Jaki Wybrać Program DAW, Cz. 5 – Samplitude, Mixcraft, Acid

Samplitude, Mixcraft, AcidDzisiaj rzucimy okiem na ostatnie 3 programy DAW, które można zaliczyć do naszych „kombajnów” i lekko podsumujemy całą tę grupę. Przedstawię dziś takie gwiazdy, jak Samplitude, Mixcraft i Acid.

Prześledźcie więc uważnie zamieszczone zalety i wady dotyczące korzystania z tych stacji i jeśli coś Wam jeszcze wpadnie do głowy – śmiało dawajcie znać pod artykułem.

Zdaję sobie sprawę, że może w przypadku niektórych DAW-ów odpowiedzi nie jest za dużo, ale lepsze opinie prawdziwych użytkowników niż mało znaczące opisy producentów ociekające „ochami i achami”, prawda?

MAGIX SAMPLITUDE  PRO X – Cena: 499 dolarów

samplitude

Zalety:

    • bardzo łatwa obsługa
    • przejrzysty i przyjazny interfejs
    • prostota i szybkość pracy
    • edycja spektralna na poziomie ścieżki (możliwość przeprowadzenia korekty w oknie aranżu)
    • prosta edycja obiektów (PPM i rozwija się okno zaawansowanej edycji)
    • możliwość nałożenia dowolnego efektu na pojedynczym fragmencie
    • dobry Object Editor
    • sensowny sposób konfiguracji miksera w sesji (insertowanie, wysyłki, grupowanie)
    • szybkość uruchamiania (nawet przy dużej ilości pluginów)
    • funkcjonalność – jest zrozumiały i logiczny
    • przyjazne środowisko pracy – nie męczy szukanie różnych funkcji
    • intuicyjna obsługa
    • akceptowalne obciążenie procesora
    • w pełni zawodowy program umożliwiający wielościeżkową edycję audio z użyciem wirtualnej konsolety oraz sekwencera, wtyczek vst (wbudowanych jak i każdych innych) i modułem i/o wychodzącym na dowolny hardware
    • umożliwia produkcję na wszystkich etapach od nagrania po mastering
    • nie ma sam w sobie żadnych znaczących ograniczeń
    • może pracować w każdej rozdzielczości i każdej fps
    • obsługuje wszystkie formaty plików
    • brak problemów z wtyczkami i z konfiguracją kontrolera MIDI
    • fajnie zrobiona automatyka
    • łatwo się go nauczyć
    • wersja darmowa (Silver) nie została drastycznie okrojona
    • nie trzeba tworzyć oddzielnych ścieżek dla MIDI i audio – wystarczy przełączyć opcje na istniejącej ścieżce
    • bardzo dobrze współpracuje z zainstalowanymi wtyczkami VSTi
    • widok miksera (w wersji 10) zbliżony układem i krosowaniem do prawdziwego miksera
    • dostęp do większości funkcji jest intuicyjny
    • posiada wysokiej jakości pokładowe pluginy, które świetnie brzmią i są niesłychanie proste w obsłudze
    • zaawansowana praca na klipach audio
    • uniwersalny interfejs – można się przesiąść z Samplitude na inną stację albo z innej stacji na Samplitude i „nie zginąć” – pozwala to też korzystać z tutoriali Zakamarków, robionych na bazie ProToolsa
    • program na starcie posiada dużą ilość przydatnych narzędzi
    • szybki i wygodny dostęp do edycji MIDI
    • posiada bardzo dobrze rozwinięte opcje co do masteringu, w sensie nadanie kodów, ustalenie nazw itp., oraz umożliwia bezpośrednie wypalenie płyty matki bezpośrednio z DAW-a
    • możliwość niezależnej pracy na obiektach – bardzo często chroni to przed powstawaniem wielu nowych ścieżek

Wady:

    • program potrafi się zacinać przy słabszym komputerze
    • przy użyciu wersji 64-bit, wtyczki 32 bitowe muszą być “mostkowane”, co powoduje tworzenie się osobnego procesu w systemie
    • problemy z MIDI (dużo niedopracowanych rzeczy, kontrolery MIDI nie zawsze chcą działać)
    • potrzebuje sporo zasobów systemowych (gdy brak zewnętrznego DSP)
    • brak konkretnego De-essera w pełnych wersjach
    • brak możliwości ustawiania w kanałach czy busach wejścia i wyjścia sygnału
    • brak kompletu pokładowych plug-inów m.in. Wandala
    • procesory oferowane przez stację nie są wysokiej klasy
    • nie można na jednym kanale użyć jednej wtyczki więcej niż raz – brak możliwości dublowania efektów (Nieprawda! Nie ma żadnych ograniczeń – przyp. WS)
    • automatyzacji podlega tylko kilka głównych parametrów, podczas gdy inne DAW-y pozwalają zautomatyzować niemal wszystko (Nieprawda! Automatyzacji podlegają wszystkie parametry jakie tylko chcemy zautomatyzować w kazdej wtyczce, nie tylko tych pokładowych – przyp. WS)
    • niezbyt przejrzyście zaprojektowany interfejs graficzny
    • czasem pojawiają się dziwne sprzężenia na śladzie MIDI (dopóki nie zapniemy wtyczki VST)
    • brak możliwości nagrania CD (w wersji darmowej)
    • brak możliwości rozbicia sygnału stereo na dwie niezależne ścieżki mono (Nieprawda! Można – tyle, że troszkę na piechotę za pomocą Track bouncing – przyp. WS)
    • nie w każdej wersji jest opcja “bounce to .wav track by track”
    • po odpaleniu wtyczki z poziomu miksera (który często zajmuje cały ekran) i kliknięciu ponownie w Mikser (np. tryb solo) wtyczka nie wyłącza się tylko chowa pod mikserem – bywa to upierdliwe
    • przy eksporcie potrafi na początku zrenderowanego materiału dołożyć coś od siebie, czyli jakiś artefakt który potem trzeba odcinać
    • bywa, że nie chce współpracować z niektórymi plug-inami
    • mikser mógłby mieć jeszcze większe możliwości krosowania sygnału
    • brak niektórych możliwości routingowych
    • mała popularność, co utrudnia współpracę z innymi realizatorami
    • niewiele obsługiwanych formatów podglądu video

ACOUSTICA MIXCRAFT PRO STUDIO 6 – Cena: 149 dolarów

mixcraft

Zalety:

    • prosta obsługa
    • kompatybilny z wieloma interfejsami
    • pozwala na korzystanie z efektów VST
    • intuicyjny
    • nieograniczona liczba ścieżek audio i MIDI
    • możliwość mrożenia ścieżek
    • obsługa mp3 (w tym eksport)

Wady:

    • nie można “wklejać” gotowych ścieżek MIDI (na przykład z EZDrummer)
    • można ciąć tylko równe takty – nie można przyciąć w środku lub 1/4 taktu (Nieprawda! Wystarczy ustawić przyciąganie na drobniejsze wartości lub je wyłączyć – przyp. Michał)
    • nie do wszystkich funkcji jest wygodny dostęp
    • duży rozmiar ścieżek na ekranie – można je zmniejszyć, ale wtedy znikają niektóre funkcje “mikserskie” – np mute
    • zdarzają się problemy ze stabilnością

SONY ACID MUSIC STUDIO 9 – Cena: 49 euro

acid

Skoro przyjęliśmy, że w całym cyklu artykułów mówimy o najpełniejszych wersjach natywnych dostępnych DAW-ów, to w tym miejscu warto zaznaczyć, że istnieje jeszcze bardziej rozbudowana wersja tego programu, czyli ACID Pro 7 (cena ok. 120 euro), ale z uwagi na to, że nikt z ankietowanych go nie używa – w opisie znalaza się ta lekko “uboższa” wersja.

Zalety:

    • posiada podstawowe narzędzia umożliwiające rejestrację i manipulacje ścieżką
    • przyjemny i dość przejrzysty interfejs graficzny
    • prosty w obsłudze
    • dobry stosunek cena/możliwoścć
    • świetny na początek
    • niezbyt obciążający procesor

Wady:

    • słaba ergonomia pracy
    • trudność w dojściu do potrzebnych funkcji
    • awaryjność – zdarzyło mi się przy intensywnym nagrywaniu nagłe “spowolnienie” już nagranych ścieżek
    • ubogość wersji
    • brak wersji na Mac
    • nie współpracuje ze Studio Drummer

Niestety nie uzyskałem w ankiecie zbyt wielu odpowiedzi dotyczących tych konkretnych stacji roboczych, a i sam nie miałem nigdy przyjemności z nich korzystać. Jeśli ktoś ma jakieś dodatkowe uwagi, a na przykład nie brał udziału w wypełnianiu kwestionariusza, to jak najbardziej zapraszam do wypowiedzi w komentarzach – chętnie uzupełnię wpis dodatkowymi spostrzeżeniami.

Podsumowanie

Zamykamy pierwszą grupę stacji roboczych, które pojawiały się w Waszych odpowiedziach ankietowych. Zgodnie z tym, co wszyscy już wiemy, wybór odpowiedniego programu powinien być podyktowany przede wszystkim własnymi doświadczeniami. I tu muszę wielu czytelnikom pogratulować, bo najczęstszą odpowiedzią na pytanie: „Na jakiej podstawie wybrałeś swoje DAW?” było: „Testowałem kilka różnych programów, etc…”.  Sporo osób odpowiadało też, że zdecydowali się na dany program za namową znajomych, ale wśród nich można było zaobserwować niepełne przekonanie co do tego wyboru, bo dość często zaznaczali, że nie są do końca ze swojej stacji zadowoleni.

Nie chcę tu bynajmniej analizować całej ankiety, bo nie w tym rzecz, ale widać po prostu pewną tendencję, która tylko potwierdza, że producenci oferują na swoich stronach wersje demo nie bez powodu – korzystajmy z tego… Tym bardziej, że dostajemy właściwie nieograniczone możliwości, pełną funkcjonalność programu, multum narzędzi, sporo instrumentów, usprawnień, a czasem i dodatków. Przez te 14 czy 30 dni mamy możliwość całkiem niezłego zaznajomienia się ze zdolnościami takiego DAW, jak bardzo nie byłoby rozbudowane. Wystarczy zawczasu przewertować instrukcję, a potem trochę poćwiczyć i sprawdzić, jak się czujemy w danym środowisku.

Wiadomo, że bardzo przydatna będzie tu podstawowa wiedza z zakresu działania tego typu programów i podstaw przepływu sygnału, ale nawet zupełnie “na sucho” DAW powinien nam się wydawać “logiczny”. Jeśli odpalacie nową stację roboczą i potraficie w 3 minuty i bez instrukcji dojść, gdzie i jak realizować najpotrzebniejsze funkcje, to prawdopodobnie właśnie znaleźliście “swój” program. Ja tak miałem z Pro Tools 🙂

Zostawić komentarz ?

34 Komentarze.

  1. ACID bardzo, ale to bardzo się zestarzał. Kiedyś to była rewolucyjna aplikacja między innymi do budowania z sampli, miała algorytmy których nie posiadała konkurencja, świetnie wykrywanie tempa i cięcie pętli. Dzisiaj bez większego postępu istnieje sama dla siebie bardziej dla osób które chcą coś prostego poskładać i dostały to w pakiecie z Sony Vegas. Wszystko dlatego, że to i więcej dostępne jest w niemal każdy programie DAW i nawet cenowo niektóre aplikacje zjadają ją na śniadanie.

    Szkoda, że tak się stało, ale to było do przewidzenia, że Sony zrobi z tego aplikację casualową zamiast rozwijać do poważniejszych zastosowań.

    • Niestety, Acid kiedyś był pionierską aplikacją, sam zaczynałem na nim swoją przygodę z muzyką. Rozwijał się szybko do wersji chyba 5 póki był pod skrzydłami Sonic Foundry. Po wykupieniu przez Sony jest moim zdaniem skazany na wymarcie, od kilku lat nie wyszła nowa wersja tylko jakieś drobne poprawki, które nic nie wnoszą, a szkoda bo ten DAW naprawdę miał potencjał i zadatki na świetny soft 🙁

    • Mowa oczywiście o ACID PRO bo co do wersji MUSIC to nie mam zdania ale chyba skończy tak samo

  2. DariusDrs

    “Jeśli odpalacie nową stację roboczą i potraficie w 3 minuty i bez instrukcji dojść, gdzie i jak realizować najpotrzebniejsze funkcje, to prawdopodobnie właśnie znaleźliście “swój” program. Ja tak miałem z Pro Tools”

    A ja tak z FL Studio, zwanym wcześniej Fruity Loopsem bo od niego zaczynałem 🙂 co do niego jak już wrzucisz artykuł to napewno doczeka się on z mojej strony długiej wypowiedzi aczkolwiek to już prawie 6 rok pracy w nim 😉

    • A w ankiecie nie brałeś udziału? 🙂

    • DariusDrs

      Niestety nie ;/ ale nadrobie niedługo to pewną inicjatywą z mojej strony dotyczącej Fl Studio 🙂

    • Inicjatywa, mowisz? 🙂 To juz umieram z ciekawosci… O FL-u juz niedlugo.

    • Też się nie moge o FL doczekać bo jest to Naprawde bogaty DAW oczywiscie z dodatkowymi vst, Jest bardzo ale to bardzo latwy dla poczatkujacych . uzywam go 2 lata i chodze w nim jak we wlasnym pokoju . Nie zawodny co do muzyki elektronicznej jak np dnb dubstep ale prze… jest automatyzacja . z reszta wypowiem sie wiecej na jego temat jak o nim bedzie ,ave zakamairki audio !

    • PS zdalem sesje :D:D:D
      xD

    • To pogratulować!

  3. Jeśli chodzi o te “3 minuty” to też nie jest tak do końca, bo widząc pierwszy raz na oczy jakikolwiek DAW ciężko się w nim połapać. Myślę, że jak ktoś zaznajomi się na samym początku z DAWem w przynajmniej podstawowym stopniu, to będzie wiedział mniej więcej gdzie w innym DAWie szukać takich samych funkcji, bo zasada działania jest prawie taka sama, ale dane narzędzie może być w troche innym miejscu/zakładce lub innej nazwie.

    • Wiesz, jak się nie wie totalnie nic – to i Paint może niektórych przerazić, a co dopiero kombajn DAW 😉 A tak na serio – nie bierz wszystkiego tak dosłownie.

    • Czasem tak miewam, mój urok 😀

  4. Sprawa wtyczekwraca jak bumerang w wadach DAW. Znowu to nie prawda, że nie działa EzDrummer w ACID i Acustica. Trzeba mieć tylko legalne wtyczki i jeśli program ma możliwość współpracy z VSTi, a prawie wszystkie mają,jeśli występuje problem to help desk u producenta. EzDrummer działa zarówno w ACID jak i Mixcraft.

    • Wojtek, prosze o dokladne czytanie… 🙂
      1. W przypadku Acid mowa jest o Studio Drummer (od Native Instruments, ktory chodzi pod Kontaktem), a nie o EZDrummer.
      2. W przypadku Mixcraft i EZDrummera chodzi o niemoznosc wklejania gotowych sciezek MIDI, a nie o samo nie dzialanie tej wtyczki.
      Niestety sam nie moge sprawdzic poprawnosci tych stwierdzen, ale jesli Ty mozesz to zweryfikowac, to bylbym wdzieczny.

  5. “Jeśli odpalacie nową stację roboczą i potraficie w 3 minuty i bez instrukcji dojść, gdzie i jak realizować najpotrzebniejsze funkcje, to prawdopodobnie właśnie znaleźliście “swój” program. Ja tak miałem z Pro Tools”

    ja tak miałem z Presonus Studio One 🙂

  6. Andrzej S.

    ,,przy użyciu wersji 64-bit, wtyczki 32 bitowe muszą być “mostkowane”, co powoduje tworzenie się osobnego procesu w systemie”

    To są jakieś DAW, w których jest inaczej? W każdym DAWie musi być uruchomiony tzw. bridge gdy architektura wtyczki jest inna niż programu.

  7. Witam serdecznie.
    Od jakiegoś już czasu czytam artykuły Igora i muszę przyznać, że prawdą jest, iż człowiek całe życie się uczy, a co niektórzy dodaja, ze i tak głupim umiera 🙂 Fajna sprawa te zakamarki audio, Igor trzymaj tak dalej. 🙂
    Co do DAWów, osobiście utwierdziłem się w opini starej jak świat, że jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego. Tak było z komputerem, który niejako naraz może robić wiele rzeczya jednak nie moze, i tak jest z DAWami. Osobiście używam trzech programów, a mianowicie: Do audio Samplitude 10 Pro, do midi Cakewalka SONAR 8.0 Producer Edition, a do Masteringu Soun Forg’a w wersji 9.0
    Dlaczego tak? A dlatego, ze: Samplitude, bardzo intuicyjny DAW jeśli chodzi o audio zaś midi lezy na łopatkach, Cakewalk SONAR na odwrót, midi rewelka zaś audio pozostawia wiele do życzenia. No i SF 9, w którym obrabiam gotowe mixy i wiele innych zagadnien z gotowymi plikami audio. Ktoś powie, ze można wszystko w jednym…. Pewnie tak, tylko, jeśli intuicyjnosc w kazdym z programów, których uzywam jest dla innych funkcji, to jakos szybciej idzie poruszanie się w kilku programach, niz ubolewanie, ze czegos jednak brakuje w tym jednym. Mankament – koszty. No cóż, czasem trzeba je ponieść wieksze dla lepszej ergonomii pracy. 🙂
    I na koniec mojego wywodu, od niedawna jestem posiadaczem interfejsu audio do laptopa Presonus Audiobox USB wraz z oprogramowanie Studio One. Mam swoja opinie na jego temat, a brzmi ona brutalnie ale prawdziwie, jak to młodzi dzisiaj okreslaja “dupy nie urywa”. A może z intuicją jest podobnie jak z gustami, o których nie powinno sie dyskutowac? 🙂 Tak czy siak, interfejs sie przydał, a program jest bo jest.
    Pozdrawiam Wszystkich.

    • Tez jest to jakies podejscie. Mi na przyklad Wavelab bardzo pasuje do masteringu, ale nie wykonuje go znow az tak czesto. PT uwazam za genialny do nagran, edycji i miksowania – przywyklem i poki co nie chcialbym chyba sie na nic innego przesiadac, bo pracuje mi sie na nim rewelacyjnie. Poza tym, sporo czasu by mi pewnie zlecialo na nauczeniu sie nowego DAW do tego stopnia, w jakim znam PT. Mimo to, jak najbardziej rozumiem Twoj punkt widzenia i widze, jak bardzo moze to usprawnic prace. Ale jak sam slusznie mowisz – za komfort trzeba zaplacic.

      Co do S1 to wypowiem sie, jak sie z nim troche zapoznam, bo na chwile obecna znam go raczej powierzchownie.

      Niby o pewnych rzeczach sie nie dyskutuje, ale i tak sie dyskutuje 🙂

  8. Brakło mi w całej serii postów MuLaba. W ankiecie nie brałem udziału, jestem tu od niedawna – ale z MuLabem pracowałem przez jakiś czas (w wersji 2 i 3, a ostatnio testowałem 5) i oferuje całkiem sporo za niewielkie pieniądze. Może nie jest zupełnie kombajnem, bo edycja audio jest marna, ale producent zamiast tego daje ReWire do zewnętrznego edytora. Spisuje się z VST, przy nagrywaniu, świetny do obróbki MIDI. Czasem trochę paliwożerny (procesor 4×3,2GHz + 8 GB RAM potrafił zapchać), ale wybitnie łatwy w obsłudze i przyjazny. I tani 🙂

    • Niestety nikt go nie wymienil w ankiecie, stad jego brak w opisie. Zastanawiam sie jednak, czy na sam koniec nie zrobic jeszcze artykulu uzupelniajacego z DAW-ami, ktore nie pojawily sie w ankiecie, zeby jeszcze bardziej wzbogacic ten cykl. Ale musieliby sie wtedy zebrac i spiac uzytkownicy takowych i podeslac mi troche wiecej info ze swoimi doswiadczeniami. Reflektujesz?

    • Cóż, MuLaba mi polecił profesor na Akademii Muzycznej jako wybitnie dobry i darmowy (wówczas do sześciu, teraz do czterech ścieżek) tudzież bardzo tani. Myślę, że fajnie by było chociaż zasygnalizować jego istnienie, bo to ciekawy program do poznania zasad działania DAW na uproszczonym do maksimum interfejsie. Reflektuję w razie czego 🙂

    • Super. To podeślij mi przez formularz kontaktowy swoją opinię na jego temat i podaj kilka zalet i wad. Dopiszemy na koniec cyklu!

  9. Kilka uwag na temat Mixcrafta: podstawowa wesrja kosztuje 75$, to niedużo, a jest to ” pełnowymiarowy” DAW, z nieograniczoną liczbą ścieżek audio i MIDI. Wersja pro wg info producenta różnie się tylko ilością efektów i indstrumentów. Do zalet dorzuciłbym możliwość mrożenia ścieżek, eksportu do mp3 i w ogóle obsługę mp3. Nieprawdą jest że nie można dowolnie przycinać taktów – wystarczy ustawić przyciąganie na drobniejsze wartości lub je wyłączyć.
    Wady – nie do wszystkichfunkcji jest wygodny dostęp, duży rozmiar ścieżek na ekranie – można je zmniejszyć ale wtedy znikają niektóre funkcje “mikserskie” – np mute.. Czasem miałem problemy ze stabilnością.
    Ogólnie – całkiem sympatyczny program za nieduże pieniądze, choć pewnie nie dla zawodowców.

    • Dzięki za te uwagi – dodałem do artykułu. W opisie celowo umieściłem werjsę Pro, bo jest najpełniejszą z dostępnych, a takie było założenie 🙂

  10. Chciałbym dodać parę sprostować co do Samplituda, którego używam od ponad 3 lat.
    Można używać wiele razy tej samej wtyczki na tym samym kanale, nie ma żadnych ograniczeń.
    Automatyzacji podlegają wszystkie parametry jakie tylko chcemy zautomatyzować w kazdej wtyczce, nie tylko tych pokłdowych.
    Można rozbić sygnał stereo na dwie ścieżki mono tyle, że troszkę na piechotę (Track bouncing).

    Dodam od siebie, że posiada bardzo dobrze rozwinięte opcje co do masterngu, w sensie nadanie kodów, ustalenie nazw itp., oraz umożliwia bezpośrednie wypalenie płyty matki bezpośrednio z DAWa.
    Do wielkich plusów tego programu zawsze zaliczam możliwość niezależnej pracy na obiektach. Bardzo często chroni to przed powstawaniem wielu nowych ścieżek.

    Generalnie bardzo polecam tego DAWa !

    • inversion

      Również polecam.Jak dla mnie kompletny DAW 🙂

    • Uzywam Samplitude X Pro od niedawna (około tygodnia)Jest mega intuicyjny. prawie 70 GB sampli !!!. duzo loopow, mega zestaw instrumentow, dobre wtyczki ,i obsluguje wszystkie Vst jaki do tej pory dorzucilem(ok 40-50 pluginow) Jest naprawde mega Polecam . To moj pierwszy profejonalny DAW;P, a czuje sie jakbym bawil sie FL po roku uzytkowania. Pozdrawiam i Fajnie ze znalazlem Zakamarki.

  11. Trociniak

    Igorze, czy myślałeś może o płatnych konsultacjach w sprawie wysłanego do ciebie własnego kawałka? Tak sobie myślę, że nie tylko ja bym z tego skorzystał pewnie 🙂

    • Jest plan zrobienia czegoś takiego. Na razie nie za bardzo mam czas, ale się do tego wkrótce zabiorę 🙂

  12. Od siebie zdecydownie polecam Mixcrafta, trzy lata temu przerzuciłem się po dwóch latach zabawy z FL Studio i jestem jak najbardziej zadowolony

  13. Trociniak

    Czy któryś z kolegów bystrych w Mixcrafcie może mi powiedzieć, jak eksportować ślady, aby były mono? Nagrywam w mono, a każdy, kto otrzyma ślady ode mnie do innego DAW czepia się, że są w stereo (drugi kanał czysty) i zupełnie nie wiem, co jest grane.

Zostaw komentarz

Trackback'i i Pingback'i: