeczy too DAW były godny polecenia zwłąszcza, że za friczko 🙂

  5. Od początku śledzę temat przeglądu DAW i dochodzę do wniosku, temat jest niestety nie trafiony. Zalety dla każdego coś innego i to jest mniej istotne, natomiast wady to wierutne kłamstwa w większości. Więc stawiam pytanie. Czemu ma służyć porównanie. Nowemu użytkownikowi na pewno nie, bo po prostu wprowadzi go w błąd, staremu również nie bo ten ma ugruntowaną opinię na temat swojego DAW. Powoli dochodzę do wniosku,że tylko takim pismakom forumowym jak ja, bo mają o czym pisać. Naprawdę moim zdaniem dużo ciekawszym tematem byłby przegląd wtyczek, z których wszyscy korzystają w DAW a jest ich mnóstwo. Na pierwszy ogień wziąłbym te płtne, komercyjne, a potem ewentualnie ciekawsze free.Wszystkich wiadomo nie da się opisać, ale już widzę dyskusję na forum i moim zdaniem byłaby to dyskusja konstruktywna i edukacyjna.

    • Jeśli pojawiające się w ankiecie wady okazują się nieprawdą, to są weryfikowane przez przytomnych czytelników, a ja to uzupełniam na bieżąco – co jest zaznaczone na początku całego cyklu. Nie sposób tego niestety inaczej zrobić. Jak wiesz, musiałbym sam mieć trochę doświadczenia w pracy w każdym z tych programów, żeby móc to napisać wyłącznie od siebie. I efekt byłby ten sam, bo byłoby to mocno nasączone moim własnym “widzimisie”, co mija się z celem, bo ja nikomu niczego nie narzucam. Ja uważam temat za trafiony, bo daje on przynajmniej jakiś obraz tego, z czym ktoś nowy może mieć do czynienia, co jest na pokładzie dostępne, czego brakuje, ile kosztuje, jakie są inne opcje, itd. A poza tym chciałem dać szansę się wypowiedzieć czytelnikom, bo bardzo cenię sobie ich udział w tym blogu i uważam, że to była ciekawa zabawa, nie tylko dla zwycięzców konkursu… To, że niektóre wady są bzdurami to niestety efekt uboczny, który tylko pokazuje, jak bardzo powierzchownie znamy swoje stacje i nie jesteśmy świadomi ich możliwości – moim zdaniem to bardzo istotna informacja… Inna kwestia, że wszystkim nigdy nie dogodzisz – czy będzie to amator, półprofesjonalista czy zawodowiec z 30-letnim stażem. Uwierz mi, że pisząc Zakamarki już się o tym wielokrotnie przekonałem i po prostu trzeba z tym żyć 🙂
      Teraz pytanie do Ciebie – jak sobie wyobrażasz opisanie wtyczek dostępnych w DAW-ach? DAW-ów jest z kilkadziesiąt, razy chociażby 10 plug-inów na DAW, to masz powiedzmy 300 wtyczek. Znasz je wszystkie? Obsługiwałeś je wszystkie? Bo ja nie. To co w takim razie? Następna ankieta i sprzeczne odpowiedzi? Jak mi podasz sensowną metodologię, która będzie pozbawiona błędów, to się zastanowię, ale na chwilę obecną to ja nie mam na takie coś pomysłu. A co do płatnych wtyczek zewnętrznych, to mógłbym zrobić cykl o tym, czego sam używam, ale wtedy byłaby to po prostu reklama, prawda? Zasugeruj coś, ja jestem otwarty.

    • Wiadomo każdy DAW ma swoje wtyczki oferowane przez konkretnego producenta software. Ja myślałem o wtyczkach niezależnych producentów, głównie VST i VSTi od Toontrack, IZotope itd. Można by się pokusić o dyskusję jak one współpracują z konkretnymi programami (choć tutaj mam pewną wątpliwość).Jak wynika z ankiety większość narzeka na niestabilności pracy konkretnych wtyczek, ale moim zdaniem wynika to ze stosowania nielicencjonowanych pluginów.Sprawa pod rozwagę Twoją. Nie wyobrażam sobie, żeby tak doskonały blog jak zakamarki audio powoli obumarł. Byłaby to wielka niepowetowana szkoda. Pozdrawiam.

    • To jest cała metodologia? 🙂
      A kto mówi o obumieraniu??

    • To gdzie ktoś ma szukać jakichkolwiek opinii o DAWach? Na stronach producentów jest to podkoloryzowane, samemu się wszystkich nie przetestuje. Jak ktoś szuka dawa, to często przegląda fora, albo sam pisze i dostaje też różne odpowiedzi. Tutaj też jest zlepek różnych odpowiedzi, ale uporządkowany i powoli, częściowo weryfikowany.

      P.S. W ogóle to dużo tutaj Wojtków 😀

    • Ja bym naprawdę chciał, żeby to było jak najbardziej rzetelne, ale póki, co lepszej metody po prostu nie znalazłem…

    • Może nie ma 😉 I tak odwalasz tutaj kawał dobrej roboty, bardzo lubię czytać artykuły, które piszesz i czekam na następne! 😀

    • Dzięki 🙂 Może ktoś jednak ma lepszy pomysł, co by każdy czytelnik był zadowolony? Jam otwarty na opcje jest. Tylko potrzebuję czegoś rzeczowego 🙂

  6. Tu filmik pokazujący możliwości Podium:
    https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=T3FaXcrNckE

    Gdyby nie te kilka wad to wystarczyłby w zupełności, a wady niestety ma 🙁 i tak dobrze że jest ReWire, bo wpinamy do niego co chcemy 😀

    • Cóż, wady ma każde DAW. Myślę, że trzeba się po prostu do niektórych rzeczy przyzwyczaić… 🙂

  7. z Podium (przynajmniej darmowym, bo z takiego korzystam) jest jeszcze ten problem, że brakuje mu opcji humanizacji w edytorze midi, a o ładowaniu pluginów pod midi można zapomnieć, bo się nie da – potrafi to być problematyczne przy produkcji w oparciu o vsti…

    • O braku humanizacji dodałem ‘ptaszka’. O jakich plug-inach pod MIDI mówisz? Rozumiem, że o instrumentach wirtualnych? Efektów to się na MIDI nie da w żadnym DAW zapinać, bo MIDI to nie dźwięk, a informacje 🙂

    • no nie wiem czy się nie da 😉 takiego humanizera: http://www.midi-plugins.de/mplug/mplug-hum.html w podium się nie zapnie, ponieważ jak stoi tutaj: http://www.zynewave.com/forum/viewtopic.php?t=2385&sid=b87e45b7d8ae84430fd86e92b9b158cf nie ma wsparcia dla pluginów midi, co w połączeniu z brakiem pewnych opcji w samym programie tworzy swego rodzaju smut… chyba, że zgłupłem i faktycznie takich wtyczek ni ma 😉

    • Trzeba było sprecyzować, że mówisz o plug-inach MIDI, które ingerują w struktury nutek MIDI, bo to właśnie robi ta wtyczka. To się nazywa real-time properties i np. PT (i pewnie wiele innych DAW-ów) ma to domyślnie na każdym śladzie MIDI. Ja się odnosiłem do typowych wtyczek, które ingerują w dźwięk, jak EQ czy kompresja, stąd nieporozumienie 🙂

    • no, ale jak widać wszystko poza nazewnictwem/terminologią się zgadza i jakby nie było, trochę jednego z drugim w podium brakuje 😉

    • Andrzej S.

      Sam z Podium korzystałem bardzo długo i mogę polecić ten DAW. Niestety jak kiedyś program był non stop rozwijany (wystarczyło na forum wspomnieć o jakiejś funkcjonalności i każda sensowna była sukcesywnie dodawana), tak teraz jego rozwój stoi w miejscu (aktualna wersja jest z 10.11.2011. Na pewno największa jego zaleta to lekkość i prostota oraz niewielkie ograniczenia w wersji darmowej. Co do humanizacji – szkoda, że jej nie ma, jednak dla mnie nie był to problem bo większość wirtualnych perkusji (np. NI Abbey Road) ma wbudowaną opcje humanize (niestety nie wiem jak wygląda algorytm i czy bierze pod uwagę które bębny akurat gramy). Funkcjonalnością i możliwościami do Reapera się nie umywa, jednak dla mnie najprzyjemniej było tworzyć w Podium (może dlatego, że przypadł mi do gustu interfejs). Nie do końca jest prawdą, że nie ma pluginów na pokładzie – ma bardzo wygodny EQ, którego zawsze używałem do wycinania częstotliwości oraz reverb (więcej nie pamiętam). Pamiętam, że przy pierwszym odpaleniu jeśli mieliśmy trochę ponad 100 wtyczek i program chciał je wszystkie wczytać to często zdarzał się błąd (być może wina słabszego komputera). Aby mu zapobiec musiałem wrzucić do foleru część wtyczek, uruchomić podium, przeskanować, następnie wrzucić resztę i zrobić update listy pluginów. Zdarzyło mi się też, że podczas mixu suma była bez przesteru, a po eksporcie zdarzały się przestery tu i tam (może to wina słabych sterowników do interfejsu)…w każdym razie w Reaperze nigdy takiego problemu nie miałem. Gdyby program był dalej rozwijany i gdyby pojawiła się wersja na OSXa zastanowiłbym się nad kupnem, ale obecnie program umiera śmiercią naturalną.

  8. Andrzej S.

    Co do przesterów i sterowników w interfejsie chodziło mi o to, że czasem miałem kliki, które objawiały się jako przester.

    • Hello,Tez siedze na podium ze wzgledu na prostote,do tego Free VST co w sieci cala kopalnia. 😎
      A wiesz moze jak mapowac kontroler do suwakow w mikserze Podium?
      pozdr.

  9. Przecież Reason 6.5 w Polsce kosztuje tylko 1049 zł.
    Używam go codziennie i jestem bardzo zadowolony.

    I wiem że gdy go odpalam mam listę narzędzi z których wiem jak korzystać. Bo jaki sens ma kupno 10 sytezatorów VST?? Chyba tylko po to aby zdobyć presety.

    Nie stawiałbym Reason-a przy Ardour(to nawet nie wygląda). Jak ktoś wcześniej wspomniał nie jest to program do realizacji-tej szeroko rozumianej ale dla producenta czy początkującego muzyka jest rozwiązaniem idealnym i tanim.

    • Owszem reason w Polsce można nabyć po tej cenie ale zależy w jakim sklepie. Taka cena widnieje jedynie chyba na Djshop.pl. Igor poprostu podał cenę jaka widnieje na stronie propellerhead’a

    • Proponuję zrobić adnotację że w PL można taniej 😀

    • W TYM WPISIE jest wyjaśnione, że dla jednolitości podane są ceny ze stron producentów orpogramowania. Znalezienie najkorzystniejszej oferty to już kwestia samego zainteresowanego.

  10. ajsitower

    Jak ja nie cierpliwieee czeekaaaam na FL STUDIO hahahah 😀

  11. Prawda jest taka że Daw to jedno,a umiejętności to drugie 🙂 Można mieć sprzętu za duże pieniądze,ale jak nie ma się pasji ideterminacji w dążeniu do obranego celu to efektem końcowym i tek będzie jedno wielkie g…o 🙂

  12. http://www.audiofactory.pl/cenniki/Propellerhead.pdf

    W Polsce Reason 6.5 kosztuje 1100 zł, więc nie jest aż tak drogi jak napisano w artykule.

    • Wszystkie podane w artykułach ceny są dla jednolitości zaczerpnięte z oficjalnych stron producentów.

  13. Z darmowych zaraz po Lmms i Podium Free co dla mnie wystarczajace,to sprawdzam wlasnie Tracktion T5 Free ktory jest jest za darmo od kilku tygodni(wystarczy sie zarajestrowac na stronie).Wczesniej wersja T4 byla free a T5 byla platna(60$).Wyglada na to ze Tracktion ma najwieksze mozliwosci edycji z tych darmowych DAW.Moze wyglad i obsluga nie taka prosta,ale mozna ogarnac.
    Pozdrawiam i przepraszam za litery(klawiatura DE) 😎

Zostaw komentarz