Eksport Utworów Po Masteringu, Część 2 z 2

W poprzednim artykule przyjrzeliśmy się kilku kwestiom związanym z eksportem naszego materiału muzycznego na płytę CD. Mimo, że jest to nadal bardzo aktualny nośnik (choć sprzedaż fizycznych płyt ciągle maleje), to niemniej ważne stało się przygotowanie muzyki do publikacji w Sieci. Jest ono na tyle istotne, iż uznałem, że warto poświęcić mu osobny artykuł. Każdy z Was na pewno zauważył, jak bardzo zmienił się (lub rozwinął) sposób dystrybucji muzyki na przestrzeni kilku ostatnich lat i można spokojnie stwierdzić, że jeśli nasza muzyka nie będzie łatwo dostępna on-line, to strzelimy sobie wielkiego samobója…

Przygotowując piosenki do publikacji w internecie mamy do wyboru kilka popularnych formatów, wśród których najpopularniejszy jest niewątpliwie MP3. Oprócz niego spojrzymy też na inne popularne formaty.

II. EKSPORT DO MP3

Wyeksportowanie materiału do formatu mp3 jest łatwym procesem i niemal każde DAW pozwoli nam na taką czynność. Ale czy jest to wyłącznie kwestia zmiany ‘wav’ na ‘mp3’ podczas eksportu, której nie trzeba poświęcić chwili zastanowienia? Czytajcie dalej…

Zakodowanie naszego utworu (naszych utworów) do mp3 wymaga trochę wiedzy i czasem okazjonalnego eksperymentowania. Postanowiłem zebrać kilka wskazówek i rad, żeby oszczędzić Wam wypróbowywania każdej możliwej kombinacji, ale pamiętajcie, że te same ustawienia nie zawsze sprawdzą się przy różnych typach muzyki.

Niezależnie od tego, czy eksportujecie do mp3 bezpośrednio z DAW zaraz po masteringu, czy może używacie oddzielnych programów do konwersji – spójrzcie na krótką listę kwestii koniecznych do wzięcia pod uwagę:

Stratna Kompresja Danych

Wyjaśnijmy sobie tylko na początek, o jaką kompresję chodzi – nie mówimy tu o kompresji audio zmniejszającej zakres dynamiki naszych śladów, o której tak dużo rozmawiamy na blogu. Kompresja danych polega tu na zmniejszeniu ilości bitów informacji zawartych w pliku audio, co z kolei prowadzi do znacznego zmniejszenia rozmiaru ostatecznego pliku. Podczas tworzenia plików mp3 sposób kompresji danych nazywany jest „stratnym”, ponieważ konwersja do mp3 dosłownie pozbywa się części informacji audio, które uznaje za mniej istotne. Jeśli porównacie oryginalny (nieskompresowany) plik ‘wav’ z ‘mp3’, to powinniście usłyszeć różnicę (mam taką nadzieję… ). Poniższe informacje powinny pomóc Wam osiągnąć możliwie najlepsze i najbliższe oryginałowi brzmienie pod względem jakości.

Plik źródłowy

Z uwagi na stratną konwersję, jeszcze bardziej kluczowe jest użycie pliku źródłowego o możliwie najwyższej rozdzielczości (bit depth i sample rate), bo takiej jakości audio będzie po prostu mniej uszkodzone po konwersji. Konwertujcie do mp3 albo bezpośrednio z DAW, albo używając jako źródła 24bitowego wave’a w oddzielnym programie, ale nigdy nie bierzcie do konwersji pliku w 16-bit (no chyba, że nie macie wyjścia…).

Konwertery mp3

Nie wszystkie konwertery mp3 są takie same, dlatego nie każdy z nich zapewnia dobrej jakości rezultat. Użycie dobrego konwertera, to najlepszy sposób na dobry start. Dwa bardzo dobre, które mogę polecić, to LAME oraz ten zawarty w iTunes. Osobiście używam tego drugiego, choć nie jestem pewny, co do jego konkretnej nazwy.

Ustawienia podczas konwersji do mp3

Najistotniejszym parametrem w naszym konwerterze mp3 jest ‘Bit Rate’. Jest to nic innego, jak liczba bitów zakodowanych w informacji audio używanych do zobrazowania jednej sekundy muzyki. Przy konwersji stratnej spotkacie się z liczbami typu 128, 192 czy 320 kilobitów na sekundę (kbs). Dla porównania – nieskompresowane audio na płycie CD ma bit rate w okolicach 1400 kbs.

Pliki mp3 zakodowane z wyższym bit rate dadzą nam oczywiście lepiej brzmiący rezultat, ale kosztem powiększonego rozmiaru gotowego pliku. Jeśli bardzo zależy nam na małym rozmiarze pliku (np. dla szybkiego ściągania z sieci, etc.), to możemy ustawić niższy bit rate do konwersji mp3, ale musimy się przygotować na słabszy rezultat brzmieniowy i pojawienie się słyszalnych artefaktów kompresji danych – bardzo charakterystycznego metalicznego brzęczenia czy dzwonienia (łatwo obserwowanego podczas odsłuchiwania oklasków).

Szczerze mówiąc, to nie widzę powodów do używania niskich wartości bit rate – jakość i szybkość połączenia internetowego w dzisiejszych czasach czy miejsce na dysku nie stanowią już jakiegoś większego problemu, więc nie warto tu na nich oszczędzać, a i jakość audio na tym zyska (czyt. za wiele nie ucierpi).

Jakich ustawień użyć?

Przez pewien czas uważano, że 128 kbs jest wystarczająca na potrzeby mas (weźcie pod uwagę, że to prawie jedenastokrotna kompresja danych)… Na dzisiejsze warunki – to o wiele za mało. Nawet niewytrenowane ucho przeciętnego słuchacza potrafi zauważyć różnicę między takim plikiem a CD.

Później 160 kbs stało się mini-standardem, ale szybko ustąpiło miejsca 192 kbs, które do dziś przez niektórych uważane jest za w pełni wystarczające i kwalifikujące plik, jako „wysokiej jakości” (cokolwiek to znaczy…).

My, audio-entuzjaści, mamy jednak nieco wyższe wymagania i ja osobiście staram się nie schodzić poniżej 320 kbs. Plik będzie nieco większy, ale jego jakość zbliżona do CD.

Spójrzmy jeszcze na kilka innych formatów eksportu, z którymi możemy się spotkać.

III. EKSPORT DLA ITUNES

Jeżeli planujemy umieścić naszą muzykę w serwisie iTunes, to musimy odpowiednio ją do tego przygotować. iTunes korzysta z kodeka AAC (Advanced Audio Coding), który jest częścią specyfikacji mp4 i generalnie dostarcza bardzo dobrej jakości pliki audio, które zwykle są o 30% „lżejsze” od plików mp3 z tymi samymi parametrami. Wymagania formatu AAC są następujące:

  • Bit Rate: 256 kbs
  • CBR (constant bit rate) – oznacza, że bit rate jest stały, niezależnie od tego, jak „skomplikowany” jest materiał audio. Dla kontrastu, VBR (variable bit rate) zmienia się (adaptuje się) w zależności od stopnia złożoności materiału audio i zwykle daje najlepsze rezultaty brzmieniowe, ale mniej przewidywalny rozmiar pliku końcowego.
  • Sample Rate: 44.1kHz

Jeżeli nie planujemy umieszczać naszej muzyki w sklepie iTunes, ale chcemy skorzystać z kodeka AAC, proponuję wybrać możliwie najwyższe parametry i cieszyć się naprawdę niezłą jakością naszego pliku.

IV. EKSPORT DO FORMATU FLAC

Dość popularny stał się ostatnio ‘bezstratny’ format FLAC (Free Loseless Audio Codec). Można przyjąć, że działa on podobnie jak format .zip, z tą różnicą, że jest on zaprojektowany konkretnie pod audio. Format ten został przyjęty ze sporym entuzjazmem i szybko zdobył sobie uznanie, dowodem czego może być rosnąca liczba artystów, którzy decydują się na skorzystanie z jego dobrodziejstw (Nine Inch Nails, Eagles, Pearl Jam czy nawet re-edycje płyt The Beatles).

Używając tego kodeka nie musimy określać wartości bit rate, bo ta dobierana jest automatycznie. FLAC ma również możliwość zapisywania informacji meta-data (np. spis treści / utworów, punkty indeksowe dla ścieżek, etc). Dzięki formatowi FLAC uzyskujemy wyśmienitą jakość materiału audio przy rozsądnym rozmiarze plików. Jedyny minus polega na tym, że nie każdy program ma możliwość zakodowania muzyki do tego formatu, ale szybkie przeszukanie zasobów Sieci powinno nam pomóc znaleźć darmowe narzędzia potrzebne do takiej konwersji (zarówno na PC jak i na Maca).

V. EKSPORT DO FORMATU ALAC

ALAC (Apple Loseless Audio Codec) to odmiana FLAC. Jest jakby wariacją audio formatu MP4, a rozpoznajemy go po skrócie .m4a. Podobnie jak FLAC, kompresuje on audio do około połowy oryginalnego rozmiaru, ma wsparcie dla wielu kanałów, częstotliwości próbkowania i długości słowa cyfrowego. ALAC znajdziemy na przykład w playerze iTunes.

Podsumowanie

Zapewne jesteście ciekawi, który format najlepiej wybrać dla naszej muzyki, która ma skończyć w wirtualnym świecie. Tu do gry wchodzi metoda prób, błędów i eksperymentów – spróbujcie kilku różnych opcji i zobaczcie która Wam najbardziej odpowiada jakościowo i „pojemnościowo”. Nie dość, że znajdziecie ustawienia, które Wam pasują, to jeszcze nauczycie się przy okazji kilku interesujących rzeczy.

Pytanie na śniadanie – jakiego formatu najczęściej używacie umieszczając swoją muzykę w sieci? Podzielcie się poniżej.
Zostawić komentarz ?

59 Komentarze.

  1. Ja używam Free Audio Converter 2.3.0 320kbps 48kHz.
    Tylko że do labela musze wysyłać wave 16bit 41kHz a jak konwertuje label na beatport to już nie wiem 😕 😕

  2. ja używam mp3, bo wiem, że każdy na komputerze odtworzy ten format bez ściągania dodatkowych kodeków oraz na odtwarzaczach przenośnych jak i telefonach komórkowych. jeśli w świecie na globalną skalę działałby FLAC, to zapewne używałbym FLAC

    • Ja pewnie też. Na szczęście coraz więcej playerów radzi sobie z FLAC-iem bardzo dobrze.

    • kiedyś czytałem o jakiejś japońskiej kompresji plików muzycznych, że zajmuje niewiele więcej niż mp3, a jakość ma bardzo dobrą, ale więcej informacji na ten temat nie pamiętam 🙁

    • To bardzo prawdopodobne, skoro potrafią całe zdanie skompresować do jednego znaku w ichniejszym języku… 🙂

    • jak natrafię na ten artykuł, to dam znać! 😀

  3. Remaztered

    Uzywam Switch Sound File Converter (Free/polecam), najczesciej mp3 320kbps. Szczerze mowiac to chyba nie odrozniam wav od mp3 320…
    Aha, uwaga na exportowanie plikow mp3 bezposrednio z DAW bo np cubase robi to moim zdaniem baardzo kiepsko.

    • Bo niełatwo jest to odróżnić, szczególnie jak masz dobry konwerter. Ja jestem zdania, że nie ma co schodzić poniżej tej liczby. Co do eksportu bezpośrednio z DAW, podpisuję się pod tym. W PT (gdzie jeszcze niedawno trzeba było płacić za możliwość eksportu do mp3) jakość mp3 pozostawiała wiele do życzenia, nawet ustawiając najlepsze parametry. Ja korzystam z iTunesa do robienia mp3 i naprawdę nie narzekam 🙂

    • w Sonarze po zainstalowaniu Aaron’s Sonar mp3 Patch mam przyzwoitą jakość mp3 🙂

    • Przyzwoita, to za mało 😀

    • przyzwoitą, to miałem na myśli dobrą, bo nie słychać strat kompresji w 320kbps oraz dodatek, że jednocześnie mogę zapisać wave oraz mp3 😀

  4. Remaztered

    noo wieczorowa pora 🙂

    iTunes’a nie darze wielka sympatia z tego wzgledu ze to za duza to maszyna jak na odtwarzanie plikow.
    Stary winamp 2.7 ciagle u mnie rzadzi.

    • Ale ja go do odtwarzania też nie używam. I Winampa też lubię 😉

  5. Remaztered

    Skoro Cię złapałem to moze znalazłbys chwile zeby zrobic tutorial o VO (voice over..) ?

    • Się rzadko tym zajmuję, ale co konkretnego z tego zakresu by Cię interesowało?

    • Remaztered

      Nie potrafie zrobic takiego soundu ala “panasonic” pewnie pamietasz jakie to kiedys wrazenie w polskiej tv robilo 🙂 A tak powaznie to jakos cienko mi ten glos wychodzi, malo basu i miesa w glosie…

    • Remaztered

      W bloku reklam w tv nie slychac nagle ze glos brzmi kiepsko, ale nie brzmi tak jak w tych topowych spotach. Nie mam dobrego sprzetu i chyba tutaj jest pies pogrzebany…

    • Tak, wiem o czym mówisz. Wpisuję temat na listę i uciekam. Dobrej nocki.

  6. Remaztered

    Dzieki za zainteresowanie. Tez sie zbieram. Pozdr

  7. No fajnie, fajnie ale gdzie jest Ogg!?

    To także format cieszący się szybko rosnącą popularnością, korzystają z niego od lat niektórzy producenci gier komputerowyych. Ogg zapewnia znacznie lepszą jakość dźwięku przy tym samym bit rate co porównywalny plik mp3.

    Moje (podcasterskie) doświadczenia z Ogg vs. mp3 są takie: ten sam odcinek w mpr3 zajmuje około 15% więcej miejsca i brzmi jakieś 30% gorzej niż werja w Ogg. Oczywiście to tylko na oko (rozmiar) i ucho (dźwięk).

    No i jak by nie było: Ogg to wolny standard (tak samo jak FLAC), czego nie można niestety powiedzieć o mp3, którego użycie ograniczają patenty.

    • Wiesz, znalzloby sie tez kilka innych formatow – wybralem te, moim zdaniem, popularniejsze. Ogg jest rzeczywiscie ok, szczegolnie do gier. Jednak w muzyce raczej sie go rzadziej spotyka. Mimo to – dzieki za wskazanie 🙂 Pzdr

  8. Osobiście jak kolega wyżej preferuję Ogg, jednak tylko na swoim odtwarzaczu, ponieważ ze względu na problem z odtworzeniem tego formatu przez wiele lam w eter wypuszczam mp3.

    Mam pytanie co do konwersji z WAV 24 bit: czy eksportując taki plik załączać na koniec wtyczkę ditheringującą do 16 bitów? Przecież wtedy będziemy mieli 16 bitów na 24 bitach – gdzie sens? A jak jednak nie załączać takiej wtyczki, to przykładowy LAME załatwi wtedy sprawę ditheringu?

    • Dekodery Lame and Fraunhofer przyjma kazdy sygnal, bo sa w stanie pracowac do ’32-bit floating point’. Mozesz je spokojnie nakarmic 24-bitowym plikiem wave (fixed-point) i przekonwertowac do mp3. Osobny dithering nie jest tu konieczny, tym bardziej, ze kompresja do mp3 i tak zabiera bardzo duzo informacji. Dekodery mp3 dosc mocno ingeruja w sygnal i dlugosc slowa cyfrowego, wiec bledy kwantyzacji i tak beda ukryte. Najlepiej zrobic sobie test odsluchowy – zrob mp3 z przekonwertowanego do 16bit wave’a, a potem zrob mp3 z oryginalnego, 24-bitowego wave’a i porownaj. Tylko upewnij sie, ze masz wylaczony dithering w odtwarzaczu, co by miec pelen obraz (z tego, co wiem – Foobar ma chyba domyslnie wlaczony dither do 16bit), ale moge sie mylic.

    • Krótko mówiąc, jeśli chcemy docelowo otrzymać plik w formacie mp3, dithering na poziomie DAW jest niepożądany?

    • przyłączam się do pyt zielonego, oraz sam sie spróbuje czegoś dowiedzieć – robie zgranie z mixu na wave 24bity, na takim pliku mastering i teraz pyt – ostatnia wtyczka to Waves L1 Ultamaximizer w którym ustawiam dithering – docelowo plik ma być zgrany do 16 bitów czyli dithering ustawiam na 16 bitów tak??

    • Zielony – tak. Ale jak mowie – zrob sobie test i porownaj.
      Ari, jesli robisz to z przeznaczeniem na plyte CD, to ustawiaszsz dithering na 16bit, a plik eksportujesz z czestotliwoscia probkowanaia 44.1kHz.

    • Dziękować za kolejną cenną wskazówke – tak właśnie myślałem – o częst celowo nie pisałem:) Pozdrawiam

  9. Noo ja używam mp3 🙂 Oczywiście w jakości 320 kbs. Jakoś nie specjalnie mnie interesuje prędkość łącza osoby, która zamierza ściągnąć utwór 🙂 Czasami jednak jest tak, że różne serwisy (np. myspace) konwertują pliki mp3 na jeszcze mniejsze (chyba 128 kbs), co strasznie miesza w fazie szerokiego utworu.

    • To, co robia takie serwisy, to juz w ogole prasa hydrauliczna…

  10. mam pytanie też związane z muzyką w internecie. jakie są serwisy do odsłuchiwania muzyki, gdzie nie ma dodatkowej kompresji plików, czyli jest taka jakość jaką ma utwór?

  11. Igor jak już wspomniałeś o tym iTunes to może pomyślisz o jakimś artykule” jak sprzedawać utwory w i Tunes” ?? 😀

    pozdrawiam

  12. Opcje ‘stereo encoding’ są po to, aby jeszcze zaoszczędzić miejsce na dysku po konwersji i stosuje się różne metody, żeby to osiągnąć – jeśli zalezy Ci na tym, aby zachować obraz stereo, jak w oryginalnym pliku, to nie używaj tych opcji, tylko zrób normalne ‘true stereo’ lub po prostu ‘stereo’. Dla przykładu: ‘intensity joint stereo’ łaczy lewy i prawy kanał, zachowując niektóre częstotliwości w mono i rozmieszczając je później w stereo na podstawie energii, którą przenoszą (intensity). ‘Mid-Side Joint Stereo’ koduje całe audio na sumę w jednym kanale i różnicę (stereo minus mono) w drugim. Może być przydatne do surround, w normalnych warunkach (L i R) się tego nie używa.

  13. Nie jest to moze na temat ale jednak utrzymuje sie w konwencji strony i dlatego mysle ze jest to warte zachodu.
    V-Plugs wypuscil gre/program, ktora bardzo pomaga w trenowaniu sluchu. Oto adres:
    http://www.v-plugs.com/mr_soundman
    Mozna tez kupic wersje pro nawet za polowe ceny ale trzeba zdobyc zloty medal zeby otrzymac kod obnizajacy cene. To wcale nie takie trudne, a zabawa polaczona z treningiem WYSMIENITA!!
    Polecam!

    • Całkiem ciekawe. Warto poćwiczyć! Dzięki za namiary. Podmieniłem linka, żeby był od razu do Mr. Soundmana 🙂
      Zagrałem i nawet srebro zdobyłem – polecam, dobra zabawa!

  14. He,he – ja juz mam zloto 187461! Dlatego kupilem za polowe ceny. Pelna wersja to dopiero zabawa. Najtrudniejsze jest rozpoznawanie syntezatorow i blach. Killer…
    Super cwiczenie i zabawka.
    Pozdrowienia. :mrgreen:

  15. Remaztered

    Super zabawka. Jak tylko wstalem pierwsze co to o nim pomyslalem. Narazie srebro, bedzie zloto i dalsza zabawa. DZIEKI !

  16. Fajnym urządzeniem jest foobar2000, w nim robiłem konwersje, choć ostatnio coraz częściej korzystam do tego z Cubase 6, czasem z Reapera, przy czym zarówno foobar jak i Reaper korzysta z kodeka Lame.

    Podobnie jak większość, od jakiegoś czasu tylko i wyłącznie 320 kbs.

  17. Wybacz ze nie w temacie. Po prostu dziękuje Ci za tego bloga 🙂 multum informacji ktore sa wazne 🙂 smerfne podziękowania 🙂 jestes wielki. Pozdrawiam!

  18. xrecode II – kilka lat szukałem tak dobrego programu. Konwersja praktycznie każdego rozszerzenia muzycznego w każde.
    Co do tematu, ja preferuję FLAC. Praktycznie to już przerzuciłem się wyłącznie na ten format i jestem zadowolony. Na dobrym sprzęcie odsłuchowym, słyszę różnicę między flacami a mp3 320kbps. Najczęściej na blachach, ale czasami nawet trudno powiedzieć, po prostu to czuć 😉
    Jak wypalam płytki w Nero, to bezpośrednio wrzucam FLACi i jakość jest wyśmienita 😉

    Pozdro i dzięki za materiał 😉

  19. A tez z uzywam ogg., troche z przyzwyczajenia bo jestem zwiazany z grami komputerowymi;) a mp3 juz jakos z przekory nie lubie:D. A slucham FLAC.

    Polecam poczytac pod linkiem http://productionadvice.co.uk/why-mp3-sounds-bad/ , szczegolnie dla osob majacych problem z rozroznieniem roznic w jakosci. Problem przedstawiony klarownie z przygotowanymi plikami audio.

    Jeżeli wciąż ciężko zauważyć różnice(np. klaskanie o którym pisał Igor) to dla mnie najłatwiej zauważyć płaskość słabszych plików. Pliki na wyższym levelu(gry:D)dostają “3D mode one”, tez mniej mułu dostaje dźwięk z pomieszczenia… chociaż nie wiem czy to mój specyficzny przypadek czy jakaś częstsza reguła.

    Pozdrawiam ekipe z zakamarków :D.

    • Wszystko trafne spostrzeżenia 🙂 Pozdrawiam Cię również. A, dzięki też za link – Ian rozgarnięty chop jest w te klocki.

    • Tylko rzadko pisze na blogu :D, ale za to ciekawe :).

  20. Cóż, MP3 to format blisko 12-letni, a świeższy i wydajniejszy OGG czy inny paradoksalnie tak łatwo go nie wyprze. Sam używam FLAC, a konwertuję dBpoweramp Audio Converter – lekki, dobrze wyposażony, niepotrzebne kodeki można usunąć, potrzebne dodać itd.

    A bardziej w temacie: mam zwyczaj mixować wszystkie kawałki z wydania w jednym projekcie (Ableton Live). Po masteringu renderuję jeden WAVE, który następnie tnę na oddzielne piosenki za pomocą CUE sheet. Ktoś oprócz mnie tak robi?

  21. Hej,

    jeżeli muzyka na głośnikach z laptopów czasem przesteruje, powstają artefakty to czego może to być wina? No i gdy na normalnym sprzęcie słuchawkach jest okej wszystko nawet kilka db poniżej zera nie tylko -0.2.

    Laptopy mają mikrofony włączone ale to nie jest wina.

  22. Rozumiem, że jeżeli decydujemy się na konwersje do mp3 to najlepiej kożystać z plików źródłowych z 24bit tak? a jezeli uzywamy do tego naszego DAW to na końcu dodać diter?

    • Tak, korzystać z plików źródłowych. Ditheringu przy konwersji do mp3 w ogóle możesz nie używać, bo korzyści z tego żadne – soniczna masakra jaką wprowadzisz konwertując do mp3 przewyższa skutkami ubocznymi zalety ditheringu. Przy mp3 możesz dithering odpuścić.

  23. Witam,
    Chciałbym zapytać czy spotkaliście się z podobnym problemem ale tutaj akurat będzie chodziło o export ścieżek wav do mixu (nie wiedziałem, pod którym postem to napisać, a ten wydawał mi się najbardziej adekwatny). A mianowicie chce zrobić export swojego kawałka w partiach wav, żeby nawiązać z kimś współpracę odnośnie mixu. Mam różne typy automatyki na każdym ze sladów z osobna, jednak problem polega na tym, że na głównym kanale Stereo Out też mam automatyke taka jak flanger, shutter, itp., która kreuje cały numer w pewnych momentach, więc zależałoby mi, żeby tam pozostała. Jednak, kiedy przerabiam ślady na wav przerabiają się bez tej automatyki z głównego kanału. Czy kiedykolwiek ktoś się spotkał z tym problemem? Używam Cubase 5 i nie wiem czy można podpiąć w jakiś sposób automatyke z tego kanału do wszystkich śladów z osobna, czy na każdy z osobna musze zapinać te same pluginy i robić automatyke w dokładnie tych samych miejscach. 🙄

    • To nie jest ‘problem’, a normalne zachowanie DAW… Eksportowane pojedynczo slady z reguly nie przechodza przez Master Fader. Jesli chcesz, aby automatyka z sumy napisala sie na osobne slady, mozesz np. zrobic osobny bounce calej sesji tyle razy, ile masz sladow, za kazdym razem dajac solo na jednej ze sciezek. Ale lepsza droga moze byc po prostu zgranie pojedynczych sladow bez tej automatyki i wyslanie ich do miksu oraz zrobienie pogladowego miksu calosci w jednym sladzie stereo z ta automatyka na sumie i rowniez wyslanie jej, jako wzor do osoby miksujacej.

    • No właśnie. Możesz jeszcze zobaczyć eksport do pliku OMF (działa pomiędzy DAWami).

  24. Blackberie

    Czyli dla sprostowania..

    Jeśli mam sesję w DAW i chcę ją później wyeksportować, a zarazem przygotować do masteringu to dithering(24bitowy) wystarczy zrobić tylko dla formatu WAV 24 bit/44.1 khz (wtykę zapinając na ostatnim końcu łanucha), który będzie poddany później finalnej obróbce? a już po zakończonym ‘masteringu’ i eksporcie z WAV do mp3 (320kbs) dither już nie będzie potrzebny?
    Takie ustawienie byłoby najlepszym rozwiązaniem? czy może lepiej byłoby ten WAV, który będzie do masteringu wyeksportować w 32bit/192khz + dithering? 😛

    Mam takie inne pytanie odnośnie resamplingu chodzi mi o point-sinc – co to dokładnie jest? występuję podczas eksportowania..
    ja mam ustawione high-quality 512 point-sinc. Jest to dobre ustawienie? Nie rozumiem o co z tym chodzi, a w ustawieniach mixera z kolei mam low-quality 6 point Hermite.

    Gdybyś mógł mi to wytłumaczyć byłbym wdzięczny! :mrgreen:

    • Miks przekazujesz do masteringu w takim samym formacie, w jakim była robiona sesja, niczego nie ditherujesz. Dithering robisz dopiero jako ostatni proces w trakcie masteringu. Jeśli eksportujesz gotowy master do mp3, to dithering nie jest konieczny. Te “Kermity” i point-sinc to chyba tylko w FL Studio występują i odnoszą się do sposobu i jakości ostatecznego renderu. Tutaj masz to rozpisane:
      http://www.image-line.com/support/FLHelp/html/fformats_save_wavmidmp3.htm

Zostaw komentarz