Mikrofony, Cz. 4 – Specyfikacje, Akcesoria i… Konkurs

Przyjrzyjmy się teraz pokrótce pozostałym parametrom mikrofonów. Nie będą one miały może tak dużego wpływu na uzyskiwane brzmienie, co wcześniej omawiane elementy, bo odnoszą się przede wszystkim do technicznych ograniczeń danego modelu czy powiedzmy kolokwialnie – do osiągów, ale mimo to, warto mieć świadomość tego, jak „zdolne” są nasze mikrofony i co je ogranicza.

Pamiętajcie też, że nie zawsze liczby, z jakimi się spotkacie w tych specyfikacjach mają przełożenie na sytuacje nagraniowe – to są po prostu rezultaty testów w warunkach laboratoryjnych, którymi nikt z nas w swoim studio nie dysponuje i znacznie bardziej istotne jest to, jak z danego mikrofonu skorzystamy i kogo przed nim ustawimy niż chociażby to, jaką impedancją wyjściową charakteryzuje się nasz „majk”. Wychodząc jednak z założenia, że wroga swego znać dobrze trzeba, postanowiłem przybliżyć Wam te kilka mglistych i obcych dla niektórych pojęć.

CZUŁOŚĆ / SKUTECZNOŚĆ (ang. Sensitivity)

Parametr określający to, jak dobrze (skutecznie) mikrofon zamienia ciśnienie akustyczne na napięcie wyjściowe. Wyrażany jest w mV/Pa (miliwoltach na paskal i mierzony jest dla 1kHz) i jest to przyjęta międzynarodowa skala. Druga, starsza i mające swe korzenie w U.S.A. skala, opisuje czułość w V/Pa (woltach na paskal) i oczywiście wynik jest zawsze wartością negatywną, zwykle wyrażaną w dBV lub dBV/Pa (dla jasności, to -60 dBV jest bardziej czułe niż -70dBV) Mikrofony o wyższej czułości generują większe napięcie na wyjściu, co oznacza, że potrzebują mniej wzmocnienia z przedwzmacniacza. Jedno wielkie nieporozumienie i obiegowa opinia, jakie wynikają z interpretacji tej wartości, dotyczą tego, że im większa czułość, tym lepiej. A nie jest to do końca prawdą, bo choć chcemy mieć odpowiednio mocny sygnał na wyjściu mikrofonu (i z jak najmniejszym poziomem szumów), to jednak w sytuacji, gdy np. nie dysponujemy zaadaptowanym pomieszczeniem, bardzo wysoka wartość skuteczności może działać na naszą niekorzyść, bowiem taki mikrofon wyłapie, a przedwzmacniacz wzmocni wszelkie poboczne hałasy, które się w naszym pokoju kumulują.

Dlatego czasem warto pomyśleć o skorzystaniu z mikrofonu dynamicznego, bo te modele generalnie charakteryzują się niższym współczynnikiem czułości (ok.1-3mV/Pa) niż większość mikrofonów pojemnościowych (od kilku do kilkudziesięciu mV/Pa). Z drugiej jednak strony, jeśli nasze pomieszczenie jest odpowiednio przygotowane, to pracując z czułym mikrofonem, możemy liczyć na bardzo dokładny oraz pełen detali i szczegółów dźwięk.

SZUM WŁASNY (ang. Self-noise lub Equivalent Noise Level)

Jest to poziom napięcia mikrofonu zmierzony w warunkach totalnej ciszy. Reprezentuje dolną granicę zakresu dynamiki danego mikrofonu i jest szczególnie ważny wtedy, gdy chcemy nagrywać bardzo ciche źródła dźwięku. Zazwyczaj jest wyrażany w dB(A-ważone), czyli skali przyjmującej za punkt odniesienia to, jak słyszy ludzkie ucho i przyjmujący poziom 20 μPa za 0 dB. Przykład wartości szumu własnego, to np. 16dBA SPL. Nietrudno się domyślić, że im ta wartość niższa, tym lepiej, bo mikrofon jest sam w sobie „cichszy”, w sensie poziomu generowanych szumów. Mikrofony, które osiągają wartości w okolicach kilkunastu dBA są z reguły uważane za dość ciche, ale ostatnimi czasy, dzięki ingerencji w charakterystykę częstotliwości, producentom mikrofonów coraz częściej udaje się uzyskać wartości znacznie korzystniejsze, sięgające nawet 6-7 dBA. O ile mnie pamięć nie myli, bardzo popularny wśród miłośników nagrywania Rode NT1-A może poszczycić się bardzo niskimi wartościami szumów własnych, ale chyba niekwestionowanym liderem w tej kwestii pozostają niektóre modele niemieckiego Neumanna.

MAKSYMALNY POZIOM CIŚNIENIA AKUSTYCZNEGO (ang. Max SPL)

Mówiąc bardzo wprost, ta wartość odnosi się do najgłośniejszego sygnału, jaki mikrofon może przyjąć i przenieść dla podanej wartości zniekształceń (total harmonic distortion) – z reguły 0,5%, bo taka wartość jest uznawana jeszcze za niesłyszalną i nie szkodzącą nagraniu. Dla przykładu, jeśli widzimy wartość 140dB SPL (at 0,5% THD), to możemy przyjąć, że do takiej wartości ciśnienia akustycznego generowanego przez źródło dźwięku (to jest bardzo głośno), mikrofon poradzi sobie z jego odwzorowaniem zniekształcając tylko pół procenta, co przejdzie niezauważone. Im wartość maks SPL jest wyższa, tym teoretycznie lepiej, ale musimy się też liczyć z tym, że mikrofony z bardzo wysokimi wynikami w tej materii zwykle generują więcej szumów własnych.

ODSTĘP SYGNAŁU OD SZUMU (ang. signal to nosie ratio, w skrócie S/N Ratio)

Określa różnicę między użytecznym sygnałem, a szumem. Wyrażany jest w decybelach i odnosi się do różnicy między napięciem na wyjściu mikrofonu (przy ciśnieniu akustycznym równym 1 Pa, czyli 94dB), a napięciem szumów własnych mikrofonu.

ZAKRES DYNAMICZNY (ang. dynamic range)

Jest to przedział między minimalną a maksymalną wartością przenoszonego ciśnienia akustycznego przez mikrofon.

IMPEDANCJA WEWNĘTRZNA / WYJŚCIOWA

Impedancja zmierzona na wyjściu mikrofonu wyrażana w Ohmach (Ω). W opisie zwykle podaje się jej wartość przy pobudzeniu o wartości 1 kHz.

MINIMALNA WARTOŚĆ IMPEDANCJI OBCIĄŻENIA

Odnosi się do preferowanej impedancji przedwzmacniacza, do którego zamierzamy wpiąć mikrofon i przy której mikrofon będzie pracował w optymalnych warunkach. Ogólnie przyjmuje się, że impedancja preampa powinna być 10-ciokrotnie wyższa od impedancji wyjściowej mikrofonu.

Możecie spytać, czym właściwie jest impedancja, więc spieszę z odpowiedzią…

Najprościej interpretować ją, jako ilość oporu na napięcie elektryczne, choć nie jest to do końca precyzyjne, bo dochodzą tu jeszcze kwestie fazy, pojemności, indukcyjności, etc. Nam wystarczy wiedzieć, jakie wartości uznawane są za niskie, średnie i wysokie, bo te będą dla nas kluczowe. Kształtują się one następująco:

    • Niska Impedancja – do 600 Ω
    • Średnia Impedancja – od 600 do 10 kΩ
    • Wysoka Impedancja – powyżej 10 kΩ

Z uwagi na konstrukcję wbudowanego w mikrofonach pojemnościowych wzmacniacza, zazwyczaj mikrofony te będą miały udokumentowaną impedancję do ok. 200 Ohm, czyli dość niską. Warto też zwrócić uwagę na fakt, że niektóre preampy mikrofonowe mają możliwość zmiany impedancji wejściowej, co jest korzystne w przypadku sprzętu lampowego, gdyż sygnał przezeń przepuszczony z reguły potrzebuje większego napięcia, aby przebić się przez szum generowany w sprzęcie lampowym. Na wejściu takich przedwzmacniaczy montuje się transformator, który zwiększa impedancję w obwodzie. Czasem też stosuje się zewnętrzne transformatory pomiędzy mikrofonem a preampem, żeby dopasować niską impedancję mikrofonu do wysokiej impedancji przedwzmacniacza.

Co daje nam wiedza o impedancji?

Otóż generalnie rzecz biorąc, mikrofony o niskiej impedancji są bardziej pożądane z dwóch powodów:

    • w przypadku używania mikrofonów o wysokiej wartości impedancji i długich kabli, tracimy część wysokich częstotliwości. Coś, jakbyśmy założyli na torze sygnału filtr dolnoprzepustowy.
    • ponownie, jeśli mamy do czynienia z długimi kablami i mikrofonami o wysokiej impedancji, wyłapiemy sporo zakłóceń i szumów, a nawet brumu.

Wprawdzie nie stanie się żadna szkoda, jeśli nie dopasujemy impedancji mikrofonu do pozostałych elementów w torze sygnału, ale stracimy trochę na sile i jakości sygnału oraz ilości wysokich częstotliwości.

Odejdźmy teraz na chwilę od tych bardziej technicznych zagadnień i spójrzmy jeszcze na elementy, które znajdziemy na pokładzie niektórych mikrofonów i zobaczmy, do czego służą.

TŁUMIK (PAD)

Jak sama nazwa mówi – tłumi sygnał. Z reguły mamy do dyspozycji wartość –10 dB lub –20dB. Bardzo przydatna rzecz, jeśli mamy do czynienia z głośnym źródłem dźwięku, bo pozwala nam uniknąć przesterowania sygnału już na starcie.

FILTR GÓRNOPRZEPUSTOWY (HPF)

Pozwala na odcięcie najniższych częstotliwości i przydaje się w sytuacjach, kiedy nie chcemy, aby te dostały się do nagrania. Przykładów jego użycia można by podać wiele, ale my ograniczymy się do jednego, czyli nagrywania wokalu. Uaktywnienie filtra odcinającego najniższe częstotliwości pozwoli nam pozbyć się ewentualnych dudnień, głosek wybuchowych, jak ‘p’ i ‘b’ czy chociażby rezonansów statywu mikrofonowego, czy nawet tupania nogą do rytmu, co niektórzy wokaliści lubią podczas nagrań uskuteczniać 🙂 Warto oczywiście sprawdzić, w którym dokładnie miejscu producent mikrofonu zdecydował się ustawić punkt odcięcia, bo może on być ustalony gdziekolwiek między 75Hz a nawet 300Hz, co akurat w przypadku nagrywania wokalu byłoby prawdopodobnie zbyt agresywne.

PRZEŁĄCZNIK CHARAKTERYSTYKI KIERUNKOWEJ

O charakterystyce kierunkowej niedawno rozmawialiśmy, więc jeśli ktoś przegapił tamten artykuł, zapraszam TUTAJ. Dziś tylko chciałem zaznaczyć, że jest to kolejny element, z którym możemy się spotkać w niektórych mikrofonach i który niewątpliwie daje nam trochę większe pole manewru w różnych sytuacjach nagraniowych.

TYPY POŁĄCZEŃ

Nie wypadałoby nie wspomnieć o typach złącz, z jakimi się spotkamy w mikrofonach.

    • Najpopularniejsze, standardowe łącze instalowane w mikrofonach (tzw. profesjonalnych czy studyjnych) to XLR
    • Drugi typ to ćwierć-calowy (6.3mm) wtyk jack, znany także, jako ¼ TRS, z którym spotkamy się w przypadku mikrofonów konsumenckich
    • Kolejna możliwość, to niesymetryczny jack TS, na którego możemy natrafić chociażby u muzyków podpinających mikrofon używany z harmonijką ustną do wzmacniacza gitarowego (wysoka impedancja tego kabla pasuje do wejścia wzmacniacza)
    • Ostatni typ złącza, który występuje w najbardziej budżetowych mikrofonach komputerowych, to tzw. mini-jack znany także, jako 1/8 inch jack czy 3.5 mm jack

Czasem też spotkamy się z innymi typami złącz, jak XLR-5 czy mini-XLR, z których korzysta się zazwyczaj przy okazji pracy w terenie czy wywiadach, w telewizji, etc., gdzie głównym zmartwieniem są rozmiary i możliwość ukrycia mikrofonu.

Warto jeszcze odnotować fakt, że mikrofony lampowe zazwyczaj mają złącze siedmio-pinowe, które służy do połączenia z zewnętrznym zasilaczem, z którego to dopiero wyprowadzamy sygnał standardowym XLR-3 do preampa.

I żeby już zamknąć temat łącz mikrofonowych, trzeba wspomnieć o relatywnie młodym rozwiązaniu, czyli mikrofonach na USB, które łączymy bezpośrednio z wolnym portem w naszym komputerze – rozwiązanie łatwe i proste dla kogoś nagrywającego np. wywiad czy podcast, kto nie wymaga wielkiej funkcjonalności (np. w kwestii odsłuchu).

AKCESORIA

Na sam koniec chciałem jeszcze dodać słówko o dodatkach, w które powinniśmy się wyposażyć chcąc uzyskać możliwie najlepsze rezultaty używając swoich mikrofonów, bo one również mają wpływ na końcowy rezultat.

Koszyk Antywstrząsowy

Zazwyczaj (choć niestety nie zawsze) jest dostarczany w zestawie z mikrofonem pojemnościowym, bo te, z uwagi na swoją wysoką czułość i szerokie pasmo przenoszenia są narażone na podchwytywanie rezonansów o niskich częstotliwościach – chociażby tych, które występują na drodze statyw-mikrofon. Żeby odseparować mikrofon od bezpośredniego kontaktu ze statywem stosujemy koszyczki / pajączki / jak zwał, tak zwał. Dzięki elastycznym gumkom, pomiędzy którymi mocujemy mikrofon, niskoczęstotliwościowe dudnienia zostają zminimalizowane.

Pop-filtr

To ta magiczna osłonka w formie nylonowej siatki rozciągniętej w metalowej lub plastikowej ramie, którą umieszczamy między źródłem dźwięku, a mikrofonem. Sprawa konieczna, szczególnie, jeśli planujemy rejestrować wokale. Nie dość, że pozwoli nam na ograniczenie głosek wybuchowych docierających do membrany, to dodatkowo zapobiegnie dostawaniu się do niej nadmiernej ilości śliny, co działa na membranę destrukcyjnie. Występują w dwóch postaciach – takiej, gdzie do budowy ‘zapory’ użyto miękkiego materiału (tzw. pończochy) lub takiej, gdzie całość wykonano z cienkiego metalu. Obie konstrukcje mają plusy, jak i  niewielkie minusy, ale każda z nich jest lepsza niż nie stosowanie filtra w ogóle. Wyjątkiem są szkoleni wokaliści, którzy nie zawsze potrzebują pop-filtry stosować, bo potrafią kontrolować ilość ustnych wydzielin i kierować podmuchy powietrza z dala od membrany. Wbrew opinii niektórych miłośników nagrywania, pop-filtry nie eliminują sybilantów…

Gąbki

Mowa o tych poliestrowych kulkach, które nakładamy na mikrofon, żeby zminimalizować podmuchy powietrza uderzające w membranę i powodujące nieprzyjemne zniekształcenia. Raczej odradzam ich stosowania w sytuacjach studyjnych, bo raz, że ograniczają trochę dopływ wysokich częstotliwości do membrany mikrofonu, a dwa, że szybko zbierają brud i bakterie. Znacznie bardziej funkcjonalne i higieniczne jest stosowanie pop-filtrów, które oprócz wymienionych walorów mogą również służyć za swego rodzaju linię graniczną, której wokalista nie powinien przekraczać podczas nagrań, bo z gąbką zamiast filtra ryzykujemy sytuację, że wokalista będzie „zjadał” mikrofon, co rzadko zabrzmi sensownie podczas nagrań.

Podsumowanie

Poznaliśmy już większość parametrów, na które się natkniemy w dokumentacji opisującej mikrofony, znamy ich rodzaje, charakterystyki kierunkowe i częstotliwościowe i wiemy, jakie jeszcze dodatki stosować, aby uzyskać jak najlepsze rezultaty. W zasadzie od technicznej strony wiemy już chyba wszystko, co wiedzieć w tym temacie musimy. Z taką wiedzą powinniśmy już o wiele pewniej podchodzić do kolejnych nagrań i wykorzystywać zdobyte informacje do uzyskiwania jeszcze lepszych wyników.

Konkurs

Przed nami ostatni artykuł tego cyklu, w którym jako uwieńczenie poznanych terminów i parametrów – dowiemy się, po jaki sięgać mikrofon chcąc nagrań konkretny instrument oraz dlaczego, wbrew obiegowym opiniom, rozmiar ma jednak znaczenie… Kto pierwszy zgadnie, o rozmiarze czego mówię, wygra mały, acz szalenie przydatny upominek. Konkurs trwa do opublikowania następnej, a zarazem ostatniej części cyklu o mikrofonach.

Zostawić komentarz ?

76 Komentarze.

  1. Czy chodzi o rozmiar membrany mikrofonu? 🙄

  2. Strasznie szybko czytacie, Panowie 🙂
    Ledwo zdążyłem wrzucić artykuł, a już odpisujecie na ostatni akapit…
    O rozmiar czego chodzi, nie powiem do ostatniego artykułu tego cyklu.

  3. Ponoć pierwsza myśl jest najlepsza 😀
    A mi pierwsza na myśl przyszła:
    MEMBRANA – JEJ WIELKOŚĆ I CHARAKTERYSTYKA

    😀

  4. tez bym powiedzial ze membrana. ale skoro taka odpowiedz juz padla i nie jestem pierwszy to w takim razie stawiam mhm… na pomieszczenie :mrgreen:

  5. Chodzi o rozmiar membrany, na 100%, no ale takie odpowiedzi juz padly. moze zatem rozmiar a raczej szerokosc pasma jakie dany mikrofon obsluguje.

  6. rozmiar amplitudy częstotliwości jakie wyłapuje mikrofon ? 😛

    • Nie, nie chodzi o szerokość pasma przenoszenia, bo mniemam że o to pytasz 😉

  7. Jeśli chodzi o Rode NT1-A, to jako posiadacz potwierdzam, że ma niesamowicie niskie szumy własne, właściwie niesłyszalne dla ucha przy pożądanym wysterowaniu. Niektórzy ze względu na jego niskoszumną elektronikę modyfikują go, zastępując kapsułę inną.

    Jeśli chodzi o konkurs, to nie będę się powtarzał. 😀

    • Swego czasu ta niskoszumność była niczym hasło przewodnie kampani reklamowej Rode’a.

  8. rozmiar pomieszczenia 🙂
    rozmiar membrany to zbyt przewidywalne ;D

  9. Raczej chodzi o rozmiar częstotliwości próbkowania nagrywanych śladów. Pierwszy z brzegu przykład to gitary akustyczne,które jak pare innych instrumentów z bogatą “górą”warto nagrywać w 88.2 khz z racji dużej ilości częstotliwości harmonicznych, która wzbogaca barwę na dodatkowej przestrzeni bitów. Obiegowa opinia wielu fachowców mówi, iż nie warto robić w większej niż 44.1 bo i tak po masteringu całość się zgrywa do 44.1/16 jednak nic bardziej mylnego. Ślady nagrywane w 88.2 cechują się dużo bardziej szlachetną górą,która dla nawet lekko wprawionego producenta odrazu rzuci się….w uszy 🙂

    • Obiegowa opinia jest taka, że w im wyższej rozdzielczości nagrywasz, tym ślady na pewno będą lepiej brzmiały. I to jest błędne myślenie, bo chociażby przy późniejszej konwersji do niższych wartości (np. chcąc materiał wypuścić na płycie audio CD) pojawia się aliasing, którego negatywny wpływ potrafi być silniejszy niż zalety nagrywania z wyższym sample rate.

  10. Oczywiście też może chodzić o rozmiar pieca przy nagrywaniu elektryka 🙂

  11. Oraz tak samo o rozmiar pomieszczenia odsłuchowego ! 😀

  12. Chyba, że o rozmiar ustnika w Trąbce 😀 Igor dał zadanie z wieloma rozwiązaniami 😀 Co miał na myśli autor hmm… Przypomina mi to mature z polskiego 😀

  13. ostatnim strzałem jest rozmiar kabiny nagraniowej, który też ma znaczenie 🙂

    • Im większa tym lepiej. Im jej w ogóle nie ma, tym jeszcze lepiej 😀 Ale znów – nietrafiony, niezatopiony.

  14. Oczywiście chodzi o rozmiar membrany mikrofonu a co za tym idzie cewki. Dlaczego to takie istotne…chodzi tutaj przede wszystkim o czas reakcji z jaką membrany reaguje na poddane ciśnienie akustyczne z reguły naturalnie chodzi tutaj o podmuch powietrza np. z pieca czy ciśnienie wywołane przez śpiewającego wokalistę. Rozmiar cewki mikrofonu oczywiście ma ogromne znaczenie podczas nagrywania partii instrumentalnych dlatego też ich przynależność do poszczególnych instrumentów jest uzasadniona. Mikrofony tzw. wielkomembranowe z natury wykorzystuje się do nagrywania partii Bębna basowego czyli naszej stopy, z racji że nasza przy tym właśnie instrumencie wytwarza się znaczne znacznie większe ciśnienie akustyczne nasz mikrofon wielkomembranowy po prostu się nie zdławi..sorki za określenie :] a co za tym idzie…podczas nagrania zarejstrujemy dzięki niemu szerokie spektrum niskich częstotliwości. Jeśli chodzi o mikrofony małomembranowe sytuacja jest prawie podobna również idealnie radzą sobie z wysokimi ciśnieniami ale w zakresie górnych częstotliwosci, które częto w zależności od klasy mikrofonu ulegają zniekształceniu np. jako przykład podam ATM 350 założony na sasofon altowy, który jest bardzo skomplikowanym instrumentem jesli chodzi o nagranie realnie miękkiego brzmienia w górnym rejestrze tego instr. Niestety tradycyjny mikrofon do stopki przy takiej nie daj Boże konfiguracji popsuł by nasz miks. Dzięki za uwagę Hej..

  15. adam_noise

    Oczywiście chodzi o rozmiar membrany/cewki mikrofonu.

  16. remaztered

    Dobrze, ze zostaly fajnie wyjasnione kwestie Paskali.

    Wg mnie chodzi o rozmiar membrany mikrofonu.

    Jestem pierwszy ? hehe

  17. CZY CHODZI O ROZMIAR PENISA?????

    • Tak! Przecież to najważniejsze narzędzie całej realizacji… Bez niego nie wyprodukowałbyś żadnej muzyki… Chyba dostaniesz nagrodę specjalną w postaci paczki prezerwatyw. Takich XXL 🙂

  18. Hmm skoro membrana i rozmiar pomieszczenia już były…
    …to może chodzi o rozmiar naszego doświadczenia w używaniu mikrofonów, albo o rozmiar portfela z którego wyciągamy kasę na mikrofony 😀

  19. Rozmiar NIE MA ZNACZENIA! liczy się wnętrze 😛

  20. skoro membrana już była to może chodzi o rozmiar kapsuły.

  21. Liczy się rozmiar dokładnie tego elementu, o który chodzi Igorowi ;> Cholera wszystko już było, co mi przyszło do głowy, w takim razie strzelam że pomieszczenie, ale pierwszy już nie będe ;(

  22. Skoro wszyscy już tu nastrzelali, może odpowiem inaczej – rozmiar otworu rezonansowego? 😀

  23. Panowie, podpowiem wam – artykuły są o mikrofonach.

  24. Kakturion

    Membrany już było, więc powiem: strun głosowych 😀

    między innymi od grubości fałdu głosowego zależy skala, barwa
    A mikrofon dobieramy do barwy, skali instrumentu/głosu 🙂

    • Słuszne uwagi, ale nie, nie o to chodziło 🙂 Rozwiązanie już podane w nowym artykule.

  25. Witam, myślę że pytanie będzie w odpowiednim miejscu:
    Ostatnio zakupiłem mikrofon dynamiczny i mam zamiar podłączyć go do komputera przez przewód typu XLR-USB z konwerterem A/D. Konkretnie :THE BONE USB 1X”. Czy któryś z panów specjalistów miał już do czynienia z takim cudem? Sprawdza się to? 🙂 Pozdrawiam

    • To coś to kablo-konwerter, który ma tylko 22dB wzmocnienia i operuje w 16bitach, więc nie wiem, czy sobie poradzi z mikrofonem dynamicznym, bo takie potrzebują sporo wzmocnienia, żeby sygnał był na użytecznym poziomie. Nie miałem w ręku, ale mniemam, że będziesz miał z tym problem – szumy, słabiutki sygnał, etc.

  26. A może jednak rozmiar jaj? Panowie bo czasem trzeba mieć wielkie żeby walczyć z nawiedzonym wokalistą lub producentem i pozostać przy zdrowych zmysłach…

  27. Jestem przekonany, że gdybym się nie spóźnił to tą odpowiedzią bym wygrał w konkursie… happy mixing to all of Ya Guys…

  28. Igor, poleć mi jakiś statyw do 100pln z przesyłką.
    Potrzebuję go pod AT2020, a nie chcę żeby się coś bujało – Ty pewnie masz jakąś praktykę w tym temacie.
    Może być Allegro, albo jakiś inny sklep 😉

    • Statyw i pop-filtr ok. Co do pierwszego, to nie wiem, co tam jest, bo co kliknę, to inny element się pojawia…

  29. a czy ten statyw nie będzie za niski jak mam 175 cm wzrostu. czy nie będzie się przechyla przy obciążeniu at2020 i tego pop filtra /

    • Ciężar mikrofonu na pewno wytrzyma, z tą wysokością to nie jestem pewny, bo te wymiary co tam podają to chyba są bez uwzględnienia ostatniego ramienia.

  30. no właśnie to jest 1480 z wliczonym ramieniem czy bez ramienia

    • Jak na moje oko, to jest bez ramienia. Nie wyobrażam sobie, żeby statyw po wyciągnięciu ostatniego ramienia miał niecałe półtora metra. Chyba, że to jakiś mini jest, ale wątpię.

    • Jeden i drugi się jak najbardziej nadaje. Bez znaczenia który weźmiesz.

  31. mam takie pyta czy proel dh240 dużo się różni od dh24
    jest jakaś słyszalna różnica ?

    • Wiem że jestem upierdliwy ale proszę odpowiedz mi jeszcze na to bo cały czas mi odpisują że nie mają na magazynie danej rzeczy

  32. No to jak panie Igor z tym kablem ?

    • Nie usłyszysz różnicy, bo kable zasadniczo nie brzmią. Weź byle który, oba są solidne.

  33. No niby nie brzmią A więc na czym polega różnica między tymi a np jakimś najtańszym z byle jakiej firmy? Bo gdzie nie popatrzeć to widzę że piszą by nie zaniedbać okablowania bo sprzęt dużo na tym traci

    • Sprzęt na niczym nie traci, jeśli kabel jest prawidłowo zlutowany i ekranowany. Inwestycja w nieco droższy niż najtańszy ‘no name’ ma sens chociażby z uwagi na wytrzymałość takiego kabla, solidniejsze wtyki, etc. Niektóre firmy (jak np. Monster) dają Ci dożywotnią gwarancję, więc nawet jakbyś jakimś cudem go uszkodził (musiałbyś się mocno postarać), to wymienią Ci na nowy. A jakiś bubel za 15zł z gumową wtyczkę odejdzie w zapomnienie jak 3 razy na niego nadepniesz albo za mocno skręcisz 😉

  34. A więc kupiłem sobie at2020 m-track i kabel o dh240.
    Zainstalowałem sterowniki do m-tracka włączyłem 48v ale coś nie chce zarejestrować ścieżki jaki może być tego powód ?

    • Różne mogą być powody. Prawdopodobnie czegoś gdzieś nie ustawiłeś/nie włączyłeś, etc.

  35. “Wbrew opinii niektórych miłośników nagrywania, pop-filtry nie eliminują sybilantów…”

    Tak po części się nie zgodzę 😉 Oczywiście grubość materiału na sklepowym pop filtrze jest dość znikoma ale chociażby pierwsze wojaże z własnoręcznym filtrem o statystycznie dość grubym materiale przyciemniła górne pasma. Tak samo w studiach widywałem czasami używanie 2 pop filtrów bo podwójnie pomagało to redukować podmuchy w przypadku zbyt czułych na to mikrofonów. Tak i ciut zaciemnia najwyższe pasma taki zabieg ponoć 😉

    • Jeśli mowa o podwójnym pop-filtrze czy grubszym niż standardowo materiale, to jasna sprawa – jako efekt uboczny będzie nieznacznie zaciemniać górę, ale bynajmniej nie jest to cel takiej konstrukcji, bo ona ma na celu przede wszystkim eliminację głosek wybuchowych.

Zostaw komentarz