Produkcja Wokalu, cz.3 – Korekcja [EQ]

Mając już nagrany wokal, który poddaliśmy edycji oraz strojeniu, możemy teraz przystąpić do jego korekcji. Niektórzy preferują zacząć od kompresji, co też nie jest złym pomysłem, ale ja z kilku powodów, najpierw sięgam po EQ. TUTAJ możecie się dowiedzieć, jakie mam ku temu powody…

Zanim zagłębimy się w temat korekcji wokalu, warto chyba wyjaśnić czym jest korekcja.

Korekcja pozwala nam manipulować balansem częstotliwości danego sygnału audio, a mówiąc najprościej – uwypuklać lub przycinać pasma niskie, średnie lub wysokie. Za pomocą korektora możemy na przykład podkreślić niskie częstotliwości basu nadając mu większej wagi albo precyzyjnie wyciąć rezonans jakiejś częstotliwości na werblu, jak również dodać trochę powietrza do całości miksu. Zastosowań equalizacji jest bardzo wiele i tylko od nas i naszej kreatywności zależy, jak bardzo przydatnym narzędziem może się ona okazać w naszych rękach.

W każdej stacji roboczej znajdziemy jakieś wtyczki do korekcji, gdyż jest to jedno z podstawowych narzędzi używanych do obróbki wokalu. Tu warto zaznaczyć, że powinniśmy używać equalizacji przede wszystkim do usuwania niepotrzebnych częstotliwości lub wycinania ich nadmiaru. Podbijanie pasm bowiem często wiąże się z bardziej słyszalnymi przesunięciami fazowymi, które negatywnie wpływają na ostateczny rezultat. Zawsze staram się uzmysłowić początkującym, że łatwiej jest ograniczyć nadmiar jakiejś częstotliwości niż dodać pasmo, którego w naszym oryginalnym sygnale było za mało – i tak dochodzimy do pierwszej zasady korekcji wokalu (i nie tylko wokalu):

1. Skup się bardziej na usuwaniu problematycznych częstotliwości, a staraj się unikać podbijania innych.

Powinniśmy sobie wyrobić nawyk przycinania częstotliwości, ponieważ:

    • ludzkie ucho jest bardziej wrażliwe na wzmocnienie niż na osłabienie jakiegoś pasma
    • usuwanie częstotliwości jest zazwyczaj mało zauważalne i brzmi naturalniej
    • odejmując pewną część pasma z jednego instrumentu, tworzymy miejsce dla innych instrumentów zajmujących to samo pasmo

Uzbrojeni w tę wiedzę, możemy przejść do korekcji naszego wokalu. Na co będziemy zwracać szczególną uwagę? Przede wszystkim posłuchajmy, jak brzmi nasza ścieżka wokalna. Może się okazać, że EQ nie będzie wcale konieczne… Nie jest to częsty przypadek, ale jeżeli nagranie było wykonane poprawnie, czasem tylko delikatna manipulacja parametrami korektora, to wszystko, czego nam trzeba.
Następnie, zwróćmy uwagę na najniższe pasmo. Tu zazwyczaj znajduje się mnóstwo niepotrzebnych w ścieżce wokalnej informacji, których możemy się z powodzeniem pozbyć. Używając filtra górnoprzepustowego (HPF – high-pass filter), możemy odciąć wszystko poniżej ok. 80-120Hz. Jak daleko przesuniecie punkt odcięcia, zależy oczywiście od tego, jak została nagrana ścieżka i jak prezentuje się ona w miksie. Nie bójcie się wycinać nawet tak daleko, jak 150 czy 200Hz, a nawet dalej, jeśli sytuacja tego wymaga.

Kolejne pasmo, które może nam przysporzyć problemów, to niski środek, czyli okolice 200-350Hz. To w tych rejonach znajdują się częstotliwości odpowiedzialne za dudnienie i buczenie. Niewielkie wycięcie w tym paśmie z reguły załatwia sprawę.

Warto się też przyjrzeć rejonowi około 400-600Hz, gdzie możemy znaleźć źródło kartonowego / pudełkowego brzmienia. Podobnie, jak w poprzednim przypadku – małe ujęcie w tym rejestrze, pozwoli nam lekko oczyścić ścieżkę.

Na koniec rzućmy okiem na częstotliwości w granicach 1-3.5kHz. Tu znajdziemy nosowy i brzęczący charakteru ludzkiego głosu, którego nadmiar bywa męczący dla ucha. Uważajmy jednak na to, aby nie odjąć zbyt wiele, bo nieco powyżej (4-6kHz) znajdują się częstotliwości odpowiedzialne za wyrazistość mowy i jej prezencję.

Ostatnie pasmo,  na które trzeba zwrócić uwagę, to obszar 6-8kHz (choć może się bardzo różnić w zależności od rodzaju głosu i płci osoby śpiewającej) – tu mieszkają sobie sybilanty (głoski syczące), których nadmiar jest bardzo uciążliwy i męczący. Choć nie polecam polegania na korekcji w kwestii redukcji sybilantów, to czasem niewielkie ujęcie tego pasma pozwala uzyskać bardziej naturalne rezultaty w momencie włączenia de-essera (o którym już wkrótce).

2. Uwydatniaj częstotliwości tylko wtedy, kiedy jest to konieczne.

Staram się unikać podbijania danych pasm, ale w przypadku wokalu, zdarza mi się uwypuklić pasmo wysokich tonów, co pomaga wokalowi nabrać trochę oddechu, przestrzeni i tzw. powietrza. Okolice 12kHz, to dobry start. Niekiedy również podbiję bardzo delikatnie okolice ok. 5kHz, aby pomóc wokaliście „podejść” do przodu miksu.

Tak, jak w przypadku innych częstotliwości – to, które pasmo podbijemy, zależy od materiału, z jakim pracujemy. Nie ma tu sztywnych reguł i to nasze uszy muszą być decydującym głosem, a nie tabelka rozkładu częstotliwości.

3. Użyj korektora zanim włączysz kompresor.

Po raz kolejny radzę wpiąć EQ przed kompresorem, z dwóch prostych powodów:

    • Jak wiadomo, kompresor obniża poziom głośniejszych partii sygnału, a podnosi poziom tych niższych, kiedy kompensujemy za redukcję, więc jeżeli są jakieś częstotliwości, które muszą być wycięte, pozbycie się ich przed kompresją, zapobiegnie ich ponownemu wyciągnięciu.
    • jeśli planujemy wyciąć dolne pasmo dopiero po kompresji, to nie zmieni to faktu, że nasz kompresor będzie mocno reagował na te niskie pasma, powodując nadmierną redukcję sygnału. Dzieje się tak, ponieważ niskie częstotliwości niosą ze sobą sporą dawkę energii i wprawiają kompresor w ruch. Odcięcie ich przed kompresją pozwoli uzyskać bardziej naturalne rezultaty.

Mam nadzieję, że te kilka porad, pozwoli Wam na lepsze zrozumienie tego, jak podchodzić do korekcji wokalu. Pamiętajcie, że każdy głos ma inny charakter i inną barwę, dlatego do obróbki każdego nagrania, należy podchodzić indywidualnie i polegać przede wszystkim na własnym słuchu.

Następny artykuł będzie poświęcony kompresji ścieżki wokalnej. Przeczytajcie koniecznie. Jeśli uznacie ten wpis za pomocny (lub nie), podzielcie się swoją opinią w komentarzach.

Pozostałe artykuły w tej serii:

Produkcja Wokalu, część 1 – Edycja
Produkcja Wokalu, część 2 – Strojenie
Produkcja Wokalu, część 4 – Kompresja
Produkcja Wokalu, część 5 – Efekty

Zostawić komentarz ?

36 Komentarze.

  1. Witam, na wstępie chciałbym bardzo mocno pochwalić blog, ponieważ naprawdę jest dla mnie “jak zrobić domowe studio w pigułce”.
    piszę, ponieważ mam pytanie – od czasu do czasu śpiewam amatorsko i nagrywam się. przy wysokich nutach miejscami muszę użyć siły, żeby wydobyć z siebie te dźwięki. nie brzmi to w nagraniu super tragicznie, ale z lekka słychać tak jakbym błagał kata o litość. wiem, że jest to czysto zaśpiewane, bo sprawdzałem ze stroikiem gitarowym, jednak trochę chciałby poprawić barwę tych fragmentów. Da się to skorygować i jeśli tak to jak?

    • Dzieki za mile slowa – domowe studio, to mysl przewodnia bloga. Co do Twojego problemu, to upatrywalbym powodow tylko i wylacznie we wlasnym glosie. Korekcja (i zaden inny procesor) nie podrasuje i nie zmieni sposobu, w jaki spiewasz. To sa dwie zupelnie inne sprawy. Pozdrawiam

    • dziękuję za odpowiedzi 🙂

  2. moja mama jest muzykiem i takie zajęcia prowadzi i twierdzi, że mam zaskakująco szeroką skalę. tak jak mówiłem, to nie jest bardzo tragiczne, ale jakby się dało to chciałbym to “podrasować”

    • No to jeżeli skalą wyrabiasz to została (wg mnie oczywiście, mogę się mylić) emisja. Musiałbyś popracować nad przeponą, może pochodzić na jakieś zajęcia, które by Cię tego nauczyły.

    • chyba masz rację. kiedyś śpiewałem w chórze (który właśnie prowadziła moja mama), ale to był dziecięcy chór i jak zacząłem przechodzić mutację to całkowicie przestałem śpiewać. teraz po 8 latach zacząłem tęsknić i niestety będę musiał się uczyć od nowa. Dzięki za odpowiedzi, pozdrawiam

  3. Problemy mogą być dwa: albo nie wyrabiasz na wysokich czyli bardziej naukowo mówiąc masz za małą skalę głosu, tu nie wiem czy da Ci się jakoś pomóc, albo źle z siebie wydobywasz głos. Jako mężczyzna teoretycznie powinieneś mieć predyspozycje do wydobywania głosu “z przepony” ale różnie to bywa. Proponowałbym konsultacje u kogoś kto prowadzi zajęcia z emisji głosu. Szukaj na uczelniach muzycznych, w Polskim Radiu etc. Być może po prostu brakuje Ci trochę treningu żeby śpiewać bez wysiłku nawet na wysokich rejestrach.

  4. Ja też uważam, że najpierw eq a potem compr. Moim zdaniem jednak najważniejsze to w nagrywaniu wokalów: pomieszczenie – niestety osobiscie pozostaje mi nagrywanie w pokoju, w którym słychać ambient i buczenie, niektorzy mowią, że tego u mnie nie ma, ale ja je slyszę. To niestety przy mocnej kompresji wychodzi na wierzch. Drugie, przy mocnych glosach a taki mam, mikrofon powinien chyba mieć tłumik, ja zrobiłem błąd i kupiłem bez, teraz muszę go sprzedać i kupic inny.
    Trzecie, umiejscowienie mikrofonu o którym autor wspomina, niezmiernie ważny czynnik , naprawdę można tu uzyskać rewelacyjne brzmienie, śpiewanie “w środek” mikrofonu pozostawiam kobietom natomiast panom ustawiam mikrofon zupełnie inaczej na co niektorzy się wręcz obrażają, że chcę popsuć ich ścieżke wokalną … 🙂 Wtedy pozostaje rozmowa i wyjasnienia.
    Pozdrawiam autora i uważam, że blog jest znakomity i bardzo pomocny nie tylko dla amatorów.

    • Dzieki za dobre slowo, doceniam to.
      Trudno sie nie zgodzic, ze slabo brzmiace pomieszczenie, to czynnik najczesciej rujnujacy jakosc nagrania. Co do pozycji mikrofonu wzgledem marudzacego artysty, to warto ustawic dla jego komfortu psychicznego drugi, niekoniecznie podpiety mikrofon i pozwolic, zeby sobie samemu go ustawil, tam gdzie mu ‘dobrze wyglada’, a wtedy ustawic mikrofon wlasciwy wedle realizatorskiego uznania.

  5. doktorsamuel

    wreszcie ktoś konkretnie określa zakresy korektora bo wszędzie można przeczytać to i owo o eq (wokal) ale głównie to masło maślane a tego co tu jest napisane szukałem jakieś dwa lata po raz kolejny jestem pod mega wrażeniem jak można sensownie ludziom wytłumaczyć tak ważne zagadnienie jak EQ z resztą cała reszta jest też tak dobrze przedstawiona

    • Ja po raz kolejny dziękuję za pozytywny feedback. I zaznaczam też, że nie są to bezwzględnie trafne i jedyne słuszne cyferki, bo granice będą płynne w zależności od barwy głosu, płci czy pomieszczenia i mikrofonu.
      Pozdrawiam

    • Wiadomo, że to są ogóły, ale tak jak doktorek mówi – fajnie, że ktoś podaje konkret co i za co odpowiada. Potem trzeba tego szukać, ale przynajmniej wiesz CZEGO szukać 🙂 Dzięki Igor!

  6. doktorsamuel

    wiesz co chciałbym żeby wszyscy doradzający co jak powinno wyglądać miksie, byli tacy nieprecyzyjni jak ty

  7. studenciak

    Bardzo pomocne artykuły na rozjaśnienie kilku kwestii 🙂 od czegoś trzeba w końcu zacząć a najlepiej od początku i od podstaw 🙂
    pozdrawiam autora artykułu a jednocześnie pragnę mu podziękować w swoim imieniu za to, że są ludzie którzy chcą pomóc i podzielić się swoją przydatną wiedzą z innymi 🙂

  8. Super sprawa z całymi zakamarkami audio 🙂

    Niech Ci Bozia w zdrowych dzieciach wynagrodzi 😉

  9. Możesz mi wyjaśnić ten punkt: “Jak wiadomo, kompresor obniża poziom głośniejszych partii sygnału, a podnosi poziom tych niższych, kiedy kompensujemy za redukcję, więc jeżeli są jakieś częstotliwości, które muszą być wycięte, pozbycie się ich przed kompresją, zapobiegnie ich ponownemu wyciągnięciu.” CO to znaczy kiedy kompensujemy za redukcję ?

    • Kompresując obniżasz poziom szczytów i sygnał staje się cichszy (zależy, ile kompresujesz, rzecz jasna). Żeby sygnał przed i po kompresji był na tym samym poziomie, powinieneś podbić wyjście kompresora podkręcając ‘Gain’/’Make-up Gain’/’Output’, czyli skompensować (nadrobić) za stratę (redukcję) sygnału. Możesz się przy tym sugerować wskaźnikiem GR (Gain Reduction), który Ci mówi, o ile w danej chwili kompresor ścisza sygnał i mniej więcej o tyle podbić Gain na wyjściu kompresora. Jednak najlepiej to zrobić na ucho – słuchając poziomów z włączonym i wyłączonym (pominiętym) kompresorem.

  10. Ja bardzo często miksując wokale, Jednym EQ przed kompresorem wycinam rezonanse drugim po kompresorze ubarwiam korektorem typu “PULTEC” i wąskim filtrem wycinam zawsze w granicach 12 – 13 khz ten tzn szelest Polskiej wymowy

  11. do tej pory dawałem korektor po kompresji, masakra – teraz dopiero widzę ile błędów popełniałem; dzięki za bloga – jest po prostu nieoceniony 😛

    • Cieszę się, że podoba Ci się blog. Korektor po kompresji nie jest koniecznie błędem. Wszystko zależy od sytuacji i celu, jaki chcesz osiągnąć.

  12. KeniMaster

    Straciłem 2 dni z życia :mrgreen: mixując nawet masterując kilka razy nad tym czemu mój wokal brzmi tak lekko słabo wyciągnąć jest bass,czemu płynie tak lekko i nieprofesjonalnie jakbym już w stereo wyciął 200-350Hz ponad javascript:grin(‘:roll:’)przęciętność.Wszystko przez to że zapiąłem filtr HPF jako oddzielny plugin na 1 miejscu na szynie potem używając 2 korektorów znowu odfiltrowałem to samo to może działać podwójnie jeśli odfiltrowuję to samo tylko 3x? 😯

    • Jak już raz coś odfiltrujesz (np. dół), to potem nie musisz tego robić po raz kolejny. Chyba że gdzieś po drodze dodałeś jakiś inny plug-in, który wygenerował przykładowo niskie pasma.

  13. KeniMaster

    Dodając używam zawsze dwóch korektorów bo w jednym nie mogę ogarnąć wszystkich częstotliwości bo za bardzo lubię ciepło analogowe nawet z wtyczek ale zawsze coś lepiej 😛

  14. KeniMaster

    Możesz wyjaśnić o co chodzi z Eq pasywny vs. aktywny,czym się różnią i które na czym stosować? 😀

    • Różnią się konstrukcją. Pasywne mają za zadanie podcinać lub odfiltrowywać dane pasma i nie dają Ci możliwości podbicia sygnału (z uwagi na pasywny układ). Natomiast aktywne dają Ci możliwość podbijania, ale mogą delikatnie degradować brzmienie. Te różnice dotyczą jednak wyłącznie sprzętu analogowego. Jeśli używasz wtyczek, to w ogóle sobie tym głowy nie zawracaj – możesz używać każdego rodzaju EQ na jakimkolwiek śladzie.

  15. KeniMaster

    Musi tak być ponieważ mając Eq pasywny w postaci wtyczki mogę zarówno podcinać jaki podbijać częstotliwości 😉 ale dzięki za info może się kiedyś przyda 😆

    • No bo to jest wtyczka 🙂 Niby pasywne EQ analogowe też dają Ci możliwość jakichś podbić, ale one się odbywają na trochę innej zasadzie niż standardowe za pomocą dedykowanego przedwzmacniacza wbudowanego w układ, ale w to nie będziemy wchodzić, bo zupełnie nie ma sensu 😉

  16. KeniMaster

    Sory że z deka spamuję pytaniami ale ciągle mam z czymś problem 🙄 sprawdź jak to gra bo ciągle mi tu czegoś brakuję co jest nie tak: za mało dołu,kompresja,panorama? Oceń.
    P.S podkład jest w mp3 320 kbts i lekko trzeszczy ale nie w tym sens pytania 😉

    http://sendfile.pl/25873/Track_1.mp3

    • Problem tkwi przede wszystkim w wykonaniu tego wokalu… Dopiero później dochodzą kwestie nienajlepiej dobranych poziomów (np. za cicho “bębny”), zbyt dużego pogłosu na wokalu, etc. Popracuj trochę nad artykulacją i punktualnością fraz (o ile to Ty nawijasz), bo to ma po stokroć większe znaczenie niż ilość dołu, kompresja czy panorama.

  17. KeniMaster

    Wiem ocb tutaj były dogrywane plecy,podbitki,dopsy grało to o niebo lepiej 😉 jednak problem z moim DAW był na grupach harmonii nawet po odpięciu wtyczek podkreceniu na full wyciszeniu głównych była cisza etc. Muszę zmienić na coś bardziej stabilnego Reaper 4 ma tak naprawdę spolszenie czy tylko ja nie mogę znaleźć w żadnej wersji langpack w folderze głównych żeby tam wrzucić polskiego langpacka :mrgreen:

  18. Sorry, że tak spamuję, ale czy jest to możliwe, że po zastosowaniu tych wskazówek mój vocal … brzmi jak przez radio ?? Nie aż tak do końca, ale jednak takie wrażenie mam odsłuchując za każdym razem ścieżek. Czy z czymś przesadziłem ? A może to wina mikrofonu – i dlatego tak to brzmi ?

    • Jak przesadziłeś (np. za dużo poodcinałeś filtrami), to możesz nawet sprawić, że będzie brzmiał (pasmowo), jakby dochodził z radyjka o wielkości pudełka zapałek, czyli będzie cienki, jak sama zapałka, że takiej analogii użyję. Prawdopodobnie ze wszystkim przesadziłeś. Zwróć uwagę na to, że w artykule jest non-stop podkreślane, że chodzi o delikatne podcinanie kilku newralgicznych punktów. I tylko wtedy, gdy jest potrzeba. Jak nie ma, to nic nie wycinasz. To nie jest ściąga, z której skopiujesz numerki (bo tak się nie da), tylko wskazówki dotyczące tego, gdzie można szukać najczęściej pojawiających się problemów. A jak chcesz sprawdzić, czy to rzeczywiście mikrofon nie domaga pasmowo, to wyłącz wtyczki i posłuchaj surowego mikrofonu, będziesz wtedy wiedział…

Zostaw komentarz