Miksowanie na słuchawkach.

Nie każdy miłośnik home-recordingu ma na swoim wyposażeniu monitory studyjne. A jeżeli nawet takowe posiada, to nie zawsze może z nich skorzystać, bo jedyny czas, w którym ma możliwość pracy nad muzyką – to wieczór lub noc. Jak wiemy, większość normalnych ludzi i zwierząt o tej porze śpi, więc małym nietaktem i sporym ryzykiem, byłoby uruchomienie owych monitorów o północy…
Z tych i innych powodów, sięgamy po słuchawki.

Czy możemy osiągnąć dobrze brzmiący miks na słuchawkach?

Są tu dwie szkoły myślenia…

Pierwsza zakłada, że jedyną drogą do osiągnięcia świetnie brzmiących miksów, jest wykonanie wszystkich czynności na monitorach. Jako argument często cytuje się słynnych realizatorów, którzy zawsze miksują na monitorach, a o słuchawkach nie chcą słyszeć. Jedno zdanie, które powtarzane jest jak mantra, brzmi: „Jeśli Twój miks brzmi dobrze na monitorach, to na słuchawkach zabrzmi fenomenalnie. Niestety nie działa to w drugą stronę – miks zrobiony na słuchawkach, nie zawsze zabrzmi dobrze przez monitory”. Powstrzymam się na razie od skomentowania tego stwierdzenia.

Drugi obóz twierdzi, że możliwe jest wykonanie kapitalnego miksu na słuchawkach. Argumentują, że dzięki słuchawkom, które niemal w całości zakrywają nasze uszy, możemy skupić się na muzyce, a wyłączyć z równania akustykę pomieszczenia. Poza tym większość ludzi w dzisiejszych czasach i tak słucha muzyki na słuchawkach.

Kto ma rację?

Żeby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba przeanalizować, jak bardzo założenie słuchawek wpływa na naszą percepcję dźwięku oraz jak ważną rolę spełnia w tej kwestii akustyka pomieszczenia.

1. Panoramowanie

Gdy miksujemy na słuchawkach i umieszczamy jakiś instrument ekstremalnie w lewym kanale, powoduje to, że nie słyszymy go w ogóle w prawym kanale. W przypadku monitorów, nadal będziemy słyszeć ten sygnał w prawym uchu, choć słabiej i z nieznacznym opóźnieniem. Zupełnie inaczej postrzegamy panoramę na obu systemach.

2. Wyrównywanie poziomów

Nie wiem, czy kiedykolwiek tego doświadczyliście, ale ja zauważyłem, że jeśli zmiksuję bębny na słuchawkach, to po odsłuchaniu ich na monitorach – werbel i stopa są zdecydowanie za głośno względem reszty bębnów i talerzy. Podobny problem napotykam w przypadku wokalu – na słuchawkach wydaje mi się, że siedzi dokładnie tam, gdzie powinien, ale po przełączeniu na monitory – jest jakby „ponad” miksem, a nie „w” miksie.

3. Rozkład częstotliwości

Szczególnie w dolnym paśmie. Z uwagi na swoje niewielkie rozmiary, słuchawki nie są w stanie odpowiednio odwzorować niskich częstotliwości. Producenci słuchawek sztucznie podbijają zakres reprodukcji niskich tonów, powodując jeszcze bardziej zakłamany obraz rzeczywistości.
Z drugiej jednak strony, gdy miksujemy przez monitory i skupiamy się na basach, nasze decyzje są mocno uzależnione od odpowiedzi pomieszczenia, w którym się znajdujemy.

Takich przykładów rozbieżności można by wymienić o wiele więcej. Każdy system odsłuchowy ma wady i zalety. Dlatego odpowiedź na wcześniej postawione pytanie o to, która grupa ma rację, jest dość prosta:

Obie mają po części rację!

Tak, większość profesjonalistów miksuje na monitorach. Tak, można wykręcić dobry miks na słuchawkach.

Kluczem do uzyskania dobrze, spójnie i poprawnie brzmiących miksów, jest przede wszystkim, doskonała znajomość swojego zestawu odsłuchowego. Jak najlepiej się o tym przekonać? Posłuchajcie sobie jakiegoś ulubionego albumu na słuchawkach, a potem zróbcie to samo przez monitory. Zapewne zauważycie różnice, czasem subtelne, czasem diametralne – to jest właśnie sztuka znalezienia balansu. Miks musi brzmieć dobrze na każdym systemie, dlatego często trzeba pójść na kompromis w kilku aspektach. Jeśli będziecie zaznajomieni z tymi różnicami czy odstępstwami, wtedy łatwiej będzie Wam podejmować decyzje typu – „mniej czy więcej basu?”, „krótszy czy dłuższy pogłos” i tym podobne.

Zadanie na dziś – posłuchać ulubionej płyty na obu systemach, spisać różnice i wziąć je pod uwagę podczas następnego miksu.

A może macie już jakieś spostrzeżenia w tym temacie? Wpisujcie zauważone przez Was rozbieżności między różnymi odsłuchami – może powinniśmy stworzyć małą listę kluczowych elementów, na które powinien zwrócić uwagę każdy miksujący muzykę na słuchawkach?

Zostawić komentarz ?

62 Komentarze.

  1. Miksowanie na słuchawkach to zło konieczne. Idealna separacja kanałów w słuchawkach zaburza obraz przestrzeni. Podczas pracy w słuchawkach niby wszystko może się wydawać ok. ale trzeba pamiętać że w zjawisko stereofonii powstaje kiedy dźwięk dochodzi od zródła do obu nieizolowanych uszu – i taki jest fizjologiczny wzorzec słyszenia. Zachowanie proporcji między dźwiękami i praca nad barwą też jest o wiele trudniejsze ponieważ niektóre właściwości dźwięku są nierozłącznie związane z rozchodzeniem się fali w przestrzeni, np interferencje, odbicia, możliwość lokalizacji źródła. W słuchawkach chyba bardziej pracuje mózg niż uszy. Natomiast nie należy całkowicie rezygnować ze słuchawek, są doskonałym narzędziem do wyłapywania detali. Ja w zasadzie głównie głos nagrywam, jingle i inne bzdety, i nieraz po latach zdarzało mi się przy użyciu słuchawek znaleźć jakąś skazę w miksie, który wydawał się czysty na monitorach. Chodzi tu głównie o artefakty, czyli mikrozakłócenia, popy, mikrokliki, mlaśnięcia itp. – ich nieusunięcie to duże niechlujstwo. Czasami na monitorach trudno je wyłapać od razu, zwłasza jeśli się nie korzysta z analizy widma. Zdarza się, że dopiero słuchając gotowy materiał w słuchawkach wyłapujemy jakieś brudy. Także do miksu średnio je widzę ale do obróbki jak najbardziej.

  2. O Dzięki za artek ;D O to mi chodziło ;D POZDRAWIAM!

  3. Robi – święte słowa, cenne uwagi – dzięki za uzupełnienie.
    Primoo – bardzo proszę.
    Pozdrawiam

  4. Witam,
    na słuchawkach na których pracuje [DT77pro]
    Dolne pasmo jest znacznie głębsze niż na monitorach, jest to mało komfortowe podczas mixowania, ale jesli zajmuje się produkcją utworu to pracując na słuchawkach zaówazyłem, że niski bas, odizolowanie od odbić w pokoju oddziałuje na proces twórczy i czesto sprzyja bardzo pozytywnie na produkcje. Niewiem czy powodem tego jest odizolowanie się od odbić w pomieszczeniu, czy różnica w brzmieniu na opracowywanym materiale ale praca w słuchawkach podczas tworzenia pomaga mi.
    Mixować na słuchawkach nie lubie musze sie wtedy odciąc od całego procesu tworzenia i emocionalnej strony( jeśji jest to w ogóle możliwe ?! ) i zając sie poprostu mixem i brzmieniem.
    Sam fakt, że tworzyłem utwór na słuchawkach w tym mi nie pomaga, dodatkowo wspomniane dt770 mocno i jest to dlamnie bardzo męczące wspomagają przewodnictwo kostne i zakładając 770 czuje się jak w cisnieniwej komorze i każdy ruch szczeki, otarcia przewodu czy słuchawki, a nawet bicie serca jest mało przyjemnye i utrudniające skupienie podczas miksowania.
    Dla mnie, ale jest to moje subiektywne zdanie – DT 770 są bardzo męczące podczas miksowania, natomiast pogłębiają szereg wrażen i odczuć podczas tworzenia utworu.

  5. Radek, poruszyłeś tu kilka bardzo ciekawych i istotnych kwestii. W słuchawkach rzeczywiście inaczej się "czuje" utwór. Ja też preferuję miksowanie na monitorach, a słuchawek z kolei używam pod sam koniec procesu, by wyłapać ewentualne niedociągnięcia. Dzięki za wpis.
    Pozdrawiam

  6. Słuchawki w procesie tworzenia, czy późniejszego słuchania dla przyjemności to zupełnie inna sprawa niż słuchawki podczas miksu. Ja lubię sobie posłuchać muzyki na multimedialnych słuchawkach z poszerzoną stereofonią i podkręconym basem bo to dostarcza wrażeń estetycznych ale miks to głównie zabawa z proporcjami i panoramą, i łatwo popełnić błąd. Prawdę mówiąc nie znam nikogo kto zmiksowałby materiał na słuchawkach a potem odsłuchał go na monitorach i powiedział, że jest ok. Jeżeli znacie kogoś takiego to podrzućcie linka:)

  7. choć jestem amatorem pracy z dźwiękiem, to wydaje mi się, że słuchawki zakłamują i upiększają dźwięk, co chyba utrudnia obiektywną ocenę naszej pracy. mogę się mylić, ale zawsze jak słucham muzy na słuchawkach, to bardziej mnie rusza niż z głośników – monitorów. coś w tym musi być, nie?

  8. Rzeczywiście, różnice są znaczne i trzeba być ich świadomym. Ja trzymam się zasady, że jak coś brzmi dobrze na monitorach, to na słuchawkach, będzie tylko lepiej. Pozdrawiam

  9. Ja z konieczności będę najbliższe nagrania obrabiał i miksował na słuchawkach (DT990PRO). Też nie jestem fanem takiego rozwiązania ale braki lokalowe i finansowe na zakup monitorów po prostu zmuszają mnie do tego. Zastanawiam się jak wyjdzie. Trzymajcie kciuki :).

  10. Trzymamy kciuki i życzymy powodzenia. Będziesz go potrzebował.

  11. A ja jestem ciekaw,jak zapatrujecie się na programy typu TB Isone.Czy rzeczywiście tego typu aplikacja jest w stanie pomóc w skutecznym wykonaniu miksu i masteringu za pomocą wysokiej jakości słuchawek???

  12. Sie przetestuje ;]. Osobiście jestem za klasycznymi monitorami, ale nie będę tu kłamał, jeszcze nie miałem okazji posłuchać softu tego typu.

  13. Przesłuchane. Imponujące. Za dużo guziczkuf, sófaczkuf i innych nastafuf. Jestem skłonny się takimi rzeczami zainteresować ale pod warunkiem, że będzie zafiksowany jeden, może dwa nastawy, ale konkretne, zrobione nie przez sztucznie napisany algorytm ale przez splot z odpowiedzią dobrego studia z dobrymi monitorami. To mogłoby dla mnie osobiście zadziałać. Nawet ktoś już to zrobił, tylko nie pamiętam kto, chyba Focusrite ma takie pudełko u siebie, które to robi (mam nadzieję, że jest faktycznym procesorem DSP a nie tylko wzmacniaczem słuchawkowym).

    • Mi się wydaje, że do pewnego stopnia taki plug-in może i pomaga, ale raczej nie zastąpi tradycyjnej metody. Wysokiej jakości słuchawek jest tysiąc pięćset modeli i każdy brzmi lekko inaczej, a Isone nawet nie bierze tego pod uwagę. Spróbować warto, żeby wyrobić sobie własną opinię. Myślę, że najważniejszy testem dla Isone byłoby po wykonaniu miksu z tą wtyczką, ocenić rezultaty w różnych środowiskach odsłuchowych.

    • Dokładnie. Szczerze mówiąc nie wierzę już swoim uszom jak słucham materiału w słuchawkach. To jest tak dramatyczna różnica w porównaniu do standardowych monitorów, że ja już chyba wolę walczyć z falami stojącymi w pokoju niż robić realny miks na słuchawkach. Ale sama idea i możliwość posłuchania sobie materiału z innym (co tu dużo mówić) pogłosem jest fajna i nadaje się jako relaksujące doświadczenie. Szkoda tylko że nie wiem czy i jak wrzucić plugin vst na wyjście systemowego miksera audio, bo teraz żeby sobie posłuchać to muszę odpalić DAWa i zaimportować wszystkie ścieżki których chcę posłuchać.

    • Myślę, że skoro to jest VST, to nie za bardzo masz możliwość słuchania przez niego systemowego audio.

    • No właśnie, a trochę szkoda, apple mogłoby wymyślić sposób żeby takie wtyczki stosować na wyjściu systemowego miksera :D.

  14. W pełni się zgadzam, iż każde słuchawki charakteryzują się nieco innym brzmieniem, lecz weźmy także pod uwagę, iż również niemal każde studio różni się nieco od pozostałych tzw. szeroko pojętą adaptacją akustyczną (inne wymiary, materiały izolacyjne itp. itd.).Z pewnością nie ma co dyskutować, nic nie zastąpi prawdziwego studia i profesjonalnych odsłuchów bliskiego i dalekiego pola. Niestety – i tutaj Igor kapitalnie zwrócił na to uwagę – miksując w naszych blokowiskach i to jeszcze późnym wieczorem lub w nocy, nie mamy możliwości pracować z monitorami, pozostają tylko słuchawki, stąd takich programów jak wymieniony przeze mnie wcześniej Isone nie można całkowicie bagatelizować i kwitować jedynie kpiącym uśmieszkiem.

    • Mysle, ze narzedzia sa dla ludzi. Trzeba miec tylko swiadomosc wlasnych ograniczen i niedoskonalosci takich programow. Ja kiedys sprobowalem zrobic miks na sluchawkach majac zapiete ARC i bylo to przedziwne doswiadczenie, bo czulem sie troche jak dziecko we mgle.

  15. Witam. Prosil bym o pomoc w wyborze slu hawek do miksowania. Przeczytalem kilka opini i artykulow i najblizsze jakie beda mi odpowiadaly to AKG k501 lub HD600, jednak te pierwsze z uwagi na cene bardziej, problem z tym ze tych sluchawek juz chyba sie nie produkuje, nie moge znalezdz czy powstaly inne ktore je zastapily…w kazdym razie szukam sluchawek zblizonych do tych ktore wymienilem i dobrze by bylo gdyby cena wahala sie w gracicach 500-700zl. Sluchawek bede uzywal w domu i tylko ja czyli nie musi to byc pancerna konstrukcja. Pozdrawiam

    • Możesz sprawdzić AKG K240 MKII czy powiedzmy Beyerdynamic DT-990. Obie pary miałem na uszach i nie było na co narzekać, ale do każdych trzeba się po prostu przyzwyczaić.

    • Mnie zastanawia, czy warto dokładać 400PLN do Beyerdynamic DT-880, czy jednak Beyerdynamic DT-990 “wystarczy”, mając już na stanie Beyerdynamic DT-150…

    • To zależy, co Cię interesuje. 880 mają lekko większe tłumienie niż 990 z racji swojej budowy. Z kolei 990 mogą co niektórym bardziej odpowiadać ze względu na mniejsze ciśnienie wokół głowy i na uszach, co w teorii pozwala słyszeć naturalniej. Ogólnie oba te modele są bardzo w porządku.

    • Dzięki za opinię 🙂 Chyba skłonię się ku DT990Pro, bo spora rzesza ludzi chwali je i twierdzi, że z powodzeniem używa ich jako referencji przy miksowaniu, więc czemu ja miałbym nie dać rady ;). DT880Pro może i są lepsze (jak niektórzy twierdzą + wykres odpowiedzi częstotliwościowej jest bardziej wyrównany dla DT880Pro), ale sporo droższe 🙂

      2 rzeczy potencjalnie interesujące:
      http://www.headphone.com/buildAGraph.php – stronka prezentująca wykresy odpowiedzi częstotliwościowych modeli. nie wiem, na ile wiarygodna, ale dużo osób się na nią powołuje
      – ciekawy post o kompensacji “niedoskonałości dźwięków granych przez słuchawki podczas procesu miksowania” czy jak to tam określić 🙂 http://www.gearslutz.com/board/4340980-post58.html

      Btw, nie wiem, gdzie to zgłosić, ale wygląda na to, że strona archiwum tymczasowo nie śmiga, tzn jak jestem na podstronie 1 i daję 2 lub dalej, to i tak otwiera się to samo, co na stronie 1, a wcześniej to działało 🙂

    • Dzięki za cynk z tymi tekstami! Tymczasowo zrobiłem wszystkie posty na jednej stronie Archiwum. W wolnej chwili przetrzepię HTML od tej wtyki.

    • Archiwum juz poprawione i zmienione na bardziej przejrzysta forme. Dzieki za raport, SF.

    • Nie ma sprawy 🙂

  16. ja niestety wiekszość miksów robie na słuchawkach z paru względów niektore Igor wypisał, ale inne wzgledy to brak monitorów odsłuchowych ( nie pytajcie co mam bo siara !) a kolejny to, na swoich słuchawkach moge bardziej polegać, więcej rzeczy na nich słyszę przełączam się na głosniki by sprawdzic czy nie przesadzilem z bassem … czesto bywa tak ze przesadziłem i koryguje. jak można sie domyślić głownie mixuje na słuchawkach ale wspieram się moim słabym odsłuchem głownym który lepiej pokazuje dolne pasma … Przepraszam ze używam słuchawek ale narazie mnie nie stać na monitory 🙁 Igor wybaczysz ?:(

    • Nie mam czego wybaczać. Jak czujesz się pewnie ze słuchawkami, to na nich miksuj. Ja swoim puchom nie ufam, choć znam je na pamięć.

  17. cyberskin

    mam monitory ALESIS M1 Active MK2
    wydawały mi się dobre na początku, mix robi mi się na nich dobrze, ale przekłamują. na słuchawkach Sennheiser hd202 które właściwie kupiłem na odsłuch dla wokalisty ale założyłem żeby samemu mieć odsłuch stwierdziłem że mix jest niespasowany, barwy są niezłączone jak na odsłuchach i bas wybrzmiewa długo i dotkliwie.
    wg, mnie nie da się zrobić dobrego miksu na cienkich odsłuchach. chyba że może tak jak mówi Igor pomieszczenie musi być doskonale dostosowane.
    stosowałem piramidki w małym pomieszczeniu i wychodzi kicha. albo studio musi być profesjonalnie zaadaptowane albo odsłuchy drogie jak cholera.

    chyba że mam słuch do dupy, albo już sam nie wiem.

    • Myślę, że powinny dawać Tobie komfort, czytałeś artykuły o adaptacji i rozmieszczeniu elementów na blogu?

    • Cyberskin – prawda jest taka, że:
      – słuch można wyćwiczyć,
      – monitory nie muszą być drogie jak cholera
      – pomieszczenie musi być odpowiednio przygotowane.

    • remaztered

      Mam pasywne Alesisy w calkiem dobrym pomieszczeniu i moge powiedziec ze przydaloby sie cos lepszego…

    • No fajnie mieć wszystko lepsze:D a monitorów to jeszcze z trzy pary ale myślę, że i na dziurawych głośnikach Unitry da się coś wykręcić.

      Może Alesisy czy inne monitory poniżej kilku tysięcy za sztukę z czasem nie wystarczają. Ale Cyber zastanawia się czy przez Alesisy ma niespasowany miks i raczej nie powinny być problemem.

    • Jeśli pomieszczenie jest ok, to wtedy warto się zastanowić i potestować inne modele monitorów. Ale w badziewnym pomieszczeniu zmiana monitorów jest bezsensowna.

  18. Mam słuchawki marki Philips model SHP1900, na chwilę obecną pracuję na programie FL Studio, początkowo pracowałem na wersji demo żeby po prostu sprawdzić jak pójdzie mi tworzenie muzyki, dzisiaj już mam pełną wersję tego programu ale do rzeczy.
    Nie stać mnie niestety na kupno monitorów odsłuchowych więc moim odsłuchem są wyżej wymienione słuchawki oraz stare dvd marki JVC.
    I często gęsto na słuchawkach mój mix brzmi znakomicie by w ostateczności przekonać się że na dvd jego brzmienie to jakaś tragedia, tak jest choćby z basem.Na słuchawkach słychać że jest świetny, pełny tłuściutki bas by rozczarować się na odsłuchaniu tego basu na dvd.
    Ale po wielu próbach w końcu zacząłem sobie mniej więcej przypominać jak dany utwór brzmi na dvd i za pomocą różnych pokręteł jestem w stanie ułożyć brzmienie na słuchawkach względem dvd.
    Tak samo sprawa ma się z mixowaniem perkusji, na słuchawkach gra mi słabo a gdy włączę dvd to aż dudni i okna się trzęsą.
    Więc nic tylko zainwestować w porządny odsłuch, ale to za jakiś czas.
    Ten blog to jak mitingi dla anonimowych alkoholików, dodaje wiedzy oraz motywuje do działania, bardzo dziękuję za wszelkie informacje, są bardzo użyteczne.
    Pozdrawiam.
    Jestem laikiem więc wybaczcie mi proszę mój nieprofesjonalny język. 😉

    • Ciesze sie, ze doszedles do takich wnioskow. Niektorych rzeczy trzeba na wlasnej skorze doswiadczyc, zeby uwierzyc. Witamy w gronie AA 😀

  19. cyberskin

    hej

    napisze tu pare zdań. zaczynałem tak poważniej ok rok temu. kupiłem sprzęt, kupiłem oprogramowanie i po pół roku dostałem depresji. nie potrafiłem zrealizować tego co chciałem osiągnąć bo okazało się, że nie miałem pojęcia co to miks. mam jak pisałem odsłuchy alesis. przyzwyczaiłem się do nich chociaż niesłyszę niskich tonów i pewnie wiele innych częstotliwości. uważam że zrobiłem postępy w miksie. jednak nadal uważam że amatorsko bez talentu wokalnego nie da się nic zdziałać. albo masz wokal klucz. albo jesteś geniuszem dźwięku. genialne pomysły etc. obecnie jestem na etapie doskonalenia tego co się nauczyłem i zdziwienia tym co potrafią inni. a ogólnie szukam woklisty, wokalistki, mile widziana umiejętność gry najlepiej na gitarze.
    styl muzyczny dotąd nie wypracowany, ćwiczę house, electro itd. zamiłowanie muzyka elektroniczna, ale to przeżytek.
    to tyle

  20. cyberskin

    ps ,
    pozdrawiam wszystkich laików próbujących w pocie czoła, walcząc z depresją, niezadowoleniem ze swoich wyników w produkcji muzyki, przechodzących z chwili zachwytu w chwile pogardy do siebie samego i życzę wam i sobie żebyście odnaleźli to czego poszukujecie.

    • Takie etapy to normalna jest rzecz. Nie bez powodu mowi sie, ze realizacji uczy sie latami, najlepiej przez praktyke poznanych technik. Badz dla siebie bardziej wyrozumialy oraz cierpliwy.

  21. http://www.e-muzyk.pl/testy-muzyczne-mainmenu-34/sprzet-studyjny-mainmenu-63/3464-focusrite-vrm-box-procesor-suchawkowy-symulujacy-prace-w-studiu-na-monitorach-studyjnych

    Polecam, bardzo ciekawy test.

    A mi się wydaje że ta kosteczka + płaskie AT m40fs to genialne rozwiązanie. Oczywiście monitorów nie zastąpią ale nieocenione do pracy nocnej jak i alternatywnego odsłuchu 🙂 Mam zamiar sobie coś takiego sprawić.

  22. Miksowanie na słuchawkach w moim przypadku wiąże się z okłamywaniem swojego słuchu. Posiadam słuchawki które w magiczny sposób zmieniają średnio brzmiący materiał w coś ” do przyjęcia “. Tzn. jestem w jakimś końcowym etapie miksowania. Zgrywam materiał na próbę i wysyłam do różnych osób. Czego się dowiaduje ? Wokal ginie w muzyce. Na słuchawkach słyszę każde jedne słowo, bardzo wyraźnie. Na głośniakach ? Wokal gdzieś się topi. Czas zainwestować w dobre słuchawki. Przy produkcji muzyki elektronicznej nie wydawały się być takie złe, chociaż też miałem zastrzeżenia. Z drugiej strony moje ucho było mniej doświadczone. Teraz zaczynają mnie męczyć.

    • Słuchawki ‘upiększające’ to nie jest coś, czego powinniśmy używać. Ja nigdy nie mogę zrobić idealnego balansu tylko na nich, bo mi z kolei wokal wychodzi za głośno jak później porównuję z monitorami. Pracując na słuchawkach mózg płata nam figle 🙂

  23. Witam, jestem jednym z tych, którzy niedawno odnaleźli “zakamarki” (jakieś 2 tygodnie temu). Ponad tydzień zajęło mi przeczytanie i jakaś pobieżna analiza dotychczasowych artykułów i komentarzy 🙂
    Muszę przyznać, że blog jest dla mnie bardzo pożyteczny i sporo się z niego dowiedziałem. Bardzo się cieszę, że znalazłem “zakamarki”. 😀

    A co do tematu, to ja niestety jestem “skazany” na pracę w słuchawkach i prędko się to niestety nie zmieni 🙁 Kiedy będę miał jakiś większy materiał (przy którym uznam, że już chyba nic nie wykombinuję), zrobię “obchód” po moich znajomych w celu przesłuchania mojej twórczości na “różnej maści” sprzęcie. Mam nadzieję, że nie skończy się to dla nikogo (a zwłaszcza dla mnie) jakimś uszczerbkiem w psychice 😀
    pozdrawiam wszystkich 😉

  24. Igorze czy mógłbyś się odnieść do tego wynalazku panów z Focusrite http://global.focusrite.com/usb-audio-interfaces/vrm-box. Dodam że jest to rodzaj interfejsu USB symulujący różne sytuacje odsłuchowe przy użyciu słuchawek. Jakby kogoś interesowało VRM dostępny jest też w interfejsie Saffire PRO 24 DSP.

    • Odniesc sie do tego w jakim kontekscie?

    • Też się tym interesowałem jakiś czas temu. Świetny sprzęt, jednak ten interface odsłuchowy ma jedną wadę. Mianowicie nie wzieli pod uwagę tego, że każde słuchawki grają inaczej 🙂 czytałem obszerną recenzję. Tak samo jak wybierasz model odsłuchu jaki ma emulować sprzęt tak samo powinien być wybór słuchawek choćby tych najbardziej popularnych. VRM sprawdza się tylko z grającymi płasko do bólu AT M40fs. Ja swoje m40 niestety wymieniłem na DT770. I gdybym chciał teraz zaopatrzyć się w taki interface wraz z tymi słuchawkami, musiałbym zapłacić jakieś 500zł w przypadku używanego sprzętu (VRM + AT) a jakieś 750zł w przypadku zakupu nowego. Mając taką kwotę myśle że jednak warto bardziej rozglądać się za “realnymi” odsłuchami a nie inwestować w emulacje. W teście podkreślali że VRM to genialne urządzenie lecz mimo wszystko nie zastąpi pary dobrych odsłuchów. No chyba że pracujesz głównie w nocy w domowym zaciszu gdzie w rolę wchodza tylko słuchawki.

    • No właśnie…mam podobne zdanie. Choć jako uzupełnienie moim zdaniem takie urządzenie ma jak najbardziej rację bytu. Chodzi mi o sprawdzenie miksu zrobionego na normalnych monitorach w innych warunkach które nam emuluje.

    • Jak dla mnie VRM jest fajnym uzupełnieniem, ale w żadnej mierze nie zastąpi prawdziwego odsłuchu w zaadaptowanym pomieszczeniu. Warto sprawdzić miks na symulacjach Genelców 1031A czy KRK VXT8, bo według mnie obnażają sporo niedociągnięć miksów, ale nie polecam ślepego polegania tylko na tym 🙂

  25. Moim zdaniem na słuchawkach łatwiej się wsłuchać który instrument gra wyżej a który niżej niż na monitorach. Bębny ustawiam na głośnikach po czym ” poprawiam ” na słuchawkach. Łatwo da się odzwyczaić od słuchawek? 🙂

    • Lepiej się do miksowania na nich w ogóle nie przyzwyczajać 🙂 A poważnie mówiąc – nie wiem, to chyba od osoby zależy.

  26. Dzięki za rade, musze sie odzwyczaic, a przede wszystkim wymienic swoje 2.1 ..

  27. Ja póki co robię na słuchawkach wstępny miks, a dopiero później wprowadzam ostateczne poprawki na głośnikach. Wiem, że na samych słuchawkach nie zrobiłbym dobrego miksu, ale spróbuję na samych głośnikach i porównam efekty.

  28. Temat stary, ale mam ciekawostkę. Ja używam na sumie wstyczki do kontroli obrazu stereo i zmieniam na mono. Wtedy lepiej słychać poziomy. Przeraża mnie, że zazwyczaj bębny są o 3-4db za głośno. Po przyciszeniu bębnów i wyłączeniu wtyczki zazwyczaj są tam gdzie trzeba.

  29. Nie ma jak odgrzewanie starego kotleta haha:D
    Czy ktoś z was usłyszał kiedyś o systemie zwanym “crossfeed”?

    • Słyszał, słyszał. Nawet było na tym blogu wspominane przy okazji wtyczek, które próbują zasymulować tego typu odsłuch na słuchawkach.

  30. Czesc, a ja z kolei slyszalem, ze bardzo znany guru mixiwania, Pan Andrew Scheps, bardzo czesto miksuje (i to nie pomocniczo, tylko normalnie finalny produkt) na sluchawkach Sony MDR 7506, i potrafi to robic bedac w trasie. Sam o tym opowiadal i podobno potem ludzie od masteringu w Abbey Road nie maja sie do czego przyczepic.
    Czy to wszystko sa rzeczy, ktore mozna wlozyc miedzy bajeczki? Czy moze Pan Andrew jest po prostu takim mistrzem, ze tylko on tak potrafi? Czy moze rzeczywiscie jest to nic nadzwyczajnego, a my tu po prostu za bardzo sie przejmujemy tymi wszystkimi monitorami i akustyka pomieszczenia?
    Pewien ceniony polski producent powiedzial mi, ze to sa bez watpienia bajeczki. Chcialbym Was zapytac co o tym sadzicie? Czy Andrew Schceps mialby powod aby klamac?

    • Jak jest naprawdę wie pewnie tylko sam Scheps. Ja bym osobiście wcale nie skreślał takiej opcji i automatycznie nie wrzuciłbym jej do kosza czy nie włożył między bajki. Jeśli zna się swoje słuchawki na wylot, wie się jak coś powinno na nich brzmieć i ma się kupę lat doświadczenia, to według mnie nawet na słuchawkach można wykręcić dobry miks.

  31. Witam,
    Wystarczy zastanowic się, jaki sygnał dociera do lewego ucha słuchajac miksu z prawego monitora: 1. Następuje różnica faz między prawym uchem a lewym (opóźnienie), 2. lewe ucho z prawego monitora słyszy ciszej (“cień głowy”), 3. Następuje zmiana barwy. Wystarczy w kanałach dokonać tych zmian i w słuchawkach będziesz słyszał jak w monitorach. Polecam poczytać o dummy head (sztuczna głowa), pozdrawiam.

Zostaw komentarz