Miksowanie – Jak Skutecznie Używać Kompresji?

Kompresja jest niezbędnym elementem każdego miksu. Bez niej nie uzyskamy zbalansowanego, wyrównanego i spójnego brzmienia. Nie uda nam się skontrolować zbyt dynamicznego wokalisty, okiełznać szalejącego basisty czy nadać pełni i wagi śladom perkusyjnym. W tym artykule postaram się przybliżyć Wam pewne działania, które warto podjąć, aby móc zapanować nad poszczególnymi ścieżkami w naszym miksie. Co prawda, o kompresji wspominałem już wielokrotnie (jeśli chcecie odświeżyć swoją pamięć przed przystąpieniem do czytania tego artykułu, kliknijcie TUTAJ), ale jeszcze nigdy nie rozmawialiśmy o tym, jak podchodzić do kompresji poszczególnych śladów (oprócz kompresji wokalu).

Powodem, dla którego ludzie pytają o kompresję jest to, że zazwyczaj ciężko im zrozumieć i usłyszeć jej działanie. Szczególnie, jeśli są to osoby początkujące, które jeszcze nie przywykły do charakterystycznego brzmienia kompresji. Po obejrzeniu kilku filmików i przeczytaniu artykułów na blogu, powinniście mieć już całkiem dobre pojęcie na temat tego, czym jest i do czego służy kompresja. Ta wiedza jest niezbędna, ponieważ dzięki niej, łatwiej Wam będzie zrozumieć, dlaczego w przypadku jakiejś ścieżki użyliśmy takich, a nie innych ustawień. Parametry kompresora należy dostosować do każdej ścieżki, na której zapniemy ten procesor i manipulować nimi do momentu, aż osiągniemy postawiony sobie wcześniej cel.

Kilka rzeczy, które warto wiedzieć, zanim zaczniemy kompresję śladów:

Soft czy Hard Knee?

Knee, czyli kolano kompresora – określa, w jaki sposób sygnał zostanie poddany kompresji po przekroczeniu progu. Ustawiając je na “hard”, nasz sygnał po przekroczeniu ustalonego progu zostanie natychmiast poddany kompresji zgodnie z wybraną głębią (Ratio – współczynnikiem kompresji) i będzie to brzmiało dość agresywnie (w zalezności od materiału, oczywiście). Jeśli jednak  zmienimy jego działanie na “soft” sygnał będzie kompresowany stopniowo, tzn. kompresja (bardzo delikatna) rozpoczyna się jeszcze zanim sygnał osiągnie poziom, na którym ustawiliśmy Threshold i redukcja sygnału będzie wzrastać adekwatnie do rosnącego poziomu sygnału, dając w ten sposób stonowane rezultaty.

Ile kompresorów na danej ścieżce?

Tyle, ile będzie trzeba. Czasem wystarczy jeden, bo poradzi sobie z tym, co chcieliśmy osiągnąć, a czasem trzeba nam będzie dodać jeszcze jeden albo dwa, jeśli sytuacja będzie tego wymagała. Możecie pomyśleć, że 2 czy 3 kompresory na jednym śladzie dadzą nam nadmierną kompresję i będziecie mieli rację, ale tylko wtedy, kiedy zostaną użyte bez rozwagi. Jeżeli każdy z nich ma spełniać inną funkcję i zostanie dobrze ustawiony, możemy uzyskać bardziej zadowalające rezultaty niż jeśli chcielibyśmy jednym tylko procesorem rozwiązać dwa problemy.

Inna sprawa, że czasem pożądany jest bardzo skompresowany, wręcz zmiażdżony sygnał i jeżeli znajdziemy dla takiego gdzieś w miksie zastosowanie, to nic nie powinno nas przed tym zatrzymać. Przykładem może być ścieżka pomieszczenia zarejestrowanego podczas nagrywania perkusji czy chórków, które mają idealnie “siedzieć” w tle miksu. Tak, jak pisałem – dostosowujemy kompresję do konkretnych celów i bez wiedzy na temat tego, co dokładnie chcemy, aby nasz kompresor robił, nie będziemy w stanie skutecznie tego procesora używać. Musimy znać cel, w jakim używamy kompresji na danym śladzie.

Kompresor wtyczkowy czy zewnętrzny?

Choć producenci plug-inów potrafią nam wmówić, że ich produkty brzmią identycznie z oryginałami, które próbują emulować, to proponuje tu jednak zachować trochę dystansu i zdrowego rozsądku. Zgodzę się, że wtyczki brzmią o wiele lepiej niż 10 lat temu, ale osiągnięcie pełnej zgodności z urządzeniami zewnętrznymi jest fizycznie  raczej niewykonalne. Nie będziemy się zagłębiać w aspekty techniczne procesu modelowania, wystarczy bowiem, żebyśmy wiedzieli, że wtyczki nie są (póki co) w stanie zastąpić prawdziwego, analogowego kompresora. Ale jest też dobra wiadomość – producenci plug-inów tworzą całą masę innowacyjnych wtyczek, które niekoniecznie mają symulować jakieś urządzenie znane ze świata analogowego. Są to po prostu samodzielne wtyczki, które mogą być albo bardzo transparentne, albo w jakiś charakterystyczny dla siebie sposób koloryzować przepuszczony przez nie sygnał.

Jeśli więc nie dysponujemy zewnętrznym kompresorem, nie miejmy kompleksów przed używaniem wersji wtyczkowej, bo tak naprawdę nie rodzaj, marka czy ilość pokręteł na nim decydują o jakości brzmienia, a ręce, które tych potencjometrów dotykają!

Kompresja poszczególnych śladów:

  • Wokal – jeden z najbardziej dynamicznych sygnałów, z jakimi przyjdzie nam pracować. Przez dynamiczny rozumiemy taki, w którym różnice między cichymi i głośnymi momentami są spore. Moja rada jest taka, aby kompresor przede wszystkim wyłapywał szczyty. W tym celu ustawiamy dość solidne Ratio (powiedzmy 6:1), twarde kolano, raczej szybki atak i szybkie zwolnienie (Release), a Threshold dość wysoko – czyli tak, aby redukcja sygnału następowała tylko w momencie pojawienia się najgłośniejszych fragmentów. Tu może słowo wyjaśnienia dla początkujących – Threshold z reguły stacjonuje na samym szczycie sygnału, ustawienie go na 0 dB, oznacza że nie dotyka żadnego sygnału i kompresja nie ma miejsca. Dopiero w momencie, gdy zaczniemy go opuszczać (np. do poziomu -10 dB), oznaczać to będzie, że sygnał, który przekroczy poziom -10 dB, zostanie poddany kompresji. Stąd mówi się, że wysoko ustawiony Threshold, daje niewiele kompresji, bo wyłapuje tylko te najgłośniejsze elementy. I analogicznie, jeżeli ustawimy Threshold bardzo nisko (np. -35 dB), to znaczy że będziemy kompresować o wiele więcej sygnału, bo kompresor będzie już pracował na sygnałach rejestrujących swój poziom tak nisko.
  • Wokal (ponownie) – czasem może okazać się, że wyłapanie szczytów, to za mało, bo nasz wokal nadal jest zbyt niespójny pod względem poziomów, co sprawi, że nie będzie wygodnie siedział w miksie. Dlatego możemy zastosować jeszcze jeden kompresor w torze sygnału. Tym razem, zastosujemy zupełnie inne podejście. Chcemy aby większość sygnału została poddana kompresji, ale bardzo delikatnej. To sprawi, że wokal będzie kompresowany bez przerwy, a kompresja na stałe odciśnie piętno na charakterze brzmienia tegoż wokalu. W tym celu ustawiamy bardzo małe Ratio (np. 1.2:1 lub 1.3:1), miękkie kolano, wolny atak i zwolnienie i dość niski poziom zadziałania kompresora.
  • Wokal (po raz 3) – zdarza się, że niektórzy lubią jeszcze dołożyć na koniec limiter na wokalu, żeby bezwzględnie zrównać poziomy tej ścieżki. Limiter, to taka ekstremalna wersja kompresora z bardzo wysokim Ratio. W niektórych gatunkach, jak rock, pop czy hip-hop to dość popularny zabieg, bo nie dość, że bezlitośnie zrównuje dynamikę wokalu, to potrafi też nadać brzmieniu wokalu zadziora. To, czy zdecydujemy się go użyć, zależy od tego, czy utwór się o to prosi. Warto spróbować i przekonać się samemu.
  • Wokal (po raz ostatni) – jeżeli nie jesteśmy zadowoleni z tego, jakie rezultaty daje ograniczanie (limiting) i szukamy innego, mniej natarczywego rozwiązania, możemy ograniczyć ilość kompresji na ścieżce wokalu do minimum i postarać się nadrobić za nie dość wyrównane poziomy automatyką. O niej opowiem pod koniec serii o miksowaniu.
  • Perkusja – element miksu, który przenosi mnóstwo energii i tzw. “punchu”. Kompresując elementy perkusji musimy być bardzo ostrożni, aby nie przycinać kompresją transjentów (czyli używać dłuższych ustawień ataku). Kompresji poddajemy zazwyczaj werbel i stopę, dbając o to, aby nie tylko przepuszczać transjent ale i zwalniać kompresor dość szybko. Zbyt długi Release przy dźwiękach perkusyjnych, potrafi zamulić klarowność (szczególnie w przypadku stopy). W przypadku werbla, może czasem okazać się pomocny, jeśli chcemy lekko przedłużyć jego wybrzmiewanie. W przypadku stopy i werbla, warto ustawić Release odpowiednio do tempa utworu, czyli tak, aby wskaźnik redukcji sygnału powrócił do zera idealnie w momencie pojawienia się kolejnego uderzenia. W przypadku tomów, warto zaakcentować transjenty i szybko zwolnić kompresor, bo wybrzmiewanie / rezonowanie niskich częstotliwości wzbudzanych przez tomy, z pewnością zanieczyści i zabłoci nam miks. Wybrzmiewanie tomów powinniśmy uzyskać z overheadów i ścieżek pomieszczenia. Overheady proponuję skompresować nieznacznie (kilka dB redukcji z wolnym atakiem i średnim Releasem), aby lekko wyrównać ogólne brzmienie zestawu. Poza tym nadmierna kompresja tych śladów, może wyciągnąć zbyt wiele irytującego szeleszczenia blach. Inaczej sytuacja się ma w przypadku śladów pomieszczenia. Te najbardziej lubią mocną kompresję, która pozwoli na wydobycie każdego detalu pomieszczenia, a nawet potrafi sprawić, że pomieszczenie zabrzmi, jak większe niż jest w rzeczywistości.Taki jest mój ulubiony sposób kompresji bębnów – ze ścieżek poszczególnych bębnów uzyskuje “kopa”, a ze śladów pomieszczenia – tak potrzebną przestrzeń i realizm.
  • Perkusja (ponownie) – tym razem słówko o kompresji równoległej (parallel compression). Uzyskamy bardzo intensywne i pełne energii brzmienie, jeśli stworzymy sobie 2 dodatkowe kanały pomocnicze i wyślemy na nie wszystkie ślady perkusji. Pierwszy zostawiamy nietknięty, a na drugim zapinamy jeden kompresor stereo i miażdżymy (dosłownie) sygnał. Ustawiamy wysokie Ratio, niski Threshold, szybki atak i zwolnienie, twarde kolano. Tak ściśnięty sygnał delikatnie domiksowujemy do pierwszego, nietkniętego kanału pomocniczego.
  • Bas – chyba żaden sygnał nie jest tak bardzo uzależniony od kompresji, jak bas. Mało tego, bas potrafi znieść ogromne ilości kompresji i nadal dać nam solidną podstawę miksu. Dzięki porządnej i tak silnej podstawie, reszta ścieżek wręcz sama dyktuje nam ich miejsce w całym miksie… Optymalne ustawienia dla basu będą się oczywiście różnić w zależności od rodzaju użytego instrumentu, techniki grania, etc., ale dobrym punktem startowym jest ustawienie dość szybkiego ataku (w przypadku technik slap – bardzo szybkiego), średniego zwolnienia, konkretnego współczynnika (3:1, 5:1, 7:1) i średnio-niskiego Thresholdu (tak aby wyłapać około połowy sygnału).
  • Gitary – Przesterowane rzadko potrzebują więcej kompresji, bo są już mocno skompresowane z uwagi na przesterowanie, które tą kompresję wprowadza 🙂 Gitary akustyczne i elektryczne zagrane na czystym kanale, to trochę inne bestie. W przypadku dynamicznej, funkowej gitary, można spróbować średnio-niskiego Thresholdu, Ratio przynajmniej 3:1 i dość szybkiego ataku z wolniejszym Releasem. W przypadku pełnych pociągnięć po chwytach na wszystkich strunach warto użyć wysokiego Thresholdu i współczynnika rzędu 4:1, z dość szybkim (ale nie za szybkim) atakiem, żeby wychwycić część transjentów. Wszystko zależy od tego, jaką rolę ma gitara akustyczna w danym utworze – jeśli gra tylko jakieś tło, to nie szkodzi, jeśli obetniemy trochę jej transjentów, bo to sprawi, że będzie lepiej siedziała w miksie. Jeśli jednak nasz utwór opierałby się na niej, to warto by było oszczędzić trochę transjentów i nie zabijać jej dynamicznego charakteru. Jak zawsze – musimy zaufać własnym uszom.
  • Syntezatory, Klawisze, Pady, Pianino – z reguły trzymamy je w tle, więc możemy sobie pozwolić na lekko więcej kompresji, ale nie jest to regułą. Czynnikiem decydującym powinien tu być rodzaj zagranej partii, technika gry. Przy długich i pociągłych dźwiękach (legato) np. padów, możemy użyć głębszych ustawień i dłuższych czasów, a przy partiach typu staccato (skracanych, rwanych) możemy zastosować szybkie czasy ataku i niewielką kompresję, żeby postarać się wyrównać (tylko do pewnego stopnia) dynamikę danej partii. Podawanie w tym przypadku jakichś konkretnych wartości mija się z celem, bo sygnały mogą być przeróżne. Poza tym dysponujecie już wiedzą ze zdań napisanych powyżej, więc czas wykonać trochę samodzielnego myślenia.

Kilka porad na koniec:

  1. Spróbujcie zachować trochę ataku (przepuścić transjenty) na większości ścieżek – pozwoli to dodać trochę “krawędzi”, ostrości i wyrazu do ogólnego brzmienia ścieżki.
  2. Zawsze zadajcie sobie pytanie – “Co chcę kompresją osiągnąć?”, a potem dążcie do osiągnięcia tego celu.
  3. Nie kompresujcie każdego śladu tylko dlatego, że się da. Niektóre ścieżki naprawdę nie potrzebują kompresji.
  4. Używajcie guzika “Bypass” – upewniajcie się, że to co robi kompresor ma sens, patrz pkt 3.
  5. Kompresji można też używać do specjalnych efektów, np. zapiąć kompresor na powrót efektu (pogłosu lub delay’a). Eksperymentowanie jest tu jak najbardziej wskazane.

Jak zwykle jestem ciekaw tego, co Wy macie do powiedzenia w tej kwestii – czy macie jakieś ulubione i sprawdzone sposoby kompresowania indywidualnych śladów w miksie?

Zostawić komentarz ?

55 Komentarze.

  1. Kolejny świetny wpis! Pozdrawiam serdecznie! 🙂

  2. Znów przydatny temat, zwłaszcza jeśli chodzi o kompresowanie wokali. Dzięki!

  3. Super, podstawy bez, których ciężko zacząć, później pozostają uszka i mamy murowany hit:) Pozdro Igor!

  4. Igor czy możesz rozwinąć termin TRANSJENTY ? 🙂 to cos w stylu sybilantow ?

    • Nie, to coś innego…
      Transjent, to pierwszy pojawiający się element sygnału, który reprezentuje moment ataku dźwięku. Gdybyś przykładowo obciął go na werblu, to ten werbel straciłby tą krótką i ostrą krawędź, która nadaje mu “strzał”.

    • oka dzieki wielkie teraz rozumiem 🙂

  5. Witaj a czy możesz naświetlić sprawę ustawienia “relase do tempa utworu” Czy chodzi o to że im szybsze tempo tym krótsze relase? Czy dobrze to rozumiem?? pozdrawiam 🙂

    • Obserwujesz wskaźnik redukcji wzmocnienia na kompresorze. Zauważysz, że im dłuższy Release, tym ten wskaźnik wolniej powraca do stanu zerowego. Sztuka polega na tym, aby ustawić wartość zwolnienia na taką, żeby pasek powrócił do stanu zerowego tuż przed kolejnym cyklem.

  6. Chciałbym się pochwalić kawałkiem poskładanym dzięki informacjom zawartym na tej stronce :). Nie każdy lubi ten typ muzy, oraz zdaje sobie sprawę, że jeszcze dużo pracy do ideału ale zachęcam do przesłuchania. Można znaleźć go na tej stronce http://www.myspace.com/sercemiasta . Remedium & Aglomeracja- Szybko. Pozdrawiam !!

    • Chętnie byśmy posłuchali, ale link prowadzi do strony z błędem 🙁
      P.S. Wyedytowałem Twój komentarz. Jak załączasz link, komentarz musi przejść moderację. Popraw link i daj posłuchać 🙂

    • Aj faktycznie… Nie mam pojęcia czemu stronka nie działa. Kawałek można posłuchać na youtube(proponuje w wersji HD)http://www.youtube.com/watch?v=QLV-yVgP1-s&feature=feedwll . Lub do ściągnięcia w mp3 tu http://wyslijto.pl/files/download/3y8ld3c561 … Pozdrawiam 🙂

    • Całkiem w porządku kawałek muzyki. Pozdrawiam

  7. Witam

    Mam takie pytanie. Co z kompresją w wypadku tworzenia utworu od początku do końca na komputerze używając sampli i wtyczek? Wtedy wszystkie partie zagrane są równo z tą samą mocą. W przypadku basu kompresor nadaje mu mocy, ale np w przypadku stopy albo powiedzmy syntezatora Synth1 na którym został “wykręcony jakiś dźwięk?

    • Jeśli czujesz, że kompresja jest jakiejś partii niepotrzebna, to jej na siłę nie wciskasz.

    • BTW, całkiem fajny materiał u Ciebie na YT. Pozdrawiam.

  8. Igor, pytanie do kompresji perkusji z użyciem dwóch dodatkowych śladów. Czy mam rozumieć, że na końcu w miksie mam 8 śladów pierwotnej perki, jeden miks perkusji stereo bez kompresji i drugi z kompresją? W sumie 10 ścieżek perkusji? Dobrze to rozumiem?

    • a nawet 11 jak chcesz jednym suwakiem kontrolowac cale bebny 🙂

    • Na oba stereo Auxy wysylasz te 8 sladow. Jeden Aux kompresujesz, drugiego nie. I potem mozesz zrobic tak, jak sugeruje Adam, czyli oba te Auxy wyslac na kolejny i miec cale bebny pod jednym suwakiem.

    • Ok, to jeszcze takie trochę lamerskie (jak na mnie) pytanie, czy wysyłka na auxa stereo zachowuje instrument w panoramie?

    • tak:)

    • Dzięki ;].

    • do usług 😀

    • O ile nie będziesz majstrował przy pokrętłach panoramy tego Auxa 🙂

  9. Witam. Mam takie pytanko. Jak się ma kompresja kiedy dogrywam wokal do gotowego podkładu, jak stosować kompresje w takiej sytuacji, jak kompresować wtedy wokal i jakiej kompresji użyć na całosci?

    Pozdrawiam.
    Verso.

    • Nie za bardzo rozumiem takie pytanie… Zasady obowiązują takie same, jak w innych sytuacjach, gdy kompresujesz wokal i takie same, jak podczas kompresji całości.

  10. No tak ok, a co jeżeli podkład jest już dość mocno sfinalizowany, dogrywając do niego wokal który nawet po kompresji ledwo się przebija. Co zrobić w takiej sytuacji doprowadzić wokal do takiego poziomu jak podkład? I to potem poddać kompresji, wtedy jakiej?

    A tak na marginesie to świetna stron, bardzo wiele artykułów które dużo mi pomogły.
    Liczę na dalszy rozwój strony i więcej filmików.

    Pozdrawiam.

    • W takiej sytuacji, jak podkład jest już sfinalizowany (i prawdopodobnie mocno skompresowany), ciężko Ci będzie wpasować w niego wokal. W idealnej sytuacji powinieneś mieć dostęp do poszczególnych śladów z tego podkładu i budować miks z nich wszystkich, a nie z gotowego “miksu podkładu” i wokalu. Jeśli sam robisz podkłady, to ich nie finalizuj, tylko dogrywaj wokale, gdy masz jeszcze możliwość manipulowania pojedynczymi ścieżkami. Wtedy możesz po obróbce poszczególnych ścieżek skompresować całość i to będzie brzmiało spójnie. A tak, to przypomina sytuację, w której chciałbyś wcisnąć jakiś przedmiot do zapakowanego i zaklejonego już pudełka – małe szanse powodzenia. Twój problem tkwi w metodzie pracy, a nie kompresji.

  11. a jak to jest z resztą tracków w trakcie kompresji? kompresujecie w tybie solo, czy podobnie jak w eq – unikacie tej funkcji?

    • Jesli nie jestes pewny, to mozesz zrobic jakas wstepna kompresje w trybie solo, a potem lekko dopracowac odsluchujac w kontekscie calego miksu. Latwiej Ci bedzie ocenic, czy na przyklad sciezka sie odpowiednio przebija w miksie, czego w solo nie zrobisz.

  12. Po raz kolejny chyle czola. Dzieki za swietny artykuł o sprawach, ktore zaprzataja od jakiegos czasu moja glowe. Robie studio w garazu i tematy typu nagrywanie drumow, sciezek pomieszczenia, kompresja nagranego zestawu czy kompresja wokalu sa u mnie pozadane, jak Justin Biber na uszach nastolaski:) Pozdrawiam

    • Jak Dżastin, powiadasz…? 🙂
      Nie ma za co. Również pozdrawiam!

  13. Mam pytanie Igorze, we fragmencie o basie napisałeś, że należy użyć “średnio-niskiego Thresholdu (tak aby wyłapać około połowy sygnału)” Nie do końca jednak rozumiem o co tutaj chodzi: czy kompresor ma kompresować połowę głośności sygnału czy też działać na sygnał przez połowę czasu trwania ścieżki ? Z góry dziękuję za odpowiedź na moje laickie pytanie !

    • No pomyśl… Jaki sens miałoby kompresowanie połowy ścieżki, a potem nie? 🙂
      Oczywiście, że o pierwszym przypadku mówimy. Tylko weź pod uwagę, że to jest przepis na dość mocną kompresję basu, który nie zawsze się sprawdzi. Warto tego też spróbować w obróbce równoległej.

  14. Po prostu myślałem, że chodzi tutaj o takie ustawienie, żeby kompresor wyłapywał raczej szczyty sygnału, a nie całą resztę… W każdym razie zrobiłem z treshem właśnie tak jak w pierwszym przypadku i działa to świetnie, tak więc dziękuję bardzo za cenne wskazówki i rozwianie moich wątpliwości. Obróbkę równoległą też chętnie wypróbuję skoro polecasz.

  15. kamil777-87

    A ja mam pytanie które pewnie nie jedną osobę rozwali… Co to są overheady?

    • Mikrofony nad całym zestawem przeznaczone do blach

    • To są dwa mikrofony ustawiane nad zestawem perkusyjnym, które mają niejako wyłapać brzmienie bębnów jako całości (ale także blach i trochę ambientu). Jak nazwa wskazuje, ustawia się je w różnych konfiguracjach gdzieś nad głową perkusisty.

    • kamil777-87

      Ok mniej więcej zrozumiałema czy jak np weźmiemy 2 suche sample, da się to jakoś osiągnąć za pomocą vst? To tak już z czystej ciekawości…

    • Żadną wtyczką nie sprawisz, żeby przykładowo werbel nagrany mikrofonem z bliska (czy sampel takiego werbla) zabrzmiał jak w overheadzie.

  16. kamil777-87

    Już rozumiem o co chodzi. Dzieki ponownie :]

  17. Czesc, od dawna miałem problem ze zrozumieniem kompresji, niby wiedziałem co robią poszczególne pokrętła, ale nie umiałem poprawnie zastosować tego urządzenia w praktyce. Dzięki serii twoich artykułów, powoli mi się to wszystko rozjaśnia. Zaletą tego bloga jest opisanie wszystkich problemów z dziedziny audio w sposób przystępny i zrozumiały 🙂 Mam na koniec pytanie. Gdy np kompresujesz trzema kompresorami wokal to używasz tego samego kompresora (np wbudowanego w PT) czy trzech różnych ? Czy kompresory są jakoś dedykowane do różnego typu działań ? Ja jakoś jeszcze nie słyszę różnic w ich działaniu. Pozdrawiam i czytam dalej 🙂

    • Cieszę się, że powoli Ci się wszystko układa w głowie – o to chodzi. Raczej nie zdarza mi się kompresować wokalu trzema kompresorami. Jeśli już, to maks dwoma – jeden, który opanuje szczyty (tu się nada każdy) i ewentualnie drugi, który trochę całość wygładzi, jak powiedzmy emulacja LA-2A. A czasem, jeśli chcę bardzo mocny i agresywny wokal, to sięgam po coś symulującego 1176 i to z reguły wystarcza. Tak jak pisałem w artykule, czasem lepiej zamiast kolejnego kompresora dopieścić sygnał automatyką poziomu. Wszystko zależy od sytuacji. Taki 1176 też potrafi świetnie zadziałać na bębnach, jeśli mają być mocne i z pazurem, a czasem lepiej sięgnąć po coś pokroju Fairchilda 670, który sklei perkusję i ją ładnie wytłuści. Naprawdę – wszystko jest kwestią kontekstu. Jeśli nie słyszysz różnic, to poświęć trochę czasu na testy i pozapinaj różne kompresory na różne żródła sygnału, wytężaj słuch i próbuj wyłapać te różnice. Nie bój się używać agresywnych ustawień, bo wtedy łatwiej Ci będzie usłyszeć te różnice i charakter danego urządzenia.

  18. Nie rozumiem jednej rzeczy. W Cubase 5 włączam kompresor na śladzie gdzie jest peak -4 db np., ustawiam threshold na -5db, a kompresor nie działa. Rozkminiłem że to zależy trochę od czasu ataku i pokrętła analysis (pod nim jest napis peak – rms, na chłopski rozum wydaje mi się że chodzi o to czy threshold ma się odnosić do szczytów, czy głośności średniej). Tak czy siak po ustawieniu ataku i analysis na minimum, odpowiednio 0.1 i 0, peak -4.6db łapie mi kompresor przy threshold dopiero -7db. Pytanie czy tak ma być, czy coś u mnie jest skopane w DAW?

    • Nic nie jest skopane. Podstawa to przestać patrzeć na kompresję numerkami… Kilka czynników może wpływać na to, że kompresja zaczyna się później (z niższym progiem) niż powinna – ratio, atak, etc. Inna rzecz, że mając ustawiony za krótki release, możesz nawet nie zdążyć zauważyć, jak sygnał się redukuje. Kolejny możliwy powód – zbyt miękkie kolano. Tego typu rzeczy mogą mieć miejsce…

    • Czyli mam się tym nie przejmować i kompresować na ucho?

    • Oczywiście, że tak. Liczby i wykresy Cię mogą tylko naprowadzić. Ostateczne decyzje zawsze należy podejmować na podstawie słuchu.

    • Dzięki wielkie. Wypróbowałem przed chwilą twoje rady na wokalu i rzeczywiście dają one dobre efekty. Sam pewnie bym na to nie wpadł, albo dopiero za rok. Dalej mogę sam eksperymentować.

  19. “Halooo, halooo… “Widzę, że artykuł już dość wiekowy a po niedawnych komentarzach wnoszę, że blog cieszy się niekończącą popularnością. Gratuluję sukcesów, ale inaczej być nie może. Tak przyjemnie prowadzony “poradnik” jest skazany na powodzenie 😉
    Oczywiście bez pytania się nie obejdzie 😀 Proponuje Pan często kompresję równoległą. Testuję ten zabieg i pojawia się problem przesunięcia fazowego. Przesunięcie te jest spowodowane zastosowaniem wtyczki zewnętrznej kompresującej( jako Daw używam fl-a)Słyszalne jest to przy użyciu dobrych słuchawek. Czy błąd polega na tym że nie robię tego poprzez wysyłkę aux tylko grupuję na kolejny kanał w mikserze, czy takie problemy z przesunięciem fazy to naturalność i walka z tym to jedynie każdorazowe wyrównywanie (przesuwanie względem siebie ) wszystkich kanałów miksera? W PT występują tego typu problemy? Nadmieniam że korzystam wyłącznie z elektronicznych próbek oraz vst . Pozdrawiam i z góry dziękulski 🙂

    • To normalna rzecz. Pluginy wprowadzają latencję, stąd przesunięcie. Do zwalczania tego problemu jest kompensacja latencji. Trzeba ją włączyć. Nie wiem, jak jest w FL-u, ale jeśli DAW nie posiada takiej kompensacji, to możesz np. zaplikować ten sam kompresor również na ścieżkę, której nie kompresujesz i wyzerować gałki, tak aby nie było kompresji – wtedy oba ślady będą miały to samo opóźnienie i w rezultacie będą grały jak należy. Albo jak mówisz – możesz przesunąć kompresowaną ścieżkę o tyle sampli wcześniej na linii czasu, ile opóźnienia wprowadza plugin. Jeszcze inna możliwość to nie robienie kopii ścieżki, a skorzystanie z kompresora tylko na tej jednej ścieżce, ale zastosowanie wtyczki z możliwością kontroli parametru MIX. Dzięki niemu możesz wewnątrz pluginu decydować o stosunku sygnału surowego do przetworzonego i całość będzie zgodna czasowo i fazowo.
      Dzięki za dobre słowo.
      Pozdrawiam.

  20. Okropne dzięki za odpowiedź. Oczywiście znalazłem też odpowiedź na moje pytanie w następnym rozdziale, tak więc dzięki również za cierpliwość i wyrozumiałość, bo mogłeś mnie przecież do diabła wysłać 🙂 Ale tu jest tyle materiału, że czuję się jak dziecko w łóżeczku pełnym super zabawek 😀 Uszanowanie 🙂

Zostaw komentarz