Odsłuch (monitoring), część 1.

Zadziwiające, jak mało uwagi poświęcane jest właściwemu odsłuchowi i warunkom akustycznym panującym w naszym studio, zważywszy na to, jak bardzo polegamy na tych dwóch elementach w procesie produkcji muzyki. Jeśli nasz system odsłuchowy (głośniki / monitory) nie działa tak, jak powinien w danym pomieszczeniu, to żadne inne porady i wskazówki na nic się nie zdadzą.

Porozmawiajmy więc o podstawowych zasadach monitoringu i technikach odsłuchowych.

Wybór Monitorów

Rynek jest wręcz przesycony przeróżnymi markami i modelami głośników studyjnych, co tylko świadczy o tym, że nie istnieje żaden faworyt, o którego posiadaniu marzyłby każdy nagrywający / miksujący muzykę. Kiedyś standardem w każdym studiu był model Yamaha NS-10M, a zaraz za nim Auratone. Dziś, coraz rzadziej się je spotyka, a trendy zmieniają się z roku na rok.

Na co zwracać uwagę przy wyborze monitorów?

Oto kilka rzeczy, o których warto pomyśleć wybierając odsłuch do swojego studia:

1. Nie kupuj głośników tylko dlatego, że ktoś inny takich używa.

Z głośnikami jest jak z gitarami – to, że Jimi Hendrix wielbił Stratocastery nie oznacza, że akurat Tobie by taki instrument pasował. Może kształt deski by Ci nie odpowiadał, może ciężar nie taki, może, może… Nawet jeśli Twój ulubiony realizator używa Genelców 1032A, jakie są szanse, że będziesz lubił ich charakter brzmienia? Monitory mają pasować TOBIE! To Ty ich będziesz używał, a nie Twoja platoniczna miłość… Każdy z nas słyszy inaczej i dlatego dopasowanie głośników do własnych preferencji (a czasem i do stylu muzyki, w którym się obracamy) oraz do pomieszczenia – jest kluczowe.

2. Posłuchaj monitorów zanim je kupisz.

Profesjonaliści, zanim dokonają zakupu swoich monitorów, zadają sobie trud przesłuchania dobrze znanych im utworów (czyt. wiedzą, jak dany utwór powinien brzmieć) na kilku systemach odsłuchowych, którymi są zainteresowani.

To w końcu poważny zakup, więc proponuję zaadoptować taki (profesjonalny) typ podejścia.

Jeśli udamy się do sklepu, gdzie możliwe jest odsłuchanie kilku monitorów, to czym mamy się kierować słuchając każdego z nich?

Dobre pytanie. Oto dobra odpowiedź:

    • Balans częstotliwości – spróbuj wychwycić, czy jakieś częstotliwości się zauważalnie wybijają bądź zanikają, w stosunku do innych. Posłuchaj jak brzmią talerze czy perkusjonalia w wysokim rejestrze, słuchaj stopy i basu w niskim zakresie, a wokalu, gitar i pianina w środku pasma.
    • Balans częstotliwości, a poziom głośności – upewnij się, że balans między częstotliwościami jest względnie zachowany niezależnie od poziomu, na jakim grają dane monitory. Taki balans nigdy nie jest idealnie zachowany, co ma związek z naturą ludzkiego ucha i trzeba o tym pamiętać – niskie i wysokie częstotliwości będą delikatnie podkreślane, proporcjonalnie do podnoszonego poziomu. Im mniejsza różnica, tym lepiej. Najłatwiej to sprawdzić ustawiając poziom na… bardzo niski. Zejdźmy tak nisko z głośnością, jak tylko to możliwe, ale żeby jeszcze słyszeć fragmenty granego utworu – powinniśmy słyszeć równiutki środek częstotliwości (zazwyczaj wokal nieznacznie ponad resztą fundamentalnych instrumentów). Jeśli na takim poziomie nadal słyszymy dudniący bas, to znaczy, że producent „dodał coś od siebie…” Radzę trzymać się z dala od takich modeli.
    • Wystarczający zapas głośności zanim głośnik zacznie przesterowywać sygnał. Upewnij się, że głośnik ma wystarczający dla Twoich potrzeb zapas poziomu. Wiele monitorów aktywnych ma wbudowany limiter, który wprawdzie eliminuje przesterowanie, ale z drugiej strony może stać na drodze odpowiednio głośnego odsłuchu.
    • W czasie testu, słuchaj materiału, który bardzo dobrze znasz. Musisz mieć jakiś punkt odniesienia dokonując porównań. Nic Ci lepiej nie pomoże niż muzyka, którą słyszałeś tysiące razy na przeróżnych odtwarzaczach i w różnych akustycznie pomieszczeniach. Preferowany format takich nagrań, to płyta Audio CD lub pliki Wav. Żadnych mp3, które są naznaczone stratną kompresją.

 

Pamiętajcie, że będziecie słuchać tych monitorów przez najbliższe lata, więc warto poświęcić dłuższą chwilę, by wybrać ‘ten’ konkretnie NAM odpowiadający model, nieprawdaż?

Istnieje też teoria, że każdego głośnika można się nauczyć i do niego przyzwyczaić, nawet jeśli nie jest profesjonalnym odsłuchem studyjnym. Ciężko się nie zgodzić. Słyszałem o miksach, które były wykonane w oparciu o odsłuch z mini-wieży stereo czy „profesjonalne” (ekhm… ironia, ma się rozumieć) głośniki komputerowe. I choć owszem, słuchając latami muzyki na takim systemie, można nauczyć się, jak dostosować swoje miksy, aby brzmiały konkurencyjnie, ale to tylko jedna strona medalu. Bo jak niby ocenić, co dzieje się w dolnym paśmie częstotliwości, jeśli w ogóle go nie słyszymy? (ba, nie słyszeliśmy go od lat…).

Monitory aktywne czy pasywne?

Sprawa wyboru odsłuchu nieco się komplikuje (żeby nie było za prosto) jeśli rozważamy zakup monitorów pasywnych, do których należy dobrać odpowiedni wzmacniacz. Takie parowanie głośników ze wzmacniaczami, to kolejne testy i porównania, które mogą zająć więcej czasu niż wybór samych głośników. Na chwilę obecną przyjmuję, że każdy z nas, myślący o zakupie monitorów, decyduje się na wersję aktywną (z już wbudowanym wzmacniaczem). Nie trudno się dziwić – producent takiego głośnika dba o to, aby napędzał go odpowiedni wzmacniacz. Dla nas oznacza to jedno zmartwienie mniej, a więcej czasu na tworzenie muzyki, bo przecież o to w końcu chodzi…

Ciąg dalszy:

Odsłuch, część 2
Odsłuch, część 3
Odsłuch, część 4

Zostawić komentarz ?

13 Komentarze.

    • Aktywnych. Obecnie Samson Rubicon R6A – tylko jakie to ma znaczenie? Tobie mogłyby zupełnie nie przypasować 🙂

    • maciejlesniak95

      tak się zastanawiam…Ostatnio dowiedziałem się jednej ważnej rzeczy i chciałbym zapytać Cię o jedną rzecz. Samson Rubicon R6A których używasz, ma bass reflex z przodu, prawda? Jeśli tak, to jak takie głośniki mogą być rzetelne, skoro membrana głośnika wychylając się do przodu jednocześnie powoduje zasysanie powietrza w bassreflexie, a co za tym idzie, niezgodność kierunkowości, czyli pewnego rodzaju oszustwo naszego słuchu. Co o tym sądzisz?

    • 1. Nie zagłębiam się w konstrukcje głośników, bo to nie moja działka. Liczy się dla mnie, że grało na tyle dobrze, że dało się na tym pracować. Nie zastanawiałem się nad tym, co się gdzie zasysa, bo nie ma to dla mnie znaczenia.
      2. Już jakiś czas używam innych monitorów, ale bynajmniej nie wybierałem ich pod względem tego, czy miały bassreflex z przodu czy z tyłu.

  1. Cześć, mam takie pytanie.
    Posiadam interfejs M-audio Fast track USB (http://www.mamut.net/riff/subdet125.htm). Ma on wyjścia głośnikowe po RCA. Chciałem troche poprawić sobie odsłuch, bo na razie korzystam z głośników komputerowych Creative. Zastanawiałem się nad zakupem głośników aktywnych M-Audio Studiophile AV40 II (http://www.m-audio.com/products/en_us/MAudioAV40.html) nie jest to rozwiązanie idealne ale jak na moją kieszeń nic lepszego nie znalazłem. Problem że głośniki pracują dopiero od 85Hz. I teraz moje pytanie, chciałbym dołączyc do tego Subwoofer, który zajął by się niskim pasmem ale nie wiem jak to podłączyć wszystko. Z interfejsu mam tylko 2 wyjścia po RCA (czerwony, biały), subwoofery maja najczęściej z tych tańszych bo dwa wejścia RCA, natomiast M-audio ma dużo różnych wejść ale nie wiem jak z niego wypuścić sygnał na Sub, a może zastosować jakąś przejściówkę że sygnał z interfejsu po jednym rozdzielonym kablu szedłby jednocześnie do monitora i suba ? Proszę o poradę. Pozdrawiam.

    • Wyjścia z interfejsu łączysz z Subem, a dopiero z niego wychodzisz na głośniki. Sub zajmuje się crossowaniem i wysyła odpowiednią porcję sygnału do poszczególnych głośników.

  2. Witam. Czy miał ktoś do czynienia z monitorami M-audio BX5 D2 ? Miałem je przez ok. miesiąc, ale w małym pokoju (ze złą akustyką) i nie mam żadnego porównania z innymi. Chce sobie teraz sprawić jakieś monitory i nie wiem czy wybrać te same czy inne w podobnej cenie.

    • Jeśli nadal planujesz pracować w tym samym pokoju, to na początek proponuję Ci się zająć choć trochę akustyką, bo w niezaadaptowanym pomieszczeniu żaden zestaw monitorów nie będzie brzmiał dobrze. A ten model na początek jest w miarę znośny.

  3. Witajcie, jestem na etapie kupna budżetowych monitorów i po wielu odsłuchach i porównywaniach na polu boju pozostały KRK Rokity 5 oraz Monkey Banana Gibbon 5. Pytanie bardziej techniczne czy róznica w ustawieniu podziału pasma (3kHz Gibbony vs 2,6kHz KRK) będzie miała istotne znaczenie dla miksowania muzyki gitarowej. W jakimś teście przeczytałem że Gibbony mają podział ustawiony w najbardziej newralgicznym punkcie dla gitar przesterowanych? Czy faktycznie taka różnica będzie znacząco wpływać na brzmienie przesterowanych gitar? Niestety nie miałem możliwości jednoczesnego porównania obydwu monitorów więc pytanie na razie czysto teoretyczne aby przemyśleć wszystkie za i przeciw:) Btw czy ktoś miał okazję testować obydwie pary tych monitorków i może podzielić się wrażniami?

    • Moim zdaniem to nie ma większego znaczenia. Czy crossover będzie na 2,6 czy na 3kHz, to jedne i drugie pasmo i tak usłyszysz bez problemu.

  4. Marcin Wojtaszczyk

    Takie pytanie mnie nachodzi – czysto akademickie. Monitory aktywne mają potencjometr głośności, drugi mamy w interfejsie.
    Na ile mocy pogłaśniacie monitory, a na ile interface przy odsłuchu.

    Wiem, że to pytanie, na które odpowiedź najczęstsza jest: “tak, żeby Ci dobrze gadało”, ale ciekaw jestem opinii. Czy są jakieś zasady optymalnego wysterowania sprzętu? Zakładamy, że monitory mocą mamy dopasowane do pomieszczenia, w którym odsłuchujemy.

    • Marcin Wojtaszczyk

      Mam na myśli proporcje głośności, np. monitory 50% zawsze, a interfejs 25-50%, itp.

    • Monitory zwykle mają jakąś skalę na potencjometrach (powiedzmy od -6 przez zero do +6). Wskazane jest ustawić je na wartość nominalną, czyli 0, bo taką producent uznał za optymalną, a głośność odsłuchu regulować wyłącznie z poziomu interfejsu.

Zostaw komentarz