Jak Dbać o Swój Głos?

Niezależnie od tego, czy jesteśmy śpiewakami operowymi, wokalistami death-metalowymi, raperami z osiedla, zmanierowanymi rockersami czy gwiazdami występów pod prysznicem, wszystkich nas łączy jedna rzecz, która niestety jest często zaniedbywana – higiena własnego głosu.

Wokaliści są dość specyficzną grupą, bo w przeciwieństwie do wszelkiej maści muzyków nie mogą po prostu odłożyć swojego instrumentu do sztywnego futerału po koncercie czy próbie i zapomnieć o nim do następnego razu.

Dlatego bardzo istotne jest, aby odpowiednio dbali o swoje struny głosowe, bo jest to bardzo delikatne narzędzie.

Wcześniej czy później, każdy śpiewak napotka jakieś problemy ze swoim aparatem mowy (śpiewu) i jeśli nie podejmie on odpowiednich kroków, może się to skończyć długotrwałymi uszkodzeniami. Zobaczmy więc, w czym tkwi istota problemu i jak można zapobiec potencjalnym problemom ze swoim głosem.

Dwa główne powody problemów z głosem, to:

    • Choroba. Chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć, że podczas przeziębienia, grypy czy innego schorzenia dopadającego nas raz na jakiś czas, nie należy nadwyrężać swojego głosu, a już na pewno trzeba omijać sesje nagraniowe szerokim łukiem.
    • Zmęczenie / niewyspanie. Gdy nasz organizm jest niewypoczęty, te części ciała, które wspomagają struny głosowe, są znacznie osłabione, co zwykle prowadzi do nieprawidłowego oddychania, które z kolei szybko poskutkuje problemami z gardłem. Czasem nawet w kilka minut po rozpoczęciu śpiewania…

Dlatego z całego serca polecam porządne wyspanie się w noc przed sesją nagraniową (7-8 godzin) albo przynajmniej złapanie relaksującej jedno- lub dwugodzinnej drzemki w dniu nagrań czy koncertu.

Spójrzmy jeszcze na to, czego powinniśmy unikać, żeby nie przysporzyć sobie więcej kłopotów w dniu występu lub sesji w studiu:

A/ Mleko (oraz produkty pochodne).

Powinniśmy trzymać się od nich z daleka na kilka godzin przed śpiewaniem. Każdy produkt mleczny powoduje wytwarzanie się nadmiernej ilości flegmy wokół naszych strun głosowych. Tradycyjne lekarstwo na gardło w postaci mleka z miodem jest bardzo dobre, ale po koncercie, a nie przed!!

B/ Nadmierne objadanie się.

Nikt nam się nie każe głodzić, ale starajmy się unikać obfitych posiłków i nie jedzmy na minimum godzinę lub dwie przed występem.

C/ Agresywne „oczyszczanie” gardła.

Niezależnie od tego, co jemy, pijemy czy palimy, w którymś momencie w gardle zbiera nam się nadmierna ilość śluzu, flegmy czy innych ciekawych i apetycznych elementów… Nie dajmy się pokusie, aby oczyścić z nich gardło mocno i agresywnie, bo to bardzo mocno podrażnia cały nasz układ i w rezultacie może prowadzić do częstego bólu czy drapania w gardle. To nie jest coś, co króliki lubią najbardziej (szczególnie te uzdolnione wokalnie).

Dobrym sposobem na pozbycie się tych substancji z gardła jest tzw. „kaszel szeptany”, czyli seria bardzo delikatnych odchrząknięć, prawie tak, jakbyśmy jednocześnie kasłali i szeptali…

Inna metoda, to rozpuszczenie soku ze świeżej cytryny w dużej szklance przegotowanej i ostudzonej wody i siorbanie tego co kilkanaście minut. To powinno przebić się przez nadmiar śluzu i go rozpuścić.

D/ Alkohol, herbata (wbrew panującym mitom – jeśli już, to tylko zielona), kawa, coca-cola, Red-bull i wszystkie inne napoje zawierające kofeinę.

One wszystkie powodują odwodnienie, czyli sytuację przeciwną do tej, do której powinniśmy dążyć.

E/ Papierosy.

Największy wróg zdrowego i silnego głosu. Znacznie obniżają emisję, negatywnie wpływają na rozpiętość skali, w której możemy śpiewać, nie wspominając już o innych skutkach dla naszego zdrowia. Z przymrużeniem oka traktujcie teorię o tym, że palenie pomaga dodać do głosu klimatyczną „chrypkę”…

Co w takim razie powinniśmy robić, aby zachować nasz głos w dobrym stanie?

    • Pić bardzo dużo wody (im więcej tym lepiej), najlepiej w temperaturze pokojowej. Zbyt niska temperatura płynu błyskawicznie podrażni nam struny głosowe i jeśli to nastąpi, możemy do końca dnia zapomnieć o dobrym wykonaniu jakiejkolwiek partii.
    • Jeśli mieszkamy w miejscu, gdzie powietrze jest mało wilgotne i przesuszone (oraz w lecie), warto rozważyć zakup nawilżacza powietrza i postawić go niedaleko łóżka w sypialni.
    • Robić rozgrzewki przed śpiewaniem. To jest jedna z bardzo istotnych kwestii, a zbyt wielu z nas ją często ignoruje. Każdy głos musi się rozgrzać, a struny głosowe rozciągnąć. W sieci znajdziecie mnóstwo darmowych materiałów i artykułów o robieniu rozgrzewki wokalnej, prawidłowych technikach oddychania podczas śpiewu, etc. Radzę poświęcić trochę czasu na przewertowanie tej treści albo po prostu zapisać się na kilka lekcji, na których zostanie Wam to dokładnie objaśnione i pokazane. To będzie bez wątpienia świetna inwestycja.
    • Nauczyć się oddychać dużo przez nos – to pomoże zwilżać powietrze zanim dotrze ono do strun głosowych.
    • Spróbować zastosować jeden z „tajnych” preparatów przeznaczonych dla wokalistów. Przykład takowego spray’u znajduje się TUTAJ.

Są sytuacje, gdy choćby nie wiem co, nasze struny głosowe po prostu odmówią posłuszeństwa, przemęczą się, wyłączą, zbuntują i… mamy kaplicę.

Jak działać w takiej sytuacji?

    • Pić dużo ciepłych napojów
    • Pić napoje/soki owocowe, ale niezbyt kwaśne
    • Przygotować mieszankę świeżej wyciśniętej cytryny, kilku łyżek miodu i wody. Przepłukać nią gardło i połknąć. Miód pokryje podrażnione struny głosowe, a cytryna pobudzi produkcję śliny, zapobiegając dalszemu ich przesuszaniu.
    • Oszczędzać swój głos jak tylko się da – nie śpiewać i przytakiwać tylko głową utrwalając powiedzenie, że „milczenie jest złotem”.
    • Odpoczywać!

Mam nadzieję, że te kilka wskazówek pomoże Wam, wokalistom w lepszym dbaniu o swój instrument, który jest najbardziej wrażliwym ze wszystkich. Nie tylko będziecie mogli z niego dłużej korzystać, ale i ścieżki, które za jego pomocą nagracie, będą miały szansę tętnić energią i pasją, a o to przecież w nagraniu czy występie scenicznym chodzi.

[Foto: Saul Cairo]

Zostawić komentarz ?

41 Komentarze.

  1. no to muszę oduczyć się pić herbaty podczas nagrań, choć ciepła pozytywnie wpływa na moją barwę głosu podczas nagrywania, a zielonej nie lubię 🙁 może to dziwne, ale czasem papieros też dobrze wpływa na mój głos, szczególnie jak obniżam.
    z doświadczenia mogę dodać, że podczas sesji nie polecam zimnych napojów (szczególnie w trakcie tego samego utworu), bo schładzają struny głosowe i trzeba je w pewnym sensie na nowo rozgrzewać by głos brzmiał jak wcześniej.

    • jedynie papieros dobrze mi nie wpływa podczas growlu, bo wtedy wydobywa się więcej flegmy i inne ciekawe i apetyczne elementy 🙂

    • Zimne napoje to jakaś masakra na struny głosowe. Co do fajek, to “na drugi dzień” można mieć niezły baryton 😉

    • można, dlatego teraz bardzo rzadko kiedy mi się zdaża bym palił podczas nagrań, czy prób (chyba, że podczas próby będzie dłuższa przerwa). nie raz miałem tak, że fajnie mi się śpiewa, fajnie akcentuje, idealna tonacja, a tu nagle wszystko się łamie przez flegme, albo się krztusze. bardzo irytujące to jest. musze tylko swemu towarzyszowi mikrofonowemu przetłumaczyć pewne rzeczy, bo podczas prób czy nagrań pali i pije zimne piwko. może wpis osoby duuuużo bardziej doświadczonej odemnie przekona go na “jasną stronę mocy” 🙂

    • Z muzykami tak już jest, że nie chcą wierzyć w takie rzeczy albo twierdzą, że takie “dbanie o głos” to jest za mało rockandrollowe 😀

    • kiedyś spotkałem się z wieloma opiniami, że by dobrze growlować i screamować trzeba pić dużo wódki i dużo palić… może przez chwilę w to wierzyłem, ale jak zacząłem się uczyć i słuchałem kobiet, które potrafią takie głosy wyciągnąć szybko stwierdziłem, że to nic nie warte gadanie 😀

    • Indeed.

  2. Podpunkt D przydałby się bardziej rozwinąć 😀

  3. Lord Kakturion

    Haha, wpisałem w google “spray dla wokalistów” i już ta strona jest na drugim miejscu 😀

  4. remaztered

    Pracowalem z lektorami ktorzy do nagrania robili sobie herbate…. z cukrem. Nie musze chyba mowic jakie skutki dla czystosci “mechaniki” aparatu mowy to wywołało…

    • Ja kiedyś poszedłem nagrywać wokal po nieprzespanej nocy nasączanej winem i rezultaty były opłakane…

    • remaztered

      Po takiej nocy twoj glos swietnie nadałby sie do trailera jakiego mrocznego filmu 🙂

  5. Hmmmm a przegotowana woda z sola jak moze wplywac na struny glosowe?czesto jest polecana przy chorym gardle przez starsze pokolenia. Pomagac pomaga ale czy dalszy efekt nie bedzie niszczyl czy psul troche struny?

    • To chyba jest dobre “po”, jako złagodzenie skutków. Przecież sól jest piekielnie odwadniająca.

  6. Witam,
    jestem ciekaw czy jest jakiś sposób na wokal, kiedy podczas nagrania, na początku brzmi normalnie, jednak przy wielu podejściach i wypluwanych emocjach podczas rapowania się zdziera? 🙂

    • odpocząć, ochłonąć, ale nie pić zimnego, bo się rozstroisz, ale możesz iść na balkon/do okna/na dwór się przewietrzyć 😉

    • Każdy głos ma swoje granice. Jak go zedrzesz, to już tego samego dnia nie wrócisz z nim do normalnej barwy. Wykuruj go i wróc kiedy indziej.

    • rozumiem, dzięki 😀

    • korzystać z przepony.

  7. Andrzej S.

    Zastanawiają mnie sposoby dbania o głos wokalistów rockowych np. Nic Cester – wokalista zespołu JET (obecnie zespół zawiesił działalność). Zespół był w trasie przez kilka lat z małymi przerwami…dawali koncerty praktycznie codziennie, a jego darcie było słychać nawet jak odszedł od mikrofonu parę metrów…dla mnie jest to fizycznie niemożliwe jak ten człowiek jeszcze mówi…ciągle palił fajki, przed występami często pił wino…jest jakiś sekret na takie darcie bez uszkadzania strun głosowych czy tylko nieliczni to potrafią???
    Tutaj przykład o co mi chodzi (dodam, że zazwyczaj na koncertach daje z siebie jeszcze więcej niż na płytach jeśli chodzi o darcie;D):
    http://www.youtube.com/watch?v=gX7bUXQsHLY&feature=related

    • Wiesz, są techniki “krzyczenia” bez zdzierania gardła i książkę można o tym napisać. W tym przykładzie, który podałeś, pojawia się ono dość sporadycznie (momenty w refrenach), reszta (zwrotki) leci przez jakiś lekki distortion.

    • Andrzej S.

      Może zły przykład, piosenka Rip it up bardziej pasuje (albo super znane Are you gonna be my girl;)).

  8. No właśnie, trzeba pić dużo przed śpiewaniem by woda była już w organizmie. Bo woda wypita przechodzi przez przełyk i nie nawadnia bezpośrednio drogi oddechowej tylko po czasie, przez ciało:).

    A co do cytryny to często czytam, że szkodliwie działa chociaż sam lubię. Ale podobnie z kawą ogólna opinia jest, że odwadnia a w książkach nie raz czytałem, że to mit a kawa sama z siebie ma dużo wody i ogólnie nie odwadnia. Chociaż sam po sobie czuje jakby odwadniała i takie to życie :D.

    Nie wiadomo komu wierzyć :), więc najlepiej ufać sobie:). Czy pić kawę, palić szlugi i zagryzać cytryną czy też nie :D.

  9. Cos wiem na ten temat bo juz trzy razy mialem operacje usuwania pod strunami glosowymi polipa – i dalej spiewam.. Wczasie spiewania zawsze mam termos z herbata ale specjalny mix,niegdys mozna bylo kupic juz mieszanke ziol Pectosan albo Neopectosan ale nie uswiadczysz tego juj nigdzie …ale spotkalem nie tak dawno stara aptekarke ktora podala mi caly sklad…Oto on..1.Korzen Omanu – 2 opakowania 2.Lisc podbialu – 2 opak 3.Ziele tymianku – 1 opak 4.korzen zywokostu 1 opak 5.korzen prawoslazu – 2 opak 6.Lisc szalwii – 1 opak 7.Owoc kopru wloskiego – 1 opak…wszystko razem wymieszac w duzym pojemniku z przykryciem trzymac w suchym miescu..pic co najmnie 2 razy dziennie…lyska stolowa mieszanki na duza szklanke zalac goraca woda trzymac pod przykryciem pare minut i pic na zdrowie,do smaku daje rowniez szczypte zielonej herbaty….I jeszcze cos na angine ropna przerobilem to w szkole muzycznej ..przepis od mojej Pani profesor od vokalu…Kora debu,szalwia,rumianek – wymieszac i plukac gardko pare razy dziennie.. mnie przechodzilo po ddwoch dniach….sprawdzone…pozdrawiam wszstkich na Swieta zycze duzo zdrowia….Mike

  10. To nie jest bajer…pozdrawiam

  11. Przepraszam najmocniej, czy woda moze byc z kranu?

  12. JahruzaleM

    Hej. Ja na 2/3 dni przed nagrywaniem wokali płukam gardło wyżej wspomnianą szałwią co pozwala wyeliminować ewentualne infekcje, chrypke itp. Tuż przed rejestracją recytuje na głos 1/2 strony ulubionej książki. Taki mały rytuał. I nie palę papierosów na kilka godz przed. Mi pomaga, choć moje ścieżki wokalne są zawyczaj dość krótkie, ale intensywne ( krzyki, wrzaski , często recytacje ). Jedno jest pewne; o gardziel trzeba zadbać. A po rejestracji polecam zapalić szałwi. 😯

  13. Witam – a ja mam pytanie dot. przepony – zazwyczaj mówi się, że oddech z przepony, to oddychanie brzuszne – uwierzyłem, ćwiczyłem wszytsko cacy do momentu, aż trafiłem na tę stronę:

    http://old.imp.lodz.pl/emisja_glosu/emisjaglosu/cwoddech_em.html

    i tutaj jest napisane, że oddychanie brzuszne to błąd 🙄 może wiesz Igorze jak z tym jest na prawdę ? bo przecież oddech jest bardzo ważny dla utrzymania gardła w dobrej kondycji. pozdro !

    • Ekspertem od oddychania to ja nie jestem 🙂 Ale z tego, co pamiętam to przy śpiewaniu najważniejsza jest praca przeponą, a nie gardłem.

  14. Witam.
    Może wiecie gdzie w Polsce można kupić ten specyfik dla wokalistów?
    NTERTAINER’S SECRET

  15. To mój pierwszy wpis na Zakamarkach i primo dziękuję Igorze za ten blog i świetne kursy -to niesamowita kopalnia wiedzy i każdemu polecam!
    Gdybyś kiedyś jeszcze zechciał stworzyć jakiś kursik o Cubase np 7 czy miksowanie muzyki elektronicznej (tanecznej) to brałbym w ciemno. A teraz co do wokalu:
    -kawa szczególnie fusiasta masakruje gardło szczególnie gdy pociągniesz z dna
    -buliony, barszczyki, czyli słono-pieprzne płyny i nie tylko podrażniają gardło i wysuszają cały organizm
    -co do herbat mnie osobiście bardziej podrażnia zielona od czarnej ale może to indywidualne
    -piwko szczególnie zimne, o czarodziejce gorzałce nie wspominam to zabójstwo i ten przysłowiowy „na odwagę, drugą, trzecią i setną nóżkę” może więcej zaszkodzić niż pomóc

    A teraz co do pozbywania się wody z organizmu: zarówno solone, słodzone płyny nie tylko nie nawilżają ale jeszcze zużywają wodę z organizmu by mógł te nadmiary soli czy cukru usunąć więc tylko czysta ciepła woda. Herbaty, kawy, yerba mate i tygryski z puszki to diuretyki czyli też zwiększają wydalanie wody tak jak i alkochol. Chociaż ja ze względu na pobudzenie piję herbatkę cały czas podczas śpiewania, ale codziennie nie zależnie czy śpiewam czy nie piję ok 4-5 litrów czystej wody i wtedy nie muszę się martwić ile mi ta herbatka wypłucze.
    P.s. Przepraszam za byki -nie mogę włączyć sprawdzania pisowni

Zostaw komentarz