Mikrofony, Cz. 5 – Typowe Zastosowania, Wielkość Membrany i Rozwiązanie Konkursu

Dzisiaj ostatnia odsłona cyklu o mikrofonach. Poznaliśmy już niemal wszystkie aspekty związane z techniczną stroną tych urządzeń i pozostały nam już właściwie do omówienia tylko dwie kwestie.

Zaczniemy od tej, która jest jednocześnie rozwiązaniem zagadki z poprzedniej części cyklu, czyli wielkości membrany, a potem przyjrzymy się temu, jakiego rodzaju mikrofony dobierać do konkretnych sytuacji nagraniowych.

Zanim jednak przejdziemy do części merytorycznej, chcę pogratulować zwycięzcy konkursu – Dominikowi, autorowi pierwszego komentarza pod poprzednim artykułem, który z prędkością dźwięku udzielił prawidłowej odpowiedzi na postawione pytanie.

Dominik, wędruje do Ciebie taki oto tłumik mikrofonowy z przełącznikiem biegunowości – mam nadzieję, że okaże się przydatny.

Wszystkim innym dziękuję za całą zabawę i zachęcam do udziału w kolejnych konkursach!

A teraz przechodzimy do dzisiejszego wpisu.

Zgodnie z tym, co napisałem w tym artykule, jednym ze sposobów klasyfikacji mikrofonów, jest podział ze względu na wielkość membrany. Dlaczego akurat ten podział jest tak ważny? Bo podobnie, jak w przypadku najpopularniejszego podziału, czyli sposobu zamiany fali akustycznej na napięcie elektryczne – wielkość membrany będzie w znaczącym stopniu decydowała o tym, jaki mikrofon dobrać do danej sytuacji nagraniowej (o czym porozmawiamy pod koniec artykułu).

Do niedawna klasyfikacja mikrofonów dynamicznych i pojemnościowych ze względu na wielkość membrany ograniczała się tylko do dwóch typów – mało-membranowych (ang. small-diaphragm) i wielko-membranowych (large-diaphragm). Relatywnie nowym zjawiskiem jest rozszerzenie tego podziału o mikrofony ze średniej wielkości membraną – swego rodzaju hybrydę, mieszankę miedzy cechami mało- i wielko-membranowców.

Kryteria podziału

Nie wszyscy inżynierowie i producenci sprzętu są do końca zgodni, co do tego, gdzie leżą granice w kwestii wymiarów średnicy membrany, dlatego czasem spotkamy się z różnymi liczbami odnoszącymi się do tego podziału. Niektórzy twierdzą, że wielka membrana to 1 cal, mała – pół cala, a średnia to wszystko pomiędzy. Inni proponują patrzeć na to w ten sposób:

    • do 5/8” – mała membrana
    • między 5/8” a 3/4” – średnia membrana
    • od 3/4” w górę – wielka membrana

Myślę, że możemy się z powodzeniem trzymać tego podziału. Poza tym, nie dajmy się zwariować tym niepoważnie umownym podziałom, bo cyferki sobie, a rzeczywistość sobie – czego nie raz już w świecie realizacji doświadczyliśmy, prawda?

Charakterystyka

MIKROFONY WIELKO-MEMBRANOWE

Odznaczają się pełnym i dosadnym brzmieniem, które inżynierowie zwykle postrzegają, jako przyjemne, ciepłe oraz takie, które dodaje wagi, ciężaru i „odrobiny charakteru”. Tego typu mikrofony znajdziemy w każdym studio, bo generalnie rzecz biorąc, można za ich pomocą zarejestrować niemal każde źródło dźwięku, a najważniejsze – sprawdzają się świetnie do nagrywania wokalu. Z uwagi na zwiększoną powierzchnię, w którą uderzają cząsteczki powietrza, wielko-membranowce są zazwyczaj bardziej czułe niż pozostałe typy, co też oznacza, że łatwiej można je przesterować. Mają zwykle trochę mniejszą tolerancję na maksymalne ciśnienie akustyczne, ale za to charakteryzują się mniejszym poziomem szumów własnych. Należy także zwrócić uwagę na jeden z mitów, według którego ten typ mikrofonu zbiera więcej dołu niż inne. Powody, dla których czasem może się nam tak wydawać, są następujące:

    • wielko-membranowce są mniej skuteczne w odzwierciedlaniu i przetwarzaniu wysokich częstotliwości, więc możemy taką sytuację odbierać, jak więcej dołu. Wynika to z ograniczeń konstrukcyjnych oraz kilku zasad fizyki…
    • wielko-membranowce do pewnego stopnia koloryzują dźwięk, tzn. dodają coś od siebie – co niekoniecznie było emitowane przez źródło dźwięku.
    • mało-membranowce są bardziej zbalansowane w czułości na całe spektrum częstotliwości, dlatego przy bezpośrednim porównaniu ich z wielko-membranowcami, może nam się wydawać, że te drugie zbierają więcej dołu. Prawda jest jednak taka, że to mało-membranowce są dokładniejsze i „prawdziwsze” – z braku lepszego słowa.

Przykłady mikrofonów wielko-membranowych

  • pojemnościowe: Neumann U87, AKG C414 B-XLS
  • dynamiczne: Sennheiser MD421, Shure SM7B

MIKROFONY MAŁO-MEMBRANOWE

Główną zaletą tego typu mikrofonów jest wcześniej wspomniana, wysoka skuteczność w wysokich częstotliwościach, a także świetna reakcja na transjenty. Czasem mówi się o nich, że łapią więcej „powietrza” niż średnio- czy wielko-membranowce i mniej koloryzują nagrywany dźwięk. Takie rezultaty wynikają z mniejszej masy membrany, która pozwala na dokładniejszą reprezentację i odzwierciedlenie wszelkich ruchów cząsteczek powietrza. Jedna z wielkich zalet tych mikrofonów to także łatwość pozycjonowania we wszelkich sytuacjach i warunkach. Z uwagi na swój kształt, czasem nazywamy je „paluszkami”, a nasi anglojęzyczni koledzy mówią na nie „pencil mics”.

Przykłady mikrofonów mało-membranowych

Neumann KM184, Rode NT-5, AKG C 451 B

MIKROFONY ŚREDNIO-MEMBRANOWE

Zgodnie z tym, co napisałem wcześniej, średnio-membranowce łączą w sobie cechy (zarówno dobre, jak i te gorsze) dwóch pierwszych typów. Bardzo ogólnie możemy więc stwierdzić, że cechują się dobrą reprodukcją wysokich częstotliwości oraz nieźle reagują na transjenty, a przy tym dostarczają nam pełnego, „okrągłego”, ciepłego i lekko podkoloryzowanego dźwięku. Poza tym można w nich zaobserwować nieznacznie niższy poziom szumów własnych od występującego w mało-membranowcach, ale odbywa się to oczywiście kosztem mniejszego ciśnienia akustycznego, jakie może taki mikrofon znieść przed jego przesterowaniem.

Przykłady mikrofonów o średniej wielkości membranie

Rode NT-3, Oktava MK-103

Podsumowanie

Nietrudno się domyślić, że każdy z tych trzech typów mikrofonów ma swoje wady i zalety, ale nie bez powodu produkuje się różnej wielkości membrany. Jak wiadomo, sytuacje nagraniowe są przeróżne i nigdy nie wiadomo, kiedy przyjdzie nam sięgnąć po mniej czy rzadziej używany rodzaj mikrofonu. One wszystkie mają swoje miejsce w studiu nagrań, więc proszę nie pytajcie, który typ jest najlepszy czy coś w tym stylu. Pamiętajcie, że najlepszy mikrofon to taki, który najlepiej się sprawdzi w danej sytuacji. Dlatego, jeśli macie możliwość wypróbowania kilku modeli na konkretnych źródłach, to znaczy, że jesteście na najlepszej drodze do odkrycia samemu, który model będzie najlepszy w konkretnym kontekście. Żeby jednak chociaż trochę Was naprowadzić, zgodnie z obietnicą, proponuję kilka punktów wyjściowych:

Wokal

W większości przypadków sięgniemy po wielko-membranowca – charakter, kolor, wielkość, tłustość i ciepło to te określenia, których zwykle będziemy poszukiwać w tym przypadku. Paluszki raczej się tu nie sprawdzą, chociażby ze względu na uwypuklanie głosek wybuchowych i sybilantów oraz wysoki poziom szumów własnych (szczególnie wtedy, jeśli chcielibyśmy nagrać spokojną czy szeptaną partię). Najlepszy sposób na dobranie idealnego mikrofonu dla danego wokalisty (lub do danego utworu) to ustawienie kilku wielko-membranowców (zarówno pojemnościowych, jak i dynamicznych), nagranie paru fragmentów na każdym modelu i podjęcie decyzji w kontekście utworu.

Gitara akustyczna

Zwykle preferowane są mało-membranowce (a czasem ich para, kiedy interesuje nas nagranie w stereo). Bardzo ładnie oddadzą dynamikę i tworzące się harmoniczne. Nie oznacza to wcale, że nie sprawdzą się tu średnio- czy wielko-membranowce. Ba, nawet mikrofony wstęgowe mogą tu zdziałać cuda – szczególnie, jeśli mamy do czynienia z instrumentem, który nie generuje zbyt wielu niskich częstotliwości. Tu trzeba próbować, testować, sprawdzać i decydować.

Gitara elektryczna

Wszystkim znany i legendarny Shure SM57 przystawiony do głośnika w 90% przypadków da nam to, czego będziemy potrzebować. Ale zawsze możemy spróbować pojemnościowego wielko-membranowca ustawionego trochę dalej niż przy samym piecu. Mało tego, możemy go nawet odsunąć na metr czy kilka metrów, żeby uchwycić naturalną charakterystykę pomieszczenia, o ile oczywiście jest ono tego warte. Jeszcze jedna możliwość, to mikrofon wstęgowy, mimo iż nie mieści się on w omawianej dziś klasyfikacji. Po raz kolejny – eksperymentujmy tutaj do woli, bo nic nie jest w tej materii do końca pewne.

Gitara basowa

Oprócz klasyków, jak AKG D12 i D112, które mają celowo wyostrzone dolne pasmo, jako uzupełnienie możemy dodać wielko-membranowego Sennheisera MD421 czy nawet Shure’a SM57, które dodadzą dodatkowego pazura i zadziora brzmieniu.

Perkusja

Na bębnach (stopa, werbel, tomy) zazwyczaj sięgniemy po dynamiczne, wielko- lub mało membranowce. Hi-hat prosi się o pojemnościowego mało-membranowca, o overheady to zwykle pole do popisu dla pojemnościowych wielko- bądź mało-membranowców. Alternatywnie można sięgnąć po „wstęgi”, szczególnie wtedy, gdy mamy problem z okiełznaniem zbyt agresywnie i nieprzyjemnie brzmiących talerzy (choć to oczywiście nie jedyny na to sposób). Podobne podejście jak do overheadów, możemy także zastosować w przypadku rejestracji pomieszczenia.

Fortepian

Zazwyczaj sięgniemy po parę (w sensie dwa, a nie ‘kilka’) mikrofonów pojemnościowych, mało- lub wielkomembranowych. Alternatywnie, warto użyć wielko-membranowca w okolicach grubszych strun (niskich tonów), a mało-membranowca po drugiej stronie. Nie muszę chyba zaznaczać, że odpowiednie pozycjonowanie mikrofonów względem strun i siebie, to podstawa – raz, że musimy uchwycić dźwięk w pełnej krasie, a dwa, że należy dopracować relację fazową między dwoma mikrofonami. Dla ożywienia partii, możemy także dodać mikrofon ambientowy (wielko-membranowy ‘pojemnik’ powinien się sprawdzić).

Smyki

W przypadku skrzypiec, wiolonczeli czy tym podobnych, w zasadzie każdy pojemnościowy wielko-membranowiec powinien dać sobie radę, ale jeśli mamy możliwość, polecam też wypróbować mikrofon wstęgowy.

Myślę, że łapiecie już mniej więcej koncepcję i sposoby myślenia o dobieraniu odpowiednich mikrofonów do danych sytuacji. Tak, jak mówiłem, to są tylko punkty startowe, a nie jakieś sztywne wytyczne. Wyobraźcie sobie tylko, o ile jeszcze ciekawiej się robi, gdy macie nagrać np. gitarę akustyczną i decydujecie się na mikrofon pojemnościowy, ale do dyspozycji jest kilka modeli, zarówno mało-, średnio-, jak i wielko-membranowych. Co wtedy poczniecie…?

Zakończenie

Zamykamy ten krótki cykl o mikrofonach. Mam nadzieję, że przyswoicie i przetworzycie sobie tych kilka podstawowych informacji oraz że będziecie wdrażać je w życie podczas kolejnych nagrań. Poza tym, chcę, żebyście zdawali sobie sprawę z tego, że nie trzeba wcale wydawać fury pieniędzy na najdroższy i najnowszy model czy bezowocnie poszukiwać w sieci, na forach czy wśród opinii innych jakiegoś jednego magicznego modelu mikrofonu i za wszelką cenę próbować go zdobyć, bo nie tędy droga. Każdy, nawet najbardziej owiany legendą mikrofon ma wady i nigdy nie będzie tak, że sprawdzi się do wszystkiego – każdego instrumentu czy wszelkiej maści głosów. Coś, co zawsze będzie obecne podczas nagrań w studio, to element dopasowywania i eksperymentowania. Bez tego nagrywanie ma tyle sensu, co kupowanie ubrań przez Internet i mierzenie ich przykładając ciało do monitora… 🙂

Zostawić komentarz ?

22 Komentarze.

  1. ogromne dzieki za caly cykl artykulow. wszystko fajnie zebrane w jednym miejscu!! fajnie sie Ciebie czyta 🙂

  2. Witaj Igor, na samym wstępie chciałbym Ci serdecznie podziękować za prowadzenie tej strony i wyjaśnianie poszczególnych rzeczy bo niejednemu pewnie pomogłeś – tak trzymaj!

    A teraz mam pytanie (może niekoniecznie związane z tym poradnikiem) jeśli robię miks wokalu to muszę zgrywać wszystkie ścieżki do jednej ścieżki stereo (chodzi mi o główny wokal, drugi wokal, podbitki ect.) i dopiero potem to wszystko miksować?

    I czy najlepiej najpierw kompresować, a potem bawić się EQ i innymi efektami?

    Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam!

  3. Witam, bardzo dobry blog. Często go czytam 🙂

    A tak przy okazji mam do sprzedania kilka razy używany sprzęt: mic Rode nt1a i interfejs Focursite scarlett 2i2. Cena 1000pln. tel.883277367

    sorry za reklamę ;/

    • Ahahhahaha toś facet pojechał po bandzie, nie ma co 😀

    • Ja się nie gniewam, ale na przyszłość proponuję Ci korzystać z działu ogłoszeń na forum Akysz.net lub dzwiek.org. Tam szybciej ktoś odnajdzie oferty niż w gąszczu komentarzy na blogu.

  4. Przy okazji owego cyklu – moze by go rozwinac o cykl o przedwzmacniaczach? Na co zwracac uwage przy ich doborze etc…? Mikrofony sa wspaniale opisane. Tak samo bylo z roznymi innymi rzeczami, np. w De-Esserem. To wlasnie od Igora nauczylem sie wielu fajnych rzeczy. O przedwzmacniaczach cisza. Jak u Pallemanna:) Pozdrawiam.

  5. Musze dookreslic swoj post. nie chodzi mi o transparentne i koloryzujace przedwzmacniacze. raczej bardziej, cos w kwewstii: np. charakteryzuje dobry przedwzmak do gitary by uzyskac sound jak Fredman :). pozdr.

    • Jak chcesz uzyskać sound taki, jak ktoś inny, to potrzebujesz przede wszystkim jego palców, takiej samej gitary, kostki, stomp-boxów, wzmacniacza i omikrofonować to tak, jak omikrofonowano jego w takim samym pomieszczeniu 🙂 To nie jest tylko kwestia użycia konkretnego preampa…

  6. remaztered

    Gratulacje dla Dominika !

    Dla autora cylku rowniez 🙂

  7. Witam. Szukam mikrofonu do wokalu i akustyka. Wokal około 1000zł +/- a akustyk jakieś 700. Stawiałem raczej na Rode NT2 i Rode NT3. CO o nich myślisz? A może jakieś lepsze są?

    • Oba te mikrofony sa bardzo przyzwoite. Parka NT-5 tez sie niezle sprawdza do akustykow, Rode NTK do wokali jest niczego sobie, a i gitare tez na pewno by niezle zarejestrowal. AKG C214 sprawdz, sE Electronics sE2200a II, Shure’a KSM32. Jest oczywiscie jeszcze cala masa innych, ale tak naprawde liczy sie to, jak z nich skorzystasz.

  8. Czy ktoś z was miał okazję przetestować mikrofon Shure sm109. Wiem, że już go nie produkują, ale wciąż można go kupić za całkiem niezłą cenę. Niestety nie znalazłem, żadnych istotnych informacji o nim, a szukam dobrej pary mikrofonów do nagrania fortepianu (klasyka). W tym momencie sugeruję się wyłącznie renomą marki Shure. Może lepszą opcją byłby zakup popularnych rode nt5, bądź Studio Project C4?

    • Mysle, ze dysponujac nie za wielkim budzetem, mozna uderzyc w parke malomembranowcow, jak np. NT-5. Calkiem przyzwoicie sie tu sprawdzi.

  9. Cześć! Dzięki za artykuł, dużo mi wyjaśnił, aczkolwiek mam pytanie 🙂

    Jaki mikrofon probonowałbyś abym zakupił dla kogoś kto nagrywa w nie do końca idealnie zaadaptowanej akustycznie sypialni, w której nagrywa dźwięki zgrzytających drzwi, trójkąta, uderzenia pałęczką o blat, klaskania, pstryków, pyków itd itp. Mam na dzieje że wiesz o jakie dźięki mi chodzi 🙂 Jakie parametry powinien mieć taki mikrofon i prosiłbym o kilka przykładów nie superdrogich mikrofonów.

    • Właściwie każdy mikrofon pojemnościowy się tu sprawdzi 🙂

  10. Cześć Igor, mam pytanie dotyczące mikrofonów. Rozważam dwie opcje zakupu: preamp, który polecałeś w innym artykule: SPL GOLDMIKE 9844 i do niego mikrofon, który posiadam Studio Project B3 lub dokupić Bluebird lub kupić Rode NTK i korzystać z niego na karcie RME Fireface 400? Chciałbym żeby brzmienie było jak najcieplejsze. Połączenie preampu lampowego z mikrofonem lampowym mija się z celem? Dzięki i pozdrawiam!

    • Lampowy pre i lampowy mic, to zwykle za dużo nasycenia i koloryzacji, bo z tym też można przecież przedobrzyć… Ja bym z tych opcji pewnie wybrał Rode NTK lub Bluebird i łączył go z Firefacem.

    • Dzięki wielkie za odpowiedź. Mam więc zamiar iść za Twoją radą i zakupić Rode NTK, czy w jego przypadku jest tak, że istotnym jest to, że najpierw go podłączam do zasilacza, a dopiero później do karty dźwiekowej? Będę wdzięczny za potwierdzenie. Chyba, że w cenie do 2000 pln, mógłbyś polecić coś lepszego niż Rode NTK do nagrywania wokali? Przeczytałem wiele różnych opini i wydał mi sie najsensowniejszy. Zależy mi na delkiatnym ociepleniu brzmienia. Pozdrawiam

    • Musisz go podłączyć do zasilacza, bo inaczej nie zadziała. A potem musisz go podłączyć do karty, bo inaczej nic nie nagrasz 😉 Na pytania, który mikrofon jest “lepszy”, nigdy nie znajdziesz definitywnej odpowiedzi… Musisz kilku spróbować i zadecydować, bo lepszy jest ten, który jest dla Ciebie (twojego głosu/instrumentu) lepszy. Tak to wygląda.

Zostaw komentarz