Miksowanie – Kompresja Sumy Miksu

Bus Compressor

Źródło: http://ikmultimedia.com

We współcześnie produkowanej muzyce, kompresja głównej szyny miksu (tzw. 2-bus compression), staje się niemal nieodłącznym elementem każdego miksu. Dlatego posiadanie i używanie przyzwoitego kompresora stereo na sumie wydaje się koniecznością. Choć znawcy tematu sugerują zaopatrzenie się w analogową wersję kompresora stereo (sławny już kompresor na stole SSL G-Series lub jego zewnętrzna wersja G 384), to w realnych warunkach domowego studia będziemy skazani na używanie wersji wtyczkowej. Konkurentów na rynku jest kilku i Wam zostawiam decyzję, co do tego, który wybierzecie – skupmy się tutaj na jego roli i zastosowaniu, a nie na konkretnym producencie.

Możecie pomyśleć, że kompresja sumy miksu zakrawa o mastering i możecie mieć trochę racji. Ale naszym celem w tym przypadku nie jest osiągnięcie ostatecznego brzmienia, podbijania poziomu RMS czy tym podobnych. Nasz kompresor stereo, zapięty na główną szynę staje się integralną częścią miksu i nie ma z masteringiem wiele wspólnego. Nie takie jest jego przeznaczenie w tym przypadku i miejcie to na uwadze. Czytając dalszą część zrozumiecie, o czym mówię.

Istnieją wprawdzie różne podejścia do kwestii kompresowania sumy – jedni wolą zostawić rozwiązanie tej kwestii dla inżyniera masteringu (lub na fazę masteringu, jeśli podejmują się go sami), inni preferują zapięcie kompresora stereo pod koniec fazy miksowania, a jeszcze inni, w tym ja – umieścić 2-bus compressor niemalże na starcie, zaraz po ustaleniu wstępnych poziomów i ewentualnie panoramy (o panoramie wkrótce).

Dlaczego warto zapiąć stereo kompresor tak wcześnie?

Dlatego, że jeśli zrobimy to później (w połowie czy pod koniec miksu) balans między poszczególnymi śladami (i grupami śladów) się diametralnie zmieni i mnóstwo naszej pracy, najogólniej mówiąc – pójdzie na marne. Szkoda by było, żeby pieczołowicie wypracowane zależności między poziomami podczas miksu, zostały utracone, a to właśnie kompresor na sumie zrobi. Poza tym, przecież to głównie wzajemny balans ścieżek jest jedną z najlepszych broni używanych do manipulowania emocjami słuchacza. Wyobraźcie sobie, że przez ostatnie kilka godzin pracujecie nad całym miksem i nagle wpinacie na sumę kompresor. Zmieniają się relacje między poszczególnymi śladami i cała praca z budowaniem napięcia – przepada.

Jeszcze gorszą opcją, według mnie, jest nie zapinanie na sumę kompresora na żadnym etapie miksu i zostawienie wszelkiej kompresji miksu na mastering. Wtedy, nie dość, że MIKS SIĘ ZMIENI po zaaplikowaniu kompresji na śladzie stereo, to dodatkowo nie będziemy mieli żadnej nad nim kontroli i możliwości ingerencji (zakładając, że miks wędruje do rąk inżyniera masteringu). Wynika z tego, że w sytuacji, gdy nie chcemy kompresować sumy podczas miksu, musimy skupić się na agresywniejszej kompresji poszczególnych śladów, która zajmie więcej czasu i w danym kontekście, nie będzie ona nawet w połowie tak efektywna, jak sensowna kompresja sumy.

Optymalną opcją, jest umiarkowana kompresja ścieżek, które chcemy kompresować, a potem delikatna kompresja sumy – da to nam o niebo lepsze rezultaty niż mocna kompresja każdej ścieżki bez kompresji sumy czy też kompresja sumy już po miksie.

Miejcie na uwadze, że miksowanie “przez kompresor” wpięty na sumie ma swoje wady i zalety. Oprócz oczywistych korzyści w postaci “kleju dla miksu” czy osiągania spójności tracków, etc. – istnieje szereg czynników, na które należy zwrócić szczególną uwagę, bo równie łatwo jest kompresją miksu utwór zniszczyć, co i go skleić.

Jak kompresować sumę miksu?

1. Stosujemy kompresję umiarkowaną, delikatną – chodzi nam o czynnik spajający, a nie miażdżący, który doprowadzi do radykalnego zmniejszenia zakresu dynamiki (to tym zajmie się inżynier masteringu).

2. Znajdujemy tzw. ‘sweet-spot’ kompresora, którego używamy – jest to moment, w którym dany procesor brzmi najlepiej. I tak na przykład się przyjęło, że kompresor Urei 1176 prezentuje pełnię możliwości przy zachowaniu przyzwoitej dynamiki, redukując poziom wzmocnienia o ok 6-9 dB – w zależności od materiału). Powyżej zaczyna być słychać artefakty kompresji, a poniżej nie wykorzystujemy jego potencjału.

Jak wyczuć, gdzie kompresor ma ‘sweet-spot’?

Obniżać Threshold (lub zwiększać Input) aż poczujemy, że kompresja zaczyna być bardzo oczywista, a potem lekko go wycofać. To metoda szczególnie przydatna dla początkujących, którzy nie zawsze są w stanie usłyszeć działanie kompresora.

Kompresja sumy miksu jest poniekąd drogą na skróty. Nie zrozumcie mnie źle, ale jest to zarówno wada, jak i zaleta. Chodzi o to, żeby odróżnić subtelną kompresję sumy od ślepego polegania na niej, jak na najważniejszym elemencie  miksu. Kiedyś wspominałem o tym, dlaczego nie lubię, jak robi się mastering w trakcie miksowania i teraz ma zastosowanie dokładnie ta sama zasada. Ludzie mają skłonność do działania na skróty i zamiast pracować nad poszczególnymi trackami, zwiększają kompresję sumy (do horrendalnych wartości), żeby zamaskować błędy miksu. I w tym znaczeniu jest to wada. Zaleta polega na tym, że stosując kompresję sumy umiejętnie, pozwalamy naszemu miksowi nabrać delikatnych rumieńców już na starcie i pracując nad poszczególnymi śladami podejmujemy różne decyzje słysząc je po przejściu przez kompresor na sumie.

Puenta jest taka, aby to nie kompresja sumy decydowała o Waszych decyzjach, więc nie przeceniajcie jej wartości i używajcie jej z rozsądkiem.

Jak rozpoznać korzyści płynące z kompresji sumy miksu?

Posłuchajcie np. perkusji i basu z kompresorem stereo na sumie i bez niego. Jeśli macie ustawione przyzwoicie proporcje między tymi śladami, to po takim szybkim teście może się okazać, że już nigdy nie będziecie chcieli miksować bez kompresora wpiętego na główną szynę, bo jakość skupienia dolnego pasma dzięki wspólnej kompresji tych grup śladów, jest nie do przecenienia.

Tu warto też wspomnieć o pochodnej kompresji na sumie, czyli kompresji grup śladów. Nieraz zwracałem Waszą uwagę na to, że warto kompresować grupę bębnów wspólnym kompresorem, bo ma to zupełnie inną wartość niż tylko kompresowanie indywidualnych składowych zestawu perkusyjnego.

Wracając do kompresji sumy…

Nie zniechęcajcie się, jeśli na samym początku rezultaty nie będą zadowalające. Miksowanie z kompresorem wpiętym na szynę główną, może być nieustannym ganianiem za własnym ogonem, gdyż każda decyzja będzie wpływać na cały miks. Mało tego, spotkacie się również z sytuacją, że osiągnięcie rezultat odwrotny od zamierzonego (np. próba zbyt mocnego wybicia któregoś ze śladów, może się zakończyć jego ściszeniem, bo kompresor na sumie na niego właśnie zareaguje i zredukuje jego poziom). Są to sytuacje rzadkie, a przed ich powstawaniem obroni nas umiejętne ustawienie kompresora stereo.

Jak ustawić kompresor na sumie miksu?

Oczywiście nie ma tu jednego presetu, który sprawdziłby się w każdym przypadku, ale tyle, to już wiecie, prawda? Żartobliwie zwana „presetologia” niemal nigdy się nie sprawdza, gdy nadchodzi czas dobrać ustawienia do konkretnego źródła dźwięku. Mając podstawową wiedzę z zakresu pracy z audio i obcując choć przez chwilę z blogiem, na pewno zdążyliście się już przyzwyczaić do tego typu stwierdzeń. Wiecie również, że nie są to odpowiedzi wymijające, a po prostu racjonalne.

To zależy” – pasuje tu i wielu innych miejscach, jak ulał. Bowiem, zależy, jakie mamy poziomy sygnału pojedynczych ścieżek, zależy jak agresywny mamy utwór, zależy jakie jest jego tempo, itd.

Jak ze wszystkim – pasujące ustawienia należy znaleźć samemu. Powtórzę coś, co już kiedyś napisałem i czego zapomnieć nie radzę – Jeśli oczekujesz gotowych odpowiedzi i schematów w świecie audio, to najwyższy czas zmienić zainteresowania! Każdy utwór jest tak inny, że zastosowanie presetu nie ma najmniejszego sensu. Należy presety traktować wyłącznie jako punkty wyjścia do dalszej manipulacji parametrami. Może raz na milion przypadek sprawi, że dane ustawienie będzie w pewnym stopniu pasowało do konkretnego materiału, ale pozostaje nam jeszcze 999.999 przypadków, gdzie tak nie będzie…

Żeby nie pozostawić Was zupełnie w ciemności, mogę podać kilka wskazówek, które powinny naprowadzić na dobry tor.

Kluczem do odpowiedniej kompresji sumy, jest parametr Threshold (próg zadziałania kompresora) i nierozerwalnie z nim związane Ratio (współczynnik kompresji). Ustawienia tego drugiego w okolicach od 2:1 do 4:1 pozwalają na delikatne lub solidne skompresowanie sumy. Ratio pokroju 10:1 może sporadycznie sprawdzać się przy bardzo agresywnych numerach.

Threshold powinniśmy ustawiać tak, aby wskaźnik redukcji wzmocnienia pokazywał nam wartości rzędu 1-2 dB, zazwyczaj więcej nie potrzeba.

Czasy ataku (Attack) i zwolnienia (Release) ustawiamy na ucho i w zależności od źródła, bo są one uzależnione przede wszystkim od niego (tempo, dynamika). Tutaj mała wskazówka:

Na czas znalezienia optymalnych ustawień ataku i zwolnienia można znacznie obniżyć Threshold, żeby wyraźniej słyszeć działanie kompresora. Potem należy oczywiście cofnąć próg do poprzedniej wartości. Warto również rozważyć zostawienie parametru Release na ‘Auto’ (o ile nasz kompresor daje nam taką możliwość), dzięki czemu kompresor będzie na bieżąco dostosowywał swoje działanie do sygnału przez niego przetwarzanego.

Po prawidłowym ustawieniu kompresora na sumie, należy… o nim zapomnieć! Po to dokładnie manipulowaliśmy jego ustawieniami, żeby móc zostawić go nietkniętym do końca miksu. Okazjonalnie konieczna będzie mikroskopowa zmiana progu zadziałania, bo im bardziej będziemy obrabiać nasze ścieżki, tym większe ryzyko, że zmienimy względne poziomy między trackami, ale niczego więcej niż parametru threshold nie powinniśmy dotykać. Na tym polega cała idea kompresji sumy, żeby nie zmieniać szerokości fundamentów budynku mając już zbudowanych kilka pięter.

Pytanie do Was: Kompresujecie główną szynę podczas miksu? Dlaczego?

Zostawić komentarz ?

78 Komentarze.

  1. Hej,
    artykuł, który podsunął mi rozwiązanie mojego problemu. Pewnie doszedłbym do tego ale pewnie za pół roku:) Ostatnio miałem własnie problem z poziomami gdy robiłem pseudo mastering i nagle gitary zakryły wszystko… Bardzo dobry patent.Dzięki!

    Pozdro!

    • Nie ma sprawy. To nawet nie tyle patent, co jedna z podstawowych technik 🙂

  2. kompresor na sumie? zawsze i bezwarunkowo :mrgreen: kiedyś dłuugo się zastanawiałem czemu miks mi się nie klei tak jak bym sobie tego życzył, w końcu metodą prób i błędów zapiąłem kompresor na zasadzie – a gdyby tak (…), no i jakoś poszło 😉

    • Dobrze, że są jeszcze ludzie, którzy chcą czasem poeksperymentować z własnej woli 🙂

  3. bardzo dobry artykuł 🙂 ja zawsze zapinam komressor 😉 podpowiedzial mi kiedys kolega 🙂 na poczatku mialem problemy przez zle ustawiony atack i release 🙂 ale powoli idzie w dobra strone 🙂 czasem zapinam komresor juz w fazie nagrania i w domku wszystko poprawiam 🙂

  4. jest mi niezmiernie miło, że trafiłem na tego bloga.
    Gratuluję i dziękuję autorowi za moc trafnych wskazówek!
    Oby tak dalej 🙂

  5. Kompresor na sumie – tak. Czy od początku robienia miksu… no tu bym się zastanowił. Muszę poeksperymentować ;).

  6. 🙂 zadam te pytanie 🙂 jestem całkowitym lajkiem ale prosze wytlumacz mi co to jest ta suma?
    kompresorem sie bawie jak robie perke i ogarniam wszystkie pokretla 🙂

    • Suma, to są szyny, którymi sygnał wędruje na główne wyjścia (1 i 2 lub L i R). Te szyny sumują sygnał ze wszystkich ścieżek i pozwalają Ci go odsłuchać przez głośniki / słuchawki.

    • aaha 🙂 juz czaje:D dziekuje 🙂 i pozdrawiam

  7. Ja kompresuję sumę bo:

    Zauważyłem że to „wygładza” utwór i powoduje, ze całość jest zwarta.
    Szczuty sygnałów są bardziej kontrolowane nie skaczą i nie konkurują jeden z drugim.

    Czasem po załączeniu kompresji na sumę wychodzi na przód jakaś partia a inna chowa się,
    Wtedy albo koryguje to do pierwotnej sytuacji lub zostawiam, zależnie od tego czy jest to konstruktywne czy destruktywne.

    Co do brzmienia to zmienia się również – najwyraźniej w wysokim i środkowym paśmie.
    Nie potrafię tego jeszcze opisać co dzieje się z brzmieniem. Ale jest „zbite”
    Instrumenty każą bardziej na siebie skupić uwagę.

    Całość trudniej przesterować.

    Kompresując sumę lubię znajdować moment – punkt – gdzie po jego przekroczeniu kompresja zaczyna zabijać dynamikę utworu staram się wtedy wyczuć i nie przekroczyć tego punktu.
    Kompresor jest trochę jak jakiś chirurgiczny instrument a pracując na sygnale często wdziera mi się wyobrażenie, że sygnał jest żywym pulsującym organem czułym i bardzo wrażliwym na ruchy gałek kompresora. Jednak nie zawsze udaje mi się usłyszeć i odczuć ruch gałek.

  8. Podoba mi sie ta chirurgiczna analogia. Bardzo trafna!

  9. Igor, kiedyś pisałeś o tym , że tworzysz dodatkowy master na który wrzucasz wszystkie tracki przed głównym kanałem master , chyba , że ja coś popieprzyłem albo źle zrozumiałem … Pozdrawiam srdecznie Ciebie i dziekuje za te wszystkie artykuły, dla mnie to rewelacja. Byłem dzisiaj w kinie z dzieciakami na jakims filmie ” Jestem numerem cztery ” wsłychałem sie w muze i zastanawiałem sie jak oni tworzą te plany !!! Normalnie każdy numer brzmiał rewelacyjnie !!
    Przepraszam że rzadko się odzywam ale czytam regularnie i testuję potem zdobytą wiedzę w praktyce .
    Pozdrawiam Ciebie Igor i jeszcze raz dziekuję za to , że trafiłem na Twoją stronkę
    Tomek B

    • Tak, tworzę dodatkowy kanał stereo (Aux In), na który wysyłam wszystkie tracki miksu i na nim zapinam wtyczki procesujące sumę. Na typowy Master Fader wtykam tylko wtyczki monitorujące główne wyjścia. Robię tak z kilku powodów, które wkrótce opiszę. Również pozdrawiam i dzięki za odwiedziny!

  10. Wnikam w kompresję. Jestem na początku. Znam zasadę działania, ale nazewnictwo mnie często myli.
    Opisałeś “suma” to szyny. Czy szyna (w żargonie) to fizycznie miejsce połączenia wszystkich ścieżek?
    Włączenie na sumę, to włączenie praktycznie na wyjściu, a przed wzmacniaczem wyjściowym (w mikserze)?
    (które to fizycznie miejsce w DAW).

    • Tak, zapinając jakiś procesor “na sumę” lub jak wolisz, na Master Fader, wpływasz na to, co usłyszysz z głównych wyjść, bo ten Master Fader monitoruje główne wyjścia. Wewnątrz DAW nie ma fizycznych połączeń, stąd szyny są wirtualne (tzw. busy).

    • Cześć.
      Jeśli więc dobrze rozumiem i kompresja sumy miksu ma miejsce właśnie na kanale pomocniczym Aux In to czy oryginalny nieskompresowany sygnał ze wszystkich poszczególnych tracków nie nałoży się na ten skompresowany na sumie…?
      Bo idąc dalej tą drogą – aby ewentualna kompresja na sumie była słyszalna, powinienem każdy track wysłać na Aux In w trybie pre-fader, a następnie w Mixerze wyciszyć wszystkie ścieżki poza pomocniczą.
      Brzmi dziwacznie, ale nie mogę pojąć jak można skompresować sumę, a później przykładowo robić korekcję EQ pojedynczych śladów 🙂

      Używam Cubase’a, a jak zapewne wiesz kanał pomocniczy jest tam nazywany “ścieżką FX”. Wysyłka na taką ścieżkę nie wymaga przypisywania szyn (wystarczy wybrać właściwe FX w oknie wysyłki). Może to gdzieś tutaj jest odpowiedź…?

      Wybacz tak spóźnione pytanie, ale postanowiłem przejść Twój “kurs” powoli i możliwie najdokładniej. Bardzo dziękuję za ewentualną odpowiedź i za mnóstwo przekazanej dotychczas wiedzy. Pozdrawiam

    • Elv, nie robisz wysyłek ze śladów na kanał pomocniczy, na którym kompresujesz sumę. Wszystkie ścieżki idą na ten Aux swoimi wyjściami, a nie dodatkowymi wysyłkami, bo wtedy miałbyś równoległą obróbkę (sygnał kompresowany i niekompresowany) i to, o czym piszesz, a kompresja sumy na tym nie polega. Jak byś się bardzo uparł, to mógłbyś tak robić, ale po co sobie aż tak życie komplikować?
      Może Tobie brzmi dziwacznie, ale właśnie cały urok polega na tym, żeby móc przykładowo robić korekcję pojedynczych śladów, a słyszeć efekty po przejściu przez kompresję sumy.

    • Nieprecyzyjnie się wyraziłem. Nie tyle chciałem zakwestionować słuszność kompresji sumy miksu, co autentycznie nie wiedziałem w jaki sposób wstawić kompresor na sumę 🙂 Rozwiązanie przyniósł youtube – używam Cubase’a LE, a ta wersja posiada bardzo okrojony mixer. Mixer w wersji nie-LE zawiera opcję “Show extended mixer”, po rozwinięciu której wpięcie czegokolwiek na sumie miksu jest już banalnie proste.

      Dzięki za poprzednią odpowiedź, skierowałeś mnie nią na właściwe tory 🙂 Pozdrawiam serdecznie.

  11. Witam.
    Produkuje muzyke rap, glownie sklada sie ona z sampli i pocietych breakow. Wszytskie swoje wizje, ciecie sampli, robienie bitu wykonuje na samplerze akai mpc2500.
    A wracajac do tematu, co do kompresji sumy mam z nia lekki problem.
    Po zgraniu sladow z mpc na komputer, siadam do miksu. Na stope, werpel, hi haty, czy inne dzwieki ktorych jest duzo a maja grac rownomierni nakladam osobno kompresje. Ustalam parametry tak aby stopa czy werbel brzmialy najdynamiczniej. Jak kompresuje hi haty zawsze pojawia sie jakies cykanie, ale nie o tym tutaj.
    Pozniej na koniec miksu albo poczatek uzywalem wtyczki izotope ozone4, z presetem hip hop basic, bo cd master jakos nie dawal zycia muzyce.
    No i po kilki zmuksowanych utworach zobaczylem za kazda stopa brzmi podobnie. A wiec podczas ostatniego miksu wylaczylem w izotopie w presecie wyzej wymienionym funkcje kompresji. Okazalo sie ze bardziej mi sie spodobalo bez tej kompresji na sume bo stopa ktora wczesniej wybralem dalej brzmi tak samo tylko wiadomo dynamiczniej itd a kompresja zmienialo ja i kazda inna w podobny sposob.
    A mianowicie mam jedno pytanie, podczas miksu jak ustalac glosnosc calego kawalka czy bitu w moim przypadku. Zawsze ustawiam -0,1 dB na masterze, pojedyncze slady ustalam tak aby graly w harmoni, a mimo to po zmiksowaniu calosc gra dosc cicho. Wiec ostatnio wzialem sie na sposob aby wszytskie slady dawac jak najglosniej podczas ostatecznego ustawiani i tylko korygowac dzwieki aby wspolgraly. Wiec stopa werbel wiada prym nizej jest sampel i hi haty, pozniej bass, no i w tle jakies dodatkie ale to zadko. No i przez to ze daje tak glosno stopa jakos dudni, werbel trzaska mimo iz nie ma przesterow i zawsze sie zastanawiam jaka glosnosc mam uzyskac. A wiec podsumowujac chcialbym zapytac jaka glosnosc ostatecznie trzeba uzyskac aby juz zmiksowac slady w jedna calosc stereo.
    Pozdrawiam.

    • Aha przypomnialo mi sie jeszcze jedno pytanie. Jak zgrywam slady z mpc na program. Jak glosno je zgrywac?? Jedni mowia ze jak najglosniej ble nie bylo przesterow jedni by zostawic lekki zapas i pozniej najwyzej podciagnac glosnosc danego sladu. Z gory dzieki za odpowiedz.

    • Ja sie sklaniam ku temu, by zgrywac slady z lekkim zapasem, ale sporo zalezy od jakosci sampli, z ktorymi pracujesz w MPC. Jesli sa dobrej jakosci i ze zdrowymi poziomami, to nie ma sensu nagrywac ich najglosniej, jak sie tylko da, bo i tak bedziesz je musial potem w miksie przyciszac.

    • Postaraj sie odejsc od presetow i podejmowac decyzje samodzielnie. Musisz byc swiadomy tego, co chcesz z sygnalem zrobic, a nie zawierzac fabrycznym ustawieniom, ktore nie wiadomo na bazie jakiego sygnalu zostaly stworzone.
      To, jak ustawisz poziom wyjscia, ma niewielki zwiazek z ostateczna glosnoscia, bo -0.1 dBFS oznacza w tym miejscu do jakiej wartosci zostana dopuszczone szczyty. Tajemnica glosnosci tkwi w poziomie srednim (RMS), ktory jest wypadkowa kompresji, saturacji, odpowiedniego rozkladu czestotliwosci i ograniczania. Dla spotegowania efektu, calosc mozna jeszcze dopalac “clippujac” sygnal, czyli delikatnie przesterowujac konwertery przy jednoczesnym dbaniu o nie przekraczanie 0 dBFS na wyjsciu. Bezpieczniej jest poziom wyjscia ustalic na jakies -0.3dFS, bo inaczej przy ewentualnej konwersji na mp3 ryzykujesz mnostwo znieksztalcen, a jesli chcialbys wypalac CD, to moze wystapic sporo bledow i plyta sie albo nie wypali, albo bedzie bardzo nieprzyjemnie przesterowywala.

    • Czyli np aby calos brzmialo troszke glosniej moge na kompresji stopy werbla itd dawac wiecej gainu?? Bo teraz daje w granicach od 1,5 do 3 zalezy to od dzwieku.

    • To zalezy ile otrzymujesz redukcji sygnalu i jaki masz czas ataku. Caly miks nie bedzie brzmial jakos znacznie glosniej tylko dlatego, ze podbijesz stope czy werbel. Wypisalem Ci powyzej, na co m.in. trzeba zwrocic uwage. Pzdr.

  12. Próbowałem z kompresorem i bez. Być może to z uwagi na soft jaki używam efekty lepsze mam z kompresowaniem na końcu (Reason). Zdarzało się że kompresja na sumie strasznie maskowała błędy, które potem uwydatniały się na innych głośnikach. Nigdy też nie ustawiałem na sumie kompresji rzędu 4:1, najwięcej 2:1.

    P.s. Widzę że zagląda tu wielu zainteresowanych brzmieniem muzyki Rap (to tak jak ja). Może dałbyś się namówić na jakieś wskazówki dotyczące miksowania utworów opartych głównie na samplingu.

    • Ja się dość rzadko zajmuje takimi rzeczami, raczej preferuję tworzyć samemu, ale coś Ci moge podpowiedzieć. Jak komponujesz takie kawałki zbudowane z sampli, to najważniejszą rzeczą będzie umiejętne ich do siebie dobranie. Wiem, że może brzmi banalnie, ale to się opiera na tej samej zasadzie, co uzyskiwanie jak najelpszego dźwięku u źródła podczas nagrywania prawdziwych instrumentów. Dobierając sample musisz po prostu bardzo dużo eksperymentować i szukać, aż znajdziesz taką kombinację, że od razu usłyszysz, że to i to ze sobą pięknie współgra. Jak tego nie zrobisz, to potem będzie tylko trudniej wszystko ze sobą spoić w całość. Druga, moim zdaniem bardzo istotna rzecz, to dobieranie “czystych” sampli, w sensie, że jak chcesz znaleźć sampla powiedzmy werbla, to szukaj takiego, na którym nie słychać przegłosów z innych rzeczy – brud i charakter można zawsze dodać po fakcie, ale o wiele trudniej się go pozbyć, jeśli już na starcie próbki są słabo wycięte z jakiejś partii. Trzecia rzecz – to staraj się robić tak, aby nie wiązać sobie rąk na starcie – często obserwuję, jak totalnie na opak młodzi “robią rap” i mnie skręca w środku – cały podkład na jednej ścieżce stereo, a na drugiej wokal i to wszystko. Nie masz praktycznie żadnych możliwości ingerencji w balans wewnątrz podkładu. Staraj się więc tak budować podkłady (nawet korzystając z samych sampli), abyś miał chociaż podstawowe elementy (bębny, bas, inne motywy) na oddzielnych śladach – raz, że będziesz miał więcej kontroli, a dwa, że o wiele łatwiej będzie Ci dograny wokal wtopić/wmiksować, chociażby dając mu podobną przestrzeń, co perkusja. Mając cały podkład tylko na jednym śladzie nie masz takich możliwości i między innymi z tego powodu w takich domowych produkcjach od razu słychać, że wokal i podkład, to dwie różne bajki. Są oczywiście jeszcze inne czynniki, jak akustyka, czy izolacja, ale to już temat bardziej ogólny i tyczy się każdego gatunku czy metod pracy. Pozdrawiam

  13. Siema.

    Pracuję na FL’u 9 i pierwsze co zrobię po ustawieniu bpm oraz przestawieniu długości patternów z 4 na 16 to włączam dwie wtyczki na kanale efektów master jedną z nich jest classic limiter (tutaj przestawiam na -6 db) a drugą psp vintage warmer (kick zazwyczaj ustawiam na 20, a środkowe pokrętło to chyba od db na ok. 8 reszty nie ruszam, bo zawsze jak kręciłem to jakieś komedie się działy niechciane przeze mnie) po tym zabiegu zaczynam układać perkusję lub melodię hehe to zależy jak mi się podoba. Później w trakcie produkcji dodaje efekty ustawiam głośności wszystkich instrumentów melodii czy perkusji. Czytając tego bloga zauważyłem, że nie robiłem jednej rzeczy, o której pisał Igor mianowicie jest to praca z EQ i usuwanie zbędnych częstotliwości po to aby dany instrument pracował na swojej heh (tak to zrozumiałem). Pracuję takim schematem już od dłuższego czasu. Może macie jakieś wątpliwości co do schematu takiej pracy lub wskazówki proszę pisać ;D chętnie poczytam i spróbuję czegoś nowego się nauczyć. (Tworzę podkłady do rapu zazwyczaj agresywne, utrzymane w ulicznej atmosferze)

  14. Witam… Mam pewien problem z panoramą…
    Ustawiam wszystkie instrumenty z wokalem tak żeby sie nie nachodziły… Wszystkie są słyszalne ale brakuje im kopa… Mam na myśli to że całość gra bardzo cicho… Tak jakby wszystko było gdzieś z tyłu mimo ze gra na wyznaczonym miejscu…
    Moze ktoś ma na to recepte?
    Pozdrawiam

    • Może jakiś przykład audio podaj, bo z opisu to się można wielu przyczyn domyślać.

  15. Czolem chciałbym “zapiąć” compresor w celu wykorzystania go do mixu. Technicznie czy jest to możliwe a jeżeli tak to w którym momencie technicznie go wpinam. Interface to Tascam US-1600 a compresor to dbx160a. Chodzi mi jak zapiąć i w jakiej kolejności i ewentualnie w jakie wejścia/wyjścia.

    • Wolne wyjscie z interfejsu laczysz z wejsciem kompresora i potem wyjscie kompresora z wolnym wejsciem liniowym w interfejsie. Wpinasz wtedy, kiedy chcesz go uzyc. Miej tylko na uwadze, ze dbx 160a to kompresor mono, wiec mozesz skompresowac tylko jedna sciezke mono.

  16. Cześć
    Mam pytanie odnośnie kompresora, a mianowicie mam kompresor i pytanie gdzie w nim jest ta opcja Threshold? http://zapodaj.net/09cc3b40b9c7.bmp.html
    i mógłbyś mi wyjaśnić co pokazuje perceived loudness a co peak?

    • Perceived loudness pokazuje poziom postrzeganej głośności. Peak to poziomy szczytowe. Thresholdu tam nie ma, zamiast tego, podkręcasz Input Drive wprowadzając więcej sygnału do kompresora.

  17. dobra dzięki wielkie za odpowiedź, a tak w ogóle bardzo fajny blog prowadzisz 😀

  18. Świetny artykuł 😛 , sam używam kompresora na sumie podczas etapu miksu, kiedyś miałem problem z tym że moje miksy mimo że dobrze zmiksowane brzmiały jakoś nie tak , z czasem doszedłem do tego by używać kompresora na sumie od tego czasu wszystko wreszcie zaczęło brzmieć jak powinno

  19. Siemka 🙂
    1. Znasz jakiś fajny, darmowy kompresor, który pokazuje wartość redukcji wzmocnienia? 🙂
    2. Masz może jakieś małe rady, co do ustawień attacku i release kompresora na sumie? 🙂 Załóżmy w muzyce klubowej, przy tempie 128 bpm? ;>

    • Siemka.
      1. Sprawdź tutaj:
      https://zakamarkiaudio.pl/2011/07/darmowe-wtyczki-vst-rtas-au.html
      2. Czytałeś w ogóle artykuł powyżej…? 🙂

    • chyba nie czytał 😀 albo po łebkach 😀

    • Igor, staram się czytać posty chronologicznie, więc jeszcze nie doszedłem tematu z lipca 2011, a na forum jestem od bardzo niedawna 🙂
      I dzięki wielkie za odpowiedź, widać, że wkładasz w to forum bardzo wiele serca i duszy, szczerze to nawet za bardzo nie spodziewałem się, że odpowiesz na moje pytanie 🙂

      Jeszcze jedna sprawa… można się z Toba skontaktować poprzez email? 🙂

    • To nie jest forum, tylko blog 🙂 W menu na górze strony jest zakładka ‘Kontakt’.

  20. Jestem w podobnej sytuacji co Dawid. Przeczesuje Blog od początku systematycznie jak widać to dopiero wierzchołek góry lodowej no ale chyba pierwszy raz się ciesze 😀 Pierwszy raz czytając coś nie chodzi mi po głowie myśl ” dawać konkrety DAWAĆ DAWAĆ” i “ciekawe kiedy w końcu to skończę” Jestem autentycznie zaciekawiony i zarywam noce na zakamarkach 🙂 Idzie mi to powoli ponieważ staram się praktykować w miarę możliwości wszystko o czym mowa w swoim DAW 🙂 Jeszcze jedno pytanko. Czy zapinanie kompresora na sumie ma w ogóle sens gdy miksuje się tylko partie wokalne z gotowym utworem w postaci jednej ścieżki ? Domyślam się że nie 😉 Niestety często, oj bardzo często ludzie nie mają ścieżek od podkładu pod który dogrywają tylko wokal. Dzieje się tak w hip hopie 🙂

    • Cieszę się, że odnajdujesz na Zakamarkach konkrety – tak miało być 🙂 Bardzo dobrze, że praktykujesz, bo to się liczy najbardziej. Mam jak najbardziej świadomość tego, że często sesje miksu hip-hopowych kawałków tak właśnie wyglądają. Sens zapinania kompresora na sumę zależy wtedy od stopnia skompresowania podkładu. Niestety, z reguły są one już zmasakrowane, zmaksymalizowane i ograniczone, więc już na starcie mają za “dużo wszystkiego”, a dodanie im kolejnej warstwy kompresji może tylko jeszcze sprawę pogorszyć. Dlatego w takich sytuacjach zawsze zachęcam do robienia podkładów samemu, bądź nawiązaniu kontaktu z ludźmi, którzy robią podkłady i są chętni Ci udostępniać ślady. Inaczej Twoje produkcje będą cierpiały…

    • ja zapinam zawsze compresje na sumie mixu … nie ważne czy mam bit w postaci jednego tracka audio czy dysponuje ścieżkami, sprawdz sobie jaka jest róźnica z kompresorem wlaczanym i wylaczony, sprawdz kilka rodzaji kompresorów i zobacz ktory ci bardziej odpowiada, kompresja na sumie fajnie skleja calość czasami tworząc taki efekt jakby bit obejmował wokal, ja mam takie waraźenia czasem przy swoich mixach 😛 prostu sposób jak to sprawdzić kompresor na sumie ? pusc bit wlacz jedna sciezke wokalu zacznij moze ją miksować i tak w polowie albo nawet po wlaczeniu wokalu zapnij kompresor i zobacz co sie dzieje 🙂

    • ja u jednego rapera wypracowałem sobie juz coś takiego ze do każdego kawałka dostaje slady 🙂 po moim mixie okazuje sie że nagle robi sie pełno miejsca … nagle stopa jest nieprzesterowana i fajnie kopie po brzuszku 🙂 bit brzmi poprostu ladnie .. a w formacie wav czy mp3 caly bit jest doslownie zmasakrowany i calosc mnie wkur… nie wspomne juz o zaburzonej korelacji fazy bo bitmaker narypie efektów reverbów za dlugich i wszystko w stereo ustawione L-100 R-100 domyslacie sie jak to wtedy brzmi ?

    • No ba… Właśnie o to chodzi, żeby miksować wszystkie ślady w jednej sesji, ale przecież już to wszyscy wiemy… 🙂

    • nie wszyscy bitmakerzy to wiedza 😀

    • Też się zgadzam :D, poza jednym. Myślę, że lepiej wziąć jeden kompresor jaki nam akurat przypadł(np. z DAW) i wyeksploatować go ostro, ostro np. przez rok. Każdy będzie wystarczająco dobry a sama nauka i skupianie się na muzyce to zajmujące sprawy.

      Można jak piszesz sprawdzić, który pasuje i przy nim zostać, ale efekt i tak zależy od tego jednego przypadku :D.

      Prostota i ograniczenia:D

    • Roberto mi o to chodzilo by wybrać jeden najlepszy ale by to zrobic trzeba przetestować kilka 🙂

    • No tak zrozumiałem nawet:). Ale by wybrać to co faktycznie jest dobre trzeba się trochę osłuchać. A będąc nieosłuchanym i skupiając się na małych różnicach pomiędzy pluginami przestaniemy myśleć o ustawieniach i ogólnym sensie kompresora.

      Przynajmniej tak u mnie to działa:D.

    • Bardzo trafna uwaga, Roberto.

  21. ja nie wiem czy moje komenty teraz dochodzą do dostaje maile zwrotne ;/

    • Komenty dochodzą. Problem w tym, że Ci, którzy śledzą komentarze dostają maila za każdym razem, jak się pojawi nowy komentarz, co też “zużywa” limit, a zacząłem rozsyłać maile z kwestionariuszem i przed chwilą się chyba serwer zagrzał i padł. Za dużo nas 🙂

    • mam nadzieje ze nie bedziesz nas eliminował 😀 hehehe

    • Mam od tego ludzi, jakby co 😀
      Eliminacji póki co nie planuję, co najwyżej strona będzie się trochę mozolniej ładować.

  22. Witam.
    Zastanawia mnie dlaczego w FL Studio 9 przy załadowaniu nowego projektu na sumie ustawiony jest domyślnie Fruity Limiter i czy jest to dobre rozwiązanie?

    • Wszystko, co jest ustawione domyślnie, zazwyczaj nie jest dobrym rozwiązaniem. Po prostu go ściągnij 🙂

  23. Witam Panie Igorze 😉
    Od niedawna zacząłem sobie nagrywać piosenki z przyjaciółmi ponieważ próbuję tworzyć jakieś tam bity to stwierdziliśmy żeby coś nagrać. Mój problem polega na tym że gdy nagrywam wokale to mam gotowy plik WAV całego podkładu. Bity robię w FL Studio i jak spróbowałem w nim cokolwiek nagrać to okazało się to dla mnie bardzo niewygodne. Wokale nagrywam w Adobe Audition który mi bardzo odpowiada i miło mi się w nim pracuje. Teraz, jak mam robić, takie surowe melodie bez efektów ani niczego zapisywać jedna po drugiej i w Audition je wlepiać i tam miksować razem z nagranym wokalem, robić tak jak robię czy nauczyć się jakoś nagrywać w FL Studio? Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam 😉 Swoją drogą artykuły na blogu bardzo mi pomagają 😉

    • Albo przywyknij do nagrań w FL, albo sobie wyeksportuj wszystkie ślady osobno z FL, zaimportuj do Audition i tam nagrywaj wokale – tym sposobem, jak już wszystko nagrasz, będziesz mógł miksować w Audition wszystkie ślady. Również pozdrawiam.

  24. Bardzo dziękuję za odpowiedź 😉

  25. Zrobione!. Dzięki bardzo.

  26. Witaj Igorze. Czytam sobie, i czytam. Ostatnio przeszedłem pierwszy etap jakotakiegonagrywania. Przymierzam się do jakotagiegomiksowania. Z wielką zazdrością czytam początkujących mixmanów, którzy rozróżniają dobry kompresor od złego,i po kompresji słyszą jak świetnie “skleił się mix”. Nie mam takich zdolności, ale sie nie załamuję. Fajnie się czyta, i… myśli. To dobra droga do (może) lepszych nagrań. Pozdrawiam

    • Pozostaje mi tylko trzymac kciuki za coraz lepsze nagrania 🙂 Pozdrawiam.

  27. Witam, czy kompresja sumy mikstu ma sens przy nagrywaniu wokali pod instrumental pobrany z internetu? Wspominałeś kiedyś o trudności osadzenia wokalu w gotowym podkładzie, ponieważ ścieżki te są już skompresowane itp. ale mimo wszystko czy kompresja sumy ma tutaj sens? Pozdrawiam

    • Może czasem mieć. Zależy od stopnia skompresowania podkładu. Czasem lepiej po prostu sam wokal mocniej skompresować, żeby się zlepił z podkładem, ale preferowanym sposobem jest praca ze wszystkimi ścieżkami.

  28. Cześć Igor. Jak myślisz, w którym momencie najlepiej wpiąć kompresor na sumę ? Po zgraniu wszystkich śladów ale przed obróbką ? Czy podczas zgrywania śladów ? (podczas zgrywania trudno mi go będzie odpowiednio ustawić 😕 )

    • W artykule jest wyraźnie napisane, w którym momencie lubię włączać kompresor na sumie: “Istnieją wprawdzie różne podejścia do kwestii kompresowania sumy – jedni wolą zostawić rozwiązanie tej kwestii dla inżyniera masteringu (lub na fazę masteringu, jeśli podejmują się go sami), inni preferują zapięcie kompresora stereo pod koniec fazy miksowania, a jeszcze inni, w tym ja – umieścić 2-bus compressor niemalże na starcie, zaraz po ustaleniu wstępnych poziomów i ewentualnie panoramy…”

  29. Dodałem kompresor na sumę, zjechałem tresholdem do -13 dB, ratio 4, attack 10, release auto -> kompresja wychodzi na poziomie 1 do 2 dB. Ale kurde… nie słyszę żadnej różnicy 🙂 Mam 4 ścieżki gitarowe (utwór instrumentalny), całość słucham na słuchawkach – przy okazji, dobre narzędzie do “odsłuchu” na domowe warunki?

    P.S. Postanowiłem czytać blog od deski do deski, może w 2016 skończę i nadrobię te 5 lat 😀

    • Od biedy na słuchawkach coś zdziałasz, ale na dłuższą metę monitory będą wskazane, bo się złych nawyków nabawisz. Co do kompresji, to akurat w tym przypadku dobrze, że za bardzo nie słyszysz różnicy, bo kompresja na sumie z założenia powinna być delikatna, transparentna i mało słyszalna – ważne, żeby nieco miks kleiła, a nie znacząco zmieniała brzmkenie. A jak chcesz usłyszeć jej wyraźniejsze działanie, to sobie zjedź niżej thresholdem, przy 6-10dB kompresji wyraźnie usłyszysz jej działanie. Przy okazji, mając agresywniej ją ustawioną, możesz lepiej dopasować parametry ataku i zwolnienia (bo lepiej słychać jaki mają wpływ na sygnał), a potem cofnąć threshold do rozsądniejszych wartości.
      No i owocnego nadrabiania w 2016 🙂

  30. Piotrek B

    Mam pytanie. Czemu w Dawie oprócz suwaka “Master” jest także “MixBuss” ? Zauważyłem np w kompresji równoległej całego mixu, że oprócz wejścia AUX do którego wysyłane sa wszystkie tracki oprócz perkusji jest także Mixbass i nie rozumiem do końca czemu jest ten Mixbuss jeżeli i tak taką kompresję robią przez post fader więc ten suwak jakby wydaje sie niepotrzebny bo i tak wszystko idzie do Master. Może to jest jakoś inaczej w ProToolsie …niż w Reaperze , ja pracuję w Reaperze i taki “MixBuss ” musiałbym sam utworzyć.

    • O Reaperze się nie wypowiem, bo to nie moje DAW, tu musiałbyś spytać jego użytkowników albo do instrukcji zajrzeć. Acz generalnie sens szyny sumującej (mixbus) przed Masterem jest taki, abyś mógł m.in. widzieć poziom sygnału wchodzącego w kompresję sumy, a nie po niej (pozwala to np. nie przewalić poziomów i nie przekompresować sygnału). A na kanale Master zapinasz tylko wtyczki monitorujące, a nie przetwarzające dźwięk, bo w PT Master Fader jako jedyny rodzaj tracka ma inserty post-fader i obrabianie na nim dźwięku jest mało wygodne.

    • Piotrek B

      Dzięki, tak właśnie podejrzewałem że to jest do kontroli sygnału wchodzącego i wychodzącego, ale pamiętałem jeden z Twoich filmików o kompresji równoległej i tam porównywałeś sygnał po prostu z kanałem Master którego zmiana miała się zmieścić w okolicach 6db i tak się tym zasugerowałem, że może ten mixbus jest do czegoś innego…

Zostaw komentarz