Dlaczego Domowe Studio Nagrań?

Na początku był Chaos…

Istnieje kilka powodów, z których postanowiłem założyć własne studio.

Od blisko dziesięciu lat zajmuję się tworzeniem muzyki, ale zawsze miałem wrażenie, słuszne z resztą, że jakość nagrań, którą uzyskiwałem – była daleka od takiej, do której przywykłem słuchając muzyki z płyt czy w radiu… Jak wiele osób, pierwsze kroki w nagrywaniu stawiałem używając… dyktafonu.

Nie spodziewałem się cudów, chodziło jedynie o rejestrację pomysłów, które zazwyczaj mają to do siebie, że dość szybko ulatują gdzieś w niebyt. Potem był jakiś magnetofon dwukasetowy, którego marki nie byłem w stanie zapamiętać. Taki oto jamnik pozwalał na dogrywanie kolejnej partii do nagranego już materiału, można z przymrużeniem oka rzec, że uprawiałem wtedy “overdubbing”.

Z biegiem czasu pojawiły się w moim życiu jakieś rejestratory i w końcu nieśmiertelny Pecet. Od tego momentu zacząłem poważniej podchodzić do nagrywania i rozpocząłem długi proces przyswajania sobie powiedzmy, ‘profesjonalnych’ technik rejestracji dźwięku. Jako że nie miałem jakiegoś mentora czy kogoś, kto nakierowałby mnie na odpowiednie ścieżki – ogrom teorii i praktycznych metod musiałem przyswajać samemu, co oczywiście poskutkowało znacznym wydłużeniem się całego procesu.

Tyle słowem wstępu.

Czasy obecne

Śledząc internet, magazyny muzyczne i rozmawiając z ludźmi, można się naprawdę wiele nauczyć, ale czegoś mi w tym wszystkim zawsze brakowało. Mówię o przebywaniu w profesjonalnym studiu nagrań i podglądaniu zawodowców w ich pracy. To, moim zdaniem jest kluczem do osiągnięcia pewnego poziomu w sztuce produkcji muzyki. Teoria, teorią, jest niezbędna, ale najistotniejsze jest to, aby umieć ją przełożyć na praktykę i najlepiej pod okiem kogoś, kto robi to od lat i osiąga mniejsze lub większe sukcesy w tej dziedzinie.

Postanowiłem więc zapisać się na studia inżynierii dźwięku (kilka dni zajęło mi przejrzenie ofert wszystkich placówek zajmujących się kształceniem realizatorów dźwięku w Irlandii). Mam to szczęście, że w tym kraju, realizacja dźwięku jest przedmiotem bardzo popularnym. Ludzie tu mieszkający mają w genach talent do muzyki, więc potrzeba sporo młodych adeptów realizacji dźwięku, żeby tych muzyków okiełznać 🙂

Nie będę zanudzał o tym, jak świetną kadrę i niesamowity sprzęt miałem okazję poznać. Liczyło się dla mnie to, że każdą sobotę spędzaliśmy w studiu nagrań poznając od kuchni metody produkcji i realizacji muzyki. Podczas dwuletniego kursu nauczyłem się po stokroć więcej niż przez poprzednie lata i uważam, że nigdy jeszcze nie zainwestowałem lepiej swoich oszczędności.

Postanowiłem więc się z Wami podzielić swoją wiedzą

Zdaję sobie sprawę z tego, że nie każdy ma możliwość pójścia na takie studia, więc oto moja propozycja: jeśli chcecie posiąść wiedzę i umiejętności potrzebne do realizowania dobrze brzmiących nagrań, a nie wydać przy tym majątku, zróbcie następująco:

    • Załóżcie małe, własne, domowe studio i nagrywajcie w nim tak często, jak się da
    • Opanujcie do perfekcji techniki nagrywania i obsługi swojego DAW
    • Bądźcie na bieżąco z nowinkami technicznymi i angażujcie się w dyskusje na temat ogólnie pojętej realizacji dźwięku
    • Odwiedzajcie mojego bloga

Już nieraz słyszałem niesamowicie brzmiące nagrania, które jak się potem okazało, zostały zrealizowane w sypialni mieszkania w bloku na czwartym pietrze… To jest możliwe!

Era cyfrowej rejestracji dźwięku jest niejako zbawieniem dla fanów home-recordingu, ponieważ pozwala przede wszystkim zaoszczędzić mnóstwo funduszy, jak i uzyskać bardzo wysoką jakość nagrań, porównywalną z tą, którą oferują w pełni wyposażone profesjonalne studio nagrań. Chciałbym tu jednak zaznaczyć, że mimo zamykania się wielu tego typu placówek, nadal istnieją przesłanki, aby w nich właśnie nagrywać swój materiał, a przynajmniej jakąś jego część. Jakość oferowanych przez nie produktów jest bardzo wysoka, mamy możliwość pracy z doświadczonymi realizatorami, nagrywania w odpowiednio przystosowanych pomieszczeniach, itp. To nie podlega nawet dyskusji, ale spójrzmy teraz na bardziej realną stronę całej tej sytuacji – mało kogo stać na wynajęcie porządnego studia na okres powiedzmy tygodnia czy dwóch. Stawki są dość wysokie, a za te pieniądze można wyposażyć swoje własne studio w sypialni w niezły sprzęt i rozpocząć naukę sztuki nagrywania. W perspektywie czasu, to świetna inwestycja.

To słowa jednego z moich nauczycieli ze szkoły. Trudno się z nim nie zgodzić, prawda?

Spróbujemy więc razem zrealizować te założenia. Przygotujcie się na masę istotnych informacji, dużo pracy nad szlifowaniem poznanych technik i tak samo dużo pracy nad sobą (o dyscyplinie i nawykach wkrótce opowiem). Wpadajcie na bloga (lub dopiszcie się do listy), komentujcie, dyskutujcie, pytajcie i dołączcie do mnie w poznawaniu zakamarków audio..

To będzie ciekawa podróż.
Obiecuję.

Zostawić komentarz ?

23 Komentarze.

  1. witaj Igor, trafiłem na Twoją stronkę dopiero wczoraj, dla mnie rewelacja, jestem muzykiem i stawiam pierwsze kroki w realizacji dźwieku. Twoje filmiki bardzo mi pomagają. Cieszę sie , że dzielisz sie swoją wiedzą.
    Pozdrawiam serdecznie
    Tomek Bockowski
    http://www.myspace.com/gtcband
    gtcmanagement@gmail.com

  2. Witaj, Tomku!
    Cieszę się, że mogę pomóc.

    Sprawdziłem myspace GTC, bardzo ciekawy materiał.

    Pozdrawiam

  3. Anonymous

    Bardzo fajny artykuł 🙂 Opisujesz na swoich przykładach, dajesz rady co robić, czego nie, to mi sie podoba 🙂
    Pozdrawiam !!

  4. Miło mi, że Ci się podoba. Pozdrawiam

  5. Wojtek_Zen

    Tak samo jak poprzednicy… Dziękuję za tego bloga. Jest świetną baza wiedzy.

  6. Trafiłem na bloga kilka dni temu, a ponieważ interesuję się realizacją dźwięku i chcę zdobywać wiedzę w tym kierunku, dla mnie ten blog to naprawdę to, czego szukałem. Dziękuję 🙂

  7. Obym w zyciu wiecej osob takich jak Ty spotykał na swojej drodze moze nie doslownie bo wiadomo ze to tylko artykuły ale naprawde jestem pod wrazeniem wiedzy i tego ze chcesz sie nia dzielic z amatorami. Zajmuje sie wokalami w swoim domowym studiu no i duzo wyniosłem z Twoich opowiadan nawijam 4 lata i własnie dzieki takim blogom zwykły amator moze zanotowac postep w wybrzmieniu sladu chociaz jeszcze mam duzo znakow zapytania rozswietliłes w duzej mierze moja droge DZIEKOWA ZIOMUS POZDRO !!!! 🙂

    • Taki jest właśnie zamysł tego bloga!
      Dzięki za dobre słowo. Również pozdrawiam.

  8. Oj jak wielce żałuję tego, że dopiero teraz trafiłem na twojego bloga. Muszę nadrobić zaległości i zabierać się do lektury. Bardzo dziękuję za ogrom informacji 🙂
    Pozdrawiam.

  9. Witam
    Bardzo,bardzo,bardzo,bardzo Ci dziękuje za tą stronę.Dużo mi pomagają Twoje posty.Genialny blog będę go śledził cały czas.Rozmieszczę na forach gdzie jestem zarejestrowany link do Twojego bloga jeżeli nie masz nic przeciwko.Naprawdę warto nagłośnić ten blog ponieważ pomagasz i możesz pomóc wielu młodym,początkującym adeptom tej ciężkiej ale przyjemnej sztuki nagrywania!!Dzięki i szacuneczek 😉

  10. No to może takie banalne pytanie dotyczące sprzętu. Mam do kompa podłączony mikser Soundcraft Notepad 102 a do niego monitory KRK RP5 G2. A pytanie jest takie w jakiej kolejności Waszym zdaniem powinno się włączać sprzęt- komputer – potem mikser a na końcu monitory? Czy tez inaczej? A wyłączać to najpierw monitory potem resztę. Wiem, że to nie jest nagłośnienie dużej mocy ale kolejność włączania ma pewnie jakieś znaczenia dla żywotności sprzętu.

    • Zastanow się jak bedzie wygodniej do tego co i jak robisz i tak ustaw:). Dla monitorow to nie ma roznicy czy do kompa, miksera czy mp3 podlaczysz. Byleby pradu nie puscic do nich:D.

      Wygodniej to miec interface i mixer w DAW.

    • Remaztered

      Wg mnie uruchamianie:
      1. Mikser
      2. Komputer
      3. Monitory (glosniki)

      Przy wylaczaniu analogicznie od konca 3,2,1.

      Przypomnie jeszcze ze najlepiej jak wszystkie sprzety sa podlaczone do jednego gniazdka.

    • To może bardziej precyzyjnie:
      1. Hardware – mikser / interfejs (o ile potrzebuje zew. zasilania), outboard, zewnętrzne dyski.
      2. Komputer
      3. DAW
      4. Monitory

      Jak wspomniał Remaztered – przy wyłączaniu od końca.

      Warto też pamiętać o tym, żeby poziom odsłuchu mieć bardzo nisko ustawiony przy uruchamianiu swojego centrum dowodzenia wszechświatem, a dla kompletnego bezpieczeństwa dać przed uruchomieniem poziom monitorów na totalne zero. To samo radzę robić w momencie włączania i wyłączania +48v, przepinania kabli, etc.

  11. No to ja włączałem mikser po komputerze, no bo zawsze jednak karta muzyczna daje jakiś mały prąd, no ale pewnie masz rację,jak widać zawsze warto zapytać. A z gniazdkiem to muszę pozmieniać bo mikser mam do innej listwy w innym gniazdku podłączony. Dzięki za informację.

  12. Mam pomieszczenie ( 7 x 5 x 2,5 H) i szukałem informacji jak od podstaw zadoptować murowane pomieszczenie na studio nagrań. Zastosuję Twoje rady – są godne uwagi. Po zakończeniu prac prześlę materiały robocze i dzwiękowe. Obiecuję. Kazimierz

  13. Cześć

    Święte słowa Igor :)))

  14. Cześć 😉
    Mam takie pytanie, w jakiej kolejności włączyć sprzęt w studio, czy najpierw mikrofon lampowy na zewnętrzny zasilacz, później panel z preampem kompresorem i Eq, później interfejs wpinany na usb do laptopa jest okey ?:)

    • W tym artykule jest to wytłumaczone – rzuć okiem. Dodam tylko, że jeśli używasz mikrofonu lampowego, to musisz go podpiąć do zasilacza i go uruchomić na jakieś 30 minut przd rozpoczęciem nagrywania, co by się lampy odpowiednio nagrzały.

Zostaw komentarz