Kompresja, część 5 [FILM]

Dziś kolejna część cyklu o kompresji. Tym razem dowiemy się gdzie, w torze sygnału wpiąć kompresor podczas miksowania i dlaczego. Miłego oglądania.
Igor.

Zostawić komentarz ?

20 Komentarze.

  1. Dzieki, fantastyczny material!
    Pozdrawiam

  2. Dziękuję również. Pozdrawiam

  3. Igor, robisz na prawdę porządną robote i na dodatek, bez zobowiązań – co dziś jest barrrrrdzo wielką rzadkością. 😉

  4. darekpiano

    Witam
    Dziękuję za porady, myślę dużo się nauczyłem 🙂
    Proszę o info, w jaki sposób “wychwycić” niechciany rezonans, np stopy, werbla itd?
    pozdrawiam

    • Przeszukać (przemieść) pasmo ze sporym podbiciem i wąskim Q. Jak usłyszysz, że w jakimś miejscu rezonuje na potęgę, to właśnie to miejsce podcinasz.

    • Potencjalnym problemem może być tu wyłapanie, kiedy “rezonuje na potęgę”. Przyznam, że jak początkowo zacząłem używać przemiatania częstotliwości, to i tak zawsze coś mi rezonowało ok 500-700Hz i wycinałem jak leciało z wielu ścieżek bardzo wąsko gdzieś tę średnicę 😉 Ot, taki chyba urok tej częstotliwości, że jakby rezonowała…

  5. darekpiano

    dziękuję za odpowiedź, będę testował..

  6. Cześć, z tydzień temu odkryłem tę stronkę, naprawdę super, konkrety, konkrety, a z tym zawsze jest problem(przynajmniej w Polsce). Mam pytanie – czy nazwałbyś kreowanie brzmienia EQ przed kompresją błędem? Wydaje mi się że to kwestia podejścia, ale specem nie jestem. Chodzi mi o to że np. w tej stopie można by chyba podbić tę górkę a ustawić odpowiednio dłuższy atak?
    I jeszcze: czy łączenie dwóch EQ(sensowne, a nie że jedno tłumi a drugie podbija to samo pasmo o 3 dB) stwarza jakieś “zagrożenia” – np. czy to bardziej namiesza w fazie niż jedno EQ, czy wyjdzie na to samo?

    • Kreowanie brzmienia EQ przed kompresja to niekoniecznie blad, jak mowisz – kwestia podejscia. Poki jestes swiadomy tego, co robisz, to nie ma z tym klopotu. Co do drugiego pytania, to zalezy jak bardzo bedziesz ingerowal w pasma. Mozesz nawet bardziej namieszac jednym EQ, jesli zastosujesz w nim ekstremalne wartosci.

  7. Dzięki za wyjaśnienie :]

  8. john mayer

    Zdradasz czary jak bruce lee:P

    Czy takie podejście sprawdzi się wg Ciebie podczas nagłośnienia? Monitory, FOH?

    • Ale co konkretnie? Przemiatanie celem odnalezienia rezonansów? Podcinanie pasm przed kompresją, a podbijanie po? Czy może coś jeszcze innego? Sprecyzuj pytanie.

  9. john mayer

    Sam schemat; wycinanie brudów -> praca nad szczytami i dynamiką -> kreowanie brzmienia

    Brzmi to sensownie…

    • Nie widzę powodu, dla którego nie byłoby warto wypróbować 🙂 Mnie na przykład tak uczyli, że warto w sali, w której ma się odbyć koncert, wycinać rezonanse graficznym EQ. A łatwiej je usłyszeć przemiatając spektrum. Można spróbować podpinając przed koncertem jakiegoś IPoda i puszczając dobrze brzmiący materiał. Dodatkowo, można też stroić szumem – jak kto woli. Potem, jak zespół się pojawi, to szybko na soundchecku zweryfikować co nieco. Dynamiki raczej tak nie ogarniesz schematem, chyba że wiesz, jak kto gra, co ma, etc. Ale bardziej i tak bym się skupił na tym, żeby już u źródła sami muzycy lepiej brzmieli, zamiast szukać czarów na stole… 😉

  10. Witam.Ostatnio na necie zetknęłem się z czymś takim jak “Różowy Kompresor”,i mam pytanie do Ciebie Igor,czy używasz tak skonfigurowanego kompresora a jeśli tak to czy mógłbyś coś więcej o nim napisać?..chodzi mi dokładnie o to jak zastosować dany filtr w obwodzie detekcji kompresora?..Pozdrawiam.

    • Nie korzystałem nigdy z tak skonfigurowanego kompresora. Dość sensownie opisane jest to przez Maćka Błachnio TUTAJ i TUTAJ.

Zostaw komentarz