Problemy z Fazą, Dudnienia i Rezonanse, Cz. 1

Dzisiejszy wpis jest odpowiedzią na prośbę Akysza oraz Tomka, którzy chcieli dowiedzieć się, jak objawiają się problemy z fazą sygnału, dudnieniami i rezonansami podczas różnych etapów pracy z dźwiękiem oraz jak należy sobie z nimi radzić. O tym, czym jest faza pisałem już wcześniej na blogu i jeżeli dla kogoś jest to nowe zagadnienie, to przed rozpoczęciem czytania tego artykułu proponuje zapoznać się z tymi wpisami:

Dla jeszcze lepszego zrozumienia problemów, o których będziemy dziś mówić, posłużę się przykładami audio – przed i po zastosowaniu zabiegów służących wyeliminowaniu danych problemów. Dzięki temu będziecie dysponować niezbędnymi technikami, które przyjdą z pomocą za każdym razem, gdy będziecie musieli stawiać czoła tym potworkom.

Zacznijmy od fazy sygnału i prześledźmy, kiedy trzeba mieć szczególnie wytężony wzrok i słuch, aby nie dać się złapać w sidła potencjalnych problemów.

ETAP NAGRYWANIA

Problemy z fazą zaczynać się mogą już na samym początku pracy z dźwiękiem, czyli podczas nagrań. Nie mamy się czego obawiać, jeśli nagrywamy jedno źródło dźwięku za pomocą jednego mikrofonu czy powiedzmy gitarę wpięta tylko bezpośrednio w wejście instrumentalne interfejsu, ale za każdym razem, jak będziemy rejestrować jakiś sygnał za pomocą dwóch lub więcej mikrofonów (lub mikrofonu i jednocześnie wejścia instrumentalnego), kwestia odpowiedniej relacji fazowej jest jednym z kluczowych zagadnień, których pominąć nam nie wolno. Jeśli tą kwestię zaniedbamy, skończymy z bardzo niewyraźnym i rozmytym sygnałem, bez dobrego punktu/skupienia, brzmiącym co najmniej dziwnie, z pustym środkiem, sprawiającym wrażenie kołysania się lub przyprawiającym o ból głowy.

Gitara akustyczna

Ciężko opisać słowami, o jakie dokładnie charakterystyczne brzmienie chodzi, dlatego przytoczę pierwszy przykład audio. Jest to sygnał z gitary akustycznej zarejestrowanej dwoma mikrofonami pojemnościowymi, które celowo ustawiłem w nieprawidłowej konfiguracji, aby wytłuścić problem:

A teraz posłuchajmy, jak brzmi ta sama partia, tym razem nagrana w prawidłowej konfiguracji tych samych mikrofonów:

W pierwszym przykładzie wyraźnie słychać, że dźwięk niejako „faluje”, ciężko wychwycić skąd dokładnie dobiega i jest jakby „pusty” czy może dochodzący ze studni. Korekta pozycji mikrofonu i ponowne nagranie (przykład 2) szybko przywraca nas na właściwy tor i życie znów nabiera sensu i kolorów.

Tego typu problemy należy zawsze naprawiać u źródła. Zostawienie niewłaściwie nagranego sygnału i próby naprawy brzmienia w fazie miksu będą żmudne i czasochłonne i nie zawsze przyniosą oczekiwane rezultaty. Jeszcze pół biedy, jeśli mowa o jednym instrumencie zebranym tylko dwoma mikrofonami, bo zawsze możemy ręcznie przesunąć jedną ścieżkę względem drugiej i efekt nie będzie się dużo różnił od prawidłowego nagrania, ale załóżmy, że mamy do czynienia z nagraniem perkusji, która nierzadko wymaga użycia ośmiu, dziesięciu czy nawet więcej mikrofonów…

Perkusja

Jeżeli nie dołożymy starań do dokładnego ustawienia wszystkich mikrofonów (nie tylko pod względem brzmienia, ale i relacji fazowych), to skończymy z fatalnym, niewyraźnym i zamulonym dźwiękiem, któremu będzie brakowało niskich częstotliwości, „kopa”, „mięsa”, „strzału”, energii i życia. Kluczową kwestią w takiej sytuacji nagraniowej jest przede wszystkim odpowiednia relacja fazowa między overheadami a mikrofonami bliskimi/punktowymi. W tym przypadku nieuniknione będą opóźnienia między nimi, bo przecież znajdować się będą w różnych odległościach od bębnów, ale nie oznacza to, że musimy z góry zakładać porażkę. Bo nie chodzi tu o to, aby sygnał w OH i powiedzmy werblu zaczynał się w tym samym czasie (jest to niewykonalne z uwagi na różną odległość mikrofonów od źródła), ale o to, aby kierunek wykresu fali z obu kanałów był ten sam.

Za każdym razem, jak wykres fali wędruje na jednym z nich do góry, drugi musi się z nim pokrywać. Aby uzyskać możliwie najlepsze współbrzmienie ze wszystkich kanałów, należy tak manipulować pozycją (i odległością) mikrofonów, aby relacje fazowe wszystkich śladów się zgadzały. Dla ułatwienia, możemy nagrać fragment, uważnie posłuchać, spojrzeć na wykresy fali wewnątrz programu, ewentualnie poprawić pozycje mikrofonów i nagrać jeszcze raz – aż do skutku. Pamiętajcie też, że to, co widzimy na nagranych ścieżkach wewnątrz DAW nie zawsze będzie się do końca pokrywało z rzeczywistością, dlatego ostatecznym sędzią musi tu być nasz słuch. Zdaję sobie sprawę, że niektórym, a zwłaszcza początkującym, wychwycenie niezgodności fazowych w nagraniach wielomikrofonowych może sprawić problem, dlatego przygotowałem poniższe przykłady:

Tu słychać wyraźnie, że coś jest nie tak – werbel nie ma odpowiedniego uderzenia i jakby odebrano mu cały ciężar. Jednym z najczęstszych objawów niezgodności fazowej przy nagraniach bębnów jest właśnie zniknięcie najniższych częstotliwości – tak kluczowych dla odpowiedniego impetu bębnów. Kolejny przykład to te same bębny z prawidłowo ustawionymi mikrofonami:

Podobnie, jak w przypadku wcześniej wspomnianej gitary akustycznej – najlepsza metoda na skorygowanie błędów w fazie sygnału, to poprawa pozycji mikrofonów i ponowne nagranie. Ale co różni te dwa przykłady, to możliwości naprawy tych błędów po nagraniu, już wewnątrz DAW. Mając powiedzmy te 12 czy nawet 16 ścieżek perkusji, nie podołamy przesuwając newralgiczne ścieżki względem siebie do przodu czy do tyłu, bo wtedy będziemy zaburzać relacje między innym śladami zestawu perkusyjnego i w rezultacie będziemy ganiać własny ogon i nigdy nie dotrzemy do brzegu.

Możecie spytać, dlaczego nie zastosować jakiejś wtyczki, która daje nam możliwość odwrócenia biegunowości sygnału (potocznie mówiąc – odwrócenia fazy). Otóż dlatego, że taki proces odwraca biegunowość o 180 stopni, czyli zamienia kierunek fali z tego idącego ku górze, na idący w dół i vice versa. A rzadko zdarzy się, że niezgodność fazowa między dwoma mikrofonami ma miejsce dokładnie w połowie cyklu fali. W 99% przypadków będą to przypadkowe liczby (a właściwie stopnie, bo w tych wyraża się cykle) i jeśli będzie to coś w okolicach 37 czy 104 stopni, takie odwrócenie biegunowości nic nie da. Zgodności nadal nie będzie – tyle, że w innym punkcie cyklu.

Zostańmy jeszcze chwilę przy nagraniach perkusji. Niezgodność fazowa może oczywiście też występować między samymi overheadami. Jeśli nie zadbamy o to, aby oba mikrofony znajdowały się w tej samej odległości od werbla lub stopy, to rezultatem takiego partactwa będzie nagranie overheadów, w którym zarówno stopa, jak i werbel nie będą znajdowały się w środku panoramy, co jest jakby podstawowym wymogiem dobrego nagrania overheadów. Przykład takiej sytuacji możemy zaobserwować w poniższym przykładzie:

Zauważcie, jak pusto brzmi środek, a werbel i stopa uciekają nam na prawą stronę. Poniżej przykład tych samych overheadów, w których zadbano o odległość między OH a werblem:

Aby łatwo znaleźć taką pozycję dla mikrofonów nad głową perkusisty i żeby ich odległość od werbla była identyczna, wystarczy wspomóc się zwykłem kablem i poprosić perkusistę, żeby przystawił jego końcówkę do werbla, podczas gdy my chwytamy resztę kabla i mierzymy odległość do lewego i do prawego mikrofonu OH. Banalny zabieg, a potrafi uratować nas przed kardynalnym błędem. Mowa tu oczywiście o sytuacji, kiedy rozstawiamy mikrofony w konfiguracji AB, czyli daleko od siebie i tak, aby jeden zbierał lewą stronę zestawu, a drugi prawą. W przypadku zastosowania techniki X/Y czy nawet ORTF, problem jest niemalże nieistniejący, bo wtedy oba mikrofony znajdują się bardzo blisko siebie, czyli niemal w tej samej odległości od werbla. [O wspomnianych w poprzednim zdaniu technikach nagrań w stereo możecie poczytać TUTAJ.]

Gitara basowa

Trzeci przykład niezgodności fazowej (która, jak już na pewno zaczynacie zauważać, jest ściśle związana z czasem docierania sygnału z różnych mikrofonów do preampów), to nagrywanie gitary (lub basu) jednocześnie z omikrofonowanego wzmacniacza (kolumny) oraz „przez linię”. Do takiego zabiegu niezbędny będzie oczywiście DI Box. Wystarczy nawet na sucho prześledzić tor, jakim w takiej konfiguracji będzie biegł sygnał, żeby zaświeciła nam w głowie żaróweczka z napisem – „Chopie, będzie nierówno w czasie”.

Nie muszę chyba tłumaczyć, że sygnał z mikrofonu dotrze do wejścia w interfejsie później niż ten bezpośrednio z kabla, prawda? Z tego powodu, jak już spojrzymy na tak nagrane dwie ścieżki w programie, wykres ich fal nie będzie się ze sobą pokrywał. Zakładamy, że sygnał z pieca ma relatywnie czyste brzmienie i widoczne transjenty, bo jeśli mówimy o mocno przesterowanym sygnale ze wzmacniacza i czystym sygnale DI, to w tym pierwszym, zamiast transjentów zobaczymy ładnie sprasowaną kiełbaskę i utrudni nam to wizualną ocenę sytuacji. No ale wróćmy… Patrzymy na wykres fali, słuchamy i okazuje się, że oba sygnały nijak się ze sobą nie pokrywają. Tak zarejestrowany bas będzie zwykle ubogi w niskie częstotliwości, bo te zazwyczaj się znoszą najszybciej w przypadku niezgodności fazowych oraz możliwe, że wystąpią też inne efekty uboczne.

Poniżej przykład takiego nagrania:

Wyraźnie słychać, że mamy tu do czynienia z brakującym dołem pasma. Dodatkowo możemy zaobserwować dziwny charakter brzmienia, coś jakbyśmy wpięli w tor nagrania pedał wah-wah i pozostawili go w pozycji pół-otwartej. Niestety nie istnieje jakiś magiczny sposób na zlikwidowanie tego problemu u źródła, więc jesteśmy skazani na ręczne przesunięcie jednego ze śladów – tak, aby jak najdokładniej zgadzał się z drugim pod względem fazy sygnału. Przykład audio przedstawia to samo nagranie po wyrównaniu śladów względem siebie – cofnąłem sygnał ze wzmacniacza o kilka milisekund:

Małe Sprostowanie

Chciałem jeszcze zwrócić Waszą uwagę na jedną sprawę, o której wcześniej nie wspomniałem, a która jest jakby kluczowa. Posłużmy się ostatnim przykładem gitary basowej – te niezgodności fazowe są oczywiście słyszalne tylko wtedy, jeśli odtworzymy obie nagrane ścieżki naraz, a nie każdą z nich z osobna. Wybaczcie, że wcześniej tego nie zaznaczyłem, bo uznałem to za oczywistość, choć mniemam, że na tym etapie zdążyliście się już zorientować. A skoro o tym, to dodam jeszcze, że spotkałem się kilkakrotnie z sytuacją, gdy ktoś przesłał mi dwie ścieżki gitary nagrane z linii i z pieca i prosił o jakąś radę, bo osobno brzmiały świetnie, ale po ich połączeniu… już nie tak świetnie. Pytano mnie o to, jak ustawić korektor, żeby to nie brzmiało tak dziwnie, jak i o to, jakiego plug-inu użyć, żeby zlikwidować ten „pływający” dźwięk. No więc, żadnego – wystarczy wyrównać obie ścieżki względem siebie…

I druga, niemniej istotna uwaga. Wszelkie niedociągnięcia fazowe będzie Wam łatwiej usłyszeć, jeśli przełączycie się na odsłuch w mono. Wprawdzie nie usłyszycie wtedy, czy w przypadku overheadów werbel ucieka nam w jedną stronę (bo wszystko będzie dochodzić ze środka), ale wychwycicie wszystkie inne, dziwnie i nienaturalnie brzmiące efekty uboczne nieodpowiednich relacji fazowych między śladami.

Podsumowanie

Tyle słowem najczęstszych problemów z fazą w trakcie nagrań. W drugiej części artykułu zobaczmy w jakich jeszcze sytuacjach ta wiedźma fazą zwana może nam przeszkadzać i jak ją skutecznie strącać z jej nasterydowanej, latającej miotły. Później porozmawiamy też o spędzających sen z powiek rezonansach i dudnieniach. Tymczasem posłuchajcie uważnie przykładów i próbujcie uczyć się identyfikować „brzmienie” sygnałów z nieprawidłową relacją fazową, bo to zbliży Was do szybszego osiągania lepszych rezultatów.

Zostawić komentarz ?

59 Komentarze.

  1. wow! dzieki za ten tekst i przyklady. fajna rzecz!

  2. Tak myślałem, że posiadanie przyzwoitych mikrofonów, mocnego laptopa, niezłego interfejsu audio to nie wszystko 💡
    Świetny artykuł.

    Dzięki

  3. wspaniały tekst Igor , jedno pytanie , przykład relacji OH i bliskie pole, czy jest tutaj jakaś zasada ? 1-3 tu chyba nie wchodzi w grę, czy po prostu trzeba słuchać i szukać odpowiedniej odległości? Pozdrawiam .Igor , powinieneś pomysleć o prowadzeniu kursów takich w realu , ja zgłaszam sie pierwszy na listę )))). tomek B

    • Na to niestety nie ma zadnych regul, nie istnieja magiczne formuly i obliczenia.

  4. Wreszcie więcej o fazie! Obowiązkowy wpis do przeczytania zanim naciśnie się “REC”. Mam nadzieje, że rozwiniesz jeszcze kwestię niwelowania opóźnien związanych z podłączeniem “bajerów” na kanały w DAW.

  5. Igorze czy mógłbyś z obrazować ustawienie mikrofonów na perkusje ? bo troche mnie to nurtuje … stopa zawsze powinna byc na srodku w OH ale werbel zazwyczaj jest ustawiony lekko w lewą strone (siedząć za bebnami) wiec ten werbel zawsze troche ucieknie. Myśle że punktem centralnym przy ustawieniu OH jest zawsze centrala (stopa) i mniej wiecej tego zawsze sie trzymałem na scenie. z drugiej strony zwracałem mocną uwage na to co chcemy nagłosnić .. czyli Blaszki i starałem sie je tak ustawic by nie zbierały nie wiadomo jak kotłów czy werbla … To chyba był drastyczny przykład ustawienia OH w tym nagraniu co ? bo zeby stopa i werbel tak uciekly ? cos dziwnego

    • Przyklad celowo byl drastyczny. Ja z reguly staram sie wyposrodkowac zarowno stope, jak i werbel. Akurat to, ze w rzeczywistosci werbel jest delikatnie z boku, nie przeszkadza w panoramowaniu bliskiego mikrofonu po srodku panoramy.

  6. Witaj. Niewiem ile razy juz wpisywałem email w pole darmowego e-booka i nic 😉 Bardzo bym chcial zobaczyć co tam w nim słychać, pozdrawiam. Jakby dało rade to możesz wysłać jakis link na ten sam nick na Dzwiek.org. dzieki, a co do tematów na twojej stronie, są swietne czasami czytam je po kilka razy, nie męczą umysłu, pozdrawiam

    • E-mail wystarczy wpisac raz, potem kod z obrazka i wysylasz. Sprawdzasz skrzynke i link do e-booka jest na koncu wiadomosci, ktora dostajesz automatycznie od feedburnera.

  7. Dzięli świetny artykuł:)

  8. Andrzej S.

    Czyżby nagranie basu zainspirowane Are Friends Electric? 😛
    Ja ostatnio podczas ustawienia 2 mikrofonów stosuję metodę odwrócenia fazy jednego z nich i ustawiam je tak aby dźwięk był maksymalnie okropny i “studniowy” 😉 potem odwracam fazę z powrotem i gotowe :wink:. Jednak teraz problemy zaczęły się pojawiać podczas miksu. Miałem ukulele nagrane na 2 mikrofony, rozłożyłem je 65% w lewo i prawo. Brzmiało dobrze, ale gdy po edycji przystąpiłem do miksu to po nałożeniu EQ stało się coś dziwnego z fazą (ten sam EQ był na obu śladach). Dodam, że EQ jest przyzwoity bo to ten wbudowany w Reapera. Coś dziwnego mam na myśli takie rozmycie jakby ścieżki zmieniły swoje położenie w panoramie na takie nijakie (tak jakby dźwięk dochodził ze środka, ale nie do końca)… Wcześniej nie miałem takiego problemu bo nagrywałem tylko instrumenty akustyczne na jeden mikrofon. Aha i jeszcze wspomnę, że ustawienia EQ różnią się od siebie (bo były to dwa różne mikrofony), czy to dlatego tak się dzieje? Jak właściwie miksować sygnał stereo? Każda ścieżkę obrabiać osobno, czy jakby traktować je razem? Nagrywałem wtedy ślady na 2 ścieżki mono…może powinna być jedna stereo, na którą będę wrzucał efekty?

    • Zwykły korektor wprowadza przesunięcie fazowe po korekcji, więc jak dokonałeś innej korekcji na lewym i prawym kanale, to fazy się rozjechały – stąd efekt, jakby dźwięk dochodził ze środka (widocznie lewy jest blisko przeciwfazy prawego). Najpewniejszym rozwiązaniem byłoby zastosowanie korektora liniowo-fazowego (ang. linear phase), który nie wprowadza przesunięcia. Drugi pomysł, jaki mi przychodzi do głowy, lecz nie wiem, czy się sprawdzi, to nałożenie equalizerów na te ścieżki, a następnie wyrównanie ich faz. Skłaniałbym się jednak ku temu pierwszemu.

  9. Andrzej S.

    Tak też myślałem, ale nie wiedziałem, że jest coś takiego jak korektor liniowo-fazowy…możesz podać jakiś przykład? Niestety na OSXa o dobre i darmowe wtyczki o wiele trudniej niż na PC 😐 (ale ma to swój plus – nie mam w DAW 200 wtyczek których nie znam i nie muszę kombinować co tu użyć, tylko skupiam się na miksie). Może powinienem miksować je jako jedną ścieżkę stereo i użyć na niej jednego EQ z jednym ustawieniem. Jakbym tak zrobił to faza by się przewaliła na obu ścieżkach tak samo? Ehh…teraz już rozumiem czemu poleca się nagrywanie w mono 😛

    • PSP Neon HR z funkcją LIN, Fabfilter Pro-Q w trybie Linear Phase. Potrzebują znacznie więcej mocy i wprowadzają sporą latencję.

      Jak użyjesz identycznej korekcji na obu śladach, na bank będzie słychać, że to różne mikrofony, aczkolwiek nie powstanie problem z fazą. Zresztą korekcją też tej różnicy brzmieniowej do końca nie wyeliminujesz. Dlatego nagrywając w technice A-B czy X/Y, powinno się stosować te same mikrofony.

  10. Andrzej S.

    Dzięki za odpowiedź. Chodziło mi raczej o darmowe rozwiązania bo powinienem już przestać inwestować pieniądze tylko w końcu zabrać się do pracy 😉 a piratów nie uznaję (nie dlatego, że źle działają czy nie umiem używać keygenów, ale zwyczajnie tak jest łatwiej bo zamiast kilkuset mam kilka wtyczek, których nazwy mogę wyrecytować z pamięci 😉 ).

    Myślę, że pół biedy jakby to były różne mikrofony, ale oba były dobre i nie trzeba by zbytnio ingerować w nagrania 😉 . Ja musiałem nagrywać na swoim Blue Spark (ten akurat nie jest zły) i pożyczonym MXL 2006…ten drugi ma okropnie wyeksponowaną górę zresztą jak każdy tani MXL (990, 770). Kręciłem sporo EQ żeby coś z tym zrobić, pewnie dlatego tak mocno słyszalne przesunięcia fazowe…

  11. Cześć

    Na początek chciałbym pogratulować Ci świetnego tekstu. Mam do Ciebie małe pytanie 🙂 Otóż ostatnio wszedłem w posiadanie oprogramowania Pro Tools a jako że wcześniej nie miałem z nim do czynienia mam dużo problemów 🙁 Jeden z nich polega na tym , że nie mogę zaimportować pliku mp3 do pro toolsa. Po prostu wybieram plik mp3 ale dalej nie mogę nic zrobić , nie chcą wyświetlić się informacje o pliku a gdy naciskam przycisk Converte nic się nie dzieję. Kompletnie nie wiem co z tym zrobić. Bardzo proszę o pomoc.

    Pozdrawiam.

  12. Problem rozwiązany ! 😛 Pro tools nie chciał współpracowaćz mp3.

  13. Dzięki Igor świetny tekst !

  14. Wciąż nie czyta mp3 ale wav tak , to norma czy u mnie coś jest nie tak ?

  15. Pomocy
    Od jakegoś czasu “bawię sie” w studio domowe.Działam na pro tools 9 i dopewnego momentu fajnie szło bo nagrywałem tylko midi.Kupiłem niedawno mikrofon pojemnościowy i nie mam pojęcia jak na nim nagrywać…..mam interfejs Mbox pro …gdzie tkwi problem.ps.oczwiście wiem że niezbyt fachowo tu się wypowiadam ale mam nadzieję że pomożecie.pozdro

  16. oczywiście wlączone……..chodzi mi tu konkretnie o jakieś ustawienia wewnątrz pro toolsa….a wiem że takowe muszą być……patrzyłem na różne flmiki na youtube ale to nic nie daje….niby mam sygnał na interfejsie ale nie mam sygnału w pro toolsie

    • Tworzysz kanał audio, ustawiasz na nim nr wejścia, do którego podpiąłeś mikrofon, uzbrajasz ścieżkę do nagrywania, ustalasz poziom na preampie i włączasz nagrywanie.

    • pamietaj ze jak dodajesz np 5 trackow audio to inputy ci sie ustawiaja pokolei (zalezy ile masz wejsc w mboxie)

  17. Dzięki ze rady….ale na razie nic z tego… metodą prób i błędów będe musial to robić..w każdym razie wiem że trzeba w input i out put zrobić to co należy, bo tak się wszystko ustawia….ale nawet tu miakieś herezje wychodzą…………trzeba by to było zobaczyć……..ale dzieki za pomoc…….będe szukał dalej

    • Powiedz, co po kolei robisz i co jest nie tak, to na pewno dojdziemy.

  18. JahruzaleM

    Witam serdecznie. Jestem nowym czytelnikiem tego bloga, dlatego chiałem sie poprostu przywitac. Choc komponowaniem i inzynieria dzwieku zajmuje sie juz od kilku lat to z zainteresowaniem tu zagladam z kilku powodow. Bo zawsze jest cos czego mozna sie nauczyc. Bo jestes Igorze nad wyraz kulturalnym i cierpliwym człowiekiem i wszystkie niuanse tłumaczysz z wielkim szacunkiem dla czytelnikow co rzadkie. dlatego bedzie ten blog moja stała lekturą. pozdrawiam. keep up a good work.
    Bartosz

    • Wielkie dzięki Bartosz za te słowa. Mam nadzieję, że zostaniesz z nami na dłużej. Pozdrawiam

  19. Hej
    Ja wciąz szukam pomocy odnośnie nagrywania wokalu….opisze co robię………oczywiście mikrofon jest wpięty do mbox pro -z tyłu interfejsu) mam nadzieję że problem nie tkwi tutaj:) co dalej …odpalam pro tools 9 (phantom włączny….sygnał na mbox pro jest) następnie ustawiam na audio…..następnie ustawiam I/O tak jak niejednokrotnie widziałem na filmikachi tak jak na tym forum mi wczoraj doradzano……uzbrajam ścieżkę do nagrywania….i nic……………mam pytanie ….a może coś trzba zrobic w “setup” w hardware……pomóżcie…..migrofonik sennhaiser mk4 juz czeka kilka tygodni na to by móc nagrywać…..ps.Tylko dodam że jak zacząłem składać domowe studio sugerowałem sie radami z Twojego blogu….dzięki za wszystko

    • Takie typowe gadanie, ale może sterowników nie wgrałeś? Tyle, że wtedy to w ogóle kart by nie wczytało. Sprawdź manuale dokładniej, na bank uda Ci się! 🙂

    • Masz w ogóle dźwięk w PT? Jakim kablem wpinasz mikrofon? W które wejście? Przycisk Front/Back masz w prawidłowej pozycji?

    • JahruzaleM

      Może zerknij do ustawień systemowych.Czasem najbardziej banalne rozwiązania są najmniej oczywiste.pdr

  20. Witaj,
    Igorze, gdybyś miał chwilkę, mógłbyś sprawdzić, czy zgadza się faa w tym nagraniu: http://sdrv.ms/XzOqKT

    bo sam już zgupiałem 😳

    • Brzmi całkiem w porządku. Wrzuć jeszcze na to miernik korelacji fazy i zobacz, co pokazuje.

  21. dzięki. Super artykuł. 😛

  22. Nie wiem czy to celowe czy niechcący; czy zauważył Pan czy nie, ale zniknęły przykłady audio 🙁

    • Przykłady nie zniknęły. Spróbuj w innej przeglądarce, bo możliwe, że jakaś wtyczka (typu Flash) Ci nie hula. U mnie wszystko jest i gra 🙂

  23. W każdym programie DAW gdy wrzucimy wtyczkę mamy na tej wtyczce możliwość ustawienia dźwięku na lewo lub prawo / dalej idac w stronę sumy mamy taką mozliwosc jeszcze kilka razy – takze tam gdzie wrzucilismy ta wtyczkę , no i w koncu na mixerze. pytanie : jak nie narobic sobie z tym bałaganu i gdzie najlepiej jest ustawic by np. nasza gitara czy kick były ustawione odpowiednio w panoramie? na mikserze ? co sie stanie jesli

  24. …jesli na wtyczce ustawimy dzwiek grajacy w prawym uchu a na mixerze bedzie ustawiony na srodek z lekką panoramą na boki ? Korelacja pokaze ze jest ok ale czy bedzie OK ?

    • Dbaj o to, żeby na każdym etapie panorama była w tym samym miejscu i nie będzie problemu.

  25. wiec musze sie pobawic i jesli cos dam na prawo to wtedy po kolei na kazdym mozliwym knobie od panoramy tak samo ustawiac ? czyli troche wiecej roboty :)?

    • Tak. Bo jaki sens ma dawanie jakiejś partii w prawo powiedzmy w jakimś instrumencie wirtualnym, a potem panoramowanie tego w lewo na mikserze w DAW…?

  26. No racja ,ale co w przypadku gdy mamy VST które ma w sobie z 4 instrumenty i w tym VST chcemy dać jeden element na prawe ucho drugi na lewe (np. DSK Overture gdzie istnieje możliwość zapięcia 4 instrumentów naraz)? tu zaczynają się schody albo producent wtyczki nie pomyślał o tym.

    • Zostawiasz panoramę śladu instrumentalnego bez zmian (czyli max L i max R), a pozycję instrumentu regulujesz tylko wewnątrz wtyczki. A jeśli chcesz sobie to zgrać na nowy kanał audio, to tworzysz stereo audio z takim samym ustawieniem panoramy (max L i max R). Wtedy też Ci się zachowają oryginalne ustawienia panoramy jakie miałeś wewnątrz wtyczki.

  27. Igor masz u mnie duze piwo 🙂 Dzięki

  28. Mam pytanie odnośnie fazowości nagrywanych gitar przesterowanych. Chodzi o double tracking ewentualnie quad tracking stosowany powszechnie w cięższych odmianach metalowego grania.

    Mamy dwa lub cztery różne wykony tego samego riffu, brzmienie na ogół to same lub przy większej liczbie ścieżek różniące się przesterowaniem lub barwą ale symetrycznie względem srodka panoramy. Dźwięki są z tego samego instrumentu, więc są dość podobne ale nie do końca. W dodatku początki dźwięków ”pływają” po kilka-kilkanaście ms w okół siatki, nawet przy dobrym wykonie.

    Stereofonicznie takie coś jest bardzo szerokie ale przy monofonicznym odsłuchu artefaktów związanych z fazowością jest od groma. Kompatybilność mono leży i kwiczy.

    Ok, mamy sygnały DI, możemy więc to edytować i to w dość brutalny sposób, równając fale do szczytów(automatyczne narzędzia do kwantyzacji) lub ręcznie do przejść przez 0. Załóżmy, że jest to nowoczesne uber techniczne granie i ”serenada robotów” jest środkiem wyrazu a nie efektem ubocznym 😉 Daje to jakiś efekt, pojawia się ”wspólny” dół w środku panoramy, po bokach dalej coś lekko lata, jest fajnie. Zmiksowanie do mono pokazuje, że owszem, w dole jest pewna zgodność, zsumowanie go potęguje, zarówno w przypadku surowego sygnału jak i z wirtualnym rigiem. Jednak w górze dalej są randomowo występujące efekty fazowe. Szczególnie po nałożeniu symulacji, które wyciągają z gitarowego sygnału wszelkie składowe. A jak wiemy owe składowe potrafią różnie się rozkładać fazowo jako, że struna drga w różnych płaszczyznach. W dodatku ich częstotliwość w początkowym stadnium wybrzmienia jest w pewnym stopniu uzależniona od siły uderzenia.

    Okazuje się też, że przed pierwszym najgłośniejszym peakiem też coś jest: moment zetknięcia się kostki ze struną. Bez przesteru jest to ledwo słyszalne szurnięcie. Trwa ono bardzo różnie, w zależności od sposobu gry. Po przesterowaniu to ”wyłazi” i nagle okazuje się, że wyrównane w automatyczny, zunifikownay sposób uderzenia wcale nie zaczynają się w tym samym momencie.

    Kolejna rzecz: uderzenie jednej struny to mniejsze piwo. Można je pokroić na kilka etapów wyrównać, dostroić, wyrównać głośność. Co prawda identyczne do końca nigdy nie będzie, bo to INNE uderzenie ale po zmiksowaniu do mono dwa uderzenia w końcu zagrają prawie jak jedno.
    Problem pojawia się gdy uderzamy w dwie lub więcej strun. W zależności od gitarzysty i granej pratii wydobywamy te dźwięki z większym lub mniejszym interwałem czasowym. Jednak zawsze on jest. I on również ”pływa”. Często dwa soczyste powerchordy brzmiące świetnie osobno, zmiksowane do kupy robią nieczytelny szeleszczący bigos.

    Jak z tym sobie radzić? Nie przejmować się tym, bo metal skazany jest na słuchanie w stereo czy może są jakieś fajne techniki na uzyskanie spójnego ”zazębiającego” się soundu, który niezależnie od kanałowości systemu odsłuchowego pozostaje zwarty, ryczący i napierający do przodu niczym czołg ? ;)Czy masz może jakieś bardziej szczegółowe wskazówki jesli chodzi o mikroedycję? Na przykład które etapy danych uderzeń równać do siatki? Czy dźwięk ma prawo zaczynać się przed siatką?

    • Dźwięk jak najbardziej ma prawo zaczynać się przed siatką, o ile kolejne nagrane warstwy też się tego trzymają. Ja staram się unikać mikroedycji i nie topić się w szczegółach… Z reguły jest tak, że im mniej warstw, tym lepiej. Druga rzecz – rozbieżności w wykonie zawsze będą, ale to on jest kluczem, a nie późniejsze babranie się w edycji każdego pojedynczego uderzenia w struny. Jak dasz więcej niż 2-3 warstwy to będzie to jawne proszenie się o problemy, szczególnie jeśli brzmienia nie będą się jakoś wyraźnie od siebie różnic. Więc ogólnie mogę podpowiedzieć, żeby nagrywać mniej warstw, bardziej się od siebie różniących brzmieniem i ogólnie z lepszym brzmieniem źródłowym, co by nie trzeba było dokładać nie wiadomo ile warstw i z jak najlepszym możliwym wykonem. Wtedy nawet 2 warstwy potrafią zabrzmieć potężnie, bo są spójniejsze.
      A jeśli już bardzo upierasz się na edycję, to jej stopień będzie uzależniony od danej partii. Co innego edytować do siatki jeden pociągnięty power chord na raz, a co innego szurane 16-stki…

    • Może kilka groszy ode mnie zanim Igor odpowie bo “latamy” w tym samym gatunku.

      Jak rozumiem są to 4 osobne wykonania, więc myślę że z definicji się je robi aby nie było idealnie równo. Tak się uzyskuje gęstość brzmienia. Zakładając że mamy idealnego gitarzystę który za każdym razem zagra riff idealnie tak samo to zrobi się tylko głośniej.

      Jesteś pewien że w przypadku odsłuchu w mono macie problemy z przesunięciem fazowym? Bo to bardzo dziwne w przypadku różnych wykonań danego riffu, co innego jakbyście nagrywali paczkę np 2 mikrofonami. A może te efekty fazowe występują po nałożeniu symulacji na sygnał DI nagrany do danego śladu? Pamiętaj że wtyczki wprowadzają jakąś tam latencję i jeżeli słuchasz wykonania nagranego mikrofonem jednocześnie z symulacją na DI z danego śladu to będzie on o jakiś czas opóźniony w stosunku do tego pierwszego – i tu mogą się pojawić niezgodności fazy.

      Co do równania do siatki – moim zdaniem to błąd. Na blogu jest artykuł o pocketingu – myślę że powinieneś go przeczytać. Generalnie chodzi o ręczne wyrównywanie śladów ale w granicach 10 ms. Ucho nierówności nie wychwyci a pomoże to czytelności poszczególnych śladów bo nie nawarstwią się transjenty.

      Poza tym myślę że równanie wszystkiego idealnie do siatki jest w przypadku muzyki granej przez żywych ludzi błędem, bo nie brzmi to zbyt naturalnie, nakładają się na siebie różne nieprzyjemne rzeczy no i traci się efekt stereo bo on przecież właśnie polega na różnicy między kanałami.

      Co do tego nieczytelnego, szeleszczącego bigosu to wg mnie po prostu nawarstwiają się pewne częstotliwości, które w przypadku odsłuchiwania solo nie wybijają się. To tak jak z miksem całego kawałka, im więcej masz ścieżek tym bardziej musisz uważać na różne rezonanse, dudnienia itp które wynikają z sumowania śladów. W tym przypadku zastosowałbym technikę podcięć na poszczególnych śladach. Przeleć je korektorem z mocnym podbiciem o wąskim Q i postaraj się znaleźć tego typu częstotliwości, a jak znajdziesz to daj np 6 db w dół.

      Pamiętaj że miksuje się cały kawałek, a nie same gitary a potem domiksowuje resztę. Musisz wziąć pod uwagę jeszcze perkusję, bas, wokal czy co tam jeszcze w kawałku macie, bo to że zmiksujecie same gitary i będą brzmiały kozacko nie znaczy że reszta będzie pasowała. Może się zdarzyć i wg mnie to bardzo prawdopodobne, że aby osadzić pozostałe ślady w miksie będziecie musieli robić te gitary od początku bo np zabraknie miejsca na bas czy na stopę perkusji.

    • O, Igor odpowiedziałeś przede mną więc i ja mam pytanie 🙂

      Piszesz o 2 warstwach przy różnych brzmieniach, ale jak wówczas rozmieścić je w panoramie aby było stereo i jednocześnie nie zakłócić balansu pasmowego między kanałami?

    • Jak sobie uznasz za stosowne w danej sytuacji. Ważne, żeby w mono sprawdzić kompatybilność.

Zostaw komentarz